Dodaj do ulubionych

Miarka się przebrała! Szykuję pułapkę

15.10.19, 23:11
Mamy w pracy złodzieja jedzenia. Drań wyjada z lodówki firmowej obiady, a właściwie ich elementy. Kupisz sobie rano w cateringu, przyniesiesz z domu - a potem z twojego zestawu z mielonym zostają buraczki z ziemniakami. Jeden falafel z trzech itp. Złodziej atakuje nieregularnie, nie da się wyłapać korelacji ze zmianami pracy.

Zwykle w takich przypadkach radzi się podłożyć trefne jedzenie nafaszerowane środkiem przeczyszczającym. Ponieważ ematka wszystko wie, zapytuję: czy polecacie jakiś konkretny środek, żeby typa szybko przesrało (jeszcze w pracy, zanim wróci do domu? Najlepiej w połączeniu z wymiarami. Chętnie podrzucę spreparowaną kanapkę, najlepiej z mocno koloryzującą zawartością, żeby potem ew. zgadzała się obecność papryki, buraczków, jagód itd. w mojej bombie biologicznej oraz plamach na ubraniu/biurku delikwenta.

Koleżanka, która znalazła dziś ślady zębów w resztkach swojego lunchu, odgrażała się, że następny nafaszeruje żyletkami. Ja nie chcę osobnika uszkodzić (trwale) tylko zdemaskować. Znacie jakiś błyskawiczny środek?
Obserwuj wątek