Dodaj do ulubionych

Jaki układ w samochodzie?

22.10.19, 17:43
Przypadek 1:
Małżeństwo jedzie z rodzicami pana w dosyć daleką podróż. Samochód jest małżeństwa. Mąż prowadzi, kto siedzi obok męża?
Przypadek 2:
Mąż podjeżdża pod umówione miejsce i zabiera żonę oraz ich wspólną przyjaciółkę. Która siada z przodu?
Obserwuj wątek
      • jak_matrioszka Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 18:36
        Jest jeszcze opcja "małżeństwo jedzie z jej rodzicami, auto należy a) do młodych, b) do rodziców". Wtedy odpowiedź wyglada tak: a) ja prowadze, mama siedzi obok mnie, b) mama prowadzi, ja siedze obok smile Odpowiedź a) obowiazuje również gdy sytuacja b) ma miejsce w moim kraju zamieszkania i z dużym prawdopodobieństwem gdzieś poza granicami Polski.
        Dokładne umowy eliminuja niesnaski w rodzinie wink
    • joanna266 Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 17:50
      Zawsze koło męża siedzę ja.A najczęściej prowadzę. Jeśli to mąż prowadzi a jedzie z nami np para naszych przyjaciół to faceci jadą z przodu a my z tylu np. pijemy drinki(tak wiem wink i gadamy.

      --
      gdybyś mówił językami ludzi i aniołów a internetu byś nie miał..smile
    • jeziorowa Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 17:58
      Jeżeli jest para (np małżeństwo) to siadają obok siebie zawsze, chyba że..... samochód jest trzydrzwiowy i ktoś ma problemy np z poruszaniem się i nie może „wgramolić się” do tyłu lub będzie szybko wyskakiwał z auta w miejscu, w którym utrudnione byłoby wysiadanie, odchylenie fotela, wypuszczanie, składanie fotela, wsiadanie.... W takich sytuacjach partner/partnerka powinien ustąpić miejsce obok kierowcy.
    • mauricella Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 18:09
      Przypadek 3:
      do samochodu malzenstwa wsiada matka pana, zajmuje miejsce kolo kierowcy. Dziecko malzenstwa siedzi na foteliku z tylu.
      Pani wsuiada za kierownice.
      Co sie dzieje:
      1/ nie mozliwe , maz nie pozwoli
      2/ nie mozliwe nie prowadze na dlugich trasach
      3/nie chce siedziec kolo tesciowej wiec nie prowadze wtedy samochodu
      4/ dziecko potrzebuje mojej opieki wiec nie prowadze wtedy samochodu
      5/ jade ile trzeba maz siedzi kolo dziecka
      • agata_abbott Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 18:13
        Na trasie zasadniczo prowadzi mąż - bo lubi. Jakby teściowa siadła z przodu (moja akurat jest „cicha i pokornego serca”, wiec by siadła z tylu, ale gdyby), to bym usiadła z tylu, korona mi nie spadnie z głowy. Jakbyśmy jechali z dziećmi, to oznaczałoby to najgorsze z możliwych miejsc - pomiędzy fotelikami. I zasadniczo w tej sytuacji sama nalegalabym na to miejsce. Teściowa lubię, z racji jej wieku (bardziej zaawansowanego ode mniesmile) należy jej się lepsze miejscesmile

        --
        teoriachaosu.blog/
        • wrotek0 Re: Jaki układ w samochodzie? 24.10.19, 08:30
          Podziwiam. Mnie zawsze wkurzało, jak musiałam ustępować miejsca z przodu (170 cm i wtedy 80 kg żywej wagi) Teściowej (150 cm i 50 kg) , wtedy jeszcze niestarej (ok. 60-tki) i gnieść się z tyłu z dziećmi . Tak samo mnie wkurzało, jak przyjeżdżała i zawsze zajmowała mój fotel a nie męża a ja lądowałam na krzesełku. Uważam, że z racji wieku nic się nie należy. Powodem może być stan zdrowia lub gabaryty. Dziś sama dobijam 60- tki i nadal muszę ustępować miejsca Teściowej..... Synowej póki co brak smile))
      • jak_matrioszka Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 18:26
        U nas teściowa sama z siebie siada z tyłu, ale może sie zdażyć "1/ nie mozliwe , maz nie pozwoli". Teściowa jest sporo niższa o połowe lżejsza niż maż i zajmuje dużo mniej miejsca, wiec zostanie wyekspediowana do tyłu, a maż siadzie jako pasażer z przodu. Opcja druga to "5/ jade ile trzeba maz siedzi kolo dziecka". Jak teściowa z jakiegoś powodu musi z przodu, to maż siada z tyłu.
    • ga-ti Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 18:11
      1. Rodzice powinni usiąść z tyłu, nie pchać się do przodu, ale jeśli jedno z nich ma problemy zdrowotne i lepiej jeździ mu się z przodu to jako żona pana kierowcy ustępuję miejsca, również jeśli pan mąż lubi sobie w drodze pogadać z rodzicem to niech sobie razem z przodu gadają. I w drugą stronę, jeśli chcę pogadać z teściową (big_grin ) to obie z tyłu siadamy. Nie mam parcia na pokazanie teściom, kto tu rządzi wink
      2. Koleżanka sama powinna do tyłu usiąść, a ja z nią.
        • alicia033 Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 20:03
          larix_decidua77 napisał(a):

          > No ale, wtedy ja siedzę obok teścia. I po pierwsze nie mam o czym z nim gadać

          a to autokarem jedziecie?
          Bo w normalnym samochodzie osobowym nie ma żadnego problemu z rozmową między pasażerami siedzącymi z przodu a tymi z tyłu.

          > a po drugie ja bardzo nie lubię siedzieć blisko obcych mężczyzn.

          aha.
          No to proponuję terapię.


          --
          volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
          "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
          czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
            • eliszka25 Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 21:32
              ja nie lubie wszystkiego, ale moj tesc, to nie jest dla mnie obcym mezczyzna. poza tym tylna kanapa ma zwykle 3 miejsca (bo zakladam, ze nie jedziecie maluchem) i nie trzeba sie do tego tescia przytulac, a nawet mozna usiasc tak, zeby go w ogole nie dotykac. ba, nawet mozna postawic wlasna torebke na srodku.
              • larix_decidua77 Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 21:56
                Dla ciebie nieobcy a dla mnie obcy. Nie mam ochoty siedzieć koło niego 10 godzin. Z resztą w takiej konfiguracji chyba nikt nie byłby zadowolony. Przytulać nie ale cześć podróży będzie odbywać się w nocy, nie mam ochoty spać obok teścia a i wolę żeby to teściowa go szturchała jak zacznie chrapać 😜
                • eliszka25 Re: Jaki układ w samochodzie? 23.10.19, 00:42
                  coz, gdybym miala z tesciami takie uklady, ze nie bylabym w stanie wytrzymac z nimi 10 godzin jednym samochodzie, to w zyciu nie wpadlabym na kuriozalny pomysl wspolnej podrozy. w kazdym razie nie jednym autem. ludzie, to jednak lubia utrudniac sobie zycie.

                  10 godzin da sie przejechac w dzien, poza tym nie jedzie sie 10 godzin bez przerwy, bo trzeba zatankowac, a nawet kierowca od czasu do czasu musi chocby isc siku. no i zawsze to ty mozesz byc kierowca, wtedy problem rozwiazuje sie sam tongue_out
                  • 3-mamuska Re: Jaki układ w samochodzie? 23.10.19, 02:10
                    coz, gdybym miala z tesciami takie uklady, ze nie bylabym w stanie wytrzymac z nimi 10 godzin jednym samochodzie, to w zyciu nie wpadlabym na kuriozalny pomysl wspolnej podrozy. w kazdym razie nie jednym autem. ludzie, to jednak lubia utrudniac sobie zycie.

                    Ale bzdura. To ze nie mam ochoty spać obok teścia lub gadać z nim przez 10 godzin nie oznacza ze go nie lubię i nie mogę z nim przebywać w jednym aucie.
                    Po prostu swobodnej jest jeśli w dalekiej podróży siedzi się obok kogoś z kim ma się bliższy kontakt fizyczny ,niż z czyimś mężem.
                    Obok własnego można się rozsiąść wywalić kopyta, dotykać nogi czy biodra.
                    Podrapać się po tyłku. Ściągnąć buty itp.
                    Czy choćby się przytulić przez sen.
                    Nie wyobrażam sobie takiego kontaktu z teściem czy mężem koleżanki.
                    A najlepszy argument gdy zacznie chrapać nich żona go tracą. A nie synowa.

                    --
                    -----------------
                    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                      • eliszka25 Re: Jaki układ w samochodzie? 23.10.19, 07:29
                        larix_decidua77 napisał(a):

                        > Dokładnie. Mam z teściami dobre stosunki ale nie takie, żeby przy teściu stanik
                        > poprawiać 😜

                        zamierzasz sie rozbierac w tym samochodzie czy jak? bo stanik, to mozesz poprawic, jak pojdziesz na siku. ja przy tesciu sie nie rozbieram ani nie przebieram, ale nie mialabym problemu siedziec z nim na tylnej kanapie samochodu w trakcie podrozy. nawet, gdybym ja siedziala z przodu, a tesc z tylu, to i tak nie poprawialabym stanika czy majtek w jego obecnosci, tylko poszlabym do toalety.
                    • eliszka25 Re: Jaki układ w samochodzie? 23.10.19, 07:25
                      bzdury, to ty wypisujesz. ja nie kaze autorce watku spac przez tydzien z tesciem w jednym pokoju czy jednym lozku, tylko dziwie sie, ze nie jest w stanie wytrzymac z nim 10 godzin w jednym samochodzie. rozumiem, ze np. w pociagu wykupujesz caly przedzial, zeby nikt obcy obok ciebie nie siedzial? przeciez nie bedzie w tym samochodzie sama. zapewniam cie, ze z tylnego siedzenia tez mozna rozmawiac z dowolna osoba siedzaca w tym samym samochodzie. na tylnej kanapie jest tyle miejsca, ze tescia naprawde nie trzeba dotykac. natomiast jesli autorka ma zamiar przez sen przytulac sie do prowadzacego meza, to moze warto by bylo ostrzec tesciow, zeby nie wsiadali z nimi do tego samochodu big_grin

                      poza tym przeciez to nie bedzie 10 godzin bez przerwy. w tak dlugiej podrozy robi sie przerwy, od czasu do czasu nawet kierowcy chce sie jesc lub siku i dobrze by bylo, zeby chociaz ze 2 razy wszyscy uczestnicy podrozy mogli rozprostowac kosci. w samochodzie nie da sie spac wygodnie, bez wzgledu na to, gdzie sie siedzi. no i jak juz pisalam, jest bardzo proste rozwiazanie tego problemu - wystarczy, zeby to autorka watku usiadla za kierownice i juz ominie ja trauma siedzenia obok tescia, z ktorym podbno ma takie dobre stosunki big_grin
      • 3-mamuska Re: Jaki układ w samochodzie? 23.10.19, 02:04
        21mada napisała:

        > 1.Tesciowa
        > 2. Przyjaciółka
        > Tak nakazuje savoir-vivre, ale co współcześni ludzie o nim wiedzą...

        A dlaczego teściowa? Nie teść?


        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • memphis90 Re: Jaki układ w samochodzie? 24.10.19, 08:47
          Ja tam nie widzę powodu, żeby ustępować miejsca osobie, której już grzecznosciowo zaoferowalam podwózkę.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • eliszka25 Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 18:17
      matko, jakie rozkminy. w obu przypadkach siadamy tak, jak nam wygodniej. jestem niska, wiec czesto siedzie z tylu, gdy jedziemy z innymi doroslymi osobami, bo czesto jestem najnizsza w towarzystwie. w pierwszym przypadku najprawdopodobniej obok meza siedzialby tesc, gdybysmy jechali z moimi rodzicami, to z przodu pewnie siedzialaby moj ojciec, a ja wolalabym siedziec sobie z tylu z mama. w ukladzie z przyjaciolka albo ja siedzialabym z przodu, albo z przyjaciolka z tylu. nie mamy sztywnego porzadku siadania na jazdy samochodem, siadamy tak, jak nam w danej chwili wygodnie. w dluzszej podrozy najprawdopodobniej i tak przesiadalibysmy sie w roznych konfiguracjach.
    • z_lasu Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 18:37
      1. Na długich trasach obok kierowcy siedzi pilot. Oczywiście o ile pozostałe osoby dramatu nie mają przeciwwskazań zdrowotnych do jazdy z tyłu (choroba lokomocyjna, sztywna noga itp.)
      2. Żadna. Obie panie siadają z tyłu i zajmują się radosną konwersacją korzystając z dobrodziejstwa samochodu z kierowcą.

      Bez jaj. Wspólna podróż bliskich osób samochodem to nie obiad u królowej angielskiej. Tak, miejsce obok kierowcy to miejsce honorowe. Ale jeśli nie jest runda honorowa wokół ratusza pośród wiwatującego tłumu to naprawdę nie ma konieczności ani ścisłego trzymania się s-v, ani ostentacyjnego demonstrowania pozycji w stadzie.
      • 21mada Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 19:34
        Ale dla większości wypowiadających się w tym wątku najbardziej liczy się właśnie demonstrowanie pozycji w stadzie - czyli: siadam koło Mego Męża bom Jego Żona, a przyjaciółka usiądzie koło niego po moim trupie. Nieważne że gościowi należy się honorowe miejsce. Na szczęście dla nich savoir-vivre nie jest obowiązkowy i wymaga się go tylko od osób o pewnym poziomie kultury i obycia.
          • 21mada Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 21:23
            Czyli żona jeździ jako ochroniarz męża? Ochrania go przed grzesznymi myślami jakie mógłby mieć na widok uda przyjaciółki. 😂
            Ech, ematki z tym ich nieustannym pilnowaniem misia żeby nie wszedł w szkodę! Czy to nie jest męczące?
          • 21mada Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 21:28
            A w ogóle co wy tu wyjeżdżacie z dygnitarzami i wiwatującym tłumem? Pomylił wam się savoir-vivre z protokołem dyplomatycznym.
            Ten wątek jest smutnym przykładem jak większość ludzi nie stosuje zasad dobrego wychowania. Byle moje było na wierzchu i "niech obca baba zna swoje miejsce".
            • thea19 Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 23:36
              masz poważne problemy. ja nie mam takich. z tyłu są dwa foteliki i rozłożony podłokietnik i nikt poza moimi dziećmi, mężem i zwierzami, choćby chciał, to nie pojedzie. mój mąż ma jeszcze lepiej - tylko jeden pasażer wejdzie.
            • 3-mamuska Re: Jaki układ w samochodzie? 23.10.19, 02:17
              21mada napisała:

              > A w ogóle co wy tu wyjeżdżacie z dygnitarzami i wiwatującym tłumem? Pomylił wam
              > się savoir-vivre z protokołem dyplomatycznym.
              > Ten wątek jest smutnym przykładem jak większość ludzi nie stosuje zasad dobrego
              > wychowania. Byle moje było na wierzchu i "niech obca baba zna swoje miejsce".


              Matko kochana. Sorry ale mam w d zasady jak mam jechać 10 godzin i spędzić je na „sztywno„ bo ktoś sobie 100 lat temu wymyślił ze obok kierowcy to jakieś honorowe miejsce. W ogóle co za poroniony pomysł ze obok kierowcy siedzenie to jakieś wyjątkowe jest.
              Chyba naturalne jest ze obok kierowcy siedzi osoba zaufana, zwłaszcza na długich trasach. Która pełni funkcje asystenta kierowcy. No chyba ze ewidentne ktoś na zdrowotne problemy ale to wtedy powinien pojechać pociąganiem.

              --
              -----------------
              Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
              • eliszka25 Re: Jaki układ w samochodzie? 23.10.19, 07:38
                3-mamuska napisała:

                > Chyba naturalne jest ze obok kierowcy siedzi osoba zaufana, zwłaszcza na długic
                > h trasach. Która pełni funkcje asystenta kierowcy. No chyba ze ewidentne ktoś n
                > a zdrowotne problemy ale to wtedy powinien pojechać pociąganiem.
                >

                autorka watku martwi sie tym, ze nie bedzie mogla swobodnie spac w tym samochodzie obok tescia, wiec raczej nie ma zamiaru byc "asystentem" kierowcy. w takim wypadku zdecydowanie lepiej dla wszystkich bedzie, gdy obok kierowcy usiadzie ktos, kto spelni funkcje pilota czy chociaz z tym kierowca porozmawia, a najlepiej byloby, gdyby z przodu siedzialo dwoch kierowcow, ktorzy beda sie zmieniac w trakcie jazdy, zeby maz autorki nie musial prowadzic 10 godzin sam.
                • larix_decidua77 Re: Jaki układ w samochodzie? 23.10.19, 08:23
                  eliszka25 napisała:

                  > 3-mamuska napisała:
                  >
                  > > Chyba naturalne jest ze obok kierowcy siedzi osoba zaufana, zwłaszcza na
                  > długic
                  > > h trasach. Która pełni funkcje asystenta kierowcy. No chyba ze ewidentne
                  > ktoś n
                  > > a zdrowotne problemy ale to wtedy powinien pojechać pociąganiem.
                  > >
                  >
                  > autorka watku martwi sie tym, ze nie bedzie mogla swobodnie spac w tym
                  > samochodzie obok tescia, wiec raczej nie ma zamiaru byc "asystentem" kierowcy.
                  > w takim wypadku zdecydowanie lepiej dla wszystkich bedzie, gdy obok kierowcy us
                  > iadzie ktos, kto spelni funkcje pilota czy chociaz z tym kierowca porozmawia, a
                  > najlepiej byloby, gdyby z przodu siedzialo dwoch kierowcow, ktorzy beda sie zm
                  > ieniac w trakcie jazdy, zeby maz autorki nie musial prowadzic 10 godzin sam.
                  Funkcje pilota obejmuje gps. Zmienić męża mogę ja ale on tego nie potrzebuje. Dziwne są w ogóle twoje próby planowania naszej podróży smile. I ja się niczym nie martwię, pytam o waszą opinię z ciekawości, przecież na jej podstawie nie będę podejmować decyzji.
        • memphis90 Re: Jaki układ w samochodzie? 24.10.19, 08:49
          Auto to dziś żaden rarytas, typu pierwszy automobil we wsi, żeby miał "honorowe miejsca". A historycznie (odwołując się do tych zasad SV) to obok kierowcy nie jeździła hrabina, tylko co najwyżej lokaj czy inny chłopak stajenny.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • heca7 Re: Jaki układ w samochodzie? 24.10.19, 16:14
            Sąsiedzi moich rodziców mieli działkę nad Zegrzem. I kiedy na nią jechali samochodem ona zawsze siadała z tyłu. Bo jak twierdziła- obok szofera siedzieć nie zamierza wink

            --
            Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
        • z_lasu Re: Jaki układ w samochodzie? 24.10.19, 09:20
          > Na szczęście dla nich savoir-vivre nie jest obowiązkowy i wymaga się go tylko od osób o
          > pewnym poziomie kultury i obycia.

          Wymagany to jest protokół dyplomatyczny. S-v jest pewnym oczekiwaniem społecznym czy może raczej odpowiedzią na te oczekiwania. Jeśli dana społeczność liczy tyle osób ile zmieści się w samochodzie osobowym to naprawdę bez problemu może ustalić własne zasady s-v, czyli takie reguły zachowań, żeby wszyscy się czuli komfortowo. Bo to przecież o to chodzi w s-v, prawda?
          • memphis90 Re: Jaki układ w samochodzie? 24.10.19, 15:05
            No, bo potem trafiasz na takie kwiatki, że w restauracji nie wolno łączyć rąk za oparciem. Dlaczego? Nikt nie wie, ale nie wolno. Straszny grzech. Tak mówi SV, albo ktoś powołujący się na SV.

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • muchy_w_nosie Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 18:39
      Serio?
      Ja jeżdżę z dzieckiem z tyłu bo lubię, jak jedzie z nami ktoś z rodziny to siada na wolnym, czyli pasażera. Natomiast dodam, że najczęściej gdy jeździmy rodzinnie to kierowcą jestem ja gdyż, albowiem, ponieważ jeżdżę swoim samochodem ;P
    • ichi51e Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 19:05
      w drugim przypadku zona z przodu. W pierwszym zalezy jak ludzie wola - moja tesciowa ZAWSZE jezdzi z tylu (tak nawet gdy jedzie sama z tesciem) moja matka z kolei nie usiadzie z tylu bo ma chorobe lokomocyjna. Czyli jakby moja matka to ustepuje jej nalezne mi (zonie big_grin) miejsce i siadam z tylu z ojcem. jak z tesciem to oddaje przod tesciowi i siadam z tesciowa z tylu pogadac...

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • bergamotka77 Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 20:11
      W pierwszym i drugim przypadku żona oczywiście.

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
    • wiarusik Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 20:56
      żona do bagażnika. jeśli jest kombi i pies, żona może psa poić i karmić podczas podróży, wyrzucać kupy za okno.

      --
      DESURABBITS (Usagi Stream 2)
      DESURABBITS (Graduation Girl-Future Picture)
      DESURABBITS (Magic of Butterfly)
      DESURABBITS live (demo)
    • solejrolia Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 21:22
      U nas prowadzę ja, a mąż siedzi obok, a już zwłaszcza jak jest to dalsza podróż, to wtedy naprawdę nie ma innej opcji.
      Reszta towarzystwa z tyłu.

      W przypadku nr 2
      Raz zdarzyła się taka sytuacja, i prowadziłam ja, oczywistość, a obok siedziała koleżanka i całą drogę przegadałyśmy
      a mąż spał z tyłu tongue_out


      --
      Biorąc pod uwagę, że mogło być gorzej, to może lepiej, że jest lepiej niż wtedy, gdy wydawało się, że jest doskonale, a w rzeczywistości, jak zwykle, było jak zwykle, czyli byle jak...
    • cruella_demon Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 21:23
      Ja bardzo lubię siedzieć z tyłu, jak jedziemy z dziećmi, to zwykle siedzę z nimi smile
      Także w przypadku 1 z przodu sadzam teściową.
      W przypadku 2 oczywiście ja siedzę z przodu, obca baba niech zna swoje miejsce i se nie myśli big_grin
    • aguar Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 21:31
      Jestem 180+ i mnie zawsze sadzano z przodu obok cudzego męża, a żona jechała z tyłu. Ale raz mi się zdarzyło, że mnie wsadzono do malucha do tyłu właśnie z takim tekstem, że żona (154 cm) powinna obok męża. Tak mnie to zaskoczyło, że wsiadłam. Potem całą drogę żałowałam, że nie miałam dość refleksu by powiedzieć, że w takim razie wracam pociągiem. Teraz nie ma opcji, żebym wsiadła do tyłu.
        • memphis90 Re: Jaki układ w samochodzie? 24.10.19, 08:55
          Zauważ, że Aguar nie siada z tyłu w żadnej sytuacji, także w tej, w której jest eee..... gospodarzem (???) auta.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • solejrolia Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 21:37
        Miałam malucha, ale służył mi (bez pasażerów) do szybkiego przemieszczania się na trasie dom- szkoła średnia, dość szybko go sprzedałam.

        A potem, już na studiach, raz jechałam z tyłu maluchem, razem z ówczesnym ehem chłopakiem, i walizką właścicieli malucha.
        To był ostatni raz gdzie pojechałam z tym kolesiem i ostatnia moja jazda maluchem.
        Gdyby miało mnie spotkać kiedykolwiek coś podobnego, to również odwróciłabym się na pięcie i pojechała pociągiem ( a pociągami podróżować uwielbiałam, i nadal lubię)

        --
        Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
      • jak_matrioszka Re: Jaki układ w samochodzie? 22.10.19, 21:58
        Ja jako +/- 18-latka zaliczyłam podobna sytuacje. Przyjechało po mnie dwóch wujów, sportowym, niziutkim autem jednego z nich. O ile przednie siedzenie miało miejsce na nogi, o tyle tył to sie do przewozu jamnika lub maltańczyka nadawał, a nie osoby o wzroście przekraczajacym 150cm. Traf chciał, że ja byłam o 20cm wyższa od drugiego z wujów, tego nie-właściciela. Pierwsza myśl wuja to oczywiście "panowie z przodu", no to wsiadłam do tyłu i mocno przytrzymałam siedzenie, żeby mi nóg nie połamali tongue_out Tutaj sie wuj-właściciel zreflektował i zarzadził zmiane big_grin U wuja-kurdupla mam po dziś dzień przerabane, no bo jak to, smarkula z przodu! 😂
      • eliszka25 Re: Jaki układ w samochodzie? 23.10.19, 00:49
        ja mam 1,60m i zwykle sama usadzam sie z tylu, gdy jedzie z nami ktos dorosly, a prowadzi maz. nie raz wchodzilam na sam tyl naszego 7-osobowego auta, bo nie wyobrazam sobie, zeby np. tesciowa czy tesc mieli przeciskac sie do trzeciego rzedu siedzen. jakos nigdy nie czulam sie zagrozona w pozycji zony, gdy ktos inny siedzial na miejscu pasazera obok mojego meza big_grin
        • jak_matrioszka Re: Jaki układ w samochodzie? 23.10.19, 01:31
          No ale jak to, napewno czułaś sie zagrożona, tylko nie zauważyłaś wink Przecież jak kobieta chce usiaść koło swojego meża, to tylko z zagrożenia albo żeby pokazać że jest samica alfa wink Bo teść albo teściowa to moga sobie chcieć porozmawiać z synem, a nie że pokazać swoja naczelna role w stadzie, o nie wink
        • larix_decidua77 Re: Jaki układ w samochodzie? 23.10.19, 06:35
          eliszka25 napisała:

          > jakos nigdy nie czulam sie zagrozona w pozycji zony, gdy ktos inn
          > y siedzial na miejscu pasazera obok mojego meza big_grin
          Sam pomysł, że ktoś może czuć się z takiego powodu zagrożony, powoduje, że jednak musi u ciebie być coś na rzeczy. Mi by to do głowy nie przyszło.
        • lokalna77 Re: Jaki układ w samochodzie? 24.10.19, 08:54
          Trzeba było kupić autobus na 25 osób.

          eliszka25 napisała:

          > ja mam 1,60m i zwykle sama usadzam sie z tylu, gdy jedzie z nami ktos dorosly,
          > a prowadzi maz. nie raz wchodzilam na sam tyl naszego 7-osobowego auta, bo nie
          > wyobrazam sobie, zeby np. tesciowa czy tesc mieli przeciskac sie do trzeciego r
          > zedu siedzen. jakos nigdy nie czulam sie zagrozona w pozycji zony, gdy ktos inn
          > y siedzial na miejscu pasazera obok mojego meza big_grin
      • 3-mamuska Re: Jaki układ w samochodzie? 23.10.19, 02:22
        aguar napisała:

        > Jestem 180+ i mnie zawsze sadzano z przodu obok cudzego męża, a żona jechała z
        > tyłu. Ale raz mi się zdarzyło, że mnie wsadzono do malucha do tyłu właśnie z ta
        > kim tekstem, że żona (154 cm) powinna obok męża. Tak mnie to zaskoczyło, że wsi
        > adłam. Potem całą drogę żałowałam, że nie miałam dość refleksu by powiedzieć, ż
        > e w takim razie wracam pociągiem. Teraz nie ma opcji, żebym wsiadła do tyłu.


        Wiesz jak ci ktoś robi grzeczność i podróży ci tyłek to siadasz tam gdzie wolne miejsce i siedzisz cicho albo jedziesz pociągiem.
        Co za rozczeniowe myślenie. Albo jadę z przodu albo nie jadę królewna nóżka tupnęła 🤣

        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • ichi51e Re: Jaki układ w samochodzie? 23.10.19, 07:14
          Moja znajoma miala kolege pozyczyl od niej kase nie iddawal nie iddawal w koncu wyszarpala mu po jakims czasie te kase z gardla. Gosc na koniec rzucil “nie spodziewaj sie ze jeszcze kiedys od ciebie pozycze!”
          Tak mi sie przypomnialo...
          I drugie “porosze pana a czemu ten autobus tak stoi i stoi? Kierowca okazal sie czlowiekiem rycerskim i ustapil miejsca staruszce”

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka