Dodaj do ulubionych

Prababcia u nas - mały update

20.10.19, 20:50
No więc prababcia zawitała do nas dzisiaj i decyzją teściowej będzie w pokoju na parterze. Teściowa nawet z nią nie dyskutowała, tylko po obiedzie pokazała przygotowany pokój. Prabacia najpierw marudziła, że ona chciała poprzedni pokój, ale teściowa powiedziała wprost, że tamten pokój jest już zajęty od wakacji i nie mowy o ponownym przenoszeniu rzeczy, poza tym bezpieczniej dla niej będzie pobyt na samym dole, bo do posiłków nie będzie musiała schodzić po schodach. Pokój został przygotowany wprost pod nią, ma szafke, ma fotel, lustro, ma też stolik na lekarstwa i kosmetyki. Z łazienki została zdemontowana szafka, która daje poczucie większej przestrzeni i zwiększa bezpieczeństwa (bo nie ma ryzyka uderzenia się w głowę). Jutro mąż podjedzie do sklepu po dodatkowe akcesoria do łazienki (uchwyty koło wc i matę antypoślizgową). Przed domem postawiliśmy ławeczkę jak starszej pani zechce się wyjść przed dom.
Prababcia najpierw nie chciała, po obiedzie kazała się odwieźć do dom, po czym za kolejną godzinę stwierdziła, że jednak chce do nas.
Ja córce w ostatnich dniach starałam się tłumaczyć głównie, że ona ma swój wiek, przyzwyczajenia i trzeba to uszanować, ale będe szczera: jako że prababcia w ostatnich latach napsuła mi nieco krwi, nie byłam zbyt przekonująca.
A na koniec, córka z radości była dziś w tak dobrym humorze, że bez jakichkolwiek kłótni bawiła się z braciszkiem, a następnie stwierdziła, że dziś to ona woli spać z nami.
Obserwuj wątek
        • puella_174 Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 21:13
          Jesli mozesz, to idz z tego watku. Wszystko skonczylo sie dobrze dla wszystkich, nawet prababcia po godzinnym fochu jest zadowolona. A Ty przychodzisz siac ferment. Gdyby prababcia zajela pokoj u tesciowej, mielibysmy staruszke zdenerwowana gwarem, tesciowa pozbawiona prywatnosci z trudna matka w jednym mieszkaniu i dodatkowo smutna dziewieciolatke. Bylabys bardziej zadowolona?
          • nangaparbat3 Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 21:19
            Nie w tym rzecz.
            Raczej w tym, że "teściowa nawet nie dyskutowała z babcią".
            No, pokazała prababci jej miejsce.
            Sniyg może ostro zareagowała, ale mnie to nie dziwi.

            --
            "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
                • cruella_demon Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 21:41
                  Ale co tu jest do dogadywania? Pokój jest zajęty i koniec.
                  Gdyby z przyczyn losowych wrócił do domu dorosły brat męża, który tam wcześniej mieszkał, do głowy by nikomu nie przyszło kazać mu się wynosić, bo babunia, mimo zapewnienia alternatywnych, dobrych warunków ma złośliwą fanaberię.
                  Tylko w przypadku dzieci niektórzy uważają, że "dzieci i ryby głosu nie mają". Pewnie ci sami którzy wlepili by klapsa.
            • aerra Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 10:32
              Oczywiście, że nie dyskutowała, bo to jej dom i ona jest tu osobą decyzyjną.
              Nie uważam za najlepszą opcję tego, że 9-latka mieszka de facto z dziadkami, natomiast to, że to teściowa decyduje, który pokój może oddać prababci, a którego nie, jest jak najbardziej naturalne. Prababcia się może oczywiście zgodzić, albo nie. Ale to już zupełnie inna kwestia.

              --
              super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
              <*>
          • sniyg Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 21:40
            A tak mamy wesołe bambini przekonane że jest pępkiem świata, teściową, która zdaje się dalej nie ma prywatności, prapabcię, która już wie w praktyce że stary człowiek nie ma nic do gadania i biernych rodziców, którzy nie mieszają się w rodzinne decyzje.
            • cruella_demon Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 21:45
              Teściowa CHCE jak to ty nazywasz nie mieć prywatności, czyli udostępnić pokój wnuczce. Wyobraź sobie, ze są dziadkowie dla których wnuki znaczą nie mniej niż własne dzieci i tak samo je kochają i chcą dla nich jak najlepiej, NIE poświęcając się przy tym.
              Stary człowiek nie równa się terrorysta, którego wszystkie, nawet najbardziej uciążliwe i absurdalne żądania są spełniane BO TAK. To że ktoś dożył 90 lat nie znaczy, że wszystko mu się należy kosztem innych i po trupach. Rozwiązanie nie było krzywdzące dla babci, ona chciała tamten pokój BO TAK.
            • puella_174 Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 21:47
              Ale naprawde nie rozumiesz, ze ta tesciowa moze po prostu WOLEC, by pokoj w jej mieszkaniu zajmowala wnuczka niz matka, z ktora ostatnio srednio sie dogadywaly? Prababci nie dzieje sie zadna krzywda, ma warunki o ktorych wiekszosc seniorow by marzyla: pokoj w domu calej rodziny, w ciszy i spokoju, z wlasna lazienka i laweczke pod domem na ktora ma dwa kroki, a nie dwadziescia schodow. A ematkom dalej zle.
            • aqua48 Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 22:06
              sniyg napisał:

