Dodaj do ulubionych

Mordercy drogowi co robić?

21.10.19, 09:47
Piszę w nawiązaniu do wątku o człowieku zabitym podczas przechodzenia przez jezdnię w miejscu do tego przeznaczonym.
Nie ukrywajmy, że w Polsce na drogach panuje dzicz i część kerowców(wcale nie taka mała) to bandyci i potencjalni mordercy.
Pytanie czy da się z tym coś zrobić? Trzeba iść kilkoma drogami. Edukacja, prewnecyjne działanie policji i nnych służb, bezlitosne karanie złapanych bandytow+podniesienie kar.
Pierwsze to zwielokrtonienie iloścu fotordarow+jak najwięcej odcinkowych pomiarów prędkości. Obecnie fotoradary i nieliczne pomiary sa oznaczone i zonakwoane. Powiiny być niewidoczne i nieoznakowane.
Do tego powinna pojawić się porządna bezlitosna policja drogowa. Kiedy oglądam programy typu UWAGA Pirat to szlag mnie trafia jak policjanci gaworzą sobie wesoło z bandziorami.
Wysokość mandatów przynajmniej od razy podniesiona 4 krotnie a za wykoroczenia takie jak wyprzedzanie przed pasami/na pasach jeszcze więcej.
Bezwględny obowiązek zatrzymania się przed przejsciem jesli pieszy oczekuje lub widać że dochodzi do przejścia z zamiarem przjeścia.
Lotnicze kontrole(śmigłowce) utryzmywania przez kierowców odpowiedniej odległości do poprzedzającego pojazdu.
Za blokowanie korytarza zycia dozywotnie zabranie PJ.
Badania IQ dla kandydatów dla kierowcow.

Ktoś coś jeszcze dołozy?
Obserwuj wątek
        • turzyca Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:46
          Zmieńmy całą filozofię myślenia o kodeksie ruchu drogowego. Skoro samodzielnym pieszym może być 10-latek, to przestrzeń powinna być zaplanowana tak, żeby 10-latek mógł się poruszać bezpiecznie po ulicach. Weźmy 10-latka z 95 percentyla za punkt odniesienia. I raczej takiego w okolicach 75 percentyla intelektualnego. Czy on widzi np. zza samochodów stojących przed przejściem?


          Z rozwiązań, które znam i lubię:
          - obowiązek przejeżdżania koło autobusu na przystanku autobusowym z prędkością pieszego (czyli prawodawca zakłada, że ktoś wylezie zza tego autobusu na jezdnię i zmusza kierowcę do odpowiednio bezpiecznego zachowania),
          - strefa tempo 30 na dużych obszarach,
          - ulice rowerowe,
          - dzielona sygnalizacja pieszo-rowerowa (dlaczego w Polsce jej nie ma to nie pojmuję, o tyle taniej),
          - strefy ruchu mieszanego,
          - optymalizacja infrastuktury pod kątem widoczności wszystkich użytkowników ruchu, w ogóle przemyślana infrastruktura, w Polsce przykładem świeci Jaworzno,
          - szybka reakcja służb miejskich na zgłoszenie o problemach z widocznością (krzaki urosły, lustro się przekrzywiło, latarnia zgasła).

          Poza miastem:
          - bardzo dokładne określenie, co to jest bezpieczna odległość (łącznie z tym, ile sekund można jechać w mniej niż bezpieczna odległości) plus ułatwienie jej przestrzegania (znaki na asfalcie) plus potworne kary za nieprzestrzeganie,
          - tępienie niebezpiecznych zachowań,
          - czytelne oznakowanie zjazdów, tak żeby nie było wątpliwości, co gdzie i kiedy, droga ma być oznakowana tak, żeby dało się po niej jechać bez nawigacji,
          - w ogóle dobrze ustawione znaki drogowe, chętnie też dynamiczne znaki drogowe (to może być też w miastach, np. w Warszawie trasa WZ, zamiast tej dłuuuuugiej tablicy z zasadami), bo uwielbiam, gdy zarządca autostrady każe mi nagle zwolnić do 60 km/h, ale dzięki temu nie wpadam w korek-widmo. Mam taką jedną regularną trasę, gdzie robiły się korki-widma, a odkąd jest dynamiczna sygnalizacja prędkości, to skończyło się stanie godzinami, zwalniamy, ale jedziemy.

          --
          "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
          • katriel Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 21:06
            > dzielona sygnalizacja pieszo-rowerowa (dlaczego w Polsce jej nie ma to nie pojmuję

            Gdzieniegdzie jest.

            --
            Ach, jaki pyszny jest szpinaczek!
            Ach, jaki pyszny jest buraczek!
            Ach, jaki brudny mam śliniaczek!
            Ach, jaki cudny niemowlaczek!
            • turzyca Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 05:51
              >Gdzieniegdzie jest.

              No to jest nielegalna samowolka, bo nie ma takiego znaku w naszych przepisach.
              O takie mi chodzi: hamburg.adfc.de/fileadmin/_processed_/5/4/csm_20100921ud_IMG_0088_Streuscheibe_Rad_Fuss_lo_653b4c837a.jpg

              --
              Entropia i chaos dnia codziennego
              • morekac Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 10:31
                U nas po prostu nie jeździ się rowerem przez przejścia dla pieszych, rowery mają wydzielony przejazd ale zasada jest dokładnie ta sama -włączaja się razem.

                --
                -------------------------------------------------------------
                "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
                • turzyca Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 13:23
                  >U nas po prostu nie jeździ się rowerem przez przejścia dla pieszych, rowery mają wydzielony przejazd ale zasada jest dokładnie ta sama -włączaja się razem.

                  Co powoduje zupełnie zbędne koszty budowy i konserwacji. Ten zalinkowany semafor może spokojnie obsługiwać i przejazd rowerowy i przejście dla pieszych, stoi wtedy pomiędzy nimi. A my upieramy się na rozdzielenie sygnałów i zbędnie podwyższamy koszty tworzenia infrastruktury rowerowej, mimo że w całej Polsce jest podobno tylko jedno skrzyżowanie, gdzie obydwa sygnalizatory działają asynchronicznie.

                  --
                  "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
            • turzyca Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 05:51
              >Gdzieniegdzie jest.

              No to jest nielegalna samowolka, bo nie ma takiego znaku w naszych przepisach.
              O takie mi chodzi: hamburg.adfc.de/fileadmin/_processed_/5/4/csm_20100921ud_IMG_0088_Streuscheibe_Rad_Fuss_lo_653b4c837a.jpg

              --
              Dzenderowy potfur A.D. 1904
        • iza232 Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 11:50
          tifa_lockhart napisał(a):

          > Więc korzystajmy z pomysłów.
          > W innych państwach cywilizowanej Europy kierowcy nie mają problemów żeby zatrzy
          > mać się przed przejściem.
          > Polskich kierowcow jakoś to przerasta.

          Bez przesady. W PŁ też się już w większości zatrzymują.
          • iimpala Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 13:38
            >Bez przesady. W PŁ też się już w większości zatrzymują.

            dokladnie. Powiem więcej - w wiekszości w miastach) jeżdżą prawidlowo i z przepisową prędkościa. Kiedy zdarza mi się "rozpedzić" do 60 km to wszystkich zostawiam w tyle. Od razu patrzę na prędkośc - "całe" 60 km na liczniku więc zwalniam..
            To, ze trafi się jakis jeden czy drugi idiota to nie znaczy, że trzeba sabotować wszystkich kierowców. Raczej należy ustawić przepisy pod kątem tych idiotów.
            Dlaczego w innych krajach jest lepiej? bo mandaty są horrendalnie wysokie i jest wiele fotoradarów.
            Kiedys sprzedawałam samochód w NL. To była wypasiona alfa (nie moja ale brata, zapalonego "samochodziarza") i chyba nowy właściciel chciał ją trochę wypróbować. Wyjeżdżał z miasta i za wcześnie nacisnął pedał gazu - przekroczył prędkość o 10 km, a stał tam fotoradar. Jeszcze do mnie (brata) przyszedł mandat, 200€ !!! tylko za 10 km.
            Czyli, jedynie kasa jest w stanie uspokić takich idiotow + fotoradary/drogówka.
            A poza tym np. w NL jest pięknie rozdzielony ruch samochodowy od rowerowego a to spora bolączka naszych duzych miast. Że przypomne tylko niedawny wypadek w Warszawie, gdzie rowerzystka, jadąc po chodniku, wywaliła się z rowerem na jezdnię, prosto pod samochod.
            • alicia033 Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 13:50
              iimpala napisała:

              > dokladnie. Powiem więcej - w wiekszości w miastach) jeżdżą prawidlowo i z przep
              > isową prędkościa.

              i tylko rzeczywistość skrzeczy...
              Obudź się i oprzytomnij. Masz w wątku już podane statystyki wypadków.

              --
              z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
              volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
              • iimpala Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 14:19
                sama oprzytomnij. Piszę o miastach a nie o wsiach i prowincji, gdzie kultura jazdy jest inna (o ile w ogóle jest...).
                Poza tym, miasta obejmuja też obwodnice, z drogami szybkiego ruchu (eSki) bez ruchu pieszych a z dużo większymi prędkosciami. I tu akurat wypadki zdarzaja sie i to tragiczniejsze w skutkach, bo kierowcy na autstradach i drogach szybkiego ruchu, folguja sobie. Jednak tu nie ma ruchu pieszego a o takim piszemy teraz.
                A nizej masz przyklad statystyki, i to też nie dotyczy ona wyłącznie pieszych
                "Wypadki na drogach w stolicy zdarzały się w 2017 roku częściej niż rok wcześniej. Wzrost jest zauważalny. O ile w 2017 roku odnotowano 1075 wypadków samochodowych, rok wcześniej – 885. W ich wyniku w 2017 roku 45 osób zginęło i był to spadek o 13 osób względem roku 2016. Wynika więc z tego, że do wypadków dochodzi częściej, ale są mniej tragiczne w skutkach".
                • alicia033 Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 14:44
                  tak, tak, taka Puławska (w tej twojej wsi Warszawa, nie na żadnej zabitej dechami głębokiej Kielecczyźnie czy innym Podkarpaciu) to wręcz słynie z wzorowego przestrzegania przez kierowców obowiązujących na niej ograniczeń prędkości...



                  --
                  "Do wierzących, jazda samochodem"
                  "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
                • kokosowy15 Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 16:17
                  Pamiętasz wątek o prywatnym fotoradarze przed przedszkolem? W ciągu kilku dni dwadzieścia tysięcy przekroczyło prędkość. Na forum niektóre emamy napisały, że nie można po Warszawie jeździć 50 km/godz, bo blokuje się ruch.
                  • alicia033 Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 16:22
                    iimpala jest po prostu z tych, że jak im się fakty nie zgadzają z teorią, to tym gorzej dla faktów
                    "Badacze sprawdzili nie tylko zachowania pieszych, lecz także kierowców. Co się okazało? W obszarach o ograniczeniu prędkości do 50 km/h 85 proc. kierowców przekracza prędkość, dojeżdżając do przejścia dla pieszych. W obszarach, gdzie obowiązuje wyższe ograniczenie, odsetek przekraczających prędkość był jeszcze większy. "
                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25330165,prawie-codziennie-na-pasach-ginie-pieszy-a-85-proc-kierowcow.html#s=BoxMMt1


                    --
                    volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
                    "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
                    czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
            • jeanny1986 Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 14:36
              Od kilku miesięcy jeżdżę po Warszawie i czasem mam wrażenie że jestem jedyną osobą która jeździ przepisowo jeśli chodzi o prędkość. Trasa wczorajsza, prawie 40 km przez Wawę do Rembertowa, średnia prędkość kierowców minimum 10-20 ponad ograniczenie i to nie ważne czy w miejscach 50 na godzinę czy 80. Co chwilę śmigał mi ktoś na lewym pasie, a część siedziała na zderzaku mimo że jechałam z maksymalną dozwoloną, a jak im tak zależało żeby pędzić mogli spokojnie drugim pasem.
              W Krakowie gdzie jeździłam trochę lat było różnie, ale też sporo gna i naciska szczególnie na jednopasmowych.
        • chicarica Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 23:15
          W innych państwach cywilizowanej Europy piesi wiedząc, że nie są za dobrze widoczni zwłaszcza wieczorami w ciemnej porze roku, noszą na sobie odblaski, ba! całe kurtki odblaskowe, nawet psy mają odblaskowe kubraczki. Honoru to nie ujmuje, a znacząco pomaga kierowcom w zauważeniu pieszego.
          Pieszy, wyobraź sobie, potrafi też na przykład podziękować gestem za przepuszczenie. No tak jest sympatycznie i miło, co robić.

          --
          ---
          Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
            • turzyca Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 09:06
              >Powiedz to mieszkańcom wsi w ciemnoszarych kapotach, którzy po zmroku są doskonale niewidoczni.

              W sumie to się da rozwiązać na poziomie unii, wprowadzając zasadę, że każda odzież wierzchnia musi mieć jakąś tam minimalną powierzchnię odblaskową. W ciągu 10 lat problem zniknie.

              --
              Kółka się kręcą?
            • chicarica Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 12:18
              triss_merigold6 napisała:

              > Powiedz to mieszkańcom wsi w ciemnoszarych kapotach

              W ciemnej jesienią i zimą Skandynawii na wsi panuje wręcz zwyczaj noszenia w tym okresie odzieży odblaskowej (kurtek takich jak robocze). Przez to co prawda wszyscy wyglądają jak śmieciarze, ale za to przypadków śmiertelnego potrącenia pieszych jest tak mało, że jak się jakiś zdarzy, to piszą o nim w ogólnokrajowej gazecie. Dodatkowy plus: znacznie mniejsza szansa zostania postrzelonym przez myśliwych w okresie październikowych polowań. Przy czym psy w kubraczkach to pikuś, na drogach krajowych można spotkać takie cuda jak np. osoby trenujące na nartorolkach.

              --
              ---
              Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
    • 1matka-polka Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:03
      Mandaty proporcjonalne do zarobków. Zrobienie coś z prawem, które nie zmusza do wskazania kierowcy. Każdy może się wyłgać, ze to nie on prowadził i nie wie kto sobie pożyczył jego samochód.

      --
      "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
      • bovirag Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:08
        Bylabym za tym, że pieszy nie powinien mieć bezwzględnego pierwszeństwa na przejściu. Powinny być wyznaczone przejścia, z wysepkami, na których piesi maja pierwszeństwo. Nie na wszystkich. Trzeba nauczyć pieszych myślenia na drogach w takim samym stopniu jak kierowców. I stosowania zasady ograniczonego zaufania.
        • turzyca Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:23
          >Trzeba nauczyć pieszych myślenia na drogach w takim samym stopniu jak kierowców

          Pieszy może być niepełnosprawny intelekutalnie w stopniu znacznym.

          --
          "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
          • aerra Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 12:18
            Niepełnosprawny intelektualnie w stopniu znacznym nie powinien się samodzielnie poruszać poza terenem zamkniętym i bezpiecznym. Bo to, że nie odróżni przejścia z sygnalizacją od takiego z, czy przejścia gdzie może bezpiecznie przejść od takiego na którym nie jest tak samo prawdopodobne jak to, że może zwyczajnie wtargnąć na jezdnię w miejscu niedozwolonym.

            --
            super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
            <*>
        • ichi51e Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:31
          Na pewno powinni jakos ujednolicic te zasady bo na razie czlowiek nie wie - ma to pierszenstwo nie ma? Zatrzyma sie? Nie zatrzyma? Moze pokopytkowac? No dobra jeden sie zatrzymal! Wtf? Drugi nie...

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
            • turzyca Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 11:16
              >> Moze pokopytkowac?

              >Co może zrobić??

              Ja tkwię w zachwycie, pokopytkowanie postrzegam bowiem jako słowotwórstwo pochodzące od mojego opisu polskich zwyczajów drogowych. Bo ze dwa lata temu opisywałam na forum, jak strasznie mnie wkurza wymuszone przez polskie przepisy zachowanie pieszych, którzy najpierw wykonują manewr kopytko czyli stawiają nogę na pasie i patrzą się, czy się na pewno zatrzymam, a potem tańczą mi przed maska krakowiaka z pokłonami czyli wychylają się zza samochodu, sprawdzając, czy przypadkiem po lewym pasie nie pędzi jakieś pomarańczowe bmw. Tak więc gdy w Niemczech byłabym już dawno daleko za pasami, bo pieszy by wlazł na pasy nie oglądając się, przeszedł i zszedł, a ja bym sobie ewentualnie dostosowała nieco prędkość, w Polsce mam możliwość podziwiania choreografii w wykonaniu ofiar amatorów uprzywilejowania kierowców.

              --
              "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
              • ichi51e Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 12:23
                Tak to wlasnie o to chodzi. Czasem jeszcze w poklonach piszy przebiega klusem w szoku ze ktos sie zatrzymal. Po czym wbiega pod maske tego nadtepnego co sie nie zatrzymal...

                --
                wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                • 1matka-polka Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 12:33
                  "Czasem jeszcze w poklonach piszy przebiega klusem w szoku ze ktos sie zatrzymal. Po czym wbiega pod maske tego nadtepnego co sie nie zatrzymal..."
                  Zupełnie jak w slapstickowej komedii...

                  --
                  "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skurkowańcem w tej dolinie."
                  Psalm 23
        • morekac Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 19:06
          bovirag napisała:

          > Bylabym za tym, że pieszy nie powinien mieć bezwzględnego pierwszeństwa na prze
          > jściu. Powinny być wyznaczone przejścia, z wysepkami, na których piesi maja pie
          > rwszeństwo. Nie na wszystkich.

          Jest to najbardziej durny pomysł. Bo kierowca, zamiast skupić się na tym, co się dzieje na drodze i w jej okolicy, będzie rozkminiał, jaki to rodzaj przejścia - z pierwszeństwem dla pieszego czy bez. W takiej sytuacji nawet przejścia bez pierwszeństwa są bezpieczniejszsze niż taka mieszanka.


          --
          -------------------------------------------------------------
          "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
            • morekac Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 10:40
              Każde przejście powinno być dobrze oświetlone i bezpieczne (widoczne). A na jezdni jest tyle zmiennych, które mózg kierowcy musi przeanalizować, że dodawanie do tego rozkminy przejście z pierwszeństwem dla pieszych/przejście bez pierwszeństwa zajmie mniej więcej 25m przy jeździe z prędkością 50km/h.
              Gdzieś stosują to rozwiązanie? Bo podejrzewam, że dla pieszych w takiej sytuacji bezpieczniej będzie, gdy wszystkie przejścia będą bez pierwszeństwa (o przejściach z pierwszeństwem nie wspominając).

              --
              -------------------------------------------------------------
              "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
              • kokosowy15 Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 12:53
                Najbezpieczniej dla pieszego będzie jak zakaz się przechodzenia przez jezdnię. W cywilizacji pierwszeństwo pieszych PRZED PRZEJŚCIEM działa, ale w Polsce są inne prawa fizyki, inna fizjologia widzenia (TRG), więc działać nie może.
    • babcia.stefa Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:04
      > Badania IQ dla kandydatów dla kierowcow.

      A może jeszcze pomiar długości penisa albo rozmiaru stanika? Bo wiesz, IQ mierzy głównie umiejętność rozwiązywania testów na inteligencję.

      --
      "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
      asmarabis
        • babcia.stefa Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:24
          Znaczy, chcesz wprowadzić do egzaminu na prawo jazdy zadania polegające na określaniu, czy do wzorca pasuje zielony kwadracik we fioletowe ciapki, czy niebieski trójkąt w czerwone kółeczka?

          Bo wiesz, rozwiązywanie sytuacji na drodze, na przykład określanie prawidłowej kolejności przejazdu przez skrzyżowanie, to tam już są.

          --
          "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
          asmarabis
        • iimpala Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 13:42
          >Sytuacje na drodze to właśnie takie testy. Umiejętność, obserwacji, kojarzenia, analizy.

          każdy, zanim dostanie prawo jazdy, musi odwiedzić lekarza. To raz.
          Dwa. To, o czym piszesz, wychodzi na egzaminie prawa jazdy, zarówno pisemnym jak i praktycznym, a nie na testach IQ
    • alicia033 Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:06
      wyemigrować.
      Ten teren między Odrą a Bugiem jest po prostu przeklęty. Tu i z tymi ludźmi nic sensownego się nie da zrobić.

      --
      volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
      "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
      czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
    • 1matka-polka Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:10
      "ierwsze to zwielokrtonienie iloścu fotordarow+jak najwięcej odcinkowych pomiarów prędkości. Obecnie fotoradary i nieliczne pomiary sa oznaczone i zonakwoane. Powiiny być niewidoczne i nieoznakowane."
      Tak, oznakowane i nieoznakowane odcinkowe pomiary prędkości zamiast tych kanciastych hopek.

      --
      "po Polsce krąży groźna amerykańska choroba...zwana polityczną poprawnością. Choroba ta atakuje mózg, powodując całkowitą ...utratę zdrowego rozsądku, zdolności do racjonalnego myślenia i - co może najsmutniejsze - poczucia humoru." A. Kołakowska
    • kk345 Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:14
      >Wysokość mandatów przynajmniej od razy podniesiona 4 krotnie a za wykoroczenia takie jak wyprzedzanie przed pasami/na pasach jeszcze więcej.

      Żaden rząd nie zdecydował się na zadzieranie z kierowcami, magiczne słupki wybieralności robią swoje. Mandaty uzależnione od dochodów- jasne, w kraju, który nie potrafi skutecznie sciągać alimentów na dzieci...
    • lauren6 Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:16
      1. Zmiana przepisów: wprowadzenie nakazu zatrzymania się przed przejściem dla pieszych gdy pieszy się do niego zbliża. Przepis funkcjonuje w bardziej cywilizowanych krajach, gdzie tylu pieszych nie ginie na drogach.

      2. Wprowadzenie nowego typu zabójstwa drogowego zagrożonego karą do 25 lat więzienia. Jeżeli ktoś pruje ulicami miasta z prędkością ponad 100km/H to liczy się z tym, że może kogoś zabić. W takim przypadku samochód nie różni się niczym od innych narzędzi zbrodni typu nóż czy broń palna. Skoro za zamordowanie kogoś siekierą grozi dożywocie to dlaczego za przejechanie pieszego na pasach jest max 8 lat?

      3. W takich miejscach jak tamto powinny być obowiązkowo światła uspokajające ruch. Władze Bielan są tak naprawdę wspolwinne tej śmierci.
        • 1matka-polka Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:46
          "na poczatku pobytu zachowuję się jak dzikus niedowierzając kierowcom."
          Lepiej uważać, bo potem będą po tobie płakać, że taki ładny był, europejski...

          --
          "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
          Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
        • bovirag Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:48
          Jestem kierowca, jestem pewna, że w życiu przejechalam milion może nawet parę milionow km. Po Europie jeżdżę bardzo regularnie. I tak, wjazd autem do PL otwiera oczy. Po Polsce po prostu boję się jeździć. Tak samo jak po Paryżu.
        • alicia033 Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 11:03
          co nie?
          Dociera człowiek do jakiegoś zachodniego kalifatu, np. Francji i początkowo nie może wyjść z osłupienia, że na przejściu dla pieszych nie trzeba tkwić, wypatrując braku samochodu w zasięgu wzroku a wystarczy tylko zbliżyć się do przejścia i kierowcy się zatrzymują. Nawetwink ten czarny (nawiązując do "dowcipaska" żałosnego pRezydenta) i w kolorowym turbanie.
          Nie to, co biały, polski katolik w ojczyźnie.




          --
          45rtg o muzykach:
          "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
          • 1matka-polka Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 11:05
            Helllo, bovirag napisała: "Po Polsce po prostu boję się jeździć. Tak samo jak po Paryżu." Paryż to stolica zachodniego kalifatu.

            --
            "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
            Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
            • alicia033 Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 11:12
              no a ja po Paryżu się nie boję ani jeździć ani chodzić.
              W przeciwieństwie do tego raju nad Wisłą.


              --
              z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
              volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
              • madami Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 11:45
                W żadnym kraju nie jeździ się jak w Polsce, może w Rosji ( nie wiem nie byłam), nawet we Francji i Włoszech, objechałam jedno i drugie autem i jakoś nie czułam takiego zagrożenia jak w naszym kraju, owszem i Włosi i Francuzi i Hiszpanie mają swoje przywary ale nigdzie ale to nigdzie nie zaobserwowałam takiej agresji i tyle chamstwa co w Polsce. Tak w Polsce dominuje ogromne, przeogromne chamstwo na drodze. Śledzicie może wieści z A4? Codziennie jest tam min jeden poważny wypadek, na odcinku w okolicach Katów Wrocławskich ginie jakas masakryczna ilośc ludzi ale co tam, mozna gnać bez ograniczeń, jeździć na zderzaku, nie stosować bezpiecznej odległości, wyskakiwac znienacka z dużą prędkością...
      • araceli Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 13:48
        lauren6 napisała:

        A jak tam twój Sebix 'jeżdżę szybo ale bezpiecznie z Janosikiem' i 'największa zbrodnia na drodze to blokowanie lewego pasa'? big_grin


        --
        Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
        • lauren6 Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 08:41
          A wiesz, ostatnio miałam na Janosiku 300 podziękowań?

          Był deszczowy dzień. Jechaliśmy trasą szybkiego ruchu i akurat zjeżdżaliśmy z niej takim ślimakiem. Akurat tuż przed nami na tym ślimaku zderzyły się 3 samochody i stały blokując prawy pas. Dla osób zjezdzajacych z szosy był to wypadek niewidoczny i jeśli ktoś jechałby ponad limit prędkości to wpakowałby się w tył ostatniego z tych aut. My oczywiście jeździmy bezpiecznie. Zgłosiłam ten wypadek na Janosiku i 300 osób uznało za stosowne mi podziękować. Czyli informacja, że w tym konkretnym źle widocznym miejscu jest niebezpieczeństwo, być może ocaliła komuś samochód.

          A ludzie bez wyobraźni i z niską inteligencją dalej będą się dziwić po co bezpiecznie jezdzacym ludziom Janosik 😂
          • araceli Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 09:29
            lauren6 napisała:
            > po co bezpiecznie jezdzacym ludziom Janosik 😂

            Bezpieczenie 'największa zbrodnia to blokowanie lewego pasa' 😂


            --
            Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
          • araceli Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 09:32
            lauren6 napisała:
            > i jeśli ktoś jechałby ponad limit prędkości to wpakowałby się w tył
            > ostatniego z tych aut.
            (...)
            > 300 osób uznało za stosowne mi podziękować. Czyli informacja, ż
            > e w tym konkretnym źle widocznym miejscu jest niebezpieczeństwo, być może ocali
            > ła komuś samochód.

            Brawo - uratowałaś 300 piratów drogowych dając im do zrozumienia, że mogą lecieć 'ponad limit' bo inni 'bezpieczni ponad limitem' ich ostrzegą. Brawo!


            --
            Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
        • madami Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 12:46
          araceli napisała:

          > lauren6 napisała:
          >
          > A jak tam twój Sebix 'jeżdżę szybo ale bezpiecznie z Janosikiem' i 'największa
          > zbrodnia na drodze to blokowanie lewego pasa'? big_grin
          >

          bo każda dwupasmówka jest autostradą toż to oczywiste
      • tairo Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 22:12
        > W takich miejscach jak tamto powinny być obowiązkowo światła uspokajające ruch.
        > Władze Bielan są tak naprawdę wspolwinne tej śmierci.

        Niekoniecznie. Są inne sposoby na uspokojenie ruchu, na przykład jak na poniższym zdjęciu:
        https://s0.geograph.org.uk/geophotos/05/43/32/5433218_78b56c4c.jpg
        Tu akurat przejście jest też podwyższone, ale chodzi mi o minimalne zwężenie ulicy po lewej - pasy są wciąż szerokie i spokojnie dwa samochody się wyminą, ale zmiana szerokości jezdni wymusza zwrócenie uwagi na to, co się dzieje.
    • ichi51e Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:35
      Edukowac zaczynajac od pieszych - ilu ja znam pieszych dla ktorych czerwone/zielone to opcja? Potem wsiadaja na rower i mowi? No zaraz przeciez nic nie jedzie? Potem za kierownice i “serio? Mam sie zatrzymywac o 5 rano jak droga byla pusta?”

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • 1matka-polka Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:40
        " ilu ja znam pieszych dla ktorych czerwone/zielone to opcja? "
        Tak jest w Wielkiej Brytanii i ja to popieram. Bo wtedy aktywuję się mózg.

        --
        „porzuciwszy tradycyjne formy religijności i duchowości... zyskaliśmy jakąś gigantyczną lukę, która zasysa wszystkie śmieci, które znajdują się w polu naszego widzenia” D. Masłowska
      • 1matka-polka Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:41
        "Mam sie zatrzymywac o 5 rano jak droga byla pusta?”"
        W nocy światła na wielu skrzyżowaniach są wyłączane, właśnie po to, żeby nie powodować takich sytuacji...

        --
        "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
        Kurt Vonnegut
      • bovirag Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:45
        W UK czerwone światło dla pieszego oznacza tylko i wylacznie: uwaga, nadjezdzajacy sam9chod ma pierwszeństwo. Można przechodzić na czerwonym świetle i nie masz z tego tytułu żadnych nieprzyjemności. Do momentu aż nie potraci Cię na takim przejściu auto- wtedy to tylko i wyłącznie twoja wina. Każdy mandat za przekroczenie prędkości powoduje wzrost ubezpieczenia, egzekwowanie mandatów jest prawie 100%. Średnie pomiary prędkości na większości ważnych dróg, kamery pomiaru prędkości praktycznie wszędzie. Ostatnio mandat dostałam, bo zwykła przemysłowa kamera przylapala mnie jak omijając stojący samochód na jakiejś osiedlowej drodze, pominęłam wysepke dla pieszych nie z tej prawidłowej strony. Próbowałam sie odwołać, szczególnie, że ten drugi pojazd blokował mi przejazd. Nie było opcji- musiałam czekać, aż tamten się usunie. Narazilam pieszych na niebezpieczeństwo. Ograniczenie prędkości na osiedlowych drogach do 30km/h i policyjne samochody, które mierzą twoją prędkość przejeżdżając obok Ciebie. Jeśli jako kierowca auta przejdziesz na czerwonym świetle, od razu dostajesz wezwanie do sadu, nikt nie piernicze się wtedy z mandatem. Mogłabym tak jeszcze trochę powymieniac.
        • madami Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 11:40
          Mi się wydaje, że mandaty powinno się wystawiać na podstawie zapis z kamer. Trudno niech sobie będzie full monitoring ale może wreszcie ludzie przestaną czuć się bezkarnie "bo nikt nie widzi"
      • inka754 Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 06:52
        Kiedyś byłam świadkiem jak wózkowa wlazła na przejście wprost pod samochód (kierowca żeby nie uderzyć w wózek walnął w przydrożną latarnię), a wózkowa jeszcze mu pięścią wygrażała - dopiero ludzie ją przywołali do porządku. Albo ludzie stojący przy przejściu dla pieszych i uskuteczniający pogawędkę, samochód się zatrzymuje żeby przeszli na drugą stronę, a ci machają ręką "jedź, jedź my jeszcze nie przechodzimy". Albo rowerzyści przejeżdżający przez przejście na rowerze przed nosem samochodu (po co mam się zatrzymywać, docisnę mocno pedały to zdążę). A debili w samochodach to ja bym kastrowała.
    • sattwaguna Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 10:44
      Znajoma ma męża alkoholika. Faceta, który jeździ po pijaku. Problem polega na tym że mąż nie wsiada do auta wtedy gdy ona widzi bo ma zapowiedziane, że cień wątpliwości i jest wzywana policja.
      No ale mąż wraca po pijaku z pracy (albo pije po drodze). Wraca do domu o różnych porach, z różnych miejsc - nie można przewidzieć. To że jechał pod wpływem wiadomo dopiero gdy wchodzi do domu. Czyli po zawadach.
      Znajoma sprawdzała u dzielnicowego co może zrobić - czy może podać numer rejestracyjny z info że kierowcy zdarza się jazda pod wpływem, i by na takiego kierowce zwracać uwagę.
      No i okazało się że nie można zrobić nic. Nie ma innej możliwości poza interwencją - czyli jej telefon że taki a taki samochód jedzie tu i tu.
      I znajoma musi czekać aż alkoholik na tyle straci kontrolę nad piciem, że będzie mogła na niego wezwać policję.
      A przecież to jest realne zagrożenie - i ona na tą chwilę niewiele może zrobić. Facet ma własną działalność, samochód na firmę - nie ma jak zabrać kluczyków.
      • droch Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 11:51
        > No i okazało się że nie można zrobić nic. Nie ma innej możliwości poza interwencją -
        > czyli jej telefon że taki a taki samochód jedzie tu i tu.

        Oczywiście, że można, ponieważ jednym z ustawowych zadań policji jest, uwaga, prewencja. Niestety, dopóki za olanie takiego zgłoszenia komendant nie będzie natychmiast żegnać się ze służbą (a może i wolnością), niewiele zmieni się.
        • sattwaguna Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 11:59
          No właśnie to nie jest takie proste. Bo czym innym jest komisariat a czym innym drogówka. Oni za bardzo się ze sobą nie kontaktują, a już na pewno nie tak sprawnie by to zadziałało. Wie na bank, bo uruchomiła jakieś znajomości w policji by poprosić o pomoc.
          W każdym bądź razie znajoma jest w kropce. Ma pełną świadomość, że problem jest bardzo poważny, że może to oznaczać czyjeś życie lub śmierć i jest bezradna. Tym bardziej, że jej alkoholik jest tak zwany wysoko funkcjonujący: chleje tylko wieczorami, albo po pracy. Nie awanturuje się, na tym etapie choroby jeszcze w miarę się ogarnia. Dopóki nie wpadnie w uzależnienie głębiej - nic nie można.
      • iimpala Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 14:00
        a, przepraszam, "znajoma" nie może zinihilować samochodu, skoro tak sie boi? przecież bez samochodu raczej nie da się jeździć samochodem, po pijaku czy bez.
        Wsiada w samochód i rozbija go o słupek parkingowy. Albo przebija 4 opony. Albo cokolwiek.
        Raczej znajoma nie chce niczego zrobić bo sposoby są ZAWSZE.
        Juz nie wspomnę, że zamiast do dzielnicowego mogłaby iśc do prokuratora i zgłosić przestepstwo oraz wystąpic jako świadek - bo, rozumiem, to przekracza jej mozliwosci, w końcu to własny chłop wiec wsadzać go do więzienia...
      • memphis90 Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 07:12
        >A przecież to jest realne zagrożenie - i ona na tą >chwilę niewiele może zrobić
        No jak znajoma ma podejście "niedasie", to rzeczywiście.... Co ma zrobic? Zawiadomić policje PO powrocie pijusa do domu, monitorujac jego przejazd na goglemaps. ZABRAĆ kluczyki, niech pijus jeździ uberem przez miesiąc, niby co do rzeczy ma "prywatna działalność"? Na razie koleżanka dziamga "ojejku, jejku, ja coś zrobię, ja kluczyki zabiorę", a pijus doskonale wie, że może wrócić dowolnie zachlany do domu, a żona co najwyżej miskę podstawi.

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • maniaczytania Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 13:01
      O czym tu mowa? Przepisy są, policja zatrzymuje, prokurator oskarża, sprawa trafia do sądu. No i niestety, dopóki sędziowie będą robić tak, jak w przypadku P. Najsztuba, to długo nic się nie zmieni. Pomijając już nawet, że w jego przypadku brak prawa jazdy (zabrane wcześniej), dowodu rejestracyjnego i OC zdaje się, nijak nie wpłynął na jego sytuację. A jak to zresztą ładnie ujęto - nie dało się określić z jaką prędkością staruszka wkroczyła na przejście ..

      --
      "Pomyślę o tym jutro"
      • alicia033 Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 13:16
        tak, tak, maniuchna, to wszystko wina tych złych sędziów!
        A twoja ukochana władzuchna NIC nie może z tym zrobić, a buuuuuuuuuuuuu.



        --
        volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
        "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
        czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
    • petronella Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 13:02
      O to to. Smiglowce. Nie mialabym ciezarowki w tylku gdyby pańcio trzymal odleglosc. Ale przeciez dokonalam rzeczy glupiej, jak moglam sie zatrzymac przed przejsciem, kto by wpadl na taka ekstrawagancje. To sie i pańciowi wjechalo.
      • heca7 Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 13:59
        Ale jak śmigłowce?! W takiej Warszawie musiałoby ich latać codziennie, cały dzień bez przerwy kilkadziesiąt. I niby jak mieliby identyfikować samochody? rejestracje trzeba by umieszczać na dachach. Dodatkowo to niewykonalne z powodu hałasu. Słuchaliby go wszyscy, piesi, rowerzyści, mieszkańcy kamienic w mieście. Wyobrażacie sobie ten nieustanny huk śmigieł od 6 rano do 22? I nisko latające helikoptery bo przecież trzeba rejestrację odczytać. Ilość spalanego paliwa i jego koszt przyprawiłby o ból głowy nawet miliardera. Pomysł ciekawy aczkolwiek niewykonalny.
        www.pojazdy.net/lotnictwo/ile-pali-helikopter/

        --
        Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
        • morekac Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 18:57
          Są jeszcze drony...

          --
          -------------------------------------------------------------
          "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
    • ultimate.strike Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 13:15
      W każdy krawężnik powinien być wbudowany radar, a za przekroczenie o 1 km/h natychmiastowa egzekucja, na masztach zamiast oświetlenia karabiny maszynowe i granatniki, no i koniecznie zaminować wszystko z parkingami wlącznie.

      Ile osób rocznie ginie w wypadkach, ile z tych wypadków spowodowanych jest prędkością? I zestaw to z ilością ludzi umierających z powodu spodni (liczoną w milionach), jakoś za zmuszanie i przekonywanie do spodni się nie karze.

      Po każdym drastycznym wypadku zaczyna się nagonka, jest wróg publiczny i histeria tłumu.

      --
      Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
    • szeera Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 16:29
      O jaki fajny wątek ponad podziałami.

      To jeszcze moje spostrzeżenie. Wszyscy wiedzą jak dużo jest wypadków z udziałem pieszych. Ale tak naprawdę byłoby ich jeszcze więcej gdyby nie ciągła nadzwyczajna czujność pieszych. W Polsce walką o przetrwanie jest np. przejście po dużym parkingu. Uważam wtedy dużo bardziej niż gdziekolwiek w domu (mimo, że do standardów niektórych krajów europejskich to mojej okolicy jest bardzo daleko). To jest po prostu bardzo nieprzyjemne i męczące. A parking to bardzo dobry przykład - wszyscy najpierw jadą, potem wszyscy idę. Naprawdę dużo przyjemniej jest pojechać na parkingu jak człowiek 10 km/h, a potem spokojnie iść, niz najpierw jechać 50 km/h, a potem uważać żeby ktoś inny jadąc 50 km/h nie rozjechał dziecka.
      • berdebul Re: Mordercy drogowi co robić? 23.10.19, 09:09
        Jadę jak człowiek, a następnie słyszę że jestem „koorwa, która prawo każdy znalazła w czipsach i mam sp...lać, bo jadę za wolno”. To z ostatniej soboty. Nienawidzę jezdzic w Polsce, bo agresja innych kierowców powala.
        • 1matka-polka Re: Mordercy drogowi co robić? 23.10.19, 09:44
          Wstrząsające świadectwo.

          --
          "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
          Kurt Vonnegut
    • morekac Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 18:55
      Dopóki większe emocje będzie budziło LGBT niż morderczy kierowcy, a za edukację seksualną będzie groził wyższy wyrok niż za spowodowanie obrażeń i śmierć człowieka - nic się nie zmieni.

      --
      -------------------------------------------------------------
      "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
      • saszanasza Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 21:25
        morekac napisała:

        > Dopóki większe emocje będzie budziło LGBT niż morderczy kierowcy, a za edukację
        > seksualną będzie groził wyższy wyrok niż za spowodowanie obrażeń i śmierć czło
        > wieka - nic się nie zmieni.
        >

        A to też racja!


        --
        „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
        • nangaparbat3 Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 07:30
          Rok temu, podczas sanatoryjnego obiadu, powiedziałam, że ważniejsze, byśmy się zajęli trzema tysiącami ludzi ginącymi co roku na naszych drogach niż potencjalnymi terrorystami. Pan siedzący obok o mało zawału nie dostał, udaru i wylewu, wszystko naraz. Zaczął się trząść z wściekłości, przysięgam.
          Lęk przed uchodźcami i LGBT porusza jakieś najgłębsze pokłady psyche, obawa przed śmiercią własną czy swych dzieci, wnucząt na drodze - nie.
          Nie wiem, czemu tak jest, ale jest sad

          --
          "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
          • tiszantul Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 10:49
            "Zaczął się trząść z wściekłości, przysięgam"

            Co innego opozycyjna ematka - tu tylko spokojna debata bez większych emocji, nie mówiąc już o złych emocjach - na opozycyjnym forum ematka złe emocje nie występują, a jeśli już się pojawią, to odpowiada za nie PiS
    • saszanasza Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 21:24
      Ja robię co mogę a mogę tylko edukować. Uczę dzieci żeby nie wchodziły na przejście (Bez sygnalizacji) dopóki albo obydwa samochodY się nie zatrzymają, albo dzieci widzą, że samochód znacząco a dziecko zwalnia i ma kontakt wzrokowy z kierowcą. Tam gdzie jest sygnalizacja świetlna uczę podobnych zasad, bo zielone światło nie stanowi żadnej blokady dla kierowcy który nie przestrzega zasad lub też jest pijany, naćpany czy nieuważny.
      Ale....jestem za podwyższaniem wysokości mandatów i kar więzienia dla kierowców powodujących wypadki zwłaszcza pod wpływem alkoholu czy środków odurzających a także tych którzy w sposób znaczący przekraczają prędkość powodując wypadek.

      --
      „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
        • saszanasza Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 08:29
          fabryka.lodow.napatyku napisał:

          > Nie rozumiem dlaczego nie mozecie postawic swiatel na zadanie na kazdym przejsc
          > iu? Jaki w tym problem?


          Nie no już kupuję światła i je stawiam. Naprawdę uważasz że w tym kraju wszystko odbywa sie bez problemu, mówisz-masz? Akurat na tym przejściu zginęła moja koleżanka kilka lat temu. Interweniowały tramwaje warszawskie i okoliczna ludność i dopiero wtedy wspaniałomyślnie odnowili to skrzyżowanie i postawili bardziej oczojebną sygnalizację świetlną. Na światła na żądanie się nie zgodzili. W godzinach 7-17 jest stopek, ale z nim też różnie bywa, zresztą nie chodzi o to przejście a o każde. Myślisz że czerwone światło powstrzyma wariata, pijaka, naćpanego czy wysyłającego smsa w trakcie jazdy przed potrąceniem?

          --
          „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
          • kokosowy15 Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 08:46
            I dlatego, w trosce o bezpieczeństwo pieszych w Łodzi po prostu zlikwidowano przejście między centrala NFZ a sklepem że sprzętem rehabilitacyjny. Teraz trzeba przejść kilkaset metrów, ale kierowcy mogą gnac.
            • turzyca Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 08:57
              >Łodzi po prostu zlikwidowano przejście między centrala NFZ a sklepem że sprzętem rehabilitacyjny. Teraz trzeba przejść kilkaset metrów, ale kierowcy mogą gnac.

              Wic polega na tym, że spora część klientów sklepu rehabilitacyjnego może nadal przechodzić w tym miejscu, a kierowcy muszą im ustępować, bo inaczej 350 złotych i 10 punktów karnych.
              Żyła złota, tylko stanąć i kasować, bo większość kierowców tego przepisu nie przestrzega. Na miejscu kierowców postulowałabym przywrócenie pasów, piesi są wtedy nieco bardziej przewidywalni.

              --
              "Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach, dlatego myją te naczynia w krowim moczu."
    • kocynder Re: Mordercy drogowi co robić? 21.10.19, 22:03
      Około dwa lata temu jadący na motorze ... (brak słów) zabił mojego kumpla. Kumpel przechodził na pasach, na zielonym świetle. Pijany dziewiętnastoletni gnojek uciekał przed policją. Prawo jazdy miał zabrane pół roku wcześniej - za jazdę po pijaku... Podczas rozprawy śmiał się. Bo co? Dostał siedem lat, wyjdzie po trzech... I już na sali sądowej zapowiedział, że dalej będzie jeździł na moto, bo on to kocha i żadne "takie syny" nie odbiorą mu wolności. A że on odebrał życie? A co go to? Nie jego życie przecież...

      --
      Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
    • nangaparbat3 Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 07:34
      Rok temu pisałam, że w Sopocie jest inaczej niż w reszcie Polski. Że tamtejsi kierowcy jeżdżą spokojnie, przepuszczają, a pieszy moze się czuć bezpiecznie (póki nie trafi na warszawiaka czy wrocławianina). Jakby inny świat.
      Może zapytajmy, co tam zrobiono?
      Jedno pewne - nie budują szerokich wielopasmówek, prostych i zapraszających do naciskania gazu. Cała Warszawa jest takimi poprzecinana, spędziłam tam ostatnio tydzień i właśnie z powodu tych dróg nie znoszę tego miasta, zbudowanego nie dla ludzi, a dla szybkich samochodów.

      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
      • araceli Re: Mordercy drogowi co robić? 22.10.19, 07:38
        nangaparbat3 napisała:
        > Rok temu pisałam, że w Sopocie jest inaczej
        (...)
        > Jedno pewne - nie budują szerokich wielopasmówek, prostych i zapraszających do
        > naciskania gazu. Cała Warszawa jest takimi poprzecinana

        Sopot to małe miasteczko - 36 tys. mieszkańców.



        --
        Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.