Dodaj do ulubionych

Mam talent

16.10.19, 14:54
Robie ciasto czekoladowe na urodziny Młodszej. Zmieszałam suche z mokrym jak kazano, przełożyłam do formy (siła, bo sztywne było) i wstawiłam do piekarnika. Miało sie piec 30-40 minut, dałam wiec zegar na 35 i właśnie z "przegladu" wracam. Na chwile obecna ciasto jest bardziej lejkie niż było kiedy je wkładałam do piekarnika, o mało mi sie nie wylało na podłoge sad Wstawiłam na kolejne 8 minut, bo każdemu sie druga szansa należy...
Powinnam była przyjmować zakłady zanim zaczełam sie w alhemika bawić i dać Wam zgadywać co tym razem od*****ole wink

A Wy jaki talent macie? big_grin
Obserwuj wątek
    • banowanyzaprawde1 Re: Mam talent 16.10.19, 14:56
      Też mam talent i się nie chwalę.

      --
      Obłęd rzeczywiście jest epidemią, ale ma dwa ulubione kanały rozprzestrzeniania się: media i Internet.
      Bernard Minier – Bielszy odcień śmierci
    • daniela34 Re: Mam talent 16.10.19, 15:35
      Wokalny- moi słuchacze powinni sobie zatykać uszy woskiem, jak żeglarze Odysa, tylko jakby z nieco innego powodu. Na szczęście umiem się powstrzymać od śpiewu i ludzkość nie musi stykać się z przejawami mojego talentu.
      I plastyczny- rysowane przeze mnie kółka mają rogi. To dopiero trzeba mieć talent, żeby coś takiego stworzyć.
    • snakelilith Re: Mam talent 16.10.19, 15:47
      Ja widzę "suche z mokrym", to dostaję wysypki. Nie wiem kto to wymyślił, ale na pewno ktoś, kto o kuchni i wypiekach nie ma pojęcia. Brytyjczycy? To by się zgadzało. Więc to nie brak talentu, a wzorujesz się na patałachach. big_grin
      • jak_matrioszka Re: Mam talent 16.10.19, 15:53
        Ciasto z torebki, wiec to co w torebce było, mieszam z woda i płynnym tłuszczem jak w przepisie. Stad suche z mokrym smile
        W zeszłym roku robiłam brownie, wyszło dwukrotnie wyższe niż dzisiejsze czekoladowe. Dzisiejsze po wystygnieciu zastygło, i nawet jadalne jest smile
          • snakelilith Re: Mam talent 16.10.19, 16:20
            Akurat w tych torebkach nie ma niczego niezdrowego. Zwykle mąka, proszek do pieczenia, cukier, kakao i czasem jajka w proszku, choć zwykle jajek nie ma, bo tłuszcz, jajka i mokre trzeba dołożyć. Czyli w torebce jest to, co masz w kuchni i kupując zmieszane w torebce przepłacasz kilkakrotnie wartość tych składników. Niezdrowo jest to więc tylko dla portfela.
            • memphis90 Re: Mam talent 16.10.19, 16:26
              I te z torebki zawsze wychodzą... Brownie z torebki wychodzi lepsze, niż jakiekolwiek z "normalnego" przepisu, co przyznaję z pewną taką niesmialoscią. A o gliniastych wypiekach z serii "zamieszaj dwa razy, mają być grudki" to ostatnio sobie pisalysmy, więc już nie czuje się jak muffinkowy patalach.

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • memphis90 Re: Mam talent 16.10.19, 16:23
      Ale jak "wylało na podłogę"? Przecież to się patyczkiem sprawdza, a nie wyciąga, bo godzina wybiła! Teraz to już po zabawie, może się samo Brownie z tego zrobi...?

      Tak a propos wątku o podawaniu przepisów z ziemniakami na gramy i temp co do sekundy. No niedasie, gotowanie i pieczenie trzeba wyczuć.

      --
      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • ga-ti Re: Mam talent 16.10.19, 22:37
          Zapałki to kup, bo dziecku świeczek nie zapalisz.
          A do sprawdzania cista to patyczki do szaszłyków albo druty do robótek na drutach, albo jakiś cieniutki nóż do filetowania.
              • jak_matrioszka Re: Mam talent 17.10.19, 12:21
                Tak, zawsze potrafie znaleźć chetnego i wystarczajaco głodnego wink
                A tak bardziej serio, to gdyby nie antytalent do ciast, to byłabym niejeden konkurs cukierniczy wygrała wink Jak trzeba zrobić ciasto na kiermasz do szkoły czy przedszkola, to "moje" schodzi pierwsze, a rok później widać że pomysł jest zgapiany smile "Moje" ciasta piekła zawsze Młoda, ja tylko wymyślam i ozdabiam. Młoda niestety studiuje setki kilometrów od domu i musiałam sama sobie radzić.
          • memphis90 Re: Mam talent 17.10.19, 17:17
            Albo suche spaghetti.

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • bei Re: Mam talent 17.10.19, 12:09
      Ja, mimo, że dobrze radzę sobie w kuchni- poniosłam fiasko przy pieczeniu sernika (który to ZAWSZE wychodził idealnie)-
      Przyszli gościcie, ciasto miałam wyjąc tak po 10 minutach rozmowy, i okazało się, ze ciasto zamiast w piekarniku stoi sobie SUROWE na blacie w kuchni.
      Innym razem odcedzając rosół od warzyw i mięsa- nie -odstawiłam drugiego garnka pod cedzak ( wstawiony do komory zlewozmywaka).
      I dawno już dawno- gdy czekałam na gości chciałam ułatwić sobie zrobienie kompotu:
      Przygotowałam garnek przegotowanej wody, miałam tylko dodać dwa słoiki (zawartość) z kompotem wiśniowym. Goscie weszli do domu, ja chwyciłam te dwa słoje, chlupnęlam do gara, zamieszalam- rosół z kompotem wiśniowym. Pomyliłam gar😊
      • jak_matrioszka Re: Mam talent 17.10.19, 12:14
        Odcedzanie rosołu wprost do zlewu powinno mieć jakaś wlasna nazwe, bo wielu sie zdaża big_grin Moja mama przestała odcedzać rosół jeszcze jak ja byłam mała, i sobie po prostu z gara łowimy kto co chce, a co nie znalazło chetnego, to idzie do śmietnika kiedy rosół sie kończy. Stawiam orzechy przeciwko żołedziom, że mama też kiedyś rosół odcedziła wink
        • pasquda77 Re: Mam talent 17.10.19, 12:24
          Moja babcia ze 20 lat temu-obgotowane całe mnóstwo malin ( nie pamiętam czy na sok czy dżem , ale był to duuuży gar) doslodziła...kaszą manną, zamieszała dziarsko po czym zorientowała się czego dosypała 😂Pamiętam jak dziś, że skończyło się babcinymi łzami.
      • daniela34 Re: Mam talent 17.10.19, 12:42
        Ten surowy sernik przypomniał mi jak wiele lat temu na własne bierzmowanie przygotowałam sernik z brzoskwiniami, do którego zamiast budyniu w proszku dodałam budyniu rozpuszczonego w mleku i zdziwiłam się, że takie rzadkie ciasto mi wyszło i nie chce się upiec. Ostatecznie się upiekło, ale jednocześnie wyschło na wiór. Jedna z moich bardziej spektakularnych wpadek cukierniczych

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka