Dodaj do ulubionych

Mam 32lata

15.10.19, 12:24
Nie mam dzieci. Jestem w zwiazku od 8lat. I dziecko, jedno planuje w wieku 36lat czy ze mna cos nie tak? U mnie baby boom kolezanki rodza juz 2- 3dziecko, a mi sie nie spieszy. Podrozuje, mam pieniadze dla siebie i swoje potrzeby. Ktoras tak zaplanowala jak ja?
Obserwuj wątek
    • bergamotka77 Re: Mam 32lata 15.10.19, 12:28
      Uważaj bo to nie zawsze można zaplanować.

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
    • sowka.szara Re: Mam 32lata 15.10.19, 12:52
      Ja zaplanowałam trochę wcześniej do 30, wyrobiłam się do 35. Chciałam trzecie, ale ryzyko wad sprawia ze mówię pas.
      Jeśli bierzesz to na klatę to ok.
    • jehanette Re: Mam 32lata 15.10.19, 13:37
      Ja z kolei mam 35 lat i 8-letnie dziecko, a znajome w moim wieku dopiero zaciążają lub lulają bobasy big_grin No chyba że są tak minimum o 5 lat starsze, to kilka ma dzieci w wieku mojego.
      No i co z tego?

      --
      Error 404
    • bo_gna Re: Mam 32lata 15.10.19, 14:14
      wszystko ok, dopiero czas pokaże czy to dobrze czy źle, ja rodziłam pierwsze w wieku 29 lat, żałuję troszkę, że nie 4 lata wcześniej
      • hanusinamama Re: Mam 32lata 15.10.19, 17:41
        Ja to samo. Urodizłam starsza mając 28 lat. Wolałabym wczesniej. Ale raz ze męza poznałąm niedługo wczesniej, dwa ze 2 razy wczesniej poroniłam. Biorąc pod uwage ile czasami pary sie starają o dziecko, inne zachodzą syzbko ale własnie problem z kolejnymi pornieniami....ja nie czekałabym do 36roku (ale to ja).
    • niebieskie_korale Re: Mam 32lata 15.10.19, 14:42
      Nie, nie zaplanowalam tak jak ty, ale rozumiem, ze kazdy ma swoj wlasny sposob na zycie co szanuje i podziwiam.
      jesli moge tylko wtracic swoje trzy grosze z doswiadczeniem:

      Personalnie wolalabym miec dzieci duzo wczesniej (swoje pierwsze mialam w wieku 27) z prostego powodu. Wychowywanie dzieci to bardzo ciezka praca, szczegolnie jak sie trafia niestandardowe egemplarze, a bedac mlodym masz inne, bardziej "zdrowsze" (oczywiscie generalizuje) podejsce do zycia i do dzieci. A jak przejdziesz juz przez te 18-21 lat ciezkiej, nigdy nie konczacej sie pracy, a jestes jeszcze w miare mloda, wtedy dopiero docenisz jak to jest cieszyc sie z zycia...bez dzieci. Jestes jeszcze mloda, w pelni sil i nabierasz wtedy wiatru w zagle, albo po prostu cieszysz sie spokojem bo najzwyczajniej mozesz nie robic nic, tylko siedziec i pierdziec w stolek. Im pozniej przekladasz ten czas tym dluzej musisz czekac na ten okres wolnosci, a w wieku 60 paru lat juz nie jest tak latwo.
      • jehanette Re: Mam 32lata 15.10.19, 14:53
        Taaak, też mam takie myśli czasem, że najlepiej to by było mieć dziecko w wieku 20 lat, w wieku 40, max 45 jesli ktoś chce miec więcej dzieci mieć z głowy wychowywanie i cieszyć się życiem smile

        --
        Error 404
          • sowka.szara Re: Mam 32lata 15.10.19, 15:04
            Można też się cieszyć życiem przed dziećmi, albo (uwaga, herezja) nawet z dziećmi.
            W ogóle układanie życia w przeszłości (szkoda ze się nie wyszalałam) albo w przyszłości (jeszcze tylko 15 lat i zacznę żyć) to ogólnie kiepski pomysł.
            • niebieskie_korale Re: Mam 32lata 15.10.19, 15:34
              Cieszyc sie z zycia mozesz zawsze, ale jest to troche trudne jak masz kilka nastolatkow na stanie, pracujesz pelna para, i rozwijasz swoje hobby, bo wiesz co cie wtedy dopada? najzwyklejsze w swiecie poczucie winy, ktore siedzi w twojej glowie i jak upierdliwa kukulka wystukuje ci kazda godzine.
              • sowka.szara Re: Mam 32lata 15.10.19, 15:45
                Ale skoro i tak planujesz odwalić ten przykry obowiązek jakim jest posiadanie dzieci to jakie to na znaczenie czy masz nastolatków mając lat 35 czy 45?
                • asia.sthm Re: Mam 32lata 15.10.19, 15:56
                  sowka.szara napisała:

                  > Ale skoro i tak planujesz odwalić ten przykry obowiązek jakim jest posiadanie d
                  > zieci to jakie to na znaczenie czy masz nastolatków mając lat 35 czy 45?


                  Jesli ktos planuje odwalic ten przykry obowiazek to lepiej zeby mu sie te plany zesraly. Lepiej dla tych przyszlych, niedoszlych dzieci i lepiej dla samej planujacej.

                  --
                  Z pana Otello jak z gazety firanki!.. Można, ale biedą jedzie!
                • niebieskie_korale Re: Mam 32lata 15.10.19, 16:02
                  posiadanie dzieci to nie jest przykry obowiazek. Przykre jest to, ze nic nas nie przygotowywuje na przetrwanie nastoletniego okresu naszych dzieci.
                  Im jestes mlodsza tym bardziej "rozumiesz" swoje dzieci. Lepiej pamietasz swoje wlasne dramaty ze szkoly sredniej, ale tez bardziej rozumiesz presje jak wywoluja dzisiejsze czasy. Lepiej rozumiesz konept "social media" bo sama najprawdopodobniej jestes na FB alb Instagramie. Wiesz jakie sa najlepsze srodki antykoncepcyjne bo sama je stosujesz, i doradzisz corce jak sie zabezpieczyc, poradzisz synowi jak sie ubrac, jaki zapach mu kupic, albo do jakiej kosmetyczki go zawlec, po prostu jest ci blizej do mlodego pokolenia. Poza tym masz wiecej cierpliwosci by przetrwac nastoletnia burze hormonow.
                  • magata.d Re: Mam 32lata 15.10.19, 16:46
                    niebieskie_korale napisał(a):

                    Lepiej pamietasz swoje
                    > wlasne dramaty ze szkoly sredniej, ale tez bardziej rozumiesz presje jak wywol
                    > uja dzisiejsze czasy. Lepiej rozumiesz konept "social media" bo sama najprawdop
                    > odobniej jestes na FB alb Instagramie. Wiesz jakie sa najlepsze srodki antykonc
                    > epcyjne bo sama je stosujesz, i doradzisz corce jak sie zabezpieczyc, poradzisz
                    > synowi jak sie ubrac, jaki zapach mu kupic, albo do jakiej kosmetyczki go zawl
                    > ec, po prostu jest ci blizej do mlodego pokolenia. Poza tym masz wiecej cierpli
                    > wosci by przetrwac nastoletnia burze hormonow.

                    W jakim wieku ludzie tracą nagle pamięć? winkwinkwink


                    Chyba musze sobie zacząć zapisywać, jak używać komputera i Internetu wink i jaką antykoncepcję stosuję, na wszelki wypadek, jakbym miała za parę lat zapomnieć winkwink

                    Rozbawiłaś mnie.





                  • sowka.szara Re: Mam 32lata 15.10.19, 17:28
                    niebieskie_korale napisał(a):

                    > posiadanie dzieci to nie jest przykry obowiazek.

                    Tak trochę odbieram tę postawę "jak najwcześniej odfajkować i potem cieszyć we życiem"

                    Przykre jest to, ze nic nas ni
                    > e przygotowywuje na przetrwanie nastoletniego okresu naszych dzieci.
                    > Im jestes mlodsza tym bardziej "rozumiesz" swoje dzieci. Lepiej pamietasz swoje
                    > wlasne dramaty ze szkoly sredniej, ale tez bardziej rozumiesz presje jak wywol
                    > uja dzisiejsze czasy. Lepiej rozumiesz konept "social media" bo sama najprawdop
                    > odobniej jestes na FB alb Instagramie. Wiesz jakie sa najlepsze srodki antykonc
                    > epcyjne bo sama je stosujesz, i doradzisz corce jak sie zabezpieczyc, poradzisz
                    > synowi jak sie ubrac, jaki zapach mu kupic, albo do jakiej kosmetyczki go zawl
                    > ec, po prostu jest ci blizej do mlodego pokolenia. Poza tym masz wiecej cierpli
                    > wosci by przetrwac nastoletnia burze hormonow.

                    Ale my mówimy o kilku latach różnicy a nie o przesunięciu o dwa pokolenia. Ludzie albo są empatyczni i rozumieją nastoletnie dramaty albo nie. To czy od twoich własnych minęło 20 czy 30 lat jest bez znaczenia.
                    • niebieskie_korale Re: Mam 32lata 15.10.19, 17:38
                      sowka.szara napisała:


                      > Ale my mówimy o kilku latach różnicy a nie o przesunięciu o dwa pokolenia. Ludz
                      > ie albo są empatyczni i rozumieją nastoletnie dramaty albo nie. To czy od twoic
                      > h własnych minęło 20 czy 30 lat jest bez znaczenia.

                      chyba zartujesz sobie...Empatia rodzicow do nastoletnich problemow jest odwrotnie proporcjonalna do roznicy wieku miedzy nimi a dziecmi. Ogolnie empatia starszych ludzi do mlodych jest odwrotnie proporcjonalna do dzielacej ich roznicy wieku. Dlatego kobiety na starosc staja sie swietojebliwe i pogardliwe do kobiet mlodszych.
                      Ty w ogole masz nastolatki na skladzie?
                                • niebieskie_korale Re: Mam 32lata 15.10.19, 18:04
                                  Blad logiczny. zalozylas, ze wszystkie blondynki sa glupie. czy ty kiedy w ogole studiowalas logike albo statystyke? albo jedno i drugie?

                                  wytlumacze ci prosciej. to tak jak w gramatyce, ze wyraz zaczynamy z u otwarte za wyjatkiem ow, osemka itd.... prosciej? Musisz znac wyjatki, zeby potwierdzic regule
                                      • sowka.szara Re: Mam 32lata 15.10.19, 18:36
                                        To akurat ma odniesienie do reguł stworzonych przez ludzi, jak np, reguły ortograficzne. Częstym błędem, który wlaśnie ty zrobiłaś jest odniesienie tego do każdego stereotypu który nam przyjdzie do głowy i traktowanie każdej obserwacji jako potwierdzenie naszego jedynego słusznego poglądu. Bo nieważne czy coś jest zgodne ze stereotypem czy dokładnie odwrotne to przecież potwierdza że mamy rację. Czyli wracając do blondynek: jak spotkasz głupią to wiadomo że blondynki są głupie. Jak spotkasz mądrą to wiadomo że to tylko wyjątek potwierdzający regułę, że blondynki są głupie. Rozumiesz?
                                        • niebieskie_korale Re: Mam 32lata 15.10.19, 18:48
                                          Widzisz jest roznica miedzy zalozeniem, ze blondynki sa glupie albo madre, a stwierdzeniem ze ludzie na starosc robia sie mniej empatyczni.
                                          Kolor wlosow jako faktor decydujacy nie ma nic wspolnego z inteligencja, tak samo jak plec, kolor skory, oczu czy wzrost.
                                          Natomiast swierdzeni, ze ludzie na starosc robia sie mniej empatyczni, ma jak najbardziej uwarunkowania biologiczne. U starszych kobiet dochodza problemy zdrowotne, spadek endorfin, poziomu estrogenu, zmiany menopauzalne i post menopauzalne etc
                                      • zla.m Re: Mam 32lata 15.10.19, 18:38
                                        Nie wiem jak ze świętojebliwością, ale po pogardzie dla innych kobiet oceniam cię na jakieś 116 lat.

                                        --
                                        Psycholog poradził mi napisać szczere listy do osób, których nienawidzę i spalić je.
                                        Zrobione. Ale co z listami?
                                          • simply_z Re: Mam 32lata 15.10.19, 21:50
                                            nie, ty po prostu brzmisz jak taka zmeczona zyciem matka polka, ktora wypelnila swoj obowiazek prokreacyjny, niby cieszy sie, a tak naprawde wieje smutkiem i glebokim kryzysem wieku sredniego, cos co zniecheca mnie totalnie do zycia w tym kraju..
                                            • niebieskie_korale Re: Mam 32lata 15.10.19, 22:52
                                              jesli to do mnie, to no coz nie zmienie swojego odbioru, ale dodam, ze nie mieszkam w Polsce, jestem bardzo szczesliwa i spelniona, a kryzys wieku sredniego i owszem zaczynam rozwijac, glownie z tego powodu, ze chyba juz nie moge imprezowac i szalec jak dawniej za mlodych lat.
                  • piataziuta Re: Mam 32lata 15.10.19, 17:48
                    "Przykre jest to, ze nic nas nie przygotowywuje na przetrwanie nastoletniego okresu naszych dzieci."

                    Czyli najtrudniejszy moment w macierzyństwie jest wtedy, gdy dziecko jest nastolatkiem?
                    • asia.sthm Re: Mam 32lata 15.10.19, 18:28
                      piataziuta:
                      > Czyli najtrudniejszy moment w macierzyństwie jest wtedy, gdy dziecko jest nastolatkiem?

                      Tak jest. Majac w domu kilku nastolatkow, nastolatek z rozczuleniem wspominaja ich pierwsze lata, a w chwilach desperacji marza o zamianie ich na jakies obce maluchy lub planuja tych sie pozbyc i zrobic sobie nowe. Rzadko ktos sie przyznaje i poradnikow o tym nikt nie pisze big_grin



                      --
                      https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
                    • bergamotka77 Re: Mam 32lata 15.10.19, 20:45
                      Ò tak. Nastolatki mają teraz mega trudno. Trudniej niz my w ich wieku.

                      --
                      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
                  • bergamotka77 Re: Mam 32lata 15.10.19, 20:24
                    niebieskie_korale napisał(a):

                    > posiadanie dzieci to nie jest przykry obowiazek. Przykre jest to, ze nic nas ni
                    > e przygotowywuje na przetrwanie nastoletniego okresu naszych dzieci.
                    > Im jestes mlodsza tym bardziej "rozumiesz" swoje dzieci. Lepiej pamietasz swoje
                    > wlasne dramaty ze szkoly sredniej, ale tez bardziej rozumiesz presje jak wywol
                    > uja dzisiejsze czasy. Lepiej rozumiesz konept "social media" bo sama najprawdop
                    > odobniej jestes na FB alb Instagramie. Wiesz jakie sa najlepsze srodki antykonc
                    > epcyjne bo sama je stosujesz, i doradzisz corce jak sie zabezpieczyc, poradzisz
                    > synowi jak sie ubrac, jaki zapach mu kupic, albo do jakiej kosmetyczki go zawl
                    > ec, po prostu jest ci blizej do mlodego pokolenia. Poza tym masz wiecej cierpli
                    > wosci by przetrwac nastoletnia burze hormonow.

                    Moge się tylko podpisać smile


                    --
                    bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                    morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
          • jehanette Re: Mam 32lata 15.10.19, 16:00
            Oczywiście że można cieszyć się życiem bez dzieci smile po prostu z perspektywy czasu, skoro już chciałam mieć dziecko, mogłam je w sumie mieć wcześniej i być młodszą, gdy już się usamodzielni smile

            --
            Error 404
          • niebieskie_korale Re: Mam 32lata 15.10.19, 16:42
            Pewnie, ze mozna. Tylko jakos to widze, ze w pewnym wieku drogi dzieciatych i niedzieciatych kobiet jakos sie rozjezdzaja. Wydaje mi sie, ze posiadanie dzieci wyzbywa wiekszosc matek z jakiejs dozy egoizmu i egocentryzmu. Widze to na swoim przykladzie, gdzie na 6 niedzieciatych kolezanek, jest tylko jedna, z ktora nie tylko sie przyjaznie, ale nawet bardzo sympatyzuje. Z reszta nie jestem w stanie przetrwac nawet jednego dnia razem z tych samych powodow: maja egocentryzm posuniety do maksimum, obsesje na punkcie wlasnego zdrowia i taka mumifikacje personalna. Dodam, ze wypowiadam sie tylko o osobach, ktore ja znam.
            • sowka.szara Re: Mam 32lata 15.10.19, 17:22
              Drogi się rozjezdzaja nie dlatego ze bezdzietni są egocentryczni, tylko dlatego ze wasze życia różnią się diametralnie. One pewnie też nie są w stanie przetrwać dnia z matkami. Takie życie, ale to zupełnie nie ma nic wspólnego z wiekiem rozpoczęcia prokreacji.
          • niebieskie_korale Re: Mam 32lata 16.10.19, 13:48
            Oczywiscie, ze sie cieszy! Przeciez nie zna innego zycia. Ja tylko twierdze, ze aby naprawde docenic cieszenie sie z zycia, najpierw musisz wychowac dzieci, a potem z calym smakiem tej cudownej wolnosci, lekkosci, i czego tam sobie tylko wymarzysz, docenic zycie bez dzieci...bez pyskowania, bez glupiomadrych odzywek, bez wiecznego balaganu, bez wiecznego tabunu nastolatkow przwijajacych sie przez dom, bez ciaglego gotowania, bez wiecznych pretensji, bez szkolnych huraganow....i wtedy...wstajesz sobie rano i co widzisz? Porzadek, spokoj, cisze smile))))
        • thea19 Re: Mam 32lata 16.10.19, 13:28
          na studiach parę lasek zaciążyło - niektóre kombinowały tylko komu podrzucić na sobotę, żeby pójść na imprezę, inne wyglądały jak dętki. Żadna groszem nie śmierdziała, do tej pory żadnej się nie przelewa. Nie wiem czy to takie fajne studiować, zaczynać karierę z bobasem pod pachą.
      • simply_z Re: Mam 32lata 15.10.19, 15:12
        Jak to mowia cos za cos. Niby jestes mloda ale tak naprawde zawsze o te dzieci sie martwisz, plus dochodza nowe problemy: duze dzieci-duzy klopot. Jesli zaczelo sie wczesnie dzieci rodzic, z punktu biologii jak najbardziej jest ok, ale z drugiej strony duzofajnych rzeczy omija cie juz na zawsze. Daleki podroze, jakies stypendia, erazmusy, spontaniczne wypady, randkowanie, mozliwosc wiekszego przebierania w partnerach, a czasem nawet popatrzenie na zycie z innej perspektywy, chocby zmiana zawodu. Po prostu nie ma juz czasu na eksperymentowanie, ten czas minal i nie wroci.
        • niebieskie_korale Re: Mam 32lata 15.10.19, 15:39
          Z mojej perspektywy, posiadanie dzieci w mlodym wieku wlasnie daje ci mozliwosc cieszenia sie zyciem, bo dzieci sa male, sa motorem twojego napedu. Mozna je wszedzie zabrac, zapakowac, podrozowac, nakarmic czym sie chce, ubrac jak sie chce. Gorzej jak podrastaja i wtedy potrzebujesz naprawde sporo sily psychicznej by dam wszystkiemu rade, co nie zdaza sie jak masz 60 pare lat.
          • simply_z Re: Mam 32lata 15.10.19, 15:46
            ok ale mowisz w tym momencie tlyko o dzieciach, a co z innymi aspektami? jaki rozwoj osobisty, nawet partner? nie no fajnie jest poznac swojego Czesia wielka milosc w wieku 19-20 lat ale w gruncie rzeczy czy taki gowniarz bedzie dobrym ojcem? co tak naprawde wie o zyciu dwojka tak mlodych ludzi?
            o jakim rodzaju napedu mowisz? pojedziesz sobie ot tak do innego kraju z malymi dziecmi? wywalajac ich zycie do gory nogami? wiadomo, ze dawniej nie bylo takich perspektyw jak maja mlodzi ludzie obecnie, Prawdopodobnie zylas tym samym rytmem zycia co matka, babka i prababka. Trudny, zeby taki model ci sie nie podobal, skoro nie znalas innego,
            Co do 60paru lat hm..zakladajac, ze rodzi sie dziecko nawet w wieku 40-40 paru, to w wieku 60 paru raczej powinny byc juz odchowane..?przewijasz 20latka?
            • niebieskie_korale Re: Mam 32lata 15.10.19, 16:18
              simply_z napisała:

              > ok ale mowisz w tym momencie tlyko o dzieciach, a co z innymi aspektami? jaki r
              > ozwoj osobisty, nawet partner? nie no fajnie jest poznac swojego Czesia wielka
              > milosc w wieku 19-20 lat ale w gruncie rzeczy czy taki gowniarz bedzie dobrym o
              > jcem? co tak naprawde wie o zyciu dwojka tak mlodych ludzi?

              A co tak naprawde wie o zyciu dwoje 30-stolatkow? Nikt nie jest przygotowany na nadejscie dzieci, w zadnym wieku.

              > o jakim rodzaju napedu mowisz? pojedziesz sobie ot tak do innego kraju z malymi
              > dziecmi? wywalajac ich zycie do gory nogami?

              Naped do tego by cos osiagnac, rowijac sie, by byc szczesliwa i spelniona, bo to przeklada sie na jaka matka bedziesz. Majac dzieci nie masz innego wyjsci jak tylko isc do przodu, bo wiesz, ze dzieci musz byc najedzone, czyste, poslane do dobrej szkoly i maja miec taki a nie inny model rodzinny. Padasz na pysk, albo musisz wieczorem zrobic obiad na nastepny dzien, wstawic pranie, sprawdzic odrobione zadanie, przeczytac ksiazke na dobranoc, utulic, i jeszcze usiasc nad ksiazkami i sie uczyc samej. Po prostu nie ma drogi odwrotu jak sie ma male dzieci. I to jest, a przynajmniej byla moja sila napedowa.


              wiadomo, ze dawniej nie bylo taki
              > ch perspektyw jak maja mlodzi ludzie obecnie, Prawdopodobnie zylas tym samym ry
              > tmem zycia co matka, babka i prababka.

              Absolutnie nie. Mam duzo starszych rodzicow (40+ lat roznicy) i sa zupelnie z innej bajki, a mam tez tesciowa (21 lat roznicy) i dogadujemy sie super.

              Trudny, zeby taki model ci sie nie podob
              > al, skoro nie znalas innego,
              > Co do 60paru lat hm..zakladajac, ze rodzi sie dziecko nawet w wieku 40-40 paru,
              > to w wieku 60 paru raczej powinny byc juz odchowane..?przewijasz 20latka?

              Jak masz dziecko w wieku 44 lat (jak czesc moich kolezanek) to twoje dziecko bedzie w szkole sredniej jak tobie stuknie 60-tka. i uwierz mi, ze male dziecko to malutki pikus w porownianiu z nastolatkiem. i nie, nie musisz przewijac 20-latka, ale 17-. 18- i 19-latek to postac jak z kreskow, albo z innej bajki.

              • simply_z Re: Mam 32lata 15.10.19, 16:22
                30latek to jednak inna bajka niz 20latek. no nie wiem ja tam uwazam, ze w pewnym wieku jest czas na nauke, a nie na rodzenie dzieci ( na studiach). Piszesz:
                "Padasz na pysk, albo musisz wieczorem zrobic obiad na nastepny dzien, wstawic pranie, sprawdzic odrobione zadanie, przeczytac ksiazke na dobranoc, utulic, i jeszcze usiasc nad ksiazkami i sie uczyc samej. Po prostu nie ma drogi odwrotu jak sie ma male dzieci. I to jest, a przynajmniej byla moja sila napedowa" a mlody tatus gdzie byl w tym wszystkim? byl czy ..po prostu mial wywalone.
                • niebieskie_korale Re: Mam 32lata 15.10.19, 16:32
                  troche nietrafione pytanie bo bylo o mnie, a nie o tatusiu. Nie wiem jaka mial sile napedowa moj maz w tym czasie, ale bardzo ciezko pracowal i rowniez byl w szkole. Nie bylismy, nie jestesmy i prawdopodobnie nigdy nie bedziemy idealnym malzenstwem. Ale wiem jedno kocha mnie nad zycie, i ja go rowniez kocham.
                    • niebieskie_korale Re: Mam 32lata 15.10.19, 23:03
                      Wiesz ja jedno dziecko urodzilam w Polsce, drugie daleko za oceanem. Oboje bylismy na studiach w Polsce i oboje od razu poszlismy do szkoly w stanach. wszystko sie dzialo tak szybko i intensywnie, ze jakos nie bylo nawet czasu dzielic sie obowiazkami. Po prostu jak jedno chwytalo jedne obowiazki, to drugie robilo drugie. Oczywiscie na mnie spadala wiekszosc obowiazkow z racji tego, ze on duzo pracowal w innym miescie, ale jakos nikt nie mial do nikogo pretensji o podzial obowiazkow. Jak on przyjezdzal do domu to zajmowal sie wszystkim wokol domu (typ pracocholika), a jak mielismy wszystkiego dosyc to po prostu pakowalismy dzieci na samochod i jechalismy zwiedzac.
                      Tak zostalo do dzisiaj, jak widzimy, ze cos trzeba zrobic to ktos znas to robi. Albo ktos robi rzeczy w ktorych jest dobry. On placi rachunki, ja sprzatam (uwielbiam sprzatac!), razem gotujemy.
                • double-facepalm Re: Mam 32lata 15.10.19, 16:37
                  simply_z napisała:

                  > 30latek to jednak inna bajka niz 20latek. no nie wiem ja tam uwazam, ze w pewny
                  > m wieku jest czas na nauke, a nie na rodzenie dzieci ( na studiach). Piszesz:
                  > "Padasz na pysk, albo musisz wieczorem zrobic obiad na nastepny dzien, wstawic
                  > pranie, sprawdzic odrobione zadanie, przeczytac ksiazke na dobranoc, utulic, i
                  > jeszcze usiasc nad ksiazkami i sie uczyc samej. Po prostu nie ma drogi odwrotu
                  > jak sie ma male dzieci. I to jest, a przynajmniej byla moja sila napedowa" a ml
                  > ody tatus gdzie byl w tym wszystkim? byl czy ..po prostu mial wywalone.
                  Ejj ona utrzymuje ze w wieku urodzenia 1szego dziecka miała 27 a nie 17.
          • magata.d Re: Mam 32lata 15.10.19, 16:49
            niebieskie_korale napisał(a):

            > Z mojej perspektywy, posiadanie dzieci w mlodym wieku wlasnie daje ci mozliwosc
            > cieszenia sie zyciem, bo dzieci sa male, sa motorem twojego napedu. Mozna je w
            > szedzie zabrac, zapakowac, podrozowac, nakarmic czym sie chce, ubrac jak sie ch
            > ce. Gorzej jak podrastaja i wtedy potrzebujesz naprawde sporo sily psychicznej
            > by dam wszystkiemu rade, co nie zdaza sie jak masz 60 pare lat.
            big_grin big_grin big_grin
    • piataziuta Re: Mam 32lata 15.10.19, 14:59
      Mam 33lata, jestem w związku od 7 lat i nie wiem czy się w ogóle zdecyduję na dzieci.
      A jeśli już to w najwcześniej w wieku 36lat - jeśli jeszcze będę mogła.
      Dzieci są bardzo fajne, ale bycie matką jest straszne.
      • bergamotka77 Re: Mam 32lata 15.10.19, 17:39
        Raczej odwrotnie: bycie matka jest super to dzieci bywają straszne 😅

        --
        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
          • bergamotka77 Re: Mam 32lata 15.10.19, 20:19
            piataziuta napisała:

            > NIE, Bergo.
            > Dzieci są super - są takie jeszcze niespier.olone.
            >
            > A dorośli są mega straszni.

            Ale co ty możesz o tym powiedzieć? Oglądałam wczoraj Uwagę po uwadze. I tam nap....dalaly się 15-latki. Dziewczynki robily to jak zawodowe zawodniczki MMA i myślę, że dzieci bywają straszne. Bo dzieci to nie tylko słodkie niewinne niemowlaki.


            --
            bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

            morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
            • fornita111 Re: Mam 32lata 15.10.19, 20:33
              Historia zna dzieciecych mordercow zabijajacych w bestialski sposob. A w np psychopatia jest wrodzona- czyli takie dziecko jak najbardziej jest juz spitolone-a nie ze swiat je psuje. Ale nawet nie siegajac po ekstremalne przypadki, dzieci to mali ludzie i bardzo wczesnie zaczynaja pokazywac i wspaniale i paskudne ludzkie cechy.
            • piataziuta Re: Mam 32lata 15.10.19, 21:48
              "Ale co ty możesz o tym powiedzieć? Oglądałam wczoraj Uwagę po uwadze. I tam nap....dalaly się 15-latki. "

              "Dzieci" to dla mnie kilkulatki.
              15latki to "nastolatki".

              I mogę o tym powiedzieć tyle, ile widzę wokół siebie.
              • bergamotka77 Re: Mam 32lata 15.10.19, 23:44
                Buahaha tylko posiadanie dzieci nie kończy się na kilkulatkach. Takie zdziwienie 😃

                --
                bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

                morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
            • boogiecat Re: Mam 32lata 16.10.19, 11:26
              bergamotka77 napisała:

              Bo dzieci to nie tylko słodkie niewinne niemowlaki.
              >
              >

              proste prawdy sa takie piekne! Zapisuje sobie obok mojego dotad ulubionego « sex to cos wiecej niz mechaniczne stymulowanie pochwy » 😀 (nie pamietam autora tego klasyka)


              --
              Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
    • hanusinamama Re: Mam 32lata 15.10.19, 17:37
      NO jak ci sie uda tak akurat na 36 urodziny baby powić to super. Ja dobrze wiedziałam ze to nie jest takie proste. Ale powodzenia. Mam 36 2 dzieci, fakt aktualnie nie latam tam gdzie chce tylko bardziej tam gdzie dzieciom dobrze (np Chiny muszą poczekać)...ale jakoś mnie to nie gniecie...
    • bang_bang30 Re: Mam 32lata 15.10.19, 17:42
      Świetna decyzja.
      Ja urodziłam dziecko w wieku 32 po 2 latach w związku i żałuję że więcej razem nie popodrozowalismy, że nie nauczyłam się pływać na kajcie, że nie nauczyłam się jeszcze jednego języka i nie poszłam na studia podyplomowe, że nie zrobiłam wielu wielu rzeczy na które obecnie nie mam już szans / czasu.
      Korzystaj!
      • sowka.szara Re: Mam 32lata 16.10.19, 13:32
        Ja tak miałam po pierwszym dziecku, koniec czasu na cokolwiek. Potem urodziłam drugie i kiedy ono miało miesiąc to złożyłam doktorat, a kilka miesięcy później go obronilam.
        Czasoprzestrzeń się zagieła, albo ja przestałam myśleć że się nie da bo dziecko.
    • em_em71 Re: Mam 32lata 15.10.19, 17:45
      Mialam 32 lata, 12 lat w związku, sformalizowanym 5 lat wczesniej i westchnęłam: ech... chyba już pora na dziecko. Drugie urodzilam w wieku 36 lat. Kasa była, mieszkanie wymienione na dom, całego świata nie zwiedzilam, ale zdążylam już wiele zobaczyć. Jak planujesz tylko 1 dziecko, to spoko. Zresztą z dziećmi też fajnie się wyjeżdża. Trochę inaczej jest na początku, ale potem z kazdym rokiem już lepiej.
    • ira_08 Re: Mam 32lata 15.10.19, 17:51
      Tak, coś z tobą nie tak. Powinnaś już mieć przynajmniej 4 egoistko, podróży się zachciewa? Wolnego czasu??? Jakie potrzeby może mieć prawdziwa kobieta oprócz tulenia gromady bombelków????



      Nie wiem skąd ta idiotyczna moda na zadawanie pytań: "czy coś ze mną nie tak?" i opisywanie zupełnie normalnych wyborów i upodobań. Jakbyś lubiła jeść tynk, to mogłabyś podejrzewać, że coś z tobą nie tak, ale w kwestii dziecka? Mam podobnie. A jak się nie uda, to się nie uda.
    • sunflowerin Re: Mam 32lata 15.10.19, 21:03
      Wśród znajomych połowa nie może mieć dzieci, też im się wydawało ze maja mnóstwo czasu. Niektórzy czekają już kilka lat na adopcję.
      Ja mam 37 i dwoje dzieci, zdrowie zaczyna trochę szwankować.
      To jest duże ryzyko czekać z pierwszym dzieckiem tak długo. Ale co tam, zdrowe czy nie, zawsze można zostać instagramerką smile
    • nowaczek1 Re: Mam 32lata 15.10.19, 21:16
      "I think that God's got a sick sense of humor
      And when I try I expect to find Him laughing"

      Parafraza utworu DM, moim zdaniem doskonale oddająca sedno problemu.

      Planować, to sobie możesz remont pokoju.
      Jeśli chodzi dzieci, to plany mają się nijak do realiów. Albo pojawi się dziecko, gdy się go nie spodziewasz, albo, gdy się starasz, to się nie pojawi.

      Z doświadczenia wiem jedno - nie czekaj. My zaczekaliśmy i niepotrzebnie. Trzeba było iść z marszu, potem okazało się za późno.

      DO ROBOTY!!!
    • pani07 Re: Mam 32lata 15.10.19, 21:22
      Moja koleżanka z pracy tak planowała, dziecię miało być ok. 38 roku życia. Cóż, biologia dała o sobie znać, 2 razy in vitro się nie udało, po 40 adoptowała dziecko.
    • vinca Re: Mam 32lata 15.10.19, 22:42
      Byłam podobnie głupio mądra. 5 lat zajęło leczenie, I tylko cudem się udało. Jeśli chcesz rozsmieszyc Boga, powiedz mu o swoich planach
      • simply_z Re: Mam 32lata 15.10.19, 22:58
        z mojego podworka..
        kolezanka rok oczekiwania na dziecko, pozniej drugie niemal zaraz sie pojawilo
        kuzynka-dziecko bez problemow
        wszystkie po 30-tce
        • vinca Re: Mam 32lata 16.10.19, 11:42
          Ja nie twierdzę, że kazda po 30 ma problem z zajsciem w ciążę. Niemniej założenie, że JA na pewno takiego problemu miec nie bede jest ryzykowne.
          • sowka.szara Re: Mam 32lata 16.10.19, 13:26
            Też mi się wydaje że takie planowanie jest ok o ile się bierze pod uwagę że z czasem spadają szanse na zdrowe dziecko i dziecko w ogóle. To oczywiście nie powód żeby robić dziecko z pierwszym facetem poznanym po maturze, ale w kalkulacjach trzeba to uwzględnić. I mówię o twardej statystyce a nie dowodach anegdotycznych.
        • hanusinamama Re: Mam 32lata 16.10.19, 13:19
          NO ale nie oznacza to ze kazda tak ma. Mam kilka kolezanek ktore starały sie po 4-6 lat, starania zaczeły mając 28-29 i własnie na 36 urodziny sie jedna wyrobiła. Ja zachodziłam w każdą ciąże piorunem...co z tego jak utrzymać był problem. I dla jasnosci nikomu nie mowie kiedy ma miec i czy ma miec dziecko....tylko ze to nie jest planowanie jak "na 36 urodziny polece balonem"...
    • boogiecat Re: Mam 32lata 16.10.19, 11:30
      fajny watek- ponad 100 wpisow zeby powiedziec, ze jedni sobie robia dzieci wczesniej, a drudzy pozniej i ze czasami to dobra decyzja, a czasami nie

      --
      Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
      • sowka.szara Re: Mam 32lata 16.10.19, 13:19
        Oj bo chodzi o to żeby inni robili tak jak ja, bo jak zrobią inaczej to można by pomyśleć że ja źle zrobiłam. A jak zrobią inaczej to niech się chociaż pokajają i pozazdroszczą że nie zrobili tak jak ja wink
      • hanusinamama Re: Mam 32lata 16.10.19, 13:21
        Jak dla mnie 50% wypowiedzi to raczej tresc typu "nie koniecznie takie planowanie moze sie udać w tym wieku". Nikt n ikomu dziecka do brzucha nie wciska. Tylko biorąc pod uwage ze spora czesc kobiet ma problem z zajciem w ciąże i to trwa albo nie moze donosic (ja)...cięzko zaplanować bajbe na 36 urodziny..
    • fifiriffi Re: Mam 32lata 16.10.19, 14:05
      moja przyjaciółka ma 38 i nie myśli o dziecku. Taki jej wybór.
      Z mężem własnie podrózują, korzustają z życia.
      Mój brat z zona tez korzystają z zycia, ale dzieć juz odchowany, ma 20 lat . Wszystko zalezy od wielu czynników.

      --
      "jest ujowo, ale stabilnie..."
      • fifiriffi Re: Mam 32lata 16.10.19, 14:06
        aaa
        jeszcze mi sie przypomniało. Druga przyjaciółka tez planowała jak ty.... Dzisiaj dobija 40tki i kilka in vitro za nią. Nieudanych.

        --
        "jest ujowo, ale stabilnie..."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka