Dodaj do ulubionych

Jestem przybita po randce

13.10.19, 20:37
Taki kontekst. Miesiąc temu na urodzinach koleżanki poznałam faceta. W moim wieku, bez zobowiązań, byłych żon, dzieci itp. Bardzo miły, towarzyski, kulturalny, zdecydowanie w moim typie. Okazał mi zainteresowanie mimo miliarda moich kompleksów i niskiej wartości na rynku randkowym (samotna matka, ojciec uciekł, zabiegana, z mocną nadwagą...). Zaprosił mnie na kolację tydzień później. Było super, spędziliśmy kilka godzin w knajpie i na spacerze. Mama jak zwykle nieoceniona zajęła się dzieckiem. Parę dni później widzieliśmy się na szybką kawę na mieście, w międzyczasie intensywna wymiana wiadomości. Za kolejne dwa tygodnie spotkanie w ciągu dnia u niego w sobotę, fantastyczny seks. I dzisiaj znowu randka, tym razem na mieście (pierwsza po naszym łóżkowym spotkaniu). Powiedział, że jestem fantastyczną przyjaciółką, chętnie będzie się ze mną spotykał co jakiś czas na seks, ale związku ze mną nie widzi, nie pasujemy charakterami, więc szuka dalej i umawia się z kolejnymi (deklaruje, że szuka żony), tym razem przez internet gdzie od jakiegoś czasu działa. Bardzo mnie to zabolało. To nie anonimowy facet, tylko poznany jakby nie było przez znajomych. I moja samoocena sięgnęła dna. Nie mam nic przeciwko rekreacyjnemu seksowi, ale jednak nie tak widziałam tą znajomość i on w sumie też, tak przynajmniej deklarował i chyba faktycznie szuka kogoś na stałe, do założenia rodziny. Niby nic takiego się nie stało, a mam potwornego doła sad Przyszłam się tylko wyżalić. Udanego wieczoru i poniedziałku.
Obserwuj wątek
    • azja001 Re: Jestem przybita po randce 13.10.19, 20:46
      Daj spokój, to tylko jedna z nieudanych randek w drodze do tego co jest Ci pisane. Wyciągnij wnioski na przyszłość żeby przystopować z zaangażowaniem do momentu gdy będziesz pewniejsza z kim masz do czynienia. Dojrzałe, po przejściach kobiety powinny mieć opanowaną sztukę dystansu na pierwszych spotkaniach. Ja spotykam się od 2 mcy z właściwym facetem, z każdym spotkaniem upewniam się coraz mocniej, a uwierz że tych nieudanych randek przeżyłam trochę. Ale wiedziałam że taka jest właśnie proporcja tych którzy nie są dla mnie do tych właściwych. To tak ok 10 do 1😉. Więc głową do góry i zostaw go za sobą, no i nie daj się wciągać w propozycje seksu przyjacielskiego jeśli Ci to nie pasuje
    • lilia.z.doliny Re: Jestem przybita po randce 13.10.19, 20:54
      przestan
      dolowac bys sie mogla, gdyby chlop po pierwszej wspolnej nocy zaproponowal ci szczera przyjazn i tylko przyjazn. Fajna jest swiadomosc, ze kogos kręcimy fizycznie (nawet jesli ten ktos nie chce od razu sie oswiadczac). Teraz ty mozesz powiedziec, ze ci jego.propzycja nie pasuje i odejsc z godnoscia. Twoj ruch

      --
      Melisa uspokaja mnie tylko wtedy, kiedy ją gorącą wyleję komuś na mordę.
    • hrabina_niczyja Re: Jestem przybita po randce 13.10.19, 21:07
      Ale co cię zabolało? No tak bywa w życiu i nie powinnaś tego rozkminiac w kategorii dramatu. Może i wpadłaś mu w oko, ale facet pewnie to sobie przemyślał. Jest wolny, bez zobowiązań, nie jest łatwo wejść w relacje z kobietą z dzieckiem. Życie. Jeżeli nie chcesz takiej relacji łóżkowej zwyczajnie się z tego wycofaj i już. A potem uwierz w siebie i zacznij szukać kogoś życiowo 😊
            • hrabina_niczyja Re: Jestem przybita po randce 13.10.19, 21:30
              Pytanie czy pani dość jasno powiedziała panu, że chce związku. Jak to było tylko takie gadanie na zasadzie wiesz chciałbym mieć kogoś na poważnie, pan bąknął ja też i na tym zostało no to. Kobieta ma dziecko i niestety po jej stronie była wtedy piłka, a jak sobie wyobrażasz związek z samotna matka? Zresztą nie stało się nic, było miło, pani się rozerwała troszkę i niech nie czyni dramy, a pomyśli, że może się podobać i szuka dalej.
              • triss_merigold6 Re: Jestem przybita po randce 13.10.19, 21:37
                Mówienie o tym wprost obcemu panu jest włączeniem mu red alert z napisem "Sp... ać".
                Normalnie wyobrażam sobie związek z samotną matką, w końcu byłam samotną matką po zostawieniu męża. I żadnych opowieści uczuciowo-stabilizacyjnych nie snułam ówczesnemu kochankowi, pułapka nie lata za myszami.
                • hrabina_niczyja Re: Jestem przybita po randce 13.10.19, 21:51
                  Nie każdy jest od razu nastawiony na red alert, są jeszcze normalni. O ile ty sobie taki związek wyobrażasz, o tyle pan nie musi. Jeżeli kobieta jako jedyna opcje widzi związek, a nie rozwijamy znajomość i zobaczymy co z tego wyjdzie to albo to komunikuje dobitnie i liczy się z tym, że pan spierdoli. Albo milczy i bierze na klate, że koleś się rozmyslil.
                  • triss_merigold6 Re: Jestem przybita po randce 13.10.19, 21:55
                    Każdy ma radar ustawiony na desperatów/desperatki, może poza walniętymi borderkami i narcyzami, którym nic nie przeszkadza, bo nie mają problemu ze zniknięciem z dnia na dzień.
                    IMO należy przyjąć, że każdy ma prawo się rozmyślić po pierwszym dłuższym spotkaniu, po pierwszym seksie, po pierwszych wspólnych wakacjach itp. bo uzna, że coś jej/mu nie pasuje i nie ma obowiązku tłumaczenia się.
                    • fawiarina Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 06:21
                      Otóż to. Strasznie mnie zawsze dziwi to, że wiele kobiet zarzeka się, że przyjmuje tylko "poważne propozycje", bo szukają jedynie "stałego związku a nie przygody". Skąd one, u licha, przed pierwszą randką wiedzą, że to będzie stały związek? Przecież coś może nie zatrybić po obu stronach! W zyciu nigdy nie zakładałam takich rzeczy. Szłam na randki z ciekawości.
                      • jolie Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 07:08
                        A ja myślę, że łatwo być wyluzowaną i otwartą na przygodę, z której może coś tam będzie, jeśli facet jest wolny. Jak leci na kilka frontów to sorry, ale mnie to wkurzało i raczej z takim gościem nie chciało mi się seksu.
                      • memphis90 Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 09:16
                        No ale to chyba kwestia podejścia? Jedna bedzie dopuszczala przygodny seks po pierwszej (i ostatniej) randce, inna odczeka kilka spotkań, zeby się upewnić, ze związek rokuje na cokolwiek.

                        --
                        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                • sirella Re: Jestem przybita po randce 13.10.19, 22:00
                  och, przypomniał mi się pan z dawien dawna. Po dłuższym gadaniu wstępnym umówiłam się z gościem na spotkanie. Facet średnio mi się podobał że nie powiem, że nie podobał się wcale więc nie zakładałam z nim żadnego związku. Ale on strasznie jeszcze po tym spotkaniu się napalał na dalszy kontakt, to sobie myślę że w sumie pogadać można, zawsze to jakieś towarzystwo na kawę. Więc go zapytałam przy jakiejś tam wymianie maili jakie jest jego podejście do małżeństwa. A gościu jak oparzony! wrzask! pretensje! "bo on się nie będzie po jednym spotkaniu deklarował!" . Mi szczęka opadła bo jak mówię, typ mi się nie podobał wcale i to że go pytam z ciekawości o jego podejście do związków to nie znaczy że rozważam jakiś związek z nim. Panowie niektórzy są uczuleni na słowo "małżeństwo" "stały związek". Ot, małe przewrażliwione tchórzyki.
              • memphis90 Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 09:13
                >pan bąknął ja też i na tym zostało no to.
                No przecież pan jasno zadeklarował, ze szuka partnerki na stałe. Czytałaś post startowy w ogóle?

                >a jak sobie wyobrażasz związek z samotna >matka?
                Trudniej sobie chyba wyobrazić związek z niesamotną matką, prawda?

                --
                "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • koronka2012 Re: Jestem przybita po randce 13.10.19, 21:12
      Daj spokój.

      Jestem więcej niż przekonana, że wbrew temu co mówi, pan jest bardziej zainteresowany zaliczaniem, a nie szukaniem żony. Jego deklaracje to zwykły PR, trudno, żeby obwieszczał, że najchętniej by tylko zamoczył.
      Widzi, że tobie zależy, więc profilaktycznie zwija żagle.
    • aankaa Re: Jestem przybita po randce 13.10.19, 21:15
      jestem fantastyczną przyjaciółką, chętnie będzie się ze mną spotykał co jakiś czas na seks, ale związku ze mną nie widzi, nie pasujemy charakterami, więc szuka dalej i umawia się z kolejnymi

      a czego się spodziewałaś po takim dictum ? big_grin
      --
      jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
    • bergamotka77 Re: Jestem przybita po randce 13.10.19, 21:38
      Typowy samiec. Uznał że będzie Cię trzymal w friend zonie a jeśli schudniesz to może i na partnerkę życiową się nadasz. Do odstrzału.

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
    • summerland Re: Jestem przybita po randce 13.10.19, 21:56
      Moze szuka takiej, ktora nie bedzie latwo mu zdobyc. Facetow to kreci. Nastepnym razem nie spiesz sie z tym seksem, poznaj feceta lepiej , poczekaj, moze stpniowo sie jakies uczucie narodzi. Na to jest jednak potrzebny czas. Wtedy seks bedzie wisienka na torcie. Powodzenia! Aha, i nie angazuj sie za szybko, staraj sie nie miec za duzych oczekiwan.
      • 1matka-polka Re: Jestem przybita po randce 13.10.19, 22:01
        "Wtedy seks bedzie wisienka na torcie."
        Chyba, że nie będzie, i wtedy to całe czekanie psu w dudę...

        --
        "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
      • fawiarina Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 06:25
        A czemu ma się nie spieszyć z seksem? I czemu to seks ma być wisienką na torcie? A co, jeśli facet w łóżku okaże się beznadziejny? Albo nie zatrybi w tej kwestii między nimi? W jej sytuacji to uczucie powinno być wisienką na torcie raczej.
          • ashleigh41 Re: Jestem przybita po randce 16.10.19, 10:39
            summerland napisała:

            > No ale ona sie wlasnie pospieszyla z seksem a i tak nic nie wyszlo ze zwiazku.
            > Wiec nastepnym razem niech zmieni taktyke jak ta nie dziala.

            Ah, czyli powinna poczekac z seksem tydzien, dwa, miesiac czy jak dlugo zeby dzialalo?
            • summerland Re: Jestem przybita po randce 23.10.19, 19:16
              Moze powinna najpierw poznac intencje faceta. Poczekac az znajomosc sie rozwinie, poznac sie lepiej, wzajemnie, zobaczyc czy rozwija sie jakies uczucie. Wtedy zdecyduje czy warto to kontynuowac i przejsc na wyzszy szczebel, czyli bardziej intymny. Chyba, ze chce zeby zwiazek opieral sie tylko na seksie.
      • boogiecat Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 11:19
        summerland napisała:

        > Moze szuka takiej, ktora nie bedzie latwo mu zdobyc. Facetow to kreci. Nastepny
        > m razem nie spiesz sie z tym seksem, poznaj feceta lepiej , poczekaj, moze stpn
        > iowo sie jakies uczucie narodzi. Na to jest jednak potrzebny czas. Wtedy seks
        > bedzie wisienka na torcie. Powodzenia! Aha, i nie angazuj sie za szybko, staraj
        > sie nie miec za duzych oczekiwan.

        piszesz porady do Bravo Girl?big_grin


        --
        Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
      • mayaalex Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 12:39
        E tam. Ja z moim mezem uprawialam seks na pierwszej randce i jakos go to nie przestraszylo. Ten koles z opisu wcale nie szuka trwalego zwiazku tylko wlasnie takich atrakcji bez zobowiazan.
        A watkadajka niech szuka dalej, troche trzeba sie naszukac czasami smile
    • anorektycznazdzira Re: Jestem przybita po randce 13.10.19, 22:25
      Zawsze mnie fascynowały sytuacje, kiedy to taki płci męskiej wcielony diament, dowcipny, kulturalny, inteligentny, przystojny, bez jakichkolwiek zobowiązań i poważniejszych historii osobistych na koncie (brak ex-żon i brak dzieci) JEST SAM.


      --
      zasady są po to, by je zobojętniać
    • anika772 Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 06:44
      Przejdzie Ci.
      Następnym razem może nie idealizuj panów tak na starcie (na pewno jest taki wspaniały jak Ci się wydaje) i nie wyobrażaj sobie od razu związku na resztę życia. Fantastyczny seks to też duża wartość.
    • ichi51e Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 07:14
      Ale swinia. Wspolczuje.
      Sory ale w tym ukladzie to ty jestes normalna a pan oszustem i swinia. Normalny czlowiek zanim dojdzie do seksu ma pewnosc ze obie osoby widza to samo a nie jedna dom z bialym ogrodem a druga niezobowiazujaca przygode.
      Niech ginie.

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • ichi51e Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 08:08
          przeciez nie pisze ze obie maja widziec biale ogrodzebie tylko ze wazne ze obie sa przekonane ze widza to samo. Moze byc i przygoda na jedna noc jak ktos lubi. Inaczej jest to wykorzystywanie sytuacji

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • lauren6 Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 10:20
          Tekst:
          "chętnie będzie się ze mną spotykał co jakiś czas na seks, ale związku ze mną nie widzi, nie pasujemy charakterami, więc szuka dalej i umawia się z kolejnymi"
          świadczy o tym, że facet jest palantem. Normalny facet mówi, że nic z tego nie będzie, a nie sugeruje układ, w którym on będzie randkował z innymi kobietami, a z autorką uprawiał rekreacyjny seks.

          Chciałabyś umawiać się z facetem, który w piątek idzie z Tobą do kina, a w sobotę bzyka swoją seks przyjaciółkę?
          A co jeśli seks przyjaciółka zaciąży? Ty się zaangażowałaś, facet niby planował z Tobą przyszłość i nagle wychodzi, że cały czas bzykał inną panią.

          Taki facet to odpad atomowy, nie ma nic wspólnego z normą. Dorosłe baby, a trzeba im tłumaczyć tak oczywiste kwestie.
          • jolie Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 11:24
            Zgadzam się z każdym słowem. A wątek poszedł w bardzo dziwną stronę - "ojejku, taka byłam wyluzowana, na niczym mi nie zależało i chciałam tylko seksu, a mam zajebistego pod każdym względem faceta, który świata poza mną nie widzi". Nie twierdzę, że tak nie może być, ale to czysty przypadek.
            • lauren6 Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 11:36
              Wątek poszedł w stronę tego, że randka i wspólny seks to nie jest deklaracja bycia w związku.

              Nie jest, zgadza się. Jeśli jedna strona nie jest zainteresowana wchodzeniem w związek to trzeba taką relację elegancko zakończyć. Tutaj facet nie dość, że zachował się jak palant (mówiąc, że autorka nie jest wystarczająco dobra na bycie jego partnerką, ale od biedy może zostać jego kochanką) to jeszcze- jak widać po wpisach w tym wątku - wiele kobiet po takiej rozmowie miałoby nadzieję, że kiedyś zmieni zdanie i z seksu narodzi się miłość. Strasznie egoistyczne zachowanie, takie zwodzenie drugiej osoby.

              Z góry uprzedzam, że to nie jest sytuacja równoważne do takiej, gdy dwie osoby z góry umawiaja się na sam seks i nie mają większych oczekiwań wobec tej znajomości. Tu facet wie, że autorce zależy na normalnym związku, a mimo to zaproponował jej bycie pogotowiem seksualnym.
              • 1matka-polka Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 11:41
                "Tu facet wie, że autorce zależy na normalnym związku, a mimo to zaproponował jej bycie pogotowiem seksualnym. "
                Nie rozumiem. Jeśli autorce zależy na normalnym związku, to szuka dalej, a póki co rekreacyjnie bzykać się przecież może. Czy nie można równocześnie szukać stałego związku i w międzyczasie zaspokajać fizycznych potrzeb z kimś znajomym?

                --
                W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
                Fryderyk Nietzsche
              • black_halo Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 11:45
                Nie, facet uczciwie powiedzial, ze nie bedzie z tego zwiazku. I nie dlatego, ze nie jest wystarczajaco dobra a dlatego, ze nie pasuja do siebie charakterami. Moze on jest domatorem a ona mubi podrozowac, taki przyklad. I kazdy dorosly czlowiek wie, ze tego sie nie przeskoczy niestety.

                Facet dla jej wolny wybor - moga sie umawiac na seks bo moze seks jest fajny ale to za malo do zwiazku. Mogl wzorem innych pare ladnych lat ja zwodzic, udawac zwiazek, w ktorym nigdy nie poznalaby jego rodziny, przyjaciol i on i tak wpadalby tylko na seks. A po paru latach oswiadczylby, ze odchodzi bo znalazl kobiete swojego zycia. A jesli faktycznie nie ma dopasowania charakterow to autorka spedzilaby jakis czas w piekle.

                --
                memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
              • jolie Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 11:46
                Dokładnie tak.
                Ale wypowiadają się osoby, które zaczynały od seksu i nadal są w tym związku i podane jest to w sosie wyluzowania i niebycia licealistką. A są nadal w tym związku raczej właśnie dlatego, że ten facet, który miał być tylko na seks nie jest palantem.
                • black_halo Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 12:09
                  Jak ktos zaczal zwiazek od seksu i nadal w tym zwiazku jest to raczej sa takie dwie mozliwosci: okazalo sie, ze osoba z ktora chodza do lozka pasuje im rowniez charakterem. Albo, co jest bardziej prawdopodobne - seks jest dobry a zwiazek jest taki sobie ale ludzie trwaja ze soba z przyzwyczajenia. Zreszta tu na forum jest sporo pan, ktore uwazaja seks za podstawe zwiazku wiec faktycznie, pewnie im sie w glowie nie miesci, ze ktos moze miec inaczej.

                  --
                  memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
          • 1matka-polka Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 11:37
            "Normalny facet mówi, że nic z tego nie będzie, a nie sugeruje układ, w którym on będzie randkował z innymi kobietami, a z autorką uprawiał rekreacyjny seks."
            Przecież układy seksualne to kwestia indywidualnej umowy, jak komu pasuje friends with benefits, to nie ma problemu, byleby obie strony się zgadzały.

            "Taki facet to odpad atomowy, nie ma nic wspólnego z normą."
            Kto ustala te normy, bóg, matka natura? LOL

            --
            "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
    • ixiq111 Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 07:55
      >> ale jednak nie tak widziałam tą znajomość i on w sumie też, tak przynajmniej deklarował

      Co za gnida.

      >>Powiedział, że jestem fantastyczną przyjaciółką, chętnie będzie się ze mną spotykał co jakiś czas na seks,

      O tym powinien powiedzieć na początku znajomości, a nie "na odczepnego".
    • nosorozecwlochaty Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 11:36
      No trafiłaś na ruchacza i tyle. Wszystkim pannom opowiada te same bajery że bardzo je lubi, szanuje i podziwia ale tej jednej zapisanej mu w gwiazdach będzie szukał dalej wink

      Tak właściwie to dobrze że zadeklarował się prawie od razu a nie np. że mu się odwidziało już na etapie poważnego związku.

      Nie rozpamiętuj, alleluja i do przodu wink
    • black_halo Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 11:38
      Masz szczescie, ze Ci szczerze powiedzial, ze nie widzi Cie jako material na dluzszy zwiazek teraz a nie za 2, dodajac, ze oto wlasnie poznal kobiete swojego zycia.

      Nie bierze tego do siebie, nie da sie wszystkich lubic, nie kazdy do nas pasuje i widocznie jest cos w Tobie co dlatego konkretnego faceta jest nie do przeskoczenia. Przeciez my kobiety tez tak mamy i spuszczamy na drzewo tabuny startujacych do nas facetow az trafimy na tego, w ktorym zaklika.

      --
      memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
    • mama-ola Re: Jestem przybita po randce 14.10.19, 11:49
      Nie chce być z Tobą i tyle. Może czasem kawa na mieście czy seks z braku laku, ale stałego związku z Tobą nie chce.
      Nie zakochał się po same uszy czy coś takiego.

      Doceniłabym szczerość z jego strony. Bo niektórzy faceci nic takiego nie mówią, tylko po prostu spotykają się z innymi. Kobieta ulega złudzeniu, że między nimi jest super, a facet bzyka inne koleżanki. Ciesz się, że to Cię ominęło. Że wiesz, na czym stoisz.