Dodaj do ulubionych

Szaleństwo rodziców?

09.10.19, 19:02
Zobaczcie na fotkę, którą wkleiłam.
Naprawdę niektórym rodzicom odbija.
https://www.wykop.pl/cdn/c0834752/595839385977594643785578_auaU3RWwJxs2PITn3vYqtSXl3VWiK7YA.jpg

Edytor zaawansowany
  • tojamarusia 09.10.19, 19:05
    Od kiedy matura jest płatna?

    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
  • milka_milka 09.10.19, 19:05
    Mnie w tym zdumiewa tylko opłata za maturę. Za co?
    A za studniówkę rok temu płaciłam bodajże 450 zł za ucznia i 300 za os. towarzyszącą.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • mama.nygusa 09.10.19, 20:37
    Milka skad ta cena, gdzie byla studniowka, co oferowano w tej cenie?
    Kurcze, bal sylwestrowy, z orkiestra i swietnym menu kosztuje 400 za pare!

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • mia_mia 09.10.19, 20:41
    Gdzie, w remizie?
  • mama.nygusa 09.10.19, 20:47
    A w zyciu! piekny,nowy dom weselny.Dziala 2 lata, a wesela zapisane na najblizsze 4 lata.Swietny wystroj, doskonala obsluga, no i menu.Bajka.Bylam tam najpierw na weselu, a pozneij powtorzylam z sylwestrem.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • mia_mia 09.10.19, 20:53
    Normalnie 400 zł to raczej cena za osobę i to w przeciętnym miejscu, przynajmniej w Warszawie i okolicach.
  • mama.nygusa 09.10.19, 20:54
    To faktycznie drogo, 400za osobe.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • mebloscianka_dziadka_franka 10.10.19, 09:49
    Na szczęście nie każdy mieszka w Warszawie...
  • mia_mia 10.10.19, 12:22
    A myślisz, że w innych dużych miastach czy popularnych miejscowościach turystycznych jest taniej niż w Warszawie?
  • conena 15.10.19, 11:09
    mia_mia napisał(a):

    > Normalnie 400 zł to raczej cena za osobę i to w przeciętnym miejscu, przynajmni
    > ej w Warszawie i okolicach.

    w Poznaniu warte zainteresowania miejscówki też tyle liczą za osobę. 400 złotych za parę to w Kościanie może.


    --
    Szumią jodły na gór szczycie, kocham disco ponad życie.
  • milka_milka 09.10.19, 20:49
    400 za parę? Gdzie?
    A studniówka była w jednym z warszawskich hoteli.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • mama.nygusa 09.10.19, 20:53
    No z checia bym pokazala sale, no ale nie moge, bo zdradze w jakich okolicach mieszkam smile Sala jest na wsi, jakies 25 km od duzego miasta, i to glownie miastowi robia tam wesela.Sala ma takie powodzenie, ze buduja obok blizniacza.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • czekoladazkremem 10.10.19, 09:35
    Mieszkam na wsi pod Warszawą, też pełno tu sal weselnych o różnym standardzie, w najtańszej Sylwester kosztuje 300zł od osoby. Z ceną 400zł za parę nie spotkałam się nigdy.
  • misterni 10.10.19, 18:14
    W okolicach Warszawy nie znajdziesz takiej ceny. Ale już w pobliżu Wrocławia, Krakowa, Opola, Zamościa, Rzeszowa , jak najbardziej.

    --
    Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
    Misterni
  • droch 10.10.19, 21:38
    > Za co?

    No, żeby zdał big_grin
  • anika772 09.10.19, 19:10
    A co to za bullshit? Opłata za maturę?!
  • raczek-nieboraczek 09.10.19, 19:29
    matura międzynarodowa jest darmowa ?
  • asia_i_p 10.10.19, 17:23
    Nie jest, ale też nie kosztuje 200 zł tylko 2000 zł z haczykiem, więc to nie o nią chodzi.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • mid.week 09.10.19, 20:01
    jak zaplaci to zda? wink
  • aaa-aaa-pl 09.10.19, 20:11
    A może to taki skrót myślowy- jakaś impreza po maturze.Stąd - koszt.
  • ichi51e 10.10.19, 13:27
    No wlasnie moze jakies przekaski/napoje...?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ira_08 10.10.19, 16:49
    200 zł za przekąski i napoje?
  • memphis90 10.10.19, 17:58
    Może jeszcze ołówek dają...? Albo serwetki....?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • jeanny1986 15.10.19, 08:49
    Na mojej maturze były drożdżówki i woda wystawione. Za 80 zł od osoby "za maturę" a to było naście lat temu. Więc z inflacją akurat tongue_out
  • iwoniaw 09.10.19, 20:12
    Co to jest konkretnie "opłata za maturę"?


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • 45rtg 09.10.19, 20:15
    tifa_lockhart napisał(a):

    > Zobaczcie na fotkę, którą wkleiłam.
    > Naprawdę niektórym rodzicom odbija.
    > https://www.wykop.pl/cdn/c0834752/595839385977594643785578_auaU3RWwJxs2PIT
> n3vYqtSXl3VWiK7YA.jpg

    Zapłąciłbym 400 i wysłał dziecko na studniówkę, skoro tyle kosztuje smile
  • iwoniaw 09.10.19, 20:24
    Nie oferują takiej opcji, jak widzisz na załączonym obrazku.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • karme-lowa 09.10.19, 20:32
    Co jest w tej opłacie maturalnej?
  • iwoniaw 09.10.19, 20:38
    Też o to wyżej pytam, bo mnie zdziwiła ta opłata.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • jasnoklarowna 09.10.19, 20:50
    Nie wiem za co ta opłata, ale pamiętam że za moich czasów była jakaś składka i za to kupowane herbaty, chleb itp i w czasie matur mamy ochotniczki robiły kanapki piszącym i komisji. I roznosily po sali gimnastycznej. Ale to stare matury były i się chyba 6 godzin pisało.
    Plus jakieś ciastka dla komisji na ustnych.
    Może coś w ten deseń? Choć kwota duuuuża nieco
  • karme-lowa 09.10.19, 20:55
    jasnoklarowna napisała:

    > Nie wiem za co ta opłata, ale pamiętam że za moich czasów była jakaś składka i
    > za to kupowane herbaty, chleb itp i w czasie matur mamy ochotniczki robiły kana
    > pki piszącym i komisji. I roznosily po sali gimnastycznej. Ale to stare matury
    > były i się chyba 6 godzin pisało.
    > Plus jakieś ciastka dla komisji na ustnych.
    > Może coś w ten deseń? Choć kwota duuuuża nieco
    200 zl od łebka za kanapki? Toćby 3 porządne obiady z deserem zjedli 🙄.
  • iwoniaw 09.10.19, 21:04
    Teraz na maturze nie wolno zdającym podawać żadnego jedzenia. Mogą mieć butelkę z wodą mineralną oryginalnie zamkniętą.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • morekac 10.10.19, 10:47
    >Nie wiem za co ta opłata, ale pamiętam że za moich czasów była jakaś składka i za to kupowane herbaty, chleb itp i w czasie matur mamy ochotniczki robiły kanapki piszącym i komisji. I roznosily po sali gimnastycznej. Ale to stare matury były i się chyba 6 godzin pisało.

    Teraz siedzi się w sali ze 3h i wtargnięcie rodziców z kanapkami maturę unieważnia.
    Jest przerwa, można ewentualnie się posilić, jeśli pisze się coś po południu.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • 45rtg 10.10.19, 09:55
    iwoniaw napisała:

    > Nie oferują takiej opcji, jak widzisz na załączonym obrazku.

    A to już jest ich problem.
  • aerra 09.10.19, 20:44
    Jakie znowu koszty matury?

    Studniówka ok, w zależności od standardu mogą być takie koszty, ale co to znaczy "koszty matury"?

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • lokalna77 09.10.19, 20:59
    Sławek lubi wrzucać fejki, kiedyś zamieścił "narodowe" slipy męskie z pyskiem wilka w miejscu przyrodzenia i jakimś bogoojczyźnianym hasełkiem. Okazało się to przeróbką zwykłych gaci sprzedawanych w sieci.

    Tak, że ostrożnie z jego rewelacjami.
  • aerra 10.10.19, 09:52
    A to to jak się ma do kosztów matury?

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • ira_08 10.10.19, 17:00
    Dlaczego Sławek?
  • larix_decidua77 10.10.19, 08:59
    400 za osobę to nie jest normalna cena. Nawet wesela tyle nie kosztują. Chyba że w jakimś miejscu dla celebrytów. Chore, bo nie każdy jest zamożny. Chyba, że to jakaś elytarna prywatna szkoła dla dyplomatów czy coś w tym rodzaju.
  • milka_milka 10.10.19, 09:34
    Może i nie, ale np. w W-wie nawet studniówka w szkole nie jest o wiele tańsza. A na zewnątrz tyle kosztuje i co zrobisz?

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • larix_decidua77 10.10.19, 11:49
    Szczerze to nie wierzę, że tyle studniówka w Warszawie kosztuje. A jeśli prawda, to niech zrobią w Piasecznie czy innej pipidówie.
  • effka454 10.10.19, 12:20
    Tyle kosztowała studniówka od osoby w Michałowicach - koszt obejmuje jedzenie, dj, serwis foto i video i coś tam jeszcze, ale teraz już nie pamiętam.
  • milka_milka 10.10.19, 12:50
    Ależ możesz sobie nie wierzyć, ja wiem ile w zeszłym roku płaciłam. I bardzo się cieszę, że nie była w Piasecznie ani innej Pipidówce.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • mia_mia 10.10.19, 13:44
    Kuzynka miała niedawno i właśnie tyle kosztuje studniówka w Warszawie i nie sądzę, że i innych dużych miastach jest taniej.
    Tańsze są pewnie te w szkołach, ale nie wiem czy to nadal popularne.
  • gryzelda71 10.10.19, 09:44
    Opłata za maturę to owe kanapeczki, napoje w trakcie.
    Opłata za studniówkę jak to mówią wyje.... w kosmos.
  • mebloscianka_dziadka_franka 10.10.19, 09:51
    To sobie nieźle maturzysta poje kanapeczek za 200 zł... big_grin
  • morekac 10.10.19, 10:50
    kawior z szampanem chyba

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • aerra 10.10.19, 09:53
    ALe na maturze nie wolno kanapeczek i napojów - jedynie butelkę wody. Nie wiem z czym ta woda ma być skoro 200 zł za nią liczą.

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • gryzelda71 10.10.19, 09:55
    Nie wiem co wolno, a co nie. Zawsze zbierało się kasę na obsługę matury. Nie w tej kwocie, ale w tej szkole wszysko z górnej póki.
  • 45rtg 10.10.19, 10:03
    gryzelda71 napisała:

    > Nie wiem co wolno, a co nie. Zawsze zbierało się kasę na obsługę matury. Nie w
    > tej kwocie, ale w tej szkole wszysko z górnej póki.

    Jakie zawsze? W życiu o tym nie słyszałem, nie mówiąc już o osobistym doświadczeniu. Co tam jest do obsługiwania?
  • gryzelda71 10.10.19, 10:09
    No np ZA MOICH CZASÓW wink każdy uczeń miał kanapki i jakieś napoje, nauczyciele kawy herbaty. Dawno temu, ale tak było. Teraz tez się zbiera i u córki kilka lat temu była taka opłata.
  • 45rtg 10.10.19, 10:02
    aerra napisał(a):

    > ALe na maturze nie wolno kanapeczek i napojów - jedynie butelkę wody. Nie wiem
    > z czym ta woda ma być skoro 200 zł za nią liczą.

    Przecież to w ogóle albo rzeczywiście fejk, albo wyjątkowo głupie sępienie pieniędzy, bo za 200 od łebka to by chyba pomponiary dali radę zatrudnić, żeby dopingowały przy liczeniu delty z równania kwadratowego.
  • asia_i_p 10.10.19, 17:26
    Być może rodzice zdecydowali się im wrzucić coś do jedzenia między sesją ranną a popołudniową. Dalej jest to cena z kosmosu.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • effka454 10.10.19, 12:17
    Ktoś zastosował nienajszczęśliwszy skrót myślowy.
    Chodzi prawdopodobnie o składkę na kwiaty/prezenty dla nauczycieli, dyrekcji i kadry technicznej + np. foto książka z pamiątkowymi zdjęciami dla każdego ucznia + ewentualnie jakiś mały poczęstunek po apelu, na którym będą wręczane świadectwa.
  • bo_ob 10.10.19, 12:56
    effka454 napisała:

    > Chodzi prawdopodobnie o składkę na kwiaty/prezenty dla nauczycieli, dyrekcji i
    > kadry technicznej

    Absurd.
  • mama.nygusa 10.10.19, 13:57
    Ja pierdziele, 100 uczniow i mamy 20tys. .To jest chore.

    --
    bip.inowroclaw.pl/?cid=72759&bip_id=8677
    78,954,90zl tyle zarabia nauczyciel.
  • matacznik 10.10.19, 13:45
    effka454 napisała:

    > Ktoś zastosował nienajszczęśliwszy skrót myślowy.
    >
    Nawet jeśli jest tak jak piszesz (składka na kwiaty, fotoksiążkę, poczęstunek), a zwłaszcza jeśli nie jest, to nie jest to skrót myślowy, tylko próba sprzedania nieobowiązkowej składki jako obowiązkową.
    Przy takich kosztach studniówki moje dziecko prawdopodobnie by na nią nie poszło. Chętnie dam mu te pieniądze na dowolnie wybrany cel i jestem dziwnie pewien, że nie wybierze studniówki à la wesele.
  • milka_milka 10.10.19, 13:46
    Nie à Ła wesele, tylko bal. Bale tyle kosztują.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • matacznik 10.10.19, 13:59
    milka_milka napisała:

    > Nie à Ła wesele, tylko bal. Bale tyle kosztują.
    >
    Szkoda, że nie à la studniówka. Bo to zupełnie inaczej kosztowało, a i dekorowanie szkoły było ciekawym projektem dla uczniów, nie dla Komitetu Studniówkowego.
    Na szczęście to nie jest obowiązkowe i moje dzieci (a mam licealne) same zdecydują czy propozycje komitetów w ich szkołach będą dla nich atrakcyjne.
    Im więcej studniówek, na które przychodzi połowa maturzystów (in spe), tym szybciej dyrekcje zaczną przykręcać kurek komitetom studniówkowym. Bo na opamiętanie samych komitetów nie liczę.
  • iwoniaw 10.10.19, 14:25
    Im więcej studniówek, na które przychodzi połowa maturzystów (in spe), tym szybciej dyrekcje zaczną przykręcać kurek komitetom studniówkowym.

    Śmiała teza, zważywszy, że te komitety rekrutują się z Rady Rodziców, tzn. przedstawicieli klas najstarszych, a impreza jest w całości organizowana i opłacana przez rodziców, zaś dyrekcje są na te imprezy po prostu zapraszane (jak i pozostali nauczyciele), toteż nie bardzo mają jakikolwiek "kurek" do przykręcania.

    Zmiany mogliby wprowadzać jedynie rodzice maturzystów, gdyby od razu na etapie wstępnych planów mówili, co jest dla nich ok, a co wręcz przeciwnie. Tu z kolei mogłyby się zdziwić osoby z poglądami podobnymi do Twoich, bo nie jest powiedziane, że większość nie oczekuje właśnie balu z rozmachem i nie ma problemu z tym, by za to zapłacić. Ludzie są różni, wiesz.



    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • matacznik 10.10.19, 14:50
    iwoniaw napisała:

    > toteż nie bardzo mają jakikolwiek "kurek" do przykręcania.
    >
    Dyrekcje mogą powiedzieć, że studniówka ma się odbyć w szkole. Rodzice mogą sobie zrobić swój własny bal w dowolnym miejscu i terminie, ale oficjalna studniówka jest w szkole.

    > Zmiany mogliby wprowadzać jedynie rodzice maturzystów, gdyby od razu na etapie
    > wstępnych planów mówili, co jest dla nich ok, a co wręcz przeciwnie.
    >
    Zgadza się. Ale nie spodziewam się takiego działania, raczej olewanie sprawy, a na koniec prosta decyzja: płacę i dziecko idzie, lub nie płacę i dziecko nie idzie.

    > Tu z kolei mogłyby się zdziwić osoby z poglądami podobnymi do Twoich,
    > bo nie jest powiedziane, że większość nie oczekuje właśnie balu z rozmachem
    > i nie ma problemu z tym, by za to zapłacić.
    >
    Nikomu nie bronię rozmachu i płacenia.
    Nie mam też problemu (o czym pisałem) z wyłożeniem takiej czy innej kwoty. Po prostu położę ją przed dzieckiem, nie przed komitetem i to dziecko zdecyduje, czy woli za te pieniądze brać udział w studniówce, czy wydać je inaczej. I im droższa będzie studniówka, tym większa pokusa, by na nią nie iść.
  • iwoniaw 10.10.19, 15:13
    Dyrekcje mogą powiedzieć, że studniówka ma się odbyć w szkole.

    Z punktu widzenia dyrekcji jest to dodawanie sobie kupy obowiązków, z których już przez całe dekady są zwolnione. Już widzę ten pęd.
    Pomijam tu taki drobny szczegół, że w liceach w dużych miastach bywa po kilkanaście klas w roczniku. To są szkoły, w których lekcje (na których z założenia uczniowie siedzą na dudach w jednym miejscu i nie ma mowy o tańcach czy stołach z jadłem) odbywają się na zmiany. Studniówkę proponujesz wobec tego na ile tur rozłożoną? W moim własnym liceum sto lat temu właśnie z tego powodu przeniesiono studniówki "na miasto" - sala gimnastyczna była malutka, klas maturalnych zaledwie siedem (co i tak dawało ok. 250 osób, dolicz sobie grono pedagogiczne i osoby towarzyszące i robi się lekko licząc z pół tysiąca ludzi, niechby i "tylko" 400...)

    nie spodziewam się takiego działania, raczej olewanie sprawy, a na koniec prosta decyzja: płacę i dziecko idzie, lub nie płacę i dziecko nie idzie.

    No i zazwyczaj tak się właśnie dzieje. Powiem więcej: tak samo działoby się w przypadku studniówki urządzanej w szkole.

    Nie mam też problemu (o czym pisałem) z wyłożeniem takiej czy innej kwoty. Po prostu położę ją przed dzieckiem, nie przed komitetem i to dziecko zdecyduje, czy woli za te pieniądze brać udział w studniówce, czy wydać je inaczej. I im droższa będzie studniówka, tym większa pokusa, by na nią nie iść.

    Ależ ja się z tym zgadzam, ba - sama zamierzam zrobić identycznie, jak dziecko chce studniówki, to proszę bardzo, jak nie, to przecież nie zmuszę. Tylko że dla niektórych każda kwota wydana na studniówkę to pieniądze zmarnowane, a dla niektórych wprost przeciwnie - studniówka warta jest niemal każdej kwoty, więc to nie jest tak, że im droższa studniówka, tym więcej osób rezygnuje, bo tu powody są bardzo różne.

    A dyrekcja nie ma naprawdę żadnego interesu w tym, żeby urządzać studniówkę w szkole, za wszystko odpowiadać, a tym bardziej nie ma możliwości, by zmusić do udziału w niej kogokolwiek, kto takich imprez nie lubi i iść nie chce.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • matacznik 10.10.19, 16:46
    iwoniaw napisała:

    > Z punktu widzenia dyrekcji jest to dodawanie sobie kupy obowiązków,
    > z których już przez całe dekady są zwolnione. Już widzę ten pęd.
    >
    Zgadzam się. Ale była wątpliwość, czy dyrekcja ma narzędzia nacisku i to był przykład, że ma (tylko woli nie używać, bo dodałaby sobie pracy).

    > Studniówkę proponujesz wobec tego na ile tur rozłożoną?
    >
    Tam gdzie lekcje są na zmiany, to i studniówka może być na tury. Tur tyle, żeby móc się komfortowo bawić.

    > No i zazwyczaj tak się właśnie dzieje. Powiem więcej: tak samo działoby się
    > w przypadku studniówki urządzanej w szkole.
    >
    Nie mamy statystyk, ale wydaje mi się, że to strategia odosobniona. Większość idzie na studniówkę bez większej refleksji, bo "wszyscy idą".

    > Tylko że dla niektórych każda kwota wydana na studniówkę to pieniądze zmarnowane,
    > a dla niektórych wprost przeciwnie - studniówka warta jest niemal każdej kwoty,
    > więc to nie jest tak, że im droższa studniówka, tym więcej osób rezygnuje,
    > bo tu powody są bardzo różne.
    >
    Owszem jest. Bo powody są różne, ale jednym z nich jest cena, a rodzice nie ograniczają się do postaw skrajnych "każde pieniądze" / "żadne pieniądze", większość ma wrażliwość cenową położoną między skrajnościami.

    > A dyrekcja nie ma naprawdę żadnego interesu w tym, żeby urządzać studniówkę
    >
    To prawda.
  • milka_milka 10.10.19, 16:24
    Wiesz, miałam studniówkę w szkole, bardzo się cieszę, że moje dziecko nie musiało.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • 45rtg 10.10.19, 16:28
    milka_milka napisała:

    > Wiesz, miałam studniówkę w szkole, bardzo się cieszę, że moje dziecko nie musia
    > ło.

    Miałem studniówkę w szkole i nie widzę w tym nic strasznego, co chciałbym dzieciom oszczędzić.
  • milka_milka 10.10.19, 16:54
    U mnie było mocno tak sobie, szybko się ze znajomymi urwaliśmy na imprezę.
    Żadnych osób towarzyszących z zewnątrz, zabawa do 22.00. I jeszcze parę drobiazgów.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • matacznik 10.10.19, 16:47
    milka_milka napisała:

    > Wiesz, miałam studniówkę w szkole,
    >
    Ja też. Było fajnie.
  • dziennik-niecodziennik 15.10.19, 11:06
    ja też.
    było super.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • hanusinamama 10.10.19, 13:31
    Ja sie zatsanawiam skąd te ceny studniówek?? Impreza troche jak wesele, sale te same. I teraz nagle cena za "talerzyk" znacznie wyższa. Zwykłe zdzierstrstwo...
  • gryzelda71 10.10.19, 13:33
    E nie, bo jakaś oprawa muzyczna i fotograf na weselach oddzielnie, a tu chyba wliczony.
  • hanusinamama 10.10.19, 18:24
    Co ty gadasz z fotografem i orkiestrą tyle nie wyjdzie za talerzyk....w życiu. Dla ludzi ktorzy maja mniej kasy to sa naprawde duze pieniądze. A za chwile dziecko idzie na studia i kolejne wydatki...
  • mia_mia 10.10.19, 13:41
    W cenie są pewnie atrakcje (dj, fotograf, dekoracja sali) plus płaci się za zaproszonych nauczycieli.
  • hanusinamama 10.10.19, 18:24
    A na weselu płacisz za przystrojenie sali osobno?? nawet jak zapraszasz do tego 20 nauczycieli to skąd taka kwota??
  • iwoniaw 10.10.19, 18:34
    20? To chyba w jednej klasie tylu uczy, może przez wszystkie lata więcej nawet (w I klasie moje dziecko ma aktualnie 16 przedmiotów, co najmniej 4 inne języki obce są też w tej klasie nauczane w nie-jego grupach, a te 2, na które chodzi, są też prowadzone na różnych poziomach, więc już w tej chwili mają z 25 nauczycieli...)


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • asia_i_p 10.10.19, 21:15
    Nigdy więcej nie widziałam na studniówce niż 20 nauczycieli, chociaz oczywiście zaprasza się więcej. Ja chodzę wtedy, kiedy muszę, jako wychowawca, właśnie po to, żeby nie generować kosztów i sporo ludzi tak robi, jest też część, która jak się jako wychowawcy nasłucha narzekań rodziców, jak to nauczyciele kosztują i że powinni sami sobie płacić, to potem się już nie da przekonać żadnymi wylewnymi zaproszeniami.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • hanusinamama 15.10.19, 08:51
    Ale to w kazdej uczy 20 innych? Ja miałąm 2 polonistki, 2 matematyków, historyczkę, geograficę, kilku od jezyków, 3 wfistów itd...
  • mia_mia 10.10.19, 19:04
    W szkole mojego dziecka, podstawówce (prywatnej, więc nie molochu z podziałami na grupy od pierwszej klasy ze średnio mniej niż 3 klasami na rocznik) jest prawie 70 nauczycieli. W dużym liceum kadra to pewnie grubo ponad 100 osób, a nadal chyba zaprasza się wszystkich i to grzecznościowo z osobą towarzyszącą (tak zapraszaliśmy w moim lo) więc jest 200 maturzystów i 200 „gości”. Oczywiście pewnie zdecydowana większość odmawia, bo to żadna atrakcja zmarnować wolny wieczór na studniówce, ale niech 25% plus czasem osoby towarzyszące przyjdzie i koszty rosną drastycznie.
  • iwoniaw 10.10.19, 19:21
    No dokładnie tak właśnie jest.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • hanusinamama 15.10.19, 08:52
    Nadal nie wyjdzie taka kwota. To jest jak z komuniami. Nagle za telzyk płącisz 200 zeta mimo ze tydzien potem np chrzest z takim samym menu to juz 150...
  • iwoniaw 15.10.19, 13:15
    No tu możesz mieć rację, ale nadal - jeśli są zmuszeni z przyczyn logistycznych robić studniówkę poza szkołą, to muszą korzystać z takiej oferty, jaka jest. I nie zrobią jej przecież w ramach oszczędności w październiku ani w kwietniu.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • filipianka 10.10.19, 13:35
    Ciekawe za co to 200? Woda z lodowca i sushi na ustnych?
    Dlaczego za parę to wychodzi po 300 za osobę? Zakładają że część przyjdzie bez osoby towarzyszącej i trzeba z nich doić po 400?
  • iimpala 10.10.19, 16:02
    koszty matury???
    kiedyś do matury sie uczyło, teraz placi sie za maturę...
    naprawdę...chyba nigdy niz zrozumiem tego "nowobogackiego" śmiesznego swiata januszów i grażyn..
    Ja miałam studniowke w szkole, w sali kolumnowej, grał szkolny zespół + kasety w przerwach. Kanapki i napoje przygotowywały mamuski. Po szkolnej imprezie poszliśmy do prywatnego mieszkania kolegi, z własnym żarciem i piciem. Impreza trwała do rana.
    Moi synowie mieli studniówki już w wynajetych knajpach. No ale też nie wzgladalo to jak wyżej...Po prostu każdy zapłacił swoją działke, i to raczej tyle, ile "osoba towarzysząca" powyzej. Żaden rodzic nie zgodziłby sie na zapłacenie takiej sumy.
    To nienormalne jest...
  • ichi51e 10.10.19, 16:08
    Moze to rok dzieciakow powtarzajacych mature? 50zeta za przedmiot...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • morekac 10.10.19, 17:59
    Maturę powtarza się bez powtarzania klasy.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
  • kokosowy15 10.10.19, 22:28
    Może w warszawskich szkołach tak jest. U nas koszt studniówki to 250, ale ze zorganizowano poza miastem, wzięło w nie udział jakieś 30% uczniów.
  • woman_in_love 10.10.19, 21:24
    tyle że pomyliło im się, bo przez przypadek oglądali na TVN Style cygańskie bale z USA.
  • feliz_madre 15.10.19, 08:56
    Nie wiem czym jest opłata za maturę, ale zakładając, że w szkole pisze ją około 100 uczniów robi się z tego gruba kasa...
  • iwoniaw 15.10.19, 13:25
    100 uczniów to raptem 3 klasy, podejrzewam, że przeciętnie może być tych maturzystów sporo więcej. Jeśli ta kwota "za maturę" to rzeczywiście pieniądze na opłacenie jakiegoś kateringu w przerwie dla zdających i innej wody i ciastek dla komisji, to powinno to być wcześniej ustalone ze wszystkimi zainteresowanymi i kwota nie powinna nikogo dziwić, bo albo się zgodzili na konkretne rzeczy, albo nie. Tu się oczywiście pojawia odwieczny problem "Jaś się nie chce składać" - do czego Jaś ma oczywiście prawo, każdy wszak może zdać maturę nie posilając się w przerwach i nie finansując herbaty dla komisji, zapewne taki właśnie "Jaś" wrzucił pisemko w net i ludzie się bulwersują, a w szkole Jasia mają problem, bo się im sypie logistyka.
    Ja jestem zwolenniczką jasnych sytuacji i uważam, że takie rzeczy powinny być ustalane wcześniej (no, tu akurat ustalają, mamy październik) - i jeśli spora grupa osób jest na nie, to optowałabym za całkowitą rezygnacją z takich atrakcji. Trudno, niech maturzyści siedzą o suchym pysku przez całe dnie/wyjdą sobie do pobliskiej jadłodajni/mamusia im obiad dostarczy w dwojakach, a komisja niech się napije wody z kranu albo swoją przyniesie. Jeśli wszyscy chcą, a jeden Jaś nie, to zorganizować to, co chcą wszyscy, a Jaś niech nie je, jego część na poczęstowanie komisji ciastkiem czy paluszkiem niech już wezmą na siebie pozostali. Tak to widzę.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka