Dodaj do ulubionych

13, 14- latki a alkohol

20.10.19, 17:08
Byłam wczoraj u znajomych. Posiadówka, jedzenie, muzyka, plotki i alkohol. Ich 13 i 14- letnie córki zostały poczęstowane winem. Przez 5 godzin jakie tam spędziłam wypiły po 2 kieliszki. Przy czym przez całe spotkanie siedziały z nami w pokoju, brały udział w dyskusjach na tematy jak dla mnie niekoniecznie dla dzieci. Jakoś tak dziwnie to odebrałam. Przecież to jeszcze dzieci. A może coś się zmieniło w tej kwestii i pijacy wczesny nastolatek nikogo nie dziwi? Jak u was jest?
Obserwuj wątek
      • 3-mamuska Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 01:53
        Przysłuchiwać się w nie brać czynny udział.
        Nich się rodzice nie zdziwią jak jeszcze przed 18-nastka dzieciaki nie będą chciały ich słuchać i będą odstawiać cyrki . Wiek 16-17 jest najgorszy, bo dzieciom się wydaje ze są dorosłe dużo mogą. A ze rodzice już teraz je tak traktują będą mili problem.

        Ja bym nie brała udziału w rozmowach i wyszła jak najszybciej gdybym zobaczyła ,ze dzieci zostają w gronie dorosłych.
        Tak jak nie przyjmuje zaproszeń na fb od dzieci z rodziny tak nie wyobrażam sobie żeby cały wieczór, (CAŁY,) dzieci siedziały z dorosłymi.
        Uważam ze to nienormalne ze takie dzieci nie maja własnych spraw i chciały siedzieć z dorosłymi.

        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • hrabina_niczyja Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 10:11
          Tak, tak, zróbmy cyrk i wyjdźmy. Chyba się rozpędziłaś. Nie mam nic przeciwko dzieciom, które jakby nie było w tym domu mieszkają. Fakt, że będą się poruszać po mieszkaniu, może czasami zajrzą, przyjdą się przywitać, zamienić kilka słów jest jak najbardziej normalny. Że siądą do stołu coś zjeść też. Dzieci z rodziny na fejsbooku mam, nie gryzą. Wiele też wieczorów spędziłam z dziećmi przy stole i żyje. Tutaj zdziwiło mnie tylko to, że te dzieci zostały zaproszone przez rodziców, poczęstowane winem i towarzystwo upojonych 40latków było dla nich atrakcyjne. Przeważnie dzieciaki widuje się kilka minut i sobie idą, by za godzinę wpaść i coś skubnąć ze stołu.
    • jeziorowa Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 17:23
      Mam 13-to latkę. Wieczorne rozmowy rodziców ze znajomymi jej zazwyczaj nie interesują, a i tak nie jest zapraszana. Alkoholu nie pije. Rówieśnicy, którzy piją piwo lub korzystają z elektronicznych papierosów to margines, który nie zdobywa poklasku.
      • hrabina_niczyja Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 17:38
        No właśnie dziewczyny zostały zaproszone, usadzone, poczęstowane winem. Dzieci jako tako nigdy mi nie przeszkadzały, ale przeważnie wpadały na chwilę, coś tam skubnęły ze stołu i szły. A tutaj pannice przy kieliszku do późnej nocy dysputy przy winku uskuteczniały. Dziwnie mi się jednak siedziało z dziećmi przy kieliszku 😉
    • volta2 Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 17:54
      14 i 15 latek z nami pił grzane wino na wyjeździe na narty, pił z naszej porcji, swojej nie dostał, jeden pił chętnie i mu smakowało, drugi pił jak lekarstwo na rozgrzewkę, z musu, jak to mówiliśmy - dla zdrowia.

      przy stole takie dzieci siedzą u nas tylko rodzinnie, gdy mamy zebranie towarzyskie dzieci są wysyłane do siebie, nie trzymamy się razem. są zawołani na tort i tyle(zwykle sie spotykamy na urodzinach naszych dzieci ale to są tylko preteskty, bo tylko czekamy by dzieci sobie poszły)

      gdyby mnie ktoś chciał raczyć towarzystwem swojej pociechy i namawiał do dyskusji z takim nielatem to bym się wysiliła ale drugi raz nie wzięła udziału w takiej imprezie(mam znajomych, którzy sadzają dzieci do stołu z nami, no ale tylko do pierwszego posiłku, dzieci się najedzą i też mogą odejść, to jest do zaakceptowania) - nie ma znaczenia czy nastolatek raczy się winem czy nie.
      • fragile_f Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 19:59
        Alkohol nie rozgrzewa, tylko rozszerza naczynia krwionośne, co z kolei skutkuje szybszym wychładzaniem. Idealny pomysł jak się kogoś nie lubi - dać mu parę łyków czegoś mocniejszego i wygonić na mróz.

        A wmuszanie w dzieci alkoholu świadczy chyba o naprawde zaawansowanej chorobie alkoholowej i występuje głównie u patologii. Serio, nie znam normalnej, zdrowej osoby która uznałaby, że 14to latek MUSI wypić grzane wino. Jest gorąca herbata z miodem i gozdzikami, jest imbir z cytryną i miodem i cała masa innych kombinacji.

        I tak, osoby które stać na narty a każą dziecku pić alkohol to taka sama patologia jak menel wmuszający wódkę dziecku podczas libacji, tylko skala inna i otoczenie ładniejsze.

        --
        Fragile
        • volta2 Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 20:14
          ciebie może nie rozgrzewa, mnie i owszem, a że przy tym przy okazji rozszerza naczynia, to jasne. tego nikt nie neguje.

          te mądrości zakładasz, że nie są szeroko dostępną wiedzą?
          bo to czego na 100% nie wiesz, to że po wypiciu grzanego wina nie wygania się nikogo na mróz, je się pije po przyjściu z mrozu. no, ale niech ci będzie, że sobie musisz ulżyć
          • fragile_f Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 20:20
            Aha, masz inna fizjologię niż reszta świata? Ok, no cóż, jeśli chcesz w to wierzyć, to Twoja sprawa, ale nie jest to prawda. Alkohol daje wrażenie rozgrzania a faktycznie wychładza.

            A zmarznietym dzieciom daje się do picia herbatę z imbirem i cytryną albo gorące kakao z cynamonem, a nie wmusza alkohol - zwłaszcza że sama pisałaś że dzieciak nie chciał pić. Matka roku normalnie.

            --
            Fragile
            • volta2 Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 00:21
              nie, po prostu zachowuję się jak reszta świata narciarskiego
              ciebie nie namawiam, jeśli widzisz podwójnie po grzańcu to jak wyżej, należy się albo skonsultować albo nie tykać, co zdaje się czynisz.

              zaskoczę cię może, ale nawet nasze kulawe prawo dopuszcza jazdę autem do poziomu 0,2 i ojejku jejku, czasem z tego prawa korzystam, we włoszech 0,5 - co też na to twoja fizjologia mówi nie wiem, ale pewnie całe kraje są patologiczne tylko ty jedna wiesz, jak być powinno.

              na stokach jeżdżę w towarzystwie policji i jakoś nikt nie zatrzymuje karnetów pijącym grzańca a jedynie wariatom - ciekawe czy twój rozumek ogarnia, że wariat może być zupełnie trzeźwy.
              • fragile_f Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 00:29
                Ehe. Tak, tak, wszyscy piją na stoku. I wszyscy jezdza samochodem na bani. Tak sobie tłumacz.

                Dzizas, co za patologia indifferent

                Zmuszaniem dziecka do picia tego grzańca popełniłaś przestępstwo tak swoją drogą:

                "Wskazane przestępstwo może być popełnione w trzech różnych formach:
                poprzez dostarczanie małoletniemu napoju alkoholowego (zarówno poprzez sprzedaż, jak i poprzez ofiarowanie alkoholu)
                poprzez ułatwianie małoletniemu spożycia napoju alkoholowego (np. poprzez kupowanie mu alkoholu w sklepie)
                poprzez nakłaniane małoletniego do spożycia napoju alkoholowego, czyli namawianie go do spożywania alkoholu"

                Gratulacje.

                --
                Fragile
                • volta2 Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 00:56
                  och, to przestępstwo mnie urzekło...

                  może bym się nieco zmartwiła, gdyby nie towarzyszył nam przedstawiciel nadzwyczajnej kasty (wspominał nam coś o rozpijaniu nieletnich, i jakichś tam paragrafach, no ale że sam robił to co my, to potraktowaliśmy to jako dobry żart - zawsze możesz zgłosić, zapewne zostanie to potraktowane z całą surowością, szczególnie to jeżdżenie z 0,2)

          • gaskama Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 22:18
            Stara baba jestem a głupota ciągle mnie zaskakuje. Alkohol rozgrzewa! Alkohol na nartach! Alkohol wmuszany w 15 latka jako lekarstwo. Kopare zbieram z podłogi.

            --
            "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
                • iwoniaw Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 12:37
                  Był wątek, że zabitemu przez pijaka za kółkiem życia i tak nic nie wróci, więc na ch. drążyć i nie założyć, że prowadził ten zabity i nie "niszczyć życia" mordercy, który przeżył. Chwaliła się (mam nadzieję, że tylko chwaliła) że to u nich w kręgu rodzinno-towarzyskim normalne zachowanie.


                  --
                  "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
                  • iwoniaw Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 13:13
                    To ten uroczy wątek:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,168413032,168413032,Ciekawa_od_strony_prawnej_sprawa_wypadek_.html
                    To nie ma zwykle znaczenia. Mamy w rodzinie 4takie wypadki i zawsze prowadził akurat denat. Tylko jedna wdowa przez lata z sądu nie wychodziła by ukarać faktycznego sprawcę. Reszta była młoda i bezdzietna więc każdy rozumiał że na przeżytych nie ma co nalegać by brali winę na siebie. Świadka się przekonywało że się mylił i tyle.


                    --
                    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
      • livia.kalina Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 23:14
        Zupełnie nie rozumiem idei wmuszania w nastolatka alkoholu. Dla mnie to patologia. Są inne sposoby na rozgrzewkę.

        --
        super_hetero_dyna:
        "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
    • spodniewlampasy Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 18:05
      Ja jak 13latka opilam sie wodka zoladkowa gorzka razem z kolezanka i malo tego poszlysmy wtedy do szkoly, niestety kolezanka sie toczyla i zemdlala. Obie skonczylysmy studia, obie dobrze zarabiamy, obie nie jestesmy alkoholiczkami. To tak apropo nastolatek ktore sie upija. Sama podalabym wino byc moz ed rozcienczone mojej corce nastolatce na imprezie bo czemu nie. Oczyw oiscie tylko okazjonalnie.
      • kamin Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 19:25
        Ja też razem z koleżanką buszowałam w barku rodziców po szkole. Opiłśmy się obie. Najwięcej razy zdarzyło mi się upić w wieku 15-16 lat w czasie pierwszych eksperymentów. Dość szybko załapałam jakie są konsekwencje nadużycia. Teraz piję sporadycznie, pewnie z 4-5 razy w roku, udało mi się nie wykoleić.
      • saszanasza Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 20:29
        spodniewlampasy napisała:

        > Ja jak 13latka opilam sie wodka zoladkowa gorzka razem z kolezanka i malo tego
        > poszlysmy wtedy do szkoly, niestety kolezanka sie toczyla i zemdlala. Obie skon
        > czylysmy studia, obie dobrze zarabiamy, obie nie jestesmy alkoholiczkami. To ta
        > k apropo nastolatek ktore sie upija. Sama podalabym wino byc moz ed rozcienczon
        > e mojej corce nastolatce na imprezie bo czemu nie. Oczyw oiscie tylko okazjonal
        > nie.

        W grupie moich licealnych przyjaciół/znajomych z którymi spotykałam sie na imprezach, dwóch to alkoholicy, oczywiscie z tzw dobrego domu, nadużywają whiskaczy i jeżdża markowymi samochodami, ups....jeden nie jeździ a trzeci nie zyje -alkoholik popełnił samobójstwo, także to takie głupie gadanie....mnie nic nie było to i innym nie będzie...

        --
        „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
        • kamin Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 20:49
          Oczywistym jest, że wszyscy alkoholicy mają znajomych z młodości. Ja tam nie wiem, kto z licealnej klasy jest uzależniony. Wiem natomiast, że kolega, który na swojej osiemnastce serwował szampana piccolo, w kilka lat później ostro balangował. Wniosek z tego żaden, bo to jednostkowy przypadek.
          Nie spotkałam się z badaniami, które by wykazały istnienie korelacji między młodzieńczymi eksperymentami z alkoholem, a późniejszym alkoholizmem. Eksperymentują prawie wszyscy, uzależnia się kilka procent (?). Bardziej to zależy od środowiska w jakim się obraca (zapadła wieś w której wszyscy faceci w weekend są napruci), wzorców rodzinnych. To czy pierwszy raz spróbował wina mając lat 15 czy 20 to już drugorzędne. Jeśli natomiast ten 15 latek systematycznie upija się z patologicznym ojcem, to oczywiście problem.
          • saszanasza Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 22:01
            kamin napisał(a
            Eksperymentu
            > ją prawie wszyscy, uzależnia się kilka procent (?). Bardziej to zależy od środo
            > wiska w jakim się obraca (zapadła wieś w której wszyscy faceci w weekend są nap
            > ruci), wzorców rodzinnych.

            To czy pierwszy raz spróbował wina mając lat 15 czy
            > 20 to już drugorzędne. Jeśli natomiast ten 15 latek systematycznie upija się z
            > patologicznym ojcem, to oczywiście problem.

            „Młody organizm jest także dużo bardziej podatny na uzależnienie. Mimo że u młodych ludzi bardzo rzadko można zdiagnozować chorobę alkoholową, to samo spożywanie alkoholu stwarza ryzyko uzależnienia od alkoholu w przyszłości. Część naukowców uważa, że przejście od picia obyczajowego do uzależnienia występuje u młodzieży ok. cztery razy szybciej niż u osób dorosłych”

            pijodpowiedzialnie.pl/alkohol-a-mlodziez/

            --
            „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
              • kamin Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 23:25
                To korelacja czy związek przyczynowo-skutkowy?
                Bo wiesz, w typowej patologii alkoholu próbują już faktycznie dzieci 8-10-12 letnie. I bardzo wiele, może większość z nich będzie alkoholikami, nie tyle przez wczesna inicjację, co przez całokształt ich warunków życia i wyniesione wzorce.
                Natomiast w większości wydolnych wychowawczo rodzin małolaty tak czy inaczej będą eksperymentować. I nie widzę większej różnicy, czy pierwszy raz się napije pół kieliszka nalewki z barku rodziców mając lat 15 czy szklankę taniego wina na imprezie w rok później. Dopóki to jest sporadyczne próbowanie, a nie codziennie wychodzenie na piwo z kolegami to nic nadzwyczajnego. Za moich czasów na licealnych imprezach wszyscy pili, uzależnionych brak (wśród tych z którymi mam kontakt).
                • fragile_f Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 23:51
                  Ale poza typową patologią masz też tzw. dobre rodziny i model wysoko funkcjonującego alkoholika, który właśnie wypija grzane wino dla rozgrzewki po nartach, do każdego obiadu lampkę wina, wieczorem drinka, w weekend butelkę wina na imprezie u znajomych i tak dalej. Tak można ciągnąć latami, otoczenie uważa że wszystko gra a potem nagle ten ktoś łamie nogę i w szpitalu dostaje delirium.

                  I zauważ, że nie mówimy o połowie kieliszka nalewki kilka razy do roku czy nalaniu 1/4 szklanki piwa na grillu, tylko o dwóch nastolatkach które wypiły dwie lampki wina (ja bym była po prostu wstawiona po takiej ilości, bo piję rocznie może butelkę wina do kupy, więc można założyć że te dziewczynki też były) albo o Volcie2, która w dziecko wmuszała to grzane wino, mimo że chłopak nie chciał go pić. To są dla mnie po prostu patologiczne akcje i szukanie w dziecku partnera do kielicha.

                  --
                  Fragile
            • zasiedziala Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 01:43
              saszanasza napisała:


              > „Młody organizm jest także dużo bardziej podatny na uzależnienie. Mimo że u mło
              > dych ludzi bardzo rzadko można zdiagnozować chorobę alkoholową, to samo spożywa
              > nie alkoholu stwarza ryzyko uzależnienia od alkoholu w przyszłości. Część nauko
              > wców uważa, że przejście od picia obyczajowego do uzależnienia występuje u młod
              > zieży ok. cztery razy szybciej niż u osób dorosłych”
              >
              > pijodpowiedzialnie.pl/alkohol-a-mlodziez/
              >

              To jest w sumie ciekawe. Ja najwięcej 'legalnie' pijących nastolatków widziałam mieszkając we Włoszech. Tam faktycznie do każdej kolacji jedzonej z całą rodziną każdy, czy to nastolatek czy 90letnia babcia, wypijał ten kieliszek wina / kieliszek limoncello. Tak po prostu, jako część posiłku. A takie rodzinne kolacje, to był raczej standard niż święto. Jednocześnie przez całe pół roku jakie tam spędziłam widziałam może z 2 osoby, które przesadziły z alkoholem. Niewykluczone, ze zgodnie z jakąś definicją naród włoski jako całość ma problem alkoholowy, jednak pijaństwa, jakie spotyka się w weekendy w PL tam nie uświadczyłam. Mieszkałam w zapadłej mieścinie z wysokim bezrobociem, czyli z perspektywy polskiej w miejscu o wysokim zagrożeniu alkoholizmem.

              --
              Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
              • fragile_f Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 04:21
                Wiesz co, ale nie jest żadną tajemnicą, że kraje w których pije się właśnie w ten "kulturalny" sposób, czyli wino do obiadu, mają gigantyczny problem z FASem czy marskością wątroby.

                Ba, we Włoszech statystyki dzieci urodzonych z FASem są wyższe, niż w Polsce uncertain

                We Francji jest jeszcze gorzej - aż 50% (!!) kobiet piło alkohol w ciąży, z czego 5% piło więcej niż dwie jednostki alkoholu dziennie. Wyobrażasz sobie coś takiego w Polsce? Bo ja nie, u nas ciąża automatycznie oznacza odstawienie alkoholu. Wiesz, że we Francji dopiero od 2007 roku kobiety były informowane o tym, że alkohol w ciąży jest niewskazany? Przedtem wręcz zalecano picie kieliszka lub dwóch dziennie - a to na lepszy humor, a to na pokarm (więc dzieci od niemowlęctwa były na bani).

                Wybacz, ale ja jednak wolę kraj w którym może i ludzie chleją w weekend, ale ciężarna kobieta w większości przypadków pije sok pomarańczowy.

                --
                Fragile
                • zasiedziala Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 08:27
                  Niewykluczone, nigdy tego nie sprawdzałam. Ja jednak nie wolę kraju, w którym ludzie chleją z czysto subiektywnych powodów - na zapobieganie fas /marskosci wątroby u siebie mam wpływ i jeśli mnie dopadnie, to będzie to moja wina. Na zachowanie osób pijanych wobec mnie /mojej rodziny czy znajomych nie mam żadnego wpływu. A czytając ten wątek dochodzę do wniosku, że wiele w kulturze picia u nas się nie zmienia. Dalej wiele osób alkoholem się "nachlewa" czy “poniewiera“ nie rozumiejąc, że można pić z umiarem.

                  --
                  Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
                  • triss_merigold6 Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 08:38
                    I połowa tych pijacych "z umiarem" jest uzależniona. Bo z umiarem piją piwo do lunchu, wino do kolacji i kieliszek - koniecznie DOBREJ - whisky/koniaku/ likieru po kolacji etc. I z umiarem chodzą nasączeni procentami jak małżonka Kalisza, która w końcu wypadła z samochodu; nieżyjący Starak non stop drinknięty czy Kamil Durczok z 2,6 promila na A1.
                    • zasiedziala Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 08:41
                      No nie, jeśli ktoś ma 2,6 promila alkoholu we krwi lub pije non stop, tyle tylko, że dobre alkohole, to dla mnie nie jest osobą pijacą z umiarem. Miałam na myśli osoby pijace kieliszek wina do kolacji i tyle.

                      --
                      Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
                      • triss_merigold6 Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 08:49
                        Właśnie usiłuję Ci wytłumaczyć, że większości ciężko uzależnionych wydaje się, że piją z umiarem i ograniczają się do owego "kieliszka wina do kolacji".
                        Aczkolwiek nie trafia do mnie idea regularnego walenia % do zwyklego posiłku.
                        • zasiedziala Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 08:58
                          Ok, ale nie chodzi mi o to co im się wydaje tylko jak jest w rzeczywistości. A co do kogo przemawia to już inna sprawa. Do mnie nie przemawia upijanie się i tracenie kontroli nad własnym postępowaniem czy nawet koncentracją i wolę przebywać wśród osób, które "walą" ten kieliszek wina do kolacji i idą spać, bo nie stanowią dla mnie realnego zagrożenia.

                          --
                          Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
                          • spanish_fly Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 10:51
                            Ale jedno drugiemu nie przeszkadza. Ludzie, którzy w łykendy upijają się aż do utraty kontroli nad własnym postępowaniem zazwyczaj piją codziennie, tyle, że mniej. A tej utraty kontroli mogłabyś na pierwszy rzut oka nie zauważyć. Czasem wydaje się, że nic niepokojącego się nie dzieje, do pierwszej dużej wtopy, wybuchu agresji, wypadku komunikacyjnego, konfliktu z policją, uśnięcia z papierosem, spalenia kuchni itp. Mnóstwo alkoholików mimo nałogu latami utrzymuje się w pracy, ma rodziny, a niektórzy nawet pracują jako zawodowy kierowcy.

                            Pominąwszy powyższe to jest wątek o podawaniu alkoholu dzieciom. Nie ma w tym nic dobrego, niezależnie od stylu picia ich rodziców.
                          • fragile_f Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 18:51
                            Chodzi o to, że osoby które "piją kieliszek wina do obiadu" najczęściej mają silny mechanizm wyparcia i "zapominają" o tym, że po kieliszku był kolejny, potem koniaczek i w efekcie końcowym wychodzi im np. 40-60 jednostek alkoholu tygodniowo (z zalecanych maksymalnie 20 dla kobiet, 40 dla mężczyzn - i to jest picie o malym ryzyku, a nie picie bezpieczne).

                            Na Netflixie jest fajny dokument o takim gosciu - był przekonany, że prawie nie pije ("pare piw w weekend, wieczorem czasem wino do kolacji"), a okazało się że pije mocno ryzykownie i ma dużą szanse na uzaleznienie.

                            --
                            Fragile
            • 3-mamuska Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 02:10
              Młody organizm jest także dużo bardziej podatny na uzależnienie. Mimo że u młodych ludzi bardzo rzadko można zdiagnozować chorobę alkoholową, to samo spożywanie alkoholu stwarza ryzyko uzależnienia od alkoholu w przyszłości. Część naukowców uważa, że przejście od picia obyczajowego do uzależnienia występuje u młodzieży ok. cztery razy szybciej niż u osób dorosłych”

              Dokładnie, mamy znajoma taka bogata patologie. Picie bójki kłótnie rzucanie przedmiotami na porządku dziennym. Ale nie leżą na ulicy, wiec jest ok.
              Córka lat 15 rano przed szkola przy mojej siostrze strzeliła sobie 50 wódki wzięła plecak i poszła do szkoły. I robiła tak codziennie.
              Mamusia światowa częstowała alkoholem do tego kasa kasa ,szkola z internatem , ale o dziecka psychikę nie zadbała ,wiec młoda tak sobie radziła.
              Wiem ze jako 17 latka była na odwyku.

              --
              -----------------
              Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
      • 3-mamuska Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 02:05
        spodniewlampasy napisała:

        > Ja jak 13latka opilam sie wodka zoladkowa gorzka razem z kolezanka i malo tego
        > poszlysmy wtedy do szkoly, niestety kolezanka sie toczyla i zemdlala. Obie skon
        > czylysmy studia, obie dobrze zarabiamy, obie nie jestesmy alkoholiczkami. To ta
        > k apropo nastolatek ktore sie upija. Sama podalabym wino byc moz ed rozcienczon
        > e mojej corce nastolatce na imprezie bo czemu nie. Oczyw oiscie tylko okazjonal
        > nie.

        Chyba co innego po kryjomu się upić wiedząc ze robisz coś nagranego pewnie większość z nas miała takie doświadczenia. Gorzej jak pic pozwalają rodzice. I uważam ze to są tacy rodzice co maja problem z alkoholem alkoholizm w białych rękawiczkach. Tacy kulturalni alkoholicy. Mam znajomych którzy sami we 2 małżeństwo wypijali tygodniowo 2 butelki 0.75 alkoholu. Co wieczór. I obi pozowali synom pic piwo właśnie około 14-15 r.z.
        Ja nie podaje ani synowi ani córce. Uważam ze alkohol do szczęścia nie jest potrzebny nie przy każdym spotkaniu towarzyskim i należy umieć się spotkać raz przy kawie/ soku raz winie a raz czy wódce.
        Niekoniecznie każde spotkanie musi się kończyć piciem i nie każdy gril musi być okraszony piwem


        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
      • pani-nick Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 07:37
        Mojemu 13 latkowi proponujemy szampana na uroczystościach. Odmawia konsekwentnie i twierdzi ze sam zapach go odstręcza. I wie. On i córka, ze jak będą chcieli spróbować, to lepiej przy nas i coś dobrego, niż po kryjomu jakieś świństwo. Wychodzimy z założenia, ze owoc zakazany kusi najbardziej. I nam się to jak dotąd sprawdza.
        Ludzie nadmiernie demonizujący alk są dla mnie podejrzani (obstawiam problemy z alkiem w rodzinie).
        • triss_merigold6 Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 07:52
          A po co proponujecie, tak z ciekawości zapytam? Ja nie proponuję dzieciom alkoholu, mimo, że sama jak najbardziej używam.
          Zakazany owoc? Boższ... bez demonizowania, po prostu używka dla starszych. Zaciekawionym efektami mogę pokazać zryte wódą mordy na Grochowie czy Brodnie, albo filmiki w necie z cyklu "co robią podpici ludzie".
          • bergamotka77 Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 12:31
            Tam była nawet mowa o 13-latkach. Szok! Takie pseudo wyluzowane mamusie mnie oslabiają. Same są szybko nawalone zwykle w towarzystwie i pokazuja jakie sa równe częstujac alkoholem dzieci. Zenada ale tez znałam takie luzaczki - nieszczęsliwe, ze skłonnosciami do alkoholizmu i próbujace być kumpelkami dla swoich nastoletnich córek.

            --
            bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

            morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
    • larix_decidua77 Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 18:26
      Dzieci w tym wieku mogłabym poczęstować szampanem w Sylwestra i to nie w takich ilościach. Co do przebiegu imprezy, chronicznie nie znoszę siedzących przy stole, podczas imprezy dzieci. Jeżeli impreza nie jest urodzinami dziecka, czy wigilią, to rodzic zaprasza dziecko do stołu na własną odpowiedzialność. Oczywiście nie mówię tu o krótkim pobycie żeby coś zjeść. Jeżeli rodzic uważa, że dziecko jest na tyle dorosłe, żeby siedzieć przy stole, na zakrapianej imprezie, to ja nie mam zamiaru dostosowywać treści rozmowy do 13- letnich uszu. Mieliśmy kiedyś w gronie taką matkę kwokę i się córcia dowiedziała jakie są preferencje seksualne ciotki. Akurat nie ode mnie.
    • zasiedziala Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 18:55
      Hm, ja w tym wieku pijałam z mamą drinki lub wino na wakacjach ewentualnie większych imprezach, być może dzięki temu w szkole nie bardzo ciągnęło mnie do alkoholu, bo nie traktowałam tego jako owoc zakazany. Podczas imprez w naszym domu też siłą rzeczy się kręciłam, zresztą większość znajomych mojej mamy, to byli dla mnie wujkowie i ciocie, a te spędy niewiele się różniły od spędów rodzinnych. Jeśli miało być "grubo", to byłam oddelegowywana na jakąś własną imprezę poza domem, czyli w praktyce spałam u koleżanki. Dla mnie to co opisane jest więc normalne.

      --
      Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
              • 3-mamuska Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 02:17
                zasiedziala napisała:

                > Nie, wódka jest gorzka, nawet teraz nie ruszam. Nie pamiętam co to za drinki by
                > ły, pewnie z jakimś baileysem czy czymś podobnym.
                >

                Niestety muszę cię zaszokować ale drinki właśnie robi się z wódki plus soki dodatki tak aby alkohol był mało wyczuwalny raczej 20 lat do tylu takich wynalazków w pl nie było ja baileys.
                Moje dwa ulubione drinki są takie ze alkoholu nie czuć a po 3 jestem już mocno wstawiona. I naprawdę są zdradliwe.jeden smakuje jak szarlotka mniam.
                Nie wiem jaka patologia musiała być TOWJA rodzina ze dla zabawy serwowała 13-lat ze alkohol.
                --
                -----------------
                Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                • zasiedziala Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 05:27
                  Wybacz, ale w życiu nie wypiłam 3 drinków pod rząd, a tym bardziej moja mama. Co innego spróbować a co innego się wstawiać. Wychodzi na to, że patologia ma większy umiar w picu niż nie-patologia. big_grin

                  Wyobraź sobie, że te 20 lat temu były też kraje, w których baileys był dostępny, a takie wynalazki jak wódka niekoniecznie...

                  --
                  Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
                  • wtop.ek Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 08:44
                    Jeśli mowa o wynalazkach, to jest nim raczej dość niszowy likier Bailey, a nie wódka, jeden z najpopularniejszych alkoholi świata, dostępny bez problemu we wszystkich krajach naszego kręgu cywilizacyjnego i nie tylko.
            • zasiedziala Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 16:12
              Nie, tak jak napisałam wyżej - na wakacjach lub większych imprezach. Kurczę, ja rozumiem, że są osoby uzależnione od alkoholu, jedni się z tym kryją inni nie, ale imo to wciąż jest margines społeczeństwa. Dla większości osób, które znam picie alkoholu jest mniej więcej jak jedzenie pizzy. Masz ochotę - jesz, nie masz-nie jesz, jeśli pizza zniknie nagle z tego świata, to nie płaczesz tylko wcinasz racuchy czy co tam. A z tego wątku trochę wyłania się świat, w którym albo pijesz 2 razy w roku albo jesteś alkoholikiem. Nie jestem przekonana, że to tak działa. Jeśli ktoś pije alkohol 2 razy w roku i odlicza dni do każdego z tych razów, to IMO ma problem z alkoholem. Jeśli ktoś pije raz częściej raz rzadziej, ale ma obojętny stosunek do alkoholu, to IMO nie ma problemu z alkoholem.

              I tak wiem, wątek jest o piciu przez nastolatki (i przesiadywaniu przy stole) i tu każdy ma swoją opinię i ją wyraża w mniej lub bardziej kulturalny sposób. Natomiast to, że ktoś w wieku 13 lat napije się kilka razy wina z rodzicami zamiast z nastolatkami z klasy czy innym towarzystwem, już bez kontroli dorosłych, serio nie spowoduje, że na starość będzie miał problem z alkoholem.

              --
              Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
              • spanish_fly Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 16:26
                Ja się z Tobą nie zgadzam, co do tego, że uzależnieni to jest margines. Uzależnionych jest mnóstwo ludzi, a bardzo wielu pije ryzykownie. I owszem, częstotliwość nie jest tu kluczowa, ale picie codzienne to jest już picie ryzykowne, moim zdaniem, nawet jeśli to tylko ten anegdotyczny kieliszek wina do kolacji.

                >>>Natomiast to, że ktoś w wieku 13 lat napije się kilka razy wina z rodzicami zamiast z nastolatkami z klasy czy innym towarzystwem, już bez kontroli dorosłych, serio nie spowoduje, że na starość będzie miał problem z alkoholem.

                Niestety nie możesz tego wiedzieć. Może być tak, że te kilka razy w wieku 13 lat będzie wystarczające, żeby jakiś dzieciak polubił stan upojenia i zaczął go aktywnie szukać na własną rękę, i w konsekwencji dorobił się problemów z alkoholem nie na starość tylko już w młodym wieku.
              • hrabina_niczyja Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 17:14
                To, że ktoś w wieku 13 lat pije z rodzicami nie jest normalne. I to, że ktoś tego nie polubi i nie wpadnie w nałóg to wróżenie z fusów. Jestem mocno dorosła, a alkohol lubię. Czasami mam smaka na drina, koniaczek czy inny likierek. Natomiast ja jestem dorosła i jak mam smaka to sobie wypije od czasu do czasu i nie codziennie a raz na kilka miesiecy. Stanu totalnego upojenia nie znoszę. Pije dla smaku i odrobiny humoru, nie upijam się. Wieksze ilości wyłącznie w towarzystwie. Nie mam przyjemności w nawaleniu się samemu. Natomiast 13latki pijace oficjalnie czują się dorosłe, smakuje im, więc całkiem możliwe, że będą ten proceder uskuteczniac nie tylko w domu, a i poza domem. W tej chwili większość ich rówieśników popuka się w głowę, ale założę się, że w wieku lat 16 panny będą już dobrze zaprawione w bojach.
      • hrabina_niczyja Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 19:08
        Dziwny klimat. W wieku 13 lat czasami matka dała mi małego łyka ze swojego kieliszka- wina lub piwa. Inny alkohol nie było mowy. Wina do obiadu czy drinka dla zabawy to ja się mogę z matka teraz napić. Dziwna ta twoja rodzina,
        • zasiedziala Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 19:26
          Rodzina dziwna, to się zgadza. Natomiast jak sobie przypomnę wycieczkę szkolną w 7 klasie sp, to byłam tam jedną z nielicznych niepijących osób. Szkoła przeciętna, żadna pierwsza trójka w mieście, żadna patologia, ot zwykła podstawówka na osiedlu z wielkiej płyty. Być może coś się teraz pozmieniało i dzieci sięgają po alkohol po skończeniu pełnoletności, natomiast kiedyś tak zdecydowanie nie było.

          --
          Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
          • 3-mamuska Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 02:20
            zasiedziala napisała:

            > Rodzina dziwna, to się zgadza. Natomiast jak sobie przypomnę wycieczkę szkolną
            > w 7 klasie sp, to byłam tam jedną z nielicznych niepijących osób. Szkoła przeci
            > ętna, żadna pierwsza trójka w mieście, żadna patologia, ot zwykła podstawówka n
            > a osiedlu z wielkiej płyty. Być może coś się teraz pozmieniało i dzieci sięgają
            > po alkohol po skończeniu pełnoletności, natomiast kiedyś tak zdecydowanie nie
            > było.
            >

            No tak bo ty mogłaś na legalu nachlać się w domu 🤦‍♀️
            Wiec dla ciebie zadana nowość.


            --
            -----------------
            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • zasiedziala Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 20:07
          W tym momencie w ogóle nie spożywam ze względu na leki. Normalnie spożywałam czasem wino w weekend do obiadu i ewentualnie jakiś drink na mieście w trakcie spotkania towarzyskiego. Nic się w tym zakresie nie zmieniło praktycznie od 20 lat. Mam słabą głowę, więc po kieliszku / drinku zazwyczaj kończę.

          --
          Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
        • fragile_f Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 18:25
          Dokładnie.

          Swoja droga to alkoholizm daje genialny mechanizm wyparcia. Znajoma mi alkoholiczka twierdzila, ze ona pije tylko kieliszek dobrego wina do kolacji (skads znamy ten tekst?). Nocowalam u niej kiedys, okazalo sie ze owszem wypija kieliszek dobrego wina do kolacji. Potem kieliszek nalewki na trawienie. Drugi kieliszek wina po kolacji 'bo co ma sie zmarnowac' i tak codziennie szla spac wstawiona (no ale przeciez nie nawalona i tak kulturalnie pila!).

          --
          Fragile
        • fragile_f Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 18:28
          Dokladnie.

          I ja znam osobiscie wiele pan 'jeden kieliszek dobrego wina do obiadu'. Potem kieliszek nalewki do deseru. I kieliszek koniaku do kawy i w efekcie koncowym codziennie idzie sie spac na rauszu. Tak wlasnie wyglada 'kulturalny' alkoholizm.

          --
          Fragile
          • zasiedziala Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 18:55
            Matko kochana, wlewanie w siebie takiej ilości alkoholu jest dla Ciebie “kulturalnym" alkoholizmem? To ile trzeba wypić, żeby wpaść w ten niekulturalny??? Ja w tym scenariuszu padłabym zapewne przed koniakiem, a mało nie jem.

            --
            Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
            • fragile_f Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 19:47
              Nie, dla mnie to jest zwykly alkoholizm (tzn. o ile nie jest to akcja od święta). Ja jestem po jednym kieliszku wina wstawiona, bo piję może z raz na 2-3 miesiace i generalnie zawsze mialam słaba głowę.

              Chodzi mi o to, ze masa ludzi tak robi i jednocześnie twierdzi, że nie maja problemu, bo sie nie zalewaja w trupa i pija tylko dobre alkohole jako 'zwienczenie posilku'.

              --
              Fragile
              • zasiedziala Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 20:03
                Ok, to dla mnie wypicie takiej ilości alkoholu bez zalania się w trupa oznacza, że ktoś często trenuje. Ja bym nie dała rady, a pijałam wino do obiadu czasem 2 weekendy z rzędu. No ale to był kieliszek wina, a nie kieliszek wina +kieliszek nalewki +kieliszek koniaku. Więc żeby była jasność, ja przez picie z umiarem rozumiem wypicie od czasu do czasu - kiedy najdzie ochota - kieliszka wina albo kieliszka nalewki albo kieliszka koniaku albo kto tam co lubi, ale nie wszystkiego naraz z wytlumaczeniem, że przecież każdego rodzaju był tylko kieliszek smile

                --
                Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
                • triss_merigold6 Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 20:12
                  No, no, ciepło, ciepło... koneserki "wina do obiadu", "dobrej (koniecznie z przymiotnikiem) whisky", "regionalnych nalewek", "grzanego piwa zimą" etc. nie degustują raz w tygodniu tylko trenują regularnie.
                  Może sobie przypominasz rozkminy, jakim cudem pani żona Kalisza wsiadła do samochodu ok. 16 nawalona jak stodoła. Otóż właśnie takim, musiała być od dawna nasączona procentami jak gąbka i nie czuła, ile wypiła, bo cały czas podtrzymywała poziom promili w organizmie.
                • fragile_f Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 20:17
                  Zgadzam sie w zupełności. Ale wielu alkoholikow tak się wlasnie tlumaczy - nawet w tym wątku to widać.

                  Ostatnio kumpel z pracy cos rzucil, ze on codziennie wypija 3 drinki i wcale nie jest pijany, bo u nich w rodzinie wszyscy mają mocną głowę. I ze 2 butelki wina na głowę podczas sobotniej posiadowy to u nich norma. A potem rozmawialismy o jakims serialu w którym jest scena pijackiej klotni (oczywiscie w pięknym hotelu itp). Mnie sie nie podobala, a on z rozkosznym usmiechem przyznal, ze no tak u niego wygladaja soboty i ze go bardzo ten serial rosmieszyl, bo jest taki zyciowy wink

                  --
                  Fragile
                  • triss_merigold6 Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 20:22
                    Mocna głowa oznacza podwyższoną tolerancję na alkohol i jest czynnikiem sprzyjającym uzależnieniu.
                    Btw, kobiety uzależniają się dużo szybciej i mają lepsze mechanizmy wyparcia, natomiast u niektórych jak widzę ostra patologia odchodzi, bo mąż jednej czy drugiej nie reaguje na podawanie alkoholu dziecku.
                    • fragile_f Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 20:26
                      Ależ ja doskonale o tym wiem, dlatego pan z "bliski kolega z pracy" momentalnie przeniosł sie na pozycję "daleki znajomy". Pan jest regularnym alkunem, pewnie rano przyjezdza na lekkiej bani do roboty, bo wątroba nie jest w stanie przerobic takich ilosci przez noc. No i wyjasniły się jego spoznienia do pracy przy okazji.

                      --
                      Fragile
    • arista80 Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 19:07
      Ja w wieku 14 lat czasami pilam piwo z mama. Ze spotkań to zależy, jak były w gronie rodzinnym to jak najbardziej uczestniczyłam. Jak w gronie znajomych rodziców to zwykle uczestniczyłam do któregoś momentu (czytaj dopóki mi się nie znudziło), potem się ulatniałam. Im byłam starsza tym szybciej się ulatniałam. W wieku studenckim to zazwyczaj witałam się i wychodziłam na spotkanie z moimi znajomymi. Jakkolwiek rodzice nigdy mnie nie wyganiali i na upartego mogłabym siedzieć z nimi nawet cały czas.
      • lokalna77 Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 19:18
        Impreza dla dorosłych to nie miejsce dla "przysłuchujących się" nastolatek, a tym bardziej nie miejsce do picia przez nich alkoholu.

        No chyba, że rodzice "przysłuchują się" i uczestniczą w imprezach ich nastoletnich dzieci big_grin
    • julita165 Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 20:00
      Moja przyjaciółka ma 15-letniego syna. Z rodzicami na imprezy już dawno nie jeździ ( wsrod dzieci z towarzystwa rodziców jest zdecydowanie najstarszy, nie ma dla niego towarzystwa ) a jeśli impreza odbywa się u nich to siedzi u siebie i zajmuje się swoimi sprawami czyt. gra. Jest zapraszany tylko jak podjeżdża danie główne żeby zjadł. Czasem usiądzie z nami ale dosłownie na czas jedzenia, 10 min i znika a czasem weźmie sobie jedzenie i wraca do kompa. Alkoholu nikt mu nie proponuje. Natomiast na wakacjach podobno raz kupili mu piwo. Całe, duże. Miał 14,5 roku. Moim zdaniem za wcześnie, dla mnie 16 byłoby ok. 13-14 lat to wiek, w którym czasem, podkreślam wyjatkowo, można dać sprobowac. Ale dosłownie łyka, z własnego kufla/kieliszka.
    • vitreous Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 20:11
      Co najmniej dziwna sytuacja. Ja osobiście nie chciałabym popijać alkoholu i rozmawiać 'o życiu" w towarzystwie 13,14 latek, no chyba, że sama miałbym max. 15.
      Poczęstować dziecko wino do obiaduna lepsze trawieniem to jedno i imho dopuszczalne w granicach rozsądku, ale takie nasiadowy z rodzicami i ich znajomymi- niezdrowe.
      Masz tak "osobliwe" towarzystwo, że zaczynam wątpić w prawdziwość tych historyjek.
      • triss_merigold6 Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 21:59
        Poczęstować dziecko wino do obiaduna lepsze trawieniem to jedno i imho dopuszczalne w granicach rozsądku
        Yyyy... chyba nie nadążam za światem.
        Za moich czasów na lepsze trawienie dzieci dostawały śliwki, a na niestrawność miętę i krople żołądkowe.
          • m_incubo Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 12:02
            Wino dla nastolatka, na lepsze trawienie, w granicach rozsądku??
            Czytam ten wątek i oczom nie wierzę. Grzaniec na rozgrzewkę, winko na trawienie, proponowanie szampana co sylwester, drinki z matką dla rozrywki, jakaś masakra. Nie wiem co musiałabym mieć z deklem, chyba sama musiałabym być po kilku lufach "na rozgrzewkę" żeby zaproponować alkohol własnym nastolatkom.
            To co jest dla was patologią, tak z ciekawości? Bo co nie jest to już wiemy.
            • zasiedziala Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 13:04
              Jeśli o mnie chodzi, to za patologiczne zachowanie uważam np. obrażanie i wyzwanie ludzi. Jeśli chodzi o zachowania związane z alkoholem, to przede wszystkim sprowadzanie niebezpieczeństwa na innych wskutek wprowadzenia się w stan upojenia jest dla mnie patologiczne.

              --
              Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
            • fragile_f Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 18:57
              Ja czytając ten wątek dopiero powoli odkrywam, jak wiele rodzin w Polsce jest nie dość, że uzależnionych, to jeszcze przenosi to na dzieci i uważa, że wszystko gra.

              Ciekawe, jakby brzmiały wypowiedzi gdyby post startowy brzmiał "palilismy jointy ze znajomymi, dwie nastolatki też dostały swojego" albo "uczymy nasze 9letnie dziecko jak dobierac marihuanę pod posiłek, dostaje tylko jednego albo dwa buchy, bo przeciez nie jestesmy zadna patologią", "jako dziecko mama zawsze pozwalała mi liznąć trochę LSD podczas imprezy".

              (celowo użyłam jako przykładu narkotyków miekkich, porównywalnych z alkoholem)

              --
              Fragile
      • hrabina_niczyja Re: 13, 14- latki a alkohol 20.10.19, 22:21
        Ty zaczynasz wątpić? Przecież dopiero co stwierdziłaś, że wino dla dzieci na lepsze trawienie jest dopuszczalne. Tym pewnie też polano na lepsze trawienie, co nie zmienia faktu, że dzieciom w podstawówce na lepsze trawienie to się miętę parzy.
        • vitreous Re: 13, 14- latki a alkohol 21.10.19, 00:02
          Oczywiście, że zaczynam wątpić, wszak takie natężenie durnych znajomych, czyli osób, których towarzystwo sama dobrowolnie dobierasz jest dość wysokie.
          Dopuszczalne w granicach zdrowego rozsądku.Czy nie wiesz, że czerwone wino wspomaga trawienie, zatem jaka tragedia spotkałaby 14-letnie dziecko by do obiadu raz na miesiąc wypiło pół lampki wina? Czemu rady o zaparzeniu mięty nie skierowałas do swoich znajomych, tylko na forach ich obgadujesz?