Dodaj do ulubionych

Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS

21.10.19, 19:03
Czy wierzycie, że kiedyś za Buzka wprowadzono ten limit by państwo potem nie musiało wypłacać emerytur bogaczom? Czy to przypadkiem nie było tak, by zwolnić bogaczy z części składek by mieli jak najwięcej tu i teraz i nie musieli się jednak dzielić ze społeczeństwem w tak dużym stopniu? Może jednak warto ten limit jednak podnieść, jeśli go całkiem nie znosić?
ZUS jest de facto podatkiem, z którego zasilane jest działanie państwa. Więc w przypadku limitu bogaci biorą więcej do swoich prywatnych kieszeni. Zdaję sobie sprawę, że wypłata tak wysokich emerytur może być dla państwa w przyszłości ciężkim orzechem. Jednak składki powyżej aktualnego vlimitu może dałoby się prawnie ustanowić jako solidarnościowe, zasilające w większym stopniu ogólny budżet ZUS, a w mniejszym indywidualne konto emerytalne płatnika. Bo bogaty i tak dalej będzie bogaty i włos z głowy mu nie spadnie. Nie zbankrutuje, a przynajmniej podzieli się jakoś ze społeczeństwem i nie będzie takim egoistycznym bubkiem jak typowy wyborca Konfederacji który tu i teraz chce mieć jak najwięcej na rękę, a to że nie będzie na leczenie dzieci z biednych rodzin to już to nie obchodzi.
Bogaci chcą mieć kasę tu i teraz, emerytury nawet przy limicie i tak będą mieli wysokie. Buzek zrobił im prezent. Mniej podzielą się ze społeczeństwem, więcej wydadzą na Florydzie , a państwo guzik będzie miało z wydawania przez nich kasy na wycieczkach w USA. Jakby placili wyższe składki (o ile to już sprawa dyskusja), zasililiby portfel państwa. Grzech nie korzystać z bogatych
Obserwuj wątek
    • pani-nick Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 21.10.19, 19:09
      ride_like_the
      >. Bo bogaty i tak dal
      > ej będzie bogaty i włos z głowy mu nie spadnie. Nie zbankrutuje, a przynajmniej
      > podzieli się jakoś ze społeczeństwem i nie będzie takim egoistycznym bubkiem j
      > ak typowy wyborca Konfederacji który tu i teraz chce mieć jak najwięcej na rękę
      > , a to że nie będzie na leczenie dzieci z biednych rodzin to już to nie obchodz
      > i.
      > Bogaci chcą mieć kasę tu i teraz, <
      >Grzech nie korzystać z bogatych<

      Śmiać się czy płakać? 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️

      Ps. A biedni i tak będą biedni... 🖕🖕🖕

    • olena.s Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 21.10.19, 19:12
      Ja nie musze’wierzyc’. Ja to wiem (od prof ekonomii projektujacych reforme), z ktorymi podowczas mislay disc czesty kontakt. A czy jakis posel mial moze inne morywacje - mozliwe. Ale za projektem stworzonym i obliczonym przez fachowcow staly konkretne ekonomiczne przeslanki.
              • ride_like_the_wind Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 21.10.19, 21:00
                Nie powiem, na redystrybucji można sobie polepszyć swój byt. Z tym, że ja rozumiem budowę państwa dobrobytu i głębsze sięganie do kieszeni bogatych poprzez wzrost wynagrodzeń. Nigdy się nie deklarowałem jako liberał, zawsze pisałem o sobie że jestem za państwem dobrobytu, czyli społeczną nauką rynkową lub kapitalizmem z ludzką twarzą i pisałem o tym na długo, jak jeszcze Kaczyński nawet nie śnił o tym że w Polsce będzie można budować państwo dobrobytu.
                • pani-nick Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 06:21
                  A jak zamierzasz określić „bogatość” ?
                  Bo wiesz, może wg ciebie to ja już jestem bogata i chcesz zabrać mi? A ja z kolei czuje się biednie przy niektórych znajomych, ale nie bardzo sobie wyobrażam ze mówię kumpeli: słuchaj, sorry, ale masz za dużo gucciego w szafie, musisz się podzielić. I w ogóle to zmień auto na tańsze, bo mnie na takie nie stać.”. Ba! Ostatnio ktoś wymyślił naprawdę drogi prezent dla dzieci i było nam z tym tak niefajnie, ze zgodziliśmy się przyjąć pod warunkiem pokrycia połowy ceny.
                  Ale wiem, widzę ze to już taka natura „daj daj” - ludzi najczęściej wychowanych na komunalnych mieszkaniach od miasta, nigdy nie zmuszonych do samodzielnego myślenia o polepszaniu własnego życia. Takiemu najłatwiej powiedzieć: daj.
                  A ja myśle ze od daj, do oddaj (i komuszej złodziejskiej natury) jest bardzo ale to bardzo blisko.
                • milka_milka Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 08:16
                  To weź się zw robotę, a nie patrz, jak oskubać innych.

                  --
                  Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
        • olena.s Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 21.10.19, 21:24
          Jak sobie wyobrażasz "kompromis" pomiędzy faktami (koszty wypłat versus zyski z wpłat)? To jest matematyka, nic innego.
          Oczywiście możesz uznac, że Polska jest państwem nieuczciwym, nie mającym zamiaru dochowywać swojej strony umowy, która podziała na zasadzie "nie mamy płaszcza i możesz nam pan skoczyć". No, jeżeli tak to postrzegasz to powiedzmy sobie otwarcie, że mamy różny nie tylko światopogląd, ale także patriotyzm i etykę.
          • pani-nick Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 06:28
            To jest taka matematyka bejbe, ze przedsiębiorca opłacający 1400? Zusu miesięcznie otrzymuje w razie choroby 1000 i to po kilku miesiącach, po kilku kontrolach i niech tylko spróbuje rymsnac się w obliczeniach o 3 gosze.

            Ps. Na wypłatę zasiłków macierzyńskich 3 razy czekałam na pierwsza wypłatę ponad 2 miesiące (na etacie i na dg) i ja się pytam: z czego ci najbiedniejsi maja wtedy żyć?! O to walczcie, o zmianę na lepsze takich rzeczy, o polepszenie życia, a nie o to żeby ktoś, kto jest z wami w tym systemie, wam dał.
    • jeziorowa Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 21.10.19, 21:09
      Przeczytaj i spróbuj przemyśleć:
      "Dziesięciu facetów poszło na piwo i rachunek dla wszystkich wyniósł 100 zł. Jak go tu sprawiedliwie pokryć?

      Po namyśle zdecydowali się zastosować rozwiązanie znane z działającego w Europie systemu podatkowego:

      Czterech najbiedniejszych nie zapłaciło nic.

      Piąty zapłacił złotówkę.

      Szósty zapłacił 3 złote.

      Siódmy zapłacił 7 zł.

      Ósmy zapłacił 12 zł.

      Dziewiąty zapłacił 18 zł.

      A ostatni, najbogatszy, zapłacił 59 zł.

      Jak postanowili, tak zrobili. Przychodzili do baru codziennie, zostawiali 100 złotych - i wszystko było w porządku... do momentu, w którym barman powiedział:

      "Chłopaki! Jako stałym klientom oferuję wam zniżkę: będziecie płacić tylko 80 złotych".

      Faceci ucieszyli się. Powstał jednak problem: jak podzielić nadwyżkę 20 złotych?

      Na początek ustalili, że czterej najbiedniejsi nadal nie płaciliby nic - ale co z resztą?

      Zaproponowali, by podzielić ja po równo między tych, co płacą. Wyszło po 3,33 na łebka. Ale w takim razie Piąty i Szósty jeszcze otrzymywaliby pieniądze za picie!

      Barman zaproponował, że rozłoży tę obniżkę jakoś bardziej proporcjonalnie:

      Piąty nie zapłacił nic.

      Szósty zapłacił 2 złote.

      Siódmy 5 zł.

      Ósmy 9 zł.

      Dziewiąty 14 zł.

      A Dziesiąty 49 zł.

      Zapłacili, wyszli z baru - i zaczęli liczyć:

      "Ja otrzymałem tylko złotówkę z tych 20 - oświadczył Szósty - ale on - rzekł wskazując na Dziesiątego - zarobił na tym 10 złotych!"

      "To prawda! - krzyknął Piąty. - Ja też zarobiłem na tym tylko złotówkę! To niesprawiedliwe, że on zarobił dziesięć razy więcej".

      "Dlaczego on dostał 10 złotych, a ja tylko dwa? - zawołał Siódmy. - Bogaci zabierają nam wszystko!".

      "Czekajcie! - zawrzasnęli jednym głosem pierwsi czterej. - My nie dostaliśmy w ogóle nic! Ten system opiera się na wyzysku biedaków!".

      I zaczęli ochrzaniać Dziesiątego - do czego przyłączyła się reszta.

      Następnego wieczoru Dziesiąty nie pojawił się w barze. Więc pozostała dziewiątka zaczęła pic sama. Jednak gdy przyszło do płacenia rachunku, okazało się, że nie maja nawet na połowę.

      I dopiero zaczęli myśleć”
    • odnawialna Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 21.10.19, 22:36
      Czy naprawdę zniesienie limitu dotyczy bogaczy? Ten limit dotyczy wyłącznie umów o pracę i zlecenia dla osób, które zarabiają powyżej ok. 12 tys. brutto, czyli trochę ponad 8 tys. netto (vide niedawny wątek o 8 tysiącach netto).
      Kto na umowę o pracę ma takie zarobki? Najczęściej specjaliści z wyższym wykształceniem, wieloletnim doświadczeniem, którzy ciężko pracowali na taki, a nie inny poziom zarobków.
      Ci "bogacze" już płacą najwyższy 32 proc. podatek, a teraz będą musieli płacić kolejny. Co ciekawe, w naszym kraju to właściwie jedyna grupa zawodowa, którą państwo doi do bólu, a teraz chce wydoić dodatkowo.
      Ci naprawdę bogaci, płacą maksymalnie 19% podatku i ZUS najniższy z możliwych 1300 zł (no chyba, że ktoś głupi i płaci więcej, ale to jego sprawa).

      >>> tu i teraz chce mieć jak najwięcej na rękę, a to że nie będzie na leczenie dzieci z biednych rodzin to już to nie obchodzi.
      Akurat właśnie limit składek ma odzwierciedlenie w wyższych składkach na ubezpieczenie zdrowotne. Zniesienie tego limitu jest równoczesne z niższymi wpływami na NFZ.
      • zasiedziala Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 07:19
        Dokładnie, ciągłe nazywanie bogaczami ludzi, którzy zarabiają na umowie o pracę 8k netto już przestaje być śmieszne i zaczyna mnie mocno irytować. Można teraz dla odmiany opodatkować kogo innego... Ja we wrześniu oddałam do budżetu 46% swoich zarobków w samej dochodówce i ZUS. Na dodatek, z uwagi na to, że nie jestem przedsiębiorcą VAT nie jest dla mnie neutralny i kolejnych pewnie 15-16% moich wydatków trafia do budżetu. O akcyzie nie piszę. Szlag mnie trafia jak słyszę, że mogłabym jeszcze więcej. Pensja, za którą nie można kupić metra kwadratowego w rozsądnym miejscu w Waw pensją bogaczy, co za czasy.

        --
        Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
        • sumire Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 07:34
          Więc właśnie.
          Bogaci mają w nosie pomysły tego rodzaju, bo mają rezydencję podatkową na jakiejś miłej wyspie i nijak ich nie dotkną pomysły władzuni.
          Ci, których Józki i inne nieudaczniki nazywają bogaczami, to ciężko pracujący ludzie z klasy umiarkowanie średniej, która z jakichś przyczyn pod względem ekonomicznym stała się największym wrogiem partii, może dlatego, że nie ogarniają, że można względnie dobrze zarabiać dzięki wykształceniu, wysiłkowi i kompetencjom, a nie dzięki koteriom i przekrętom.

          Anyway, takie pomysły skończą się tak, że wrócimy do czasów, gdy w Polsce zagraniczne firmy zatrudniały tylko monterów i odbieraczy telefonów na helpdesku. Bo zatrudnianie specjalistów będzie nieopłacalne.
              • profes79 Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 08:57
                Podniesione to powinno zostać wszystko - progi podatkowe i kwota wolna od podatku, które ani drgnęły od dobrych dziesięciu lat. Kwota wolna od podatku wynosi w tej chwili nieco ponad 3000 PLN. Rocznie. Równie dobrze mogłaby wynosić zero. Próg podatkowy na poziomie 85 tysięcy PLN także funkcjonuje od 2009 roku - wtedy było to 66 pensji minimalnych; obecnie jest 38 a za chwilę będzie 33. Dochodzi do tego, że ludzie z pensjami nadążającymi za inflacją i ogólną zmianą siły nabywczej złotówki zaczynają wpadać w drugi próg, który stoi zamrożony.
                Zamiast pińcsetplusów można by pieniądze budżetowe dystrybuować właśnie poprzez ruszenie tych kwot czy obniżenie stawek podatku PIT czy VAT - tylko tu nie byłoby pola do popisu na populizm "patrzcie, Państwo nam pieniądze daje".

                --
                Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
          • bywalec.hoteli Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 08:54
            ride_like_the_wind napisał:

            > Dlatego drugi próg podatkowy powinien zostać podniesiony.

            Też mam takie zdanie. Powinien zostac podniesiony z 85 tysięcy brutto do 170 tysięcy brutto. Takim ruchem wspieramy zapracowaną klasę średnią.


            --
            P.S. Czy obejrzeliście ostatnio coś wybitnego na Netfliksie albo TVP?
    • gaskama Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 10:13
      Błagam, podatek PiT służy głównie uprawianiu polityki. Dochody z PiT wynoszą około 38-40 mld rocznie. Największe dochody generuje VAT, Akcyza, CiT. Roczny koszt 500+ to około 40 mld. Więc wystarczyłoby zrezygnować z 500+ i można byłoby znieść podatek PiT całkowicie. Trzeba być niedouczonym imbecylem, by wierzyć, że jakieś gównianie podwyższanie PiT do 50% dla najbogatszych, czy znoszenie limitów na ZUS będzie miało jakikolwiek wpływ na wzbogacenie się przeciętnego Janusza. To są marginalne sprawy. Ważne, by stworzyć odpowiednią retorykę dla niedouczonych ride_like_the_wind, by mogli sobie pogadać o sprawiedliwości społecznej zamiast wziąć się do uczciwej roboty.

      --
      "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
      • riki_i Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 10:41
        gaskama napisała:

        > Błagam, podatek PiT służy głównie uprawianiu polityki. Dochody z PiT wynoszą ok
        > oło 38-40 mld rocznie. Największe dochody generuje VAT, Akcyza, CiT. Roczny kos
        > zt 500+ to około 40 mld. Więc wystarczyłoby zrezygnować z 500+ i można byłoby z
        > nieść podatek PiT całkowicie.

        Czyli dla Ciebie idealne państwo to takie, gdzie prezes Jagiełło z PKO BP w ogóle nie płaci podatku PiT, a socjalu nie ma wcale?
        Przeczytaj sobie może dzisiejszy artykuł z Wyborczej, jest dostępny cały za darmo
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,25332737,chile-pograzone-w-plomieniach-i-chaosie-przelala-sie-czara.html
        Trzeba być niedouczonym imbecylem, by wierzyć, że
        > jakieś gównianie podwyższanie PiT do 50% dla najbogatszych, czy znoszenie limi
        > tów na ZUS będzie miało jakikolwiek wpływ na wzbogacenie się przeciętnego Janus
        > za. To są marginalne sprawy. Ważne, by stworzyć odpowiednią retorykę dla niedou
        > czonych ride_like_the_wind, by mogli sobie pogadać o sprawiedliwości społecznej
        > zamiast wziąć się do uczciwej roboty.

        A dlaczego nie walisz w najbogatszych, żeby "wzięli się do uczciwej roboty"? Rentierstwo to jest "uczciwa robota"? Naprawdę wierzysz w to, że wszyscy bogacze ochoczo pracują? Cóż za naiwność!
          • bywalec.hoteli Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 17:11
            Moim, gdyż ja płace podatek 32 procent i maksymalny ZUS po stronie pracodawcy i pracownika a idzie to na szpital dla dzieci, szkole dla dzieci i emerytury rodziców osób które na DG płacą minimalny ZUS i podatek liniowy 19 procent i maja jeszcze odliczenia od podatku np paliwa.

            --
            P.S. Czy obejrzeliście ostatnio coś wybitnego na Netfliksie albo TVP?
            • jeziorowa Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 17:24
              Ty płacisz ZUS? Doprawdy? Moi pracownicy nie płacą ZUS-u tylko ja za nich płacę i ZUS i podatki. Pracownik, którego chcę zatrudnić chce otrzymywać co miesiąc np. 6,5 tys zł i guzik go obchodzi ile do tego muszę dorzucić na wszystkie opłaty. On ma mieć co miesiąc na koncie przykładowo 6,5 tys zł. To mój problem czy państwo mnie ograbi dodatkowo z 3, 5 czy iluśtam tysięcy za każdego człowieka. Kwota brutto tak naprawdę interesuje tylko pracodawcę nie pracownika. Takich osób w firmie jest ileśtam plus haracze nałożone na pracodawcę i tak, tak, to ty na swoim etaciku płacisz..... 😏
              • zasiedziala Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 17:35
                Jeziorowa, to że pracodawca jest płatnikiem nie oznacza, że pracownik nie ponosi ekonomicznego ciężaru pit. Gdyby było inaczej, to po wpadnięciu w drugi próg wciąż dostawalabym przelew w tej samej wysokości. A tak niestety nie jest...

                --
                Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
                • jeziorowa Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 17:51
                  OK, ale jeżeli szukasz pracy za średniomiesięcznie np.10 tys zł netto to wiesz, że na początku roku będziesz dostawać więcej a pod koniec mniej, więc odłożysz nadwyżkę aby potem ją dołożyć. Nie interesuje cię ile to będzie kosztować pracodawcę, chce ciebie, więc musi wyskoczyć rocznie ze 120 tys aby przelać na twoje konto (w nierównych ratach) plus to jego sprawa ile do zusu, us itd. Bywalec twierdzi, że przedsiębiorcy kosztem jego krwawicy z etatu obżerają się jego podatkami a tak naprawdę gdyby jeden jedyny raz musiał zapłacić podatki, zusy itd za wszystkich pracowników plus siebie bez względu na to czy zarobił i ile czy nie zarobił nic to dostałby zawału.
                  • zasiedziala Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 20:17
                    Tak, jeśli szukam pracy, to ja patrzę z perspektywy kwoty netto, bo na zarobkach opiera się mój budżet, a pracodawca z perspektywy całkowitego kosztu pracownika, bo to jest dla niego realne obciążenie i tu zgoda. Natomiast, w przypadku podwyżki podatków dla tzw. bogaczy na umowie o pracę, co było tu gdzieś postulowane, to pracownik w całości poniesie koszt zmiany stawki podatku. Chociaż technicznie to pracodawca jako płatnik zamiast przelać np. 3000 zł zaliczki przelej 4000 zł, to o tę różnicę obniży się kwota netto otrzymana przez pracownika. Koszt pracodawcy pozostanie bez zmian. Inaczej w przypadku zmian w ZUS, tu obie strony dostaną, że tak powiem po d****.

                    --
                    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
                    • jeziorowa Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 20:23
                      zasiedziala napisała:

                      > Tak, jeśli szukam pracy, to ja patrzę z perspektywy kwoty netto, bo na zarobkac
                      > h opiera się mój budżet, a pracodawca z perspektywy całkowitego kosztu pracowni
                      > ka, bo to jest dla niego realne obciążenie i tu zgoda. Natomiast, w przypadku p
                      > odwyżki podatków dla tzw. bogaczy na umowie o pracę, co było tu gdzieś postulow
                      > ane, to pracownik w całości poniesie koszt zmiany stawki podatku. Chociaż techn
                      > icznie to pracodawca jako płatnik zamiast przelać np. 3000 zł zaliczki przelej
                      > 4000 zł, to o tę różnicę obniży się kwota netto otrzymana przez pracownika. Kos
                      > zt pracodawcy pozostanie bez zmian. Inaczej w przypadku zmian w ZUS, tu obie st
                      > rony dostaną, że tak powiem po d****.
                      > Niestety, to teoria, bo w praktyce aby zatrzymać specjalistę pracodawca będzie musiał mu podnieść pensję o minimum tyle aby specjaliście nie zmniejszyła się kwota netto, a ponieważ własne dzieci pracodawcy też chcą jeść to podniesie on ceny towarów/usług, które dostarcza i ten, kto krzyczy „niech bogacze się dzielą!” zdziwi się, że niewiadomodlaczego znowu jest drożej.
                      • zasiedziala Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 20:35
                        Powiedz to w mojej korpo, że będzie musiał big_grin Ja wiem, że patrzysz ze swojej perspektywy, w której jest realny pracodawca - człowiek rozmawiający ze swoimi pracownikami. Ale jest pełno pracodawców, które są spółkami, w których udziały mają inne spółki, w których udziały mają fundusze i tam gdzieś na końcu łańcuszka są inwestorzy - osoby fizyczne, którzy mówiąc delikatnie nie bardzo się interesują tym, że gdzieś w jakimś oddziale w Polsce jest jakiś pracownik, któremu nagle pensja netto się zmniejszyła i chciałby wyrównania. Cała grupa ma bowiem swoją politykę wynagrodzeń, na którą stawka PIT w PL nie ma żadnego wpływu.

                        --
                        Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
                        • jeziorowa Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 20:40
                          OK, ale nawet „anonimowy” pracodawca musi się liczyć z tym, że specjaliści (przypominam, że piszemy o wąskich specjalistach z najwyższymi zarobkami) nie pozwolą sobie na obniżenie pensji tylko uciekną do innych pracodawców w kraju lub za granicą. Specjaliści w nazwie, których specjalizacja nie jest poparta odpowiednio wysokim wynagrodzeniem omawiana w wątku sytuacja nie dotyczy.
                          • zasiedziala Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 20:57
                            Zgadza się. I teraz z perspektywy mojej branży - pracę za wyższe wynagrodzenie brutto ten specjalista znajdzie w konkurencyjnej firmie. Tyle, że na wyższym stanowisku, bo polityka wynagrodzeń w konkurencji jest taka sama. Wyższe stanowisko oznacza wyższą odpowiedzialność i parę innych wyższych wskaźników. Ergo, taki pracownik albo zostaje u siebie na tym samym stanowisku z tą samą odpowiedzialnością i ilością pracy za niższe wynagrodzenie netto albo przechodzi gdzie indziej na wyższe stanowisko z większą odpowiedzialnością i ilością pracy za analogiczne wynagrodzenie netto. Czyli tak czy inaczej dostanie po tyłku. U inwestorów zmian w stanie portfela bym się natomiast nie spodziewała. Od razu mówię - nie wiem jak jest w innych branżach, może widełki są rozstrzelone na tyle, że można sobie "wyrównać" pensję bez brania dodatkowej odpowiedzialności.

                            --
                            Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
                            • jeziorowa Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 21:06
                              Pracowałam kiedyś w korporacji. Gdy nadszedł kryzys inwestorzy postanowili ściąć zbyt wysokie ich zdaniem pensje specjalistów. Opamiętali się gdy w ciągu 3 dni 40% specjalistów złożyło wypowiedzenia. Tylko nielicznych udało im się zatrzymać nie powrotem do starych wynagrodzeń tylko podwyżkami. Ale może faktycznie zależy od branży - nie będę się spierać. Tak czy siak, moim zdaniem, w skali kraju taki pomysł zakończy się jeszcze większą inflacją, czyli zubożeniem krzyczących „zabrać bogaczom!”.
              • bywalec.hoteli Re: Za/przeciw zniesieniu limitu składek na ZUS 22.10.19, 19:03
                Nieprawda, mi pracodawca tak naprawdę płaci brutto i zus jeszcze cześć pracodawcy. To ja z tego co zarobiłem opłacam zus pracodawcy, ZUS pracownika i podatek PIT. Osoba która pracuje u jednego pracodawcy na DG płaci tych obciążeń mniej. Dlatego to ja finansuje te państwo i jestem dojony jako specjalista a nie osoba na DG.

                --
                P.S. Czy obejrzeliście ostatnio coś wybitnego na Netfliksie albo TVP?