Dodaj do ulubionych

Chciałbym być ratownikiem med.

21.10.19, 22:42
Zaczęłam ratownictwo medyczne, byłam na pierwszym zjeździe, ale jeszcze mogę się wycofać bez większych strat. Mam już skończony inny kierunek studiów magisterskich i studia podyplomowe. Jednak od zawsze marzyłam o ratownictwie. Chciałam nawet rzucić poprzednie studia i iść na ratownictwo, ale rodzice mi nie pozwolili. Było o to mnóstwo awantur. Minęło wiele lat (teraz mam 36 lat) i nadal mi nie przeszło. Ciągle myślę o ratownictwie. Tylko, że płace ratowników są niskie, warunki fatalne. A ja mam wygodną i czystą pracę. Tylko, że czasem siedzę po 10-12h. Kokosów nie zarabiam, ale zdecydowanie lepiej niż ratownicy.

Kiedyś pracowałam w szpitalu i byłam przeszczęśliwa. Potem zajęłam się księgowością ( pracuję w korporacji). Siedzenie za biurkiem mnie zabija, chociaż praca jest całkiem fajna (do tego wykorzystuję swoje ukończone studia), jednak nie wymarzona.

Może wiecie coś więcej pracy ratowników med.? Może macie ich w rodzinie, albo wy same się tym zajmujecie? Studia są czasochłonne, absorbujące, sporo nauki pamięciowej. Nie wiem czy się w to pchać na siłę, mam dziecko i męża. Z drugiej strony to moje ostatnie marzenie, jak teraz go nie spełnię to potem będzie za późno. Co robić????
Obserwuj wątek
    • kosmos_pierzasty Re: Chciałbym być ratownikiem med. 21.10.19, 22:52
      Podziwiam podejście i zapał.
      Znałam kiedyś ratownika medycznego. Praca jest potwornie obciążająca czasowo i psychicznie. Przyznam, że jako żona i matka bym się nie zdecydowała. Ale to pewnie dlatego, że nie mam powołania, czy jak tam na nazywasz to, co opisujesz.
      Natomiast nie zostałabym też w pracy, która by mnie "zabijała". Szukałabym czegoś związanego z medycyną, ale akurat ratownictwo niekoniecznie. Ale to ja. A skądś się przecież ci ratownicy muszą brać.
      • nastjaa Re: Chciałbym być ratownikiem med. 21.10.19, 23:45
        Długo szukałam czegoś z medycyną, ale bez wykształcenia med to praca za min.krajowa. 4 lata pracowałam w szpitalu. Cudowna atmosfera, kontakt z pacjentami uwielbiałam, ale kasą to porażka. Wtedy zarabiałam 600zl (900 brutto).
    • liliawodna222 Re: Chciałbym być ratownikiem med. 21.10.19, 23:07
      nastjaa napisała:

      Z drugiej strony to moje ostatnie marzenie, jak teraz go nie spełnię to potem będzie za pó
      > źno. Co robić????

      Jestem za realizacją marzeń smile




      --
      "Nie ma lustra, które by lepiej odbijało człowieka niż jego słowa."
      Juan Luis Vives
    • cruella_demon Re: Chciałbym być ratownikiem med. 21.10.19, 23:16
      Ratownicy masowo uciekają z zawodu, najczęściej kończą pielęgniarstwo i idą na oddział. Praca równie ciężka, ale nieco lepiej płatna. Ci co zostają w zawodzie wyrabiają miesięcznie po 300 godzin, żeby nie umrzeć z głodu. praca na 12 dzień/noc, częściej na doby, żeby jakoś te 300 godzin w miesiącu upchnąć. Zapomnij o umowie o pracę, to jest praca na własnej działalności, stawkę godzinową mają głodową, najczęściej jakieś 17-18zł, oczywiście brutto. Od tego odejmij zus, podatek. Większość z urlopu nie korzysta, albo minimalnie, bo nie pracujesz- nie zarabiasz. To samo jak chorują, zwolnienie tylko w ostateczności. Praca wyczerpująca fizycznie, nie dość że sama praca w nocy albo całą dobę jest męcząca, to jest to głównie dźwiganie, dźwiganie i jeszcze raz dźwiganie. Większość ucieka jak założy rodzinę, a ci zostają wytrzymują góra kilka lat bo im przy takim obciążeniu zwyczajnie zdrowie siada.
      Takie są realia. Przykro mi jeżeli cię rozczarowałam.
    • nastjaa Re: Chciałbym być ratownikiem med. 21.10.19, 23:42
      A myślicie, że dałoby się pogodzić moją obecną pracę i ratownictwo? No dyżury raz w tygodniu, albo co jakiś czas imprezy. Czyli potraktować to jako hobby?

      Mam mnóstwo dylematów. Zjazdy są co tydzień, trzeba na pamięć wyryć wiele książek. Cześć z nich znam, bo czytam je hobbistycznie. Z drugiej strony w domu siedzi moja córka i mąż i jestem rozdarta. Po pierwszym zjeździe ledwo żyje, 2 dni po 9 i 11h, dojazd 110 km w jedną stronę. Nie mogłam dziś rano wstać. W pracy też dziś siedziałam 10,5 h.
        • malgosiagosia Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 00:21
          Dziekuje Bogu, ze wiele moich marzen sie nie spelnilo. Ty tez podziekujesz. big_grin Przekieruj swoja uwage na cos fajnego, pieknego. Po co Ci czyjes sraczki, zawaly i rzygi. Jakies trzy lata temu upadlam. Mialam wstrzas mozgu. Rzygalam w karetce jak kot. Bylo mi bardzo przykro, ale nie moglam sie opanowac. Ratownicy mieli opryskane rzygami buty i kombinezony. Smierdzialo! Pewnie naogladalas sie seriali medycznych. smile
          • nastjaa Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 06:04
            No właśnie nie oglądam seriali medycznych- są totalnie durne. Trochę pracowałam w szpitalu (4 lata: na neurologii, Oiomie, histopaologii, gościnnie na chirurgii onkologicznej, bo tam miałam siostrę) i 4 miesiące przebywałam z córką na intensywnej. W trakcie jej pobytu przestudiowałam książki o wcześniactwie, badania naukowe, nauczyłam się obsługi respiratora, cpapu, tlenu, rodzaju zakażeń, leków, rozpoznań po łacinie. Mam tak od dziecka z medycyną, chyba jakieś poczucie misji. Jak miałam 14 lat to chciałam być wolontariuszem w hospicjum dla dzieci, ale i na to moi rodzice się nie zgodzili. W kostnicy byłam pierwszy raz jak miałam z 10 lat (w ramach zwiedzania), na sekcji jak miałam 20. Widziałam jak umierają ludzie (w tym młodzi) na raka, na udar, na Oiomie - często cierpiałam, ale czułam, że "coś" robię. To dobijanie mojej psychiki dawało mi jakąś siłę.
      • nangaparbat3 Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 07:08
        MIałam takie marzenie o pracy w szkole. Musiałam skończyć drugie studia, nie wiadomo ile kursów i szkoleń, dwie podyplomówki. Zarabiam upokarzająco mało, ale nigdy nie żałowałam.

        --
        "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
    • 12gram Re: Chciałbym być ratownikiem med. 21.10.19, 23:51
      wróć do szpitala, teraz pielęgniarki coraz lepiej zarabiają, w nowych klinikach warunki bardzo dobre. A będziesz miała misję zaliczoną. Będąc pielęgniarką możesz pracować w ratownictwie, a szkoła ratownictwa nie da ci uprawnień pielęgniarstwa.
      • nastjaa Re: Chciałbym być ratownikiem med. 21.10.19, 23:58
        Moja siostra jest pielęgniarką. To mnie w ogóle nie kręci. Tak mam i już. Jak nie ratownictwo to nic. Tzn dalej księgowość. Ewentualnie jakieś inżynierskie związane z działalnością korpo, w której obecnie pracuję.
      • nastjaa Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 07:27
        Ja pewno mam ADHD, które nie pozwala mi usiedzieć na tyłku i każdy kto mnie zna mi to mówi. Na studiach chyba też jestem jedną z bardziej żywiołowy osób. Siły też trochę mam, ale w praktyce okaże się jak dużo i na ile mi jej wystarczy. Myślałam, żeby w wakacje zacząć praktyki i sprawdzic faktycznie ile wytrzymam. Tylko, że przez rok akademicki się będę zamęczać, więc wiem, że potem będzie mi ciężko rzucić studia. Ja z tych co jak coś zaczną to muszę skończyć. Dlatego myślę, że jak coś to rzucić od razu po pierwszym zjeździe, póki nie zaangażowałam się na 100procent.
    • tojamarusia Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 07:23
      Co do pracy to już ci dziewczyny napisały.
      Ja tylko napiszę, że nauki jest bardzo dużo, stany zagrożenia życia to przekobyła, anatomia druga kobyła, farmakologia i inne przedmioty też.
      Do tego uczysz się tego co musisz a nie tego co cię akurat interesuje bo przeczytałaś ileś tak książek. Jasne, zupełnie inaczej zakuwa się coś co lubisz i czym się pasjonujesz ale nadal to zakuwanie, mnóstwo diagnoz, łaciny itp.
      Szczerze mówiąc mając małe jeszcze dziecko i pracę nie pidjęłabym się, bo to oznacza, że dla rodziny nie ma cię przez najbliższe lata.
      Gdybyś jednak zdecydowała się to powodzenia!

      --
      http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
    • mary_lu Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 08:44
      W ogóle co za głupie pytanie wink

      Pewnie, że studiuj. Jeśli widzisz się na pierwszej linii frontu, to nic Ci tego nie zastąpi. Pracuję z ratownikami, są różni, robota jest rożna, można potem też dużo zmieniać, jest wiele stanowisk na których mogą pracować.

      Nie lubię pracy poza szpitalem. Tylko tam jest ciekawie. Teraz mam nową dodatkową pracę, pieniądze kilka razy większe, ale banana na twarzy mam tylko jak idę do szpitala. Nawet jak wiem, że w połowie dyżuru będę się modlić o chwilę odpoczynku.
      • nastjaa Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 16:13
        Ooo, miałam nadzieję, że kogoś takiego tu spotkam. Opowiedz mi proszę wszystko co możesz ☺️ jak przebiegały studia, jak w praktyce jest z pracą, czy łatwo ją znaleźć, czy realne jest zostac w swojej pracy i gdzieś załapać się dorywczo. Jak traktują kobiety w zawodzie, jak pogodziłaś studia z dziećmi. I wszystko inne co przyjdzie ci do głowy. I czy drugi raz podjelabyś taka sama decyzję. Z góry dziękuję 🙂
        • agula30-2006 Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 17:56
          Za mną ratownictwo "chodziło" kilka lat nim się zdecydowałam. Przez lata byłam nauczycielem, pedagogiem, dyrektorem w placówce oświatowej, a więc kilka dyplomów w kieszeni. Byłam ostatnim rocznikiem, który mógł zdobyć zawód ratownika medycznego kończąc dwuletnie studium policealne, więc ominęło mnie kończenie kolejnych studiów wyższych. Osobiście uważam że obecny system kształcenia jest o tyle lepszy, że jest więcej czasu na zajęcia praktyczne, czego brakowało w studium. Miałam więcej nauki w domu i szukało się możliwości wolontariatu, żeby wiedzieć i umieć więcej. Nigdy nie żałowałam decyzji o zmianie zawodu, odnalazłam się w nim w 100%. Dyżury 12 czy 24 godzinne wymagały przeorganizowania życia, tym bardziej że byłam sama z dziećmi, w trakcie rozwodu, ale nie ma rzeczy niemożliwych. Pracowałam i w zespołach wyjazdowych, obecnie mój drugi dom to SOR, najbardziej niewdzięczne miejsce w całym systemie, ale... uwielbiam tę pracę. Dla wielu osób minusem jest praca na kontrakcie, więc konieczne samozatrudnienie, tak zatrudniona jest większość ratowników, choć znam szpitale i pogotowia, które zatrudniają na etacie. Plus jest to, że sama decyduję kiedy i ile pracuję, minusem, że nie mam urlopu jak pracownicy etatowi, kupuję sama odzież, jestem na zwolnieniu to nie zarabiam. Ale nie narzekam, pracuję średnio 200 godz w miesiącu, czasem dodatkowo zabezpieczam różnego typu imprezy, jeśli mam potrzebę zarobić więcej to biorę dodatkowe dyżury i to jest ten plus. Więcej pracuję w wakacje, kiedy dzieciaki na wyjazdach a na urlop wyjeżdżamy wspólnie po sezonie. Zapotrzebowanie na ratowników jest chyba w całej Polsce duże. Ludzie często pracują gdzieś na etacie i dorabiają jako ratownicy, do tego zabezpieczenia imprez, transporty, szkolenia, trochę możliwości jest żeby pracować "trochę" w ratownictwie. Nie będę Cię specjalnie namawiać, ale też na pewno nie będę odradzać. Sama jeszcze raz zdecydowałabym się na ten krok, nigdy nie żałowałam, a ten zawód wręcz dodaje mu siły w codziennych zmaganiach.

          --
          Kacper 29.03.2000, Grześ 15.10.2010
        • agula30-2006 Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 18:02
          A i jeszcze jedno. Dla mnie ratownictwo i pielęgniarstwo to dwie różne bajki. Nie nadaję się do pracy w oddziale, a wiem bo próbowałam (u nas szpital zatrudnia ratowników w oddziałach, co jest zgodne z ustawą). Dynamika działań w SOR czy wyjazdowo to to, co uwielbiam w tej pracy. Ale tak, dla kobiety to ciężka praca.

          --
          Kacper 29.03.2000, Grześ 15.10.2010
            • agula30-2006 Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 19:05
              Kobieta jest partnerem w zespole, ale większość z nas zdaje sobie sprawę że jesteśmy słabsze fizycznie. Zawsze dobrze dogadywałam się z kolegami po fachu, bo dla każdego znajdzie się miejsce i praca. Grunt umieć zgodnie współpracować, ale przyznam, że pacjenci widząc kobietę w ZRM nagle są w stanie zejść samodzielnie z 4 piętra, bez konieczności znoszenia 😉 Zresztą kręgosłupy wszyscy mamy czy to kobiety czy mężczyźni. Kobiety ratowniczki często lepiej radzą sobie w trudnych sytuacjach albo w zdarzeniach z dziećmi, chętniej się dokształcają, są bardziej dociekliwe i to w nas bardzo cenią lekarze. Niejednokrotnie spotkałam się z opinią, że lepiej pracuje im się z kobietami 🙂

              --
              Kacper 29.03.2000, Grześ 15.10.2010
    • kurtkapuchowa Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 17:02
      Ja jestem jak najbardziej za. Poczytaj koniecznie na fejsbuku "Pana Pielegniarke" (jest tez ratownikiem medycznym). Ostatnio w ktoryms wpisie porownywal oba zawody: pielegniarki i ratownika. Facet super pisze, czlek sie smieje jak czyta a czasem to i lezke uroni.
    • banowanyzaprawde1 Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 17:55
      Jeśli lubisz widok rozczłonkowanych ciał, mózgów na asfalcie, kałuż krwi, to jest to praca dla ciebie.

      --
      Obłęd rzeczywiście jest epidemią, ale ma dwa ulubione kanały rozprzestrzeniania się: media i Internet.
      Bernard Minier – Bielszy odcień śmierci
    • kermicia Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 18:09
      Podziwiam zapał i rozumiem, że to dla Ciebie "ostatnia szansa" na bycie tym, kim chcesz. Ale sam zawód to kanał.
      Znam ratowników, którzy tylko klną - że zawód niewdzięczny, że ciężki fizycznie, że zarabiają mniej niż kasjerki, że muszą być na samozatrudnieniu, że ludzie ich nie szanują i oskarżają o bóg wie co (kradzieże w domach, błędy medyczne itd). Wypadki to pasmo koszmarów, które śni się po nocach, zwłaszcza jeśli biorą w nim udział dzieci, ale większość wyjazdów jest i tak do zarzyganych pijaków, których trzeba zbierać, wąchać, obmywać (a potem sprzęt i resztę karetki). Generalnie paskudna robota. "Moi" ratownicy żałują, że nie poszli na lekarski czy dentystyczny, bo studia tak samo ciężkie, a potem chociaż prestiż i sława wink A ratownik do śmierci w rzygach i kupach. No ale oni też są potrzebni, ktoś to przecież musi robić. Jeśli rzeczywiście "to" czujesz i tak chcesz żyć, to nie wahaj się. Może za kilka lat wyjedziecie z rodziną do innego, normalnego kraju i tam się będziesz realizować. Powodzenia smile
        • kermicia Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 18:40
          O widzisz, dotychczas brzmiało to tak, jakbyś własnie o tej karetce całe życie marzyła, a Ciebie po prostu ciągnie do medycyny. No to skoro i tak musisz robić kobylaste studia, to może rozważ jakiś inny kierunek, po którym przynajmniej godnie zarobisz, nie utopisz się w pijackich wyziewach i nie rozwalisz kręgosłupa w trzy lata? Dentystą można być do późnej starości, a ortodonci zarabiają jakieś chore miliony wink Jeśli chodzi nie tylko o leczenie, ale i "dzianie się urozmaicone", możesz co jakiś czas pobyć sobie dentystką bez granic albo pomagać bezdomnym. Możliwości jest multum.
      • agula30-2006 Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 19:10
        Kermicia, osobiście traktuję ten wpis, jak narzekanie nieszczęśliwych ratowników, którzy pewnie i tak nie dostaliby się na lekarski, ale teraz będą opowiadać jacy to oni biedni, zapracowani i niedowartościowani, jakby byli zmuszeni pracować w tym zawodzie. Ehhh, osobiście przykro mi się to czyta...

        --
        Kacper 29.03.2000, Grześ 15.10.2010
        • kermicia Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 20:09
          Przykro mi, że Tobie przykro sad Nie wiem, czy by się dostali na lekarski. Część pewnie nie, część tak. A czemu nie rezygnują... Pytałam, ale mówią to samo, co ludzie po innych studiach - to potrafią, tu znają ludzi, środowisko, mają w pracy przyjaciół, często też współmałżonków, wymieniają się dyżurami, pomagają sobie. Przyzwyczaili się, jakoś tam tę robotę lubią, ale dobija i demotywuje ich cała otoczka. Zastanawiam się teraz, czy znam jakiegoś narzekającego lekarza i chyba nie. Tylko na ilość pracy.
          • agula30-2006 Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 21:20
            Myślę, że w każdym zawodzie znajdziemy coś co demotywuje, frustruje czy dobija. Ja nie należę do wiecznie marudzących malkontentów i może dlatego w rozmowach z przyjaciółmi nie tylko narzekam. Każdy by chciał zarabiać zawsze więcej i tak, uważam, że moja grupa zawodowa też powinna być bardziej doceniona, ale widzę też pozytywy naszej pracy. A co do lekarzy, nie narzekają może ci co pracują po 40 lat w zawodzie. Pozostali prawie cały swój czas spędzają w szpitalach, przychodniach, karetkach a już rezydentów to najbardziej mi żal.
            Mówiono zawsze, że to zawody z powołania i chociaż nie ma już służby zdrowia tylko ochrona to każdy z nas zdaje sobie sprawę na co się pisze.

            --
            Kacper 29.03.2000, Grześ 15.10.2010
            • cruella_demon Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 21:33
              Kobieto sama pisałaś, ze pracujesz po 200 godzin w miesiącu a często więcej.
              Prawda jest taka, że w naszym kraju warunki pracy pielęgniarek i ratowników urągają ludzkiej godności.
              A to są ludzie na których spoczywa ogromna odpowiedzialność za ludzkie życie.
              Gdyby nie ta garstka z powołania, co została jeszcze w zawodzie, to system już dawno by pier*ł i prędzej niż później pie*dolnie, bo większość pielęgniarek wchodzi w wiek emerytalny.
              • agula30-2006 Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 21:47
                I co z tego, że ja to wiem i ty to wiesz? To nie musi być powód decydujący o tym, że ktoś podejmie czy nie pracę w tym zawodzie. Pracuję tak jak mi pasuje a nie bo muszę albo ktoś mi każe. I ta praca jest częścią mojego życia, które uwielbiam. I mam wiele koleżanek, kolegów ratowników, pielęgniarek czy lekarzy, którzy widzą w tej pracy coś więcej niż tylko wpływ na konto. Możesz tego nie rozumieć, ale to szambo jest naszą rzeczywistością i ja ją akceptuję ze względu na moich pacjentów, choć tak, byłoby idealnie gdyby było inaczej 🙂

                --
                Kacper 29.03.2000, Grześ 15.10.2010
                • cruella_demon Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 21:53
                  Otóż właśnie, pracują tylko ludzie z powołania. I dlatego mają pełne prawo narzekać. Dziwię się, że nie przeszkadza ci, ze pracownik Lidla zarabia więcej.
                  Przez takich jak ty, bezrefleksyjnie godzących się na niewolniczą pracę, w tej branży nigdy nie będzie lepiej.
                  I ci narzekający, zwykle wykonują swoją pracę wzorowo, ale żal mają.
                  • agula30-2006 Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 22:07
                    Po pierwsze zarabiam więcej niż pracownik z Lidla, po drugie oczywiście że chciałabym zarabiać więcej, pewnie jak każdy z nas, niezależnie od tego ile zarabia, a po trzecie jeżeli wynagrodzenie ma być jedynym kryterium czy warto to masz rację, system PRM nie powinien już istnieć. I to, że będziesz mnie obrażać nie zmieni mojego nastawienia do tego zawodu, zresztą jestem przyzwyczajona do tego. Tylko jeśli kiedyś będziesz korzystać z pomocy ratowników, pochyl się chociaż nad ich losem i bądź miła 🙂

                    --
                    Kacper 29.03.2000, Grześ 15.10.2010
                    • cruella_demon Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 22:14
                      Serio?
                      Kuzyn mojego męża, bez wykształcenia, na umowę o pracę czyli z wszystkimi bonusami typu zwolnienie i urlop, zarabia prawie 3 tysiące na rękę. W normalnym wymiarze, bez nadgodzin, a odpowiedzialność ma żadną, zajmuje się głównie pracą na magazynie.
                      • agula30-2006 Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 22:31
                        Uwielbiam te kuzyn mojego męża i prawie 3000 🙂 Ale serio, przy stawce 32 zł za godzinę plus dodatek, pracując 200h/mc i dokładając 500+ na jedno dziecko żyję na przyzwoitym poziomie z dwójką dzieci w 100tys mieście. Co nie oznacza, że chętnie zarabiałabym więcej przy mniejszej ilości godzin 😉

                        --
                        Kacper 29.03.2000, Grześ 15.10.2010
                        • cruella_demon Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 22:55
                          Napisz w jakim mieście pracujesz, pytam serio bez złośliwości.
                          W moim mieście, szpital wojewódzki i jego pogotowie, ratownicy dostają 17-18 złotych, pracujący na SOR w najgorszych warunkach-21zł. pielęgniarki na OIOMie 30 zł, na innych oddziałach 28 zł.
                          Od koleżanki z Warszawy wiem, że w państwowych placówkach tam, stawki są podobne. Od koleżanki z Lublina, że u nich jest gorzej.
                          Za to od rodziny w powiatowym wiem, że lekarce, neurolog w poradni przyszpitalnej zaproponowano 25 zł za godzinę, a pielęgniarki mają 17 zł. Wyśmiała ich, lekarza nie mają.
                          Napisz gdzie ratownik dostaje 32zł, to moi znajomi złożą tam podania. Bardzo chętnie.
                          Jestem z branży, znam wysokość zarobków.
                          Aha stawki za DG, na umowie mają 2500 BRUTTO.
                          • agula30-2006 Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 23:12
                            Napiszę Ci tylko, że północna Polska. Nie mam powodu żeby nie mówić prawdy a stawka oczywiście na kontrakcie, nie stajemy z niższymi do przetargu a ktoś pracować musi. I dziwią mnie stawki jakie podajesz, bo całkiem niedawno byłam na sympozjum ratowniczym i o tak niskich kwotach nie słyszałam, a zwyczajowo porównujemy, jak to w różnych miejscach wygląda. Oczywiście piszę o pracy w systemie a nie na oddziałach czy transporcie, co zresztą też uważam za niesprawiedliwe. Niestety prawdą jest, że pielęgniarki zarabiają więcej od nas wykonując tą samą pracę no a lekarze to 3-4 krotność naszych stawek.

                            --
                            Kacper 29.03.2000, Grześ 15.10.2010
    • lumeria Re: Chciałbym być ratownikiem med. 22.10.19, 22:08
      Czy wzięłaś pod uwagę woluntariat na start? Po to by zweryfikować swoje wyobrażenia o zawodzie?

      www.ratowniczy.net/ratownik-wolontariusz-po-godzinach/

      Moze warto spróbować, i osobiście przyglądnąć sie tej pracy, poznać ludzi pracujących w zawodzie. Oraz zaspokoić swoje marzenia (choć trochę) w zakresie wieczorowo-weekendowym.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka