Dodaj do ulubionych

Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki

20.10.19, 13:01
Wstyd, że takie coś dostało się do sejmu.
Obserwuj wątek
    • przystanek_tramwajowy Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 13:12
      Wiecie, o co chodzi? Otóż Senyszyn powiedziała, że Popiełuszko nie zginął za wiarę a za głoszenie niewygodnych dla ówczesnej władzy poglądów politycznych. I to jest akurat prawda. Gdzie tu kpina z jego śmierci, gdzie plucie na trumnę, jak sugerują histerczne PISmedia?

      --
      A o co? Tak na logikę to żona prezydenta miasta ma więcej kasy i łatwiej jej kupić bilet na samolot niż np. żonie pobitego policjanta, który trafia w ciężkim stanie do szpitala. (by grru, daniej jemgluten, w uzasadnieniu wypowiedzi, że wysyłanie samolotu po żonę zamordowanego prezydenta Gdańska było przesadną troską).
      • misterni Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 13:20
        O właśnie. Kpiny w tym żadnej nie ma, to typowo pisowskie dośpiewywanie obliczone na efekt. Za chwilę będzie wysyp memów, o kpiącej Senyszyn i cały tłum czerpiący z nich wyłacznie wiedzę, będzie się ekscytował i pomstował na lewaków.

        --
        Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna.
        Misterni
      • 1elka26 Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 13:36
        No jasne tylko lewackie trolle są "dorobione" albo wręcz zarobione produkując setki postów.
        To co wygaduje Senyszynowa wraz z wyciągniętymi przez Platformę pogrobowcami PZPR dobitnie świadczy o tym, że komunizm wcale nie skończył się w 1989. Dzięki pomocy swoich współpracowników z TW Bolek na czele po okresie hibernacji oraz przepoczwarzeniu się w "obrońców demokracji" ponownie zatruwa umysły.
        No cóż, jeżeli mocodawcy morderców awansują do kategorii "ludzi honoru" , a ich mentalni spadkobiercy afiszują sie teraz jako "obrońcy praworzadności" to oznacza tylko jedno - III RP przeistoczyła się w PRL-bis.
        • przystanek_tramwajowy Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 13:47
          I to ci się elka udało. Tak! III RP przeistoczyła się w PRL-bis, który mamy obecnie. Z I sekretarzem Jarosławem Kaczyńskim na czele. W Punkt elka, w punkt! Masz przebłyski inteligencji, jak piszesz od siebie.

          --
          A o co? Tak na logikę to żona prezydenta miasta ma więcej kasy i łatwiej jej kupić bilet na samolot niż np. żonie pobitego policjanta, który trafia w ciężkim stanie do szpitala. (by grru, daniej jemgluten, w uzasadnieniu wypowiedzi, że wysyłanie samolotu po żonę zamordowanego prezydenta Gdańska było przesadną troską).
        • olena.s Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 17:11
          Co konkretnie "wygaduje"? Moim zdaniem powiedziała absolutną prawdę. Popiełuszko był ofiarą walki politycznej, a nie religijnej. I prawdą jest, że dla Glempa był mocno niewygodny, i że Glemp starał się go wykopsać do Rzymu.
          Osobiście dla Popiełuszki miałam ogromną sympatię i szacunek, nie mam też cienia wątpliwości, że bardzo głęboko wierzył. Ale nie za wiarę go zatłukli.
          • super_hetero_dyna Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 19:31
            To jest kwestia punktu widzenia, który u komunistycznych bandytów jest w sposób oczywisty odmienny, niż u ludzi prawych. Z punktu widzenia ludzi prawych, Popiełuszko opowiadał się po stronie chrześcijaństwa, zatem po stronie prawdy, uczciwości i wolności osobistej. Ponieważ komunistyczni bandyci stworzyli ustrój diametralnie przeciwny - ustrój kłamstwa, złodziejstwa i zniewolenia, postawa Popiełuszki zagrażała ich żywotnym interesom, więc go zamordowali. Dla ludzi prawych postawa sprzeciwu wobec niegodziwego systemu wynikała z wiary, więc śmierć Popiełuszki była śmiercią za wiarę. Komuniści odrzucali wiarę, a wszelkie ludzkie działania postrzegali w kategoriach polityki. Jeśli ktoś oglądał "Skrzypka na dachu", to pewnie pamięta postawę młodego rewolucjonisty, Perczyka, dla którego nawet związek z Hodel był polityką. Zrozumiałe więc, że dla komunistycznych zbrodniarzy postawa Popiełuszki była po prostu odmiennym stanowiskiem politycznym. Jak mamy to dziś widzieć my? Ano zależy to od tego, do której strony nam bliżej. Senyszyn - zero zdziwienia -prezentuje wciąż stanowisko komunistycznych bandytów.
            • olena.s Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 21:13
              Bzdury i wykręty.
              Jeszcze raz: czy gdyby Popiełuszko, nb wzorem bardzo, bardzo wielu księży odżegnał się od politycznych kazań lub też je radykalnie stonował, to zostałby zamordowany? Chyba sam w to nie wierzysz.
              A zresztą, Popiełuszko się opowiadał jakby za czymś całkiem innymi niż Glemp, mimo że o ile mi wiadomo, żaden nie był zwolennikiem PZPR, a obaj byli kapłanami KK. Może pamiętasz jak to zmuszono księży do nieodczytania 20 grudnia 1981 komunikatu Rady Głównej Episkopatu Polski? Opracowany 5 dni wcześniej i rozesłany do wszystkich parafii dokument został odczytano go tylko w tych, których proboszczowie nie zostali powiadomieni o jego wycofaniu (lub je zignorowali) W Komunikat był dość ostry: zawierał krytyke władza za wprowadzenie stanu wojennego, żądanie zwolnienia internowanych, przywrócenia związkom zawodowym, zwłaszcza „Solidarności" możliwości prowadzenia działalności statutowej.
              Jak więc widzisz, ani przynależność, ani stan duchowny, ani stanowisko w KK nie determinował bynajmniej postawy księży.
              To raz. A dwa, przyczyną protestu w 81/2 mogła - być może - być szczególna interpretacja wiary religijnej, ale bywała nią wiara w jakoś definiowaną etykę, bywał zwykły wkurw na PZPR/decydentów/czerwonego/ bywało i szaleńcze przekonanie, że nasz sprzeciw ma sens praktyczny (dla mnie było ono szaleńcze, nie uwierzyłabym podówczas za skarby świata, że system przewali się za naszego życia), bywało tez poczucie lojalności wobec, na przykład, siedzących w internatach i pewnie jeszcze ze dwadzieścia innych powodów.
              I trzy: nadal nie widzę ani cienia powodu, aby twierdzić, iż opinia Senyszyn komukolwiek i jakkolwiek uwłacza.
                • ganesza Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 21:47
                  super_hetero_dyna napisał(a):

                  .> Nie. Po prostu trudno Ci pogodzić się z faktem, że patrzysz na świat oczami Jer
                  > zego Urbana i Joanny Senyszyn.

                  zdecydowanie lepiej patrzeć na świat oczami ludzi inteligentnych ( a tej dwójce inteligencji odmówić nie sposób) niż takiego józka czy dyni. a do tego się to u ciebie sprowadza - moim miernym rozumkiem patrzę na świat a kto go nie pojmuje w tak ograniczony sposób jak ja (dotyczy również józunia) to....

                  a do tego jeśli się ma choć odrobinę inteligencji (no przykro mi, ale obu wyżej wymienionym panom z inteligencją nie po drodze) to nie da się nie zauważyć, że akurat Olena ma własny ogląd świata i nie potrzebuje drogowskazów/wytycznych.


                  --
                  Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
                  kompetentna ani majętna, ale jestem.
                • 45rtg Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 21:48
                  super_hetero_dyna napisał(a):

                  > olena.s napisała:
                  >
                  > > Bzdury i wykręty.
                  >
                  > Nie. Po prostu trudno Ci pogodzić się z faktem, że patrzysz na świat oczami Jer
                  > zego Urbana i Joanny Senyszyn.

                  Ale przecież z czym tu się godzić? To raczej powód do dumy, że ma się światopogląd zbieżny ze światopoglądem ludzi inteligentnych, a co więcej, uczciwie trwających przy rozsądnych poglądach.
                • olena.s Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 22:51
                  Tia? No, to proszę. Sięgnijmy do źródeł, i zobaczmy kto tu chciał prawdy, uczciwości i wolności osobistej, a kto wyciszał i zamazywał. I do kogo bliżej było Popiełuszce, a do kogo - dalej.

                  Mowa o pierwszym półroczu 1982:
                  "W tym samym okresie na łamach „Biuletynu Informacyjnego" ukazał się artykuł, którego autor podpisujący się pseudonimem Christian wytknął Kościołowi, że nie zajmuje jednoznacznego zgodnego z oczekiwaniem społecznym stanowiska wobec problemów związanych z wprowadzeniem stanu wojennego. Wyraził obawę, że jeśli Kościół nadal rozmijać się będzie z odczuciami społecznymi, to w istotnym momencie może nie zostać wysłuchany. Z kolei w 26 numerze „Biuletynu Informacyjnego" wytknięto, iż w komunikacie ze 184 Konferencji Plenarnej Episkopatu Polski fałszuje się rzeczywistość społeczną, zaś zamiast określenia „Solidarność" używa sformułowania: związki zawodowe. Zwrócono przy tym uwagę, że społeczeństwo jest wzburzone prymasowskimi słowami krytyki pod adresem młodzieży. To, że prymas Glemp w wygłoszonym 15 sierpnia 1982 roku na Jasnej Górze kazaniu nie wspomniał o „Solidarności" nakazywał postawić pytanie, czy już nas „sprzedał czerwonym" ? Anka Kowalska była działaczka Komitetu Obrony Robotników w napisanym 24 kwietnia 1982 roku liście do prymasa Glempa między innymi stwierdziła: „Tezy Prymasowskiej Rady Społecznej w istocie rzeczy usprawiedliwiają zbrodnię[...]. Czemu ten Kościół nie krzyknie wielkim głosem na tych przekupniów handlujących duszą ludzką? Jak może zamiast tego proponować, aby storturowane, zdradzone społeczeństwo przyznało się do niegrzeczności, do niestosownego zachowania się i okazało zrozumienie dla zdenerwowanych nim oprawców?[...].Kto ma prawo mówić w imieniu wszystkich tych ofiar o próbie pojednania? Nie mogę uwierzyć, aby Kościół chciał to uczynić. Nie mogę uwierzyć, że nie nazwawszy czarnego czarnym, a białego białym,mógłby nawoływać do rozpoczęcia zabójczego duchowo procesu fałszywego pojednania się".
                  (dlibra.umcs.lublin.pl/dlibra/plain-content?id=5823)

                  "Z aresztu Popiełuszko trafia na dywanik do prymasa. Nie po raz pierwszy. Glemp już wielokrotnie napominał żoliborskiego proboszcza, żeby ten nie prowokował władzy, która pokazała siłę, wprowadzając stan wojenny. Prymas jest w trudnej sytuacji. Nie może odwołać Popiełuszki z parafii św. Stanisława Kostki i przenieść w inne miejsce, bo spotkałby się z zarzutem o zdradę i kolaborację z władzą, której chodziło o oderwanie Popiełuszki od tysięcy warszawskich wiernych.

                  W dodatku byłaby to już kolejna wpadka Glempa, odejście od taktyki Kościoła podpowiadanej wprost z Watykanu. Pierwszą gafą było słynne kazanie nawołujące do spokoju i wstrzemięźliwości, wygłoszone w dniu ogłoszenia stanu wojennego, 13 grudnia 1981 r., i emitowane przez dwa tygodnie w radio na przemian z przemówieniem Jaruzelskiego. Odbierano je jako poparcie dla stanu wojennego.

                  Prymas regularnie wzywa Popiełuszkę na rozmowy „pacyfikacyjne” (tak nazwie je w osobistym dzienniku ksiądz Popiełuszko).
                  Może niech on sam coś powie? ..."Pojechałem do Seminarium i tam spotkałem przy furcie ks. Prymasa. Weszliśmy do pokoiku. To, co tu usłyszałem, przeszło moje najgorsze przeczucia. To prawda, że ks. Prymas mógł być zdenerwowany, bo wiele kosztował Go list pisany do Jaruzelskiego w mojej sprawie. Ale zarzuty mi postawione zwaliły mnie z nóg. SB na przesłuchaniu szanowało mnie bardziej. Nie jest to oskarżenie. Jest to ból, który uważam za łaskę Bożą do lepszego oczyszczenia się i przyczynek do większych owoców mojej pracy. Nie wchodzę w szczegóły tej rozmowy."
                  • 45rtg Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 22:57
                    olena.s napisała:


                    > Może niech on sam coś powie? ..."Pojechałem do Seminarium i tam spotkałem przy
                    > furcie ks. Prymasa. Weszliśmy do pokoiku. To, co tu usłyszałem, przeszło moje n
                    > ajgorsze przeczucia. To prawda, że ks. Prymas mógł być zdenerwowany, bo wiele k
                    > osztował Go list pisany do Jaruzelskiego w mojej sprawie. Ale zarzuty mi postaw
                    > ione zwaliły mnie z nóg. SB na przesłuchaniu szanowało mnie bardziej. Nie jest
                    > to oskarżenie. Jest to ból, który uważam za łaskę Bożą do lepszego oczyszczenia
                    > się i przyczynek do większych owoców mojej pracy. Nie wchodzę w szczegóły tej
                    > rozmowy."

                    Jakbym Międlara słyszał.
                    • iwles Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 22.10.19, 11:36
                      Olena.s napisała:


                      dlibra.umcs.lublin.pl/dlibra/plain-content?id=5823



                      yva-na napisała:


                      > Co ty cytujesz? Fakt? Może jeszcze poszukaj czegoś w "Faktach i mitach", tam zd
                      > aje się pisze/pisał sam Grzegorz P., zabójca Popiełuszki. Z pewnością byłaby to
                      > najbardziej wnikliwa analiza, "fakty" z pierwszej ręki.


                      tyle ludzkiej pracy, tyle wysiłku, i tyle pieniędzy idzie na digitalizację, żeby ułatwić każdemu dostęp do książek i artykułów (w tym naukowych), a tu taka ignorancja.
                      No perły przed wieprze...
                      Minister Gliński nie byłby z ciebie zadowolony, oj nie.


                      • yva-na Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 22.10.19, 12:12
                        olena napisała:
                        "Z aresztu Popiełuszko trafia na dywanik do prymasa. Nie po raz pierwszy. Glemp już wielokrotnie napominał żoliborskiego proboszcza, żeby ten nie prowokował władzy, która pokazała siłę, wprowadzając stan wojenny. Prymas jest w trudnej sytuacji. Nie może odwołać Popiełuszki z parafii św. Stanisława Kostki i przenieść w inne miejsce, bo spotkałby się z zarzutem o zdradę i kolaborację z władzą, której chodziło o oderwanie Popiełuszki od tysięcy warszawskich wiernych.

                        W dodatku byłaby to już kolejna wpadka Glempa, odejście od taktyki Kościoła podpowiadanej wprost z Watykanu. Pierwszą gafą było słynne kazanie nawołujące do spokoju i wstrzemięźliwości, wygłoszone w dniu ogłoszenia stanu wojennego, 13 grudnia 1981 r., i emitowane przez dwa tygodnie w radio na przemian z przemówieniem Jaruzelskiego. Odbierano je jako poparcie dla stanu wojennego.

                        Prymas regularnie wzywa Popiełuszkę na rozmowy „pacyfikacyjne” (tak nazwie je w osobistym dzienniku ksiądz Popiełuszko).
                        Może niech on sam coś powie? ..."Pojechałem do Seminarium i tam spotkałem przy furcie ks. Prymasa. Weszliśmy do pokoiku. To, co tu usłyszałem, przeszło moje najgorsze przeczucia. To prawda, że ks. Prymas mógł być zdenerwowany, bo wiele kosztował Go list pisany do Jaruzelskiego w mojej sprawie. Ale zarzuty mi postawione zwaliły mnie z nóg. SB na przesłuchaniu szanowało mnie bardziej. Nie jest to oskarżenie. Jest to ból, który uważam za łaskę Bożą do lepszego oczyszczenia się i przyczynek do większych owoców mojej pracy. Nie wchodzę w szczegóły tej rozmowy."

                        źródło:
                        www.fakt.pl/hobby/historia/glemp-o-popieluszce-sam-pchal-sie-do-swojego-meczenstwa/0yjl0p3#slajd-1

                        ymas Polski Józef Glemp - zdjęcie z 2005 r.

                        Autor: Marek Łuszczyna - chyba, że to plagiat

                        "Perły pzed wieprze"... mam nadzieję, że w tym przypadku wiesz, kogo cytujesz i co przytaczasz, choć równie bez sensu
                          • yva-na Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 22.10.19, 12:35
                            A jakie to ma znaczenie? i co to ma wspólnego z tym, co napisałam? Ech te wyżyny intelektu i zdumiewająca przewrotność. Potknęłaś si eo własne słowa.
                            Chyba łopatologicznie nie muszę ci tłumaczyć, że poza podlinkowanym cytatem znalazł się drugi, którego źródła olena świadomie czy nie już nie podała ale które nie trudno znalęźć. Ty już zdjaje się tego nie zauważyłaś. Głupio wyszło i tyle. Na przeprosiny nie liczę ale brnij dalej...
                          • yva-na Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 22.10.19, 12:57
                            "tyle ludzkiej pracy, tyle wysiłku, i tyle pieniędzy idzie na digitalizację, żeby ułatwić każdemu dostęp do książek i artykułów (w tym naukowych), a tu taka ignorancja"

                            Przy okazji tematu głównego przybliż mi jeszcze proszę postać tej naukowej, literackiej, dziennikarskiej PERŁY, której nieznajomość jest ignorancją wołającą o pomstę do alternatywnego nieba big_grin
        • 45rtg Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 21:44
          taniarada napisał(a):

          > alpepe napisała:
          >
          > > Prawda jest taka, że według samego kleru Popiełuszko za dużo dymił i był
          > dla ni
          > > ch niewygodny.
          > >
          > Zabili bo już dla zasady .Gdy przestał dymić wedle ciebie.Możesz sobie o tym po
          > czytać .Zamiast wklejać mordkę.

          Nie zabili go dla żadnej zasady, bo nie było zasady, że księży się zabija. Nawet przy drewnianym wyczuciu PR u PZPR, oni wiedzieli, że męczenników opozycji dostarczać nie należy.
          Piotrowski, czy jak mu tam, chciał się wykazać osobistą inicjatywą i przegiął pałę.
      • zofijkamyjka Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 14:20
        taniarada napisał(a):

        > Czego można wymagać od posłanki SLD.Nul .

        Paradoksalnie, posłowie z SLD, szczególnie ci starsi są to bardzo inteligentni, oczytani ludzie. Miło sie ich słucha. Od czasu PRL nie wykształciliśmy chyba sobie takich dobrych medialnie polityków z małymi wyjątkami.




        --
        Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
    • zofijkamyjka Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 14:13
      to zbyt inteligentna kobieta żeby kpiła. Wyraziła jedynie swój pogląd niepoprawny politycznie, z którym sie zresztą nie zgadzam ale na pewno nie kpiła.


      --
      Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
        • olena.s Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 19:19
          Ale co technicznie? A nietechnicznie, to niby nie prawda???
          Wyobraź sobie, że wracamy do 13 XII 81 i zastanawia się, po czym Popiełuszko wyjmuje ze swoich kazań 90 procent nawiązań do sytuacji bieżącej i polityki.
          Czy sądzisz, że by go wtedy zamordowano? Bo ja nie widzę żadnego powodu, aby tak się miały potoczyć wypadki.
          A gdyby wyjął ze swoich kazań 90 procent odniesień ściśle ewangelicznych? Sądzę, że wtedy jego losy potoczyłyby się tak, jak się potoczyły.
          • zofijkamyjka Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 23.10.19, 17:42
            olena.s napisała:

            > Ale co technicznie? A nietechnicznie, to niby nie prawda???
            nie do końca prawda? w tamtych czasach wiara łączyła się ściśle ze sprzeciwem wobec władzy.Ksiądz dawał nadzieje na lepsze jutro i wspierał.




            --
            Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
            • alicia033 Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 23.10.19, 17:57
              zofijkamyjka napisała:

              > w tamtych czasach wiara łączyła się ściśle ze sprzeciwem wobec władzy.

              a kto ci tak mózg przeprał?
              W tamtych czasach nawet aktyw pzpr chodził do kościoła, chrzcił dzieci, posyłał je do komunii i kościelne śluby im urządzał (lub sam takie brał).
              Wiara i sprzeciw wobec władzy ludownej to nigdy nie były pojęcia sprzeczne/rozłączne . Ludzie jednocześnie wierzyli w boga i wspierali system komunistyczny.
              Z księżmi też było różnie. Daleko nie wszyscy z nich byli przychylni ruchom opozycyjnym.


              --
              www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=YFs7-MQ-sug
            • olena.s Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 23.10.19, 21:04
              Absolutna bzdura. Ani cały KK (czy mowa o ludzie, czy o hierarchii) nie była przeciw, ani niewierzący nie byli gremialnie za (patrz gdzieś tam wklejane przeze mnie fragmenty w których np. członkini KOR krytykuje ostro ugodowość Glempa).
              I powtarzam: księży, seminarzystów, biskupów było podówczas nie mniej niż dziś, a więc dziesiątki tysięcy. Zamordowanych - jak Popiełuszko czy też tych, którzy zginęli w mocno podejrzanych okolicznościach - kilku. I jakoś tak się składa, że bynajmniej nie głoszeniem ewangelii podpadli władzy.
    • australijka Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 14:26
      Zaraz , zaraz. A kto się doopą odwrócił i wyszedł podczas minuty ciszy po śmierci Wajdy a spóźnił na minutę ciszy po Adamowiczu? To Sejm. Jeśli większość ustala to poglądy i animozje w kąt. Szczególnie, gdy się podnosi na każdym kroku bycie chrześcijaninem. A panią Senyszyn cenię za wytrwałość. Nie jest chorągiewką na wietrze, co to raz lewak, raz prawdziwek a raz rzodkiewka biała w środku a czerwona na wierzchu. I za biżuterię.
    • asia-loi Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 14:48
      ride_like_the_wind napisał:

      > Wstyd, że takie coś dostało się do sejmu.

      A ja się bardzo cieszę, że Joanna Senyszyn będzie znowu w sejmie.
      Jest postacią barwną, często mądrze mówi, i z tego co wiem jej studenci też ją bardzo lubią.


      --
      Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
      Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
    • ganesza Re: józek, a pobaw się laską, to może dostaniesz 20.10.19, 16:36
      raczej niech wreszcie znajdzie sobie chłopaka i psychiatrę a najlepiej dwa w jednym. chyba tylko to mu pomoże. rozumu mu od tego nie przybędzie ale nie należy chcieć zbyt wiele..

      --
      Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
      kompetentna ani majętna, ale jestem.
    • alicia033 Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 18:48
      wstyd to kraść, głosować na pis i chodzić do kościoła.

      A Joanna Senyszyn ma rację.

      --
      "Do wierzących, jazda samochodem"
      "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
    • olena.s Re: Senyszynowa kpi ze śmierci ks. Popiełuszki 20.10.19, 19:28
      No Józuś, chamio jedno.
      Primo: poproszę o wyjaśnienie, co twoim zdaniem w tekście J.Senyszyn jest jakkolwiek pobliskie kpinie, nabijaniu się czy czymkolwiek podobnym?
      Secundo. Zastanów się, najlepiej grupowo z twoimi pobratymcami na forum, skąd i dlaczego w waszych głowach bierze się idea, że ktoś zamordowany ze względów politycznych miałby być mniej ważny, mniej niewinny, mniej godny szacunku niż ktoś zamordowany ze względów religijnych