Dodaj do ulubionych

optymalna albo sensowna liczba korepetycji

11.10.19, 15:04
Konkretne pytanie, tak na szybko. Ile godzin w tygodniu korepetycji ma sens dla siódmoklasisty? Chodzi o to, żeby się bez sensu nie przemęczał, ale żeby maksymalnie dużo z tych korepetycji wyniósł. Na razie ma w sumie 4 godziny (godzina dziennie od wt. do piątku), 3 razy matematyka, raz angielski. Myślałam jeszcze o dodatkowej godzinie angielskiego, ale on twierdzi, że to już za dużo by było. Jakie są doświadczenia innych?
Obserwuj wątek
    • przystanek_tramwajowy Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 11.10.19, 15:12
      Sensownie to bez korepetycji, bo po co? Żeby przepchnąć przez rekrutację i wepchnąć do topowej szkoły, gdzie sobie nie poradzi bez korepetycji? I co dalej? Cztery lata korepetycji, żeby się dostał na topowe studia? I dalej korepetycje, żeby je skończył? A potem pójdzie do pracy i okaże się, że sobie nie radzi na rynku, bo korepetycje się skończyły? Jeśli jest zdolny, to sobie poradzi bez korepetycji. A jeśli nie, to trzeba mu pozwolić odnaleźć własną drogę zawodową. Nie każdy musi być lekarzem, inżynierem czy prawnikiem.

      --
      A o co? Tak na logikę to żona prezydenta miasta ma więcej kasy i łatwiej jej kupić bilet na samolot niż np. żonie pobitego policjanta, który trafia w ciężkim stanie do szpitala. (by grru, daniej jemgluten, w uzasadnieniu wypowiedzi, że wysyłanie samolotu po żonę zamordowanego prezydenta Gdańska było przesadną troską).
      • bistian Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 11.10.19, 17:04
        przystanek_tramwajowy napisał:

        > Sensownie to bez korepetycji, bo po co? Żeby przepchnąć przez rekrutację i wepc
        > hnąć do topowej szkoły, gdzie sobie nie poradzi bez korepetycji? I co dalej? Cz
        > tery lata korepetycji, żeby się dostał na topowe studia? I dalej korepetycje, ż
        > eby je skończył? A potem pójdzie do pracy i okaże się, że sobie nie radzi na ry
        > nku, bo korepetycje się skończyły? Jeśli jest zdolny, to sobie poradzi bez kore
        > petycji. A jeśli nie, to trzeba mu pozwolić odnaleźć własną drogę zawodową. Nie
        > każdy musi być lekarzem, inżynierem czy prawnikiem.

        Świetne! Bo dogłębnie przemyślane. Dawno nie było tak mądrego wpisu.
        Na makatkę i powiesić w każdej kuchni!
        • muchy_w_nosie Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 11.10.19, 23:44
          Jeśli stać rodziców a dziecko nie jest oporne to tylko gratulować sumienności.
          Wiele osób lubi uczyć się w towarzystwie.
          Dlaczego Krzyś nie może być lekarzem skoro rodziców stać żeby go dopilnować i wykształcić, jakby Krzyś nie chciał to by się na pewno na medycynę nie dostał a starym dawno powiedział słowo z ciętej riposty wujka Staszka.
    • livia.kalina Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 11.10.19, 15:32
      Mój syn w siódmej klasie nie ma żadnych korepetycji. Ma same 5 i 6. Po co miałby je mieć??

      To zależy od potrzeb dziecka.

      i tak na marginesie - w VII klasie to materiał ze wszystkich przedmiotów jest tak prosty, że chyba pomoc rodziców powinna wystarczyć.

      --
      super_hetero_dyna:
      "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
    • zwyczajnamatka Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 11.10.19, 16:20
      Mam siódmoklasistkę na stanie. Ma dwa razy w tygodniu po dwie godziny lekcyjne angielskiego w szkole językowej i godzinę zegarową tygodniowo matematyki. Poza tym ma dwa razy w tygodniu zajęcia nie związane ze szkołą. Jedne są 60 minutowe, a drugie półtoragodzinne, za to są co drugi tydzień. Więcej już nie da się wcisnąć, bo nauki szkolnej jest bardzo dużo.
      A co do korepetycji, to niedawno ze zdumieniem odkryłam, że w naszych najlepszych liceach (nie Warszawa)
      wszystkie znane mi dzieci mają już od drugiej klasy korepetycje ze wszystkich przedmiotów maturalnych. Ómarłam. Myślałam, że jak się idzie do topowego LO to korki już niepotrzebne. Teraz to już zupełnie nie wiem po co się zabijać o topową szkole średnia.
    • baz12 Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 11.10.19, 16:55
      W sumie to jestem w szoku. Mam na stanie syna w 7 klasie, ale nie ma żadnych korepetycji. Raz w tygodniu ma lekcje angielskiego, które znacznie wykraczają poza program. Jest uczniem czwórkowym, średnia na koniec 6 klasy to 4,7. Jak czegoś nie rozumie to ja mu tłumaczę ( np ostatnio skala z geografii czy coś z matmy). Jak tak czytam niektóre wpisy to wydaje mi się, że jestem wyrodną matką i zaniedbuję swoje dziecko. Czy Twój syn ma w życiu jakieś przyjemności? bo przy takiej ilości korków on chyba nawet nie ma czasu na spotkania ze znajomymi czy jakąś aktywność fizyczną.
    • edycja_kopiuj_wklej Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 11.10.19, 18:20
      Tak naprawdę zależy ile ma czasu po lekcjach na granie na kompie lub komórce. Sprawdź i możesz od tego odjąć 50% wink
      Matematyka to tylko żeby nie nadrobić zaległości i rozumieć przerabainy materiał. Pamiętaj 7 klasa to co śmieszne najważniejsze oceny to tylko muzyka i plastyka. Pozostałe wystarczą pozytywne, też bardziej na zrozumienie materiału. Pamięciówke np pierwiastki z chemi pozwoliłam córce olać, chociaż podchwytliwie wywiesiłam tablicę w toalecie, aby w czasie posiedzeń czasami spojrzała.
      Mój egzemplarz trochę nietypowy, bo chodzi 3 razy w tygodniu na programowanie i grafikę komputerową oraz 2 razy w tygodniu w tym sobotę na 9 na gitarę. Czyli teoretycznie 7,5 godzin zajęc dodatkowych poza szkołą i nie chciała z zadnego zrezygnowac. Chociaz podchodzi do tego spokojnie, czyli jak duzo lekcji to nie idzie. Ale ona ma podejscie, ze w 8 klasie idzie na konkurs informatyczny, zostaje laureatem i nie stresuje sie ocenami.
    • morekac Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 11.10.19, 20:43
      4h korków w klasie 7? Przesada. Jeśli ma kłopoty - zostawić mu 1-2 godziny z matematyki do czasu nadrobienia zaległości, angielski jest - jak rozumiem - zamiast jakiś kursów, wystarczy mu spokojnie godzina.

      --
      -------------------------------------------------------------
      "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
    • fazifokus Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 12.10.19, 14:10
      3 godziny matematyki???
      Mój 7-klasista ma 1 godzinę angielskiego i 1 matematyki, a i tak narzeka, że niepotrzebnie wink
      Codziennie ma w szkole po 7-8 lekcji + w domu prace domowe i nauka na sprawdziany. Nie miałabym serca katować go codziennie korkami.
      Tylko my nie mamy ciśnienia na 5 i 6-stki.
      Nie samą szkołą człowiek żyje, równie ważny jest wolny czas, przyjemności i spotkania z rówieśnikami.
    • jeziorowa Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 12.10.19, 14:26
      Mam dziecko w klasie ósmej. Nie wpadłam na to aby w podstawówce miało korepetycje, bo niby z czego? Program jest tak okrojony, że każdy kto samodzielnie zdał maturę potrafi swojemu dziecku wytłumaczyć to, z czym ono ma problem (np po chorobie lub przy wyjątkowo słabym nauczycielu). Przed maturą ok, rozumiem, że humaniści mogą mieć problem z wytłumaczeniem swojemu dziecku matematyki lub fizyki, ale w siódmej klasie? No litości....
    • saszanasza Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 12.10.19, 14:29
      Jeżeli nauczyciel dobrze realizuje podstawę programową to korepetycje nie powinny być potrzebne, ale....same wiecie, że poziom nauczania w różnych szkołach jest rózny a nauczyciele są lepsi i gorsi i tu nie jest istotne czy uczeń z potencjałem, czy głąb. Idąc takim tokiem rozumowania, nie powinniśmy wysyłać dzieci na dodatkowe lekcje jezykowe, bo po co, przecież podstawa programowa z języka powinna wystarczyć a to robimy.
      Autorka wątku moze nieopatrznie nazwała to „korepetycjami”....ja, jeśli uznałabym, ze poziom nauczania jakiegoś przedmiotu jest niezadawalający najpewniej wysłałabym równiez dziecko na dodatkowe KURSY (poszerzające lub uzupełniające wiedzę).

      --
      „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
          • 35wcieniu Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 12.10.19, 14:45
            Na dodatkowy język? No ciężko, ale może są szkoły w których się można uczyć dowolnego dodatkowego tongue_out

            --
            - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
            - Ale jak przez głowę?
            - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
            • ashleigh41 Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 12.10.19, 14:50
              35wcieniu napisał(a):

              > Na dodatkowy język? No ciężko, ale może są szkoły w których się można uczyć dow
              > olnego dodatkowego tongue_out
              >
              Nie na dodatkowy, w jakim celu uczyc sie dodatkowego, chyba hobbystycznie? Pytam czy w szkole nie maja szans nauczyc sie jeyzka obcego przewidzianego w programie ze musza miec korepetycje.
              • 35wcieniu Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 12.10.19, 14:53
                Zacytowałaś jeziorową, która wyraźnie napisała o dodatkowym języku i do tego się odniosłaś, więc ja odniosłam się do Twojego odniesienia. Jak nie chodziło Ci o dodatkowy to po co ją cytowałaś? tongue_out

                --
                - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
                - Ale jak przez głowę?
                - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
                • ashleigh41 Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 12.10.19, 15:01
                  35wcieniu napisał(a):

                  > Zacytowałaś jeziorową, która wyraźnie napisała o dodatkowym języku i do tego s
                  > ię odniosłaś, więc ja odniosłam się do Twojego odniesienia. Jak nie chodziło Ci
                  > o dodatkowy to po co ją cytowałaś? tongue_out

                  Jeziorowa napisala o dodtakowym jezyku ktorego nie znaja rodzice wiec rownie dobrze moze to byc jezyk przewidziany w programie bo np rodzice nie znaja innego jezyka niz polski.
          • jeziorowa Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 12.10.19, 15:01
            ashleigh41 napisał(a):

            >
            > ??? Czyli w szkole nie maja na to szans?
            No oczywiście, że nie. W szkole mojej siostrzenicy jest niemiecki jako drugi język, więc francuskiego uczy się na kursie. W szkole moich dzieci są dwa języki do wyboru (nie można wybrać obu), więc starszaczka drugiego uczy się na kursie, syn mojej przyjaciółki ma francuski lub niemiecki. Wybrał jeden, ale chce uczyć się też hiszpańskiego, więc uczy się go na kursie. Itd. W moim pokoleniu przy wchodzeniu na rynek pracy wymagano dwóch języków obcych: angielskiego i drugiego. Od obecnych absolwentów studiów wymaga się często dwóch oprócz angielskiego.
            • ashleigh41 Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 12.10.19, 15:05
              jeziorowa napisała:

              > ashleigh41 napisał(a):

              > No oczywiście, że nie. W szkole mojej siostrzenicy jest niemiecki jako drugi ję
              > zyk, więc francuskiego uczy się na kursie. W szkole moich dzieci są dwa języki
              > do wyboru (nie można wybrać obu), więc starszaczka drugiego uczy się na kursie,
              > syn mojej przyjaciółki ma francuski lub niemiecki. Wybrał jeden, ale chce uczy
              > ć się też hiszpańskiego, więc uczy się go na kursie. Itd.

              Uczenie sie dodtkowego jezyka nie przewidzianego w programie to jest hobby, to jest zupelnie dobrowolna sprawa.

              W moim pokoleniu prz
              > y wchodzeniu na rynek pracy wymagano dwóch języków obcych: angielskiego i drugi
              > ego. Od obecnych absolwentów studiów wymaga się często dwóch oprócz angielskieg
              > o.

              Szczesliwie u mnie w zadnym pokoleniu nie wymaga sie znajomosci jezyka obcego, wymaga sie za to konkretnych rzeczy zwiazanych z konkretna praca.
        • saszanasza Re: optymalna albo sensowna liczba korepetycji 12.10.19, 15:12
          gryzelda71 napisała:

          > No dobrze a jak to wygląda, ze oceniasz czy poziom nauczania jest wysoki czy ni
          > ski? I są jakieś kursy np z geografii dla podstawówek?

          Podam ci przykład. W ubiegłym roku córka miala polonistkę, która była bardzo wymagająca, a jednocześnie tłukła zagadnienia dopóki ponad 90% klasy nie zrozumiało.
          Były różne formy wypracowan pisemnych, po lekturze był test znajomości, potem praca pisemna w domu, potem dłuższa wypowiedz pisemna w formie sprawdzianu, dzieci ćwiczyły pisanie, nawet te słabsze były zadowolone bo nauczycielka bardzo szczegółowo dawała zakres materiału a przed sprawdzianem robiła przypomnienie.
          Aktualna.....no cóż....jeszcze nie postawiła ani jednej oceny a już stwierdziła, że klasa „za mądra nie jest”, chyba żeby usprawiedliwić nieumiejętność nauczania. Nie robi powtórzeń, za to na języku polskim przepytuje z ról 4 dzieci uczęszczających na zajęcia teatralne. Tak oto minęły nam 2 polskie i dwie etyki.
          I jestem pewna, że nie będzie się wysilała by nauczyć te dzieci czegokolwiek na satysfakcjonującym poziomie bo po co? Przecież wiadomo, że to głąby.

          --
          „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka