Dodaj do ulubionych

Do Mam a(A?)teistek

20.10.19, 09:30

Czy nie posy£ając dzieci na religię nie dajecie im szansy na wybór?Pami€tam jak córka w LO miała chodzić na etykę (która się nie odbywała)ponieważ przekonałam ją że tyle lat nauki religij wystarczy a etyka to coś nowego.

--I stało si€ tak że z nudów aby nie siedzieć w bibliotece zacz€ła z opwrotem uczestniczyć w religij,na moje zdziwienie odpowiedziała że mają fajną katechetkę i te lekcje są ciekawe😳 Przecież dzisiejsze dzieci to nie pokolenie tych ,,ryby i dzeci...) Tego czy trafią na mądrych katechetów nie wiem ale może?Nie jestem dewotką,z kościołem mn ie i córce trochę nie po drodze ,ale może warto dać szansę najpopularniejszej u Nas religij?
,,Bóg dał nam Wolną Wole i Rozum,od Nas zależy co z Tym zrobimy,,
Obserwuj wątek
    • jowita771 Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 09:38
      Uważam, że posłanie dziecka na religię, to może nie odbieranie możliwości wyboru, ale jednak ograniczenie. No, chyba, że posyłamy na różne religie i dziecko dostaje informacje z różnych perspektyw. Nauka religii w Polsce w wielu przypadkach polega na praniu mózgu, po to, żeby właśnie odejście od kościoła w przyszłości jak najbardziej utrudnić.

      --
      homoseksulaizm jest czyms
      niewlasciwym wrecz obrzydliwym [...]
      I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia
      by vibe-b
    • ashleigh41 Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 09:44
      Jest roznica pomiedzy nauka konkretnej religii a nauka o religiach. W Polsce zdaje sie ta druga opcja jest niedostepna. Sens ma uczenie o religiach, bo one istnieja i maja ogromny wplyw na ludzi i ich zycie. Natomiast uczenie konkretnych religii powinno byc wyborem indywidualnym I jesli komus zalezy na edukacji w konkretnej religii to moglby umiescic swoje dziecko w szkole np katolickiej.
    • kropkacom Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 09:44
      Nie wyobrażam sobie poza tym aby dziecko chciało chodzić na dodatkowa lekcję. Zwłaszcza religii. Tak więc: większość dzieci w PL nie ma wyboru big_grin Przynajmniej do pierwszej komunii. Potem rodzicom dziwnie się luzuje w temacie.
    • zazou1980 Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 09:49
      U mnie corka chciala, wiec chodzi, tym bardziej ze religia jest w trakcie lekcji, a nie mozna im opuszczac szkoly. Musialaby siedziec w bibliotece, a tam podobno czesto inne klasy maja zajecia, bo brak sal. W tym roku nie jest zapisana na swietlice, na korytarzach nie mozna im przebywac w trakcie lekcji.
      Nic kompletnie z nich nie wynosi, mowial ze pani puszcza im jakies smutne filmy o chorobach dzieci, narkotykach, itp. Zeszytu do religii chyba w ogole nie ma, toto co miala wzrszlym roku, to byla jakas kpina z prawie samymi tematami, zero tresci, rysunkow. Jak widac pani idzie na odwal, dzieciaki tez odbebniaja lekcje i leca na nastepna. Wiem, ze czasami odrabia tam sobie prace domowe z innych przedmiotow, zeby w domu nie musiec...
      • lucky80 Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 09:54
        Moje dzieci wychowuje zgodnie ze swoim światopogladem który jest ateistyczny. Nie chodzą na religię, nie maja sakramentów. Uważam, że to jednak jakiś wybór w stosunku do tego jaki ja miałam. Tj zapisania w księgach tej zbrodniczej instytucji. Oni jak dorosną, mogą na własną odpowiedzialność się zapisać. Ich sprawa, nie będę w to ingerować
        • zazou1980 Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 10:24
          Mi naprawde wisi, czy jestem w jakichs ksiegach czy nie, nie ma to zadnego wplywu na moje zycie.
          Corka chciala isc do komunii, bo inne dzieciaki ida, bo impreza, sukienka, prezenty. Potraktowala ta impreze czysto uzytkowo. Oczywiscie nie jest wychowywana w zadnej wierze, wie ze to taka bajka, z jezuskiem jest bajka, z mikolajem jest bajka. Niestety ksieza to czesto zaburzeni ludzie i lepiej sie od nich trzymac z daleka, tak jak od meneli, ktorych u nas na dzielni jest sporo...
          • zla.m Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 10:32
            Oczywiście, że ma wpływ na twoje życie - bo teraz sobie księża m.in. tobą i twoim dzieckiem gębę wycierają, że 300% katolików, więc prawo musi być katolickie, kasa na kościół katolicki (a nie jakich niepełnosprawnych czy leki onkologiczne, kogo to...), rytm tygodnia katolicki itp...

            --
            Niewiele osób wie, że oprócz Międzynarodowej Olimpiady w Programowaniu istnieje również Paraolimpiada w tej dziedzinie. Z ramienia Polski startuje w niej zawsze wydział Filologii Polskiej.
            • zazou1980 Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 11:35
              Mi to naprawde wisi i powiewa, mnie zapisano bez pytania, corka miala wybor, chrzczona byla tuz przed komunia w 3ciej klasie. Chciala to ma, nie mam na celu unieszczesliwianie mojego dziecka. Kto inny zajal sie wszystkim, ja bylam gosciem na jej imprezie, cale to guano i przeczolgiwanie rodzicow przez ksiezy mnie ominelo.
              A propos kasy na kosciol, my od zawsze chodzimy na wybory i glosujemy przeciwko tym oszolomom, ale skoro wiekszosc spoleczenstwa glosuje jak ostatnio, to coz 😾 Widocznie taka jest wola suwerena, po ostatniej kadencji chyba wiedzieli z czym wiaze sie glos na piss....
          • ashleigh41 Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 10:38
            Corka chciala isc do komunii, bo inne dzieciaki ida, bo impreza, sukienka, prezenty. Potraktowala ta impreze czysto uzytkowo.

            Jesli nie jest wychowywana w wierze to dlaczego na to pozwolilas? To jest niepowazne podejscie do tematu wiary tak jak mowienie dziecku ze to bajki. Dla wielu ludzi to nie sa bajki i bez wzgledu na to co sie uwaza nalezy przekazac dziecku fakty o wierze innych. Ja nie jestem osoba wierzaca jakby co.
            • szalona-matematyczka Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 11:20
              Ashle ????? Dlaczego nie moge powiedziec dziecku swojego pogladu? Ja mowie dziecku, ze to sa dla mnie bajki, tlumacze dlaczego. Oczywiscie mowie, ze sa ludzie wierzacy w.to, i ze sa ludzie chodzacy do kosciola , bo musza, choc nie wierza (vide: sytuacja w.PL, mamy takie przypadki w rodzinie w.PL). Ale.nie rozumiem, dlaczego nie wolno.mi powiedziec dziecku, ze dla.mnie to.bajki?
                • szalona-matematyczka Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 20:22
                  Sa zmuszani. Czesc mojej rodziny zyje na prowincji w PL. Wyobraz sobie, ze cala szkola, co do jednego dziecka, chodzi na religie, ksiadz wtraca sie we wszystko, twoj szef (firma jedyna w okolicy) kreci biznesy z ksiedzem a ty masz 50 lat i nie chcesz stracic tej pracy. Wiec mowisz dziecku, by chodzilo, by nie robilo afery, bo twoj szef wszedzie widzi Zydow i dla niego ci co nie chodza na religie to Zydzi, wiec by zachowac prace musisz tak postepowac. Autentyczna historia.
            • la_mujer75 Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 13:21
              Ja też mówię, że to dla mnie nieprawdziwe historie. Coś jak mity greckie.
              Uczę, że nie wolno jednak w żaden sposób "nabijać" się z wierzących. Staram się uczyć otwartości na innych, nieważne, czy to chodzi o wiarę, przekonania, czy o orientacje i inne odmienności.
              Każdy ma prawo wierzyć w to, co chce. Gorzej, gdy próbuje narzucić swój światopogląd innym- to jest złe.
          • beaucouptrop Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 15:35
            To pewnie was jako rodziców też traktuje czysto użytkowo, bo prezent kupiliscie i zorganizowaliscie imprezę.
            Z księdzem przed tą komunią też się podzieliła ta wiedzą o bajkach o jezusku?
            A tak swoją drogąto nie widzisz w jakiej hipokryzji wychowujesz dziecko. Po co go wysyłasz na religię?
    • la_mujer75 Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 09:53
      Nie, nie uważam, że nie posyłając na religię, ograniczam swoje dzieci.
      "Fajnych" katechetek jest jak na lekarstwo. To samo dotyczy się księży. Większość gada "głupoty".
      Po drugie- sama chodziłam, ba, w pewnym momencie byłam mocno wierząca, więc gdy zaczęłam tracić wiarę, było to dla mnie trudnym procesem. Wizja boga, który jest niczym Big Brother, długo była we mnie zakorzeniona wink
      Taka ciekawostka- synowie, jak czytali "Akademię Pana Kleksa" byli oburzeni, że Pan Kleks zna wszyskie myśli swoich uczniów. Obaj mówili, że każdy ma prawo do swoich tajemnic i własnych przemyśleń i nikt nie powinien tego wiedzieć.
      Po trzecie- sama z nimi sporo rozmawiam na tematy związane z religią.
      Pracę magisterską pisałam na temat wpływu czynnika religijnego na kształtowanie wizerunku kobiecości- czytałam Biblię, czytałam Katechizm, czytałam pisma Ojców KK, itd. Myślę, że wiem dużo więcej niż przeciętna matka- katoliczka smile
      I rozmawiam z nimi "naukowo" - podaję fakty, a nie wciskam im mity.
      Ok- zdarzają się "wpadki". Np. Młodszemu mylił się Mojżesz z Jezusem!
      I dlatego zaordynowałam czytanie "Biblii w obrazkach dla Najmłodszych".

      P.S. mam bardzo grzeczne i ułożone dzieci, które mają cały czas problem zrozumieć, że inni są złośliwi, nie trzymają się reguł, kłamią, oszukują, są wredni, okrutni. I ostatnio Młodszy zaczął chodzić na dodatkowe zajęcia z siatkówki- oburzony, jak tam zachowują się dzieciaki (11-13 lat), zapytał się: "Skąd się ci ludzie biorą, przecież większość z nich chodzi na religię, czy nie uczą ich tam, jak powinni sie zachowywać? U nas w klasie tak samo jest - wszyscy chodzą (oprócz niego i jednej koleżanki) na religię, a ciągle coś się dzieje? "
      • tiszantul Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 14:22
        "rozmawiam z nimi "naukowo" - podaję fakty, a nie wciskam im mity"

        Tego rodzaju sformułowania to wręcz gwarancja, jest zupełnie inaczej. "Ja mówię prawdę", "ja podaję fakty" to frazes ze słownika kogoś bardzo naiwnego, ewentualnie mało doświadczonego, zdesperowanego akwizytora chłamu itp

        "mam bardzo grzeczne i ułożone dzieci, które mają cały czas problem zrozumieć, że inni są złośliwi, nie trzymają się reguł, kłamią, oszukują, są wredni, okrutni"

        Ja jestem aniołkiem, ale inni to niestety podłe świnie. Typowa mentalność ematki. Sama prawda i czyste fakty
        • la_mujer75 Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 15:29
          No, cóż wiem, że tobie i tobie podobnym, trudno jest uwierzyć, że ateiści bywają lepsi od przeciętnego katolika, co to o kościoła pomyka, a na co dzień łamie większość przykazań.

          Na pewno lepiej znam sie na udowodnionych faktach związanych z religią i historią kościła, niż ty, żabciu.
        • olena.s Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 16:30
          Bzdura.
          Są pewne fakty stwierdzone i dowiedzione historycznie, i są opowieści, na które dowodów historycznych brak. Jednym można wierzyć, inne są wątpliwe - co nie znaczy, że nie mogą być zgodne z prawdą. I tyle.
    • aguha Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 10:07
      Nie jestem ateistką, ale moje dziecko od 5 klasy SP nie chodzi na religię. Oczywiście decyzję podjęliśmy po wielu rozmowach. Syn chodził parę lat na lekcje religii, także doskonale wiedziałam, że nic nie straci. Bardziej obawiałam się reakcji dzieci z klasy oraz niektórych nauczycieli. Niestety niektóre obawy się sprawdziły.
      • memphis90 Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 12:15
        Reakcja dzieci z klasy syna : "proszę pani, a dlaczego X. NIE MUSI chodzić na religię?" 😂😂😂

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • aguha Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 19:30
          Haha skąd wiesz?! Faktycznie tak było😁 Niektórzy rodzice również są zaintrygowani, dlaczego mój syn nie chodzi za religię. Wpadłam spóźniona na pierwsze spotkanie z wychowawcą w SP (jeżdżę po południu z synem do szkoły muzycznej). Jedna z mam od razu GŁOŚNO mnie poinformowała, że mam zanieść rezygnację z religii do dyrektora szkoły. Katechetka odwracała na widok mojego syna głowę i nie odpowiadała "dzień dobry", itd... W małym miasteczku, to nie jest łatwa decyzja.
    • woman_in_love wybór to byś dała posyłając na buddyzm, hinduizm, 20.10.19, 10:13
      judaizm, islam, prawosławie, protestantyzm, katolicyzm, zaratusztrianizm. A wysyłając tylko na religię katolicką nie dajesz żadnego wyboru.

      PS. Szczególnie ciekawy jest ten zaratusztrianizm, religia starsza niż chrześcijaństwo czy judaizm:
      "1) Ahura Mazda (Pan Mądrości) i jego przeciwieństwo Angra Mainju (Zły Duch) toczą ze sobą bezustanny bój o władzę nad światem.
      2) Ahura Mazda stworzył świat i wszystko, co w nim dobre (...) co trwało siedem dni.
      3) Dusze ludzi po śmierci tracą do dnia sądu ostatecznego swoją cielesność i wędrują przez "Most Dzielący" do piekła, czyśćca lub nieba. Na moście, u wrót nieba, stoi Mitra, który dzierży w swoich rękach szale sprawiedliwości, na których są ważone dobre i złe uczynki, myśli i słowa. Gdy dobro przeważa nad złem w życiu danej duszy - trafia ona do nieba, gdy zło przeważa nad dobrem - dusza jest strącana do piekła, z którego już nigdy nie wyjdzie i będzie pod kontrolą Angra Mainju cierpiała nieskończone męki."

      Czy to k#%#%%!! nie brzmi znajomo?
      • boogiecat Re: wybór to byś dała posyłając na buddyzm, hindu 20.10.19, 12:52
        woman_in_love napisała:

        > judaizm, islam, prawosławie, protestantyzm, katolicyzm, zaratusztrianizm.
        >
        Moja corka na takie wlasnie lekcje uczeszcza, sa neutralne i niby maja pomoc w zrozumieniu schematow rzadzacych religiami oraz nauczyc tolerancji; ja do wszelkich religii jestem nastawiona bardzo ofensywnie, ojciec dziecka nawet nie chrzczony, ale z drugiej strony nie bedziemy wypierac ich istnienia- te rozne lekcje to ryzyk fizyk- albo da to dziecku ochote na blizsze zaintersowanie, w co chce watpic, albo po prostu pomoze uniknac chorego zainteresowania w przyszlosci;
        Cos jak z zakazem ogladania telewizji kontra dozowaniem iograniczaniem debilizmu




        --
        Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
    • ga-ti Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 10:14
      Dobrych katechetów jak na lekarstwo. Memu dziecku starszemu w ciągu 10 lat szkolnych trafiła się 1 rok fajna siostra, zaangażowana, wesoła, bardzo ok, 1 rok fajna katechetka, w starszej klasie podstawówki, mądra kobieta po prostu i przez 1 rok sensowny ksiądz, według mnie dziwak, dziecko twierdzi, że bardzo inteligentny, z olbrzymią wiedzą i jeśli ktoś chciał to mógł się wiele nauczyć od niego, teraz ma katechetę , kontrowersyjny mi się wydaje, dziecku się podoba, zobaczymy.
      Drugie dziecko przez kilka lat trafiało na tę samą kiepską katechetkę, później ksiądz też niezbyt nadający się do pracy z młodszymi nastolatkami. Taka funkcja katechety - zniechęcić wink
      Moje dzieci nie mają wyboru, wychowujemy w naszej wierze, na religię muszą chodzić póki co, no chyba że podałyby konkretne argumenty na 'nie' to byśmy dyskutowali.
      Nie pojmuję niewierzących, którzy posyłają i narzekają, dziwią się, po co?
      W klasach moich dzieci zawsze były dzieciaki niechodzące na religię, nigdy nie było z tym problemu, nie słyszałam by były jakoś dyskryminowane, czasem musiały poczekać w świetlicy, czasem chodziły wcześniej do domu/później do szkoły, czasem miały logopedię czy inne zajęcia dodatkowe. Nie ma co demonizować chodzących na religię, dzieciaki niechodzenie kolegów przyjmują całkiem naturalnie.
    • triss_merigold6 Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 10:15
      Nie widzę powodu, dla którego miałabym dawać szansę jakiejkolwiek religii - to raz.
      Katechetki uważam za niezbyt bystre z definicji - to dwa.
      Trzy - dbam o BRAK kontaktu dzieci z instytucją Kościoła.
      • pitupitt Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 13:07
        Zanim zacznie się kogokolwiek oceniać, wypadałoby definicję skonfrontować z rzeczywistością...

        --
        Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
        • morekac Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 14:11
          pitupitt napisał(a):

          > Zanim zacznie się kogokolwiek oceniać, wypadałoby definicję skonfrontować z rz
          > eczywistością...
          >

          Ciekawe, że jeśliby do szkoły przyszedł imam, pastor, lama czy inny szaman poopowiadać o swojej religii, katolicy nie mieliby problemu. Chryja byłaby straszna.



          --
          -------------------------------------------------------------
          "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
        • komorka25 Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 14:57
          pitupitt napisał(a):

          > Zanim zacznie się kogokolwiek oceniać, wypadałoby definicję skonfrontować z rz
          > eczywistością...

          Miałaś na myśli opinię triss o katechetkach? Ja skonfrontowałam taki pogląd z rzeczywistością w momencie, kiedy tylnymi drzwiami wprowadzono te lekcje zabobonu do szkół - nagle objawiło się mnóstwo "nauczycielek" po dwu- trzymiesięcznych kursach kuryjnych. Nie jestem pewna czy wszystkie miały maturę, ale szły "uczyć". Osobiście poznałam w tym czasie kilka (w sensie ktoś znajomy albo ktoś w rodzinie znajomego nagle okazywał się katechet(k)ą, albo zaczynałam w szkole spotykać panie, o których wiedziałam, że pracują fizycznie na plebanii), ba - prze- albo dokwalifikowały się niektóre nauczycielki niszowych przedmiotów albo żony miejscowych "notabli", a żadna z tych osób orłem intelektu nie była. Żeby było śmieszniej - dziewczyna po teologii takiej pracy nie dostała.
        • la_mujer75 Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 15:43
          W klasie syna był chłopiec- ewangelik.
          Jego mama zwróciła się do katechetki, czy na lekcjie religii nie mógłby przyjść ich pastor i poopowiadać o ich wyznaniu. Taka lekcja pokazująca wspólne elementy i elementy różnicujące oba odłamy chrześcijaństwa.
          Taka lekcja miała miejsce wcześniej, gdy jej starszy syn chodził do szkoły. Wszyscy byli zadowoleni. Oówczesna katechetka zgodziła się bez problemu.
          Ta katechetka robiła uniki. Dopiero po jakimś czasie, gdy się spotkały, przyznałą, że ona sobie poczytałą (!) i w sumie to ona nie manic przeciwko, bo przecież to podobna religia...
          Katechetka!!! Chyba powinna wiedzieć, skąd się wzięli ewangelicy i że to nie jest sekta!!!!
          Taką wiedzę reprezentowała katechetka w szkole synów.
    • szalona-matematyczka Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 10:22
      Mysle, ze to nie jest tak, ze matki-ateistki niewola dzieci i zakazuja im chodzic na religie. To juz bardziej robia tak katoliczki. 😜, ze ciagna dzieciaka za uszy na ta religie. Ja przekazuje w domu obraz swiata oparty na teorii ewolucji , mysli oswieceniowej , naukach scislych i przyrodniczych. Mowie, ze boga sobie ludzie wymyslili. Moja najstarsza poszla do szkoly i ona nie chce sama chodzic na religie (ona nawet jak koscioly zwiedzamy, to krzyczy, ze chce wyjsc, kiedys poszlam z nia na koncert muzyki sakralnej w.kosciele,.to powiedziala, ze nudne, wiec jak zmusic takie dziecko?). Jest pare osob chodzacych na religie katolicka w jej szkole i.juz sie teraz skarza, ze nudno i trudno. Pani katechetka zrobila na poczatkowych zajeciach pokazowke (malowali sukienke Maryji, dawala slodycze), a potem przyszla szara rzeczywistosc: uczenie sie modlitw, opowiadanie nudnych dla dzieci historyjek... Jak tu zmuszac dziecko, jesli sie je kocha? P.S. Mieszkam w Niemczech. Zgodnie.z twoja teoria "uczenia najwazniejszej religii" powinnam zapisac dziecko jeszcze przynajmniej do ewangelikow i.meczetu (+pare innych kosciolow), zeby wiedzialo, co "najwazniejsza religia" ma.za ideologie. Buahaha.😳😳😳😳
      • szalona-matematyczka Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 10:26
        Corka, gdy katolicy maja swoja nudna lekcje religii chodzi z innymi dziecmi na takie kolko przyrodnicze (zajmuja sie roslinkami, ucza o zwierzatkach, o ochronie przyrody, maja wycieczki do parku itp.) i ja to fascynuje. Zas dzieci katolockie jecza, ze musza chodzic na ta nudna religie, bo one wolalyby zajac sie chomikiem czy pojsc po kasztany do parku.
      • ga-ti Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 11:10
        "ona nawet jak koscioly zwiedzamy, to krzyczy, ze chce wyjsc,"
        Ty się nie ciesz, Ty poszukaj egzorcysty. Nie znam dzieci (szkolnych), które krzyczą, że chcą wyjść, gdy zwiedzają świątynie.
        • szalona-matematyczka Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 11:14
          .Dziecko spokojne, lubiane , uczynne, pomocne, otacza opieka zwierzatka, pomaga niepelnosprawnej kolezance, wrazliwe. Myslisz, ze to szatan tak.sie.kamufluje?👹 Mnie pasuje, wiec pozostaniemy w grzechu. Nie moja wina, ze na koncertach falszuja, albo maja niedostrojone instrumenty...
      • pitupitt Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 13:15
        Mam inne spostrzeżenia. Mój szwagier-ateista nie puszcza syna na religię, bo nie. Nieważne, że młody chce, bo go te zajęcia zwyczajnie ciekawią. Nie bo nie, tatuś nie poważa kościoła, mamusia nie, to ty też nie będziesz. Uwierz lub nie, ale nawiedzeni ateiści też są wśród nas, tak jak nawiedzeni katolicy. I na pewno nie jest tak, że katolicy są z definicji be, a ateiści to same światłe, wyzwolone umysły. W sumie denerwujące jest, że dorośli uprzedzeni do Koścoła przelewają swoją niechęć na dzieci, zamiast dać im spróbować, co to jest... Jestem w sumie osobą niewierzącą, ale nie rwę włosów z głowy, że moja córka chodzi na religię. Chciała chodzić to chodzi, jak zmieni zdanie to przestanie i tyle.

        --
        Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
        • tak_to_nowy_nick Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 14:53
          pitupitt napisał(a):

          > W sumie denerwujące jest, że dorośli uprzedzeni do Koścoła przelew
          > ają swoją niechęć na dzieci, zamiast dać im spróbować, co to jest...

          Czy to "spróbowanie" to tylko zlizanie śmietany z kolan księdza dobrodzieja, czy też może coś więcej?
      • pitupitt Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 13:18
        "Mowie, ze boga sobie ludzie wymyslili" - przecież to najprostszy przykład manipulacji😂😂😂😂

        --
        Z zasady nie wchodzę dwa razy do tego samego wątku, więc prawdopodobieństwo, że przeczytam wasze "cięte" riposty, jest żadne big_grin
        • la_mujer75 Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 13:26
          Oczywiście, że bogowie zostali wymyśleni przez ludzi. Nie istniało społeczeństwo, które nie miałoby swoistej religii.
          Religia- wierzenia tłumaczyły rzeczy, które były nie zrozumiałe dla danych społeczeństw.Trzymały też w ryzach zachowania, które byłyby niekorzystne z punktu widzenia grupy. itd.
          Umysł ludzki potrzebuje racjonalnych wyjaśnień. Gdy ówczesna wiedza nie dawała odpowiedzi na pytanie- np. dlaczego są pioruny, uznano, że to wyraz gniewu boga , itd.
    • sarah_black38 Nie jestem ateistką 20.10.19, 10:30
      i uczę etyki. Pani Środa i środowisko feministek zrobiło bardzo zły pijar kreując etykę jako alternatywę dla religii. Na etykę rozumianą jako naukę o tym, jak być dobrym człowiekiem powinni chodzić wszyscy. Wśród swoich uczniów mam takich, co chodza tylko na etykę i tych co uczęszczają na również na religię. Da się pogodzić.

      Myślę, że wiele e-matek też powinno parę lekcji zaliczyć wink, bo ostatnio nastąpił wysyp wątków z dość obrzydliwymi komentarzami. Chociażby ten o modlitwie przed jazdą samochodem, którego lektura wprawiła mnie w zażenowanie. Tu panie szczycące się jedynie słusznym światopoglądem dały popis tongue_out. Ale to tylko niewinne żarty przecież ... , to nie hejt i wyśmiewanie się.

      --
      Poddasze...
          • szalona-matematyczka Re: Nie jestem ateistką 20.10.19, 11:11
            Woman, ale swoja droga nasuwa sie mysl , jaka to ogromna wladze musi miec KK w PL, iz obsadza swoimi ludzmi nawet miejsca, ktore powinny byc zarezerwowane dla osob niewierzacych. Z zalozenia etyka miala byc dla dzieci niewierzacych, niechcacych chodzic na religie,takie zastepstwo za relogie. A tam etyczka-katoliczka wyskakuje, praktycznie katechetka tylko ze w przebraniu. Taki katechecki kon trojanski na etyce. To jak wpuscic wilka do owczarni.
              • szalona-matematyczka Re: Nie jestem ateistką 20.10.19, 11:28
                Gati, bardzo nawiedzono katoliczko wcinajaca sie w p ost dla mam ateistek! Dobry pomysl! Choc przede wszystkim.powinna byc kontrola, co nauczyciel mowi na lekcji. Mialam taka nawiedzona nauczycielke laciny. Po rozwodzie, juz kompletnie jej odbilo. Caly czas nas nawracala (tak, jak ty...) ZAMIAST uczyc laciny. Laciny nic nie.umiem, a i niechec do dewotek powstala. Choc i tak ciesze sie, ze nauczyciel matematyki nas nie nawracal (byl na szczescie niewierzacy i na matematyce nauczyl tylko matematyki).
        • lauren6 Re: Nie jestem ateistką 20.10.19, 11:12
          Moje dziecko chodziło na etykę póki była. Teraz nie mogą znaleźć żadnego nauczyciela i etyki nie ma. Dziwnym trafem że znalezieniem katechetów do pracy nie ma problemu.
      • ashleigh41 Re: Nie jestem ateistką 20.10.19, 12:14
        sarah_black38 napisała:

        Na etykę rozumianą jako naukę o tym, jak być dobrym człowiekiem powinni chodzić wszyscy.


        A jest specjalna nauka o tym jak byc dobrym czlowiekiem? Co to w ogole znaczy byc dobrym czlowiekiem?
        Etyka czyli co dokladnie?
        Zarowno konkretna religia jak jak etyka nie powinny byc nauczane we szkolach publicznych chyba ze sa to szkoly publiczne wyznaniowe np katolickie czy innych religii. Powinien byc przedmiot nauki o religiach wlaczajac w to teorie niereligijne, naukowe jak i agnostycyzm i ateizm. To powinno byc obowiazkowe.
      • tiszantul Re: Nie jestem ateistką 20.10.19, 14:30
        Ale to wciąż tylko wiedza o tym, jak być dobrym. Jakoś raczej nikt, nawet na opozycji nie uważa akurat Środy za jakoś wyjątkowo dobrego człowieka, a gdyby tak to miało działać, to powinna być wręcz lepsza od innych
        • tiszantul Re: Nie jestem ateistką 20.10.19, 14:33
          Bioetykiem jest prof. Hartman, a uchodzi za napastliwego oszołoma. Jeśli mielibyśmy poprzestać na przykładach Środy i Hartmana, to wychodzi na to, ze o wiele lepsi etycznie są bardzo często ludzie, którzy o etyce teoretycznej nigdy nie słyszeli
    • zla.m Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 10:40
      Nie wysyłam i nie wyślę dzieci na religię, do jakiegoś 10 roku życia, ponieważ chcę właśnie, żeby miały wybór. A do wybrania konieczne jest rozwinięte krytyczne myślenie. Kilkulatek przyjmuje to, co mu się mówi za prawdę i trudno mu to potem z myślenia wykorzenić. Dlatego, chociaż opowiadam dzieciom, skąd jest Boże Narodzenie czy Wielkanoc, dlaczego niektórzy chodzą do kościoła itp., nie chcę, żeby chodziły na zajęcia na których będą indoktrynowane - przynajmniej dopóki nie wyjdą z wieku "pani powiedziała = prawda przenajświętsza"

      --
      Bloguję, bo lubię...
    • aguar Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 11:12
      Nie daję wyboru, bo poświęcam dziecko dla idei smile Pragnę, aby ta gnębiąca od wieków kobiety i chroniąca przestępców, pełna hipokryzji i obłudy organizacja jaką jest kk straciła w moim kraju przywileje i wpływy. I właśnie to jest coś, co mogę zrobić - nie korzystać z jej usług, dawać przykład innym, że tak można i nic strasznego się nie dzieje. (Oczywiście uważam, że moje dziecko więcej zyskuje niż traci np. radość z masturbacji i seksu niemałżeńskiego bez żadnego poczucia, że to jest w najmniejszym stopniu coś nie w porządku albo nie musi się w bardzo młodym wieku konfrontować z istnieniem tak strasznego ludzkiego okrucieństwa, jakie przejawiło się wobec Jezusa.)
    • piesiedwa Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 11:23
      Moje dzieci nie chodza na religie, to pranie mozgu jak kazda sekta.To nie kwestia wyboru. Nie chce aby moje dzieci byly ograniczone. Jak dorosnal i jednak sie do jakiejsc religii dopisza to bywa. Licze ze jako dorosle jednostki beda myslec i nie beda szukac wsparcia w sektach czy uzywkach.
    • morekac Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 11:41
      >ale może warto dać szansę najpopularniejszej u Nas religij

      Cierpisz na jakąś megalomanię, że napisałaś "Nas", nie "nas"?

      --
      -------------------------------------------------------------
      "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
    • ultimate.strike Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 12:04
      A posyłasz dzieci na prezentację różnych wyrobów? Wysyłasz, żeby sobie pogadały z akwizytorami? Tak, żeby miały wybór odkurzaczy, filtrów do wody itp.

      --
      Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
    • mid.week Re: Do Mam a(A?)teistek 20.10.19, 12:05
      Z całego serca nienawidzę kościoła i życzę tej patoinstytucji żeby zanikła, straciła wpływy, majątek i znaczenie. Dlatego trzymam się i moje dziecko z daleka - każdy jeden wyznawca mniej ma znaczenie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka