Dodaj do ulubionych

Dziwna jestem ?

19.10.19, 21:04
Plotkarsko.

Mam starszą znajomą, jest już na emeryturze. Zadzwoniła czy nie wybrałabym się z nią do kina, namawiała, żeby iść na seans w sali dream w Heliosie, ale że "nasz" film w tej sali grali tylko w ciągu dnia, to odpadłam, bo czas miałam dopiero wieczorem.

Zdziwienie moje budzi fakt, że chce jej się dopłacać i bulić drożej za i tak drogi bilet, bo emeryturę ma bardzo niską, a rachunki spore. Szczerze - nieźle zarabiam, ale bilet do kina za 40 zeta uważam za chorą cenę, sama najczęściej chodzę w promocyjne dni za 15 zł i brak rozkładanej kanapy mi nie przeszkadza w seansie tongue_out.
Skąpiradło ze mnie?
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Dziwna jestem ? 19.10.19, 21:20
      Kazdy wydaje swoje pieniadze jak chce. Dziwne to jest to,ze sie dziwisz. Nie nam oceniac czy jestes skompiradlo czy nie. Moze masz inne priorytety. Rozumiem ze kolezanka na twoj rachunek nie zyje wiec i twoje rozkminy na temat jej pieniedzy sa slabe.
    • bywalec.hoteli Re: Dziwna jestem ? 19.10.19, 21:32
      1. Koleżanka może juz nie musi oszczędzać i bardziej od 40 zł ceni twoje towarzystwo.
      2. Ceny biletów do kin sieciowych w Polsce są chore i dziwie się, ze w dobie divxa, Netflixa, HBO i CDA te kina nie plajtują

      --
      Kiedy kobiety zakładają koce na górną część ciała, to znak, że już nie lato, a jesień.
      • koronka2012 Re: Dziwna jestem ? 19.10.19, 21:51
        bywalec.hoteli napisał:

        > 2. Ceny biletów do kin sieciowych w Polsce są chore i dziwie się, ze w dobie di
        > vxa, Netflixa, HBO i CDA te kina nie plajtują

        Mnie to nie dziwi, bo mam Netflix, HBO - i najczęściej nie mam tam co oglądać, bo większość to papka, albo przereklamowane tasiemce tongue_out
        Nie wspominając, że film na dużym ekranie daje inne wrażenia niż w domu.
          • aerra Re: Dziwna jestem ? 20.10.19, 00:40
            Nowości kinowe są w internecie - masz na myśli pirackie, ruskie kopie z kamerki, czy blu-ray pół roku później?

            --
            super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
            <*>
      • koronka2012 Re: Dziwna jestem ? 19.10.19, 22:07
        tojamarusia napisała:

        > A może te 40 zł na kino to jedyny luksus na jaki może sobie pozwolić? Nie odmaw
        > iaj jej tej odrobiny przyjemności.

        Ale ja się zastanawiam nad SWOJĄ postawą, nie jej smile
        opisałam sytuację bo ten kontrast tak mnie jakoś uderzył.
        Mam wewnętrzny opór przed słonym przepłacaniem.
    • jak_matrioszka Re: Dziwna jestem ? 20.10.19, 00:16
      U nas na wsi nie ma takich różnic w cenie biletów, ani leżanek w kinie, wiec popraktykować nie moge, ale też bym wolała za 15 niż za 40zł smile
      Innymi słowy, nie jest z Toba tragicznie wink
    • thea19 Re: Dziwna jestem ? 20.10.19, 00:29
      ja tam lubię te wygodniejsze fotele i 5zł dopłaty jest tego warte. Biorąc pod uwagę moją częstotliwość odwiedzania kina to 40zł nie jest rozrzutnością. Gdybym chodziła co tydzień i była emerytką, to może bym się zastanowiła.
      • aerra Re: Dziwna jestem ? 20.10.19, 00:41
        Za 46 jest Unlimited w CC.

        --
        super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
        <*>
    • pani_tau Re: Dziwna jestem ? 20.10.19, 06:34
      Może przez tydzień je chleb z masłem, żeby mieć kasę na taki seans. Ja to rozumiem i mnie to nie dziwi.
      Przypomniała mi się dawna znajoma, na kierunki wycieczek obierająca takie kraje jak Nepal, Singapur, Korea Południowa, którą zgorszył fakt, że od czasu do czasu kupuję WO Extra, bo dla niej to za drogo, tak że ten...
    • kotejka Re: Dziwna jestem ? 20.10.19, 07:31
      Ja cie rozumiem, bo tez nie przepadam za kinem
      Na filmach często zasypiam - 3/4 kleru przespałam siedząc w pierwszym rzędzie, dopiero mnie te piski na koniec obudziły, bo jakieś dolbyserąd było
      Dla towarzystwa chodze zazwyczaj
      Choć wole do knajpy i pogadać, w kinie nie pogadasz
      • ajaksiowa Re: Dziwna jestem ? 20.10.19, 09:03
        Nie jesteś dziwna kotejko,jesteś poprostu nie rozrzutna,ja do Multikina popindalam we wtorki po 15 zł i mało tego jak są wolne Vipovskie miejsca to tam się rozsiadam_a co....😊

        --
        ,,Bóg dał nam Wolną Wole i Rozum,od Nas zależy co z Tym zrobimy,,
    • vodyanoi Re: Dziwna jestem ? 20.10.19, 09:01
      Ale ona tam chodzi codziennie? Raz w miesiącu? Czy może chciała iść raz, żeby zobaczyć, jak to jest?
      Wiesz, ja ostatnio kupiłam obraz za 1,5 tys. zł. I mój kolega na wieść o tym strasznie się obruszył, że chyba na głowę upadłam. Jednocześnie on pali. Pali paczkę dziennie. Co kosztuje go pewnie jakieś 15 zł dziennie. Co daje 450 zł miesięcznie! Co powoduje, że w ciągu zaledwie kwartału przepala dokładnie taki obraz.
      Ciekawe, co twoja koleżanka w twoich rachunkach uznałaby za przejaw rozpusty i że ona to by NIGDY tyle za to nie dała.
    • leanne_paul_piper Re: Dziwna jestem ? 20.10.19, 10:42
      Ja ją doskonale rozumiem. Sama chcę chodzić do kina w weekend, kiedy jest najdrożej, i siedzieć wygodnie, a nie wtedy, kiedy bilety są po 15 zł i siedzieć na siłę.
      Aż żałuję, że nie wszędzie mają takie fotele jak w Heliosie, bo np. przedstawienia MET Opery trwają dobre 4 godziny i człowiek chciałby wyciągnąć nogi.

      A czego najbardziej nie lubię, to takiego obgadywania po kątach. Niby jest Twoją znajomą, chodzicie razem do kina, a tyłek jej obrabiasz. Oczywiście z nią nie podzielisz się swoimi wątpliwościami.


      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/SDr1NkSrln8uNtSeTA.jpg
    • tairo Re: Dziwna jestem ? 22.10.19, 00:56
      Wiesz, ja £50 za krem do twarzy uważam za chorą cenę, ale nie wyliczam, jak ktoś płaci tę cenę z własnej kieszeni.

      Zresztą szczerze wątpię, że ona chodzi na te seanse codziennie, raczej są dla niej tą wyczekaną odrobiną luksusu, dzięki której łatwiej znieść szarą codzienność.
    • ida_listopadowa Re: Dziwna jestem ? 22.10.19, 07:14
      Istnieje cos takiego w ekonomii jak efekt szminki. W kryzysie sprzedaje sie wiecej szminek, bo kobiety rezygnuja z drozszych zakupow i kupuja szminki jako taki substytut luksusu, na pocieszke.
      Tak samo moze byc z Twoja kolezanka - kasy nie ma, ale raz w miesiacu poczuje sie luksusowo w sali dream.
      Nie musisz sie na towarzyszenie jej zgadzac przeciez. Mozesz zaproponowac seans w normalnym kinie za 15 zl.

      Kazdy z nas czegos tam u innych nie rozumie, ja - wczasow AI. Ludzie sa rozni i maja rozne potrzeby. Lubie wyjsc do kawiarni, wypic dobra kawe i trudno zaplace 12 zl. Moj kolega twierdzi, ze to bezsens, kawa w domu kosztuje 50 gr. Ale ja za te 12 zl dostaje cos jeszcze, na czym koledze nie zalezy, dla niego siedziec wsrod obcych ludzi to meka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka