Dodaj do ulubionych

Praca od ...do...

14.10.19, 07:42
powiedzmy od 8 do 16tej, Jak to wygląda w rzeczywistości, czy o 16tej wychodzi się z pracy, czy o 16tej kończy się dzień pracy, wyłącza komputer, zamyka szafę itp.? Jak jest w Was? Jak być powinno?
Interesuje mnie 8 godzinny dzień pracy.
Obserwuj wątek
    • wlazkotnaplot Re: Praca od ...do... 14.10.19, 07:56
      Kiedy pracowałam na etacie 15 wyłącz komputer. Tego samego teraz wymagamy od pracowników. Urzędy jednak, oj tam się dzieje. Pół godz przed końcem pracy panie krążą po korytarzach, 15.03 stoją przed windą. Gazownia (potocznie) Wrocław, 15.05 ciąg samochodów wyjeżdżających z bramy..
      • baszkircef Re: Praca od ...do... 14.10.19, 08:18
        Miałam okazję obserwować państwowy urząd i rzeczywiście tam nie było opcji żeby pracownicy zostalu w pracy chodźby minutę dłużej. U mnie z kolei, a to klient przyszedł pięć minut przed końcem, a później następny, a to szef do zmiany się nie spieszył. Zazwyczaj wychodziłam do 16 30. Jednak najgorsze było przynoszenie pracy do domu: bo klient nie mógł przed 16 i coraz częściej zabierałam pracę do domu. To obok słabych zarobków był powód rezygnacji.
        • tojamarusia Re: Praca od ...do... 14.10.19, 08:24
          U mnie w pracy- sąd, nie ma opcji, żeby system chodził po 15, 30 chyba, że są dyżury albo posiedzenia. Przepisy jasno to precyzują. Nie ma również opcji, że o 15,05 zaczynamy sobie wychodzić do domu, bo zwyczajnie odbijamy się na czytniku.
          Przyjęło się, że pracujemy do 15,15. Potem jest czas na zakończenie pracy itp.
          Przepisy również zabraniają nam zostawania po godzinach, w razie potrzeby musi być zgoda prezesa.

          --
          http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
    • muchy_w_nosie Re: Praca od ...do... 14.10.19, 08:29
      Najmilej wspominam pierwszą pracę, gdzie czas przyjścia był ruchomy od 6 do 8h, praktycznie człowiek nigdy się nie spóźniał, można było pracować 8h, czasami jak kończyliśmy projekt to w firmie byliśmy 24/ dobę.
      Teraz pracuje w urzędzie gminy, nie ma tu nadgodzin ale czasem się umawiam z kimś na np 16 bo wcześniej nie może, albo jest jakaś komisja, albo spotkanie z mieszkańcami ale to rzadko. Za to nagminnie się spóźniam, nie wiem czemu, nie umiem przychodzić na konkretną godzinę, co innego jak przychodzę wcześniej ale tego nikt nie zauważa natomiast te 2 min po czasie każdy widzi i tak od 10 lat. Pierwsza praca mnie ukształtowała.
    • dziennik-niecodziennik Re: Praca od ...do... 14.10.19, 09:13
      o ósmej ma byc na stanowisku pracy, o szesnastej ma je zamknąc. przygotowanie sie do pracy i ogarniecie sie po jej zakonczeniu trwa - bo ja wiem - dziesiec minut łącznie, wiec bez przesady.


      --
      "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
      Pietrek + Solejuk wink
    • noemi29 Re: Praca od ...do... 14.10.19, 09:29
      Mamy w pracy monitoring logowania i to tak skrupulatnie przestrzegany, że jak kiedyś dwa dni z rzędu zalogowałam się 7.01 a wylogowałam o 15.00, to zostałam wezwana przez przełożonego "na dywanik". Także ten, jak zaloguje się o 7.02 to o 15.02 dopiero mogę się wylogować.
        • babcia.stefa Re: Praca od ...do... 14.10.19, 13:42
          Raczysz żartować. W jednej mojej eks-korpo zatrudnienie w najbardziej kluczowym dziale (zarządzanie projektami) celowo opierało się na zasadzie "dajmy im tyle, żeby nie poszli do konkurencji i niech zasuwają po 12 h". Jest oczywistą oczywistością, że zatrudnienie 6 osób zasuwających po 12 h jest tańsze niż zatrudnienie 9 osób pracujących normalnie, bo za nadgodziny się nie płaci ("nie wyrabiasz się? twój problem"). Oczywiście kiedy nagle jedna osoba zachodziła w ciążę i natychmiast rzucała zwolnieniem lekarskim, a druga miała wypadek, następowała spektakularna katastrofa, bo nie dało się tego uciągnąć, nawet gdyby pozostali nie wychodzili z biura, ale kto by się takimi detalami przejmował.

          --
          "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
          asmarabis
    • bergamotka77 Re: Praca od ...do... 14.10.19, 12:41
      Nigdy nie pracowałas czy pytasz jak jest u innych? U mnie niby wszyscy pracuja 9-17 ale na specjalną prośbę uzyskalam zgodę na 8-16. Ale często pracuje 8:30 -16:30, czasem mam ważne eventy do wieczora - tak 3-4 razy w roku plus wyjeżdżam służbowo co kilka miesięcy na kilka dni. Nikt mnie tak co do minuty nie plinuje w kwestii wejść i wyjść, ale czasem muszę coś dokończyć niezależnie od tego że mija mój czas pracy. Dlatego dość często zostaje ten kwadrans czy nawet pół godziny później więc nikt się nie czepia gdy czasem wyjdę kwadrans wcześniej. Zdarza mi się też spóźnić bo nagle mega korki, wypadek albo inne atrakcje poranne.

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
    • zasiedziala Re: Praca od ...do... 14.10.19, 12:53
      Sama pracuję zadaniowo, natomiast wiem, że istnieją zakłady pracy, w których czas liczy się od odbicia karty rano do odbicia po skończeniu pracy, czyli czas na przygotowanie stanowiska pracy i potem jego zamknięcie wlicza się do czasu pracy. Na nadgodziny musi być pisemną zgoda przełożonego. Ja za to często zaczynam pracować z komunikacji miejskiej i też sobie to wyliczam do czasu pracy, tyle że u mnie ma to wpływ na szybsze wykonanie zadania.

      --
      Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
    • anorektycznazdzira Re: Praca od ...do... 14.10.19, 15:02
      Nie wiem.
      Całkowicie zadaniowo jestem rozliczna i to w długiej perspektywie ocenowej.

      --
      'Daruj, ale czy mógłbyś stąd wyjść, bo to jest biznesklasa? Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.' by król Julian
    • ira_08 Re: Praca od ...do... 14.10.19, 19:56
      Nikt mnie nie rozlicza. Czasem jestem od 8:20 do 15:58, a czasem od 7:59 do 16:14, jeszcze kiedy indziej 9-17. Mam zrobić swoje. Naprawdę - ile zajmuje wyłączenie komputera, umycie kubka po kawie i zamknięcie szafy, że trzeba się zastanawiać?
    • ania.n-82 Re: Praca od ...do... 14.10.19, 20:58
      U nas (w korporacji, nie w Polsce) w oficjalnym regulaminie jest napisane że mamy być w pracy 8 godzin dziennie, przychodzić nie później niż o 9 i wychodzić nie wcześniej niż o 16. Ale tymi godzinami z regulaminu ludzie się za bardzo nie przejmują. Ja zwykle przychodzę koło 7 rano i wychodzę o 15, bo muszę potem odebrać dzieci. Trochę innych ludzi też tak robi, głównie ludzie z małymi dziećmi. Niektórzy przychodzą dopiero koło 10 rano, i dopóki się nie spóźniają na spotkania to też nikt nie ma o to pretensji. Z tego co wiem to nikt nikomu nie liczy dokładnie ile godzin pracował, ale mam wrażenie że ludzie siedzą mniej więcej te 8 godzin.
    • demodee Re: Praca od ...do... 14.10.19, 21:12
      > Interesuje mnie 8 godzinny dzień pracy.

      To musisz zapytać pracodawcy jak liczy. Bo na kopalni to szychta się liczy od wejścia do windy. Jadą przez pół godziny pod ziemię, potem godzinę idą na przodek, potem fedrują przez 6 godzin, potem wracają do szybu windowego przez godzinę i półgodziny jada na górę.

      A u mnie liczy się od za- do wylogowania komputera.
      • anorektycznazdzira Re: Praca od ...do... 15.10.19, 08:51
        Górnik- no nie. Czasy pracy górników, tak: z wliczonym zjazdem/wjazdem i drogą na/z przodka, nie wynoszą 8 h.
        Różnie możesz trafić, ale ta suma waha się od 6 do 7,5 h, do tego są przerwy, więc nikt tam nie "fedruje 6 h".

        --
        zasady są po to, by je zobojętniać
    • jehanette Re: Praca od ...do... 15.10.19, 11:55
      W pracy biurowej nie ma specjalnie czego przygotowywać, więc zamknięcie komputera o 16 pozwala na wyjście o 16.05 wink W pracach gdzie trzeba się np. przebrać, przygotować no to czas przygotowania to przed 8mą powinien być.

      --
      Error 404
    • enigma81 Re: Praca od ...do... 16.10.19, 13:00
      Ja pracuję 8-16.
      Przychodzę ok 7,50 - jest czas na zaparzenie sobie herbaty, o 8 zaczynam. O 16 wychodzę bez wyłączania komputera, 16,03 wyjeżdżam z parkingu.
      Chyba, że trafi się klient albo telefon dłuższy - to wtedy muszę skończyć obsługę.
      Żadnej pracy do domu nie biorę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka