Dodaj do ulubionych

w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkania ...

20.10.19, 23:19
... czy apartamenty, na przyklad na airbnb, przed wyjazdem?

czyste naczynia poukladane w szafkach? umyta kuchenka? poprzecierane blaty w kuchni? zamiecione podlogi? wyrownane poduszki na sofach i fotelach?


--
"out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
Obserwuj wątek
    • iberka Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 20.10.19, 23:26
      Zarządzała apartamentami na wynajem krótkoterminowy i po gościach, w 99%, był burdel......zalane wszystko, wszystkim, wszędzie/ ręczniki mokre na pościeli, prezerwatywy,cskarpetki, kosmetyki na podłogach itp. Jak zdarzał się gość, który zaścielił łóżko, to byłam w szoku (zresztą niepotrzebne ścielenie, bo panie wpadały i tak wszystko robiły).
    • amast Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 20.10.19, 23:28
      W takim, w jakim zastaliśmy. Poza pościelą i ręcznikami. A więc tak, umyte naczynia, zamiecione podłogi i wyniesione śmieci. Wyrównywaniem poduszek na sofie nie zaprzątam sobie głowy, bo i tak na pewno byłyby o 3 centymetry i 5 stopni źle ułożone, niech sobie właściciel układa po swojemu.
          • kurt.wallander Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 22.10.19, 10:01
            amast napisała:

            > Zostawienie mieszkania w stanie innym niż się zastało to dla mnie właśnie zosta
            > wienie chlewu. Nic na to nie poradzę, tak mnie wychowano. Pozmywać i zamieść po
            > dłogi można wieczorem. A pozmywanie po śniadaniu to ile? 3 minuty zajmuje?

            Ale to nie jest zostawienie w stanie, w jakim się zastało. Serio, sprzątanie apartamentów na wynajem to coś więcej niż zmycie naczyń i pozamiatanie podłogi smile
            • amast Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 22.10.19, 10:30
              Zastałam mieszkanie z czystymi talerzami, czystą podłogą i pustym koszem. I tak zostawiam. Nie piorę pościeli i ręczników, bo to właśnie wschodzi moim zdaniem w serwis sprzątania. Wiem, że po moim zamiataniu ktoś jeszcze umyje tę podłogę, wytrze do lśnienia armaturę, zetrze kurze i podleje kwiatki - to moim zdaniem taki standard przed kolejnym klientem, a nie po poprzednim. Ale tu pojawiają się głosy "zabieram swoje rzeczy i wychodzę, zostawiam śmieci, gary w zlewie, nie dotykam się do podłogi". No ja bym tak nie mogła.
              • kurt.wallander Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 22.10.19, 11:10
                amast napisała:

                > Zastałam mieszkanie z czystymi talerzami, czystą podłogą i pustym koszem. I tak
                > zostawiam.

                Mam nadzieję, ze równiez z wyczyszczoną dokładnie łazienką (WC, prysznic, umywalka, odpływy wody) i kuchnią (zlewozmywak, blaty, uchwyty i fronty szafek, wnętrze lodówki) itd. itp.

                Nie czepiam się, ja tylko prostuję, że przyf=gotowanie apartamentu dla gości, to nie tylko zmycie naczyń, zmiana pościeli i odkurzenie podłóg wink
                • amast Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 22.10.19, 11:29
                  Bez plam i pozostałości. Dokładne czyszczenie to już nie moja rola. Nie twierdzę, że po moim wyjściu serwis sprzątający nie musi wchodzić. Musi. Czy raczej powinien. I naprawdę nie wiem, co próbujesz mi udowodnić.
                  A i owszem, jak rzadko jeżdżę, tak zdarzyło mi się wejść do mieszkania w stanie, w jakim ja bym go nie zostawiła...
                  • kurt.wallander Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 22.10.19, 11:38
                    amast napisała:

                    > Bez plam i pozostałości. Dokładne czyszczenie to już nie moja rola. Nie twierdz
                    > ę, że po moim wyjściu serwis sprzątający nie musi wchodzić. Musi. Czy raczej po
                    > winien. I naprawdę nie wiem, co próbujesz mi udowodnić.

                    Próbuję prosić o większą precyzję wypowiedzi.

                    Bo stwierdzenie, ze zostawiasz tak, jak zastałaś, jest po prostu nieprawdziwe.

                    > A i owszem, jak rzadko jeżdżę, tak zdarzyło mi się wejść do mieszkania w stanie
                    > , w jakim ja bym go nie zostawiła...

                    Wierzę, że i tak może się zdarzyć.
                      • kurt.wallander Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 22.10.19, 11:57
                        amast napisała:

                        > No dobrze, kłamię, zostawiam syf, który potem serwis sprzątający musi tygodniam
                        > i odłupywać ze ścian, podłóg i kanalizacji. Wygrałaś.

                        Nie ma to jak włożyć komuś w usta coś, czego nie powiedział i jeszcze zaatakowac w pasywno-agresywny sposób.

                        To jeszcze raz, powoli i wyraźnie: fajnie, że ogarniasz przed wyjazdem, ja zawsze doceniam, jesli goście zostawiają apartament w stanie względnego porządku. I to ci się chwali. Jednocześnie, korzystając z okazji i z tego wątku, chciałam zwrócić uwagę, że sprzątanie apartamentu po gościach i przygotowanie go dla kolejnych, to dużo więcej niż tylko zmywanie i odkurzanie. Ot i tyle. Więc stwierdzenie, że umyłas naczynia i odkurzyłaś podłogi, a więc zostawiłaś mieszkanie tak jak zastałaś, jest nieprawdziwe. Oczywiście nikt normalny nie spodziewa się i nie oczekuje, że gośc będzie robił gruntowne porządki włącznie z wyciąganiem włosów z odpływu wink Np. jesli o mnie chodzi, wystarczy brak ewidentnego syfu, i mile widziane jest wyniesienie śmieci. Więcej, jesli gość się poczuwał, to miły bonus, który doceniam w komentarzu, jesli mogę go wystawić.
                      • eliszka25 Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 22.10.19, 17:35
                        miedzy zostawieniem syfu, a "zostawiam mieszkanie w stanie, w jakim zastalam" jest jeszcze bardzo duzo miejsca. nigdy nie zostawiam po sobie syfu. zawsze zmywam naczynia, przecieram blat w kuchni i zlew, zanosze reczniki do lazienki i albo wrzucam je do wanny/prysznica czy na podloge, albo do kosza na brudne reczniki, jesli taki jest, poprawiam posciel na lozkach. jesli cos mi sie rozleje czy rozsypie podczas pobytu, to to sprzatam, jesli naniesiemy piacu z plazy, to go zmiatam, wynosze smieci. jednak nie zdejmuje poscieli, nie szoruje wanny, prysznica, zlewu w lazience czy lodowki itp. nie zostawiam po sobie syfu, ale w zyciu nie powiedzialabym, ze zostawiam mieszkanie po sobie w takim stanie, w jakim zastalam, bo to zwyczajnie nie jest prawda.
                          • eliszka25 Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 23.10.19, 20:39
                            a umylas zlew w kuchni i w lazience, lodowke, kabine prysznicowa, sedes oraz wszystkie podlogi? poscieralas kurze, zmienilas/wypralas posciel oraz reczniki? jesli tak, to mozesz napisac, ze zostawilas mieszkanie w stanie takim, w jakim zastalas. jesli nie, to owszem, ogarnelas mieszkanie, ale zdecydowanie nie bylo ono w stanie takim, jak przed twoim pobytem.
                              • eliszka25 Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 23.10.19, 21:45
                                ?????? przyznaje, ze nie nadazam. poza tym, ja nie wynajmuje zadnego mieszkania czy domu. ja z nich korzystam w czasie wyjazdow. nie zostawiam po sobie syfu, ogarniam przed wyjsciem, zmywam naczynia, ale nie robie gruntownych porzadkow, nie szoruje kabiny prysznicowej, sedesu, zlewu, nie zmieniam/piore poscieli i recznikow oraz nie twierdze, ze zostawilam mieszkanie w takim stanie, w jakim zastalam. to bylaby zwyczajnie nieprawda.
                                • kurt.wallander Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 23.10.19, 21:56
                                  Ja tez juz nie wiem, o co amast chodzi. Człowiek po prostu zwraca uwagę, ze ogarnięcie, jakkolwiek chwalebne, NIE jest równoznaczne z pozostawieniem mieszkania w takim stanie w jakim się je zastało, a ta się obraża. Przeciez nikt normalny nie oczekuje, że gość gruntownie wysprząta mieszkanie (no chyba, ze w Danii), ani nie ma pretensji, że gość tego nie robi, ale też jaki jest sens twierdzić, że się coś robi, gdy się tego nie robi? Nie ogarniam tego.
    • jak_matrioszka Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 20.10.19, 23:31
      To zależy od wyznaczonej godziny opuszczenia lokalu. Jak ktoś ustawia 10, to nie ma cudów, nie wstane o 5 rano żeby sie wyrobić ze ogarnieciem wszystkiego. Jak godzina późniejsza, to myje naczynia, wyrzucam śmieci i układam poduszki. Nie odkurzam, nie cierpie tego robić. Łazienke ogarniam z grubsza. Na Airbnb mnie polecaja jako gościa wink
    • eliszka25 Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 20.10.19, 23:31
      Zawsze wybieramy domki/mieszkania, gdzie sprzątanie końcowe wliczone jest w cenę lub można taką opcję dokupić. Nie sprzątam wtedy całego mieszkania, tylko trochę ogarniam, czyli zmywam naczynia i przecieram blaty w kuchni, zbieram ewentualne walające się śmieci pozostałe po pakowaniu walizek, nieco poprawiam pościel na łóżkach (żeby np. nie zwisała podłogi
    • kamin Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 20.10.19, 23:33
      Zostawiam umyte naczynia na suszarce, zabieram lub wyrzucam wszystkie swoje rzeczy (z wyjątkiem tych, które można użyć do sprzątania, typu płyn do naczyń). Zdarza mi się zostawić jedzenie w lodówce, jakiś zamknięty serek, kilka plastrów szynki. Niby nie powinnam, ale szkoda mi wyrzucać jedzenie. Jak to jest kwatera gdzieś na wsi, to sobie tlumaczę, że może jakimś zwierzakom dadzą - kurom, psu?
      Jak coś się rozleje to wytrę, jak rozsypie zmiotę, ale generalnych porządków nie robię. Nie zamiatam i nie myję całej podłogi.
    • eliszka25 Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 20.10.19, 23:34
      Zawsze wybieramy domki/mieszkania, gdzie sprzątanie końcowe wliczone jest w cenę lub można taką opcję dokupić. Nie sprzątam wtedy całego mieszkania, tylko trochę ogarniam, czyli zmywam naczynia i przecieram blaty w kuchni, zbieram ewentualne walające się śmieci pozostałe po pakowaniu walizek, nieco poprawiam pościel na łóżkach (żeby np. nie zwisała podłogi), zanoszę ręczniki do łazienki, a jak np. po wyniesieniu walizek widzę na środku pokoju górę piachu z plaży, to go chociaż z grubsza zmiatam. Ogólnie nie sprzątam do czysta, ale też staram się nie zostawić po sobie syfu.
    • kk345 Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 20.10.19, 23:37
      Tak z ciekawości pytanie do tych, które wynoszą śmieci: jak ogarniacie w obcym sobie miejscu kwestie segregowania/braku segregacji śmieci i lokalizacji odpowiednich pojemników, plus ewentualnych kluczy do altanek śmietnikowych? Czy obsługa apartamentu zostawia jakieś wskazówki?
      • amast Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 20.10.19, 23:44
        Może bywamy w dziwnych miejscach, ale zawsze pojemniki stoją w dostępnych miejscach (często po prostu na ulicy niedaleko wejścia), a segregacja jest podobna do tej w Polsce: pojemnik na papier, na plastiki, na szkło (to nie zawsze), na resztę. Kolory niekoniecznie jak u nas, ale oznaczenia i/lub rzut oka na zawartość raczej do ogarnięcia.
        • kk345 Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 21.10.19, 00:00
          >Może bywamy w dziwnych miejscach
          Rozumiem, ze to ironia, ale nieco nieuprawniona- zamykane śmietniki to raczej standard w Polsce, dawno juz nie widziałam ogólnodostępnych śmietników, chyba, ze wejście na posesję jest szczelnie zamykane... Za granicą jest róznie, to fakt ale wtedy mam wątpliwości, jak rygorystyczne są zasady segregowania np. odpadów organicznych i czy nie spowoduję nalotu policji ekologicznej na miejscowy śmietnik za wrzucenie tam torebki po herbacie ze zszywką (vide Holandia)big_grin Stres jestbig_grin
          • amast Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 21.10.19, 00:06
            Nie, to nie ironia. Skoro padło takie pytanie to fakt, że bywamy w miejscach, gdzie pojemniki stoją po prostu na ulicy uznałam za (być może) dziwny. Choć nie zauważyłam, żebyśmy w jakichś wybitnie slumsowatych rejonach pomieszkiwali wink Z ostatnich miejsc, które pamiętam: Hiszpania, Włochy, Czechy - żadnych zamkniętych altanek. W Czechach podobnie jak u nas na starszych osiedlach, altanka śmieciowa, ale ogólnodostępna. U południowców pojemniki luzem stojące przed wejściem, między zaparkowanymi samochodami.
      • eliszka25 Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 21.10.19, 02:57
        to zalezy. jak spimy gdzies jedna czy dwie noce, to smieci nie wynosze. jesli mieszkamy w jednym mieszkaniu przez caly urlop, czyli jak ostatnio 2 tygodnie, to nie ma opcji, zeby smieci nie ogarniac. przy odbieraniu kluczy dostalismy instrukcje, jakie smieci segregowac, jakie do niesegregowalnych, gdzie co wrzucac oraz kalendarz z zaznaczonymi dniami wywozu poszczegolnych smieci. akurat ostatnio wystarczylo odpowiedniego dnia tygodnia wystawic przed brame odpowiedni pojemnik.
    • jeziorowa Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 20.10.19, 23:47
      Nie zostawiam syfu, bo w syfie nie mieszkam. Mieszkania wynajmuję na krótko (2 doby do 5), więc nie zdąży się specjalnie nabrudzić jeśli mieszkają osoby lubiące porządek. Przed wyjazdem nie sprzątam (identycznie jak w hotelu), ponieważ płacę za sprzątanie końcowe (często naprawdę dużo).
    • mikams75 Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 20.10.19, 23:59
      nie sprzatam, ale tez jakiegos wielkiego syfu nie zostawiam - smieci wyrzucam do kosza, jak sie cos rozleje, to wycieram od razu, jak naniesiemy piachu to tez obmiatam od razu, nie bede pozniej chodzic po piachu lepiacym sie do stop, zazwyczaj krotko jestesmy w jednym miejscu, nie damy rady nie wiem jak nabrudzic. Ogarniecie kuchni po sniadaniu - to zalezy jak mam czas, jak jest zmywarka to wstawiam, jak nie ma, to myje i zostawiam na ociekaczu, ale bywalo, ze w pospiechu wstawialam tylko do zlewu.
    • minerallna Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 21.10.19, 00:07
      Nigdy nie zostawiłam totalnego bałaganu. Kuchnię przecieram jak są plamy. Podobnie z podłogą- jeśli coś wyleję, rozsypie się. Naczynia umyte. Pościel na łóżku, ręczniki w jednym miejscu. Ze śmieciami bywa problem, naprawdę różnie z tym bywa. Jedni wynajmujący mają szczegółowe instrukcje inni zupełnie nic. Zawijam worek na śmieci żeby nie śmierdziały, reszta typu szkło czy plastyk obok. A że już z lekka ze 100 wynajmowałam to już wiem. Opinie od wynajmujących mam super.


      --
      http://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
    • al_sahra Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 21.10.19, 01:13
      Rzadko korzystamy z Airbnb, wolimy hotele, właśnie że względu na obsługę. Z zasady wynajmujemy tylko takie lokale, gdzie sprzątanie jest wliczone w usługę (i to nie tylko na koniec pobytu, ale jeśli pobyt jest dłuższy niż trzy dni, także w trakcie). Wynajęty apartament też traktujemy jak hotel - opuszczając go, nie zostawiamy chlewu, ale nie staramy się też doprowadzić do takiego stanu, żeby był gotowy na przyjęcie następnych gości, to jest rola gospodarza. Nie czyścimy kuchenki, nie zamiatamy, nie zabieramy śmieci.
    • anahera Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 21.10.19, 03:42
      Gdy airbnb zaczelo byc popularne obejrzalam program z ktorego wynikalo ze trzeba takie mieszkanie doslownie wylizac przy zwalnianiu. Dlatego tez nigdy nie skorzystalam z airbnb bo wychodze z zalozenia ze cena powinna po prostu obejmowac sprzatanie. Korzystam wylacznie z hoteli i apartamentow z booking.com, wychodzac zuzyte reczniki zostawiam w kupie w jednym miejscu w lazience (przewaznie w wannie lub prysznicu), smiecie w koszu, jesli jest to apartament z kuchnia to myje naczynia i scieram blaty. W kabinach/lesnych chatach zamiote tez podloge jesli cos na nia nanioslam.

      Przed airbnb zdazylo mi sie kilka razy wynajac prywatna kwatere, dwa razy zdazylo mi sie niechcacy dokonac zniszczen - raz moj pies pogonil kure i jej nie dogonil ale biedna padla ze stresu. Przeprosilam i zaplacilam za kure choc gospodyni sie mitygowala ze nie trzeba. Innym razem u tych samych ludzi zlamalismy z mezem lozko (oops). Rano byla kupa smiechu i maz razem z gospodarzem je nareperowali, ale tez oferowalismy kupno nowego lozka. Z tej kwatery korzystalismy jeszcze wiele razy i do dzis jestesmy z gospodarzami w milym kontakcie.
    • princy-mincy Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 21.10.19, 08:01
      Ogarniamy balagan po sobie- czyli smieci do kosza, pusta lodowke, naczynia pozmywane, posciel ulozona na lozku (ale nie zadne perfekcyjne scielenie).
      Nie zawracamy sobie glowy myciem podlog, zamiataniem, szorowaniem prysznica czy pucowaniem lustra- w koncu i tak bedzie po nas ktos z ekipy sprzatajacej.
    • kocynder Re: w jakim stopniu sprzatacie wynajete mieszkani 21.10.19, 08:44
      Jakaś dziwna jestem chyba... Nie ma dla mnie znaczenia czy to apartament czy hotel czy własna sypialnia. Nie rozwalam śmieci, nie zostawiam bielizny na podłodze, łóżko ścielę (może nie perfect, ale normalnie), jak mi się coś rozleje czy nakruszy to wycieram... Nie z myślą o pani sprzątającej a o SOBIE. czemu ja mam siedzieć nawet i godzinę w syfie, który narobiłam? Przecież starcie blatu czy przetarcie kuchenki to są sekundy! Nie, nie robię generalnych porządków w pokojach wynajmowanych. Ale utrzymuję normalny porządek i ład. Normalny - czyli jak mi coś na kuchenkę chlapnie czy wykipi - to wycieram, pościel składam w miarę porządnie, nie zostawiam rozpaćkanych kosmetyków itd. smile

      --
      Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka