Dodaj do ulubionych

Prawo jazdy jeszcze raz

09.10.19, 16:41
Po 20 latach od zdanego egzaminu, postanowiłam jeździć. Dzisiaj miałam 2 godziny jazdy po mieście z instruktorem...i co? I wielkie g....
Znaki znam, ale co z tego? Zastanawiam się nad powtórnym kursem. To wyjdzie mi taniej od iluś tam jazd bo przy okazji odświeżę teorię, której mi brakuje...
Jak myślicie? Czy ktoś tak robił po długiej przerwie?
Edytor zaawansowany
  • heca7 09.10.19, 16:59
    Po co? To dopiero dwie godziny. Po 20 latach przerwy 2 godziny to za mało żeby ocenić umiejętności wink ruch drogowy jest teraz bardzo intensywny. Daj sobie więcej czasu i nie odpuszczaj na starcie.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • es.es1 09.10.19, 17:05
    Moje prawo jazdy już "nieaktualne" - nie rozumiem znaków, nie pamiętam. Mój instruktor dzis był trochę zszokowany bo : " jeszcze nie trafił mi się nikt kto całe dwie godziny ćwiczył jedno skrzyżowanie i nadal nie jest pewien jak jechać".
    Nangorsze, że to prawda... uncertain
  • 35wcieniu 09.10.19, 21:06
    Do rozumienia znaków to Ci nie jest potrzebny kurs od nowa tylko kodeks ruchu drogowego albo tablica ze znakami w internecie i przypomnienie sobie, no nikt za Ciebie nie zrobi, samo też się nie zrobi. Jak nie znasz znaków to od tego zacznij.

    --
    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
    - Ale jak przez głowę?
    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
  • stephanie.plum 09.10.19, 21:11
    no to ja mu się nie trafiłam!!!

    dodam, ale cicho, że egzamin na prawko zdałam od pierwszego kopa.
    tyle że wcześniej, wśród nocy, jeździłam "na kocią łapę", ćwicząc te wszystkie skrzyżowania.

    jejku, ile się mój mąż na mnie wtedy nawrzeszczał, to jego. ale zysk mój.

    oczywiście popełnialiśmy przestępstwo, i to wstyd, ale Ty prawko masz, więc spoko. ćwicz do skutku.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • andaba 13.10.19, 15:42
    Jakbym dwie godziny miała jeździć po jednym skrzyżowaniu, to zapomniałabym, które to hamulec.
    Zmień instruktora, dobrze ci radzę.
  • stephanie.plum 09.10.19, 20:17
    nie masz jakiegoś odważnego członka rodziny, który by się zgodził w godzinach mniejszego ruchu (np. trzecia w nocy...) pojeździć z Tobą po tym mieście?

    mnie "logika" pokonywania skrzyżowań wszelkiego typu oraz strategia zmiany pasa zajęły sporo czasu, i tu żadna wiedza teoretyczna nie pomoże, bo to trzeba, hm, przeżyć.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • berdebul 09.10.19, 21:51
    Bóg Cię opuścił? Nie zna znaków, po 2 godzinach nie wie jak jechać, puszczenie kogoś takiego bez dodatkowych pedałów czyli możliwości zatrzymania pojazdu, to proszenie się o kłopoty. uncertain
  • es.es1 09.10.19, 22:07
    Dlatego też rozważam ponowny kurs. Samobójcą albo zabójcą nie mam ochoty zostać.
  • jematkajakichmalo 09.10.19, 21:04
    Teorie to sobie sama możesz powtórzyć, po co wydawać kasę na jakieś kursy. Jak ktoś już napisał, zacznij jazdy od godzin nocnych. Moja eks bratowa tak zrobiła. Po rozwodzie była jakoby zmuszona na nowo nauczyć się jeździć. Prawko miała wtedy też już prawie 20 lat. Na początku jeździła w nocy, potem krótsze trasy w dzień i potem już normalnie.

    --
    "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
  • mysiulek08 09.10.19, 22:32
    prawo jazdy zrobilam tez tak mniej wiecej 20 lat temu, zdalam za pierwszym razem, spiewajaco, ale tez mialam duzo dodatkowych jazd i z exem przejechalam kilka razy trasy egzminacyjne (on za kierownica, nie ja), ale kierowcy to ze mnie nie bylo i nie bedzie, sztywnieje z nerwow jak wsiadam za kierownice, oczyma wyobrazni widze jak ktos we mnie wjezdza, albo jak nie wyrabiam zakretu, obled po prostu, dla bezpieczenstwa swojego i innych nie jezdze, choc lubie i samochody i jazde

    kilka razy pojechalam do pracy, wracalam raz czy dwa taksowka, przy jednym skrzyzowaniu oblewalam sie potem ze strachu

    probowalam, byly i dodatkowe jazdy i jazda po miescie noca (juz z prawem jazdy w kieszeni), instruktor sie dziwil dlaczego jazdy wykupuje itp

    owszem, jezdze... na polnocnej czesci panamericany i na pustyni...

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • eliszka25 09.10.19, 23:52
    Dobrze rozumiem, że po tym zdanym egzaminie nie jeździłaś samochodem przez 20 lat? Czyli właściwie nie masz żadnej praktyki. W 2 godziny jej nie nabędziesz. Teorię możesz spokojnie odświerzyć sama, przecież jak pójdziesz na kurs, to i tak będziesz musiała nauczyć się znaków i przepisów, więc możesz to zrobić i bez kursu. Żeby faktycznie zacząć jeździć, to potrzebujesz pewnie ze 20 godzin, a nie dwie. Przypomnij sobie teorię, wykup jazdy u innego i struktora i nie poddawaj się od razu. Instruktor, który się dziwi, że ktoś, kto nie jeździł przez 20 lat, gubi się na skrzyżowaniu, jest do niczego. On ma cię nauczyć, a nie dziwić się, że nie umiesz. Jak byś umiała, to byś nie potrzebowała instruktora.
  • iimpala 10.10.19, 11:26
    >przecież jak pójdziesz na kurs, to i tak będziesz musiała nauczyć się znaków i przepisów, więc możesz to zrobić i bez kursu

    tyle, że cena kursu, w ramach której są jazdy przecież, jest NIZSZA niz ta sama ilośc godzin jazd, wykupiona jako doszkalające.
    Nie opłaca się, po prostu.
  • kokosowy15 13.10.19, 16:36
    Spróbuj pojeździć po mieście na rowerze. Oczywiście tam, gdzie nie ma dróg rowerowych. Będzie podwójna korzysc: nauczysz się, kto ma pierwszeństwo a jak już zaczniesz jeździć samochodem będziesz zwracać większą uwagę na rowerzystów.
  • iimpala 10.10.19, 11:20
    tak, ja tak zrobiłam. Miałam długą przerwę, bardzo długą, kiedy rodzilam dzieci, siedziałam na urlopach i przeprowadziliśmy się do budynku tuz pod moja pracą więc nawet dojeżdżać nie musiałam. Kiedy więc potem znowu sie przeprowadzilismy to zachciało mi sie odświeżyć prawo jazdy. I szybko policzyłam, że bardziej opłaca się zrobic cały kurs od nowa. + takze odświeżenie teorii.
    Potem wzięłam jeszcze kilka jazd z tym samym instruktorem.
    Obcykałam z nim trasę do pracy - wiedział, że mam prawo jazdy. Zreszta zorientował sie na pierwszej jeździe bo ja nic nie mówiłam, to on spytał, czy już jeździłam.
    Czyli, inni uczyli sie trasy egzaminacyjnej a my jeździliśmy z domu pracy i odwrotnie.
    Kiedy wiec zdecydowałam się na samodzielną jazdę to juz znałam trasę na pamiec. Potem stopniowo rozszerzałam teren jazd, jakiś czas jeździłam też w nocy, kiedy jest mały ruch, po obcym terenie.
    Od tamtego czasu minęło 10 lat
  • cauliflowerpl 10.10.19, 11:55
    Jak Ci brakuje i teorii i praktyki, to to chyba najlepsze wyjscie.
    Bardzo mi sie podoba Twoje odpowiedzialne podejscie.
  • mikams75 10.10.19, 12:08
    teorie mozesz sama powtorzyc, znaki drogowe tez, to naprawde prosty temat, w necie jest mnostwo informacji, testow, jakies apki pewnie tez sa. Ja dalam rade po kilkunastu latach kilkoma lekcjami.
    Odradzam 2h na raz, na poczatku takie jazdy sa wyczerpujace wink
    Ale jesli uwazasz, ze kurs wyjdzie ci taniej i faktycznie tyle jazd potrzebujesz, to czemu nie. Ja tez sie nad tym zastanawialam, ale szybko doszlam do wniosku, ze tak zupelnie to sie nie zapomina. A po zdanym egzaminie nie prowadzilam auta nigdy przez te lata.
  • alicia033 10.10.19, 12:22
    Od paru lat, żeby szkoła nauki jazdy mogła cię w ogóle zapisać na kurs musisz mieć założony w urzędzie tzw. Profil Kandydata na Kierowcę - podaje się m.in. kategorię prawa jazdy, na którą chcesz zrobić uprawnienia.
    Sprawdź (zadzwoń do urzędu), czy mając już prawo jazdy na kat.B jest w ogóle możliwość założenia takiego profilu.

    --
    45rtg o muzykach:
    "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
  • pulower8 13.10.19, 15:28
    Dokładnie to samo miałam napisać. Ja na miejscu autorki spróbowała sie dogadać z instruktorem (tym albo innym) ze weźmie np 10 H jazdy i jaką stawkę jej może za to zaproponować.
  • iimpala 13.10.19, 19:50
    ale może jedno drugiego nie wyklucza bo ja np. decydujac sie na kurs, od razu powiedziałam, że mam prawo jazdy i egzaminu zdawać nie będę.
    Nikt nie robił przeszkod.
    "Dogadywanie" z instruktorem wspominam jak najgorzej. Nie dośc, że stawka była nieoplacalna to i korzyśc niewielka. W końcu musiałam zablokować nr telefonu instruktora bo wydzwaniał do mnie jeszcze jakiś czas po tym, jak zamilklam - widocznie łatwa kasa była necąca.
    Poza tym, prywatne jazdy musisz robić swoim samochodem (w zasadzie - czyli bez kombinowania), instruktor zabiera swoją "L" co najwyżej.
    Lepiej iśc do szkoły i zapytac.
  • koko8 13.10.19, 17:02
    Po 20 latach bez praktyki masz prawo niczego nie pamietać i 2 godziny za kierownicą to za mało, żeby cokolwiek sobie przypomnieć. Nie poddawaj się, tylko ćwicz z instruktorem i żmudnie utrwalaj imiejętności. Kiedy przypominam sobie samą siebie, jak 20 lat temu wyjechałam na ulice z nowiutkim prawem jazdy, to dzisiaj mam wrażenie, że kompletnie nie umiałam jeździć. Na pewno kurs mnie tego nie nauczył, tylko praktyka. Myślę, że po roku codziennej jazdy będzisz królową szos smile
  • tifa_lockhart 13.10.19, 17:08
    Moja siostra(nie jezdziła 10 lat) poszła na dodatkowe jazdy z instruktorem.
    Potem krótkie jazdy z mężem. Teraz śmiga bez problemu.
  • wiarusik 13.10.19, 17:10
    dobra szkoła jazdy warta jest wydania większych pieniędzy. mój instruktor dawał mi praktyczne wskazówki, których używam po dziś dzień. zrób co masz zrobić, bo jeśli sama się zabijesz to ci wybaczymy, ale jeśli zabijesz innych uczestników ruchu to samosąd byłby wskazany.

    --
    Soulfy (Brasil)
    The Gazette (Ugly)
    Kabanos (Czołg)
    DESURABBITS behind the scenes

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka