Dodaj do ulubionych

Łaskotanie dziecka

22.10.19, 23:34
Nie swojego. Jest sytuacja, że ojciec kolegi mojego dziecka, co spotka moją 6 letnią córkę, to robi za "fajnego wujka" i tu "piąteczka", tu : jaka fajna jesteś, tu ją połaskocze.
Nadmieniam, że nie utrzymujemy z nim żadnych prywatnych kontaktów, ot tak przy zwykłych rozmowach po szkole, bądź zajęciach dodatkowych, takie zaczepki stosuje względem mojego dziecka. Ewidentnie skraca dystans.
No nie bardzo wiem jak reagować, niby nic się nie dzieje, ale jakoś mnie to niepokoi. Jak mu zwrócić uwagę, żeby kwasów nie było. Nasze dzieci będą jeszcze chodziły kilka lat do tej samej klasy. Jakieś pomysły?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Łaskotanie dziecka 22.10.19, 23:45
      Opieprz go na stronie, a najlepiej, to napuść na niego swojego męża/partnera/ojca córki.

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • mamtrzykotyidwa Re: Łaskotanie dziecka 22.10.19, 23:54
      A ty do tej pory na to nie zareagowałaś?
      Facet zachowuje się, jak rasowy pedofil, (albo głupek?) a ty nic?
      Czego uczysz, w tym momencie, swoją córkę? Że kto chce, może ją dotykać, jak mu się podoba, bo tak jest fajnie?

      Ja bym od razu zapytała: A pan to jest pedofilem, czy idiotą, który nie wie, że za chwilę zostanie za pedofila uznany?
      Łapy precz od mojego dziecka, bo na policję zgłoszę molestowanie.
      Głęboko w de bym miała, czy z tego będą kwasy, czy nie.
      • sylwus34 Re: Łaskotanie dziecka 22.10.19, 23:59
        Z tym łaskotaniem to zdarzyło się 2 razy (właśnie dzisiaj też i już nie to mocniej zaniepokoiło), najczęściej jest jakaś piąteczka, podgadywanie itp. Nie chcę robić jakiegoś rabanu ze straszeniem policją, ale dać wyraźny asertywny sygnał, żeby tego nie robił.
        • ailia Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 10:19
          edelstein napisała:

          > O kurde jestem rasowa pedofilka,bo do tej pory zdarza mi sie laskotac nie moje
          > dzieci.

          Tylko że twoje dziecko i zapewne gilgotane przez ciebie dzieci przechodziły od przedszkola szkolenie o "Nein-Gefühl" i potrafią w razie czego zaprotestować przed skracaniem dystansu.
      • lumeria Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 02:20
        Dziecko to pewnie nie wie jak ma reagować, bo facet niby przyjazny, a rodzice bierni. Wiec co małe dziecko ma do powiedzenia?

        Wziąć pana na bok (przed następnym epizodem macania dziecka), i zapytać go "Dlaczego pan dotyka i łaskocze Kasie? Proszę tego nie robić." "A bo ja to costam costam" "Nie zgadzam się by pan to robił, proszę przestać."

        A później fizycznie zablokować mu dostęp do dziecka jeśli mimo ostrzeżenia wyciągnie do niej łapy.
        • ichi51e Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 06:09
          Nonwlasnie podpisuje sie. Sa dzieci co sie nie dadza najblizszym krewnym czy rodzinie dotknac a sa takie co zdaja sie na rodzicow a tu rodzic mowi (nic nienrobieniem ze ok) moze warto rzeczywiscie przy okazji porozmawiac z dzieckiem wprost o tym ze jak ci sie cos nie podoba trzeba bic kopac i gryzc. Im mocniej tym lepiej. Z tym ze oczywiscie na razie dzieciak sie nie obroni trzeba jego bronic. Wiec ja bym sterowala sytuacja tak zeby dobry wujek nie mial okazji. W jakim wieku to dziecko? Jak male przy wujku mozna brac na rece i trzymac poki zagrozenie nie minie

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
          • turzyca Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 09:37
            >moze warto rzeczywiscie przy okazji porozmawiac z dzieckiem wprost o tym ze jak ci sie cos nie podoba trzeba bic kopac i gryzc.

            wydawało mi się zawsze, że to obowiązkowa rozmowa, ale pierwszym krokiem, jaki dziecko ma zrobić, to powiedzieć głośno o co chodzi, np. "nie chcę być łaskotana". Bicie, gryzienie i reszta później.
            Ma to też zalety w konfliktach między dziećmi, bo nie ma wątpliwości, że Maciek nie pobił Jacka ot tak, tylko najpierw Jacek przekroczył jego granice fizyczne.

            --
            Dzenderowy potfur A.D. 1904
        • ailia Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 10:23
          lumeria napisała:


          > Wziąć pana na bok (przed następnym epizodem macania dziecka), i zapytać go "Dla
          > czego pan dotyka i łaskocze Kasie? Proszę tego nie robić." "A bo ja to costam
          > costam" "Nie zgadzam się by pan to robił, proszę przestać."

          Pan może być prostaczkiem. Taki krótki komunikat go zastopuje i zacznie myśleć.
          Prawdopodobnie uzna, że autorka jest szurnięta, ale dla dobra dziecka zaryzykowałabym.
          Olać "bo jeszcze będziemy się musieli spotykać". Będziecie się spotykać, nie musicie warczeć na siebie, ale granice trzeba trzymać.
      • lily_evans11 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 06:50
        No faktycznie już nawet nie można cudzych dzieci macać pod pozorem gilgotania (BTW co to za przyjemność dla dziecka, tak intensywny dotyk obcej osoby może być tylko krępujacy). No smuteczek normalnie (A wobec ciebie tylko facepalm).

        --
        Nigdy nie byłam złą babą
        • memphis90 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 07:17
          A skąd założenie, że dziecku się nie podoba? Moje laskotane rechocze i domaga się więcej.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • lily_evans11 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 07:24
            Przez obce osoby, tj konkretnie ojca jakiejś tam koleżanki z klasy czy z zajęć dodatkowych? Czytaj proszę że zrozumieniem.
            Łapy bym urwala przy samej du... takiemu OBCEMU człowiekowi przy pierwszym kontakcie fizycznym z moim dzieckiem.

            --
            Nigdy nie byłam złą babą
            • memphis90 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 09:48
              >Czytaj proszę że zrozumieniem.
              Co mam czytać ze zrozumiem, jak piszę o WLASNYM dziecku...?

              >Przez obce osoby, tj konkretnie ojca jakiejś tam >koleżanki
              Ta, mój to akurat śmiałby się nawet, gdyby go sprzątaczka szturchnela mopem w okolice pachy. Co mam Ci napisać - gdyby dziecko czuło się niekomfortowo albo byłby to kompletnie obcy człowiek, to bym zareagowała. Ale z rodzicami kolegów z klasy się znamy i nawet laskotki czasem się zdarzają.

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
              • lily_evans11 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 13:49
                Wiesz, ja też się znam z rodzicami dzieci z klasy, nawet bardzo dobrze, imprezy razem bywały, sylwester itp. Ale jakby ktoś z nich zaczął mi ni stąd ni zowąd dziecko laskotac, to uznalabym że ma coś z deklem.

                --
                Nigdy nie byłam złą babą
                  • berdebul Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 10:17
                    Macie obsesję, albo jakieś własne traumy do przepracowania. Pedofile to skrajna mniejszość dorosłych ludzi, ktorzy mają kontakt z dziećmi. Niedługo strach będzie powiedziec „cześć” do dziecka.
                    • iza232 Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 10:37
                      berdebul napisała:

                      > Macie obsesję, albo jakieś własne traumy do przepracowania. Pedofile to skrajna
                      > mniejszość dorosłych ludzi, ktorzy mają kontakt z dziećmi. Niedługo strach będ
                      > zie powiedziec „cześć” do dziecka.

                      Też mam takie wrażenie...
                    • black_halo Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 10:49
                      Właśnie problem w tym, że nie jest to skrajna mniejszość a nadużywaniu nadal mówi się za mało. Sam fakt, że dzisiaj nadal nie ma sensownego wychowania seksualnego jest właśnie efektem tego, że mnóstwo dorosłych jest po prostu zaburzonych.

                      Na ematce nawet są takie forumki co promują chodzenie nago przy dzieciach, przebieranie się przy nich a nawet wspólne kąpiele co ja uważam już za nadużycie dziecka. Niby czemu ma to służyć? Podobnie kontakt fizyczny z nieswoimi dziećmi.

                      Moze paranoję ale nie lubię sama być dotykana przez obcych ludzi i jak ktoś w rozmowie dotyka mojego ramienia to mam ochotę taka osobę odepchnąć. Żadnych dzieci w rodzinie nie zmuszam do całusków ani przytulania, jeśli chcą to mogą ale na zasadzie wolnego wyboru dla nich ale też i dla mnie.



                      --
                      memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
                      • simply_z Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 11:05
                        Wlasnie, Jakos nie przypominam sobie, czlonkowie mojej rodziny laskotali obce dzieci.W ogole laskotki pod wieloma wzgledami sa czesto bolesne i zwyczajnie glupie, dziecko sie smieje, bo taka jest reakcja organizmu.
                      • turzyca Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 11:28
                        >Na ematce nawet są takie forumki co promują chodzenie nago przy dzieciach, przebieranie się przy nich a nawet wspólne kąpiele co ja uważam już za nadużycie dziecka. Niby czemu ma to służyć?

                        A w zagranicznych podręcznikach wychowywania dzieci jest to wręcz zalecane. OIDP znasz niemiecki, więc wklejam, bo nie chce mi się przeklepywać:
                        "Dürfen Töchter mit Papa in die Badewanne? Ist Nackt schlafen erlaubt? Darf man vor seinen Kindern nackt in der Wohnung herumlaufen? All diese Fragen stellt man sich als verunsicherte Eltern. Die Antwort lautet in allen Fällen: Aber natürlich! Nacktheit und Nacktsein ist nichts Unnormales oder Unanständiges. Je natürlicher und unbefangener innerhalb der Familie mit dem Nacktsein umgegangen wird, umso natürlicher wird auch das Verhältnis, das ein Kind zu seinem eigenen Körper entwickelt. Es kann seinen Körper kennen lernen und mit diesem wunderbaren Instrument virtuos umgehen. Der sexuelle Grundgedanke, der für uns Erwachsene mit der Nacktheit untrennbar verbunden ist, ist Kindern fremd."

                        Kurcze, to jest fajny temat, do porządnego przedyskutowania, szczególnie w kontekście XXL. Zajrzyj na priv, ok?

                        --
                        Świruska od Krzyżaków.
                        • black_halo Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 21:41
                          A na stronach na temat molestowania seksualnego pisza, ze chodzenie nago przy dzieciach, wspolne kapiele i spanie z dzieckiem powyzej pewnego wieku jest wlasnie naduzyciem seksualnym. I co na to powiesz? A tu jak dobrze rozumiem nawet spanie nago z dzieckiem jest zalecane.

                          Moja osobista opinia jest taka, ze nagosc jest zarezerwowana dla partnerow. Dzieci nie musza ogladac rodzicow nago bo jest to najczesciej krepujace a rodzice powinni w pewnym wieku, i raczej wczesniej niz pozniej, pozwolic dziecku na zachowanie prywatnosci w tej kwestii.

                          Mam w otoczeniu osoby, ktora potrafia powiedziec do 5-6 latka, ktory juz chcialby miec ta prywatnosc, ze przeciez i tak widzialy go juz nago. Szczyt zenady dla dziecka w tym wieku. Mam w otoczeniu matke, ktora na spotkaniu w wiekszym gronie i w obecnosci wlasnego nastoletniego syna pokazala film jak lezala naga w wannie z nim jako niemowlakiem.

                          W kontekscie XXL nie ma tu nic do dyskutowania. Naprawde ludzie maja prawo uwazac, ze pieszczoty i nagosc zarezerwowane sa dla partnera i dla wlasnych dzieci do pewnego wieku.

                          --
                          memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
                      • berdebul Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 12:05
                        Czy dziecko protestuje, jest niezadowolone, chowa się, czy swietnie się bawi z panem od łaskotek? To matce przeszkadza, o dziecku nie widziałam ani słowa. Są rozni ludzie, ale zakładanie, że każdy kto przybija piątki, lub łaskocze to pedofil to schiza.
                        • ichi51e Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 12:30
                          Dzieciak nie jest w stanie ocenic zagrozenia czujny rodzic to podstawa

                          --
                          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                            • black_halo Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 21:43
                              Nie wszedzie ale problem jest powszechniejszy niz sie ogolnie wydaje. Do tego najczesciej dzieci padaja ofiara kogos z rodziny albo kogos blisko zwiazanego z rodzina a nie jakiego pedofila co z krzakow wyskoczyl. Dlatego tak wazne jest, zeby rodzice byli czujni bo naprawde latwo jest dopuscic do tragedii.

                              --
                              memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
                          • lily_evans11 Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 12:41
                            Dokładnie. W oderwaniu od tej sytuacji, przecież pedofil nie będzie się kierował na zboka, tylko na kogoś otwartego i lubiącego dzieci, takiego brata-łatę.

                            --
                            Nigdy nie byłam złą babą
                            • lily_evans11 Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 12:45
                              BTW nie widzę też potrzeby, żeby w opisanej sytuacji tata z klasy nadmiernie skracał dystans i grał kumpla cudzych dzieci, bo dzieci mają swoich kumpli w klasie, w swoim wieku i to wystarczy.

                              --
                              Nigdy nie byłam złą babą
                              • berdebul Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 13:10
                                Mój brat jest taki prodzieciowy, lgną do niego wszyscy małoletni jak sie pojawi. Żarciki, przytulaski, laskotki. Jest świetnym ojcem. Muchy by nie skrzywdził. Dopatrywanie się w każdym pedofila jest chore, delikatnie mówiąc.
                                • black_halo Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 21:45
                                  A mnie sie to zawsze wydaje podejrzane jak ktos jest az taki bardzo prodzieciowy.

                                  --
                                  memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
                        • sasanka4321 Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 21:49
                          >Czy dziecko protestuje, jest niezadowolone, chowa się, czy swietnie się bawi z panem od łaskotek? To matce przeszkadza, o dziecku nie widziałam ani słowa.<

                          I nie zobaczysz, bo odczucia dziecka malo kogo tu interesuja big_grin
                          Z moich obserwacji, znacznie czestszym problemem dla dzieci jest bycie wychowywanym przez matke bedaca gdzies na pograniczu silnego introwertyzmu i fobii socjalnej niz bycie czasem polaskotanym przez rodzicow przyjaciolki.
                          • lily_evans11 Re: Łaskotanie dziecka 25.10.19, 08:39
                            Nie masz racji sasanka. Problem jest zdecydowanie głębszy niż introwersja rodzica. Widzisz, dzieci nie rozkminiają wszystkiego non stop, skoro jakiś pan tatuś kolegi z klasy może je łaskotać, to i inni też mogą i nie powinny się czuć zaniepokojone. Takie małe dzieci myślą bardziej zerojedynkowo i wyłapujä niuansó, czym dotyk, jaki, w jakieś sytuacji. Bezpieczniej jest nauczyć je, że kontakt z ich ciałem jest zarezerwowany dla najbliższych dorosłych i personelu medycznego. I tak chyba większość rodziców robi, zamiast zachwycać się zdziecinniałym tatą kolegi z klasy, który musi, bo się udusi.

                            --
                            Nigdy nie byłam złą babą
    • ichi51e Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 06:04
      Steruj dzieckiem zeby bylo od wujka z daleka jednoczesnie sciagajac wujka do swiata doroslych tj mow do niego o czymkolwiek. Np to powitanie on tu wyskakuje piateczka laskotki a ty do dziecka “skocz slonko mamusi po wode... a Kaziu kope lat co u ciebie?” Szybko zalapie

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • lily_evans11 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 06:48
        Taki obleś zawsze będzie udawał, że nie załapuje i nadal szukał okazji. Poszłabym z przyjemnością na bezpośrednią konfrontację, żeby wiedział, że jest obserwowany.

        --
        Nigdy nie byłam złą babą
        • ichi51e Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 07:11
          O nie tacy szybko zalapuja ze to dziecko jakos zawsze nie pod reka

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
          • lily_evans11 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 07:23
            Pamiętam takie osoby z otoczenia i różne ich dziwne zabiegi wobec dzieci. Kiedyś w ogóle łaszenie się i slinienie starych dziadów do dzieci było akceptowalne. Jedyne, co mogło pomóc, to głośne opier... znika, najlepiej żeby wszyscy słyszeli.
            A poza tym chodzi też o danie nauczki, a nie uciekanie i uniki przed sliskim typem. Przekraczanie granic dotyku trzeba ostro potępiać

            --
            Nigdy nie byłam złą babą
            • turzyca Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 10:21
              >Kiedyś w ogóle łaszenie się i slinienie starych dziadów do dzieci było akceptowalne.

              Czasami jak czytam forum, to mam dysonans poznawczy. Bo kurcze nie pamietam, czasem jakies durne komentarze, w liczbie moze tuzina w ciagu calego mojego zycia, ale zadnych dwuznacznych ocieranek, przytulanek itd. Zdecydowanie gorsze byly dojazdy do liceum, w zatloczonych autobusach oblechy mialy uzywanie. Ale w rodzinie, wsrod przyjaciol, zdecydowanie czegos takiego nie bylo. Przy czym dotyk byl, ale no wlasnie neutralny, ktos tam swietnie plotl warkocze i wszystkie dziewczynki po kolei sie domagaly fryzury, ktos uwielbial turlanki, ktos chetnie czytal, wiec ustawicznie mial na kolanach jakies dziecko.
              No i teraz jako dorosla tez jestem z deka zdziwiona. Bo przeciez oczywiscie, ze plote warkocze, czytam, bujam na kolanach, nosze, przytulam, pocieszam, wycieram nosy. Powinnam przestac? Odsuwac te dzieci, ktore mi sie same wdrapuja na kolana?

              --
              Świruska od Krzyżaków.
                • turzyca Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 11:08
                  Scena nr 1: przyjaciółka rodziny wyciera twojej córce nos
                  Scena nr 2: ojciec kolegi twojej córki zaczyna ją łaskotać

                  No ja akurat nie toleruję jak ktoś obcy wyciera nos dziecku tak od 2 w górę, należy podać chusteczkę albo przynajmniej spytać się, czy można wytrzeć nos (i zwykle usłyszy się "ja siam!"), a nie pchać się z łapami. Zazwyczaj takie osoby w ogóle nie szanują granic dziecka, jak ono protestuje, to mówią "ale przecież ja ci tylko nos chciałam wytrzeć" i w ogóle lepiej wiedzą, co dziecko powinno robić. Zapinają kurteczki, wciskają czapeczki, karmią przemocą.

                  Jeśli chodzi o łaskotki, to jak na forum wiadomo ja się obracam w takiej dziwnej bańce "tak znaczy tak" i uważam, że nawet stałego partnera seksualnego należy pytać o pozwolenie na poszczególne akty, więc nie zdarzyło mi się w otoczeniu, żeby ktoś zaczął łaskotać jakieś dziecko nie spytawszy się wcześniej "mogę połaskotać", podstawa szanowania granic.

                  Jeśli więc zestawimy osobę, która podchodzi do dziecka i bez pytania wyciera mu nos, z osobą, która łaskocze za zgodą zainteresowanego, to odpowiedź jest dość jasna, nie?
                  Nos dziecko może sobie wytrzeć samo, połaskotać się samo nie może.

                  --
                  "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."
              • ichi51e Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 13:59
                Mi sie wydaje ze to kwestia instynktu. Sa osoby ktore laskocza i kazdy czuje sie z tym dobrze i sa takie co laskocza no i jednak czujesz ze cos nie halo. Zupelnie irracjonalnie czasem. Ale warto podarzac za instynktem bo po to go mamy.

                --
                wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                • ailia Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 10:29
                  ichi51e napisała:

                  > Mi sie wydaje ze to kwestia instynktu. Sa osoby ktore laskocza i kazdy czuje si
                  > e z tym dobrze i sa takie co laskocza no i jednak czujesz ze cos nie halo. Zupe
                  > lnie irracjonalnie czasem. Ale warto podarzac za instynktem bo po to go mamy.
                  >

                  Dokładnie! Właśnie o tym uczą się dzieci na wychowaniu seksualnym u nas w przedszkolu, a później klasach 1-4. Że masz takie uczucie niejasne czasami, że coś nie gra. Sprawdzasz, czy jest wokół ktoś, do kogo możesz uderzyć o pomoc, czy ktoś z dorosłych wie, gdzie jesteś, itp.
                  Podczas tych zajęć trenuje się scenki z czesaniem, gilgotaniem, dawaniem buziaków cioci, etc.
                • black_halo Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 10:53
                  ichi51e napisała:

                  > Mi sie wydaje ze to kwestia instynktu. Sa osoby ktore laskocza i kazdy czuje si
                  > e z tym dobrze i sa takie co laskocza no i jednak czujesz ze cos nie halo. Zupe
                  > lnie irracjonalnie czasem. Ale warto podarzac za instynktem bo po to go mamy.
                  >
                  O właśnie. Ja też kiedyś miałam takie niepokojace uczucie. Matka z piętnastoletn synem tarzali się po trawie. I to było tak dziwne uczucie. Teraz syn ma prawie 18 lat i żadnej dziewczyny na horyzoncie. Co jest aż dziwne bo to przystojny chłopak. I matka zawsze mówi "jeszcze za wcześnie" albo "jego to w ogóle nie interesuje".

                  --
                  memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
      • e-ness Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 08:37
        To jest odwracanie uwagi od problemu. Tak to można postępować z małym dzieckiem, kiedy widzimy ze za chwilkę błędzie robiło aferkę, a nie z dorosłym.

        Ja bym niby żartem, ale znacząco poinformowała, ze takie zachowanie uznaje za pedofilskie, a one podlegają pod paragrafy. Jak to by nie pomogło to bym wprost, przy kolejnej próbie macania zakomunikowała, ze ma zabrać łapska od mojego dziecka.
        • moadek Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 07:57
          Ja wogóle nie rozumiem problemu. Jeżeli ten znajomy robi coś wobec Twojego dziecka co
          Ci sie nie podoba to po prostu mu powiedz żeby przestał. . Miło, grzecznie bo pewnie facet jest w porzadku, nie wpadajmy w paranoje, ale stanowczo. Słuchaj Zenek nie podoba mi się że l
          łaskoczesz Kasię czy przybijasz piateczki . Zwykle cześć dzien dobry wystarczy . Jeżeli jest normalny tylko nazbyt wylewny i Was po prostu lubi, zrozumie.

    • nangaparbat3 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 08:03
      Mało prawdopodobne, żeby dziecko lubiła łaskotki obcej osoby. Więc po pierwsze przećwiczyłabym z dzieckiem komunikat: Proszę mnie nie dotykać! - wyjaśniając ogólnie, że ma prawo tak się zwracać do każdego dorosłego, kiedy tylko zechce.
      I obserwowałabym - gdyby łaskotki się powtórzyły, a dziecko nie zareagowało,wybrałabym tę z propozycji ematek, która mnie najbardziej by pasowała.

      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
      • kanga_roo Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 10:00
        myślę, że powyższa propozycja jest najbardziej sensowna. dziecko otrzymuje komunikat, że może się sprzeciwić kontaktowi fizycznemu, i może to przećwiczyć na kimś teoretycznie życzliwym (choć raczej niemądrym). jeśli słowa dziecka nie wystarczą, włączają się rodzice. i tu też byłabym za prostym, konkretnym komunikatem.
        przyznam, że mam problem z wujkami, nauczycielami itp "fajnymi" osobami. zawsze patrzę na takich podejrzliwie.
        • nangaparbat3 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 12:32
          Przez bliskich też. wydaje mi się, że najlepszy sposób zabezpieczenia dziecka to szanować jego "nie" chroniące własne granice od samego urodzenia - dziecko kilkudniowe odwraca wzrok, przestaję do niego gadać, kilkumiesięczne zaciska usta - przestaję karmić. I tak dalej, kroczek po kroczku.

          --
          "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
          • kanga_roo Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 13:52
            jak najbardziej. tylko jest jeszcze kwestia dzieciaków, które są ufne i lubią kontakt. nauczenie ich, że nie tulimy się do wszystkich znajomych, oraz że łaskotanie czy inne formy kontaktu rezerwujemy dla naprawdę bliskich osób (rodziny czy przyjaciół) to też wyzwanie.
            moje dzieci nie mają oporów, żeby przytulić się do wychowawców, drużynowych, rodziny, czy naszych znajomych. a wcale nie są kilkulatkami. i o ile jakoś nie martwię się o syna, to co do córki mam wątpliwości, bo większa przylepa, młodsza i bardziej rozrywkowa. zwyczajnie się o nią boję, no.
      • ailia Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 10:33
        nangaparbat3 napisała:

        > Mało prawdopodobne, żeby dziecko lubiła łaskotki obcej osoby. Więc po pierwsze
        > przećwiczyłabym z dzieckiem komunikat: Proszę mnie nie dotykać! - wyjaśniając o
        > gólnie, że ma prawo tak się zwracać do każdego dorosłego, kiedy tylko zechce.
        > I obserwowałabym - gdyby łaskotki się powtórzyły, a dziecko nie zareagowało,wyb
        > rałabym tę z propozycji ematek, która mnie najbardziej by pasowała.


        Bardzo sensowna rada, szczególnie forma Proszę mnie nie dotykać - to od razu sugeruje, że dziecko podkreśla dystans do danej osoby. W De podczas zajęć mówi się dzieciom, żeby w razie zagrożenia używały formy Pan Pani - Niech mnie pan zostawi, co pan robi. Wtedy przygodna osoba wie, że to nie członek najbliższej rodziny.
    • princy-mincy Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 08:13
      Przybijanie piatki to jeszcze (jesli dziecko ma ochote), ale laskotanie zdecydowanie NIE.
      I zareagowalabym przy pierwszej probie.
      Dziecko ma prawo do wlasnych granic i przynajmniej moje dzieci nie lubia byc dotykane przez obcych.
      Ja sama obcych dzieci nie dotykam.
      • berdebul Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 08:43
        Nie ma ani słowa, o tym że dziecku się nie podoba, ucieka itd. Łaskotanie i przybijanie piątki nie podoba się matce. Moze ten człowiek tak traktuje obce dzieci, niezależnie od płci, może po prostu lubi dzieci, może ma włoskie albo arabskie korzenie, tam jest to 100% normą.
        • triss_merigold6 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 08:50
          Nie interesuje mnie co jest normą u dzikusów, nie życzę sobie dotykania moich dzieci przez obcych ludzi. Przy córce mówiłam wprost i wiele razy, bo nie znosiła zagadywania przez nieznajomych mężczyzn, nawet z kręgów rodzinnych tolerowala dosłownie kilku. Zresztą w ogóle ignorowala próby nawiązania kontaktu przez obcych nieupoważnionych.
          • turzyca Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 10:07
            >>może ma włoskie [...] korzenie, tam jest to 100% normą.

            >Nie interesuje mnie co jest normą u dzikusów,

            Ty z tych, co Francuzów uczą jeść widelcem?

            --
            Czajniczek Pana R.
        • aqua48 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 09:04
          berdebul napisała:

          > Łaskotanie i przybijanie piątki nie podoba się matce. Moze ten człowiek tak traktuje
          > obce dzieci

          To może niech przestanie, skoro ich matkom to się nie podoba?

          • memphis90 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 09:54
            Laskotki - owszem. Ale podawanie ręki czy przybijanie piątki? To dopiero wychowamy dziecko na dzikusa, który nie umie się zachować, przywitać czy pożegnać...

            --
            "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
              • bywalec.hoteli Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 12:24
                frey.a86 napisała:

                > Może najwyższy czas skończyć z idiotycznym zwyczajem podawania ręki. Mnie to po
                > twornie brzydzi, bo nie wiem kiedy druga osoba myła ostatnio ręce. Po co to kom
                > u.

                Typowa ematka. A zaburzeń psychicznych nie masz?


                --
                P.S. Czy obejrzeliście ostatnio coś wybitnego na Netfliksie albo TVP?
              • ichi51e Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 13:56
                Niehigieniczne o mozna sie zarazic wieloma chorobami. Tez czekam na wyginiecie tego zwyczaju jak zdechlo calowanie kobiet w reke

                --
                wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • joaaa83 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 09:52
      Zdarzało mi się mówić "Proszę tak nie robić!" i "Proszę jej nie głaskać, ona tego nie lubi!" (niby "proszę" a tonem nieznoszącym sprzeciwu), ale akurat dotyczyło to trochę starszej pani i głaskania niczym kota albo psa po głowie. Przestała po drugim upomnieniu, ale za trzecim razem to bym ją sama wyczochrała po głowie i zapytała czy fajnie.
    • bo_gna Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 10:20
      Po prostu zdecydowanym tonem: "Niech pan przestanie" i przyciągnąć córkę do siebie. Jeśli nie działa to unikać, a więc tylko dzień dobry i odchodzić gdzieś na bok. Jeśli dalej będzie namolny i będzie szukał córki by "pogilgotać" no to ostra rozmowa w cztery oczy.
    • majaa Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 10:27
      A jak reaguje na to Twoja córka? Jak się z tym czuje? Rozmawiałaś z nią, wybadałaś delikatnie? Wie, że zawsze może powiedzieć 'nie' albo poprosić Ciebie czy tatę o pomoc w niekomfortowej dla siebie sytuacji? Trzeba dziecko uczyć takich zachowań, ale też uważam, że nie można popadać w paranoję i w każdym geście od razu dopatrywać się pedofilii i budować w dziecku wieczne poczucie zagrożenia. Ja wiem, że to teraz temat na czasie, ale jednak nie dajmy się zwariować może.
      • hanusinamama Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 10:28
        NO ale jak mama nie reaguje, mimo ze sie jej to nie podoba, bo sie kontakty popsują...toc zego chcesz od dziecka. Własnie tak sie w praktyce dziecka uczy odpowiednich zachowań. "Kasia nie lubi łaskotek". POtem rozmawiasz z dzieckiem ze ma prawo powiedzieć, ze nie chce aby ktoś je zagadywał czy dotykał...
        • pani_tau Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 12:56
          larix_decidua77 napisał(a):

          > Gorzej jak Amelka powie że lubi...
          A to też niewykluczone. Jeśli dodatkowo jest wychowywana na miłą i grzeczną to pod odpowiednim naciskiem że strony zboka powie, że lubi nawet jeśli to nieprawda.
          • turzyca Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 13:12
            >Jeśli dodatkowo jest wychowywana na miłą i grzeczną to pod odpowiednim naciskiem że strony zboka powie, że lubi nawet jeśli to nieprawda.

            A któraś ematka wychowuje córkę na miłą i grzeczną? Czy uczy zgodnie z zasadami WHO już dziecko żłobkowe, że ma prawo wyrażania własnych potrzeb, życzeń i granic?

            Ale dobrze, dla tych, które jednak wychowują na miłe i grzeczne, wzorzec postępowania podpatrzony u koleżanki, której córki są miłe i grzeczne i która na początku kolejnego spotkania wygłosiła następującą kwestię: "Amelce było niezręcznie Ci to powiedzieć, ale w domu prosiła mnie, żebym Ci przekazała, że nie podobała jej się zabawa w łaskotanie, którą ostatnio uprawiałeś i chciałaby, żebyś się z nią w ten sposób nie bawił." Cała reszta dzieci wrzeszczała po prostu podczas zabawy "przestań" czy "mam dość" i odchodziła od kotłowiska. Często po to, żeby potem się znowu w nie rzucić, ale to inna kwestia. Miłe i grzeczne cierpiały za pierwszym razem dłużej, a za drugim stały nad kotłowiskiem i wyglądały na mało szczęśliwe z bycia wykluczonymi, no ale ja z ich matką toczę spór o pryncypia wychowawcze od lat, ona uważa, że tak jest idealnie.

            --
            Wróżenie z fusów.
            • lily_evans11 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 13:47
              Znaczy co, dzieci były zachwycone, że tatuś kolegi na nich swoich rąk używał, a te czuły się z czegoś takiego "wykluczone"? Czy jednak kontekst u ciebie był inny?

              --
              Nigdy nie byłam złą babą
              • turzyca Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 14:06
                >Znaczy co, dzieci były zachwycone, że tatuś kolegi na nich swoich rąk używał, a te czuły się z czegoś takiego "wykluczone"? Czy jednak kontekst u ciebie był inny?

                To jest takie duże garden party, które spora grupa organizuje dość regularnie i zazwyczaj w którymś momencie imprezy, dochodzi do jakichś turlanek, przepychanek, wygłupów. W którą stronę to pójdzie, zależy od układu grupy, bywa że jest bardziej w kierunku sztuk walki, bywa, że bitwa na łaskotki, ale zasadniczo towarzystwo turla się po trawniku w dużym kłębie. Branie udziału w turlankach jest dobrowolne, nikt nikogo do niczego nie zmusza, ale większość dzieciaków chętnie się wygłupia. Wtedy akurat w ogóle się zmówiły, że wyłaskoczą M i ustaliły taktykę, kto go będzie trzymać, a kto łaskotać. Co im się oczywiście udało tylko poniekąd.

                --
                Kółka się kręcą?
                • lily_evans11 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 14:20
                  No to chyba też bym nie pasowała do waszego towarzystwa wink. Nie chciałabym, żeby młoda bawiła się w jakieś przepychanki i turlanki z dorosłymi nie z najbliższej rodziny. Zresztą ona kiedyś nawet nie lubiła, jak psiapsiöły się na niej uwieszały, w ogóle nie ma odruchu, żeby obejmować kogokolwiek (poza mną i kotami).

                  --
                  Nigdy nie byłam złą babą
                  • turzyca Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 14:53
                    >No to chyba też bym nie pasowała do waszego towarzystwa wink.

                    I myślę, że to jest właśnie podstawa rozmowy. smile

                    Są ludzie, którzy lubią dystans, którzy nie chcą być dotykani przez innych, są tacy, dla których to potrzeba wyższa niż jedzenie.
                    I myślę, że dobrze jest zaakceptować, że ludzie mogą chcieć się dotyku bez jakiegokolwiek podtekstu seksualnego, po prostu dla nich dotyk jest wartością samą w sobie.
                    Tak samo, jak ci dotykalscy powinni akceptować, że niedotykalscy po prostu tak mają, nie są obrażeni, nie są niechętni akurat nam, tylko po prostu nie mają potrzeby dotyku.
                    Trochę chyba jak z gryzącymi swetrami, są tacy, którzy żywą możliwie gryzącą wełnę noszą na gołe ciało, a są tacy, dla których 5% dodatek wełny w swetrze powoduje nieznośne tortury.

                    >Zresztą ona kiedyś nawet nie lubiła, jak psiapsiöły się na niej uwieszały,

                    A psiapsióły miały potrzebę uwieszania się, c'nie? Bo ludzie są różni.


                    Uważam, że i jedna i druga strona powinna umieć sformułować i wygłosić komunikat o swoich potrzebach, w sposób asertywny czyli z poszanowaniem innych. To jest podstawa i dla mnie najbardziej w całej historii jest niepokojące, że córka autorki wątku nie umie głośno powiedzieć "nie chcę być łaskotana", niezależnie od intencji łaskoczącego.

                    --
                    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
                      • turzyca Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 15:22
                        >Nie, to nie jest niepokojące. Dzieci często się wstydzą odzywać do obcych dorosłych, nie mówiąc o zwracaniu im uwagi.

                        Owszem, dzieci wstydzą się odezwać do obcych dorosłych i dlatego właśnie ćwiczymy z nimi od małego stawianie granic. Żeby umiały. Bo to jest podstawowa umiejętność. "Nie chcę, nie mam ochoty, przestań".
                        Bo kiedy mają zacząć uczyć się, że dorosłym mówi się "nie"?

                        --
                        "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
                        • lily_evans11 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 15:37
                          Turzyca, ale tu mama sama nie umie postawić tych granic i pyta na forum, co powiedzieć temu człowiekowi... No i wreszcie, pytanie, na ile nawet asertywny maluch obroni się przed dorosłym, który będzie to osaczał dotykiem celowo i świadomie.
                          BTW o ile rozumiem, że wasze imprezy na iluś rodziców i dzieciaki przeradzają się w totalną glupawkę, o tyle rodzic jakiegoś tam kolegi z klasy, który znienacka gilga mi dziecko jest dla mnie nie do przyjęcia. To nie ten poziom zażyłości i serdecznych relacji, co w bliskiej grupie znajomych, widujacych się poza szkołą.

                          --
                          Nigdy nie byłam złą babą
                  • lily_evans11 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 15:39
                    Dla mnie też. Ale ja nawet obsciskiwac nikogo nie lubię, poza własnym dzieckiem, moimi rodzicami i przyjaznymi zwierzakami big_grin. A co dopiero turlac się w ķłębowisku znajomych.

                    --
                    Nigdy nie byłam złą babą
                • hanusinamama Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 10:31
                  I w tych łaskotankach grupowych uczestniczą dorośli?? A wziełas pod uwage ze są dzieci ktore nie lubią łaskotek i mają do tego prawo?? Mnie np takla zabawa mogłaby spowodoować atak paniki na tle klaustrofobii. Nigdy nie moglam miec trzymanych rąk, byc nawet w zabawie skrepowana czy gdzies zamknieta...
                  • turzyca Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 10:54
                    >I w tych łaskotankach grupowych uczestniczą dorośli??

                    A gdzie stawiasz granicę "dorosłego"? 18 lat? 20? 25? 30? W którym momencie człowiek ma powiedzieć "od tego spotkania jestem dorosły?"
                    Ja mam prosto, dołączyłam jako dorosła i nie za bardzo lubię być w parterze, więc się nie turlam, ale turla się tam specjalistka od rozwoju dziecięcej psychiki i robi to "od zawsze", sama kiedyś była w wieku córek F.


                    >A wziełas pod uwage ze są dzieci ktore nie lubią łaskotek i mają do tego prawo??

                    No to się nie tarzają. Albo mówią "nie łaskocz mnie" albo "nie łap mnie za ręce" albo co tam im nie pasuje. A starsi - nie tylko dorośli, bo tam tarza się mieszane wiekowo towarzystwo - się do tego stosują. Bo wszyscy mają wbite do głów, że rzeczy robi się za zgodą zainteresowanych i jeśli ktoś mówi "nie chcę", to należy to uszanować. Jeśli ktoś się nie stosuje, to reszta go ustawi, przerwie zabawę, przypomni o zasadach.
                    I nawet jeżeli nikt tego oficjalnie tak nie formułuje, to w jakiś sposób jest to trening z wyznaczania granic, dbania o swoje ciało i swoje potrzeby i szanowania cudzych granic. Chcesz się turlać, to się turlaj, nie chcesz, to przerywasz zabawę, możesz do niej wrócić, możesz pójść robić coś innego. Nie możesz robić innym krzywdy celowo, nie możesz robić rzeczy, których oni nie chcą.
                    I dlatego tak krytycznie oceniam postawę F, bo jej córki jako jedyne dzieci w towarzystwie nie umieją powiedzieć głośno "mam dość, puść mnie", grać w grę na własnych zasadach.

                    --
                    "Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach, dlatego myją te naczynia w krowim moczu."
                      • turzyca Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 11:49
                        >Ty tez nieźle oceniasz. Albo ktoś lubi kontakty z ludzmi i "waszą" zabawe albo ma zaburzenia i unika kontaktu z innymi...

                        A mogłabyś nie wpierać mi dziecka w brzuch? Nigdzie nie napisałam, że ludzie niedotykalscy są zaburzeni, nigdzie nie napisałam, że dotykalscy są zaburzeni - co zresztą jest mniej lub bardziej wprost sugerowane przez wiele forumek. Uważam, że ludzie mają różne potrzeby i różne granice i ważne jest, żeby te potrzeby i granice szanować i nie przypisywać ludziom o odmiennych potrzebach jakichś negatywnych cech czy chęci a priori.
                        Oraz że umiejętność stwierdzenia, gdzie są moje potrzeby i granice oraz zakomunikowania ich wyraźnie i asertywnie (czyli bez obrażania innych) jest podstawową umiejętnością i rodzice powinni uczyć jej dzieci jak najwcześniej.

                        Swoją drogą według Twojej interpretacji, to ja mam zaburzenia, bo ja się z nimi nie bawię w turlanie. Nie lubię być w parterze, przestaję się bawić, gdy zabawa schodzi na ziemię, choć we wcześniejszych etapach udział biorę.

                        --
                        Kółka się kręcą?
                        • hanusinamama Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 12:02
                          Ale nie wiesz ze pomiedzy chęciąz w uczestniczeniu w zbiorowym kotłowaniu sie po trawie a byciu niedotykalskim jest cała masa zachowań. Sama piszesz ze jak ktoś tego nie lubi to jest "niedotykalski"...
                          • turzyca Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 12:41
                            > Sama piszesz ze jak ktoś tego nie lubi to jest "niedotykalski"...

                            A tu Cię gryzie! "Dotykalski" też może nie być postrzegane jako neutralne, ale potrzebne są jakieś nazwy tych postaw. Zaproponuj lepsze jednosłowne (!) określenie na obydwa typy postaw i będę ich używać.


                            >Ale nie wiesz ze pomiedzy chęciąz w uczestniczeniu w zbiorowym kotłowaniu sie po trawie a byciu niedotykalskim jest cała masa zachowań.

                            No tak bardzo nie wiem, że sama się gdzieś tam w tej masie plasuję.


                            --
                            "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
                    • hanusinamama Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 11:18
                      I jeszcze dzieci masz takie ogarnięte...zawsze sobie poradzą. Jesteście otwarci na ludzi ale umiecie stawiać granice...ciekawe jakie zdanie o twoich metodach i twoich dzieciach ma F...bo mogloby sie okazać ze byś sie zdziwła bardzo. Swoją drogą dorbra znajoma, spotykacie sie regularnie...a na forum obsmarować można.
                      • turzyca Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 11:42
                        >ciekawe jakie zdanie o twoich metodach i twoich dzieciach ma F...bo mogloby sie okazać ze byś sie zdziwła bardzo.

                        Ależ ja wiem, że F ma o większości metod wychowawczych całego towarzystwa bardzo złe zdanie! Mamy zupełnie inną wizję tego, po co i dlaczego wychowuje się dzieci. No cóż, przez 12 lat spotkań nie przekonała mnie do swojej wizji, więc raczej pozostaniemy przy wzajemnej niezgodzie.

                        >Swoją drogą dorbra znajoma, spotykacie sie regularnie...a na forum obsmarować można.

                        Kwintesencja forum.

                        --
                        "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
      • pani_tau Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 12:53
        conena napisała:

        >
        > proszę:
        >
        > "Amelka nie lubi łaskotek, proszę przestać".
        >
        > nie ma za co.

        Na co zbok nie zaprzestając łaskotania:
        - Przecież widzę, że lubi, no patrz jak się śmieje.
        - Śmieje się, bo to automatyczna reakcja, to nie znaczy, że jej się podoba.
        - Ale o czym ty mówisz, no nie widzisz jaka zachwycona?

        • triss_merigold6 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 13:37
          Serio? Nie wierzę, że ktoś w takiej sytuacji by mnie nie posłuchał, moja młodsza od zawsze nie lubi być zagadywana przez obcych dorosłych, o dotykaniu w ogóle nie ma mowy więc ileś razy zdarzyło mi się interweniować.
        • memphis90 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 13:44
          Ale niczego takiego nie było, po co zmyslac?

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • lily_evans11 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 13:45
          Wtedy włączyłabym że swojej strony głośne chamstwo. A dziecku bym uświadomiła potem, że tego typu macanki ze strony dorosłych są nieakceptowalne i powinno protestować, nie wyrażać zgody.

          --
          Nigdy nie byłam złą babą
        • conena Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 15:43
          pani_tau napisał(a):

          > conena napisała:
          >
          > >
          > > proszę:
          > >
          > > "Amelka nie lubi łaskotek, proszę przestać".
          > >
          > > nie ma za co.
          >
          > Na co zbok nie zaprzestając łaskotania:
          > - Przecież widzę, że lubi, no patrz jak się śmieje.
          > - Śmieje się, bo to automatyczna reakcja, to nie znaczy, że jej się podoba.
          > - Ale o czym ty mówisz, no nie widzisz jaka zachwycona?
          >

          w moim przypadku rozmowa wyglądałaby inaczej.
          - Przecież widzę, że lubi, no patrz jak się śmieje.
          - ale ja powiedziałam żebyś przestał, więc p r z e s t a ń teraz.

          jakoś nigdy dalej żadna sytuacja nie zaszła, czy to o łaskotki chodziło, czy o karmienie cukrem czy cokolwiek innego.

          --
          Szumią jodły na gór szczycie, kocham disco ponad życie.
    • piekna_remedios4 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 13:00
      ja w analogicznej sytuacji porozmawiałam z córką, że żaden człowiek nie ma prawa jej dotykać ani łaskotać, jeśli jeszcze raz (tata koleżanki) będzie chciał ją łaskotać to ma mi powiedzieć i osobiście pójdę wyłaskotać jego. Ponadto zabroniłam córce chodzić do tej koleżanki, podczas gdy nie było w domu jej mamy, tylko sam ojciec.

      --
      Cien años de soledad
    • arista80 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 14:06
      A co córka na to? Jak odbiera te łaskotki?
      Co do faceta nie potrafię się wypowiedziec, bo go nie znam. Może rzeczywiście jest czy ma zadatki na pedofila, ale może po prostu lubi dzieci, jest wesoły i pod tym jego zaczepianiem nie kryje się nic złego. Ja mieszkam we Włoszech gdzie dzieci generalnie uwielbiane i przy każdej okazji, a to w sklepie, czy restuaracji, zawsze zawsze znajdzie się ktoś kto uśmiechnie się, zaczepi, nawet pogłaska po główce. I nie są to jakieś niepokojace zachowania, bo Włosi po prostu tacy są. Natomiast dużo zależy jak dzieci odbierają. Mojej córce nigdy nie podobały się tego typu zaczepki i albo się odwracała, albo zaczynała krzyczeć. Wiedząc, że jej to nie sprawia przyjemności, prosiłam wtedy wprost "bardzo prosze nie zaczepiać jej, bo ona tego nie lubi (bez oskarżania, po prostu informowałam, że córka tego nie lubi i tyle), synek natomiast dość towarzyski i szybko podejmuje zabawę.
      Jeżeli widzisz, że tego typu zachowanie ci się nie podoba to po prostu powiedz wprost "proszę cię, zostaw ją w spokoju, bo ona tego nie lubi". Nie muisz zaraz rzucać oskarżeń, wystarczy prosty, grzeczny, ale jasny komunika. Pogadaj też z córką i powiedz jej, że jeżeli nie podobają się jej jakiekolwiek łaskotki, zaczepki, nawet niewinne i w dobrej wierze, to zawsze może odmówić i nie ma co się bac, bo to jej prawo.
    • sylwus34 Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 19:43
      Dzięki Dziewczyny za tę burzę mózgów. Na podstawie Waszych refleksji i rad wpadłam na ripostę: "Proszę cię nie łaskocz jej, bo właśnie ją uczymy, że łaskotki są zarezerwowane tylko dla mamy i taty. "
    • escott Re: Łaskotanie dziecka 23.10.19, 22:39
      Porozmawiałabym z córką, żeby pomóc jej samej reagować, kiedy ktoś robi coś, co jej się nie podoba. Panu powiedziałabym normalnie, żeby nie dotykał. Piąteczka jest moim zdaniem OK, "jaka fajna jesteś" - durne, ale i tak lepsze niż nagminne i powszechne "jaka śliczna dziewczynka". Natomiast serio, ludzie, no może jednak nie histeryzujmy, że ktoś, kto stara się być miły dla dziecka, tylko nigdy się nie nauczył, że dzieci mają granice, bo pewnie sam był maltretowany przez głupie ciocie, to pedofil. Co za obłęd jakiś, ludzie naprawdę mają teraz w głowach kaszankę z kapustą i fioła na punkcie zagrożenia, które jest zupełnie marginalne. Zwłaszcza ze strony obcej osoby mającej okazjonalny kontakt z dzieckiem zawsze pod czyjąś kontrolą...

      --
      Sherlockiana - blog o SH

      Forum Sherlock Holmes
      • boogiecat Re: Łaskotanie dziecka 24.10.19, 22:19
        tez mnie urzeklo mowienie, ze facet sie zachowuje jak "rasowy pedofil"big_grin
        ale w sumie w watku bardziej chodzi o to, ze ematka boi sie, ze z dziecka wyrosnie ciapa nie potrafiaca ochronic wlasnych granic, wiec trzeba ostro trenowac na wszystkim co popadnie te granice: "lapy precz, bo zadzwonie na policje"- bardzo chcialabym zobaczyc te scenkebig_grin
        proporcje, jak zwykle

        --
        Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka