Dodaj do ulubionych

Oczekiwania sąsiada

14.10.19, 20:17
Wprowadzacie się na 30 letnie osiedle segmentów. Średnia wieku 60-70 lat, dzieci brak.Wy macie dzieci.
Wasza Dzialka jest największa ( 400m), sąsiedzi obok maja malutki ogródek ( 100m) taras i okna od salonu wychodzące na wasz ogród.
Zaczepia Was sąsiadka ze przeszkadza jej widok dzieci skaczących na trampolinie i oczekuje ze przesunięcie trampolinę tam gdzie nie będzie jej widziała. ( trampolina oddalona od ogrodzenia na dobre 4m) Bo wy macie widok na drzewa z salonu s ona musi trampolinę oglądać.
Dodaje jeszcze, ze powinniście przyciąć sosnę bo zasłania słońce, a niepotrzebnie wycieliście krzak który ja zasłaniał.
Na informacje ze będziecie stawiać kryjący płot, udziela informacji ze ona musi się na to zgodzić jako sąsiadka i oby nie był wyższy niż ten który ona ma.
A tak mimochodem dodaje , ze to wy macie się dostosować, bo to wy dołączyliście do istniejącej już społeczności.

Wmurowało mnie. Odpowiedziałam tylko ze nie czyje się miło przyjęta do „ społeczności” słysząc takie słowa, s jak im przeszkadza nasza trampolina to niech zorganizują 4 chłopa i niech ja przestawia , bo 130 kg z mężem nie jestem w stanie dźwignąć.
Chciałam polubownie, choć teraz jak o tym myśle to aż się we mnie gotuje.

Ematka spełnia oczekiwania sąsiadki czy wysyła na drzewo?
Obserwuj wątek
    • aerra Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 20:24
      I dlatego właśnie nie chciałam nigdy żadnych segmentów, szeregówek i działek poniżej 10 arów.

      Nie, jakby mi sąsiadka z czymś takim wyjechała, to bym ją spuściła na drzewo.


      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
    • bukietlisci Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 20:27
      jesteście nowi, macie większą działkę, jesteście młodsi
      to próbują Was ustawić:_
      witam w klubie.
      moja rada: nie przestawiać trampoliny, sosnę zostawić, płot postawić. może się coś zmieniło, ale jak postawicie płot na swojej działce to sąsiadka nie ma nic do gadania. dopuszczalna wysokość to chyba 220cm.
      ode mnie sąsiedzi "oczekiwali" że oddam im kawałek swojej świeżo kupionej działki na parking. bo wcześniej było nieogrodzone i oni tam tyyllleeee lat parkowali@ a ja , podłą sucz działkę ogrodziłam, kluczy od bramy dać nie chciałam... sąsiad, dziadek ok. siedemdziesięcioletni zwyzywał mnie od ostatnich i postraszył, że jeszcze będę stąd uciekać.
      ps. jeśli kupowalibyśmy kolejny dom - to tylko na nowym osiedlu.
      • iwoniaw Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 20:40
        Podpisuję się pod bukietem. Sąsiadka chyba się z choinki urwała z tymi roszczeniami. Trampolinę trzymałabym na swojej działce tam, gdzie uznałam za stosowne.


        --
        "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
    • muchy_w_nosie Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 20:50
      Nie wprowadziłabym się na osiedle emerytów, bo za chwile będą pretensje, że jeżdżą dzieci na rowerach, że głośno mówią, że są ciągle na dworze itp.
      To tak jakbyś z psami zawitała na osiedle bez psów, nie ma nawet gdzie psa wysrać i kupy pozbierać bo nie ma psich pakietów i idziesz z gównem po bułki.
      • e-ness Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 20:58
        Po dwóch latach intensywnych poszukiwań ( każde z nas miało określone oczekiwania i nie chciało z nich rezygnować) to była jedyna nieruchomość, godna uwagi i taka na jaka nas stać. Js już byłam tak zmęczona, ze emeryci nie przyszli mi do głowy jako punk zapalny sąsiedzkich relacji.
        Echhh życie
    • demodee Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 21:05
      > Ematka spełnia oczekiwania sąsiadki czy wysyła na drzewo?

      Ja bym miłej sąsiadce przedstawiła listę moich oczekiwań w stosunku do niej (żeby przesadziła jakiś krzak w inne miejsce, żeby pomalowała płot na fioletowo, żeby w godzinach 16-20 nie korzystała z toalety, bo rury grają, a dzieci odrabiają lekcje i to je rozprasza itp.).
    • agonyaunt Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 21:22
      Problem z trampoliną rozumiem, też nie chciałabym mieć skaczących dzieci w polu widzenia - i to właśnie w polu widzenia, w sensie, że czytam, a na drugim planie coś mi lata przed oczami, bo mnie od takiego latania potrafi zemdlić, a to nic przyjemnego. Dlatego akurat mnie ucieszyłby kryjący płot, najlepiej otulony jakąś zieleninąsmile

      Cała reszta - sprawdź sobie w przepisach co musisz, a czego nie możesz, i tym się kieruj.
      • sirella Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 21:35
        fakt, wyobraziłam sobie, że usiłuję odpocząc a obok ktoś upierdliwie umca umca umca podskakuje...i nie jest to ciche zachowanie przecież... denerwujące strasznie.
        więc jak najbardziej bym zadbała o ogrodzenie albo szpaler jakich tui.
              • joanna_poz Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 13:46
                dokładnie.
                pani ma pretensje o niepasujący jej widok z okna:

                "Bo wy macie widok na drzewa z salonu s ona musi trampolinę oglądać"

                no naprawde jest mnostwo opcji, jak zasłonić widok na ogródek sąsiada - od posadzenia nudnych tuji poczawszy.
                ale nie - grunt to zażadac, żeby to sąsiadka zapewniła jej odpowiednio estetyczny widok.
                  • joanna_poz Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 14:20
                    napisane jest, że sąsiadka OCZEKUJE że trampolina zostanie przesunieta oraz dodaje, że POWINNI przyciąc sosnę.

                    trochę inaczej by to zabrzmiało, gdyby sąsiadka poprosiła i uprzejmie zapytała czy jest opcja przesunuięcia trampoliny tudziez przycięcięcia drzewa, zamiast oczekiwać i wygłaszac co powinni.
                    • ashleigh41 Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 14:32
                      To jest akurat wrazenie autorki watku, jak bylo faktycznie tego nie wiemy ale majac wielki ogrod I widzac ze sasiadka ma maly mozna jednak wziac pod uwage miejsce na trampoline ustawiajac ja jak najdalej od ogrodu sasiadki a nie kilka metrow. Mozna wziac pod uwage ze skaczace dzieci i halasy nie beda uciazliwe dla sasiadki. Autorka watku jednak ustawila to tak ze sama ma widok na drzewa a sasiadka na jej trampoline i jest blisko halasujacych dzieci. Nie rozumiem tez problemu z sosna, jaki problem zeby ja sciac od gory i zmniejszyc cien w sasiednim ogrodzie? Moze troche dobrej woli I zrozumienia a jesli nadal beda oczekiwania to wtedy mozna mowic ze sasiadka jest problemowa. Akurat starsze osoby chca miec troche spokoju zazwyczaj I warto to uszanowac.
                      • matacznik Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 14:53
                        ashleigh41 napisał(a):

                        > Nie rozumiem tez problemu z sosna, jaki problem zeby ja sciac od gory
                        > i zmniejszyc cien w sasiednim ogrodzie?
                        >
                        To piękne, wysokie drzewo o naturalnym kształcie i autorka uważa je za skarb. I w związku z tym nie okaleczy go i nie przerobi na koszmarek na rzecz zmniejszenia cienia w cudzym ogrodzie. Mam gdzieś płot i trampolinę, ale w kwestii sosny popieram autorkę całym sercem, a żądania sąsiadki i poparcie dla nich (w kwestii sosny) uważam za barbarzyństwo.
                      • bukietlisci Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 15:25
                        ashleigh, zamieszkaj w moim sąsiedztwie. jak rozumiem, weźmiesz pod uwagę wszystkie moje zastrzeżenia i pogorszysz sobie komfort życia celem polepszenia mojego.
                        paradne... kupuję duży ogród właśnie po to , aby mieć ładny widok. domek na narzędzia, trampolina tudzież taczki będą gdzieś dalej. tak, żebym nie musiała na nie patrzeć (oprócz trampoliny, tu już stawiam tak abym jak najbardziej widziała, co się tam dzieje)
                        propozycja podcięcia dużego, zdrowego drzewa - bo sąsiadka ma cień - jest kuriozalna.
                        wiesz, u mojej przyjaciółki też są niesnaski z sąsiadami. ona trzy lata temu kupiła dom otoczony śmietanikami. dosłownie. sąsiedzi na tyłach swoich działek ( a przed jej tarasami) trzymali wszystko:od potłuczonych okien po śmierdzące klatki po królikach. jedna z sąsiadek trzyma tam kosze na śmieci - w lato przyjaciółka nie usiedzi na własnym tarasie, bo smród z sąsiedzkich śmietników aż bije po nozdrzach. owszem, prosila o przestawienie - było oburzenie i foch. natomiast.... jak tylko urządziła pięknie własny ogród - zaczęły się cyrki jak z kabaretu.jedna sąsiadka ustawiła sobie leżak przy swoich potłuczonych oknach , tuż przy ogrodzeniu , tak aby mieć widok na ogród mojej przyjaciółki. inna , wykosiła wieloletnie chaszcze, też przy płocie i zrobiła tam plac zabaw dla wnuków. przyjaciółka posadziła 1,5 metrowe tuje po ogrodzeniu . nie , nie na złość. po prostu miała dość patrzenia na sąsiedzkie syfy. tuje poschły . to postawiła tam drewniany panelowy płot. to było dwa lata temu. sąsiedzi do tej pory się do niej nie odzywają. jedni przerzucają śmieci na jej ogród. i co zrobisz? bo im "widoku chytrzyła". nie, nie chytrzyła. chciała mieć spokój.
                        a sąsiadów ma jak z wątku ; starsi, zasiedzieli.
                        teraz rozumiesz? niektórzy, zwlaszcza starsi ludzie kochają rządzić cudzym. w myśl zasady: ty nam ustępuj, ogranicz swój dobrostan na rzecz naszego - bo nam się należy. a jak nie, to ci zatrujemy życie.
                        • ashleigh41 Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 15:54
                          Mieszkajac wsrod ludzi trzeba brac ich potrzeby pod uwage takze. Mowa o halasie powodowanym przez dzieci I drzwie ktore zacienia. Ale niektorzy (szczesliwie nie wszyscy) maja to gdzies i widza tylko czubek wlasnego nowa. Ah, tak pojmowana wolnosc.
                          • bukietlisci Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 15:59
                            dokładnie. jak ja się z tobą zgadzam!
                            mieszkając wśród ludzi trzeba brać ich potrzeby pod uwagę także.
                            oczywiście!
                            a sąsiadka wątkodajki ma w d....e jej potrzeby, ma w d...e potrzeby dzieci. egoistyczna baba. wdł. niej ma być cicho, przycięto i odsunięto. przyznasz, że egoistyczne babsko?
                          • e-ness Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 16:01
                            Ale tej pani zaczęło zacieśniać dopiero jak my się wprowadziliśmy. Do poprzedniej właścicielki, z która podobno się przyjaźniła nie nie kierowała swoich oczekiwań odnośnie ścięcia drzewa.
                            Liczyła ze jak jesteśmy nowi to sobie nas „wychowa” ? Jak swoich uczniów ? Nawet się nie przedstawiła, nie przywitała tylko od razu ze swoimi roszczeniami
                            • bukietlisci Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 16:08
                              bo poprzednia właścicielka pewnie nie dalą sobie skakać po głowie. a wy, nie dość że nowi to jeszcze młodsi.
                              ona nie chce was "wychować" . ona chce wami rządzić. i nie daj sobie wmówić inaczej.
                              ps. pamiętam, kiedyś mieszkałam w bloku i sąsiad z góry baaaardzo głośno oglądam nocną telewizję. wzięłam w garść czekoladę i poszłam prosić o cichszy odbiór. on przepraszał mnie, ja jego - za wtrącanie się w jego zwyczajebig_grin wśród wzajemnych ukłonów rozstaśmy się w zgodzie uprzednio pożarwszy czekoladę. da się? da. tylko trzeba chcieć .
                              a mogłam polecieć z mordą, że ma ściszyć i już! tylko dlaczego??
                      • aerra Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 16:47
                        4 ary to jest wg ciebie wielki ogród?
                        Nawet jakby postawiła w najdalszym końcu, to to jest pewnie ze 20 metrów...

                        --
                        super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
                        <*>
                      • milka_milka Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 22:48
                        400 m2 z postawionym domem to wielki ogród?????

                        --
                        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                  • e-ness Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 14:21
                    Absolutnie nie poprosiła. Ona uznała ze skoro jesteśmy nowi to musimy zrobić tak jak ona oczekuje. Postraszyła że na płot to ona musi się zgodzic ( nie ważne ze nie będzie stał na granicy działki tylko oddalony od niej o 30-40 cm bo to taki bardziej ozdobny), ale skoro już będzie to ona puści po nim winobluszcz, wcale nie pytając czy mi się to podoba czy nie.
                    Pani sąsiadka zdegustowana była faktem ze wycięłam krzak forsycji który miał ok 4 m średnicy ( zaniedbany, przesuszony ogólnie mało urodziwy) który zasłaniał jej ogródek - idealnie dopracowany.
                    U siebie nie chce mieć nic krzaczastego bo to burzy jej koncepcje ogrodu.
                    Ten krzak przelał czarę goryczy.
                    • ashleigh41 Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 14:40
                      Nie musisz reagowac na jej uwagi o krzakach, wycielas ok. Natomiast z ta trampolina i zacieniajaca sosna zorbilabym porzadek a jesli nadal mialaby uwagi to bym jej powiedziala ze zrobilas co chciala i wystarczy. Ogolnie to jednak staralabym sie nie zaogniac, nie robic tez halasu I tyle
                    • black.emma Re: Oczekiwania sąsiada 16.10.19, 09:14
                      Uważaj z tym winobluszczem, bo to jest realna groźba. Moja sąsiadka tez sobie wsadziła i teraz ja to muszę przycinać całe lato, bo ona nic z tym nie robi, a to cholerstwo zarasta mi cały ogród. Brzydkie to i inwazyjne. sad
                      • thea19 Re: Oczekiwania sąsiada 16.10.19, 10:28
                        a paszczy do sąsiadki nie umiesz otworzyć? jeśli posadziła i u Ciebie rośnie, to idziesz do sąsiadki i prosisz o usunięcie u Ciebie (tak, takie jest prawo i możesz), jak oleje, to wysyłasz pismo, możesz iść do sądu itd.
                      • heca7 Re: Oczekiwania sąsiada 16.10.19, 11:34
                        Popieram. Dziadostwo niesamowite. Sami sobie to dawno temu nasadziliśmy na płotach (sąsiedzi nie mają nic przeciwko) i szlag mnie trafia jak ciągle muszę z tym walczyć. Żeby jeszcze to zostawało na płocie ale nie, bluszcz zasuwa po ziemi i niszczy trawnik. Rozrasta się w szybkim tempie i ciągle trzeba ładować wory pnączy. W sierpniu robiłam nową rabatę między płotem a trawnikiem po podcięciu migdałowca. I ze zdumieniem odkryłam, że pod ziemią, w stronę trawnika (automatycznie podlewany) idą grubsze niż mój kciuk korzenie bluszczu! Pociągnęłam za jeden i wyorałam półtora metrową bruzdę w trawniku! Nie dość, że się rozrasta to dodatkowo się rozsiewa uncertain To już zwykły bluszcz jest mniej inwazyjny i wolniej rośnie. Niestety jest wrażliwy na przędziorka i mi w tym roku połowę liści z płotu odpadło a dzikie wino zostało sad

                        --
                        Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
    • annajustyna Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 21:25
      To ja się wypowiem, bo mam kilkadziesiąt metrów z salonu widok na takich trampoliniarzy: to jest męczący widok. Pomijam już myśli o zużyciu stawów ich dzieci. Jeśli możecie nieco przesuncie, bo krecka można pewnie przez cały dzień dostac. Co Wam szkodzi... PS. Moi trampoliniarze nie mają ogrodu, wszystko zajmuje trampolina 🤣🤣🤣. Cieszę się, że bukleja mi w międzyczasie widok osłania.
          • bukietlisci Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 21:53
            toteż właśnie. działki malutkie , zachodzi konflikt interesów: dzieci bawią się na swoim terenie, nie przesadnie głośno i to przeszkadza starszym sąsiadom. cóż. takie jest życie. problem polega na tym, że starsze pokolenie bardzo często usiłuje rządzić cudzą własnością. bo " dwadzieścia lat było cicho a teraz się bachory wprowadziły" . otóż tak, wprowadziły się, ich rodzice kupili działkę i dzieci maja prawo skakać na trampolinie. takie życie.
            mam w rodzinie osobę , która kupiła pas ziemi na przedmieściu. szarpie się teraz z prawie każdym sąsiadem ( a ma ich wielu) bo...
            = świerki posadził pięć metrów od granicy i sąsiadowi borówki posadzone na granicy nie rosną
            -ogrodził całość i biegają tam dwa duże psy. a jakim prawem , jak zawsze się tamtędy na skróty chodziło????
            - wygonił sąsiedzkie kaczki ze swojego terenu, i kolejny sąsiad musiał ograniczyć stado kaczek, bo na swojej działce puszczać ich nie będzie a tam był taki fajny staw....
            - oraz wisienka na torcie: połowa sąsiadów musiała się cofnąć z kurnikami/ogrodzeniami/garażami/itp bo wleźli na nie swoje i myśleli że się uda. bo działka dwadzieścia lat była niedopilnowana.
            kuzyn ma tam samych wrogów wśród sąsiadów. a dlaczegóż to??? a.... bo ukrócił złodziejstwo. bo nie pozwolił się okradać. bo zapłacił kupę kasy za nieruchomość i nie pozwala się tam rządzić sąsiadom.
              • iwoniaw Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 22:07
                sąsiadka nic autorce nie kradnie

                Ale usiłuje wymóc na niej różne rzeczy, wykraczające zdecydowanie poza "przyzwoite" żądania sąsiedzkie. Zwróciłaś uwagę, że trampolina nie stoi "w granicy", tylko jest odsunięta 4 metry od niej? Sąsiadce przeszkadza jej widok (a jednocześnie wysoki płot też nie jest ok, drzewo nie jest ok, krzak za to źle, że zniknął...), co jeszcze może jej przeszkadzać i autorka powinna się przychylić do żądań? Kolor zasłon w oknach, na które ma widok? Rodzaj rabat kwiatowych?


                --
                "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
                  • iwoniaw Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 22:15
                    No to sąsiadka będzie zmuszona patrzeć na trampolinę, która zabroniona nie jest, a z opisu wynika, że jest oddalona od granicy nawet więcej, niż musiałby być oddalony stały budynek wzniesiony na tej działce.


                    --
                    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
                    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
            • iwoniaw Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 22:03
              Zgadzam się z Tobą, to jest bardzo powszechne, że ci, którzy mieszkają gdzieś "od zawsze" próbują ustawiać "nowych" - i nie mam tu na myśli nakłaniania do WZAJEMNEGO poszanowania różnych "zasiedziałych" zwyczajów, tylko właśnie usiłowanie wyrwania komuś części jego własności, z której do tej pory korzystali prawem kaduka (np. właśnie ta ścieżka na skróty, a tu ktoś się ogrodził, zaś na ścieżce zrobił rabatę albo sam parkuje na własnym podjeździe, gdy poprzedni właściciel nie miał auta i pozwalał korzystać z podjazdu gościom sąsiadów - i tak dalej). No więc trudno, czasem trzeba się postawić, oczywiście lepiej próbować na spokojnie i kulturalnie, normalni ludzie zrozumieją i się ogarną, nawet jeśli im coś nie pasuje, czasem jednak się niestety nie da. Kuzynowi współczuję.



              --
              "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
              • bukietlisci Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 22:13
                wlaśnie. kuzyn próbował grzecznie i polubownie. nic z tego nie wyszło. ba, jeden z sąsiadów, co to postawił sobie kurnik cztery metry w głąb działki kuzyna - najpierw usiłował go przekonać, że tak idzie granica. geodezja pokazala niestety inaczej:-{ to usiłował przejąć przez zasiedzenie. i znów się nie udało, bo było w złej wierze. to na końcu wytoczył ciężkie działa i oświadczył, że on się nie cofnie bo cię sk....synu prędzej stąd wywiozą niż ja się stąd ruszę.
                ale się ruszył. z podkulonym ogonem. albowiem kuzyn zastraszyć się nie dał i posiadał środki na wywalczenie sprawiedliwości. i teraz smutna konkluzja: a jakby środków nie miał? to co?
                natomiast .....do sirellii... sąsiadka nic autorce nie kradnie? serio? wcina jej się w prawo dysponowania własną działką. a autorka nie zakłada tam wysypiska materiałów niebezpiecznych. nie robi śmietnika z biegającymi szczurami. nie urządza całonocnych imprez ogrodowych. nie. tam tylko dzieci na trampolinie skacząbig_grin
              • iwoniaw Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 22:27
                No, zapewne bardziej super by mu się mieszkało z kurnikiem sąsiada na jednej stronie własnej posesji i samochodami drugiego, zaparkowanymi tak, że sam nie miałby gdzie wjechać swoim big_grin Ty byś oczywiście pozwoliła wszystkim się ustawiać we własnym domu i spełniła najbardziej absurdalne żądania w imię tego, żeby się "super mieszkało" (ciekawe, komu...)


                --
                'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
                'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
                • muchy_w_nosie Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 08:16
                  A jeszcze bardziej, jakby ogarnął problem przed kupnem, inwestycja kulą w płot, sądzenie się, konflikty społeczne. No chyba że darmo dostał nieruchomość.
                  To tak jakbyś kupiła mieszkanie z lokatorem to inwestycja życia.
                  • iwoniaw Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 13:33
                    On nie kupił "mieszkania z lokatorem", on kupił "mieszkanie", które mu pasowało pod każdym względem i sprzeciwił się tylko, żeby "sąsiad z naprzeciwka" mu na wycieraczce swoje szafki ustawiał. Skutecznie się sprzeciwił i zadowolony wg tego, co poprzedniczka pisze, więc owszem, inwestycja całkiem trafiona, nawet jeśli niektórzy próbowali mu w szkodę włazić.


                    --
                    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
            • arwena_11 Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 09:02
              Ale nikt nie karze przestać skakać - tylko prosi o przesunięcie z widoku. Mają miejsce - to mogliby to zrobić.

              Za chwilę sąsiadka w odwecie puści na tarasie Radio Maryja czy jakieś discopolo , która dla autorki będzie wkurzająca i zacznie się wojna. Tylko sąsiadka będzie miała za sobą resztę społeczności a autorka nie.
              I uprzedzam, żeby policja zainteresowała się tym, że radio jest za głośno - musi być naprawdę głośno. Wkurzająca głośność - często nie przekracza tej granicy
              • effka454 Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 11:07
                arwena_11 napisała:

                > Ale nikt nie karze przestać skakać - tylko prosi o przesunięcie z widoku. Mają
                > miejsce - to mogliby to zrobić.

                Powiedzmy, że w ramach dobrosąsiedzkich stosunków wynajmą ludzi i zapłacą za przesunięcie trampoliny, tak aby nie przeszkadzać TEJ sąsiadce... po czym okaże się, że teraz przeszkadzają drugiemu sąsiadowi
                    • jak_matrioszka Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 14:19
                      To że skrajna, to jeszcze nie oznacza, że sasiedzi maja ja meblować. Kupujac masz zazwyczaj jakiś plan, co chcesz mieć bo na to masz miejsce, i 4m od granicy z sasiadem to już jest dobra wola autorki, czyli ustepstwo na rzecz sasiadów. Mogła trampoline przy granicy postawić, zakazu chyba nie ma na wolnostojace, stosunkowo niewielkie i nie mocowane na stałe przedmioty?
                        • iwoniaw Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 16:12
                          Jeśli to ten typ sąsiadki, że zacznie zatruwać autorce życie, gdy ta nie spełni jej (absurdalnych) żądań, to tym bardziej należy ją ustawić do pionu jak najszybciej.


                          --
                          "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
                        • jak_matrioszka Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 16:25
                          Może dalej od okien sasiadki swoim kosztem. Nie jest to działanie "na złość", tylko brak tendencji do ignorowania własnych potrzeb, żeby tylko innym zrobić jak chca.
                          Moi sasiedzi podyktowali mi dokładnie co mam zrobić z ta cześcia ogródka, która oni widza. Też chodziło o krzaki (wyciać i posiać trawe gatunku X), oraz drzewo, które miałam zostawić, stara śliwe zaatakowana przez wszystko co tylko możliwe i w połowie sucha, bo tam ptaszki siadaja (nie gniazduja). Postapiłam, wg niektórych tu wpisów, jak pieciolatka i olałam. Sasiedzi przez adwokata napisali pismo do urzedu wsi ze skarga, że ja przyjeżdżam do domu i parkuje u siebie auto wbrew ich woli, a poprzedni właściciel nie miał auta i oni sie nie zgadzaja, żebym ja miała. Jakiemuś urzednikowi musieli mocno zrobić dzień, co było widać po odpowiedzi big_grin
                          • aerra Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 16:55
                            O jaaa.
                            Nie chce Ci się znaleźć tej odpowiedzi i wkleić? big_grin

                            --
                            super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
                            <*>
                            • jak_matrioszka Re: Oczekiwania sąsiada 15.10.19, 17:31
                              Nie, nie mam już, ale z lubościa czytałam ja kilka razy smile Gwoli sprawiedliwości, to musze przyznać, że sumie to zasłużyliśmy sobie na takie traktowanie, bo po zakupie domu najpierw w ramach porzadkowania papierów nie proszeni oddaliśmy sasiadom ta cześć naszej działki, na której stał róg ich domu i sami zapłaciliśmy za nowe pomiary i wpis do ksiag wieczystych w gminie. Państwo mogli sie wiec pomylić i uznać nas za upośledzonych umysłowo, a takimi wrecz należy zarzadzać. Przyznam, że mi po tym sasiedztwie całkowicie przeszła ochota na ustepstwa i jak ktoś przed "dzieńdobry" zaczyna "trampoline usunać, drzewo wyciać i przywrócić krzaki, bo mi tam pasowały" to wracam mentalnie do przedszkola i dalej ustawiam klocki po swojemu.
                                • jak_matrioszka Re: Oczekiwania sąsiada 16.10.19, 15:13
                                  Książe Małżonek kazał po sprzedaży wszystkie papiery domu przekazać nowemu właścicielowi sad
                                  Tam było coś w stylu "właściciel działki może założyć rabate kwiatowa w dowolnym miejscu tejże" i zapewnienia że uprawa nagietków nie wymaga specjalnych pozwoleń big_grin I auto też moge sobie całkiem legalnie pod domem postawić, a nawet dwa. Nie moge tylko parkingu dla celów zarobkowych urzadzić bez pozwolenia, napisali sasiadowi na osłode wink
    • sirella Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 21:28
      A tak konkretnie przeszkadza jej sama trampolina czy odgłosy dzieci gdy na niej skaczą?

      Moim znajomym , mieszkającym tam całe życie 60+latkom, młodzi sąsiedzi wybudowali na sąsiedniej działce dom a kawałek dalej... przeszklony półkryty basen i saunę. Działkę mieli sporą a akurat ten basen postawili w miejscu najbliższym domu znajomych, ledwo kilka metrów odstępu od ich okien. I co trzy tygodnie zjeżdżają grupą znajomych i imprezują cały dzień i do nocy, muzyka, piski, kwiki, amory podpitych par...
      • e-ness Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 22:58
        Przeszkadza jej widok samej trampoliny, skaczących dzieci i odgłosy, o tym ostatnim powiedziały mi dzieci. Podobno sąsiadka zwracała im uwagę ze jest głośno.
        Choć najbardziej narzekała ze córka skacze( sama) przed szkoła - trenowała akrobatykę wiec jak ma czas to ćwiczy warsztat.
        Po tej dzisiejszej wymianie zdań to poczułam się jak intruz we własnym domu i na własnym podwórku.
        Sasiadka niestety jest emerytowana nauczycielka, stad jej zapędy do władzy, rządzenia i narzucania swej woli innym.
    • berdebul Re: Oczekiwania sąsiada 14.10.19, 21:40
      Ematka, ma więcej niż 5 lat i ceni dobrosąsiedzkie stosunki. Jeżeli ma gdzie, to przestawia trampolinę. Moze stoi tak, że skaczący zaglądają tej kobiecie w okna. Mało fajne. My się z sąsiadami dogadaliśmy w sprawie trampolin (ich i naszej), oraz basenu (naszego). Jeżeli sosna faktycznie zacienia, przycinam. Mnie sąsiedzi zrobili taka uprzejmość, widząc że marnieją mi kwiaty. Co do płotu - sprawdzam przepisy, oraz położenie płotu. Bo od tego zalezy co mogę postawić.
      Nie kręcę dramy, bo chcę mieszkać w spokoju i ze świadomością, że jest od kogo pożyczyć szklankę mąki, albo że ktoś rzuci okiem pod naszą nieobecność.