Dodaj do ulubionych

Praca bez stresu

23.10.19, 18:22
Jaka praca jest, według Was, najmniej stresująca? Nie daję już rady w dotychczasowej. Nie chcę pisać jaka to praca, bo być może własnie taką uznacie między innymi za mało stresującą. Mało możliwości mi pozostanie... aktualnie nerwica żyć nie daje.
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Praca bez stresu 23.10.19, 19:24
      Każda praca z fajnymi, mądrymi ludźmi z którymi się dogadujesz i lubisz spędzać te osiem godzin codziennie jest mało stresowa. A jeśli jeszcze nie ma w niej podobnej odpowiedzialności jak za operacje na otwartym sercu to w ogóle..
      • purchawka2017 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:01
        No niestety, teraz biblioteka miejsca to takie mini-centrum kultury.
        Trzeba organizować eventy, zajęcia dla dzieci i seniorów , wystawy itd.
        Nie ma lekko - płacze Pani Ewa ( moja bibliotekarka).
        Moze na wsi jest spokojniej?
        A biblioteka szkolna - to też frustrujące.
        Zakładasz kółko dyskusyjne - nikt nie przychodzi. Namawiasz dzieci do czytania - jesteś wyśmiewana do rozpęku....
        • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:13
          > Moze na wsi jest spokojniej?

          Chyba nie, u nas też biblioteka co chwilę organizuje jakieś imprezy. Żeby to były spotkania czytelnicze to pół biedy, ale nasza biblioteka regularnie organizuje np. wycieczki rowerowe big_grin Ale nie wiem czy muszą, czy akurat p. bibliotekarka tak lubi.
          • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:15
            Ale pisząc "bibliotekarz" miałam bardziej na myśli pracownika dużej biblioteki np. uniwersyteckiej, który na podstawie złożonych zamówień przeszukuje archiwa - kontakt z klientem ma chyba zerowy.
            • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:27
              Podobno w narodowej jest turbo mobbing i glodowe pensje oraz rotacja,także ten tego. Juz prędzej archiwista z dosc wąską działka do przeszukania. Sporo zależy nie tylko od branży ale i od atmosfery.
              • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:40
                W wojewódzkiej u nas pensje minimalne, a godziny pracy coraz dziksze (czasem i do 21), od pewnego czasu zmianowo tez weekendy. Ale od eventów są młodzi, nasze babcie bibliotekarki głównie siedzą z kawą i książką smile
      • summerland Re: Praca bez stresu 24.10.19, 19:16
        Znam dziewczyne, ktora zrobila drugi fakultet - bibiotekarstwo gdyz ma dosyc swej obecnej pracy a chce miec wlasnie spokojniejsza prace. Na razie ciagle tam pracuje bo ma tam wieksze zarobki a poza tym nie ma zapotrzebowania na bilbliotekarki w jej okolicy ale moze bedzie niedlugo szukac gdzies dalej.
        • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 12:50
          A jak stacjonarnie masz na wczoraj, a dziecko ma rota to jest jakoś fajniej? Zdarzało mi się ogarniać zlecenie i chorobę dziecka, ostatecznie przesuwałam o dwa dni termin i nikt mi dzikich problemów nie robił, bo mam normalnych, stałych zleceniodawców. A moja praca chyba jest doceniana i nie wymieniają mnie na kogoś innego z powodu małej obsuwki.
          • chococaffe Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:00
            Stacjonarnie to dzwonię i mówię, że mnie nie będzie - zdecydowanie mniej stresu.

            Tłumaczyłam zlecenia.

            Pracowałam kilka miesięcy "z domu" w korporacji (nie tłumaczenia) .

            IMHO - przereklamowane jezeli ma się małe dzieci w domu

            Tak naprawdę poziom stresu to wypadkowa kilku czynników - natury pracy jako takiej, naszej osbowości, relacji z ludźmi "z pracy" itd
          • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:11
            Ale mozesz isc na zwolenienie?? Bo ja np pracowałam do samego porodu i nic ze brałam leki i zastrzyki, a do 6 mca haftowałam jak kot.
            To tylko tak łądnie wygląda z boku. Jednak na zwolenienie isc mozna na etacie, urlop bierzesz nornalnie chyba też.
            • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:21
              Nie, nie mam etatu więc i zwolnień czy wakacji. Wszystko ustalam na bieżąco ze zleceniodawcami. Mam zlecenia co miesiąc i miesiąc na ich wykonanie, sama decyduję kiedy i co mam zrobić. Da się w to wkomponować wakacje, da się też zachorować, byle nie 30/31 danego miesiąca, bo wtedy bywa nerwowo (ale tylko z powodu wcześniejszej prokrastynacji). Zlecenia na "już" zdarzają się co jakiś czas, daję radę, choćby nocą, a potem odsypiam sobie rano (po wywaleniu dzieci do szkoły i wyjściu z psemwink.
              Praca jest wygodna, bezstresowa, ale ma tez masę wad, żeby nie było za różowo. Np. ogólne rozmemłanie domowe wink
              • chococaffe Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:27
                sama decyduję kiedy i co mam zrobić

                IMHO - nie do konca. To zależy od rodzaju pracy i od tego czy faktycznie przebywasz w domu sama w czasie pracy. Praca 'z domu" wymaga tez często kontaktu telefonicznego i nie na zasadzie, że Ty decydujesz kiedy dzwonisz, tylko po prostu odbierasz telefo kiedy dzwoni (albo nie odbierasz, ale jezeli przesadzisz z nieodbieraniem to skutki mogą być mało wesołe) . Telefon też potrafi zabrac Ci pół godziny a nie pięć minut. A kiedy skonczysz rozmawiac to nie wracasz do pracy przy własnym biurku, bo wlasnie dziecko Ci się budzi z poobiedniej drzemi, a Ty w duszy skaczesz z radośći na myśl o zarwanej nocy.

                To nie jest takie proste - homeoffice ma niewatpliwe zalety (i wady) ale nie utożsamiałabym go z brakiem stresu. Zdecydowanie mniej się stresuję pracując z biura.
                • chococaffe Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:33
                  W domu miałam zdecydowanie więcej stresu także dlatego, że łatwiej mi było stawiac granice kolegom i szefom niż małemu własnemu dziecku pytającemu "a co to?" "Poczytasz mi? " "Pić mi się chce" itd
                • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:34
                  Ale ja mówię o mojej pracy, w której muszę z kimś rozmawiać przez telefon może kilka razy w miesiącu i to ja dzwonię i umawiam dogodny dla obu stron termin.
                  • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 19:55
                    A my tłumaczymy ze praca w domu róznie wygląda. Ja np w poniedziałek do 15 zrobie mało zlecen bo telefon dzwoni ciągle. Poza tym inaczej to wyglądało jak starsza chdoziła do przedszkola i miałam pusty dom a inaczej jak teraz młodsza w domu. Tak jest niania...ale jak mi przyłazi mały robal i pokazuje "pać mama motyj najisowałam"...to nie wyrzuce.
                • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 19:53
                  Dokładnie.....ostatnio tłumaczyłam jednej Pani ze jak zmieszamy 40% roztwór z 40% roztwórem to nie uzyskamy 80% roztworu....z założenia miało mi to zajać 3 minuty. Zajeło pół godziny...przez co dziecko doebrałam ze szkoły później.
              • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 17:47
                Tez sama decyduje i tez mam wakacje - poprostu wtedy zarabiam mniej. Natomiast akurat moja działaność polega na częstych zleceniach "na wczoraj". Mam tez do czynienia ze zgłoszeniami di UE i pamietam jak wszedł nowy program...ale nie doszacowano ilosci chętnych zgłaszającyh i serwery siadały...a termin sie zblizał. Pracowałam wtedy w nocy, od 3 rano serwery działały najlepiej. Mało spałam, dużo stresu...przegapiłam oznaki ciązy myśląć ze to stres i niewyspanie. Wiec mając swoją działność, decydując samemu ile sie bierze zlecen i jakie...też można sie stresować...

                U mnie gorzej bo mam małe dziecko. Wiec miałam juz połączenie: zlecenie expres+idące zeby młodszej+zapalenie piersi u mnie...co nie zmienia faktu ze na etat bym nie wrócila.
                  • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:38
                    Można mieć dg i pracować kiedy ci pasuje, dostosowując się do ustalonych ze zleceniodawcami terminów, a można być po prostu pracownikiem na etacie w jakieś firmie, ale mieć możliwość pracy w domu - wtedy ma się sztywne godziny, w których trzeba być przy komputerze, telefonie itd. Obie opcje mają wady i zalety.
                    • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:45
                      Ale to jest kwestia bez związku z dg/etat. Są takie zawody, że np. musisz być 8-16 do dyspozycji kontrahentów i takie, że nie musisz. I czy będziesz to robić na dg czy na etacie, to charakter pracy się nie zmieni.
                        • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 17:19
                          Ależ oczywiście, że jest różnica między stawianiem się na bramce o określonej godzinie a pracą z domu. Ale jeśli pracujesz w domu to to, jak zarządzasz swoim czasem bardziej zależy od charakteru tej pracy niż od faktu, że to dg/etat. No, chyba że masz popapranego szefa z obsesją kontroli, który zgodził się na homeoffice, a teraz siedzi i myśli co też ten pracownik tam robi, to wtedy będzie różnica smile

                          Ja tylko polemizuję z wpisami, które sugerują, że jak pracujesz w domu na etacie to masz rygor, a jak w domu na dg to "100% rozmemłania". No nie, to nie od tego zależy.
                  • double-facepalm Re: Praca bez stresu 25.10.19, 10:14
                    Chyba jednak nie ja. Póki co nie byłam nigdy na samozatrudnieniu, kilka lat temu mialam etat zdalnie we w miarę salych godz. (Okienko od 8-18, codziennie wideokonferencja zespołu rozproszonego ok 11, pracowałam jak mi pasowało, raz 8-16, raz 10-18.)
        • kosmos_pierzasty Re: Praca bez stresu 24.10.19, 05:57
          Ja piszę z doświadczenia - mam stałych, normalnych (to chyba ważne) zleceniodawców od lat i pracuję z domu, w zasadzie pracę rozkładam jak chcę, zlecenie na wczoraj zdarza się, ja wiem, raz dwa razy na rok może, a może i nie. Jak czegoś nie mogę zrobić w danym terminie, to proponuję inny i zwykle nie ma z tym problemu. Do tego przez 18 lat takiej pracy przelew spóźnił mi się raz jedyny o niecały tydzień.
          • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:14
            NO widzisz a u mnie zlecenie na wczoraj jest częstop. Tak ekstra płatne ale jednak jest. I tutaj np klops, bo mam coś zrobić o 20 a o 19 mi wywala prąd a info PGE mi mówi, ze podłączą o 3 nad ranem smile
            Albo mam zlecenie do zrobienia szybko...a dzowni pani z przedskzola ze córka głowe rozcieła, 3 godziny na pogotowiu potem w domu przytulanie i zlecenie zaczełam około 21 skoncyzłam o 3 w nocy...tak w lekkim stresie
            • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:26
              Dlatego ja przechodząc na własną działalność szybciutko kupiłam agregat. Natomiast akcja typu "członek rodziny w szpitalu" zawsze jest problemem, jeżeli nie ma Cię kto zastąpić - niezależnie od tego czy masz własną działalność czy jesteś księgową na etacie i gonią Cię ustawowe terminy.
          • alicia033 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 06:40
            oczywiście, że zdychają. Nie widziałaś w tym cud-raju nad Wisłą takich tablic:
            moto.pl/MotoPL/7,88389,25146415,znaki-zgnilec-amerykanski-pszczol-obszar-zapowietrzony-co.html ?
            I z kilkunastu innych przyczyn, zaczynając od robienia oprysków środkami ochrony roślin przez "kolegów"-rolników kompletnie niezgodnie z podstawowymi zasadami ich stosowania.

            --
            "Do wierzących, jazda samochodem"
            "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
            • boogiecat Re: Praca bez stresu 24.10.19, 12:31
              Ja wiem, ze na forum sporo negacjonistek ekologicznych, ale oczywiscie ze pszczoly masowo i miedzynarodowo zdychaja.
              Moj dziadek od zawsze hoduje pszczoly i zna wielu pszczelarzy, a we Francji mam kontakt z tym srodowiskiem przez sasiadke hodujaca u nas na dachu, niestety wszyscy stwierdzaja to samo.

              --
              Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
      • babcia.stefa Re: Praca bez stresu 24.10.19, 13:00
        Zgadza się. W sumie liczba prac stresujących samych w sobie jest dość niewielka. Kontrolerzy ruchu lotniczego, ratownicy medyczni, jacyś dyspozytorzy służb ratunkowych, no, ewentualnie pracownicy obsługi klienta odpowiedzialni za trudne reklamacje. W przypadku całej reszty stres wprowadza się sztucznie, bo praca handlowca, księgowej ani programisty wcale nie musi być stresująca i jest stresująca tylko wtedy, gdy się ją źle zorganizuje. (Czyli w większości przypadków).

        --
        "Dobrze ze dzieki PiS zostałaś zmuszona zeby zacząć szanować bliskich"
        asmarabis
        • al_sahra Re: Praca bez stresu 24.10.19, 19:05
          babcia.stefa napisała:

          > Zgadza się. W sumie liczba prac stresujących samych w sobie jest dość niewielka
          > . Kontrolerzy ruchu lotniczego, ratownicy medyczni, jacyś dyspozytorzy służb ra
          > tunkowych, no, ewentualnie pracownicy obsługi klienta odpowiedzialni za trudne
          > reklamacje.

          Dodałabym salę operacyjną smile. I na pewno jeszcze kilka innych przykładów się znajdzie.

          W przypadku całej reszty stres wprowadza się sztucznie, bo praca ha
          > ndlowca, księgowej ani programisty wcale nie musi być stresująca i jest stresuj
          > ąca tylko wtedy, gdy się ją źle zorganizuje. (Czyli w większości przypadków).

          Dokładnie. Pracowałam w korporacji, gdzie stres był wliczony w etos pracy. Każdy raport był na wczoraj, podróże międzykontynentalne odbywało się prawie bez uprzedzenia (szczoteczkę do zębów można przecież kupić na miejscu w hotelu), a jedyną prawidłową odpowiedzią na pytanie współpracownika ”Jak się masz?” było ”Very busy, very busy”. Teraz robię praktycznie to samo, w jeszcze większej korporacji, ale takiej, która umiała się ogarnąć i zrozumieć, że stres nikomu nie służy, że po 5-6 godzinach jakiejkolwiek pracy produktywność spada i że jeśli - w wyjątkowym wypadku - dzwoni się do kogoś po godzinach, to w pierwszym zdaniu trzeba przeprosić.
      • boogiecat Re: Praca bez stresu 24.10.19, 22:10
        Biore twoja definicje razem z odpowiedzia aniki772, cala prawda
        nawet w bibliotece mozna sie stresowac

        czy ukryty sens to to, ze zycie jest lepsze bez pracy?;p

        --
        Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
        • chococaffe Re: Praca bez stresu 25.10.19, 00:43
          Ukryty sens to chyba taki, że w naszym życiu, a więc i w pracy, stres jest nieunikniony. Ważne są proporcje stresu i "niestresu" i jego natura. I raczej nie ma uniwersalnej odpowiedzi na pytanie wątku, bo każdego moze stresować coś innego.
          • boogiecat Re: Praca bez stresu 25.10.19, 10:41
            To co napisalas choco, to nie ukryty lecz calkiem bezposredni sens wypowiedzi ziuty i aniki😉
            A moje pytanie o zycie bez pracy jest oczywiscie przekorne, bo to skomplikowana sprawa i tez raczej nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi

            --
            Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
    • lot_w_kosmos Re: Praca bez stresu 24.10.19, 05:58
      To zależy od szefów moim zdaniem.
      Wxprzyjaznej atmosferze idącej z góry, wszędzie jest dobrze.
      Za to praca z psychopatami na stanowiskach jest fatalna, bez względu na rodzaj i instytucję.
    • purchawka2017 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 08:01
      W kiosku. Zawsze marzyłam o pracy w takim starożytnym kiosku typu budka. Siedzisz i czytasz gazety, czasami coś tam sprzedaż. Problemem jest brak toalety. Kolega,, który pracował w kiosku odpowiedział na nurtujace mnie watpiliwości : sikać chodził albo do pobliskiej ( jakieś 300 mm ) stacji benzynowej lub parafii albo też - w kiosku oddalonym od cywilizacji- ....sikał do słoika.
      • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 12:53
        Koło mnie (centrum dużego miasta) od wielu miesięcy stoi pusty kiosk ruchu z ogłoszeniem o pracy. Nie chce nikt a ja się własnie dziwię, bo fajnie jest czytać gazety wink
        Problemem jest chyba charakter tej pracy - Ruch wymaga jakichś chorych umów, w tym potwierdzania obecności/aktywności jakimiś kodami, bo kasa co ileś tam minut zaczyna wyć :o
        • purchawka2017 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 12:57
          Dokładnie, kioski upadają z wielu przyczyn. Zanik popytu na prasę papierową, elektroniczne bilety komunikacji miejskiej i biletomaty, saloniki prasowe w centrach handlowych. Po prostu nie wyrabiają. Kolega kioskarz zmienił branżę po zamaknięciu wszystkich cztrech kiosków z jego sieci.
      • z_lasu Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:07
        Wszystko co wymieniłaś (no dobra, poza sprzątaczem) to praca z klientem i to z osobami fizycznymi, obcymi, tzw. ludźmi z ulicy. Nigdy nie wiesz, kto i kiedy się na Tobie wyżyje, albo o co będzie toczył absurdalną wojnę, bo ma misję naprawiania świata. Byłam świadkiem jak rejestratorka w przychodni zadzwoniła do pacjenta z pytaniem czy przyjdzie, bo byłby w tym dniu ostatni, a przedostatni pacjent odwołał wizytę i lekarz nie wie czy ma czekać. Pacjentka (a ściślej chyba żona pacjenta) darła się do słuchawki tak, że cała poczekalnia słyszała, że "o co k..wa chodzi?!!! przecież za darmo nie czeka!!!" i jak pani śmie dzwonić. Ostatecznie rejestratorka nie dowiedziała się czy pacjent przyjdzie. Sądzę, że każdy, kto pracuje na tego rodzaju stanowiskach (recepcjonista, kasjer, sprzedawca) jest narażony na podobne sytuacje.
          • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 17:09
            Bo nie ma kasjerów w aptekach? Są farmaceuci (jeden z nich musi być kierownikiem), a reszta to technicy farmacji, którzy również nie są kasjerami. Jeśli ktoś u Ciebie siedzi na kasie i kasuje leki (!) to na pewno nie jest to osoba bez wykształcenia medycznego, takiego czy innego. Kasjerzy to w marketach, ewentualnie w apteko-drogeriach, ale nie w miejscu wydawania leków. Chyba że mówimy o ibupromie.
            • malgosiagosia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 18:00
              kermicia napisała:

              > Bo nie ma kasjerów w aptekach?

              Bardzo mi przykro, ze musze Ci zaprzeczyc, ale sa kasjerzy w aptekach, w niktorych. Kolo mnie jest apteka. Wchodze, jest lada. Na ladzie stoi kasa, za lada stoi pani. Podaje recepte, ona udaje sie z recepta w bok lady i kladzie recepte na stanowisko. wychodzi aptekarz, patrzy na recepte dochodzi do pani, cos tam mowi, wychodzi na zaplecze. Pani do mnie, ze lekarstwo bedzie za trzy godziny. Wracam za trzy godziny. Pani szuka wg alfabetu worka plastikowego w ktory jest moje lekarstwo. wyciaga, kladzie na lade, odwiesza pusty worek. Pani wpisuje cos do kasy, trach trach trach, wyskakuje cena. Place, biore lekarstwo, wychodze. Pani mowi, nastepny prosze, bo kolejka nie stoi lecz siedzi. UFF Dziekuje za uwage. smile
              • kermicia Re: Praca bez stresu 24.10.19, 21:50
                Toż za tą kasą stał technik farmacji, który nie może robić leków na zamówienie, wydawać psychotropów i jeszcze kilku innych typów leków. A że jest sprzedaż, to i kasa fiskalna musi być, bo jak inaczej?
            • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 19:49
              Ja bym jeszcze dodała ze to magister jest. Do dzisiaj sie mowi "pani magistrze"....mimo ze połowa klientów to tez magistrowie są...poza tym powoli to idzie w strone kasjera. Ostatnia moja rozmowa Pani "magister farmacji". Poproszę saszetki do irigasinu. Dla dziecka?? Tak. To dam Junior. Ja tłumacze ze mam zwykła buteleke i chce te zwykłe (wersja junior jest na mniejszą pojemność). Pani do mnie "ale dla dziecka jest wersja junior, nie wolno dawać dzieciom leków dla dorosłych". Z kamienną twarzą wyjaśniłam Pani ze to jest sól do rozpuszczenia, uzyskuje sie roztwór soli fizjiologicznej...i że tu nie ma podziału dorośli dzieci. Bo sól dla jednych i drugich skład ma ten sam...Pani sie naburmuszyła, nadeła i wydała co chciałam...runce mi opadły.
                • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 22:45
                  Farmaceutka. Wiesz ja mam swoje zdanie bo przez jakis czas pracowałam na UMEDzie, mi.in miałam zajecia z chemii na farmacji. Byłam w szoku jak mało chemii mają.Zapytałam wykładowcy ktory tam pracuje od wielu lat. Powiedział mi ze kiedys farmaceuta był chemikiem, czesto po farmacji ludzie szli do labów w PANie robić dr i pracować. Dzisiaj farmaceuta juz nie ejst chemikiem...
        • chococaffe Re: Praca bez stresu 24.10.19, 18:32
          Ale w aptekach bywaja kasjerzy. Zwyczajni kasjerzy. Farmaceuta obsługuje klienta, podaje leki, realizuje recepty , potem wystawia rachunek/kwitek, z którym idziesz do - uwaga - KASY- pani przyjmuje pieniądze na podstawie tego rachunku, daje ci paragon fiskalny z którym wracasz do farmaceuty po odbiór leków.
      • hanusinamama Re: Praca bez stresu 24.10.19, 19:42
        Chyba zartujesz...ostatnio pani sprzedająca w cukierni dostała opiernicz ze tort nie taki. Jak wyciągneła zamówienie to sie okazało ze był zamowiny jednak taki....przepraszam nie usłyszała...
      • double-facepalm Re: Praca bez stresu 24.10.19, 14:23
        klaramara33 napisała:

        > O małej odpowiedzialności, z małą liczbą terminów i z małym kontaktem z kliente
        > m. Sprzątanie albo pisanie książek, malowanie... Różne prace artystyczne.
        Jeśli chodzi o wyzycie "z pisania" to palnelas jak łysy grzywką o kant kuli.


        Jak juz to sprzątanie juz po zamknięciu danego obiektu/pod nieobecność, praca w jakimś sklepiku do którego uj z kulawą noga nie zaglada/lub sklepie internetowym gdzie przy paru transakcjach w miesiącu na krzyż wyjdzie się na swoje , praca naukowa w dziedzinie która się lubi, ale tu bez spin o granty i dodatkowe zrodla dochodu poza goła podstawowa stawka, itp, monitoring/ochrona na strzeżonym osiedlu, portier od wydawania kluczy itp. Tylko trzeba nastawić się na bardzo bardzo skromne życie za pieniądze które się zarobi, rodzinę z tego utrzymać juz trudniej.
    • enigma81 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:11
      Moja praca.
      Mały, zgrany zespół, szefa nie ma na miejscu - jest tylko kierownik oddziału. Bez nadgodzin, bez ciśnienia i presji, bez telefonów po 16 etc.
      Ale również bez pensji powyżej średniej krajowej.
    • simply_z Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:21
      Optyk, okulista- zauwazyliscie, ze okulisci sa najczesciej wyluzowani i usmiechnieci?
      placowki typu muzeum ale z gatunku tych rzadziej odwiedzanych
      sekretariat katedry jakiegos uniwersytetu-mniej stresu niz typowy wielki dziekanat
      doktor na uczelni ( nie prowadzacy zajec dydaktycznych)
      butik/sklepik w mniejszej miejscowosci, choc zalezy


        • alina460 Re: Praca bez stresu 24.10.19, 15:55
          Na studiach pracowałam w solarium . Zero stresu. Luz totalny. Polecam.

          Moim zdaniem mało stresujące są zawody rzemieślnicze: jubiler, optyk, szewc oraz usługi typu zdobienie paznokci, kosmetyczka, fryzjer.
          Fizjoterapeuta też chyba nie ma stresu, a przyajmnniej ci, których ja znam.

          Sprzątaczka i recepcjonistka - podobnie.