Dodaj do ulubionych

Niefortunny rozkład mieszkania.

16.10.19, 17:58
Na przeciw drzwi wejściowych są dwie sypialnie. Drzwi do łazienki są zaraz przy drzwiach wejściowych więc wychodząc z toalety osoba wchodząca może zostać nimi uderzona. Kuchnia otwarta, centralnie blat roboczy z kuchenką, zalewem na wprost korytarza. Muszę przyznać, że moim zdaniem jest to bardzo niefortunny rozkład tym bardziej, że wchodząc do tego mieszkania drzwi do obu sypialni nie były zamknięte, w których panował błagam. To już na pierwszy rzut oka. Drugi rzut to kuchnia, która jest użytkowania. Wszystko na widoku.
Niepiszę o właścicielach i bałaganie lub jego braku. Żeby nie było. Piszę o idiotycznym projektowaniu mieszkań. Jest to nowe budownictwo. Dodam jeszcze, że byłam gościem spodziewanym i takim tylko w celu załatwienia szybko sprawy.
Obserwuj wątek
    • elenelda Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 16.10.19, 18:06
      Za dużo wynagaszwink Znajoma kupowała mieszkanie w Mińsku Mazowieckim. Jeden z developerów miał w ofercie mieszkania z pokojami ... bez okien. Nazwał je „wnękami sypialnymi”. Można było kupić mieszkanie 3-pokojowe, z czego dwa pokoje to były właśnie wnęki sypialne a trzecie pomieszczenie było salonem z wnęką kuchenną. Liczba okien w salonokuchni: jedno nieduże i jedno balkonowe. To dopiero mistrz projektował...
    • tonik777 Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 16.10.19, 18:14
      Niestety obecnie wiele mieszkań, a wręcz i całych bloków jest źle projektowanych. Np. niedaleko mnie było mieszkanie o powierzchni ok. 66m2, ale tylko z dwoma pokojami (jedna sypialnia i salon z aneksem kuchennym). Było tak dlatego, że w tym mieszkaniu były tylko 2 okna (mieszkanie wąskie, ale bardzo długie). Dopiero po sporej przecenie deweloperowi te mieszkania udało się sprzedać (cały pion był taki).
    • iwoniaw Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 16.10.19, 18:21
      Nawet mi nie mów. Oglądam właśnie mieszkania w tzw. nowym budownictwie. Pierwszy punkt - chcesz mieć x pokoi, szukaj mieszkania x+1 pokoi, albowiem w jednym z nich mieści się kuchnia... Przedpokoje, w których jednocześnie nie da się otworzyć wszystkich drzwi, to właściwie standard.


      --
      "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
    • solejrolia Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 16.10.19, 19:14
      A ja bym chciała taki układ. Jeden pokój byłby dla córki, a drugi gabinet- idealnie. Potem część rodzinna/ wspólna , plus sypialnia dla nas- na końcu.


      --
      Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
        • solejrolia Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 16.10.19, 20:26
          W poście założycielskim nie było, że są dwie sypialnie. Tylko. Nie projektuję, po prostu uważam, że dwa pokoje mniejsze zaraz na wejściu, byłyby dla mnie super i nigdy w życiu nie uznałabym ich za niefortunne.


          --
          Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
    • evolventa Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 16.10.19, 21:42
      Chciałam Wam powiedzieć dziewczyny, że ja tego rodzaju kwiatki czytam no co dzień w pracach dyplomowych.....i jak któryś z kolei raz takie coś poprawiam, to już sama nie wiem jak się nazywam i jak to powinno brzmieć poprawnie. Zaraz mi poziom agresji rośnie i wywalam delikwentów za drzwi, a taka jedna z drugą laaisa się pyta: "ale o co pani chodzi?" I co ja mam im odpowiadać? może default, aamarzena i szarsz, podpowiecie mi, co mam im mówić?
      • niu13 Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 16.10.19, 22:15
        Oczywiście! To nie są mieszkania projektowane dla ludzi, tylko dla zysku- trzeba upchnąć jak najwięcej możliwie " różnorodnych" lokali na jak najmniejszej przestrzeni. Ja m.in. z tego powodu zrezygnowałam z kupna m w nowym bloku: okna na 1 str to właściwie standard, a takie kwiatki jak sypialnia z balkonem na podwórko, a salon z wyjściem na ruchliwą ulicę nikogo nie dziwią. Widziałam też mieszkania ze skośnymi ścianami, łazienką w centrum lokalu, otoczoną z 4 stron przez pomieszczenia. No i podstawa: są to rozkłady z którymi nic, ale to kompletnie nic nie da się pokombinować, żeby je sensownie pozmieniać.
        • agus-ka Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 10:17
          Ja kupiłam dwie kawalerki i na etapie budowy zgłosiłam zmiany projektowe, tak żeby mieszkanie było jedno. Deweloper przygotował mi propozycje, ale nie nadawały się do niczego, bo komunikacja zajmowała za dużo miejsca, a sypialnie były nieustawne. Sama sobie zrobiłam projekt, dałam tylko do architekta do przerysowania i obmiarowania. W ten sposób mam mieszkanie skrojone pod moje potrzeby, ustawne i takie jak chciałam. No dobra, chciałam dużo większe, ale finanse pozwoliły mi tylko na taki metraż. Generalnie jestem mega zadowolona z takiego rozwiązania.
          • iwoniaw Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 10:51
            Super rozwiązanie, no ale sama powiedz, czy to jest normalne, żeby na rynku nie było ustawnych i funkcjonalnych mieszkań, tylko kupujący musiał sam sobie projektować coś spełniającego oczekiwania, zdawałoby się, nieszczególnie wygórowane? Toż te bloki ktoś projektuje, fachowcy jak mniemam. Powinni chyba wiedzieć, ile przestrzeni zajmuje np. krzesło i na ile cm musi je odsunąć człowiek, gdy chce na nim usiąść przy stole...


            --
            'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
            'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
            • arwena_11 Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 13:56
              Są - tylko trzeba się nachodzić. Ponad rok szukałam mieszkania spełniającego moje wymagania. Do tego miałam wrażenie, że agenci nie rozumieją co do nic mówię.
              Były "kwiatki typu 5 pokoi na 88 metrach czy 5 pokoi na 120 - ale jeden pokój to trójkąt - w jednym rogu jak dotknęłam rękami dwa boki - to za sobą miałam jakieś 2 metry do wierzchołka. Co za debil to zaprojektował"
            • agus-ka Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 15:32
              Też uważam, że to nie jest normalne. Jednak oczekiwania też są różne. W bloku mamy 7 mieszkań, 3 są o zbliżonej wielkości, ale każde inne. W jednym mieszkaniu jest duży salon i dwie stosunkowo niewielkie sypialnie (jednak ok 11m2 a druga mniejsza), w moim salon jest mniejszy, ale sypialnie mamy większe (11,5 m2 i 16,5m2). Obydwie z sąsiadka stwierdziłyśmy, że wolimy swoje układy mieszkań. Dla mnie sypialnie z jej mieszkania byłyby za małe.
              Pomijam oczywiście takie potworki jak te zamieszczone powyżej. W zyciu nie chciałabym czegos takiego.
            • koronka2012 Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 18:41
              iwoniaw napisała:

              > Super rozwiązanie, no ale sama powiedz, czy to jest normalne, żeby na rynku nie
              > było ustawnych i funkcjonalnych mieszkań, tylko kupujący musiał sam sobie proj
              > ektować coś spełniającego oczekiwania, zdawałoby się, nieszczególnie wygórowane

              Wiesz, faktem jest, że sporo mieszkań ma dziwne plany, ale z drugiej strony - każdy ma jednak ciut inne potrzebysmile i co innego uznaje za "funkcjonalne rozwiązanie".

              Ja np chciałam zminimalizować aneks kuchenny, bo nie gotuję, za to zależało mi na miejscu na dużą szafę w przedpokoju przy jednoczesnym zminimalizowaniu ciągów komunikacyjnych.

    • chlodne_dlonie Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 10:16
      Podzielę się i ja 'kwiatkiem' odkrytym jakiś czas temu przy okazji przeglądania planów nowobudowanych mieszkań w moim mieście. Otóż tam 'architekt' postawił na..ogrody zimowe wink Pomysł może i zacny, gdyby nie to, że miały one zajmować prawie połowę powierzchni mieszkania..czyli w przypadku mieszkania ok. 70 m2 składało się ono (oprócz korytarza i toalety) z ok. 30 m salonu z aneksem oraz owego 'ogrodu' (20+ m2) czyli pokoju, którego trzy ściany stanowiły okna od podłogi do sufitu.. Dodam, że jedyna ściana nieprzeszklona owego 'ogrodu' była ścianą przesuwną (!!) otwierającą go na salon.. Nawet gdyby potraktować ten 'ogród' jako sypialnię, to jak go urządzić..? Futon pośrodku i rośliny dookoła a szafy u sąsiada..?? wink

      ..także fantazja projektujących obecnie architektów równa się chyba pazerności deweloperów chcących wydusić maks z każdej dostępnej powierzchni, heh..

      --
      Together is me
      Only me

      And now, weak or strong, I can only go
      And I believe that there are flowers yet to be opened in the world
      Even if I feel something in me died
      • jak_matrioszka Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 13:37
        Ja bym chyba nawet chciała takie mieszkanie dla singla. Na 30m2 jakoś bym kacik do Spania wygospodarowała, a ogród zimowy to moje marzenie smile Jedno zastrzeżenie: tam musiałoby być okno na zewnatrz, nie tylko drzwi na ogród. I płace za te 40m2 mieszkania + tyle ile może kosztować zabudowanie balkonu (czyli ten ogród), a nie za ogród jak za metry powierzchni mieszkalnej.
      • mikams75 Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 18.10.19, 15:40
        tez kiedys takie ogladalam - ten ogrod to taki przeszklony balkon, pomieszczenie nieogrzewane, do tego polozone wyzej niz reszta mieszkania. A cena? Ten balkon byl wliczany jako normalna powierzchnia mieszkania a to zajmowalo pol pokoju, zimno jak nie wiem a otwierane bylo tylko jedno boczne male okienko. I to mialo sluzyc do przewietrzenia calego mieszkania, bo reszta sie nie otwierala.
    • saszanasza Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 10:24
      Mam kibel zaraz przy drzwiach wejściowych i jest to upierdliwe, drzwi wejściowe i kiblowe wchodzą ze sobą czasami w kolizję.
      Kuchni naprzeciw drzwi wejściowych na pewno nie chciałabym mieć. Koleżanka ma połączoną z salonem i przedpokojem i to jest jakiś koszmarek, widać burdel w kuchni i osoby leżące w łóżku. Nawet nie trzeba wchodzić do mieszkania, wystarczy stanąć w progu.

      --
      „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
    • jehanette Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 13:22
      No niefortunne. Niestety wiele rozkładów mieszkań jest kiepskich, szukając mieszkania się trochę naoglądałam, najgorsze wg mnie to mieszkania w których 20% to wąski korytarz (w mieszkaniu 50m2 kiszkowaty korytarz na 10m2) w którym nawet szafki na buty się nie postawi... Albo wszystkie okna na północ - nora!

      --
      Error 404
    • jola-kotka Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 13:57
      Nie piszesz o wlascicielach i balaganie ale dodasz ze bylas gosciem zapowiedzianym😀. Dobre.
      Widocznie im takie mieszkanie sie podoba skoro takie kupili i moze lubia balagan ich dom ich sprawa. Nie ma obowiazku pucowania domu bo ktos tam ma przyjsc. Jedni uwazaja ze trzeba inni ze nie ich prawo.
    • al_sahra Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 15:29
      Pomijając takie kwiatki jak w niektórych przytoczonych przykładach, dobry rozkład mieszkania to pojęcie względne, zależy od preferencji właścicieli.

      Jeszcze w komunistycznej Polsce moi wujostwo kupili mieszkanie w ekskluzywnej lokalizacji, w tzw. plombie, zaprojektowane przez znanego architekta. Rozkład był więc zupełnie nietypowy dla ówczesnego polskiego budownictwa, a mianowicie: wchodziło się do malutkiego przedpokoju, gdzie był tylko wieszak na płaszcze, a stamtąd do bardzo dużego pokoju dziennego z wyjściem na taras. Kuchnia była połączona z pokojem dziennym, ale prawie na całej długości oddzielona ścianą, więc nie było bezpośredniego widoku na zlew zapchany naczyniami wink. Z drugiej strony pokoju dziennego były drzwi do części ”prywatnej”, prowadzące do małego korytarzyka, skąd były wejścia do dwóch małych sypialni i do sporej łazienki.

      Pamiętam, że różne starsze ciotki, babcie i znajomi krytykowali to mieszkanie, za mały przedpokój, przechodni duży pokój i ”ślepą kuchnię”, a mnie ono się bardzo podobało. A po kilku latach wyjechałam do Ameryki i przekonałam się, że tu prawie wszystkie nowe mieszkania były projektowane według podobnego planu.
      • jak_matrioszka Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 16:18
        Ja bym chciała mieć ogromny i ustawny przedpokój, z miejscem na rower, wózek, psa, szafe na trzydzieści kurtek i sto par butów oraz wieszaki luzem na chwilowo odwieszenie, żeby było gdzie wypuścić z rak trzy zgrzewki czegoś i wrócić po nie za tydzień a one przez ten czas nikomu nie zawadzaja. I mały pokój dzienny, bo nam jakieś 12-15m2 z miejscem na ścianie na tv i blatem do rozłożenia gier wystarczy. Tanga ani walca nie tańczymy, wogóle nie przypominam sobie żadnej aktywności "wewnetrznej", która wymaga jakichś wiekszych hektarów. Nawet hula hopp krecimy na zewnatrz smile
        • al_sahra Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 17:25
          jak_matrioszka napisała:

          > Ja bym chciała mieć ogromny i ustawny przedpokój, z miejscem na rower, wózek, p
          > sa, szafe na trzydzieści kurtek i sto par butów oraz wieszaki luzem na chwilowo
          > odwieszenie, żeby było gdzie wypuścić z rak trzy zgrzewki czegoś i wrócić po n
          > ie za tydzień a one przez ten czas nikomu nie zawadzaja. I mały pokój dzienny,

          No właśnie, każdy ma inne potrzeby. My mamy bardzo mały przedpokój, bo nie posiadamy stu par butów smile, a w ciepłym klimacie nie potrzeba kurtek, za to ogromny pokój dzienny połączony z kuchnią, bo lubimy przyjęcia. Psa i dzieci obecnie brak, a rowery i zgrzewki stoją w garażu.
          • koronka2012 Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 18:50
            Ja mam ponad sto par butów, i mieszczą się w Ikeowym Paxie 50tcesmile, obok metrowa szafa na kurtki z 2 drążkami więc cały mój przedpokój ma może ze 3 metry kwadratowe.

            Za to nie wyobrażam sobie pokoju rodzinnego rzędu 12-15 metrów, nawet nie przyjmując gości, nie chciałabym obijać się stale o domownikówsmile.
            • jak_matrioszka Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 18:55
              Jak do moich dzieci przychodza koleżanki, to mimo iż nie zdejmuja 100 par butów, to mi 2m2 przedpokoju zastawia. Tuż przed drzwiami, i mam zabawe "lawa parzy" jak sama chce wyjść lub wejść tongue_out Nie wiem ile hektarów ten mój przedpokój powinien mieć, ale niemało big_grin
              • al_sahra Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 19:08
                W amerykańskich domach, zwłaszcza w zimniejszym klimacie, jest często tzw. ”mud room”. Elegancki przedpokój jest od frontu, zwykle niewielki, a w nowszych domach często w ogóle go nie ma i wchodzi się od razu do pokoju dziennego. Natomiast od strony garażu albo ogródka jest właśnie mud room, z ławami do siedzenia i zdejmowania ubłoconych buciorów, wieszakami na wierzchnią odzież i miejscem na sprzęt sportowy. Często jest tam dopływ wody, żeby opłukać kalosze czy umyć łapy psu. Bardzo dobry wynalazek.
        • conena Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 19:36
          jak_matrioszka napisała:

          > Ja bym chciała mieć ogromny i ustawny przedpokój, z miejscem na rower, wózek, p
          > sa, szafe na trzydzieści kurtek i sto par butów oraz wieszaki luzem na chwilowo
          > odwieszenie, żeby było gdzie wypuścić z rak trzy zgrzewki czegoś i wrócić po n
          > ie za tydzień a one przez ten czas nikomu nie zawadzaja.

          Ej, czyżby brakowało wyobraźni do urządzenia przedpokoju? 😉




          --
          Szumią jodły na gór szczycie, kocham disco ponad życie.
          • jak_matrioszka Re: Niefortunny rozkład mieszkania. 17.10.19, 20:26
            Nie rozumiem skad takie skojarzenie. W moim pierwszym mieszkaniu przedpokój miał około 1,8m na 1,8m i na środku każdej ze ścian drzwi: wejściowe, do łazienki, do kuchni i do pokoju. Umeblowanie go to nie była kwestia wyobraźni. Teraz mam 1,1mx2m, drzwi wejściowe na krótszej ścianie, na dłuższej prawie w połowie drzwi do pralni. Można meblować w 1000 konfiguracji big_grin
            Chciałabym mieć wreszcie dużo miejsca i tyle smile