Dodaj do ulubionych

Czy żyje Wam się lepiej niż 4 lata temu?

09.10.19, 19:13
Włączyłam właśnie telewizor (TVN) i usłyszałam takie pytanie. Związane one było z jakąś debatą przedwyborczą, ale dla mnie to nieważne, nie interesuje mnie polityka. Za to pytanie jest ciekawe, nawet je sobie powtórzyłam i jeszcze na nie odpowiedziałam smile.
Tak, żyje mi się o wiele lepiej niż 4 lata temu: zmieniłam jedną z dodatkowych prac, dziecko skończyło podstawówkę - ogólnie jest fajniej i lepiej smile, była jakaś tam podwyżka płac (nie za duża, ale jednak), mam fazę "uśpienia" choroby (i to jest w sumie najważniejsze), mam jakieś tam plany na przyszłość... no i 500+ big_grin.
To teraz zapytam Was: Czy żyje Wam się lepiej niż 4 lata temu?
Edytor zaawansowany
  • vasaria 09.10.19, 19:20
    Finansowo tak. Na co akurat ma wpływ upływ czasu i nabywanie doświadczenia. Psychicznie, dużo gorzej. Prowadzę działalność gosp i codziennie rano jak otwieram oczy zastanawiam się - co znowu wymyślił ukochany wódz ? Wciąż niepomiernie wpieniają mnie niehandlowe niedziele. Mam wrażenie, że cofamy się do czasów przedwojennych - przykład wczorajsze pitolenie śp Szyszki. Służba zdrowia mnie załamuje. Wizja emerytury przeraża(łaby) gdybym nie wzięła sprawy w swoje ręce. Ogólnie, Polska w 2019 totalnie mi się nie podoba uncertain .
  • ichi51e 09.10.19, 19:31
    Materialnie? Zdecydowanie!
    Szkoda tylko ze nie w ojczyznie sad

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • livia.kalina 09.10.19, 19:40
    W rym roku młodszy syn poszedł do państwowej podstawówki bo skończył prywatne przedszkole. To finansowo jest mi łatwiej. Żyje mi się gorzej bo Polska jest pełna nienawiści. Naszczute jest na przypadkowych ludzi, a to są konkretni ludzie, których znam. Chłopiec mieszkający na sąsiedniej ulicy, którego mama jest Polką a tata Egipcjaninem, ma w domu nauczanie indywidualne bo szkoła ( nasza rejonówka) nie jest w stanie ochronić go przed nękaniem rasistowskim. Syn moich przyjaciół, siedemnastolatek, gej, był zaczepiany na ulicy, obrażany, wyzywany. Koleżanka boi się o jego zdrowie i życie, nawet jak wychodzi rano do szkoły. Takiej nienawiści nie pamiętam nawet z czasów za komuny.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • kannama19 09.10.19, 20:30
    Matko, to gdzie Ty mieszkasz? Ja w Polsce B, w szkole syna Ukraincy, dwóch Afroamerykanów, kilka Romskich rodzin oraz dzieci mieszanych małżeństw polsko-arabskich...I wszyscy żyją!
  • delauras 09.10.19, 21:32
    Ty to już wymyślasz takie bajki że bracia Grimm mogą przy tobie się schować.
    Polska pełna nienawiści ?raczej w tobie jest pełno jadu i właśnie nienawiści.

  • livia.kalina 09.10.19, 23:28


    Dzieci popełniające samobójstwo z powodu podejrzenia o homoseksualizm, Kacper z Gorczyna i Dominik z Bieżunia- bajki. Zamordowany na oczach tysięcy ludzi, w tym małych dzieci, prezydent Adamowicz- bajki. Połamany obojczyk nastolatka na marszu równości w Białymstoku- bajki. Małżeństwo z materiałami wybuchowymi na paradzie równości w Lublinie- bajki. Zaiste- cały ocean miłości katolickiej zalewa Polskę. Szkoda, że niektórzy tego potopu nie przeżywają.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • 1matka-polka 10.10.19, 09:19
    To u niej normalka, to lewacki troll, nie ma sie czym przejmowac.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • livia.kalina 10.10.19, 13:16
    Jasne chłopie. Jak ty coś powiesz to już zawsze roztropnie.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • rozwiane_marzenie 10.10.19, 08:39
    Współczuję. U mnie jest jednak (chyba) bezpieczniej, jest dużo osób z Ukrainy, pracują, chodzą do szkół i nie skarżą się na żadne dręczenie ze strony Polaków. Nawet przeciwnie, mówią, że spotykają się z chęcią pomocy. Ostatni raz widziałam przejaw rasizmu jakieś 10 lat temu - wobec polskiego chłopca tyle, że mulata.
  • livia.kalina 10.10.19, 13:15
    W szkole są też dzieci z Białorusi ( w klasie mojego syna dziewczynka) i Ukrainy. Wiem, że dziewczynka w klasie syna nie doświadcza żadnych nieprzyjemności. Ale ten chłopiec, o egzotycznym imieniu i urodzie, z arabskim tatą - tak. Wiem, że jego mama bardzo się starała, żeby aż do tego nauczania indywidualnego nie doszło ( a to niegłupia osoba-lekarka) ale w końcu się poddała.

    --
    super_hetero_dyna:
    "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
  • nenia1 09.10.19, 19:41
    Powiem tak, jakbym nie oglądała telewizji i nie czytała mediów to tak, lepiej, ale też nie jakoś drastycznie, bo już 4 lata temu żyło mi się całkiem dobrze. Lepiej głównie z powodu "owoców" pracy własnej, czyli rozwój firmy, otwarłam drugi punkt, mam też bardzo ogarnięte pracownice, jestem z nich bardzo zadowolona. Życie osobiste układa mi się dobrze od lat, udany facet, udane dziecko, udane koty smile.
    Natomiast, no cóż, jestem przedsiębiorcą, czyli jak to mówią w pewnej reklamie wyborczej, jestem mniejszością, a o nią się nie dba. Sraczka legislacyjna jaśnie nam panujących powoli odbija mi się czkawką, i wygląda na to, że przedsiębiorcy jeszcze bardziej niż do tej pory staną się dojną krową na wszystkie "pińćsety". To nie jest kraj dla przedsiębiorczych ludzi, że tak sparafrazuję znany tytuł znanego filmu. Ale w sumie tak, jest mi lepiej, POMIMO tego co wyczynia ten rząd.
  • lauren6 09.10.19, 19:41
    Żyje. Ale to nie dzięki PISowi, ale mojej ciężkiej pracy.
  • ira_08 09.10.19, 19:44
    Finansowo tak - bo zmieniłam pracę, ale nikt mi złotem nie sypnął. Ale wszystko tak drożeje, że nie mam poczucia bycia dużo bogatszą.

    Psychicznie gorzej - mam wrażenie, że żyję w jakimś obłędzie i totalnym chaosie. Nie czuję się bezpiecznie ani stabilnie - i nie chodzi o pracę, bo tę wszędzie można stracić, ale brak poczucia stabilizacji państwa - choć idealnie nie było, człowiek się nie zastanawiał, czy w nocy nagle nie zakazali aborcji albo nie koronowali Rydzyka na króla, czy nie przejęli resztek wolnych mediów. Nigdy nie wiesz co wymyślą, a jak wymyślą, to czasem aż nie wiesz, czy wierzyć czy to sen - patrz zakaz edukacji seksualnej. Wszystko wokoło zmienia się na gorsze, ten chamowaty język, ten absurd, przy którym PRL wymięka, ta duszność, nagonka na każdego kto myśli inaczej - nie krytyka. Zwykła nagonka. Nawet zwykli konserwatyści są teraz "lewakami", jak nie rzygasz żółcią na osoby LGBT, feministki, Owsiaka, Tuska i Wyborczą toś lewak i wróg. Czuję się tym zwyczajnie zmęczona, jest duszno i źle.

    I wolałabym już zarabiać mniej, niż bać się, że na legalnej demonstracji oberwę kamieniem, a winni nie zostaną ukarani. Że kiedyś stuknie mi w zderzak jakaś kolumna rządowa i jeszcze mnie oskarżą o zamach. Że będę potrzebować antykoncepcji, ale jej nie dostanę. Że lekarz w imię "sumienia" odmówi mi wykonania badań prenatalnych. Więc ogólnie żyje mi się gorzej - kasa to nie wszystko, jeśli za torbę w kolorowe paski, ktoś może człowieka zaatakować na ulicy, bo się czuje bezkarny.

    Czasem żałuję, że mam naprawdę fajną pracę, którą uwielbiam (a na którą za granicą nie mam szans), bo bym się już pakowała.
  • mamablue 09.10.19, 22:09
    Chciałabym tylko, żebyś wiedziała, że podpisuję się pod tym w 100%
  • aerra 09.10.19, 22:23
    I ja też. Za wyjątkiem ostatniego - ja bym się już dwa lata temu spakowała, ale u nas to mąż nie chce się wyprowadzić z Polski (chociaż jak zniosą limit składek zus, to możliwe, że i u niego czarę przeleje, zobaczymy...)

    --
    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
    <*>
  • niu13 09.10.19, 23:41
    Podpisuję się.
    Mam wrażenie, że żyję w średniowieczu. W kraju, w którym od paru lat nie mogę nawet słuchać ulubionej Trójki ( dziś wieczorem- smuty księdza, jak w Radiu Maryja), włączyć TV publicznej. Najgorzej znoszę schamienie i upadek obyczajów. Smutno mi bardzo, a jakość życia bardzo mi się obniżyła.
  • rozwiane_marzenie 10.10.19, 08:43
    Wnioskuję, że mieszkasz w stolicy, tak? Oglądam czasami w telewizji to co się dzieje w Warszawie i przyznaję, że można być tym zmęczonym: ciągłe demonstracje, często agresja, a dla zwykłego człowieka przez to niebezpieczeństwo, korki... w takich momentach cieszę się, że mieszkam na moim zapupiu. Tu jednak jest bezpieczniej i "ciszej".
  • valla-maldoran 10.10.19, 11:14
    Podpisuję się wszystkimi kończynami.
    Ja się powoli pakuję. smile
  • mia_mia 09.10.19, 19:53
    Tak, ale dzięki sobie, bo taka kolej rzeczy, ale żyłoby mi się dużo lepiej , gdyby nie dobra zmiana. Więcej zostawałoby mi w kieszeni, nie myślałabym o emigracji, nie martwiłabym się o przyszłość dziecka, jeśli będzie chciało mieszkać w Polsce, nadal z dumą mogłabym mówić o sobie „jestem Polką” i wiele innych spraw prawdopodobnie wyglądałoby lepiej.
  • bistian 09.10.19, 19:56
    Znajomy sobie bardzo chwali, teraz pracuje za granicą i zarabia 4 razy tyle, firma mu pomaga w sprawach organizacyjnych, nawet dopłaca do mieszkania, wszyscy są zadowoleni, a znajomy najbardziej, bo żona, widząc, co się dzieje w kraju, zdecydowała się na wyjazd na stałe do męża z dziećmi.
  • julita165 09.10.19, 19:57
    Nie wiem. Z jednej strony zarabiam dużo więcej niż 4 lata temu i to na państwowej posadzie. Nie to że awansowałam, stanowisko mam to samo ale placa mi wyraźnie wzrosła. Z drugiej strony niby 4 lata temu syn był w prywatnym przedszkolu a teraz jest w państwowej szkole ale jak policzę ile płacę za jego rozmaite zajęcia dodatkowe to więcej wychodzi niż to czesne w przedszkolu. A i po drodze kredycik się trafił. Także finansowo mam mieszane uczucia. A poza finansami...bez zmian
  • chococaffe 09.10.19, 20:00
    Trudno powiedzieć. Odczuwam inflację, a żadnego benefitu/ bonusa od państwa nie dostaję. Boję się kolejnych ruchów obecnego rządu, galopującej inflacji, bezprawia, państwa religijnego. Dobrze, że chociaz dzieci z wieku szkolnego wyrosły.

    Z drugiej strony mam i poznaję nowych fantastycznych ludzi (a kontakty międzyludzkie są dla mnie ważne) , jestem względnie zdrowa, dostałam ciekawą "działkę" w pracy.
  • korniz 09.10.19, 20:12
    Tak ja mam pracę,maz ,syn tez.W tym roku byliśmy na 7 wyjazdach w Polsce i za granicą.Minusy ? Częsta zmiana pracy,ale zawsze cos sie szybko znalazlo. Ale to czy jestesmy zadowoleni to zależy od nas samych,jak ktos narzeka,bedzie narzekał nawet wtedy kiedy wygra w lotto.
  • kropka_kom 10.10.19, 10:54
    nie ma inflacji wielkiej nie histeryzuj
  • madami 10.10.19, 11:05
    Ja wiem ile wydaję w warzywniaku..... ceny żywności zrobiły się kosmiczne
  • tak_to_nowy_nick 10.10.19, 11:41
    nie łżyj
  • alicia033 09.10.19, 20:18
    Owszem.
    Far, far away.
    A away li i jedynie z powodu rozpierduchy, jaką Polsce zgotowała piss-partia.

    --
    www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=YFs7-MQ-sug
  • leni6 09.10.19, 20:26
    Nie, żałuję że nie spróbowałam wyjechać z kraju zanim urodziłam dzieci. Finansowo to podobnie, więcej zarabiamy ale i więcej wydajemy.
  • ewkadrzewka 09.10.19, 20:37
    Tak. Zyje mi sie lepiej, mimo, ze urodziłam dziecko nie musiałam wracać zaraz po macierzynskim do pracy, tak jak z poprzednim.Związane to jest i z podwyżką męża i za 500+. Czuje sie psychicznie lepiej bo nie stresują mnie już przeziębienia dzieci i szukanie opieki. Jestem zadowolona.
  • tol8 09.10.19, 20:39
    Nie. Cztery lata temu byłam zdrowa i zarabiałam więcej niż obecnie wynosi moja renta i 500+ razem. Cholernie mi z tym źle, tym bardziej że nie ma opcji powrotu do jakiejkolwiek pracy na razie.
    Z kolei mąż zarabia 2x tyle, ile cztery lata temu. Jemu pewnie żyje się lepiej

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • double-facepalm 09.10.19, 23:43
    Minimalna nijak nie wzrosła 2 krotnie przeź 4l, wiemy ze mąż ostro kombinuje jak zbić alimenty na dziecko z poprzedniego związku.
  • lauren6 10.10.19, 12:46
    Ale na panią sprzątającą cię stać, więc chyba nie jest tak źle? 😊
  • double-facepalm 10.10.19, 12:53
    No chyba ze zdrowiem i kondycja gorzej, parę lat temu w troll-wataskach chwalila się ze oprocz pracy podstawowej+dodatkowej sprząta jeszcze w weekend domy pod miastem. Niektórzy wolą sami posprzątać o ile mają siłę i czas.
  • joanna_poz 10.10.19, 12:59
    pani do sprzatania to tam pikuś i drobne przy podrozy do USA, a po zrealizowaniu 1-ego etapu juz jest planowany drugismile
  • cauliflowerpl 09.10.19, 20:40
    O tak. W zwiazku z wyborami 4 lata temu mojemu eksowi tak odyebalo na punkcie partii rzadzacej, ze przelalo to czare ogolnej goryczy i uznalam, ze z TV Republika nie wygram i czas przygotowywac ewakuacje.
    Od tamtej pory bardzo poprawilo mi sie samopoczucie, poczucie wlasnej wartosci, ilosc wolnego czasu oraz liczba i jakosc znajomych.
    Dziekuje Ci PiSie.
  • zosia_1 09.10.19, 20:41
    Ale to pytanie było w debacie w kontekście rządów tego rządu. Ukończenie szkoły przez dziecko i uśpienie choroby nie jest zasługą tego rządu
  • rozwiane_marzenie 10.10.19, 08:46
    Tak, na pewno tak było, ale ja nie usłyszałam nawet reszty tej wypowiedzi, tylko to pytanie. I dlatego też nie chcę go wiązać z polityką, tyko z tym jak mi się żyje. I tak też pytałam, wątek miał być lajtowy.
  • madami 09.10.19, 20:44
    Finansowo żyje mi się tak samo jak 4 lata temu, pod tym względem nie zawdzięczam nic ani temu ani poprzednim rządom, oba wywalały kolejne ustawy - buble niezrozumiałe nawet dla ekspertów i jakoś w tym gąszczu prawnym trzeba się poruszać, tak, pod tym względem PO=PIS. Nigdy nie miałam żadnych ulg, może kiedyś zapałałam się na ulgę podatkową na dziecko i zaraz mi ją zabrali bo za dużo zarabiam, Od państwa nie dostałam nic, chyba półroczny macierzyński ( albo krótszy - nie pamiętam) żadnego becikowego, nic. Za to chętnie od lat drenuje się moją kieszeń, moje dochody pochodzą z mojej pracy - czyli jestem dojną krową dla reszty. Jednocześnie od 4 lat we wszelkich przemowach jestem wykształciuchem, gorszym sortem i jakąś tam mordą, nie jestem katoliczką ale finansuję wierzenia innych ludzi ( którzy uważaja to za naturalne).
  • attiya 09.10.19, 20:46
    Nie
    Ceny wzrosły drastycznie, za tę samą kasę już nie kupię tego samego co 4 lata temu. 500 plus nie mam, bo nie złożyłam wniosku do tej pory na pierwsze dziecko. Podwyżki pensji zostały zjedzone przez wzrost cen. A jak dołożę do tego nienawiść, podzielenie narodu - tak na marginesie, nawet komunizm tak nie podzielił ludzi jak Kaczyński - to raczej wesoło w tym kraju nie jest.

    --
    Mrożona zygota w ciekłym azocie - bez wątpienia człowiek obdarzony "duszą nieśmiertelną". Niechciane dziecko księdza... no, to takie ni to, ni sio...
    redheadfreaq
  • crea.tura 09.10.19, 20:53
    Gorzej. Obecnie panująca władza zmieniła pewną dziedzinę prawa, w której pracuję, w sposób drastyczny. Chociaż założenia były słuszne, to niestety wykonane w sposób niechlujny, na szybko, na kolanie, byle jak, generalnie źle. I ta fuszerka jest teraz moją codziennością, w której muszę rzeźbić : ) O to mam do nich ogromny żal, że swoje zmiany (z którymi mogę się zgadzać albo nie) wprowadzają na szybko, w sposób niedopracowany, byle jak. Nie tak powinno wyglądać państwo, ja widzę swoją wąską dziedzinę i boję się, że nie tylko u mnie tak jest...
  • semihora 09.10.19, 20:58
    Nie. Mnie się żyje gorzej. Nie mam tylu pieniędzy. I w ogóle, ale nie będę się o tym tu rozpisywać.

    --
    Zawsze znajdą się Eskimosi, którzy wypracują dla mieszkańców Konga Belgijskiego wskazówki zachowywania się w czas olbrzymich upałów.
  • olena.s 09.10.19, 21:00
    Nie, nie żyje mi się lepiej.
    Mam tylko nadzieję, że uda mi się wykopasać dziecinę z kraju ze względów tak naukowych jak zawodowych i politycznych.
  • mirkad 09.10.19, 21:09
    Moja córka się na razie oburza - naciskam ją szczególnie na naukę języków, właśnie z tą myślą, że będzie mogła wyjechać i żyć gdzie indziej.
  • delauras 09.10.19, 21:34
    olena.s napisała:

    > Nie, nie żyje mi się lepiej.
    > Mam tylko nadzieję, że uda mi się wykopasać dziecinę z kraju ze względów tak na
    > ukowych jak zawodowych i politycznych.
    Może i ciebie ściągnie 😁
  • olena.s 09.10.19, 21:57
    A nie, ja nie mam zamiaru wieszać się u klamki następnej generacji. Ale myśl miła.
  • stephanie.plum 09.10.19, 21:07
    zdecydowanie tak, ale to akurat nie ma najmniejszego związku z układem politycznym.
    przeprowadziliśmy się na moją ukochaną wieś, do starego domu w starym sadzie, młody chodzi do dobrego przedszkola, mąż ma fajną pracę (a 4 lata temu nie miał), tylko zdrowie rodziny się sypie, co jest smutne.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • mirkad 09.10.19, 21:07
    Zdecydowanie nie.
    Finansowo i owszem, nie narzekam, ale to absolutnie nie zasługa "dobrej zmiany" tylko naszej (mojej i męża) ciężkiej pracy.
    Żle mi się żyje w kraju i społeczeństwie stworzonym przez PiS. Ogromnie cenię sobie poczucie wolności i niezależności, prawo do mojej własnej opinii i podejmowanie decyzji bez nakazów prawnych. Jestem za in vitro, nie przeszkadza mi LGBT, wolę po tysiąckroć sąsiada o ciemnej karnacji niż bezkarkowca-narodowca. Nie trafia do mnie tzw. patriotyzm w wersji PiS, mit żołnierzy wyklętych - mogłabym długo wymieniać. I tak gdzieś z tyłu głowy mi się kluje myśl, że tak powoli , małymi kroczkami zmierzamy do Republiki Gilead. Obym się myliła.
  • ginger.ale 09.10.19, 21:09
    Finansowo i lokalowo dużo lepiej.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • muchy_w_nosie 09.10.19, 21:12
    Tak, bo dziecko ma już 8 lat a nie 4.
  • bi_scotti 09.10.19, 21:24
    Jam jest happy person i optymista regardless ... wink no ale nie da sie ukryc, ze 4 lata temu bylam ... hmmm ... 4 lata mlodsza/sprawniejsza/piekniejsza big_grin 4 lata temu Trump dopiero zaczynal rozwijac skrzydla a dzis ... szkoda gadac - nie bylam u sasiadow od 4 lat i tego mi zal - lubie Amerykanow - jedno z najbardziej welcoming spoleczenstw swiata ale co z tego - do Trumplandu jezdzic nie bede - moja strata sad 4 lata temu polityka w moim kraju sie wyraznie poprawila, nadchodza wybory 21 pazdziernika i roznie (gorzej!!!) moze byc wiec sie obawiam ... Ogolnie te 4 lata jakos nie poprawily mojego (!) zycia ale ja i tak sie nie skarze, bo ... well ... by default I’m a happy person wink Cheers.


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka