Dodaj do ulubionych

Senior tuli maluszka

09.10.19, 21:50
W skrócie: w Poznaniu w jednym ze szpitali powstała inicjatywa o nazwie jak w tytule wątku, w ramach której seniorzy 60 plus będą tulić i opekować się noworodkami, których rodzice biologiczni akurat nie mogą w pobliżu.
Obiektywnie pomysł sam w sobie może nie jest zły, ale, będę szczera, ja, jako rodzic, nie chciałabym, aby podczas mojej obecności jakaś obca osoba (o ile to nie personel medyczny) zajmowała się moim dzieckiem. Szczerze mówiąc czułabym się jeszcze bardziej niespokojna. A co wy o tym myślicie? Myślicie, że będą prosić rodziców o zgodę czy raczej nie?
Poniżej link do artykułu
www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,25100510,w-poznaniu-seniorzy-beda-tulic-noworodki.html
Edytor zaawansowany
  • amsterdama 09.10.19, 21:55
    Muszą mieć zgodę rodziców. Nie wierzę, że coś takiego przejdzie- kto będzie odpowiadał za bezpieczeństwo dzieci?
  • arista80 09.10.19, 22:03
    W artykule jest napisane ze beda przechodzic badania lekarskie i rozmowy z psychologiem.
  • kamin 09.10.19, 22:20
    Szpital oczywiście. Tak samo jak w przypadku np. pielęgniarek tulacych dzieci.
  • majenkir 09.10.19, 23:08
    Pielegniarkom placa za "tulenie". Ja jako rodzic bym sie nie zgodzila.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • amsterdama 09.10.19, 23:14
    Ja też nie.
  • samawsnach 09.10.19, 23:40
    Pomysł o tyle chybiony, że jednak noworodki zazwyczaj ma kto przytulać. Ale byłby bardzo trafiony na oddziałach pediatrycznych, gdzie wiele takich maluchów (i nie tylko maluchów), którymi przez cały dzień zainteresuje się co jakiś czas tylko pielęgniarka.
  • turzyca 10.10.19, 05:04
    Zazwyczaj. A pechową mniejszość mamy w zadku.

    --
    Czajniczek Pana R.
  • ichi51e 10.10.19, 13:49
    Chyba o takich mowa w tym art bo jest mowa o rodzicach ktorzy nie moga byc w szpitalu z dzieckiem bo maja starsze dzieci...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • thea19 09.10.19, 23:41
    do tulenia porzuconych noworodków i niemowlaków to w którymś szpitalu czy sierocińcu szukano wolontariuszy, ponoć była gigantyczna kolejka chętnych
  • turzyca 10.10.19, 05:02
    Serio, wolisz, żeby noworodek leżał sam w łóżeczku, obsługiwany przez zabieganą pielęgniarkę w zakresie butli i pieluch niż żeby ktoś wprawny i zaufany go nosił, śpiewał piosenki, głaskał itd?

    Kurczę, ile to mówi o naszym społeczeństwie.


    --
    "Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach, dlatego myją te naczynia w krowim moczu."
  • amsterdama 10.10.19, 06:23
    Problem polega na tym, czy rzeczywiście „ wprawny i zaufany”. Nie sądzę, że tutaj będzie jakaś selekcja, bo kto miałby ją robić? Dostanie ochotnik ankietę do wypełnienia, w której napisze co musi i tyle. Sama idea jest dobra, jest wiele rozsądnych i ciepłych starszych pań, ale kto ten rozsądek będzie weryfikować?
  • ajaksiowa 10.10.19, 06:40
    Inicjatywa ,,Babcia Zastępcza,,👍

    --
    ,,Bóg dał nam Wolną Wole i Rozum,od Nas zależy co z Tym zrobimy,,
  • kamin 10.10.19, 07:07
    Wybrali 21 osób z tysięcy chętnych. Te osoby przeszły badania lekarskie, psychologiczne oraz przeszkolenie. Czego chcesz więcej?
  • kanga_roo 10.10.19, 07:50
    amsterdama napisała:
    kto ten rozsądek będzie weryfikować?

    czytałam o tym programie, to będą wybrani, przeszkoleni wolontariusze. nikt osoby postronnej bez badań, szkolenia i umowy pisemnej nie wpuści na oddział szpitalny! do tego rodzice jak najbardziej będą pytani o zgodę.
    byłam kiedyś z młodą w szpitalu, na sali młodsza nastolatka z mamą, moja czterolatka ze mną i dziewczynka poniżej roku, sama. płakało biedactwo cały czas, zajmowałyśmy się nią ile się dało, ale jednak nie tyle, ile mogłaby się zająć osoba dodatkowa.
  • piekna_remedios4 10.10.19, 10:31
    >dziewczynka poniżej roku, sama.

    sad sierota czy rodzice mieli w odwłoku?

    --
    Cien años de soledad
  • kanga_roo 10.10.19, 11:35
    mieli w odwłoku. dostali opier.. od pielęgniarek, kiedy się pojawili, i potem jedno z nich z dzieckiem już było, więc może jakoś tam rokowali. ale taka trochę patologia jednak.
  • kamin 10.10.19, 11:37
    Podobnie. Byłam w szpitalu ze swoim synem. W sąsiednim boksie chłopczyk kilkumiesięczny. Matka lat na oko 17-18 wpadała do niego w odwiedziny co 2-3 dni. Dzieckiem najwięcej zajmowała się rodzina drugiego malucha z tego boksu, czasem pielęgniarki późnym wieczorem go trochę tuliły jak płakał.
  • ichi51e 10.10.19, 13:50
    Wystraczylo przeczytac zalinkowany artykul - zglosily sie setki wybrano 21 osob

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • slonko1335 10.10.19, 08:03
    a ja bym z kolei wolała żeby moje dziecko było przez kogoś zaopiekowane niż leżało samotnie w łóżeczku gdybym nie mogła z jakichś powodów przy nim być....oczywiście najbardziej bym chciała żeby szpital zatrudniał tyle wykwalifikowanego personelu żeby on to robił no ale nie oszukujmy się tak nie jest...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • berdebul 10.10.19, 09:15
    Te osoby będą przeszkolone. To nie będzie przypadkowy Kowalski, ktory akurat ma godzinkę czasu.
  • chlodne_dlonie 10.10.19, 10:32
    Doskonała inicjatywa - 'zastępcze babcie' na oddziale, odpowiednio przeszkolone i wybrane (owszem, to ważne), to super sprawa dla tych dzieciaków, przy których bliscy nie są w stanie dyżurować non-stop. Dobrze pamiętam tygodniowy pobyt na oddziale maluchów z moją niespełna wówczas trzylatką - na tej samej mini-salce był drugi maluch, 8 czy 9 miesięczny, cały czas sam.. Starałam się i jemu choć trochę pomóc, ale siłą rzeczy nie byłam w stanie poświęcić mu tyle czasu, ile by potrzebował sad Taka 'zastępcza babcia', która posiedziałaby przy łóżeczku, potrzymała za łapkę a w razie potrzeby na czas zmieniła pieluchę, byłaby strzałęm w dziesiątkę - popieram tę inicjatywę z całęgo serca smile


    --
    What we need, sustain, exhale and breathe again
    Stop and watch, don't complain
    Hope remains, we still have love (we are back to life)
    We are all insane
  • taki-sobie-nick 10.10.19, 23:20
    najbardziej bym chciała żeby szpital zatrudniał tyle wykwalifikowanego personelu żeby on to robił

    I wyższe składki też byś w tym celu najbardziej chciała płacić?

    Wykwalifikowana pielęgniarka ma ci tulić dziecię? A może lekarz ordynator?
  • slonko1335 11.10.19, 07:22
    tak mogłabym płacić wyższe składki jeżeli miałabym gwarancje odpowiedniej opieki, od dawna jestem za tym aby zlikwidować nfz i sobie opłacać indywidualnie ubezpieczenie...i tak za wszystko prawie płace mimo, ze zdzierają za mnie składki a jak przyjdzie co do czego to muszę iśc do lekarza prywatnie, wyniki zrobić prywatnie, itd.

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • ichi51e 11.10.19, 08:03
    Ale przeiez te osoby beda przeszkolone! Beda bardziej profesjonalnie tulic niz rodzice

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • slonko1335 11.10.19, 08:07
    i powinny być normalnie zatrudnione, mieć robione odpowiednie badania okresowe i dostawać za to pieniądze - tak wiem rozmarzyłam się...nie miałabym nic przeciwko takiemu wolontariuszowi skoro to tylko bajanie

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • mia_mia 11.10.19, 09:43
    Byłam wolontariuszem w szpitalu, na oddziale dziecięcym, musiałam mieć szczepienie przeciwko żółtaczce i komplet badań, była rozmowa kwalifikacyjna, spisana umowa.
  • slonko1335 11.10.19, 09:49
    supersmile

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • kandyzowana3x 10.10.19, 10:24
    Zglosilo sie 160 tys chetnych do jednego szpitala w jednym miescie smile. Czy tylko mnie to zadziwilo? Moze warto byloby ta iniciatywe rozszerzyc o starsze dzieciaki, calkiem fajny pomysl i jak widac masa chetnych wolontariuszy
  • pade 10.10.19, 10:59
    Mnie nie dziwismile Jest sporo osób, które chciałyby zrobić coś dobrego, piesków się np. boją, albo mają alergię, wolontariat w hospicjum jest ponad ich siły w sensie psychicznym. A tu mają możliwość znów być potrzebni.
    Super inicjatywa!
    Aż się wzruszyłamsmile

    --
    "Na berge trzeba mieć wygląd i pieniądze🤣 Dla Ciebie jestem pani bergamotka77."
  • kandyzowana3x 10.10.19, 11:09
    Az chcialabym sie dowiedziec ile wogole osob po 60tce mieszka w Poznaniu smile. Bo wyglada, ze wiekszosc sie zglosila.
  • konsta-is-me 10.10.19, 23:53
    Nie wierze w 160 tys chetnych , nawet w wielkim miescie, chyba cie wyobraznia poniosla o 5 zer...
  • mia_mia 10.10.19, 11:01
    Spośród tylu chętnych mogli wybrać emerytowane pielęgniarki, opiekunki i inne zaufane osoby.
    W szpitalach miesiącami są dzieci porzucone, z rodzin patologicznych, a także zdrowych, gdzie rodzice muszą pracować, zajmować się rodzenstwem, a mieszkają daleko.
    Widziałam niedawno zbiórkę na operację jakiejś dziewczynki, matka pisała, że o wynikach poprzednich dowiadywała się telefonicznie, bo nie mogła zostawić dzieci z babcią, która była niebezpieczna dla otoczenia.
    W końcu nianie to też obce osoby, które tulą, noszą, głaszczą, a czasem i całują nasze dzieci.
    Maluchy miesiącami zalegające w łóżeczkach mogą latami odrabiać zaległości spowodowane brakiem stymulacji, więc idea słuszna.
    Świadomość, że dziecko jest samo z obcą osobą jest trudna, ale gorsza jest świadomość, że jest daleko i to jeszcze samo.
  • mama-ola 10.10.19, 11:41
    Być może wzorowali się na pomyśle z Kanady:
    www.kobieta.pl/artykul/w-kanadzie-polaczono-dom-dziecka-i-dom-spokojnej-starosci-efekty-sa-niesamowite
  • cruella_demon 10.10.19, 12:03
    Oczywiście, że będą musieli mieć zgodę rodziców. Ja bym się nie zgodziła.
    Noworodek który zostaje w szpitalu, to albo wcześniak albo bardzo chore dziecko, nie chciałabym, żeby jakaś przypadkowa osoba go nosiła.
    Natomiast uważam, że byłaby to doskonała inicjatywa na oddziałach pediatrycznych, gdzie są trochę starsze dzieci, a z kolei dużo więcej dzieci, do których nikt nie przychodzi.
  • kamin 10.10.19, 14:32
    Niekoniecznie noworodek musi być bardzo chory. Wystarczy, że matka ma jakiś poważniejszy problem zdrowotny i musi być leczona na innym oddziale po porodzie.
    Jeśli sama nie mogłabym się zając swoim dzieckiem, czułabym się o niebo spokojniejsza, wiedząc, że ktoś zareaguje na jego płacz.
  • mikams75 10.10.19, 12:22
    z noworodkami to slabo to widze, zazwyczaj i tak musza byc w inkubatorach, wieksza higiena itp. nie sadze, zeby rodzice sie godzili, poza tym po porodzie rodzice zazwyczaj maja czas na pobyt w szpitalu z noworodkiem.
    Sens wiekszy widze z nieco starszymi dziecmi i to nie w sensie przytulania ale animowania - poczytania ksiazeczki, zagrania w jakas gre, umilenia czasu dziecku znudzonemu chorowaniem.
  • kamin 10.10.19, 14:19
    Noworodki w inkubatorach? Po co?
  • mikams75 10.10.19, 15:45
    wczesniak to tez noworodek, poza tym niektorym jest potrzebny.
  • kamin 10.10.19, 21:54
    No ale piszesz "zazwyczaj noworodki są w inkubatorach". Rzecz w tym, że zazwyczaj nie są, tylko w szczególnych okolicznościach. Większość noworodków nie wymaga inkubatora. Nawet wcześniaki nie wszystkie go potrzebują. Mój wcześniak leżał w min całe dwie godziny.
  • mikams75 10.10.19, 23:21
    piszac "zazwyczaj" mialam na mysli te noworodki, ktore musza pozostac z jakiegos powodu w szpitalu dluzej niz mama.
    bylam kiedys ogladac oddzial intensywnej terapii dla noworodkow, wiekszosc byla w inkubatorach albo pod jakimis lampami, podlaczone do roznych sprzetow. Nie bardzo widze tutaj obca osobe, ktora mialaby sie nimi zajmowac, tulic.
    Zdrowe noworodki sa z mama i szybko wracaja do domu, nie potrzebuja obcej osoby do przytulania, nie zostaja bez rodzica w szpitalu.
  • taki-sobie-nick 10.10.19, 23:30
    A takiego delikwenta nie można trzymać za rączkę czy delikatnie głaskać?
  • mikams75 10.10.19, 23:36
    nie wiem, ale na tych oddzialach bardzo pilnuja higieny, matki pewnie wpuszczaja ale ja moglam pomieszczenie tylko przez szybe obejrzec, wiec nie wiem czy innych tak by wpuscili na glaskanie.
    I jak tak sobie mysle, ze gdyby to moj maluszek tam musial lezec, to bym sie nie zgodzila na glaskanie przez obcych niebedacych personelem medycznym. Ale nie mialabym nic przeciwko grze w chinczyka z moim kilkulatkiem.
  • taki-sobie-nick 10.10.19, 23:57
    to bym sie nie zgodzila na glaskanie przez obcych niebedacych personelem medycznym

    Przepraszam cię bardzo, ale personel medyczny nie po to kończył szkoły, żeby zajmować się głaskaniem.

    Czy gdyby owi obcy okazali się "szczegółowo przebadanymi osobami po specjalnym szkoleniu", czyli de facto tymi samymi ludźmi, kim są obecnie, to zgodziłabyś się?
  • mikams75 11.10.19, 00:01
    nie, nie zgodzilabym sie.
    A personel medyczny owszem glaszcze maluszki, zeby je uspokoic podczas roznych zabiegow.
  • taki-sobie-nick 11.10.19, 00:17
    PODCZAS zabiegów. Celem wykonania zabiegu.

    Nie głaszcze ich w przerwach, kiedy sobie leżą.

    Nie głaszcze ich ZAMIAST robić zastrzyki innym chorym.


    Zatem w razie potrzeby zatrudnij emerytowaną pielęgniarkę do głaskania. Chociaż może emerytowana też źle, bo straciła doświadczenie.

  • mikams75 11.10.19, 00:36
    pilas, nie pisz.
    Odnosze wrazenie, ze naskakujesz na mnie. Czy ja wymagam od kogokolwiek glaskania mojego dziecka???
  • taki-sobie-nick 11.10.19, 00:38
    Jestem całkowicie trzeźwa. Naskakiwania się nie wypieram, bo wymaganie, żeby twoje dziecko mógł terapeutycznie głaskać jedynie ktoś o wykształceniu medycznym, jest ABSURDEM.
  • taki-sobie-nick 11.10.19, 00:39
    Aha, absurdem jest także uwaga "głaszczą podczas zabiegów", kiedy wątek jest o głaskaniu POZA zabiegami.
  • mikams75 11.10.19, 00:59
    Wyraznie napisalam, ze nie zyczylabym sobie glaskania. Personel medyczny czasem musi i tu bym sie nie sprzeciwiala. Wiec gdzie te wymagania??

    ps. personel medyczny glaskal moje dziecko i choc lata minely to pamietam to bardzo dobrze, bo jeszcze sie z inna mama dziwilysmy, ze jak pielegniarka glaskala, to nasze maluchy sie uspokajaly, a jak my glaskalysmy niewprawna reka, to plakaly. Glaskaly tez jak mi w czyms pomagaly, jak byla taka potrzeba.
    Malam swietna opieke w szpitalu.
  • ichi51e 11.10.19, 08:07
    Przeciez ten glaskacz bylby przeszkolonym przestrzegajaym zasad higieny pracownikiem a nie przypadkowym grabarzem z lapanki..

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kamin 11.10.19, 05:42
    Zdrowe noworodki mogą mieć chorą matkę, która jest leczona na innym oddziale. Mogą zostać przez matkę oddane do adopcji zaraz po urodzeniu. Czasem pobyt noworodka się przedłuża: nie jest tak chory, żeby wymagać inkubatora, ale ma jeszcze przeprowadzane badania. Z takiego powodu spędziłam z synem po porodzie 8 dni w szpitalu. Czekaliśmy na wyniki badań, które miały dać odpowiedź, czy się leczy dalej, czy wraca do domu.
    Ja się spotkałam z jeszcze jedną sytuacją. Leżała ze mną dziewczyna po cesarce i z jakiegoś powodu bardzo ją bolało. Ale z dwa (może trzy dni) nie wstawała nawet do łazienki.
    U niej akurat cały dzień siedział mąż i ogarniał dziecko, ale gdyby go nie było na podorędziu dziewczyna potrzebowałaby pomocy.
    Skoro wymyślono taką inicjatywę, to musieli widzieć potrzebę. Nie zawsze noworodek jest zdrowy, ma zdrową mamę dobrze czującą się po porodzie i wychodzi do domu po 2 dniach.
  • mia_mia 11.10.19, 09:54
    Ponieważ dzieci wyjmowane z inkubatora i kangurowane, jeśli stan pozwala, szybciej dochodzą do zdrowia i lepiej się rozwijają na oddziałach pojawiają się obcy ludzie, bo dla pozostałych dzieci rodzice to obcy ludzie. W dodatku bardzo nieprofesjonalni w przytulaniu, bo zwykle taka sytuacja spotyka ich pierwszy raz.
    Oddziały noworodkowe to nie tylko IT, bo nie wszystkie chore dzieci tego wymagają.
  • te_de_ka 10.10.19, 13:29
    Słuchałam w radio, gdzie wypowiadała się osoba organizująca całe to przedsięwzięcie i zapewniała, że mają doświadczenie, akcja się sprawdziła w realu, ludzie są selekcjonowani i pod kontrolą lekarską, bo zainfekowany choćby sezonowym choróbskiem już nie może dotykać maluszka, choćby chciał. No i oczywiście tylko za zgodą rodziców. To jest piękne, klasycznie win-win, każdy coś zyskuje. I co mnie wzruszyło, nie tylko panie babcie garną się do maluchów, są też panowie podobno. Jakby na porodówce zjawiła sie przy moim łóżku taka wolontariuszka albo wolontariusz z propozycją "poprzytulam pani dzieciątko", to bym nie odmówiła, choć byłam bardzo dobrze zaopiekowana okołoporodowo smile
  • majenkir 10.10.19, 14:56
    te_de_ka napisał(a):
    >Jakby na porodówce zjawiła sie przy moim łóżku taka wolontariuszka albo wo
    > lontariusz z propozycją "poprzytulam pani dzieciątko", to bym nie odmówiła,


    Ja bym wołała "ratunku!!!" big_grinbig_grin

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • arista80 10.10.19, 15:08
    Ja bym odmówiła, ale piszę z pozycji osoby, która byłaby zawsze przy swoim dziecku, ewentualnie zastępowałby mnie mąż lub teściowa.
    Generalnie nie potępiam tego projektu, wydaje się być fajną inicjatywą, ale jak tu już pisano bardziej w odniesieniu do dzieci starszych. Noworodki, wydaje mi się, to jak znajdują się w szpitalach, to są zwykle wcześniaki w inkubatorach i wtedy nawet rodzice mają ograniczony dostęp do niego.
  • mia_mia 10.10.19, 15:54
    Wcześniaki, jeśli ich stan pozwala, spędzają czas na rękach rodziców. Pewnie słyszałaś o kangurowaniu. Niestety nie wszyscy rodzice chcą i jeszcze mogą zajować się dzieckiem. Jedno musi wrócić do pracy, drugie zajmować się resztą dzieci.
    Chore dzieci nierzadko są porzucane, a w szpitalu spędzają miesiące, a nawet lata zanim trafią do DD albo rodziny adopcyjnej. To jest świat, którego nie widzimy, a który w szpitalach istnieje.
  • kamin 11.10.19, 05:55
    "Noworodki, wydaje mi się, to jak znajdują się w szpitalach, to są zwykle wcześniaki w inkubatorach "
    Dokładnie tak. Wydaje ci się. Większość wad wrodzonych wykrytych w czasie ciąży po urodzeniu jest dokładniej diagnozowana, czasem leczona. Wtedy natychmiast po porodzie taki noworodek trafia na inny odział: np. kardiologiczny, urologiczny itp. Jego mama jest jeszcze wtedy na porodowym.
    Naprawdę nie wszystko co dolega noworodkom, to wcześniactwo.
  • ichi51e 10.10.19, 13:47
    Dziwne. Duzo lepszym pomyslem jest wspolpraca miedzy domem starcow a przedszkolem czy domem dziecka

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • kamin 10.10.19, 14:20
    Jedno drugiego nie wyklucza.
  • ichi51e 10.10.19, 14:57
    Tak potem doczytalam o co chodzi i pomysl wydaje sie bardzo ok. Tym bardziej jak sobie czlowiek uswiadomi ze jednak w normalnej sytuacji to sie raczej nie zdarza. Jak matka chora no to jest ojciec rodzina. Tylko po prostu musza byc i chciec. Tu mowa o sytuacjach kiedy nie ma nikogo chwtnwgo przeciez senior nie bedzie babce dziecka wyrywal bo to jego praca i jest zawodowcem...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 10.10.19, 14:57
    *chetnego nie ma

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • turzyca 10.10.19, 15:18
    >Jak matka chora no to jest ojciec rodzina.

    Bo samotnym matkom nie zdarza się mieć komplikacji okołoporodowych.

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • ichi51e 10.10.19, 16:06
    Tak samotna matka sierota bez nikogo to jednak nie jest cos normalnego.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mdro 11.10.19, 09:53
    Nie musi być sierotą. Może choćby mieszkać w innym mieście niż rodzice, którzy - o dziwo - jeszcze w wieku 50 czy 60 lat pracują.

    --
    "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
  • mgla_jedwabna 11.10.19, 09:14
    Ja bym się nie zgodziła, starzy ludzie na ogół mają przedpotopowe pojęcia o higienistka i opiece nad dziećmi.
  • mgla_jedwabna 11.10.19, 09:15
    *o higienie, autokorekta chciała być mądrzejsza

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka