Dodaj do ulubionych

aaaa! czyli jednak

18.10.19, 13:43
next.gazeta.pl/next/7,151003,25321830,biedronka-moze-dostac-nawet-5-mld-zl-kary-ceny-na-paragonie.html#s=BoxOpLink
Już bardzo dawno temu zauważyłam, że w Biedronce nagminne są wyższe ceny przy kasie niż na półkach. I to przewracanie oczami przez kasjerki na prośbę o skorygowanie ceny, te cierpiętnicze uwagi, że musi zawołać kierowniczkę. Od dłuższego czasu tam nie kupuję, czarę goryczy przepełnił chyba garnek do indukcji, który nie działał na indukcji. Trudno, moje dzieci nie będą mieć słodziaków, przeżyję. I bardzo mnie cieszy, że ktoś wreszcie na te nieuczciwe praktyki zwrócił uwagę, bo to jest obliczone głównie na naciąganie emerytów (babcie potem znoszą moim dzieciom te "promocyjne" krówki z Biedronki, w których nie ma ani odrobiny krówki, za to jest bogactwo utwardzonego oleju palmowego). W "waszych" Biedronkach też tak jest?
Obserwuj wątek
      • maj18-98 Re: aaaa! czyli jednak 18.10.19, 14:15
        Też mi się parę razy zdarzyło. zgadza sie co min i wywracania oczami przez kasjerki. Wiem, ze są zapracowane, wiem, ze 5-6 zł to jest duża kwota, czasem jednak właśnie taka różnica decyduje o zakupie. Bardzo często bywają sytuacje, ze obowiązuje jakaś zniżka a akurat ten produkt nie wchodzi w niższej cenie choć na liście promocyjnych jest. Kiedyś kupowałam kawę, przy kasie cena o 17 zł wyższa, pani z fochem poszła zmienić cenę i powiedziała, ze jak sobie chcę to mogę zrezygnować a tak taka cena jest przecież korzystna (nie była). Rzeczywiście, takich sytuacji pamiętam sporo. Nie zdarzyło mi się, zeby pozostali kolejkowicze demonstrowali zniecierpliwienie w takiej sytuacji, natomiast kasjerkom zdarzają sie miny typu: ojoj, co za afera o te kilka złotych, nie stać cię to nie kupuj. Ale jest plus tej sytuacji, sprawdzam ceny, patrzę na wyświetlacz podczas kasowania i sprawdzam paragon również w innych sklepach. I ten nawyk ustrzegł mnie przed stratą pieniędzy, które wolę wydać w inny sposób.
    • urtikus Re: aaaa! czyli jednak 18.10.19, 14:22
      mnie wkurzają obniżone ceny i dopisek: przy zakupie dwóch opakowań

      albo brak towaru w lodówkach, gdy w promocji: szpinak, kurki, grzybowa, ryba głęboko mrożona
      ale etykieta jest

        • m.y.q.2 Re: aaaa! czyli jednak 18.10.19, 14:48
          A w Kauflandzie kupione 2 opakowania Frutiny powtórzone zostały trzy razy w różnych miejscach paragonu!
          Dobrze, że mąż sprawdza paragon w sklepie.
          Kiedyś w Globi kupowałam buraki, w grudniu to było. Zamiast buraków za 2 złote, na paragonie znalazły się nektarynki za 9 złotych. Wróciłam do sklepu i okazało się, że nektarynek w ogóle nie mieli w ofercie! Pieniądze mi zwrócili.

          --
          Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
          St. Jerzy Lec
    • piekna_remedios4 Re: aaaa! czyli jednak 18.10.19, 14:58
      kupuję mnóstwo artykułów w biedronce, musiałabym chyba robić wszystkim zdjęcia a potem porównywać przy kasie, żeby wyłapać różnice w cenach. Sprawdzam za to, czy produkty promocyjnej naliczyły się rzeczywiście w deklarowanej promocji, nie zdarzyło się, aby nie.

      --
      Cien años de soledad
    • kosmos_pierzasty Re: aaaa! czyli jednak 18.10.19, 16:16
      Nie wiem. Unikam tego sklepu, a jak już muszę skorzystać, to marzę, by najszybciej wyjść i nie analizuję cen. Być może raz czy drugi mnie oszukano - nie zorientowałabym się.
      Ale żeby nie było zbyt pięknie, to miałam podobne sytuacje w Tesco oraz PiP i tam nie robiono problemu, zawsze mi cenę zmieniano na taką jak na półce bez zbędnych ceregieli. Ale jednak się zdarza...
      • asfiksja Re: aaaa! czyli jednak 18.10.19, 16:23
        Tak, pamiętam to marzenie, żeby jak najszybciej wyjść. Ale z "mojej" Biedronki było się bardzo trudno wydostać, w przejściu za kasami leżały zawsze zwały jakichś towarów, trzeba się było przeciskać.
    • aerra Re: aaaa! czyli jednak 18.10.19, 17:17
      Mi się nie zdarzyło, ale akurat z Biedronki korzystam bardzo rzadko i zakupy na zasadzie 3 sztuki na krzyż.


      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
    • solejrolia Re: aaaa! czyli jednak 18.10.19, 18:14
      Zwykle patrzę na to co sie nabija na kasie, i zerkam zwłaszcza na promocje i droższe artykuły, typu kawa, herbata, wino...Wtop nie było. Aż do dziś- promocja nie nabiła mi się na kasie uncertain
      Tym gorzej dla biedronki, bo to były rzeczy z rodzaju artykułów przemysłowych, kt. nigdy nie kupuję, oraz tekstyliów, ze względu na słabą jakość...A dziś kupiłam bo zachęciła mnie ta promocja. I duda.
      Tak więc ostatni raz !
      (Kupiłam 2 takie same przedmioty, z czego ten drugi miał mieć obniżoną cenę o 50 %, i zaoszczedzilabym 9zł, to raczej sporo. Ale zauważyłam to gdy już dojezdzałam do domu. Gdyby nie tłok, bo piątek, to wróciłabym się i oddałabym. )

      Ostatni raz cokolwiek wzięłam z przemysłówki! Nie warto. Ani ceny, ani tym bardziej jakość, w żaden sposób nie zacheca.



      --
      Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
    • banowanyzaprawde1 Re: aaaa! czyli jednak 18.10.19, 19:19
      Tak się dzieje we wszystkich sklepach wielkopowierzchniowych. To są tzw. techniki sprzedażowe. Na wielu produktach wcale nie ma ceny, cena inna na półce i inna w kasie, dwa identyczne produktu z różnymi cenami, reorganizacja układu sklepu żeby klient znów musiał wędrować w poszukiwaniu towaru (bo po drodze kupi coś czego nie potrzebuje).

      --
      Obłęd rzeczywiście jest epidemią, ale ma dwa ulubione kanały rozprzestrzeniania się: media i Internet.
      Bernard Minier – Bielszy odcień śmierci

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka