Dodaj do ulubionych

Szkoła wcześniej czy później?

18.10.19, 15:14
Wiem, że ten temat był tu sto razy, ale pierwszy raz chodzi tu o moje dziecko smile Doradźcie proszę, mądre mamy.
Córka z pierwszej połowy stycznia 2014, powinna iść do szkoły od września 2021, ale myślę czy by nie posłać jej wcześniej. Głównie przez to, że jest z początku roku, gdyby urodziła się dwa tygodnie wcześniej byłaby z poprzedniego rocznika. Jest bystra i potrafi się długo koncentrować na zadaniach, choć nie powiem, że jest jakimś orłem, syn w tym wieku już płynnie czytał, ona dopiero składa literki, książki jej jakoś zbytnio nie fascynują, natomiast fizycznie jest bardzo sprawna, szybka, silna.
Sama by chciała iść do szkoły, ale nie wiem czy do końca rozumie o co chodzi, chyba się jej to kojarzy z automatem na słodycze i kolorowym piórnikiem i najlepszą koleżanką, która idzie właśnie od września.
Nie mam ambicji, żeby szybko ją z domu wypuścić, wręcz smuci mnie to odrobinę, ale może wyjdzie jej to na dobre?
Proszę pięknie o komentarze...
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 15:20
      A jak z dojrzałością emocjonalną i społeczną?
      Jeżeli na tym polu jest wszystko dobrze, to moim zdaniem możesz puścić.
      Dla pewności możesz prosić o diagnozę w PPP - akurat masz czas to załatwić po szóstych urodzinach i spokojnie się zastanowić jeszcze do czerwca, czy kiedy się tam dzieciaki teraz zapisuje.

      Myślę, że jak chce iść, to warto wykorzystać entuzjazm, może choć na pierwsze lata starczy, a potem się przyzwyczai.
    • aerra Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 15:28
      W klasie mojego dziecka, jest parę dzieciaków ze stycznia, które poszły jako 6-latki. Akurat tak się trafiło, że naprawdę dobrze byłoby jakby te dzieci poczekały jeszcze rok. Ale jest też jedna dziewczynka z listopada (czyli de facto poszła do szkoły jako 5-latka) i tak pozbieranego (rozsądnego, ogarniętego i zorganizowanego) dziecka to nigdy nie znałam wink
      Nie patrz tylko na datę urodzenia i sprawność fizyczną - popatrz jak jest z dojrzałością emocjonalną i społeczną, umiejętnością skupienia się, sprawnością manualną?
      Ewentualnie tak jak pisze andaba - możesz w PPP sprawdzić gotowość szkolną dziecka.

      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
        • aerra Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 19:19
          A sama umiesz ocenić? Chociażby jak dziecko działa w nowym środowisku, nawiązuje kontakty, czy umie się odnaleźć w grupie, umie się skupić (nie na tym, co ją ciekawi - to jest łatwe - ale na tym co nie jest dla niej specjalnie interesujące), jak z sprawnością manualną? Czy wysiedzi jednak te 45 minut w ławce (tak, niby w klasach pierwszych podchodzą do tego luźno - ale jak cała klasa będzie pracować, a tylko twoje dziecko nie da rady, to to też będzie dla niej minus).
          Druga sprawa - program w pierwszej klasie jest prosty - bardzo prosty. Ale w czwartej jest zderzenie z rzeczywistością i bardzo widać, że niektórym dzieciom jednak ten jeszcze jeden rok dużo by zrobił. Nie ogarniają i zachowują się jak maluchy (którymi jeszcze trochę są wink ).
          Dużo zależy od dziecka, a ty znasz przecież swoje dziecko wink

          --
          super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
          <*>
    • princy-mincy Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 15:54
      Mój syn z lutego i na pewno pojdzie do szkoly jako 6 latek.
      Bedzie mial wtedy 6,5 roku (to wiecej niz starsza, bo ona z grudnia wiec miala de facto 5 lat i 9 mcy).
      Syn jest bardzo dobry w liczeniu, o wiele lepiej umie liczyc niz corka nawet w II klasie (w grze Big Deal potrafi sam policzyc swoje punkty z kart o wartosci 50, 25, 20, 15, 10 i 5), zna litery, robi obecnie zerowke w przedszkolu. Nie widzę go by drugi raz w przyszlym roku robil zerowke.
    • asfiksja Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 16:18
      Moja najstarsza trójka poszła jako 6-latki. Jedyna niedogodność to to, że synowie 18 lat skończą dopiero na studiach (ale to twojej córki nie dotyczy) i będą musieli mieć przeróżne zgody rodziców. Nawet nie powiem, żeby synowie byli jakoś szczególnie dojrzali społecznie, córka bardziej, ale raczej w kierunku społecznego psocenia. Ale uczciwie przyznaję, że mieli świetną szkołę, do masowej albo po prostu kiepskiej bym nie posłała wcześniej.
      Moja rada - nie ucz dziecka akurat czytać (tyle jest innych ciekawych rzeczy), bo potem bardzo mu ciężko znieść tę nudę, kiedy dzieci się w 1. klasie uczą.
      • aerra Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 17:29
        Nie musiałaś. Przy odrobinie zaangażowania spokojnie można było dziecko odroczyć.

        --
        super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
        <*>
          • aerra Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 19:22
            Moje czytało w wieku 4 lat i co z tego?
            W UK jest nieco inny system, nie można go porównywać z polskim szkolnictwem - i naprawdę umiejętność czytania nie jest tu kluczowym kryterium.

            --
            super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
            <*>
            • princesswhitewolf Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 20:05
              >W UK jest nieco inny system, nie można go porównywać z polskim szkolnictwem

              Ale ja wlasnie o tym.mowie caly czas. Ze sie da i w wieku 4 lat. Tylko program musi byc dostosowany do dzieci a nie do widzimisię ministerstwa.To nienormalne by dzieci odraczac na taka skale. Cos nie tak z systemem.
              • aerra Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 20:25
                Ale to nie jest wątek na temat różnic programowych w różnych krajach i ich oceny, ale tego czy w konkretna osoba konkretne dziecko ma posłać rok WCZEŚNIEJ do szkoły. Nie odraczać.
                A odraczanie na "taką skalę" (czyli jaką?) miało miejsce tylko w momencie przemieszania roczników, gdy przez krótki czas (2 lata, bo potem PiS zniósł) szły do szkoły 6-latki. I nie dlatego te odroczenia były częstsze niż normalnie (bo normlanie to skala jest raczej śladowa), że "hurr-durr 6-latki!" tylko dlatego, że nawet to rozciągnięcie w czasie na 2 lata, to było za mało. Ta reforma nie była dobrze przygotowana, chociaż jak porównać z tą ostatnią, to się okazuje, że wręcz rewelacyjnie - tyle, że to jedynie w porównaniu do dna i 8 metrów szlamu. Co i tak nic nie zmienia i nie ma sensu tego roztrząsać, bo zostało to odwołane, programy zmienione i po 6-latkach w szkole mamy jedynie kumulację w 2 rocznikach (ale i tak nieco mniejszą niż zeszłoroczni 8-klasiści plus gimnazjum).

                --
                super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
                <*>
          • norra.a Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 21:36
            Fajnie, - ja mam opinię z przedszkola wystawioną dla mojego syna, gdzie opiekunka pisze, że syn w wieku 3 lat już umiał czytać (wcześniej czytał niż płynnie się wysławiał). A córka ma 5.5 i duka literki i wcale mnie to nie martwi, jest po prostu inna.
          • yuka12 Re: Szkoła wcześniej czy później? 21.10.19, 15:46
            A moje dzieci nie czytały, jak sporo dzieci z ich klas. Natomiast w koleżanki szkole, jak u Ciebie, pchanie i wyciąganie i biadolenie, kiedy dziecko 8- letnie jeszcze nie kaligrafuje. Pod koniec primary i tak nie ma większych różnic - koledzy ze szkoły dzieci mieli niewiele niższe wyniki niż w szkole koleżanki. Natomiast stresu, nacisków i rywalizacji czy różnych egzaminów - zdecydowanie mniej.

            --
            "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
          • ailia Re: Szkoła wcześniej czy później? 22.10.19, 11:40
            princesswhitewolf napisała:

            > w Uk dzieci w wieku 6 lat sa w 2 klasie ( trzeci rok szkoly ) i juz plynnie czy
            > taja

            Niekoniecznie. Do znajomej podstawówki w De przyszedł 6-latek z Londynu. Nie zna wszystkich literek, nie umie czytać.
        • ninanos Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 22:00
          Musiałam, próbowałam syna odroczyć, ale panie z poradni uznały że jakby jego miały odroczyć to musiałyby każde dziecko, które do nich przyjdzie odroczyć. Dziecko z rocznika 2009 nie było tak łatwo odroczyć jak piszesz.
          Syn jest zdolny, radzi sobie świetnie, ale i tak nie posłałabym go do szkoły jako 6 latka jakbym miała wybór.
          • aerra Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 23:58
            Moje dziecko jest z rocznika 2009, ok, u nas była inna sytuacja, szczególny przypadek, niech będzie. Ale z jego grupy przedszkolnej połowa dzieciaków była odroczona - wszyscy, którzy chcieli dzieci odroczyć, to odroczyli.
            Ale ok, tylko współczuć podejścia waszej PPP.

            --
            super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
            <*>
            • szeptucha.z.malucha Re: Szkoła wcześniej czy później? 20.10.19, 17:05
              Ja mam syna z końcówki 2009. Byłam w poradni w celu odroczenia. Nie dostał, ponieważ takie były odgórne wytyczne. Miałam go tylko mocno wspierać u nadrabiać przez pierwsze lata (nadrabiać od początku!). Powiedziałam OK, poszedł w wieku 5 lat i 8 miesięcy. W ciągu trzech tygodni szkołę znienawidził, choć wcześniej pałał entuzjazmem.
              Powoli się przyzwyczajał a potem była rewolta z odkręcaniem reformy. Cała klasa została na drugi rok. I w wieku 6 lat i 8 miesięcy poszedł powtórnie do 1 klasy z pełną gotowością. W sumie nienajgorzej wyszło, bo jest w „pustym” roczniku i będą się o niego licea starać (miał czas na rozwijanie zainteresowań - aktualnie pała miłością do chemii).

              A generalnie chodzi o to, że nie wszędzie łatwo odraczali.
              A co do meritum to IMHO w polskiej szkole dzieciak powinien mieć skończone 6 lat, brak istotnych deficytów, dobre kompetencje społeczne do tego wieku. Wcześniej szkoda, by go system ociosywał z ciekawości świata. Chyba, że to szkoła pozasystemowa, z mocnym naciskiem na indywidualizację programów. Wtedy inne decyzje.

    • julita165 Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 17:06
      Mam syna w 2 kl. On co prawda z października 2011 więc w ogóle nie zastanawiałam się czy ma iść jako 6-latek ale z perspektywy tego ponad roku powiem tak. Gdyby w szkole chodziło tylko o naukę to program kl 1 jest łatwy, aż za bardzo, nawet dla 6-latka ( moim zdaniem powinien zostać przeniesiony do zerówki ) więc tym że dopiero literki składa to bym się w ogóle nie przejmowała. Niestety szkolna rzeczywistość to dla małego dziecka jest dżungla w porównaniu z przedszkolem. W standardzie jest huk, chaos, przeładowane świetlicę, 15 minut na obiad - też zresztą w strasznym tłoku, pies z kulawą noga nie jest zainteresowany czy dziecko w ogóle coś w tej szkole je i pije ( nie każde dziecko potrafi jeść w tłoku na korytarzu skoro prawie od urodzenia tłucze mu się do głowy że ma usiąść do jedzenia przy stole ), nadzór nauczycieli nad zachowaniami dzieci jest dużo mniej ścisły niż w przedszkolach albo w ogóle iluzoryczny, a niestety zdarzają się jednostki które chyba dotychczasowe życie spędziły na pustyni i kompletnie pojęcia nie mają o nawet podstawowych zasadach jakiegoś współżycia między ludźmi. Córka kolezanki zginęła w szkole i nikt się w ogóle nie zorientował. Po jakiś dwóch godzinach kiedy teoretycznie była już po lekcjach i powinna pojawić się na kolku teatralnym do rodziciw zadzwoniła prowadzącą to kółko ( nie szkolny nauczyciel ) że dziecka nie ma. Zaczęły się poszukiwania, trwały chyba z godzinę. Okazało się, że po zajęciach została na basenie ! Szczęście że siedziała sobie na jakiejś ławce a nie w wodzie. Wszyscy podobno z tego basenu Wyszli, ona nie, jakoś nie mogła otworzyć drzwi do szatni. Tak to mniej więcej wygląda szkoła
    • princesse Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 17:44
      Ty najlepiej znasz swoje dziecko. Obie sytuacje mają plusy i minusy. Oszacuj, czego jest więcej w której i tak zrób.

      --
      "Tylko mnie poproś do tańca/ja na nic więcej nie liczę
      Od krańca świata do krańca/ od piekła do nieba bram
      Tylko mnie poproś do tańca/jakbyś mnie kochał nad życie
      Ja ci z nadziei różańca odpust dam"
      • ichi51e Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 18:26
        Przeciez dzieci w pierwszej klasie ucza sie czytac. Raczej bym patrzyla na ogolna kumatosc czy umie poprosic o pomoc jak reaguje w sytuacjach trudnych itd

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • ichi51e Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 18:12
      Puscilabym ze swoim rocznikiem. Aczkolwiek roznie sie na to patrzy - w Niemczech/Ausrtii poszlaby z tym wczesniejszym bo tu patrzy sie nie od poczatku roku a od poczatku roku szkolnego. Dzieci urodzone 1 wrzesnia -31 sierpnia sa w jednej klasie

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • janja11 Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 18:25
      W przypadku młodszych dzieci, ważniejsze od umiejętności czytania, liczenia, jest przygotowanie emocjonalne i sprawność fizyczna dzieciaka.
      Nie jest fajnie dla dzieciaka, gdy jest tym ostatnim wybieranym do drużyny na lekcjach WFu .
      Wiem o czym mówię, bo mamy na naszych zajęciach dzieciaki w różnym wieku i wiem, że różnica między tym co to samo dziecko potrafi w wieku 6 lat, a tym co umie 7-8 latek jest duża.

      Zorientowałabym się też kto będzie miał wychowawstwo w klasach nauczania początkowego. To jest bardzo ważne na tym etapie, bo decyduje, czy dzieciak będzie szkołę lubił, czy niekoniecznie.
      Czasem nie warto się spieszyć.
      Warto też wziąć pod uwagę relacje towarzyskie. Zawsze raźniej ze kimś znajomym wchodzić w grupę.
      • norra.a Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 18:37
        Zastanawiam się czy to dobrze mieć znajomą koleżankę w grupie, córka od września jest w nowym przedszkolu do grupy chodzi z dobrą koleżanką i z tego co widzę /słyszę spędzają czas niemal wyłącznie razem, myślałam, że pozna jakieś inne dziewczynki, ale nie - cały czas razem.
      • princesswhitewolf Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 18:48
        >W przypadku młodszych dzieci, ważniejsze od umiejętności czytania, liczenia, jest przygotowanie emocjonalne i sprawność fizyczna dzieciaka.

        no ale szkola na danym poziomie ( rocznik) powinna brac to pod uwage.

        Dzieci w UK ida do zerowki ( reception) w wieku 4-5 lat. Ucza sie czytac i pisac. Oczekiwania rozwoju emocjonalnego i fizycznego sa takie jakie sa wobec 4-5 latkow a nie 7-8 latkow. Program ma byc przystosowany do dzieci
            • aerra Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 19:28
              Do licha princess - wiemy, że się da. Ale w Polsce "się nie da", a szkoły program mają taki jaki mają. I nikt nie będzie dostosowywał tego teraz, skoro suweren z wielkim trudem i poświęceniem wywalczył "uratowanie" 6-latków przed szkołą.
              Autorka nie może jako kryterium traktować tego jak funkcjonują szkoły w UK, skoro zastanawia się, czy posłać dziecko wcześniej do szkoły w PL.
              W UK puściłabyś do szkoły 3-latka (rok wcześniej, skoro normalnie idą 4-latki?)?

              --
              super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
              <*>
              • princesswhitewolf Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 20:07
                >W UK puściłabyś do szkoły 3-latka (rok wcześniej, skoro normalnie idą 4-latki?)?

                Czy ona mowi o poslaniu rok wczesniej niz normalnie ida dzieci?

                No wiec ja z tych co narzekaja na suwerena ze program musi byc kuku ze tyle dzieci sie odracza. Moge sobie komentowac i mnie nie torturuj
                • aerra Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 20:29
                  Tak, ona mówi o posłaniu ROK WCZEŚNIEJ. Zastanawia się czy posłać do szkoły 6-latkę. A normalnie do 1 klasy w Polsce idą 7-latki. Serio, po co komentujesz coś o czym nie masz pojęcia?
                  3 zdanie pierwszego wątku, druga linijka. "powinna iść do szkoły od września 2021, ale myślę czy by nie posłać jej wcześniej".
                  Nie żeby coś, ale w kwestii czytania ze zrozumieniem to masz trochę braków.

                  --
                  super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
                  <*>
            • la_mujer75 Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 19:34
              Moja bratanica jest w ostatniej klasie szkoły średniej w Stanach. Wzięła sobie rozszerzenia z chemii i fizyki. I co? To jest mniej więcej poziom, jaki mój syn miał w VII i VIII klasie. Syn miał odpowiednio 13 i 14 lat,a ona zaraz skończy 18.
              Taka maleńka różnica...
                • la_mujer75 Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 20:55
                  Chodzi do najlepszej public school w Charlotte.
                  Mają znajomych, którzy mają dzieci w prywatnych szkołach, więc mają porównanie.
                  Brat jest lekarzem w prywatnej klinice, myślisz, że oszczędzałby na własnym dziecku? Dla niego zapłacić 70 tysięcy dolarów (rocznie) za college nie będzie problemem.
                  Poza tym bratanica super zdała jakies tam (nie pamiętam) testy, które są wymagane przy przyjęciu do dobrych college'y.
            • vodyanoi Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 19:53
              Ale co ty z tym programem i programem.
              Program to nie wszystko. Może porównamy też wiek inicjacji seksualnej? Wiek pierwszego upijania się do nieprzytomności (to akurat narodowy sport w UK, prawda?)
              A tutaj z artykułu: www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53663,368762.html

              "W żadnym kraju Europy Zachodniej nie zachodzi w ciążę tak wiele nastolatek jak w Wielkiej Brytanii - ich odsetek jest dwukrotnie wyższy niż w Niemczech, czterokrotnie wyższy niż we Francji i sześciokrotnie niż w Holandii. Co roku zachodzi w ciążę 100 tys. Brytyjek, które nie ukończyły 20. roku życia. 8,5 tys. z nich nie skończyło jeszcze 16 lat. Co trzecia ciężarna nastolatka dokonuje aborcji, pow-szechnie dostępnej w klinikach pań-stwowych i prywatnych."

              I co? Do tego też mamy dążyć? Może sobie pooglądamy filmy na youtubie ze świetnego zachowania młodzieży brytyjskiej w piątki i soboty, co? Idealny przykład. A może porównamy przy okazji statystyki zachorowań na AIDS (podobno to teraz popularne w UK - bzykać się z chorymi, tak dla sportu; i nie - nie przeczytałam tego na jakimś prawackim portalu, tylko wysłuchałam programu w BBC) i na choroby weneryczne.
            • julita165 Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 19:53
              Nie tylko program. Warunki "bytowe" również. O ile wiem w UK dzieci mają zajęcia ze swoją "panią" 8 czy tam 9-15 a u nas pierwszaki kończą np o 11 i lądują w świetlicy, która z reguły jest za mała, często mieszana wiekowo i to bardzo ( u syna w szkole było 1-5 ! ) od opieka często przypadkowych nauczycieli którzy akurat mają "okienko" i dopełniają sobie pensum. Mnie kiedyś pani ucząca w gimnazjum fizyki czy chemii powitała słowami że ona jest tu tylko godzinę tygodniowo, nie zna tych dzieci, o niczym nie ma pojęcia i żebym sobie syna poszukała !
              Można i 3-latki posłać do "szkoły" ważne tylko jak ona wygląda. Nie w nazwie jest problem. Natomiast jestem jak najbardziej za tym żeby program kl 1 przesunąć do zerówek, a podstaw uczyć jeszcze wcześniej. W przedszkolach. Lub radykalnie zmienić szkoły.
              • fibi00 Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 20:06
                julita165 napisała:

                > Natomiast jestem jak najbardziej za tym żeby program kl 1 przesunąć
                > do zerówek, a podstaw uczyć jeszcze wcześniej. W przedszkolach. Lub radykalnie
                > zmienić szkoły.


                Otóż to. Czytałam kiedyś fajny artykuł coś w rodzaju "Najpierw dzieci zatrzymujemy a potem popychamy" mówiący o tym że wtedy kiedy dzieci są najbardziej ciekawe świata nie uczą się np literek a przecież spotykają je na każdym kroku już od najmłodszych lat. Tak jak uczą się o zwierzątkach,kolorach itp tak samo mogą poznawać literki (poprzez zabawę). Będę przyswajały tą wiedzę powolutku. Pamiętam jak mój syn (rocznik 2007) poszedł do 1 klasy. W zerówce nie uczyli się ani liter ani cyfr. A w pierwszej klasie szybko literki poznawali a w połowie 1 klasy pani chciała żeby już dzieci płynnie czytały...
                • julita165 Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 20:37
                  Tak jest. Bratanica chodzi do żłobka. Jakieś pół roku temu pojawiły się zajęcia z globalnego czytania. Brat się śmiał no ale wiadomo żłobek prywatny to muszą tam różne cuda wianki wymyślać. Wszyscy chodzą to i ona chodzi. Po pół roku rozpoznaje chyba większość liter, ostatnio byłam świadkiem jak próbowała złożyć słowo baba. Ona ma 2,5 roku ! I co ? Będzie miała siedem i ktoś znowu będzie mówił drogie dzieci tak wygląda litera "a". Na youtubie są filmiki z jakimś matematykiem, zapomniałam nazwiska, Polak, pasjonat, generalnie uczy gdzieś na uczelni ale prowadzi też zajęcia dla przedszkolaków, dzieciaki mnożą, dzieła, operują na ułamkach. I przecież nikt ich w ławkach że zbiorem zadań nie sądza. Czemu tego nie robi się powszechnie ? Nie mam pojęcia, przecież to dużo nie kosztuje albo w ogóle nic.
                  • norra.a Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 21:49
                    Nie wiem czy to takie proste. Mam troje dzieci, najstarszy syn na spacerze jeszcze chwiejnym krokiem, bo dopiero nauczył się chodzić, podbiegał do znaku parkingu i kazał sobie mówić co to za litera, zamiast w piaskownicy siedzieć to przyglądał się numerom miejsc postojowych. Litery opanował na pewno przed końcem drugiego roku, uwielbiał jak pisało mu się literki i proste słowa czy to na kartce czy na piasku patykiem. Córkę też się starałam zainteresować, ale powtórzyła za mną "A" a na drugi dzień zupełnie nie pamiętała co to za litera. Co jest śmieszne, to mój najmłodszy syn, który ma 2.5 idzie w ślady starszego brata i już zna całkiem sporo liter, mam wrażenie, że jeszcze parę tygodni i ją przegoni big_grin
                    Więc to wszystko chyba zależy od dziecka a nie od systemu i pragnień rodziców.
                    • fibi00 Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 21:57
                      norra.a napisała:

                      > Nie wiem czy to takie proste. Mam troje dzieci, najstarszy syn na spacerze jesz
                      > cze chwiejnym krokiem, bo dopiero nauczył się chodzić, podbiegał do znaku parki
                      > ngu i kazał sobie mówić co to za litera, zamiast w piaskownicy siedzieć to przy
                      > glądał się numerom miejsc postojowych. Litery opanował na pewno przed końcem dr
                      > ugiego roku, uwielbiał jak pisało mu się literki i proste słowa czy to na kartc
                      > e czy na piasku patykiem. Córkę też się starałam zainteresować, ale powtórzyła
                      > za mną "A" a na drugi dzień zupełnie nie pamiętała co to za litera. Co jest śmi
                      > eszne, to mój najmłodszy syn, który ma 2.5 idzie w ślady starszego brata i już
                      > zna całkiem sporo liter, mam wrażenie, że jeszcze parę tygodni i ją przegoni big_grin
                      > Więc to wszystko chyba zależy od dziecka a nie od systemu i pragnień rodziców.


                      Oczywiście,racja. Ale co złego byłoby we wprowadzeniu dziecka w świat liter nieco wcześniej niż to robią teraz? Powiedzmy że np w grupie 4-latków panie poswięcałyby 10-15 min. dziennie na zabawę z literkami. Wiadomo, jedne dzieci będą zafascynowane i w wieku 5 lat będą czytały,inne nie ale jednak te literki w ich życiu będą i zawsze coś tam w głowie zostanie i być może w wieku 7 lat przyswajanie liter pójdzie sprawniej.
                • norra.a Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 22:18
                  Moje starsze dzieci chodziły do Waldorfskiego przedszkola, to alternatywna edukacja, nie mająca nic wspólnego z "suwerenem" a wręcz z drugiego końca skali i tam panuje teoria, że poznawanie liter i nauka pisania powinny się dziać jak najpóźniej, bo jest masa innych rzeczy do opanowania. Było tam dużo prac ręcznych, malowania, rysowania, lepienia, szycia, tkania, piłowania drewna... ale dzieci wręcz zniechęcano do pisania. Tak jak wspominałam syn miał totalną fascynację literami i wolał to niż malowanie, więc panie z nim szły na układ, że najpierw narysuje obrazek, a potem ewentualnie będzie mógł go podpisać.
        • heca7 Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 20:06
          Nie no spoko. U nas wystarczy II grupę przedszkolna nazwać zerówka i wtedy 6 latek będzie już w drugiej klasie wink niestety polski system jest ciężki dla dzieci. Stara się wszystkich zrównać. Ale w dół. Jak ktoś nie nadąża to jego problem i rodziców. Program pełen jest bezużytecznych wiadomości, które trzeba koniecznie zapamiętać a niekoniecznie rozumieć. Dzieci siedzą na świetlicy, która zwykle przypomina skansen prl-u. Puściłam jego dziecko wcześniej i nigdy sobie tego nie daruję. Tym bardziej, że wpadł jako były 6-latek w reformę.

          --
          Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
          • princesswhitewolf Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 20:15
            No ale to ma znaczenie. To ze nie ma obowiazku przedszkolnego powoduje ze dzieci nie sa emocjonalnie gotowe. To szok dla dziecka nagle siedziec w lawkach itd. Oraz w PL nauka czytania i pisania i matematyki zwala sie naraz na 7 latka w duzej ilosci zamiast stooopniowo od 4 roku zycia i poznawania literek
            • mika_p Re: Szkoła wcześniej czy później? 19.10.19, 00:15
              > To ze nie ma obowiazku przedszkolnego powoduje ze dzieci nie sa emocjonalnie gotowe.

              Jest. Mniej więcej od lat 80-tych. Potocznie nazywany "zerówką"

              > zamiast stooopniowo od 4 roku zycia

              Od 4. roku życia czy od skończenia 4 lat? 4. rok życia to trzy lata z kawałkiem.

              --
              Dziewczyna, która opanowała mechaniczną skrzynię biegów, poradzi sobie w życiu. Carrie Bradshaw
                • mika_p Re: Szkoła wcześniej czy później? 19.10.19, 17:42
                  > zerowka to nie przedszkole. Mowie o obowiazkowym przedszkolu.

                  Zerówka to przedszkole. Obowiązkowe jest roczne przygotowanie przedszkolne, z grubsza realizowane jest w trzech formach: w przedszkolu jako kontynuacja dla dzieci, które chodzily wcześniej, jako pierwsza i jedyna grupa dla dzieci, które nie chodzily wcześniej, oraz w budynku szkoły, ale jako oddział przedszkolny.

                  --
                  Jeśli estry są pochodnymi węglowodorów, to czy węglowodory są całkami z estrów? (za bash.org)
            • ichi51e Re: Szkoła wcześniej czy później? 19.10.19, 06:52
              Ludzie przeciez dzieci w przedszkolu POZNAJA literki. Czy wy sie w ogole interesujecie programem? Wyklejaja plastelina koloruja czytanie globalne jakis podstawowych slow rowniez jest.

              --
              wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
              • fibi00 Re: Szkoła wcześniej czy później? 19.10.19, 08:32
                ichi51e napisała:

                > Ludzie przeciez dzieci w przedszkolu POZNAJA literki. Czy wy sie w ogole intere
                > sujecie programem? Wyklejaja plastelina koloruja czytanie globalne jakis podsta
                > wowych slow rowniez jest.
                >
                W przedszkolu? Może 5 latki coś tam mają ale w młodszych grupach literek nie ma-przynajmniej nie u nas. Pamiętam jak starszy syn był w ZERÓWCE (rocznik 2007) uczyli się literek czy cyferek ale bez pisania czy czy nauki czytania. Teraz już jest lepiej bo jednak uczą się czytać i pisać (mam porównanie z młodszym synem 2011). W przypadku starszego syna zła byłam bo po fakcie okazało się że w niektórych przedszkolach (tzn zerówkach) jednak dzieci uczyły się czytać i pisać a nam rodzicom pani dyrektor powiedziała że NIE MOGĄ tego robić bo to ma być dopiero w 1 klasie (6-latki miały iść do szkoły). Efekt był taki że syn poszedł do 1 klasy znając literki ale czytać nie umiejąc. W połowie października (w 1 klasie) przyniósł pierwszą "uwagę": Nie umie czytać! a za dwa tygodnie kolejną: Ćwiczyć czytanie! Na moje oko syn czytał dobrze jak na 2 miesiące nauki w 1 klasie. Pytam więc syna jak ma umieć czytać bo ja nie wiem czego pani od niego oczekuje. A on mówi że np Paanii Aaaliiina ma koota. Że nie można: pa-ni a-li-na... No i byłam w szoku bo przecież to już jest prawie płynne czytanie a na naukę płynnego czytania rzuci mają 3 lata a nie 2 miesiące. No ale wzięłam się za syna, codziennie czytał i faktycznie w połowie 1 klasy czytał już płynnie. I to jest to o czym już wspominałam że czytałam artykul pt najpierw dzieci hamujemy a potem popychamy. Dokładnie tak to u nas wyglądało.
                • ichi51e Re: Szkoła wcześniej czy później? 19.10.19, 08:49
                  Nieprawda albo zle zrozumialas. Nie ma liter w takim sensie jak w szkole za to wprowadza sie je przez zabawe
                  „ 4) rozpoznaje litery, którymi jest zainteresowane na skutek zabawy i spontanicz- nych odkryć, odczytuje krótkie wyrazy utworzone z poznanych liter w formie napisów drukowanych dotyczące treści znajdujących zastosowanie w co- dziennej aktywnośc”

                  --
                  wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                • julita165 Re: Szkoła wcześniej czy później? 19.10.19, 09:03
                  Syn w gr 3-5l chodził do prywatnego przedszkola więc to może miarodajne nie jest ale jako 5-l poznawał litery. Natomiast do zerówki chodzil w najzwyklejszym państwowym przedszkolu. Było zarówno czytanie jak i pisanie. Litery drukowane i pisane. Niewiele bo niewiele ale było, rzadki literek, pisane całe słowa, od półrocza panie mówiły żeby czytać codziennie po 10 minut. Korzystali z takiej serii Tropiciele. No i w szkole lekki zonk bo wydawało mi się że to jest to samo co w zerówce tylko troszkę więcej. W klasie syna było tak pół na pół, połowa miała opanowane podstawy pisania i czytania a druga ledwo znała kształt litery drukowanych albo nawet tego nie. I tu jest pogrzebany jeden z "psów" polskiej wczesnej edukacji. Niesprecyzowane wymagania w zerówce. Rozmawiałam z dyrektorka przedszkola w zespole szkolno-przedszkolbym w którym syn poszedł do szkoły. Pytałam jak to w końcu jest - ma umieć czytać po zerówce, jest pisanie w zerówce czy nie ma. I ona powiedziała, że ...może być. Tzn dzieci obowiązkowo mają poznać kształt litery drukowanych ale można uczyć czytania i pisania jeśli nauczyciel uzna, że dzieci są do tego gotowe. Czyli w praktyce może być i tak, że jeśli nauczycielowi się chce. Stąd potem taki różny odbiór szkoły przez różne dzieci. Zakres, tempo nauczania w kl 1 zależy w konsekwencji od przypadku - jaki był zakres nauczania w zerówce większości dzieci. Bo oczywiście podręcznik jest niby wszędzie taki sam ale jeśli dzieci pisane słowo znają to można "poznawanie liter" przelecieć w miesiąc, a jak większość nie zna to ciągnie się to do wiosny. No loteria. Tak być nie powinno, wszędzie już w zerówce powinno być to samo bo potem bardzo dużo dzieci przez rok albo nawet dłużej zbija w szkole haki, nudzi się traci czas. Właśnie jest hamowane w rozwoju ( obawiam się, że indywidualizacja nauczania pozostaje w sferze si-fi ) a przecież jeśli no uczeń po kl 5 zmieni szkole to w nowej 6 kl nie ma już tłumaczenia że w starej szkole czegoś nie robiono. Uczeń sam musi nadrobić, nikt na niego nie czeka.
                • fibi00 Re: Szkoła wcześniej czy później? 19.10.19, 10:38
                  norra.a napisała:

                  > Oczywiście, że poznają literki. W Waldorfskiej zerówce syna były litery, w zwyk
                  > łej zerówce córka też ma litery, dostała w przedszkolu nawet zeszyt, w którym u
                  > czy się pisać.

                  Ale przecież napisałam że U NAS tak było, że pani dyrektor powiedziała że nie mogą uczyć czytać i pisać (był to rok 2013 bodajże). A potem dowiedziałam się że w innych przedszkolach jakoś mogli uczyć czytać i pisać. Czyli wszystko zależało od pani/przedszkola. Natomiast młodszy syn (rocznik 2011) już miał inny program i w 5 latkach były literki wprowadzone ale bez czytania czy pisania, czytanie i pisanie było w zerówce.
                  • fibi00 Re: Szkoła wcześniej czy później? 19.10.19, 10:46
                    Dodam jeszcze że dostawaliśmy na koniec roku książki do domu i u starszego syna literek w podręczniku nie było. Kiedy później rozmawiałam ze znajomą która jest przedszkolanką ale w innym przedszkolu to powiedziała mi że np seria Tropiciele miała dwie wersje książek. Jedna wersja zawierała literki (pisanie po kropkach) a druga wersja była niby taka sama ale zamiast liter były szlaczki. I właśnie dlatego potem były takie rozbieżności że jedni się literek uczyli w przedszkolu a drudzy nie.
                    • fibi00 Re: Szkoła wcześniej czy później? 19.10.19, 14:27
                      www.rp.pl/artykul/968719-Przedszkolne-litery-na-cenzurowanym.html

                      www.gazetaprawna.pl/amp/904821,po-siedmioletniej-przerwie-do-przedszkoli-wroci-nauka-pisania-i-czytania.html

                      4 lata temu to dawno?
                      Już 3 razy pisałam że U NAS dzieci nie poznawały liter bo p. dyrektor twierdziła że nie mogą tego robić. I kolejny raz piszę że po jakimś czasie dowiedziałam się że w innych przedszkolach jakoś dzieci literek były uczone. Jak sama widzisz w pierwszym artykule który zalinkowałam można właśnie błędnie zinterpretować zapis prawny który tak naprawdę wcale nie zakazywał nauki czytania i pisania.
                      "W 2009 r., zmieniając podstawę programową kształcenia, resort edukacji wymazał z przedszkolnych planów nauczania zajęcia z czytania i pisania. Choć prawo nie zakazuje tego typu zajęć, pracownicy przedszkoli przekonani są, że grożą za to poważne konsekwencje."
                      I tak właśnie było w przypadku naszego przedszkola.
                  • aerra Re: Szkoła wcześniej czy później? 19.10.19, 15:14
                    U nas też tak było - tzn panie i tak wprowadzały litery, ale była wielka akcja zmieniania dekoracji (bo były obrazki z podpisami), jak mieli mieć wizytację z kuratorium. A i tak się podobno przyczepiły, bo zobaczyły, że prace plastyczne dzieci są podpisane przez dzieci (a dzieci nie mają się uczyć pisania! Panie mają podpisywać).

                    --
                    super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
                    <*>
                • princesswhitewolf Re: Szkoła wcześniej czy później? 19.10.19, 13:09
                  W UK 3 latki w kindergarden przeedszkolu poznaja litery. W szkole ktora zaczyna sie po 4 roku zycia ( zerowka) juz dostaja pierwsze proste ksiazeczki. W 1 klasie 5-6 lat czytaja juz trudniejsze i zdaja tzw Phonics test. W 2 klasie 6-7 wszystkie juz czytaja i zdaja tzw SATs exam ale nie wiedza o tym...po co stresowac je.
                  • heca7 Re: Szkoła wcześniej czy później? 19.10.19, 15:37
                    No widzisz. A w Polsce nie dość, że by wiedziały to zarówno przedszkolanki jak i rodzice tlukli by im do głowy, że muszą to napisać najlepiej na świecie i w domu warto do tego ćwiczyć. Na forum miałabyś konkurs punktów i wymianę info z jakich ćwiczeń najlepiej się przygotowywać wink

                    --
                    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
                    • szeera Re: Szkoła wcześniej czy później? 19.10.19, 16:41
                      "No widzisz. A w Polsce nie dość, że by wiedziały to zarówno przedszkolanki jak i rodzice tlukli by im do głowy, że muszą to napisać najlepiej na świecie i w domu warto do tego ćwiczyć. Na forum miałabyś konkurs punktów i wymianę info z jakich ćwiczeń najlepiej się przygotowywać"

                      Nie tylko w Polsce - wszędzie na świecie, jeśli od wyniku egzaminu cokolwiek zależy - dla nauczyciela, szkoły czy dziecka. Presji nie ma tylko gdy jest to czysty test diagnostyczny, ale takie sytuacje zadażają się bardzo, bardzo żadko. Przeważnie przy małych dzieciach wynik ma znaczenie dla szkoły. Więc szkoła wywiera presję na nauczycieli (nawet jak ich oficjalna ocena nie zależy od wyniku, a często wprost zależy), a nauczyciele na dzieci i rodziców. To jest bardzo prosty i skuteczny mechanizm - jeśli się tworzy jakiś test to ludzie zaczną uczyć pod ten test.

                      To uwaga ogólna, brytyjskiego systemu nie znam i go nie oceniam.
    • vodyanoi Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 19:09
      Popatrz na to z innej strony.
      Na razie rozpatrywana jest tylko ta, że szybciej nauczy się pisać, czytać i liczyć oraz czy jest emocjonalnie gotowa na rok starsze dzieci w klasie pierwszej, drugiej czy trzeciej.

      A ta druga strona jest taka, że wczesna podstawówka trwa tylko chwilę. Za tę chwilę jest późna podstawówka i szkoła średnia.
      Wcześniej niż rocznikowi rówieśnicy będzie musiała sama wracać do domu (brak świetlicy).
      Rok wcześniej niż jej rocznikowi rówieśnicy, zmieniając podstawówkę na szkołę średnią, trafi w starsze towarzystwo. Wcześniej znajdzie się w grupie, która - pije, pali, ogląda porno, chodzi na imprezy, usamodzielnia się, uprawia seks, korzysta z mediów społecznościowych i telefonów, dba głównie o metki na ubraniach itp. Rok wcześniej zacznie chodzić na osiemnastki. Wszystko będzie rok wcześniej, przy czym wtedy już nie będziesz miała możliwości przerzucić jej do młodszej klasy.
    • la_mujer75 Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 19:30
      Mój Młodszy musiał iść (pierwsza połowa rocznika 2008). W ogóle się o niego nie martwiłam. Liczył, czytał i w porównaniu do Starszego był alfa i omega.
      Owszem - był ( i nadal jest) nieśmiały, ale uważałam, że szkoła mała, a on jest z tych lubianych przez dzieci (miły, grzeczny, uczynny, bezkonfliktowy).
      I niby niewiele się pomyliłam- z nauką żadnych problemów, nie chwaląc się jest chyba najlepszym uczniem z chłopców.
      Społecznie - też nie ma problemów, ale ....
      Klasa mieszana- są dzieciaki ze stycznia 2007 - duuuuuża różnica. Mój to jeszcze dzieciak, przed okresem dojrzewania, a niektórzy jego koledzy są na zupełnie innym poziomie- zarówno fizycznym, jak i psychicznym.
      Mój nie należy do najniższych (wzrost powyżej 75 centyla), a jednak niektórzy koledzy przerastają go prawie o głowę*. Trudniej z takimi rywalizować na WF wink
      O dziewczętach to nawet już wspomnę...
      Obecnie jest uczniem VI klasy, w następnym roku zacznie się horror- klasa VII, a potem VIII. To dwa koszmarne lata, które go czekają. I tak - jak bezboleśnie przeszedł IV klasę, V i przejdzie VI, to w VII przeżyje wstrząs. Mnóstwo godzin i mnóstwo materiału do opanowania.
      Będzie pisał egzaminy tuż po swoich 14 urodzinach. I składając papiery do szkoły, będzie musiał już się zdeklarować (co do profilu), a będzie zaledwie 14-latkiem. Oczywiście - że gdyby składał rok później nie oznaczałoby, że byłby automatycznie bardziej zorientowany, ale to zawsze rok dłużej na specyzowanie swoich zainteresowań. Rok to dużo w życiu takiego nastolatka.
      Idąc do IV klasy liceum będzie niepełnoletni. I znowu- dopiero tuż przed maturą będzie miał ukończone 18 lat.
      Zła jestem, że musiałam go posłać jako 6 -latka.
      Ty masz córkę. Z dziewczynkami pewno jest inaczej wink Ale zastanów się.
      Przyjaciółka wysłała swoją małą (też styczniowa panna), kierując się tym, że jest mocno do przodu pod każdym względem- zarówno fizycznym (bardzo wysoka,po mamie), intelektualnym, jak i społecznym. I jest na razie bardzo zadowolona. Ale to dopiero II klasa.

      Dziewczyny piszą, że w innych krajach dzieci zaczynają szkołę dużo wcześniej.
      Ale tam system jest przygotowany i dostosowany do wieku i możliwości dzieci. A tu jest POLSKA. Inna bajka...
      Przypominam, jak rządzący w ogóle w dudzie mieli dzieci z roczników 2003, 2004 i 2005 i co im zgotowali.
      Nie wiesz, czy podobna historia się nie powtórzy...
      U nas dziecko najmniej się liczy w systemie szkolnym.

      * Starszy jest w liceum. Jak potwierdzaliśmy wybór szkoły, to mogłam sobie poobserwować świeżo upieczonych uczniów. Nie miałam żadnych problemów zgadnąć na pierwszy rzut oka- dziecko po gimnazjum, czy po liceum. Ba, widać było, czy to ósmoklasista z rocznika 2004, czy ósmoklasista z rocznika 2005. Te różnice tak szybko się nie niwelują.
      • rulsanka Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 19:44
        La Mujer, potwierdzam twoje obserwacje, mój syn z czerwca 2008 i naprawdę boję się 7 klasy. Kolejny problem, oprócz wymienionych przez ciebie to, że przy przeładowanym programie w 7 klasie nie będzie już czasu na zajęcia dodatkowe, rozwijanie pasji.
        • la_mujer75 Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 21:02
          Oczywiście, że masz rację. Tylko jak jest taka możliwość (zatrzymać dziecko), to bym się zastanawiała. Tak, jak robi to założycielka wątku.
          Ja nie miałam za bardzo wyboru. Musiałam wysłać. Zadnych przeciwskazań nie było, a na "oszukiwanie" to ja się nie nadaję.
          Też uważam, że dzieci z przełomów roczników powinny być pod specjalnym nadzorem.

          • manala Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 21:31
            Ja jestem wściekła, że musiałam dziecko posłać w wieku 6 lat. Właśnie ze względu na to co pisze la_mujer75. Młoda dotychczas radziła sobie bardzo dobrze ale wkładała w to dużo pracy (ja również). Widzę jej ograniczenia co do rozumienia choćby matematyki. Boję się o fizykę za rok. Ogólnie to w życiu bym już nie posłała dziecka w wieku 6 lat.
      • szeptucha.z.malucha Re: Szkoła wcześniej czy później? 20.10.19, 17:21
        la_mujer75 napisała:
        > Przypominam, jak rządzący w ogóle w dudzie mieli dzieci z roczników 2003, 2004
        > i 2005 i co im zgotowali.
        > Nie wiesz, czy podobna historia się nie powtórzy...
        > U nas dziecko najmniej się liczy w systemie szkolnym.
        >
        Z tego powodu nie ufam systemowi, nowym super pomysłom.
        Uczę pozasystemowo ile się da, chociaż dzieciaki są w szkołach publicznych. Ograniczam chodzenie do szkoły generalnie do zajęć obowiązkowych. Staram się, by poszerzali horyzonty.
        Syn będąc na wymianie szkolnej w GB był pod wrażeniem, że na historii można dyskutować, oceniać, że nauczyciele inaczej odnoszą się do uczniów. Ale żeby skorzystać z takich wyjazdów też trzeba osiągnąć pewną dojrzałość.

    • joxanna1 Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 20:25
      Ja posłałam trójkę jako 6latki (rocznik 2005, 2008 i 2010). Wtedy myślałam, że nie tylko ogarnięte, nie tylko program dostosowany do 6latków (bo był), to jeszcze, że szkoła jest zasadniczo okropna (moje doświadczenia) i trzeba jak najszybciej przejść do liceum i na studia.
      I co do tych wszystkich rzeczy nadal jestem przekonana.
      Ale doszła jeszcze jedna okoliczność - córka, 2005 - ofiara najgorszego spiętrzenia deformy - córka wybrała klasę z "zerówką", więc w przyszłym roku dołączy do klasy 1 liceum z rocznikami, które poszły jako 7-latki.
      I myślę, że ta zerówka przed liceum ma więcej sensu, niż zerówka w przedszkolu.
    • betty_bum Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 20:30
      Oczywiście wszystko zależy od dziecka, ale moje jest z końca roku i od początku radziło sobie w szkole świetnie. Jakakolwiek poważniejsza nauka zaczęła się w liceum i to z rozszerzeń, bo podstawy są proste ze wszystkich przedmiotów.
      Gdyby urodziło się później i załapało na następny rok to nie mam pojęcia co by robiło w szkole przez te wszystkie lata.
      Idź do dobrej poradni, nawet jeśli będziesz musiała zapłacić i porozmawiaj z nauczycielkami, ktoś powinien obiektywnie ocenić sytuację. Nauka powinna wymagać jakiegoś minimum wysiłku, inaczej dziecko nie wykorzystuje swojego potencjału.
      Dziewczynki są w tym wieki zwykle bardziej ogarnięte od chłopców, a rozwój fizyczny nie ma takiego znaczenia jak w ich przypadku, więc część potencjalnych problemów odpada.
    • unaluna Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 20:46
      Jak masz wątpliwości skonsultuj z psychologiem. Nie patrz na to czy dziecko umie czytać,pisać czy dodawać to są takie umiejętności, które dziecko nieobciążone różnymi przypadłościami typu dyslekcja itp. ogarnie szybko. Ważne jest to czy jest dojrzała emocjonalnie, samodzielna w miarę, czy łatwo adaptuje się do nowych warunków, czy nie dołuję ją to, że czasami inni są lepsi (bo starsze dzieci na starcie oczywiście często mają przewagę, zwłaszcza gdy one chodziły do zerówki, a Twoje nie).
      Moja córka poszła do I klasy, gdy nie miała jeszcze skończonych 6 lat. Bez zerówki, nie umiała czytać, pisać, nie znała nawet wszystkich liter. Zadawała natomiast mnóstwo pytań, lubiła uczyć się nowych rzeczy, znajomości nawiązywała w 5 sekund, wszędzie jej jest pełno, błyskawicznie wchodziła w nowe środowisko i adaptowała się do nowych warunków i była dość samodzielna. Miałam wizję posłania jej do pierwszej klasy z rocznym wyprzedzeniem, ale też chciałam skonsultować swoją wizję z psychologiem (bo nie chciałam dziecku zrobić krzywdy). Psycholog stwierdził, że powinna iść do pierwszej klasy. I poszła. Pisanie i czytanie ogarnęła w 1,5 miesiąca. My wraz z panią wychowawczynią przeżywaliśmy szok, bo rozwój umiejętności córki przebiegał w tak ekspresowym tempie, że dziś uważam, że była to najlepsza decyzja, jaką mogliśmy podjąć. Radzi sobie bardzo dobrze.
    • nightdream Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 20:46
      Mój syn jest z połowy roku 2014. Kilka dni temu miałam.rozmowe z panią w przedszkolu która pytała czy chcemy wysyłać go do szkoły od września. Była zdziwiona że nie chcemy mimo że jest teraz w grupie przedszkolnej z 6ciolatkami i pod kątem wiedzy - nadaje się. Według mnie - nie jest gotowy spolecznie na to, żeby iść do szkoły. W grupie syna jest kilkoro 5 Latków (to zerówka przedszkolna) i nikt z rodziców nie chce wysłać dzieci do szkoły wcześniej.
      Pomijając aspekt gotowości dziecka ja mam też inne argumenty: w szkole są 2 miesiące wakacji zamiast jednego, lekcje są w dziwnych godzinach (co by oznaczało swietlice), cała logistyka związana ze śniadaniami, obiadami i tak dalej - w przedszkolu tym.sie nie muszę przejmować... No i mam w przedszkolu młodsza córkę i wolę przez rok mieć dwoje dzieci w jednym miejscu wink
    • julita165 Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 20:53
      To ja Ci napisze coś jeszcze. Jak syn był w 5-latksch z różnych powodów postanowiłam mu zmienić przedszkole. Te powody są bez znaczenia bo nie miały nic wspólnego z dzieckiem tylko z względami organizacyjnymi. No i wtedy wykoncypowałam sobie żeby go posłać do zerówki w szkole. Myślałam że to będzie fajny etap przejściowy, już tak poważniej niż w przedszkolu a jeszcze nie całkiem szkolny rygor. Wytypowalam kilka szkół i chodziłam do nich na różne dni otwarte, generalnie przeznaczone dla przyszłych uczniów kl. 1, nie zerówek. Syn jest duży więc na oko wyglądał na przyszłego pierwszaka. Jak tylko nauczycielki dowiadywały się, że on jest rok młodszy, myśląc że mam zamiar wysłać go go kl 1 jako 6-lstka, jak jeden mąż mówiły niech pani tego nie robi, to jest zły pomysł, nie warto, z tego są same problemy. I nie chodziło im o konkretnie mojego syna bo z nim nawet słowa nie zamieniły, im chodziło o zasadę.
      • unaluna Re: Szkoła wcześniej czy później? 19.10.19, 00:12
        Wychowawczyni mojej córki była przerażona,gdy pierwszego dnia szkoły zakomunikowałam jej,że córka bez zerówki właśnie zaczyna pierwszą klasę pod jej skrzydłami. Dała nam odczuć,że na głowę upadliśmy.
        Półtora miesiąca później już twierdziła,że w zerówce nasze dziecko by się zanudziło wink Całkowicie rozumiem te obawy, bo może to oznaczać dodatkową pracę z dzieckiem, kwestię uzupełniania braków itp., a każdy nauczyciel chciałby mieć w klasie tylko same uzdolnione i bezproblemowe dzieci wink
        • hanusinamama Re: Szkoła wcześniej czy później? 20.10.19, 15:12
          Ale nie wszystkie dzieci tak mają. Pogadaj z n auczycielami sporo 6latków po klasie 3 ma naprawde duze problemy. Dla dzieci w tym wieku rok to bardzo dużo. Jestem córka nauczycielki i nie posłąłam swojej bardzo dobrze czytajacej, piszącej córki do szkoły wczesniej...tak była szansa ze sobie poradzi. Wolałam nie liczyc na szanse...
          • unaluna Re: Szkoła wcześniej czy później? 20.10.19, 22:19
            Nie mówię,że wszystkie dzieci tak mają (obecnie do pierwszej klasy idzie bardzo mały odsetek sześciolatķów i większości są to bardzo przemyślane decyzje rodziców). Znam sporo dzieci, które zaczęły naukę rok wcześniej i jeżeli radziły sobie dobrze w klasach I-III ,zarówno pod względem poznawczym (choć,tak jak pisałam to,że dziecko czyta i pisze to nie jest absolutnie wyznacznik tego czy dziecko sobie poradzi, inne kompetencje są znacznie bardziej istotne w tym wieku w kwestii gotowości szkolnej), jak i przede wszystkim emocjonalnym i społecznym to i potem absolutnie nie miały żadnych problemów. U córki w klasie jest jeszcze jedna dziewczynka rok młodsza, ale ona poszła do pierwszej klasie już po zerówce. Ma problemy z wymową, chodzi do logopedy,ale nie przeszkadza jej to być jedną z najlepszych uczennic w klasie, a w konkursach przedmiotowych też radzi sobie świetnie.
    • julita165 Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 21:02
      Kolejna dygresja. Dlaczego przy okazji miliona reform w oświacie ktoś nie pomyślał żeby zamiast posyłać dzieci do szkoły rocznikami kalendarzowymi dostosować to do roku szkolnego. Do jednej klasy np. dzieci urodzone od 01.09 jednego roku do 31.08 następnego. Skończyłby się wieczny problem dzieci z początku roku. Czy nie tak jest np w Niemczech ?
      • wydramarlenka Re: Szkoła wcześniej czy później? 18.10.19, 21:46
        Uważam to za świetny pomysł.
        Moje starsze dziecko jest z końca roku - mogłam posłać do szkoły jako 6-latka (wtedy szkoły bardzo zachęcały i w ogóle taki trend był, organizowane były oddzielne klasy dla 6-latków) - posłałam do zerówki, moim zdaniem nie był gotowy do szkoły, chociaż już przed zerówką nauczył się czytać. Do tej pory nie jestem pewna, czy dobrze zrobiłam, zerówka była absolutną stratą czasu (nie bez znaczenia był skład wzbogacony o kolegów z różnymi problemami i kompletnie bezradne nauczycielki) Z drugiej strony, w starszych klasach trafiłby na dzieci prawie 2 lata starsze od siebie.

        Młodsza jest z początku stycznia, wysłałam do szkoły jako 6-latkę, radzi sobie dobrze. Jest w 3 klasie.