              > mamy wesołe bambini przekonane że jest pępkiem świata, teściową, która
              > nie ma prywatności, prapabcię, która już wie że stary
              > człowiek nie ma nic do gadania i biernych rodziców,

              No nie, mamy jeszcze i Snyig który wie najlepiej że rozwiązanie które wszystkim pasuje musi być złe, złe złe...
                • milka_milka Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 07:51
                  No i dobrze. Pokój był gotowy, babcia będzie zaopiekowana. A gdyby wybrała sypialnię córki lub Aristy? Też należy ustąpić?

                  --
                  Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                  • milka_milka Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 08:22
                    Ona mieszka sama, nie z synem.
                    Ale ogólnie się zgadzam z Tobą, moje pytanie było do Nangi.

                    --
                    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                • milka_milka Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 09:06
                  nangaparbat3 napisała:

                  > Aqua - babci o zdanie nie pytano. Zadekretowano, że jej ma pasować.
                  >

                  Babcia dostaje niekrępujący pokój z łazienką, może być z rodziną, kiedy zechce, a może mieć spokój. I tak, ma jej pasować, bo kuriozalne jest oczekiwanie, że kilka osób, dwie rodziny, będzie się dostosowywać do życzeń jednej, choćby i 90-letniej.


                  --
                  Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                • aqua48 Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 10:00
                  nangaparbat3 napisała:

                  > Aqua - babci o zdanie nie pytano. Zadekretowano, że jej ma pasować.

                  Zadekretowano? Miała wybór - zostać u siebie jak to robiła poprzednio, przenieść się do syna lub do córki.
                  Nie wiem jak Ty, ale ja moim gościom też nie daje wyboru pokoju w którym ich umieszczam tylko autorytarnie decyduję gdzie będą mieszkali tak żeby mnie było wygodnie i by pozostali domownicy jak najmniej mieli kłopotu. We wszystkich znajomych domach jest podobnie. Nikt nie pyta gościa czy mu odpowiada ten pokój, czy wolałby tamten, a może chciałby na czas swego pobytu wysiudać innego stałego mieszkańca?
                  • aandzia43 Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 10:15
                    Powiem więcej, w zdrowych rodzinach nie tylko gość ale i jeden domownik tez nie decyduje o reszcie wyłącznie pod kątem własnego widzimisię i przewracając przy tym do góry nogami życie reszty. Nawet jeśli decyzję podejmuje pani domu czyli absolutnym oświecony, to jest to decyzja uwzględniająca realne potrzeby wszystkich i będąca wypadkową tych potrzeb. W chorych rodzinach rządzi manipulant.

                    --
                    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
        • nangaparbat3 Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 21:17
          >>>bezpieczniej dla niej będzie pobyt na samym dole, bo do posiłków nie będzie musiała schodzić po schodach.

          A salony schodami w górę.
          I potem w dół.

          --
          "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
            • sirella Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 23:04
              to coekawe, bo przed weekendem twierdziłaś coś zupełnie przeciwnego, że na dole tylko jecie i szybko każdy się rozchodzi na swoje piętra a na dole gdzie wylądowała prababka psa z kulawa noga nie uświadczy.
            • panna.jezowa Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 23:10
              A pisałaś, że gotujecie tam głównie w niedzielę, a w tygodniu każdy gotuje u siebie i dlatego nie może tam przebywać Twoja córka bo byłaby sama.
              A nagle życie się tam toczy i wszystkie posiłki są tam, skoro prababcia nie będzie musiała chodzić na górę?
              Na której to górze toczy się całe życie rodzi - sama tak pisałaś.
              • arista80 Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 23:42
                Na samym dole najczęściej gotuje teściowa, bo wtedy jej mieszkanie pozostaje nietknięte. Na pewno jadamy tam w niedzielę i święta, jak zapraszamy znajomych. Pisałam, że życie toczy się bardziej na dole w dzień, bo jak ktoś wchodzi czy wychodzi, to siła rzeczy zaczepia o tą kuchnię. Ciężko to wytłumaczyć. Owszem po posiłkach mamy tendencję by iść do siebie, ale jkaby nie było zawsze ktos się tam kręci. Wieczorem po kolacji każdy idzie do siebie i wtedy życie toczy się we własnym mieszkaniu.
          • ganesza Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 22:02
            nangaparbat3 napisała:

            > >>>bezpieczniej dla niej będzie pobyt na samym dole, bo do posiłków
            > nie będzie musiała schodzić po schodach.
            >
            > A salony schodami w górę.
            > I potem w dół.
            >

            Nanga, jak Cię lubię i szanuję, to teraz przeginasz. dlaczego uważasz, że to prababcia ma decydować w domu swojej córki? a nie owa córka? to jej dom i jej zasady.

            z tego, co zdążyłam wyczytać w tamtym wątku, na dole jest pokój seniorki z łazienką obok i duża kuchnia będąca centrum życia w ciągu dnia. kuchnia, w której gotują obie mieszkanki domu, kuchnia, w której wszyscy jadają posiłki.
            w którym miejscu seniorka została wyrzucona poza nawias rodziny? bo wieczorem i w nocy zostanie sama na dole? to nie dziewięciolatka tylko dziesięć razy starsza pani mieszkająca sama. jakaś krzywda jej się stanie w nocy, gdy nikt jej nie będzie trzymał za rączkę przed snem?
            przeginasz.


            --
            Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
            kompetentna ani majętna, ale jestem.
              • ganesza Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 22:31
                nangaparbat3 napisała:

                > A te seriale?
                >
                jakie seriale? seniorka ogląda jakieś seriale? to taki problem na tych kilka miesięcy przywieźć jej własny telewizor? a nawet jeśli musi oglądać na górze to jest jedno przejście góra dół.
                na posiłki tych góra dół byłoby chyba więcej.
                podtrzymuję. przeginasz.

                PS. sorry, Nanga, ale to nie pierwszy raz. reagujesz (przynajmniej tak to wygląda na forum) według pewnego stałego schematu. widzisz ofiarę/słabszego i przestajesz myśleć. lecisz utartym schematem: słabszy - należy mu się wszystko, czego chce; na pewno jest pokrzywdzony; na pewno świat go chce skrzywdzić; MUSZĘ GO BRONIĆ. i zero miejsca na obiektywną ocenę sytuacji.

                --
                Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
                kompetentna ani majętna, ale jestem.
                • nangaparbat3 Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 22:57
                  Ojojoj.
                  Teraz się rozpędziłaś.
                  Obiektywnie jest tak, że zawsze lepiej kogoś przekonać, niż narzucać własne rozwiazanie. Zwłaszcza jak się ma z nim potem mieszkać pod jednym dachem.
                  I jeszcze tak, że większość piszących ani przez chwilę nie próbuje wczuć się w sytuację staruszki - na odwrót, przerzucają się stereotypami, niedorzecznymi w wypadku samodzielnej, całkiem sprawnej osoby.



                  --
                  "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
                  • aandzia43 Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 02:24
                    Akurat w sytuację staruszki umiem się wczuć całkiem dobrze. Staruszki z jednej strony pełnej przyzwyczajeń, dziwactw i nadwrażliwości, a z drugiej strony spragnionej towarzystwa ludzi. Całe życie tak sobie układam by zaspokoić te dwie potrzeby: świętego spokoju, ciszy i przestrzeni wyłącznie dla siebie oraz bycia z ludźmi. I wychodzi po latach praktyki, ze najlepszym rozwiązaniem jest przysłowiowy własny pokój na przysłowiowych obrzeżach ludzkich siedzib, z którego słychać gwar rozmów i z którego czasem można wyjść by pobyć intensywniej z drugim człowiekiem albo tylko grzecznie pogrzać się w cieple ludzkich interakcji.

                    --
                    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                    • nangaparbat3 Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 07:11
                      Z tym, co piszesz, w pełni zgadzam, poza "pełnej dziwactw" - sama autorka o tym nie pisze, a staruszek około 90 znam coraz więcej, w rodzinie, mam koleżanek, przyjaciół - jakie tam dziwaczki?
                      NAtomiast tym co razi mnie niemiło w tym podwątku jest pewna satyskfakcja, że z prababcią "nie dyskutowano", tylko "po obiedzie teściowa wskazała jej pokój".
                      Przecież prababcia mogła był jakoś uczestniczyć w przygotowaniu pokoju, wypowiedzieć się, czego potrzebuje, a co jest zbędne. Wybrać kolor ścian.
                      Dlatego w wątku głównym odniosłam się do przeszłości - pewnie prababcia, jako matka, była z tych, co to mawiają do swoich dzieci "Dopóki mieszkasz u mnie, ten plakat nie ma prawa tu wisiec" - potem są podobnie traktowani.




                      --
                      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
                      • triss_merigold6 Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 07:44
                        Zdumiewające. Z racji wieku mam coraz więcej znajomych ze starymi rodzicami lub/i bardzo starymi dziadkami i większość narzeka na owo starsze pokolenie. Na ich dziwactwa, często chomikowanie śmieci, oczekiwanie osobistej obsługi zwłaszcza od córek, niechęć do cedowania zadań i czynności na osoby z zewnątrz tj. odpłatne.

                        Co do pozwalania na wybór - gościom wskazuje się pokój, a nie pozwala wybierać. Malowanie ścian? Pokój był czysty, a nie do remontu.
                        • madami Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 10:20
                          Zdecydowana większość narzeka na starych ludzi, bo starzy ludzie zaczynają zwyczajnie dziecinnieć, tracą zdrowy osąd sytuacji, nie potrafią wyciagać konsekwencji, nie myślą już racjonalnie. No starość taka jest. Dlaczego masowo padają ofiarami oszustw? I nasialają się dziwactwa, przede wszystkim dominuje zwykle brak higieny! Starsi ludzie nie chcą się myć, zbierają różne rzeczy, mają irracjonalne przywiązanie do określonych zachowań, rośnie drażliwość na wszystko ( moja babcia oskarżała ciotkę że jej ptaki pod okno podkłada żeby hałasowały), często są złośliwi i czepialscy. Ot starość.
                          • milka_milka Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 10:22
                            Dokładnie. Ale tak jak dziecku nie pozwala się na wszystko, tak staremu człowiekowi również.

                            --
                            Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                            • madami Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 13:11
                              Byłam ostatnio w przychodni, mam wizyte na 9, przychodzę za 5. Zaraz za mną starsza pani z córką ( też starszą) pyta czy ja też wchodzę, mówię, że raczej tak bo mam wizyte na 9 i pytam na którą godz. ma ona? Okazuje się, że na 10 i pyta czy ją przepuszczę w kolejce. Odpowiadam, że nie bo mam tak a nie inaczej ustawiony plan dnia i mam wizytę na 9, gdybym chciała później to umówiłabym się na późniejszą ( w myslach dodaje - po co przychodzisz godzinę wcześnie????) słysze, że jestem niemiła - trudno jestem niemiła ale wchodze do gabinetu, Lekarka mówi, że to standard i mam się nie przejmować, w dodatku ta pani najchetniej u lekarza byłaby codziennie i codziennie robiła komplet badań.
                              Dlaczego w tym wypadku miałam ustąpić? Bo starsza kobieta, która przyszła godzine wcześniej miała taka fanaberię?
                      • aandzia43 Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 12:34
                        nangaparbat3 napisała:

                        > Z tym, co piszesz, w pełni zgadzam, poza "pełnej dziwactw" - sama autorka o ty
                        > m nie pisze, a staruszek około 90 znam coraz więcej, w rodzinie, mam koleżanek,
                        > przyjaciół - jakie tam dziwaczki?

                        No to masz jakiegoś niebywałego farta. Gdzie produkowali 80 lat temu takie staruszki? wink
                        Pisząc "dziwactwa" miałam również na myśli silne przyzwyczajenia lub niemożliwe do przeskoczenia reakcje na bodźce. Niezależne od wieku. Sama mam ich sporo i dlatego wiem, że jeśli się chce (właśnie, jeśli się szczerze chce) zachować dobre relacje z ludźmi należy pewnych sytuacji zwyczajnie unikać, np. pchania się tam, gdzie będę narażona na bodźce wyprowadzające mnie z równowagi. Dla dobra wszystkich. Moja stara matka ma identyczne podejście do sprawy. Jeśli ktoś robi inaczej, mając rzecz jasna wybór, i pcha się z premedytacją do miejsca generującego jego wk..w, to znaczy że zależy mu na konflikcie. I jeśli otoczenie pozwala mu na to, to znaczy ze albo ulega manipulacji, albo też zależy mu na konflikcie, albo jedno i drugie.


                        --
                        "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                        • arista80 Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 12:44
                          Znać staruszkę jako znajomą, a mieć jako członka rodziny to dwie różne sprawy. Ja też mam wśród znajomych osoby starsze i bardzo starsze, widuje je raz na jakiś czas i jawią mi się jako osoby spokojne, pogodne, normalne. Jakbyś poznała "moją" prababcię też byś powiedziała, że to spokojna, cicha staruszka i czego my chcemy od niej. Narzeczona szwagra to w ogóle ją uwielbia, całuje ją po rękach, tyle że ona ją widuje z grubsza raz na miesiąc przy rodzinnym obiedzie. De fakto póki ona nie zaczęła mieszkać u nas te trzy i da lata temu, też raczej miałam ją za miłą staruszkę.
                      • aandzia43 Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 12:45

                        > NAtomiast tym co razi mnie niemiło w tym podwątku jest pewna satyskfakcja, że z
                        > prababcią "nie dyskutowano", tylko "po obiedzie teściowa wskazała jej pokój".
                        > Przecież prababcia mogła był jakoś uczestniczyć w przygotowaniu pokoju, wypowie
                        > dzieć się, czego potrzebuje, a co jest zbędne. Wybrać kolor ścian.

                        Nie wiem, nie zwróciłam uwagi na ewentualną satysfakcję, może. Widzę za to uczucie ulgi, że nieracjonalność nie zwyciężyła. Co do dyskusji z prababcią, to mogła być ona pozbawiona sensu. Mogła.


                        > Dlatego w wątku głównym odniosłam się do przeszłości - pewnie prababcia, jako m
                        > atka, była z tych, co to mawiają do swoich dzieci "Dopóki mieszkasz u mnie, ten
                        > plakat nie ma prawa tu wisiec" - potem są podobnie traktowani.

                        I ze taka jest jej córka przez naśladownictwo? Nietrafione. Gdyby tak było Arista nie dogadałby się z teściową tak dobrze. Niektórzy mają siłę być lepsi od swoim wychowawców.




                        --
                        "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                  • rosapulchra-0 Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 16:19
                    Nanga, z własnego doświadczenia ci mówię - nie każda staruszka to miła i ugodowa pani. I są sytuacje, że lepiej będzie dla wszystkich, jeśli taka nestorka zastanie już określoną sytuację niż będzie miała możliwość wyboru.

                    --
                    Ty milden samotna zdaje jesteś to może się wymienicie usługami? Bo pewnie też masz z tym problem. by bergamotka77
    • cruella_demon Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 21:36
      Brawa dla teściowej, nie dała się zwariować i załatwiła sprawę bez histerii.
      Jestem gotowa się założyć, a piszę na podstawie własnych doświadczeń, że finalnie babcia będzie zadowolona.
      Wbrew histerycznym wpisom o zimnej, mokrej, zagrzybionej komórce, to dla starego, aspołecznego człowieka, który mieszka sam i nie lubi dzieci to wyjście idealne. Przy rodzinie, bo nie wątpię, że teściowa nie będzie zaniedbywać matki, a i reszta rodziny jedząc na dole posiłek do niej zajdzie i zagada. Jednocześnie mając spokój bez żywiołowego głośnego dwulatka i harmideru jaki wytwarza rodzina z dwójką dzieci.
      A teściowa będzie mogła sobie spokojnie spędzić czas z wnukami, dziećmi czy pooglądać tv z mężem, bez utyskiwania i niezadowolenia matki.
    • andaba Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 21:40
      No nie wierzę, chyba pierwszy raz na ematce czytam o teściowej, która twardo staje w obronie dziecka syna.

      Niemniej jestem zgorszona, że zdanie dziewięciolatki liczy się bardziej niż zdanie prababci.
      Nie dopuściłabym do tego ani jako matka, ani jako babcia.
      Na pierwszą wzmiankę o chęci prababci do mieszkania w pokoju, który nie należy do mnie i został mojemu dziecku użyczony zabrałabym dzieciaka i nie wdawałbym się z nim w dyskusję.

      • jak_matrioszka Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 21:49
        Najbardziej liczy sie zdanie teściowej aristy, która, ku oburzeniu forum, zarzadziła w swoim grajdołku po swojemu. No szok i skandal, jak można było! Kto to wogóle widział, żeby decyzje jakaś gówniara podejmowała, tylko dlatego że to jej dom. Świat schodzi na psy tongue_out
        • pole_koniczyny Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 22:26
          Matrioszka, dokładnie.
          Ten wątek jest idealna ilustrują tego, ze ludziom nie dogodzisz. Radzenie się forum w tych sprawach jest kompletnie bezcelowe.
          A wyglada na to, ze problem udało się rozwiązać tak, ze każdy jest zadowolony. Świetnie ze teściowa podeszła do sprawy rozsądnie - zapewniła matce opiekę nie stawiając jednoczenie znaku równości pomiędzy potrzeba a fanaberia.
          • sniyg Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 22:31
            pole_koniczyny napisała:
            > Ten wątek jest idealna ilustrują tego, ze ludziom nie dogodzisz. Radzenie się f
            > orum w tych sprawach jest kompletnie bezcelowe.

            Jaki sens ma radzenie się przez kogoś kto i tak o niczym nie decyduje?
        • pani_tau Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 10:30
          Mam wrażenie, że te, które ostro bronią seniorki rodu same w podobnej sytuacji nie patrzylyby na to czego tam babcia sobie życzy tylko zrobiłyby jak by uważały.
          Jakby się znalazł ktoś kto by się zdziwił tym, że co innego deklarowały a co innego robią zawsze mogą zarzucić hasłem "ale moja sytuacja jest wyjątkowa"
          • milamala Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 22:06
            andaba napisała:

            > Albo wolała narazić się matce, która, jak to matka, albo wybaczy, albo zapomni,
            > niż narazić się synowej, która nie wybaczy i nie zapomni.

            hahahaha, czyli ze strachu przed synowa tesciowa podjela taka dezycje?! Nie dlatego, ze woli mieszkac obok wesolej 9 latki niz zrzedliwej, egoistycznej, roszczeniowej 90latki. Z cala pewnoscia chodzilo o strach przed synowa. Bo kazdy normalny wybralby sasiedztwo wiecznie niezadowolnej 90latki.
          • ganesza Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 22:10
            andaba napisała:

            > Albo wolała narazić się matce, która, jak to matka, albo wybaczy, albo zapomni,
            > niż narazić się synowej, która nie wybaczy i nie zapomni.

            ależ wy se lubicie dopowiadać i dodawać. przecież w tamtym wątku było jasno powiedziane, że jakby co to dziecko pokój zwolni, ale matka się w to, jakie decyzje zapadną, nie będzie mieszać. decyzja należy do teściowej. i słusznie.


            --
            Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
            kompetentna ani majętna, ale jestem.
              • arista80 Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 22:17
                Andaba, jak teściowa dała jej pokój, no to nic dzienego, że traktuje go jako swój. Ztymże gdyby teściowa stwierdziła, że ma jednak wracać do siebie, bo na jej miejsce przyjdzie prababcia, to ja bym słowa nie pisnęła, tylko zabrała córkę do siebie. Do 9 latki trudno mieć pretensje, że jej było żal zostawić miejsce do którego się przyzwyczaiła.
                • andaba Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 22:31
                  No dobra. Z innej beczki - nie jesteś przerażona egoizmem swojego dziecka? Dziewięciolatka to duża dziewczynka, która powinna potrafić się znaleźć w takiej sytuacji.
                  Żal jej oczywiście mogło być, uczucia żalu nikt jej nie broni.

                  • milka_milka Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 22:36
                    Dziewięciolatka? Naprawdę? W tym wieku powinna wiedzieć, że należy wstać i ustąpić miejsca w tramwaju, ale nie, że ma oddać swój pokój. Zresztą tego nie musi się robić w żadnym wieku.

                    --
                    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                    • aqua48 Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 22:42
                      milka_milka napisała:

                      > Dziewięciolatka? W tym wieku powinna wiedzieć, że należy wstać i ustą
                      > pić miejsca w tramwaju, ale nie, że ma oddać swój pokój. Zresztą tego nie musi
                      > się robić w żadnym wieku.

                      No dokładnie.

                    • andaba Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 22:43
                      Milko, oczywiście, że tak.
                      Pewnie, cudownie byłoby, gdyby wszystkie dziewięciolatki świata miały swoje pokoje i nie musiały się z nich wyprowadzać do zamążpójścia. Ale życie jest jakie jest i czasami trzeba. Ta sytuacja moim zdaniem do takich należy. A piszę to zarówno z punktu widzenia dziecka, które nieraz musiało łóżka ustępować, jak i z punktu widzenia matki (tu może kojarzysz, o jaką sytuację chodzi).

                      • milka_milka Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 22:52
                        Kojarzę. Ale to nie znaczy, że się zgadzam. I naprawdę sama z siebie jako dziewięciolatka wiedziałaś, że powinnaś łóżko ustąpić? Zaskakuje mnie to, bo ha takich dzieci nie znam. A co do opieki nad seniorem - jak najbardziej, ale nie kosztem dzieci, bo to wobec nich mamy jako rodzice największe zobowiązania, nie wobec własnych rodziców. Nie postuluję wystawienia na mróz czy porzucenia, ale jednak pierwszeństwo ma opieka nad dzieckiem.

                        --
                        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                        • andaba Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 23:10
                          Nigdy cię rodzice nie uczyli, że najpierw trzeba myśleć o innych, a potem o sobie? Bo ja to słyszałam odkąd pamiętam.

                          I protestując, czy choćby werbalizując niechęć do wyniesienia sie po prostu byłoby mi wstyd. Przed matką, ojcem, rodzeństwem, gościem - że jestem egoistką (samolubem, powiedzmy, że słowa egoista w tym wieku mogłam nie znać).
                          • milka_milka Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 23:14
                            Uczyli i bardzo źle na tym wiele razy wyszłam. I dlatego uważam taką postawę złą. Owszem, mogę ustąpić, zdecydować się na pewne niewygody, ale w granicach i nie zawsze. Dlaczego inni mają być ważniejsi czy lepsi ode mnie?

                            --
                            Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                          • milka_milka Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 23:15
                            I naprawdę, było by ci wstyd, gdy miałaś dziewięć lat?

                            --
                            Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                            • memphis90 Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 10:27
                              Ja mając 10 lat bez wahania oddałam pokój młodszej siostrze (noworodkowi). Czego później bardzo zalowalam, bo starsza siostra na każdym kroku dawała mi odczuć, że nie jestem u siebie, tylko u niej uncertain Wszystkie rzeczy miałam w pokoju noworodka, do którego nie mogłam wchodzić, bo drzemka itd. Jak nie wzięłam na czas książek, to po południu lekcji nie mogłam odrobić, bo drzemka. Jak rano czegoś zapomianialam, to nie mogłam wejść do pokoju, bo dzidziuś jeszcze śpi. To samo wieczorem. Po olbrzymiej awanturze, kiedy w końcu wyrzuciłam rodzicom, że w całym domu tylko ja jedna nie mam swojego miejsca, nagle się okazało, że można przekształcić gabinet na dodatkową sypialnię...

                              --
                              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                          • kocynder Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 08:58
                            Jeśli tak cię rodzice uczyli - to byli mega... No, jakby to delikatnie... Nierozsądni? Chcieli wychować potencjalną ofiarę przemocy domowej? Bo właśnie z takich "grzecznych dziewczynek", co to mamusia i tatuś nauczyli ZAWSZE ustępować w przeważającej mierze rekrutują się lane żony... Bo na pewno ona coś źle zrobiła. Bo na pewno ona powinna była szybciej podać obiad. Bo ona powinna była pamiętać, żeby panu kupić piwo i papierosy... Gratuluję, jeśli udało ci się inaczej, ale nie wmawiaj nikomu, że dziecko powinno się wychowywać na tępą kukłę, którą każdy może pomiatać i przeganiać!

                            --
                            Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
                  • arista80 Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 22:50
                    Szczerze mówiąc nie uważam tego za egoizm. Został jej darowany pokój, w ktorym zaczęła się urządzać. O tym, że prababcia może chcieć przyjść na jej miejsce, nie miała zielonego pojęcia. I teraz nagle, po tylu miesiącach,nagle poczuła zagrożenie, że miejsce dane jej przez babcie, moze przestać być jej miejscem. Ja ją rozumiem w pełni, tym bardziej, że prababcia odkąd ją znam, jest człowiekiem, który lubi stawiac na swoim. Już pare razy potrafiła odwalić niezłe cyrki. Mnie też już nieźle zdążyła napsuć krwi szczególnie gdy byłam w ciąży, gdy miałam noworodka i córkę i międzyczasie wróciłam ponownie do pracy. Niby taka spokojniutka, ale potrafiła walnąć niezłe teksty, także tego. Na dole źle jej nie jest, ma pokój, kuchnię, łazienkę, możliwość wyjścia - wszystko na jednym poziomie. Krzywda na pewno się jej nie dzieje.
                    • sirella Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 23:03
                      a to chyba o swojej córce piszesz? bo dość pasuje, już tu wyliczałas wcześniej jaką mas wredną córkę która złośliwie otwierała drzwi swojego pokoju na górze by zaczepiać 2 latka, wiecznie były awantury z bratem, ciebie nie słuchała wcale, itd? brzmi całkiem podobnie do opisu prababki.

                      wszystkie baby z tego waszego układu jawią się jako niezłe manipulatorki i toksyny.
                    • sniyg Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 23:17
                      A więc po prostu kiedyś prababcia dała ci w kość, a skoro nie potrafisz wyznaczyć granic własnej córce to tym bardziej pewnie postawić się prababci. I tak się teraz ładnie rękami teściowej i córką odegrałaś. Ty cichutka, grzecznie w kątku siedzisz, do niczego się nie wtrącasz i patrz jak na twoje wyszło, prapabcia sprowadzona, dosłownie, do parteru.
                    • berdebul Re: Prababcia u nas - mały update 21.10.19, 10:00
                      Gdybyście wywiązali się z obowiązku zapewnienia odpowiednich warunków, to nie byłoby całej sytuacji. Wy jako rodzice zawaliliście sprawę. A przy okazji, w białych rękawiczkach odegrałaś się na prababci, za kiszone przez dwa lata żale. Brawo.
                  • milamala Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 23:26
                    andaba napisała:

                    > No dobra. Z innej beczki - nie jesteś przerażona egoizmem swojego dziecka? Dzie
                    > więciolatka to duża dziewczynka, która powinna potrafić się znaleźć w takiej sy
                    > tuacji.
                    Mnie bardziej przeraza egoizm starszych. Dziecko sie jeszcze nauczy, a starszy juz nigdy.
                    • milka_milka Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 23:53
                      Mnie też. Tym bardziej, że znam starsze osoby, które wnukom i prawnukom nieba by przychyliły, a nie wykopywaly prawnuczkę z pokoju.

                      --
                      Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                • nangaparbat3 Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 23:05
                  Ale nie przyszło Ci w oóle do głowy przypomnieć o prababci w momencie, kiedy następowało przekazywanie pokoju? W ogóle nie było takiego tematu? Sama córka - nie pamiętała, ze dwa lata wcześniej mieszkała tam prababcia? ma z nią w ogóle jakiś kontakt na co dzień?
                  Wystarczyło wtedy umówić się, ze na zimowe 2-3 miesiące udostępni pokój babci. Równolegle można było przygotować pokój na dole i dać babci wybór. Każdemu łatwiej ustąpić, jeśli może wybierać, ma poczucie, że coś od niego zależy.

                  --
                  "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
                  • milka_milka Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 23:11
                    Dwa lata temu córka miała siedem lat i ma pełne prawo nie pamiętać faktu, że tu wcześniej mieszkała prababcia. Piza tym chyba za dużo wymagasz od dziewięciolatki - dostała pokój i naprawdę nie musi być świadoma konieczności dzielenia się nim z prababcią, którą denerwuje i która jej raczej nie lubi.

                    --
                    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                    • andaba Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 23:16
                      Milko, nie osłabiaj mnie. Jak siedmiolatka może nie kojarzyć tego, że prababcia mieszkała w domu i dwa lata później tego nie pamiętać?
                      Pomijając już to, że matki zadaniem było, jeżeli już pozwoliła córce tam mieszkać, przypominać, że niewykluczony jest powrót prababci do pokoju, bo młodsza się nie robi.
                      • milka_milka Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 23:23
                        Może, dla dziecka w tym wieku dwa lara to bardzo dużo i nie musi kojarzyć faktu, że jeżeli kiedyś prababcia tu była, to może zechce znów. A matka wcale nie mogła przypominać, bo nikt się powrotu prababci nie spodziewał. Ja po prostu uważam, że jednak nie jest tak, że seniorom należy się wszytko i koniecznie trzeba przeorganizowywać cały dom tak, żeby tylko im było wygodnie kosztem kilku innych osób.

                        --
                        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
                  • cruella_demon Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 23:12
                    Eeeee, bo dwa lata temu ktoś tam spał?
                    Ty normalna jesteś? (pytanie retoryczne big_grin )
                    U mnie w nieużywanym pokoju dwa lata temu mieszkała siostra matki, też wiekowa żeby nie było, z córką. Przez całe wakacje. Czy to oznacza, że mam młodszemu synowi tam pokoju nie urządzać bez konsultacji z ciotką? big_grin
                    Dobrze, że już osiągnęłaś/osiągniesz wkrótce wiek emerytalny i przestaniesz zatruwać szkolną młodzież.
        • samawsnach Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 23:10
          "Bo ona NIE CHCIALA mieszkacz matka i WOLALA mieszkac z wnuczka."
          No to akurat to taki rodzinny przekaz, który idzie dalej - wnuczka też nie chce mieszkać ze swoją matką, woli z babcią - o tyle ma łatwiej, że zawsze można się wytłumaczyć brakiem pokoju w mieszkaniu rodziców. Smutne, że nie budzi refelksji i chęci do zmiany tej sytuacji.
      • jola-kotka Re: Prababcia u nas - mały update 20.10.19, 22:40
        A ja sie z toba nie zgadzam. Skoro babcia raz podarowala pokoj wnuczce to zakladam ze wiedziala co robi . Teraz konsekwentnie wytrwala w tym. Nie zawiodla wnuczki i jak sie okazalo matki tez. Szacunek dla niej. To ze ktos ma 9 lat nie znaczy ze mozna nim pomiatac w zaleznosci jak eygodnie. Dziecku tez szacunek sie nalezy tak samo jak kazdemu niezaleznie od wieku. 100 lat czy 9 bez roznicy.