Dodaj do ulubionych

Ta się bawią dziubdziusie...

13.10.19, 09:46
Fantazja, a raczej brak wyobraźni dziubdziusiów robi wrażenie.
A szkoła tradycyjnie nie widzi, nie słyszy...
"12-latek dusił koleżankę w szkolnej szatni. (...)
Do zdarzenie doszło w minioną środę w męskiej szatni szkoły w Porębie (powiat myślenicki) przed lekcją wychowania fizycznego.
O tym zajściu jednak nikt nikogo nie powiadomił. Nie zrobiła tego ani dziewczyna, która była duszona przez kolegę, ani żaden ze świadków ataku. Dyrekcja dowiedziała się o sprawie następnego dnia od byłej uczennicy, która zobaczyła nagranie w internecie. Jak się okazało, bójka nastolatków była... umówiona.
Na filmie widać jak chłopak najpierw poddusza dziewczynę, a kiedy tej broniącej się opadają bezwładnie ręce (wygląda na omdlałą), odpycha ją od siebie. Wszystkiemu przyglądają się nastoletni chłopcy, nikt nie reaguje. "

Słucham komentarzy medialnej pani psycholog odnośnie sytuacji i ubolewania jak to świadkowie nie reagują i są biernymi obserwatorami.
Jednocześnie przypominam sobie, jak wielokrotnie słyszałam od moich dzieciaków, jak niechętni do słuchania o takich szkolnych incydentach są nauczyciele.
Smutne, ale dzieciaki są nauczone doświadczeniem, że nauczyciele nie chcą słyszeć o takich problemach , z czasem przestają widzieć w nauczycielu osobę , która może pomóc.

Obserwuj wątek
    • ashleigh41 Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 09:53
      Mnie zastanawia bardziej to jak doszlo do tego ze w szkole podczas zajec doszlo tego? To znaczy ze w szkole nad uczniami nie ma nadzoru . W dodatku szkola nie reaguje na zajscie. No coz. Dzieciaki zawsze robily rozne glupie rzeczy ale w tym przypadku bardziej istotne jest miejsce I czas.
          • iwoniaw Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 10:14
            Z zacytowanego fragmentu wynika, że to się działo w szatni chłopców przy sali gimnastycznej, przebierali się pewnie po WF. Tak, uważam że szkoła zawaliła sprawę, takie miejsca i sytuacje są newralgiczne i często umożliwiają prześladowanie ofiar, a jak widać na załączonym obrazku, także skrajnie niebezpieczne zachowania, za które w razie tragedii kto będzie odpowiadał?


            --
            "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
          • ashleigh41 Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 10:38
            grey_delphinum napisał(a):

            > W szkole u mojego syna są poranne dyżury nauczycieli w szatni, a po lekcjach dz
            > ieci są sprowadzane do szatni przez nauczyciela (nawet ósme klasy), który czeka
            > , aż wszyscy opuszczą szatnię.

            W tym przypadku to byla mieszka szatnia wf. Juz fakt ze dziewczyna sie tam znalazla jest niedopuszczalny.
        • ashleigh41 Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 10:36
          triss_merigold6 napisała:

          > w szkolnej szatni
          > Nauczyciel nie stoi nad 12-latkami w szatni.
          > Kiedyś szatnie były monitorowane przez woźne, a i tak różne rzeczy się zdarzały
          > , solówy również.

          To zle bo to brak nadzoru w trakcie zajec, nauczyciel powinien jak najbardziej to nadzorowac. A gdyby doszlo do gwaltu? To jest zaniedbanie szkoly.
    • semihora Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 10:07
      A rodzice? Czemu żadne dziecko nie widziało w rodzicu kogoś, kto może pomóc? A jeśli jakieś widziało, czemu rodzic nie zgłosił tego nauczycielom?

      --
      Małpy nie sposób przekonać, by dała nam banana, obiecując jej, że po śmierci w małpim niebie otrzyma nieskończone mnóstwo bananów.
      • janja11 Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 10:20
        No tak. Rodzice powinni być również lepiej zorientowani od nauczycieli, co dzieje się w szkolnej szatni.
        Znam, znam. U nas pani dyrektor też ma teorię, że wszystko co złe dzieciaki z domu wynoszą i winni są rodzice, a szkoła nie ma na ucznia żadnego wpływu.
        • iwoniaw Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 10:31
          Plus, gdy już ofiara się poskarży (nie: zwróci o pomoc, to w nomenklaturze szkoły jest skarga, w najlepszym razie zgłoszenie), to następuje moje ulubione "przeproście się nawzajem". 😅


          --
          Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
          Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
        • hanusinamama Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 22:54
          Ale nie zastanowiło cie czemu dziewczynka nie powiedziałą rodzicom...krzywda jej sie stać moze wszedzie, w szkole, na zajeciach dodatkowych, na obozie...cos chyba jest nie tak, skoro dochodzi do takiej przemocy a rodzicom nie mowi nic...
        • sarah_black38 Re: Ta się bawią dziubdziusie... 14.10.19, 10:50
          janja11 napisał(a):

          > Znam, znam. U nas pani dyrektor też ma teorię, że wszystko co złe dzieciaki z d
          > omu wynoszą i winni są rodzice, a szkoła nie ma na ucznia żadnego wpływu.

          Dzieci z domu wynoszą nie tylko złe zachowanie, ale też i dobre. Tylko te złe są bardziej widoczne. Na wychowanie ma wpływ przede wszystkim rodzina. Dwunastolatkowi raczej trudno szkole wpoić zasady.

          Zresztą ja kiedy poznam rodziców przestaje się dziwić zachowaniom dzieci ... drzewiej mówiło się ,,Jaka marchew, taka nać - taka córka jaka mać, jakie drzewo, taki klin - jaki ojciec, taki syn".

          --
          Poddasze...
    • frey.a86 Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 10:12
      "Bójka miała miejsce na przerwie międzylekcyjnej, podczas gdy uczniowie zamknęli się w szatni wychowania fizycznego. Nauczyciel w takim miejscu nie dyżuruje, bo jest to miejsce, gdzie uczniowie powinni mieć zapewnioną intymność i prywatność (przebieranie się na lekcję wf)."

      Intymność i prywatność w szkolnej szatni, dobre sobie. W mojej podstawówce nie było szatni ani osobnego pomieszczenia dla wuefisty. Przebierałyśmy się na sali gimnastycznej, nauczycielka siedziała obok. Był święty spokój. Za to w gimnazjum szatnie były już osobne, oczywiście bez żadnego nadzoru, i to co się tam wyprawiało przechodziło ludzkie pojęcie. Co to za "intymność", jeżeli dziewuchy potrafiły np. przytrzymać koleżankę z klasy, siłą podnieść jej ręce do góry, żeby sprawdzić stan owłosienia pod pachami, a jeżeli dziewczyna nie była wydepilowana to miały używanie przez dobry miesiąc. Zabieranie spodni, wyśmiewanie bielizny czy wyglądu zdarzały się w zasadzie za każdym razem. Nie daj Boże przyuważono, że któraś miała na sobie grubą podpaskę. W innych klasach były przypadki kradzieży, pobicia czy wymuszeń. Nie rozumiem jak można zostawić młodzież w najgłupszym możliwym wieku w szatni bez opieki i jeszcze nazywać to "poszanowaniem prywatności".
          • frey.a86 Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 10:28
            A i dodam jeszcze, że szkoła nie musi być zaraz "siedliskiem" patologii, wystarczy kilka osób z rodzin dysfunkcyjnych i jest problem. Podstawówki póki co obowiązuje rejonizacja, na moim osiedlu wystarczyły dwie kamienice z mieszkaniami komunalnymi. Zresztą patologiczne zachowania nie są domeną wyłącznie dzieci z uboższych środowisk. Córka koleżanki była szykanowana przez dwie dziewczyny z bardzo bogatych domów, także nie ma reguły.
            • ashleigh41 Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 10:46
              Ale szatnia wf jak najbardziej jest miejscem gdzie powinna byc zapewniona intymnosc i szacunek. Dlatego wlasnie szatnia wf sa osobne meskie i zenskie, zwlaazcza od okreslonego wieku. Nauczyciele czyli kobieta w szatni dla dziewczat i mezczyzna w szatni dla chlopcow powinni byc obowiazkowo w trakcie przebierania a jesli zadna klasa sie nie przebiera powinny byc zamkniete na klucz. Tak jest u mnie.
            • bialeem Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 11:01
              Bez urazy... podstawówkę miałam oczywiście rejonową i dzieciaki ze środowisk przeróżnych w tym mocno patologicznych, ale takiej patologii ani w szatniach ani nigdzie indziej nie było. Największym problemem był brak firanek pod prysznicami więc z nich nikt nie korzystał. Szatnie nie były nadzorowane w żaden sposób, a per duży korytarz przypadał jeden nauczyciel. Taka szkoła to rzeczywiście by był koszmar, ale na pewno nie była to norma.
    • julita165 Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 10:40
      Ja odnoszę wrażenie, że nauczyciele to w większości osoby niepełnosprawne, z upośledzonym zmysłem wzroku i słuchu. Sama, bywając w szkole krótko i okazjonalnie, w ciągu tylko jednego roku, byłam świadkiem kilku zachowań ewidentnie agresywnych : popychanie, podstawianie nogi, szarpanie. I to nie gdzieś w szatni czy jakimś innym cichym zaułku, tylko publicznie, na korytarzu, dosłownie przed nosem nauczyciela. I za każdym razem jak zwracałam na to uwagę reakcja nauczyciela była taka sama - nie widziałam, nie słyszałem. Co to za choroba, że nie widzi się tego co się dzieje dwa metry ode mnie. Plus przeinaczanie faktów. Nie dalej niż tydzień temu dwóch pierwszoklasistów szarpało się na całego za ubrania dosłownie metr obok nauczyciela. Ten jednak, pochłonięty rozmowa z kimś w ogóle nie zwracał na to uwagi. Od tolerancji dla takich zachowań się zaczyna, za kilka lat tak "hodowane" dzieci będą dusić koleżankę w szatni. I drugi przypadek, już z udziałem mojego syna. Od pewnego czasu on, podobnie jak wiele innych dzieci w klasie, nosi ze sobą pieniądze, dosłownie parę zł na zakupy w szkolnym sklepiku. Cała radocha polega na tym, że ponieważ są już w drugiej klasie mogą sobie sami chodzić do sklepiku i sami kupować co tam chcą. No i poinformował mnie kiedyś, że jeden kolega mu te pieniądze wyrywał. Oczywiście natychmiast przekazałam ta informacje nauczycielce. I teraz najlepsza jest jej reakcja, otóż następnego dnia poinformowała mnie, że ona przeprowadziła rozmowę i to nie było usiłowanie kradzieży ( w co nawet wierzę ) tylko ONI tak sobie portfel wyrywali. No żesz ! Zapytałam panią czy jeśli smarkacz w sklepie jej zacznie portfel wyrywać to też uzna, że MY tak sobie tylko wyrywamy czy jednak że to ktoś jej usiłuje coś wyrwać bo to jednak zasadniczo zmienia postać rzeczy.
      • ashleigh41 Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 10:49
        Ewidentne zaniedbanie szkoly, nauczyciele powinni byc z tego rozliczani. Dzieci (niektore) tak sie zachowuja ale wlasnie do pracownikow szkoly nalezy reagowanie i korygowanie takich zachowan a nie udawanie ze sie nie widzi. Jednak to dyrekcja powinna miec na to wplyw, jak widac nie ma i nie jest zainteresowana.
        • mokka39 Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 22:34
          nie, ja myślę, że to raczej świadomość bezsilności. Jeżeli 150 raz upominasz danego dziubusia, żeby nie rzucał papierków, a dziubuś reaguje "a co mi pani zrobi?", albo podnosi, a za chwilę rzuca kolejny i kolejny i tak do końca, uważając to za fajną możliwość zrobienia durnia z nauczyciela, a do tej zabawy przyłącza się kilku innych dziubusiów, to czasem może lepiej udawać, że się nie widzi. No bo jeśli i tak nie ma narzędzi, bo np. rodzice wzruszają ramionami, albo zaprzeczają, czy wręcz cieszą się, że dziubuś taki operatywny, rozmowy z dziubusiem nie dają efektu, bo on uważa to za dobrą zabawę i możliwość zabłyśnięcia przed kolegami, dyrekcja mówi "to pani uczeń, niech pani sobie radzi i na niego wpłynie", pedagog mówi "Jasiu nie rzucaj", a Jaś na następnej przerwie rzuca znowu i zachwycony jest, że wszystkich robi w konia, to w sumie nie bardzo jest inne wyjście. A inne dzieci często teraz, w dobie mody na patostreamerów, patologię z programów typu Warsaw Shore i haseł "konfident" i "j...ć policję", podchwytują taką postawę i podziwiają owego dziubusia. Można zwrócić uwagę po raz 151 i po raz 151 usłyszeć "bo co?" albo "to niech pani sobie podnosi" czy coś w tym rodzaju, tyle, że w tym pokazuje się swoją bezsilność. Zaraz będzie, że można napisać o wgląd w sytuację do sądu rodzinnego. Tyle, że co napisać - proszę o wgląd w sytuację, bo Jaś rzuca papierki czy rysuje po ławce? Dlatego często nauczyciele wolą nie staczać walk, których i tak nie da się wygrać, o błahe rzeczy, tylko koncentrują na najpoważniejszych.

          --
          www.perfumanka.pl
          • mokka39 Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 22:41
            sytuacja z artykułu oczywiście jest z tych najpoważniejszych, i to powinno być surowo ukarane. Tyle, że najpoważniejsza kara statutowa, a o takiej wspomniano w artykule odnośnie obserwujących i kibicujących, to przeniesienie do innej klasy, co na sprawcy zwykle wrażenia wielkiego nie robi, bo tam tez ma kolegów i znajomych. Jest jeszcze przeniesienie do innej szkoły, to już wyjątkowo rzadko się zdarza i pytanie czy naprawdę wstrząśnie takim co bije i dusi.

            --
            www.perfumanka.pl
      • kornelia_sowa Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 15:16
        Dlatego śmiać mi się chce, jak czytam tu pełne oburzenia wpisy nauczycielek, jak to one nawet 5 minut przerwy nie mają, bo te dyżury.

        I co z tego?
        Jak zapytasz czemu nie reaguje, to przeczytasz, że nauczyciel to nie ochroniarz.
        Zatem te ich dyżury mogą sobie w D..pe wsadzić.
        A przynajmniej niech nie kłamią, że wtedy pracują.
        Stanie i udawanie, że się nie widzi , to nie praca
      • taki-sobie-nick Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 22:29
        to nie było usiłowanie kradzieży ( w co nawet wierzę ) tylko ONI tak sobie portfel wyrywali.

        Pani nauczycielka powiedziała, że wyrywali, czy jednak oznajmił to wyrywający?

        Ps. Rozumiem, że działasz na zasadzie "osobnik poniżej lat 18 nie może czynić zła świadomie", no ale skoro NIE BYŁO TO USIŁOWANIE KRADZIEŻY, to wychodzi, że wyrywali sobie.
      • volta2 Re: Ta się bawią dziubdziusie... 14.10.19, 08:47
        chyba rzeczywiście bywasz okazjonalnie

        nauczyciel jest w stanie wychwycić czy to ciągnięcie za ręce przez pół korytarza odbywa się między kumplami i ma charakter wyładowania energii li i jedynie, czy jest to agresywny sposób zglebienia przeciwnika
        jesli nie reagował, to znaczy że to popychanie odbywa się regularnie ku uciesze popychanego.

        dodam, że w mojej amerykańskiej szkole, moje dzieci a raczej ja byłam upominana, że nie reaguję na przemoc swojego dziecka kierowaną do mojego dziecka. cała przemoc to była walka dinozaurów/smoków/cokolwiek, gdzie starszy nie używał siły za to całą energię wywalał przez gardło. wyglądało to groźnie a groźne nie było w ogóle.
        bo oni byli tak nauczeni się bawić, raz przyszedł jakiś maluch, zobaczył walkę i się włączył - z całą swoją siłą walnął mojego "agresora" w brzuch - mój sie rozryczał, bo to po prostu zabolało. dlatego zawsze pozwalałam na walkę swoim dzieciom tylko ze sobą. była bezpieczana i kontrolowana. dla kogoś, kto bywa okazjonalnie to już byla okazja do interwencji.
        • 1matka-polka Re: Ta się bawią dziubdziusie... 14.10.19, 09:21
          "bo oni byli tak nauczeni się bawić, raz przyszedł jakiś maluch, zobaczył walkę i się włączył - z całą swoją siłą walnął mojego "agresora" w brzuch"
          Czyli to jest prawda, ze politycznie poprawni oduczają dzieci kontkatu fizycznego, przepychanek i zapasow... łał.

          --
          Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
          Mark Twain
    • kropkacom Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 11:00
      Szkoła ma zapewnić bezpieczeństwo. Szkoła. Jednak nie ma co bagatelizować bierności czy przyzwolenia na robienie krzywdy miedzy dzieciakami. Tu winni są też opiekunowie. I nie ma co się podniecać. Niech każdy zajmie się swoja działką i będzie dobrze.
    • 1matka-polka Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 12:37
      Nie ogladalam filmu, bo go nie widze w tym artykule. Ale czy istnieje mozliwosc, ze oni sie speckalnie podduszali, zeby stracic przytomnosc? To jest taka zabawa, alternatywna dla narkotykow i alkoholu, zeby osiagnac inny stan swiadomosci. Mozna to robic rowniez samemu wkladajac sobie nadgarstki pod kolana i cos tam jeszcze, nie pamietam dokladnie ale bawilismy sie w to 30 lat temu w podstawowce...

      --
      "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
      Psalm 23
    • muchy_w_nosie Re: Ta się bawią dziubdziusie... 13.10.19, 22:51
      I jak zwykle wywody o polskiej szkole, cieszmy się że ten pomiot nie miał broni i nie strzelał do uczniów.
      Nagranie na policję, degenerat powinien dostać wyrok, zostać usunięty ze szkoły i takie tam. A nie szkoła beeee ...
      Ile tam jest dzieci? Przecież raz na x trafia się ktoś ze skłonnością do zła.
    • bei Re: Ta się bawią dziubdziusie... 14.10.19, 08:32
      Za moich czasów (lata siedemdziesiąte) tak bawili się chłopcy, ale nie podduszali dziewczyn tylko siebie nawzajem- by znaleźć się w innym stanie jaźni. Podduszali się szalikami. Oczywiście, ze takie „ zabawy” były ganione, ale nikt rodziców nie wzywał, nie było uwag, tylko dezaprobata nauczyciela. Duszenie było za zgodą duszonego. OKROPNOŚĆ☹️
      • volta2 Re: Ta się bawią dziubdziusie... 14.10.19, 08:50
        w moich latach 80-tych w ciemnicy 3 kolesi łapało dziewuchę i obmacywało za cycki i piczkę. dzewczę piszczało, ale na przerwie - coż za przypadek, paradowało koło ciemnicy. przy ciemnicy była tylko kotłownia, w piwnicach, nie było tam lekcji, gdyby ktoś nie zakumał
        zatem pytam, co robiło dziewczę w męskiej szatni?
    • dziennik-niecodziennik Re: Ta się bawią dziubdziusie... 18.10.19, 12:10
      zaraz zaraz

      bójka była umówiona. przyglądający sie chlopcy wiedzieli o tym zapewne, dlatego nie reagowali.
      a dyrekcja zareagowała od razu jak sie dowiedziala, co wynika z artykułu ktory przytaczasz, i to w bardzo szerokim zakresie zareagowała.

      jedyny minus na konto szkoly to to ze w szatni nie było nauczyciela. i ze w ogole szatnia jest otwarta w czasie przerwy.


      --
      "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
      Pietrek + Solejuk wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka