Dodaj do ulubionych

"moglby byc wyzszy..."

17.10.19, 17:09
na bazie watku hrabiny i chlopa od majtek big_grin
mialyscie/macie partnerow nizszych lub rownych sobie wzrostem?

jakis czas temu poznalam faceta, takiego konkretnego i poukladanego, no i mojego wzrostu (175cm)
na pierwsza randke poszlam w obcasach, musze przyznac troche mi bylo niezrecznie, pan sie nie przejal a wrecz chyba bardzo sie mu to podobalo
po kilkunastu randkach i innych wydarzeniach wink coraz mniej zwracam na to uwage jednak zawsze mam watpliwosc: wkladac obcas czy nie...
(na szczescie nie jest chudzielcem wiec jakos mi sie to gdzies "wyrownuje")

Macie podobne doswiadczenia?

Obserwuj wątek
    • iberka Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 17:20
      Raz jeden, na randce w ciemno, on okazał się niższy .....a ja mam zaledwie 168 cm. Czułam się fatalnie, drugiej randki nie było. Próba nr 2, on 170 cm okazał się niższy.....noszę baleriny smile.
      • bistian Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 19:29
        iberka napisała:

        > ja mam zaledwie 168 cm
        ...
        > Próba nr 2, on 170 cm okazał
        > się niższy.....noszę baleriny smile.

        170 jest mniejsze, niż 168? Cuda, pani! wink
        Śmieszy mnie ten wątek, panie o wzroście siedzącego psa, chciałyby wysokiego faceta, bo często siedzą na drabinie czy tam noszą jakieś obuwie protetyczne podwyższające wzrost big_grin

        Rozumiem, o gustach się nie dyskutuje, ale te tłumaczenia, zbijają z nóg.
        Moja też taki króciak, ale nadrabia walecznością i szczęśliwie, przy mnie nie chodzi na szczudłach, więc mogę zachować powagę. smile
        • fibi00 Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 08:19
          bistian napisał:

          > iberka napisała:
          >
          > > ja mam zaledwie 168 cm
          > ...
          > > Próba nr 2, on 170 cm okazał
          > > się niższy.....noszę baleriny smile.
          >
          > 170 jest mniejsze, niż 168? Cuda, pani! wink

          Chyba chodzi o to że pani na randce miała ubrane buty na obcasie i pan okazał się niższy od niej.
          • bistian Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 09:02
            fibi00 napisała:

            > Chyba chodzi o to że pani na randce miała ubrane buty na obcasie i pan okazał s
            > ię niższy od niej.

            Pani nadal była niższa, niż pan smile
            Swoją drogą, zastanawia mnie ta nadreprezentacja kobiet, którym wiatr chula w głowie i jeszcze nie wstydza się do tego przyznać. Rozumiem atawizm, preferencje, ale dobierać faceta do butów? Wialbym szybko od takiej po pierwszym takim tekście, bo jak to się mówi, lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
            I druga rzecz, co jest z naszą kulturą i wychowaniem, że takie egzemplarze wpatrzone w siebie, stanowią taką dużą grupę? Gdzieś został zrobiony zasadniczy błąd
            • alpepe Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 09:22
              A sam wybrałeś króciaka. Normalnie śmiech na sali.

              --
              "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
              • bistian Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 10:03
                alpepe napisała:

                > A sam wybrałeś króciaka. Normalnie śmiech na sali.

                Z tym, że wzrost dla mnie to nie jest istotna cecha u kobiety. Jest niższego czy wyższego wzrostu? Ja się na to nie patrzę.
            • alicia033 Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 09:52
              bistian napisał:

              > Swoją drogą, zastanawia mnie ta nadreprezentacja kobiet, którym wiatr chula w g
              > łowie i jeszcze nie wstydza się do tego przyznać. Rozumiem atawizm, preferencje
              > , ale dobierać faceta do butów? Wialbym szybko od takiej po pierwszym takim tek
              > ście, bo jak to się mówi, lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.

              10/10, bistian.
              Ale nie ma tego złego, brak wysokiego wzrostu służy facetom do odsiania panien pustych, jako cymbał grzmiący.


              > I druga rzecz, co jest z naszą kulturą i wychowaniem, że takie egzemplarze wpat
              > rzone w siebie, stanowią taką dużą grupę? Gdzieś został zrobiony zasadniczy błą
              > d




              --
              volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
              "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
              czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
            • fibi00 Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 10:47
              bistian napisał:

              > Swoją drogą, zastanawia mnie ta nadreprezentacja kobiet, którym wiatr chula w g
              > łowie i jeszcze nie wstydza się do tego przyznać. Rozumiem atawizm, preferencje
              > , ale dobierać faceta do butów? Wialbym szybko od takiej po pierwszym takim tek
              > ście, bo jak to się mówi, lepiej z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.


              Hmmm... Niby masz rację ale...wyobraź sobie kobietkę pół głowy niższą od siebie która " ma na czym siedzieć i ma czym oddychać"😁 (nie chodzi mi o kobietę z nadwagą tylko taką...ani chudą ani grubą) i kobietę pół głowy wyższa od siebie o takich samych gabarytach jak ta niższa. Gwarantuję ci że gdyby te dwie kobiety stanęły obok siebie to ta wyższa będzie sprawiała wrażenie potężnej kobiety mimo tej samej budowy ciała co ta niższa. Nie wiem czy chciałbyś mieć obok siebie taką maszynę? Właśnie taką maszyną mogę być ja bo jestem podobnej budowy do np Joanny Liszowskiej. Taka kobieta przy niższym szczupłym mężczyźnie będzie wyglądała jak czołg. Ja nie twierdzę że niższy mężczyzna od razu jest dla mnie skreślony bo nie jest. Po prostu wysoki wzrost u mężczyzny jest dla mnie jednym z atutów i jest czymś na co zwracam uwagę. To tak jak z facetami- jednym podobają się chude kobiety i kobieta przy kości jest odrzucona w przedbiegach a z kolei innym podobają się właśnie takie kobiety o krąglejszych kształtach. Dla mnie akurat to czy facet jest szczupły,dobrze zbudowany czy z brzuszkiem nie ma najmniejszego znaczenia ale byle nie był niższy ode mnie.
              • bistian Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 12:50
                fibi00 napisała:

                > Nie wiem czy chciałbyś mieć obok siebie
                > taką maszynę?

                Przez kilka lat miałem taką sympatię, chyba była trochę wyższa idę mnie. O ile, nie wiem, nigdy o to nie pytałem, bo to dla mnie nie było ważne.
                Gdy oglądam nasze atletki, szczególnie te od kuli czy młota, nie myślę, że to maszyna, tylko że fajna babka. Mamy bardzo sympatycznych i życzliwych sportowców, więc może o to chodzi! wink
                • miqotka Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 12:57
                  Po prostu jesteś niski i bronisz tak wzrostu mężczyzn, że jakie to my jesteśmy okrutne bo wolimy wysokich i jakie to niesprawiedliwe.

                  A co mają powiedzieć kobiety nieurodziwe, na które nikt nie zwróci uwagi bo faceci to głównie świnie i wolą modelki .

                  Mój były mąż nie był wysoki ( pod 180cm) i teraz mnie tylko trafia jak sobie pomyślę, że moi chłopcy mogą nie mieć 180cm przez niego.

                  Aha inaczej pisałeś że kobieta wzrostu siedzącego psa szuka bóg wie jak wysokiego. A żebyś wiedział. Małe jest pięknesmile
                  • fibi00 Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 13:10
                    miqotka napisał(a):


                    >
                    > Mój były mąż nie był wysoki ( pod 180cm) i teraz mnie tylko trafia jak sobie po
                    > myślę, że moi chłopcy mogą nie mieć 180cm przez niego.
                    >


                    Ponad 180 cm wzrostu to niewysoki facet??? To mnie teraz zaskoczyłaś... Ja mam 175cm i dla mnie każdy facet który ma ponad 180cm wzrostu jest wysoki. I dlaczego twoi synowie PRZEZ byłego męża mogą nie osiągnąć 180 cm wzrostu. Dlaczego tylko przez niego? Znam małżeństwo gdzie on ma ok 185cm wzrostu a ona max 155 cm. Ich syn jak na 11latka jest niski i prędzej "zrzuciłabym winę" za niski wzrost na markę niż na ojca...
                    • miqotka Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 13:14
                      Ja mam 163cm, a piszę, że przez niego, bo jakby był wyższy to byłaby większa szansa, że będzie wyższy. Ja mam ile mam i na to wpływu nie mam, ale miałam wpływ na to z kim będę mu3c dzieci. Poza tym to " przez niego " to tak pół żartem.
                      • fibi00 Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 13:39
                        miqotka napisał(a):

                        > Ja mam 163cm, a piszę, że przez niego, bo jakby był wyższy to byłaby większa sz
                        > ansa, że będzie wyższy.

                        No właśnie nie. Tak jak pisałam, syn wspomnianego przeze mnie małżeństwa jest niski. Jeśli wzrost odziedziczył po matce to choćby ojciec miał 2m syn i tak może nie dobić do 180cm.

                        Ja mam ile mam i na to wpływu nie mam, ale miałam wpływ
                        > na to z kim będę mu3c dzieci.

                        Dziwny tok myślenia... Choć na pocieszenie napiszę że przeważnie dzieci przerastają rodziców. Moja mama ma 171cm a tata 175cm (syn 175cm, córka czyli ja175 cm i syn 180cm). Moje obie babcie miały w młodości po ok 168cm wzrostu i mówiły że wśród rówieśników były wysokie. Tak że widać że co pokolenie to wyższe. Moja mama nawet zażartowała że dobrze że mam dwóch synów bo jakbym córkę miała to by pewnie miała 1,8m i stopę 42.


                        • miqotka Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 16:46
                          Każde pokolenie przeważnie jest wyższe , ale Twój brat ma tylko 175cm. Podejrzewam, że moi synowie będą wyżsi ode mnie, ale jakiejś wielkiej różnicy niestety nie będzie. Syn 9 lat ma około 130cm.
                  • bistian Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 15:50
                    miqotka napisał(a):

                    > Mój były mąż nie był wysoki ( pod 180cm) i teraz mnie tylko trafia jak sobie po
                    > myślę, że moi chłopcy mogą nie mieć 180cm przez niego.

                    W dowodach osobistych był wpisywany wzrost "wysoki" u mężczyzn od 176 cm, pewno teraz próg byłby podniesiony, ale 180 cm, to i tak jest mężczyzna wysoki. Może nie w Holandii, ale w Polsce jest.

                    Geny są podobne, więc dużo zależy od trybu życia i odżywiania, nie można tylko obwiniać ojca.


                    > Aha inaczej pisałeś że kobieta wzrostu siedzącego psa szuka bóg wie jak wysokie
                    > go. A żebyś wiedział. Małe jest pięknesmile

                    Niscy mężczyźni są piękni? wink
                • fibi00 Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 13:01
                  bistian napisał:

                  > fibi00 napisała:
                  >
                  > > Nie wiem czy chciałbyś mieć obok siebie
                  > > taką maszynę?


                  > Gdy oglądam nasze atletki, szczególnie te od kuli czy młota, nie myślę, że to m
                  > aszyna, tylko że fajna babka.


                  Miło takie coś przeczytać.
      • double-facepalm Re: "moglby byc wyzszy..." 20.10.19, 00:03
        iberka napisała:

        > Raz jeden, na randce w ciemno, on okazał się niższy .....a ja mam zaledwie 168
        > cm. Czułam się fatalnie, drugiej randki nie było. Próba nr 2, on 170 cm okazał
        > się niższy.....noszę baleriny smile.
        to średnia statystyczna a nie niskorosłośc, nie miej kompleksow
    • vodyanoi Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 17:27
      Jestem niska, nie mam z tym problemu. Nawet taki 1,60 by pewnie uszedł, gdyby mi się podobał.

      Prawdę mówiąc, to facetów powyżej 1,80 uważam za blech, tzn. to jest moje własne odczucie. Pewnie dlatego, że jestem niewysoka i drobna, a taki wysoki to już w moich oczach jest jakimś mutantem. Wiem, wiem, nie jest, ale każdorazowo mnie to odrzucało - bo to nagle takie wielkie u takiego wszystko - wielkie stopy, wielkie łapy.
      Mój mąż ma równo 1,80, więc jest na granicy big_grin
      • jolie Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 18:48
        Podpisuję się! Z tymi wysokimi (powyżej 180 czy185 cm) zawsze było coś nie tak w moim życiu i pewnie dlatego to mój antytyp. I wkurzało mnie to zdominowanie posturą już na wstępie (ja mam 162 cm, gruba też nie jestem). Wzrost to nie mój fetysz. Mąż ma 179 cm bodajże.
        • krisdevalnor Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 09:01
          Ja mam tak samo. Bylam kiedys kilka lat z chlopakiem 196cm i od tamtej pory mam awersje do dryblasow. Zwlaszcza, ze wysoki Polak to nie jest Will Smith o kocich ruchach tylko taka sztywna kłoda. Nie, nie i jeszcze raz nie, odpada z miejsca. Moj maz jest w sam raz, ma cos okolo 175.
          • jolie Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 09:52
            Właśnie dlatego napisałam, że moje osobiste doświadczenia z wysokimi facetami (a tacy często na mnie lecieli, bo jestem raczej niska) spowodowały, że nie uważam wzrostu za warunek konieczny męskiej atrakcyjności. Pisałam już kiedyś na forum w wątkach o tym, co przyciąga do mężczyzny o facecie, który latał za mną, a mnie potwornie odrzucał jego osobisty zapach. I on był właśnie bardzo wysoki, coś ok. 195 cm. Zresztą zapach faceta to podstawa podstaw.
      • milka_milka Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 20:11
        O nie, dla mnie tak do 198 cm jest ok. Można nosić dowolne obcasy. smile

        --
        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
      • wapaha Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 09:30
        A ja mam na odwrot. Jestem niską i lubie wyskich duzych mezczyzn. Taki ponizej 170 cm nie jest dla mnie interesujacy. Co dziwne - " blee" sa dla mnie duze kobiety, takie powyżej 175 cm
    • triismegistos Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 17:39
      Mój facet jest niemalże mojego wzrostu. Jak tak sobie przypomnę wśród facetow, których uważałam za ciacha było kilku niewysokich. Jakoś tak wzrost nigdy nie był dla mnie bardzo istotnym czynnikiem.

      --
      Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
      - Przyniosłeś pieniądze?
      • triismegistos Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 17:41
        I owszem, jak założę obcasy jestm wyższa smile Mi to nie przeszkadza zupełnie, jemu też.

        --
        Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
        - Przyniosłeś pieniądze?
    • daniela34 Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 17:41
      Teoretycznie niscy faceci mi się nie podobają. Teoretycznie nie podobają mi się też blondyni. W praktyce zawsze ale to zawsze zakochuję się w inteligencji i poczuciu humoru a wygląd okazuje się drugorzędny (albo i trzecio)
    • alicia033 Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 17:47
      kruche_ciacho napisała:

      > Macie podobne doswiadczenia?

      nie.
      Chodziłam i z wyższymi i z takimi mojego wzrostu (1.60) też i nigdy nie miałam problemu z wysokością obcasów, że tak to metaforycznie ujmę. Bynajmniej nie dlatego, że unika(ła)m WYSOKICH obcasów.
      Ogólnie zgadzam się z wpisem vodyanoi powyżej - wysocy są mało pociągający.


      --
      www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=YFs7-MQ-sug
    • konsta-is-me Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 17:57
      Nie, choc jak mialam 17 lat to zakochalam sie od pierwszego wejrzenia w facecie mojego wzrostu albo troche nizszym (mam 168 cm)
      Ale to byl tzw. blad mlodosci bo byl okropny poza ty, i w ogole nie wiem co mnie napadlo wtedy.

      Zawsze lubilam wysokich i szczuplych i nie ma dla mnie czegos takiego jak za wysoki facet.
      Czym, wyzszy , tym lepszy.
      185 minimum, a najlepiej wiecej.
      • koko8 Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 12:55
        > Zawsze lubilam wysokich i szczuplych i nie ma dla mnie czegos takiego jak za wy
        > soki facet.> Czym, wyzszy , tym lepszy.
        > 185 minimum, a najlepiej wiecej.

        Ja mam identycznie. Co wg powyższych postów czyni mnie pustą lalą. Zakochiwałam sie tylko w wyskokich i szczupłych i tylko z takimi sie umawiałam. Następnie za takiego chłopaka wyszłam za mąż, ale to jest tylko jedna z jego wielu wspaniałych cech ciała i duszy, które mnie u niego zachwyciły.
        Sama jestem średniego wzrostu, nieco powyżej 170 cm.
        • bistian Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 15:44
          koko8 napisała:

          > Ja mam identycznie. Co wg powyższych postów czyni mnie pustą lalą.

          Nie kombinuj, tutaj nie odbywa się darmowa psychoterapia, za nią się płaci! wink
          Ja tylko napisałem, że można zwątpić w kobietę, jeżeli ocenia faceta po tym, że nadaje się do jej wysokich butów, które jej rekompensują mały wzrost.
          Ja wiem, że ludzie mają różne potrzeby i co innego im się podoba, to jest jak najbardziej normalne i nie dziwi mnie to, pozostałe osoby wypowiadające się w wątku, również to zauważają i nie protestują. smile
          • koko8 Re: "moglby byc wyzszy..." 18.10.19, 23:27
            Co ci przyszło do głowy, że szukam tu darmowej psychopterapii?😜 Przed nikim nie muszę usprawiedliwiać moich upodobań, ani udowadniać, że pomimo takowych jestem istotą myślącą i refleksyjną.
            Btw. ktokolwiek uważa, że to forum może działać (psycho)terapeutycznie? IMO na emtace trzeba miec naprawdę twardy tylek wink
    • ninanos Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 18:04
      Mam 165cm nigdy nie spotykałam się z chłopakiem niższym od siebie, najniższy facet miał 170 i był dość drobny, więc przy nim czułam się dość duża, choć sama wtedy niecałe 50 kg ważyłam. Znacznie lepiej zawsze było mi w towarzystwie wyższych chłopaków, mój mąż ma 190cm. W sumie nigdy wzrost nie był kluczowy, ale też nigdy nie zainteresowałam się chłopakiem niższym bądź równym ze mną, dla mnie nieatrakcyjni.
      • vessss Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 23:29
        Bardzo podobnie, mam 160cm, mój najniższy facet to 180cm, mąż ma 186. I to nie polowałam jakoś specjalnie, samo wychodziło, dobrze się czuję w otoczeniu wysokich, a oni w moim. A jak jeszcze porządnie zbudowany to raj, wolę grubych niż rachitycznych.
    • jeziorowa Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 18:42
      Nigdy nie umówiłam się z mężczyzną niższym ode mnie ani z otyłym. Mężczyzna poniżej 185 cm i/lub z nadwagą jeśli ma inne przymioty to zostaje kolegą, bo jest dla mnie na tym poziomie atrakcyjności co kobieta, czyli wolę być sama niż w związku (lub tylko przygodzie) z kobietą lub niskim facetem. To nie do przejścia - jest kompletnie aseksualny (dla mnie) i już.
    • pani-nick Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 19:03
      Miałam. Narzeczony był o cm niższy. Niespecjalnie mnie to ruszało, ale do tego był drobniutki mimo ciągłego trenowania na siłowni, wiec bardziej to mi nie leżało. Potem spotykałam się prawie dwa lata z facetem o dobre 10 cm niższym i było fajnie. Ale on nie miał kompleksów, był szerszy niż narzeczony i nadrabiał inteligencja i kompatybilnym z moim poczuciem humoru. Nosiłam przy nim szpilki i nie mieliśmy z tym problemu. Jego eks była jeszcze wyzsza ode mnie smile 🤷‍♀️
      • pani-nick Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 19:15
        Żeby nie było - mój mąż obecny jest o ponad 10 cm wyższy. Ale... uważam ze tylko prawdziwy facet, pewny swojej męskości potrafi sprawić, ze kobieta wyzsza od niego, nawet w szpilkach będzie czuła się dobrze (vide Starak i Szulim)
    • karen_ann Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 19:17
      Spójrz na męża naszej sexi sprinterki Justyby Święty i ma z 10cm mniej niz ona. Dawid Swiety nigdzie nie znalazlam jegi wzrostu a na niektorych zdjęciach widać sporą róznicę wzrostu. Najwyrazniej jest swietnym facetem.
      Niscy faceci nadrabiają charakterem..
    • la_mujer75 Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 19:25
      Jestem niska (162), do wiotkich nigdy nie należałam wink W młodości chodziłam w butach na wysokim obcasie. I dlatego faceci poniżej 1,80 się nie liczyli. Przy niższych facetach nie czułam się kobieco, tylko jak Horpyna.
      Mąż ma 190. Przy nim mam lepsze proporcje wink
      • mama.pracujaca Re: "moglby byc wyzszy..." 19.10.19, 22:39
        la_mujer75 napisała:

        > Jestem niska (162), do wiotkich nigdy nie należałam wink W młodości chodziłam w b
        > utach na wysokim obcasie. I dlatego faceci poniżej 1,80 się nie liczyli. Przy n
        > iższych facetach nie czułam się kobieco, tylko jak Horpyna.
        > Mąż ma 190. Przy nim mam lepsze proporcje wink
        To na jakich Ty obcasach chodziłaś 18 cm?... hmm.. nie obraz się, ale co to znaczy,, lepsze proporcje"😀... Ja, jak widzę kobietę sięgającą mężczyźnie głowa do rozporka, to śmiać mi się chce i jakoś tak mimowolnie kojarzy mi się to z ,,jednym"😀
    • aerra Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 20:17
      Mój mąż jest akurat wysoki, ja średniego wzrostu, ale mam wysoką kuzynkę (prawie 180), a jej mąż jest o dobre 10 cm niższy - od 20 lat z okładem tworzą szczęśliwe małżeństwo. Może dlatego, że to fajny, ciekawy człowiek bez kompleksów? wink

      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
    • kornelia_sowa Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 20:21
      O, wzrost powyżej 1,80 m to jeden z moich "must have" jak chodzi o wygląd faceta.

      Niski jest dla mnie aseksualny. Tak samo długowłosy. Nic nie poradzę.

      Ja mam 1,7 m.
      Zdecydowanie niski wzrost skreślał faceta na starcie.
      • chlodne_dlonie Re: "moglby byc wyzszy..." 17.10.19, 21:56
        > Niski jest dla mnie aseksualny. Tak samo długowłosy. Nic nie poradzę.

        Hmm..włosy zawsze ściąć można, rozciągnąć już nie za bardzo..wink

        Dla mnie akurat długie włosy to nie problem wink, co do wzrostu, to mam podobnie jak jedna z forumek napisała - w teorii wolę wysokich brunetów, ale w praktyce wygląd zewnętrzny zdecydowanie przegrywa z inteligencją, poczuciem humoru i takim, jak to nazywam, 'ogólnym pozytywnym nastawieniem do ludzi i świata' smile


        --
        What we need, sustain, exhale and breathe again
        Stop and watch, don't complain
        Hope remains, we still have love (we are back to life)
        We are all insane

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka