Dodaj do ulubionych

Obiecanki- cacanki

11.10.19, 06:12

a głupiemu radość. na fali wątku o ciotce, co obiecała mieszkanie i gucio z tego wyszło.
kilka lat temu koleżanka z pracy kupiła dom do remontu; teść obiecał im 150 tysięcy na remont i tylko dlatego ten dom kupili. po czym, gdy już prawie wszystko było zrobione teść jednak się rozmyślił. dał 60 tysięcy . zostali z niespłaconymi , ogromnymi rachunkami dla firm budowlanych. poradzili sobie, wzięli kredyt i zapłacili. ale żal do teścia to ona ma i to duży.
słusznie? czy nie?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Obiecanki- cacanki 11.10.19, 08:55
      No cóż, mojemu mężowi jego rodzony dziadek obiecywał jakieś place, mieszkanie itp, po śmierci dziadka okazało się, że całym majątkiem zarządziła rodzina jego drugiej żony. I do widzenia. Przypuszczaliśmy że tak będzie i tak szczerze nie liczyliśmy na te obiecanki...
      Nikt ci nigdy tyle nie da, co naobiecuje.
    • mgla_jedwabna Re: Obiecanki- cacanki 11.10.19, 09:11
      Pytanie, dlaczego teść im te pieniądze "obiecał" zamiast po prostu dać? I dlaczego nie zapaliła im się czerwona lampka, gdy dom kupili, zaczęli działać w kierunku remontów (etap szacowania kosztów i możliwości, porównywanie ofert firm), a pieniędzy od teścia nadal nie było?
    • krwawy.lolo Re: Obiecanki- cacanki 11.10.19, 09:20
      Można byłoby przytoczyć tutaj truizm o rodzinie i zdjęciu ale to ogólniejsza prawda, którą lepiej ilustruje inne - "chcesz liczyć, licz na siebie". Nawet z kredytami trzeba uważać, czego dowodzi przypadek frankowiczów.

      A co do teścia, którego dotyczy pytanie - świnia, i żal jak najbardziej usprawiedliwiony, niezależnie od tego, co napisałem powyżej.
    • nenia1 Re: Obiecanki- cacanki 11.10.19, 10:06
      Ogólnie to licz pieniądze jak je już masz w kieszeni. Wiadomo jednak, że w życie nie jest czarno białe i ludzie wierzą w obietnice. Ba, co gorsza ci co obiecują też wierzą. Bo obietnica to fajna sprawa, nic nie kosztuje a człowiek od razu czuje się lepiej. Gorzej zaczyna się czuć jak faktycznie przychodzi tą obietnicę spełnić.
        • bukietlisci Re: Obiecanki- cacanki 11.10.19, 18:30
          też bym przyjęła 60 tysięcy. nawet bym ładnie podziękowała.
          ale jakby mi ktoś powiedział: rób remont za tyle i tyle a ja za wszystko zapłacę - a potem by się jednak rozmyślił to byłoby mega świństwo.
          z tego co ona mówiła, wcale nie chcieli od razu remontować wszystkiego. to teść ich namówił twierdząc, że on im to przecież sfinansuje...
    • mauricella Re: Obiecanki- cacanki 11.10.19, 17:00
      znajoma z pracy dostala obietnice od matki, ze jak kupi mieszkanie ( bardzo duze ) do remontu to ona jej do tego remontu dolozy ( duzo dolozy). Kolezanka miala juz termin notariusza, ale jej mamie sie pomylilo i zadzwonila kiedy myslala, ze mieszkanie kupione, a to bylo dzien przed noatriuszem i powiedziala, ze jednak nie moze dac tej kasy.
      Wiec koleznaka zrezygnowala, byla tylko w plecy o umowe przedwstepna. Jak sie o tym matka dowiedziala, ze mieszkanie w koncu nie zostalo kupione, to stwierdzila, ze corka ja oszukala...
      smiechom w biurze nie bylo konca smile smile smile
    • cruella_demon Re: Obiecanki- cacanki 11.10.19, 20:13
      Aż mi się samo ciśnie na klawiaturę, ta koleżanka jest głupia, czy jaka?
      Jak można napykać rachunków na 150 tysięcy, nie mając tych pieniędzy w kieszeni?

      Patrząc na to od strony emocji nie dziwię się, ze ma żal, bo ta naiwność ją drogo kosztowała. Ale prawda jest taka, ze póki teść im tych pieniędzy nie dał, miał prawo się rozmyślić. Obiektywnie powinna być wdzięczna, bo rzadko się dostaje w prezencie 60 tysięcy, jak by nie było to duża kwota. Największe pretensje powinna mieć do siebie, bo zachowała się nierozsądnie.

      Ja tam obiecanki wpuszczam jednym wypuszczam drugim uchem, póki nie mam na papierze, nie traktuję poważnie.

      Mam kolegę, którego babcia w wielkiej tajemnicy każdemu z wnucząt w cztery oczy nagadała, że mieszkanie da właśnie jemu, że już napisała testament i jest on u notariusza. A wnuków gdzieś było ze siedmioro. Jak łatwo się domyślić, żadnego testamentu nie było i skończyło się na dziedziczeniu ustawowym big_grin
      • alpepe Re: Obiecanki- cacanki 11.10.19, 20:29
        Mądra była, przynajmniej każde wnuczę się starało.

        --
        "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
      • bistian Re: Obiecanki- cacanki 11.10.19, 21:35
        milamala napisała:

        > Chyba bym sie cieszyla, ze w ogole cos dal. Ale to dlatego, ze ja akurat nie je
        > stem przyzwyczajona do drogich prezentow.

        Ja bym nie uwierzył w taki prezent. smile
    • yuka12 Re: Obiecanki- cacanki 11.10.19, 23:30
      Takie obiecanki dotyczą wielu dziedzin, nie tylko pieniędzy. Ileż ja się nasłuchałam, że jak przyjadę z dziećmi, to będą spacery, wyjścia na plac zabaw i wspólna zabawa (wszystko dobre kilka lat temu, jak jeszcze dzieci były małe i moi rodzice i teściowie byli młodsi i sprawniejsi), a po przyjeździe do Polski najczęściej okazywało się, że musieliśmy się wcisnąć w ustalony rytm i umówione spotkania, a te spacery i place zabaw to tylko ze mną i na chwilę, bo i czasu i chęci brakowało. No i rodzice nie bardzo wiedzieli, jak się z 5- cio czy 6-ciolatkiem bawić, o pilnowaniu nie mówiąc.
      Niestety podobne teksty bez pokrycia słyszeliśmy przez wiele lat.

      --
      "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka