Dodaj do ulubionych

Skoro normalny, wolny facet...

19.10.19, 03:22
... zainteresował się podwójną rozwódką z dzieckiem, to jednak coś z nim jest nie tak.
Z taką opinią spotkałam się wielokrotnie (nie dotyczyła mnie, nie jestem rozwódką, tym bardziej podwójną), zazwyczaj przy jakichś plotkach o innych, znanych osobach. Ostatnio powiedziała mi to moja przyjaciółka o dalszej koleżance. Ona i on po 33 lata, poznali się w pracy. On związał się z nią na rok, później się rozeszli. I przyjaciółki mówi, że od początku nie wierzyła, że to przetrwa, bo jeśli wolny facet, jeszcze w miarę młody, wiąże się z kimś takim, jak tamta koleżanka (dwa razy rozwiedziona, samotnie wychowująca córkę), to po prostu nie jest normalne. Albo zależy mu na łatwym seksie, albo szuka niewymagającej kobiety - spadu z rynku matrymonialnego, albo jest tak żałosny, że tylko na coś takiego może liczyć. Zgadzacie się w jakimś stopniu z tego typu opiniami?
Obserwuj wątek
      • bywalec.hoteli Re: Skoro normalny, wolny facet... 19.10.19, 09:37
        Polacy to lubia krytykować innych i źle oceniać . A nasza ruda pani ambasador to ma juz chyba piątego męża. I żyje, nawet premiera poucza

        --
        Kiedy kobiety zakładają koce na górną część ciała, to znak, że już nie lato, a jesień.
    • bistian Re: Skoro normalny, wolny facet... 19.10.19, 07:59
      Obrzydliwy tekst. "Takie coś" mówi się o grupach wykluczonych, o Żydach w czasie wojny, o Cyganach na Słowacji. Przyjrzałbym się dobrze koleżance, może najwyższy czas przestać się z nią spotykać?
      A związek z rodzicem z dziećmi zazwyczaj jest trudny, bo to jest z zasady trójkąt albo inny wielokąt, wszyscy muszą chcieć się dopasować.
    • zasiedziala Re: Skoro normalny, wolny facet... 19.10.19, 10:02
      Hm, mam daleką znajomą, która jest podwójną rozwódką i ma kilkuletnie synka. Ma 31 lat i ogromne powodzenie. To po prostu ten typ kobiety, ma w sobie jakiś czar, który przyciąga mężczyzn, a przy tym sama też lubi ich uwodzić. Stan cywilny w ogóle jej w tym nie przeszkadza.

      --
      Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
    • arista80 Re: Skoro normalny, wolny facet... 19.10.19, 10:05
      Nalezy pogodzic się z tym, że w relacjach damsko-męskich nie ma reguł i "jak on mógł związać się właśnie z nią skoro...." No widać mógł. Dla przykładu moja kuzynka, bardzo ładna dziewczyna, z dobrą pracą i własnym mieszkaniem jest sama, wydawałoby się, że taką jak ona to brać z pocałowaniem ręki (ładna, niezależna, na pewno nie będzie szukać sponsora bo ma swoją kasę), a tu nic. Z kolei moja znajoma, rozwódka z trójką dzieci pochodzących z dwóch związków (pierwszy związek nieformalny plus kolejne z tego nieudanego małżeństwa), bez pracy, bez problemu znalazła kolejnego, który ożenił się z nią, zamieszkali wszyscy razem i facet wszystkie dzieci traktuje jak swoje. Po prostu, nie ma reguł.
        • aandzia43 Re: Skoro normalny, wolny facet... 19.10.19, 10:43
          Otóż to: atrakcyjność. Jak słyszę ze atrakcyjny pan wziął panią z przychówkiem i po przejściach, a pani atrakcyjna, to nie widzę niczego podejrzanego - ot, normalka. Ale jak atrakcyjny pan wziął nieatrakcyjną panią, dywany czerwone przed nią rozwijał i parł do związku to zapala mi się czerwona lampka. W myśl zasady "jak coś jest zbyt piękne by mogło być prawdziwe to zapewne nie jest prawdziwe".

          --
          "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
          • chicarica Re: Skoro normalny, wolny facet... 19.10.19, 12:42
            Wszystko zależy, co się uważa za atrakcyjność.
            Podejrzewam, że w Polsce sporo osób zastanawiało się, co tak atrakcyjny facet jak mój mąż robi z taką grubą z księgowości jak ja. A na ślub to on nalegał, ja miałam raczej wywalone...

            --
            ---
            Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
            • aandzia43 Re: Skoro normalny, wolny facet... 19.10.19, 14:43
              Też prawda, atrakcyjność erotyczna niejedno ma imię. Jeśli chodzi o cieszące się powodzeniem panie w rozmiarach niestandardowych to znane mi przypadki mają: ładne buzie (cera, rysy twarzy), fajny styl ubierania się, wysoki stopień zadbania i wielki seksapil. Taka chodząca kobiecość smile

              --
              "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
    • asia.sthm Re: Skoro normalny, wolny facet... 19.10.19, 10:54
      noltencja :
      > albo jest tak żałosny, że tylko na coś takiego może liczyć.

      Przyjaciolka wyrazajaca bez skrepowania takie opinie przestalaby byc moja przyjaciolka - to glupi trep, i tyle.
      Mam w rodzinie mlodego czlowieka, ktory zwiazal sie z kobieta majaca 7 dzieci - teraz w grudniu urodzi sie jedenaste, ich wspolne czwarte. big_grin
      Stworzyli wspaniala rodzine.

      --
      "Wężykiem, wężykiem"
    • anahera Re: Skoro normalny, wolny facet... 19.10.19, 11:44
      A ja znam podwojna rozwodke, po jednym dziecku z kazdego z tych mezow, ktora sporo po 40ce wziela slub z totalnie ja adorujacym bogatym lekarzem. Ona wprawdzie obiektywniej fizycznie sporo atrakcyjniejsza od niego ale facet ma i inne walory poza zawodem i stanem konta - bardzo inteligentny, z poczuciem humoru.

      Inne kobiety ktore sie z kims zwiazaly mocno po 40ce czy nawet 50ce tez znam, z niesparowanych to wogole znam raczej tylko takie ktore od poczatku sobie nikogo nie znalazly, rozwodki raczej jakos bez problemu nawiazuja nowe zwiazki, przynajmniej w moim otoczeniu.
    • chicarica Re: Skoro normalny, wolny facet... 19.10.19, 12:39
      Mentalność raczej z zabitej dechami dziury.
      Takie podejście wynika niestety z mentalności, wg której kobieta w ogóle jest podczłowiekiem i powinna się cieszyć, że wyhaczy jakieś męskie gacie. Ja mogę podać przykład mojej znajomej, matki czwórki (!) dzieci, której trafiła się taka romantyczna miłość w "podeszłym" jak na polskie standardy wieku 40 lat. Facet wg mnie normalny, żaden feler nie rzuca się w oczy. Oczywiście być może ma jakieś felery ukryte, ale tak to można powiedzieć o każdym.

      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
    • princesswhitewolf Re: Skoro normalny, wolny facet... 19.10.19, 13:17
      Mam odwrotna teorie. Ja uwazam ze w pewnym wieku panny i kawalerowie sa PODEJRZANI. A jak jeszcze mieszkaja z matka i to nie z powodow mieszkaniowych ale bo chca i to matka im gotuje...to juz sa TOTALNIE PODEJRZANI.

      Zas facet rozwiedziony z dziecmi ktorymi SIE ZAJMUJE to przyklad dojrzalosci i odpowiedzialnosci. W dodatku jakas baba juz go wychowala troche wiec jesli nie jest totalnym odpadem sa szanse ze sie na cos nada.

      Zas kawaler bezdzietny z kotem i matka....kijem nie ruszylabym.
    • fawiarina Re: Skoro normalny, wolny facet... 19.10.19, 14:23
      Powiem Ci tak : zapytałam kiedyś mojego faceta, czemu postanowił umawiać się z kobietą w trakcie rozwodu, z małym dzieckiem. Po co mu to było, skoro mógł sobie przygruchać pannę bezdzietną. Powiedział mi wtedy, że w naszym wieku panny bezdzietne to raczej budzą jego podejrzliwość, że każda z tych wolnych kobiet, z którymi próbował się wiązać, miała jakiś poważny defekt, który zapewne powodował, że nieustająco pozostawały w stanie panieńskości i bezdzietności. I że to normalne, że ludzie w pewnym wieku mają jakieś byłe rodziny i jakieś dzieci. Że lampka czerwona zapala mu się na wieść, że ktoś długiego związku nie miał.

      A twoja koleżanka to zwykła chamka i zaprawdę powiadam ci, porzuć tę znajomość, bo ci kiedyś tak tyłek obrobi, że będziesz żałować każdej minuty jej poświęconej.
    • ashleigh41 Re: Skoro normalny, wolny facet... 19.10.19, 17:40
      OMG a co ma z tym wspolnego bycie rozwiedzionym dwa razy? Czy gdyby nie zawarlo sie malzenstwa a poprostu bylo w dwoch zwiazkach i rozstalo to byloby co innego? Dziecko nie jest problemem a wlasciwie nie powinno byc, ludzie maja dzieci, tak to jest. Jesli ktos wiaze sie z osoba dzieciata to robi to z pelna swiadomoscia i nie postrzega tego jako wade.
    • muchy_w_nosie Re: Skoro normalny, wolny facet... 19.10.19, 18:27
      Mam dwie koleżanki podwójnie rozwiedzione.
      U obu ten sam scenariusz.
      Mąż nr jeden jeszcze na studiach, po rozwód bo jednak inne cele w życiu. Drugi mąż, dziecko, niby sielanka a jednak cos poszło nie tak. I tak ma się 35 lat, jedno dziecko, i dwóch ex.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka