Dodaj do ulubionych

Wypadek w pracy, doradźcie proszę.

23.10.19, 21:35
W tej firmie pracuję niewiele ponad miesiąc. Praca ok, ale warunki jak za póżnego Gierka.
Wczoraj uległam wypadkowi w pracy. Jest taka wielka maszyna, służy do pewnych spraw związanych z arcihwizacją dokumentów, z jednej strony ma dwa takie wałeczki, które się obracają i są nijak nie zabezpieczone. I o te wałeczki poważnie poraniłam sobie dłoń. Szpital, sor, zwolnienie na 14 dni, rana jak prognozują lekarze będzie trudna w gojeniu etc.
Pracodawca po wypadku proponował samodzielny mój przejazd na sor. Na szczęście uparłam się na karetkę, była nawet policja, sporządzili protokół.
I teraz pytanie do was. To mój pierwszy wypadek w jakiejkolwiek pracy. Jak postępować dalej, żeby pracodawca na mnie nie zwalił winy? Dostanę jakiś protokół do podpisania, jakiś dokument? Można to podpisać w trakcie zwolnienia czy dopiero po powrocie do pracy?
Ponieważ umowę mam na zastępstwo, bez podania okresu do kiedy, czy po powrocie do pracy mogą mi wręczyć wymówienie od razu? Bo tego akurat się obawiam.
Odzywać się do ludzi z firmy, do kierownika, czy czekać na ich ruch?
No w ogóle doradźcie proszę, co wam przyjdzie do głowy. Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
        • nickbezznaczenia Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 23.10.19, 21:55
          Proszę:

          'Zgodnie z § 9 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy po ustaleniu okoliczności i przyczyn wypadku zespół powypadkowy sporządza (nie później niż w terminie 14 dni od dnia uzyskania zawiadomienia o wypadku) protokół ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy według wzoru ustalonego przez ministra właściwego do spraw pracy na podstawie art. 237 § 2 Kodeksu pracy. Ustalenie okoliczności i przyczyn wypadku w terminie późniejszym niż wskutek uzasadnionych przeszkód lub trudności, wymaga podania przyczyn tego opóźnienia w treści protokołu powypadkowego.'
        • profes79 Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 23.10.19, 21:56
          W ciągu 14 dni. Kolejne 5 dni na zatwierdzenie przez pracodawcę; masz prawo do zgłaszania uwag do protokołu przed jego zatwierdzeniem i musi on być Ci przedstawiony.

          --
          Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
    • profes79 Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 23.10.19, 21:48
      Umowę na zastępstwo mogą wypowiedzieć. Natomiast jak miałem wypadek w drodze z pracy (a nie w samej pracy) to po wyjściu ze szpitala i zakończeniu L4 zgłosiłem się do babeczki od spraw BHP; wypełniłem formularz dotyczący wypadku w pracy/w drodze załączając wszelką posiadaną dokumentację (kopię wypisu ze szpitala etc.); byłem jeszcze u niej na "przesłuchaniu" co, gdzie, jak i dlaczego. Generalnie tylko po to, żeby ten tydzień co wylądowałem na L4 mieć płatny 100 a nie 80%; gdyby nie to to w ogóle bym sobie głowy nie zawracał.
      W pracy powinniście mieć osobę odpowiedzialną za BHP. Zgłaszasz się do niej i pytasz o procedurę w zakładzie - bo wypadek w pracy to także L4 płatne 100%. Najprawdopodobniej także będziesz musiała wypełnić jakieś druczki z opisem zdarzenia; dołączyć kopię protokołu policyjnego, dokumenty ze szpitala - wszystko.

      Podstawowa rzecz - czy przeszłaś szkolenie BHP związane z obsługą tej maszyny bądź pracą w jej pobliżu? Czy maszyna była prawidłowo zabezpieczona? Jeżeli odpowiedź na któreś pytanie brzmi nie to sprawa nadaje się do PiP a kary za kwestie związane z BHP potrafią zaboleć.

      poradnikprzedsiebiorcy.pl/-wypadek-przy-pracy-co-robic

      Tu nieco więcej szczegółowych informacji; szkoda czasu na kopiowanie tego a tam są procedury i terminy rozpisane.



      --
      Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
    • szafireczek Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 23.10.19, 21:49
      Współczuję wypadku. Pewnie na początku miałaś wstępne szkolenie bhp i szkolenie stanowiskowe, po czym otrzymałaś dokument. Zobacz też profil ryzyka dla stanowiska. To powinien był określić pracodawca. Pracodawca powoła zespół ds. wypadku. Wg mnie po nieszczęśliwym wypadku podczas wykonywania pracy nikt już raczej nie zwalnia poszkodowanego, to było raczej w XIX fabrykach...smile
      • sundace46 Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 23.10.19, 21:51
        szafireczek napisała:

        > . Wg mnie po nieszczęśliwym wypadku podczas wykonywania pracy nikt już raczej n
        > ie zwalnia poszkodowanego, to było raczej w XIX fabrykach...smile

        Kochana, ta firma zatrzymała się za Gierka, takie są warunki i takie urządzenia. Wierzę, tam wszystko jest możliwe.
        Plus pracy, bardzo blisko domu i nieźle płacą.
      • bistian Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 23.10.19, 21:59
        szafireczek napisała:

        > Wg mnie po nieszczęśliwym wypadku podczas wykonywania pracy nikt już raczej n
        > ie zwalnia poszkodowanego, to było raczej w XIX fabrykach...smile

        Zwalniają, nie od razu, ale za chwilę. Po co komuś pracownik, który ma wypadki?




        --
        1elka26: III RP przeistoczyła się w PRL-bis
                • iimpala Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 26.10.19, 15:58
                  no ale bardzo cię przepraszam, NIE WSZYSTKO DA SIĘ ZABEZPIECZYĆ tak, żeby ktos całkowicie bez wyobraźni (to delikatnie), mógł stanac obok.
                  Ja rozumiem, że zmierzamy w kierunku informacji np. na butach, że "nie nadaje sie do spozycia".....?
                  Sa stanowiska pracy, na ktorych trzeba uzywac czegoś wiecej niz długopis. Takie stanowiska wymagaja odpowiedniego przeszkolenia (a nawet skonczenia szkó/kursów, choćby mechanik samochodowy czy operator wózka widłowego). Jeśli pracownik ma odpowiednia szkołe/kurs (uprawnienia) czy przeszedł szkolenie przed podjeciem pracy, to przyjmuje się, że POTRAFI obchodzić sie z urządzeniami.
                  Oczywiscie, wypadki moga zdarzyć sie zawsze (to chyba oznacza "wypadek"?). I dlatego istnieja ubezpieczenia! myslę, że z tego tytułu mozna domagać się rekompensaty. Jednak nie odszkodowania od pracodawcy, za to, że ktoś jest niemotą (to niedelikatnie).
    • tifa_lockhart Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 23.10.19, 21:56
      Po pierwsze masz aktualne badania lekarskie i szkolenie BHP?
      Miałaś przeprowadzony instruktaż stanowiskowy i zostałaś zapoznana z ryzykiem?
      Czy w miejscu gdzie działa maszyna wisi dostępna instrukcja?
      Czy do pracy przy maszynie są przewidziane srodki oschrony osobistej. Jesli tak to czy je otrzymałaś i czy ich używałaś(np rekawice)
      Czy wirujace elementy nie powinny mieć osłony? Czy nie została zdjęta?

      Tu poczytaj:
      www.pip.gov.pl/pl/bhp/wypadek-przy-pracy/wypadki-zwiazane-z-praca/6454,wypadek-przy-pracy-omowienie.html

      mikroporady.pl/instrukcje-i-regulaminy/instrukcje/jak-postepowac-w-przypadkach-wypadku-przy-pracy?gclid=EAIaIQobChMI3_6y95Oz5QIVhOd3Ch26NwlKEAAYASAAEgKb8_D_BwE

      www.rp.pl/Kadry/301149997-Wypadek-przy-pracy---procedura-po-zdarzeniu.html
      • sundace46 Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 23.10.19, 21:59
        tifa_lockhart napisał(a):

        > Po pierwsze masz aktualne badania lekarskie i szkolenie BHP?
        Tak 2x

        > Miałaś przeprowadzony instruktaż stanowiskowy i zostałaś zapoznana z ryzykiem?

        Instruktaż był przez koleżanke - tu wkładasz dokumenty, tu wyjmujesz i to wszystko.

        > Czy w miejscu gdzie działa maszyna wisi dostępna instrukcja?

        Nie.

        > Czy do pracy przy maszynie są przewidziane srodki oschrony osobistej. Jesli tak
        > to czy je otrzymałaś i czy ich używałaś(np rekawice)

        Powinny być rękawice, ale ja ich nie dostałam.


        > Czy wirujace elementy nie powinny mieć osłony? Czy nie została zdjęta?
        >
        Wg. mnie powinny (jak widac na moim przykładzie, możliwe są poranienia), wałeczki kończą się równio z końcem maszyny. Nie wiem, czy xx czasu temu osłona była. Maszyna stara jak świat.
        • komorka25 Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 23.10.19, 22:31
          Wbrew temu, co tu piszą inne osoby podejrzewam, że wcale nie będzie ci łatwo wykazać winy pracodawcy. Kompletnie nie jest istotne kto i jak przeprowadził instruktaż ogólny BHP i instruktaż stanowiskowy, tylko to co ty podpisałaś w tej sprawie. Instrukcja przy maszynie - zanim zaczniesz tego dochodzić, to będzie wisiała. Rękawice - a upomniałaś się o nie? Masz to na piśmie?
          • szafireczek Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 23.10.19, 22:43
            Nie zrozumiałaś, ona nie musi nic wykazywać, nawet jeśli obie strony dołożyłyby należytej staranności, to i tak wypadek może się zdarzyć... Formalności to protokół i przekazanie informacji do ZUS. Tu dodatkowo była policja, chociaż nie wiadomo po co, skoro pracodawca chciał raczej sprawę załatwić samodzielnie...chyba, że obrażenia będą większe niż na to wygląda... i czegoś nie wiemy w tej sprawie...
            • komorka25 Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 25.10.19, 11:39
              Zrozumiałam. Pani miała wypadek. TERAZ uważa, że nie została odpowiednio przeszkolona: "Instruktaż był przez koleżanke - tu wkładasz dokumenty, tu wyjmujesz i to wszystko." To pani sundace46 będzie musiała udowodnić, że ten instruktaż był taki właśnie, a nie porządnie przeprowadzony.
              • 45rtg Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 25.10.19, 16:22
                komorka25 napisał:

                > kolona: "Instruktaż był przez koleżanke - tu wkładasz dokumenty, tu wyjmujesz i
                > to wszystko." To pani sundace46 będzie musiała udowodnić, że ten instruktaż by
                > ł taki właśnie, a nie porządnie przeprowadzony.

                Może to właśnie był porządny instruktaż, a ona wsadziła ręce zupełnie gdzie indziej?
          • bistian Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 24.10.19, 20:04
            komorka25 napisał:

            > Rękawice - a upomniałaś się o nie? Masz to na piśmie?

            Nie przy każdej maszynie są w zestawie rękawice. Przy niektórych, obowiązkowo pracuje się bez rękawic, dużo zależy od czynności, którą się wykonuje. Jeśli to są ostre elementy podawane do obróbki, powinny być rękawice, ale również blokada przed włożeniem palców do maszyny dodatkowo dwa przyciski na obie ręce, żeby się upewnić, że rąk tam faktycznie nie ma. Pracowałem przy różnych maszynach, to nie jest takie oczywiste, jakby się wydawało.
            Obecnie też pracuję przy maszynach, gdy coś robię, zawsze ściągam rękawice, bo przy tych maszynach jest to konieczność.

            --
            1elka26: III RP przeistoczyła się w PRL-bis
    • aguha Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 23.10.19, 22:15
      Rozumiem, że wypadek był zgłoszony pracodawcy. Powinien być sporządzony protokół powypadkowy (o ile dobrze pamiętam najpóźniej 14 dni od zgłoszenia), do którego muszą być dołączone zeznania ewentualnych świadków, informacja o udzieleniu pierwszej pomocy, protokół sporządzony przez policję, itd. Jeżeli się sami nie odezwą, w co wątpię jeżeli była policja, to oczywiście dzwoń do nich.
    • nenia1 Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 23.10.19, 22:24
      Szczerze mówiąc nie spotkałam się z tym, żeby pracodawca zwalał winę na pracownika, prokurator tu przecież wchodzić w grę nie będzie, ZUS zadowala się spisanym protokołem, chcesz się szarpać o jakieś odszkodowanie, chyba nie?
      Zadzwonić zawsze możesz, moim zdaniem lepiej to wygląda, niż jak milczysz i nie wiadomo co się dzieje, zakład pracy da ci protokół do podpisanie, tam powinno być wszystko opisane, podpisujesz, protokół idzie do ZUS i ZUS wypłata ci 100% chorobowego, pracodawca na tym finansowo nie traci, bo wypadkowe wypłaca ZUS ze swoich środków.
      Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i nie denerwuj się, bo jak kierownictwo w miarę w porządku, nic nie powinno się stać, tyle, że nie mają pracownika.
    • mahtiii Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 23.10.19, 22:46
      Jestem bhpowcem wiec odpowiem ci jak to wyglada. Poniewaz pracodawca wie o wypadku (zaproponowal sor), zespol powypadkowy, w sklad ktorego wchodzi bhpowiec oraz spoleczny inspektor pracy (lub przedstawiciel pracownikow), powinien cie w teraz wysluchac tzn. Zapytac jak wygladalo cale zdarzenie, czy wiedzialas jak obslugiwac maszyne, czy bylas szkolona, itd. Pytania te maja na celu poznac jak wygladala cala sytuacja. Jesli bylo swiadkowie tego zdarzenia to tak samo wysluchuja ich. Potem zespol bada tez miejsce zdarzenia czyli czy np. Maszyba miala (i czy powinna miec) oslone, czy sposob wykonywania pracy przez ciebie byl dobry, czy szkolenie bylo skuteczne tzn czy znalas zagrozenia injakich zasad powinnas przestrzegac podczas wykonywania tej pracy, czy powinny byc stosowane przy obskudze.maszyny selrodki ochrony indywidualnej, jesli tak to czy mialas je wydane albo czy byly dostepne, czy wiedzialas ze masz je uzywac i skad je ewentualnie wziac, czy jest instrukcja do tej maszyny (musi byc dostepna, nie musi wisiec przy maszynie). Po ustaleniu faktow, zespol okresla czy wypadek spelnia definicje wyoadku przy pracy (jest uraz, zdarzenie nagle, zwiazek z praca i przyczyna zewnetrzna). Okreslane jest to w protokole powypadkowym. Z tym protokolem sie zapoznajesz i mozesz zglosic uwagi jesli nie bedziesz zgadzala sie z ustalenianiami. Wtedy maja obowiazek odniescc sie do zastrzezen. Jesli zastrzezen nie ma lub odpowiedzieli ci juz na nie, wtedy pracodawca zatwierdza protokol. Czas na zrobienie protokolu to 14 dni. Pracodawca zatwiefxza w ciagu 5 dni. Nie maja powodu nie robic protokolu bo za to grozi kara, tym bardziej ze byla policja wiec sprawa jest znana. Spokojnie poczekajnaz ktos z bhp sie z toba skontaktuje a jesli bedzie sie to przeciagac sama zglos sie do bhpowca. Nie uderzaj od razu do Pip bo to jak strzelanie do wrobla z armaty. Jesli wypadek bedzie uznanynza wyoadek orzy prscy to nalezy ci sie 100% pensji oraz jednorazowe odszkodowanie z zus.
      • sundace46 Doradźcie cd 25.10.19, 11:19
        Emamy, zadzwonił przed chwilą człowiek od BHP i do mnie z tekstem pani sobie podobno wsadziła dłoń do maszyny.
        Podniósł mi ciśnienie, bo z dalszego toku jego wypowiedzi jasno wynika, że to moja wina, tak nie do uwierzenia, ale wg. mojej firmy specjalnie to sobie zrobiłam. I nigdy nikomu to sie nie zdarzyło.
        Na moją odpowiedź, że ktoś w przyrodzie zawsze musi być pierwszy, zaśmiał się.
        Pomijam, że facet idiota nie mógł zrozumieć, że chodzę codziennie do szpitala na zmianę opatrunku i codziennie lekarz mi wyznacza godzinę, o której mam przyjść i nie, nie przyjdę dziś do niego na 14 bo idę do lekarza. On musi natychmiast spisać protokół.
        Zapytałam gdzie był do tej pory. Nic nie odpowiedział.
        Aha i człowiek, który obserwował jak czekałam na karetkę napisał w sprawozdaniu, że bardzo dobrze wyglądałam i nic się ze mną nie działo.
        Zapytałam, czy ten człowiek jest lekarzem, żeby oceniać i to, że nie zalewałam sie łzami wynikało tylko i wyłącznie z szoku pourazowego smile
        Generalnie rozmowa była bardzo nieprzyjemna.
        I teraz pytanie, jak postępować dalej, jaki front przyjąć, bo czuję, że będą chcieli na mnie winę zwalić. Pomijam debilizm insynuacji, że specjalnie to sobie zrobiłam.
        Na poniedziałek jestem wstępnie umówiona z człowiekiem od BHP, mam do niego dziś po wizycie zadzwonić o której będę mogła przyjść. Muszę jakoś się na tę rozmowę przygotować.
        Czy ja mogę odmówić podpisania protokołu BHP jak nie będzie mi treść odpowiadać, będzie wg. mnie niezgodna z prawdą?
        • szafireczek Re: Doradźcie cd 25.10.19, 11:29
          § 11. 1. Zespół powypadkowy jest obowiązany zapoznać poszkodowanego z treścią protokołu powypadkowego przed jego zatwierdzeniem.
          2. Poszkodowany ma prawo zgłoszenia uwag i zastrzeżeń do ustaleń zawartych w protokole powypadkowym, o czym zespół powypadkowy jest obowiązany pouczyć poszkodowanego.
          3. Poszkodowany ma prawo wglądu do akt sprawy oraz sporządzania z nich notatek i odpisów oraz kopii.

          Całość aktu prawnego tu:
          prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20091050870
        • joaaa83 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 11:34
          Ale czemu koniecznie chcesz, aby wina była po stronie pracodawcy? Naprawdę uważasz, że ta maszyna jest niebezpieczna, czy po prostu zasady? Pracuję w firmie produkcyjnej i w sumie 100% jest z winy pracownika itp. Poza tym wszyscy powypadkowi pracują dalej. Wina nie ma w ogóle wpływu na wysokość odszkodowania, czy wysokości wypłaconego świadczenia. Nie wiem co chcesz osiągnąć, bo raczej nie wymienią parku maszynowego z powodu Twojego wypadku. Myśl realnie i zastanów się, czy warto toczyć boje i zmieniać pracę z powodu skaleczonej ręki.
          • sundace46 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 11:40
            joaaa83 napisała:

            > Ale czemu koniecznie chcesz, aby wina była po stronie pracodawcy? Naprawdę uważ
            > asz, że ta maszyna jest niebezpieczna, czy po prostu zasady?

            Tak, maszyna jest mniej więcej z czasów Gierka i wg. mnie jest źle zabezpieczona. Wina ma nie być pracodawcy, ale na 100% nie jest moja. Niech uznaja to za nieszczęśliwy wypadek, ale nie zwalają winy na mnie.
            • joaaa83 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 12:22
              Zwalają winę, bo Ty nie poniesiesz żadnych konsekwencji prawnych i finansowych, a oni tak. Wiadomo, że jak udowodnisz im winę albo będziesz się starała to zrobić (myślę, że reszta personelu będzie po stronie pracodawcy więc będzie ciężko) , to wcześniej czy później z pracą się pożegnasz, bo na pewno Twój przełożony będzie miał smród. Ale zrobisz jak zechcesz
              • sundace46 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 12:28
                joaaa83 napisała:

                > Zwalają winę, bo Ty nie poniesiesz żadnych konsekwencji prawnych i finansowych,
                > a oni tak.

                A słyszałas o czymś takim, jak zwykła ludzka przyzwoitość i zgodność z faktami. Czy może są to pojęcia całkowicie ci obce?
                • joaaa83 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 12:40
                  JA się z Tobą nie będę spierać, ale to jednak nie maszyna była w ruchu, ale Twoja ręka. Druga sprawa, że jak maszyna za czasów Gierka, to bardzo możliwe że widziała już jakiegoś inspektora pracy i skoro nadal stoi, to może taka niebezpieczna nie jest. Tam już ktoś wyżej pisał, że sprawa nie jest taka oczywista jak Tobie się wydaje.

                  Rozumiem, że jak na Ciebie coś spada, czy element maszyny by się odłamał i Cię zranił, to masz pewną sytuację, ale tutaj tak nie jest. A grasz o "zgodność z faktami", a nie o wielomilionowe odszkodowanie. Zastanów się czy warto. JA wyrażam swoje zdanie, bo jak pisałam nie jeden wypadek przy pracy się u nas zdarzył i zdecydowany większość, jak nie 100% są z winy pracownika (poszkodowanego, albo jeden pracownik nieumyślnie wyrządził krzywdę drugiemu)
          • sundace46 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 11:44
            joaaa83 napisała:

            > z powodu skaleczonej ręki.

            Kwestia codziennych opatrunków u chirurga i jak sie dzisiaj okazało prawdopodobnie złamanie głowy paliczka (jutro będe wiedzieć szyna czy nie) wybacz, ale nie jest skaleczeniem ręki.Na skaleczona rękę nie dostaje sie 2 tygodni zwolnienia.
            • joaaa83 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 12:17
              Dobrze, zranionej ręki, ale widać że lubisz się czepiać. To jest nieszczęśliwy wypadek i nawet jak będzie wpisane, że z powodu Twojej nieuwagi, to nadal JEST NIESZCZĘŚLIWY WYPADEK. Poproś o zabezpieczenie maszyny. Rozmawiaj z pracodawcą jak normalny człowiek, jeśli zależy Cię na pracy. Taka moja rada.
              • baszkircef Re: Doradźcie cd 25.10.19, 12:49
                W tej chwili to pracodawca zachowuje się nie fair. Dlaczego ma z pokorą przyjmować insynuacje, że wszystko jest jej winą, zrobiła to specjalnie! a właściwie nic jej nie jest. Prawdopodobnie praca jes już spalona. W razie czego może rościć o odszkodowanie od pracodawcy.
                • joaaa83 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 13:00
                  Naprawdę myślisz, że "Pani rękę wsadziła" to na poważnie było? To raczej głupi żart, nie na miejscu po prostu. Dlaczego praca ma być spalona? Z powodu wypadku? A jak zachorujesz i bierzesz L4 to też praca spalona?
                  • baszkircef Re: Doradźcie cd 25.10.19, 13:09
                    Serio to piszesz? Facet z BHP dzwoni do poszkodowanej w sprawie służbowej i robi sobie żarty "nie na miejscu" ? Sytuacja nie jest typową chorobą, a pracodawca zaczyna robić jakieś dziwne podchody. Jak pani nie pójdzie im na rękę może być różnie.
                    • joaaa83 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 13:28
                      Zgadzam się. Jak nie pójdzie im na rękę, to prędzej czy później się rozstaną, bo atmosfera w pracy padnie. Okaże się, że Mietek z pokoju obok miał w obowiązku położyć rękawice obok maszyny i wywiesić instrukcję. Pracodawca zapłaci karę nałożoną przez PIP, a Mietkowi polecą po premii. Wątkodawczyni wróci po chorobowym i nie wiedzieć czemu wszyscy krzywo na nią będą patrzyć.
                      • sundace46 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 13:31
                        joaaa83 napisała:

                        > Zgadzam się. Jak nie pójdzie im na rękę, to prędzej czy później się rozstaną, b
                        > o atmosfera w pracy padnie. Okaże się, że Mietek z pokoju obok miał w obowiązku
                        > położyć rękawice obok maszyny i wywiesić instrukcję. Pracodawca zapłaci karę n
                        > ałożoną przez PIP, a Mietkowi polecą po premii. Wątkodawczyni wróci po chorobow
                        > ym i nie wiedzieć czemu wszyscy krzywo na nią będą patrzyć.


                        A nie to faktycznie, lepiej wziąć winę na siebie. Ważne, żeby Mietek i firma po doopie nie dostali. big_grin Faktycznie, ja głupia myślę o sobie zamiast o innych big_grin
                        • joaaa83 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 13:38
                          Czy Ty czytasz co ja do Ciebie piszę? Zrobisz jak uważasz, ale korzyści finansowej z tego tytułu raczej nie uzyskasz, a pracę stracisz. Chociaż jeszcze raz czytam główny wątek i widzę, że masz umowę na zastępstwo, więc pewnie już wiesz że Ci jej nie przedłużą.
                          Trzeba było założyć wątek - nie podoba mi się robota i akurat miałam wypadek. Co mogę ugrać i jak walczyć z pracodawcą? A nie pisać o jakiś domniemaniach, że Cię z roboty wyrzucą. Naprawdę nie słyszałam, aby pracownika wyrzucili za wypadek przy pracy, więc tej teorii nie puszczaj dalej tylko pisz wsprost o co Ci chodzi.

                          • joaaa83 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 13:43
                            Odszkodowanie z ZUS nie zależy od winy. Chorobowe oczywiście też. Takie same będzie czy pracodawca będzie winny czy Ty. Zostaje Ci tylko wlaczyć o odszkodowanie od pracodawcy na drodze cywilnej. Życzę powodzenia.
                            • sundace46 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 13:57
                              joaaa83 napisała:

                              > Odszkodowanie z ZUS nie zależy od winy. Chorobowe oczywiście też. Takie same b
                              > ędzie czy pracodawca będzie winny czy Ty. Zostaje Ci tylko wlaczyć o odszkodowa
                              > nie od pracodawcy na drodze cywilnej. Życzę powodzenia.

                              Czytanie ze zrozumieniem się kłania, Wydawało mi się, że to prosta umiejętność. Ale ty temu przeczysz. Gdzie ja napisałam, ze chce odszkodowania od pracodawcy? czekam na ten fragment mojej wypowiedzi.
                              • joaaa83 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 14:00
                                A co chcesz? Żeby Cię pogłaskać po główce i powiedzieć "To nie Twoja wina Marysiu. Przepraszamy Cię bardzo". Ułatwisz wszystkim życie, jeśli od razu powiesz o co Ci chodzi.
                                • profes79 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 14:07
                                  Nie chce mieć w papierach informacji o wypadku w pracy który został przez nią zawiniony. Niezależnie od tego czy wiążą się z tym jakieś konsekwencje czy nie.

                                  --
                                  Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
                                  • sundace46 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 14:27
                                    profes79 napisał:

                                    > Nie chce mieć w papierach informacji o wypadku w pracy który został przez nią z
                                    > awiniony. Niezależnie od tego czy wiążą się z tym jakieś konsekwencje czy nie.
                                    >
                                    I dokładnie o to chodzi.
                                  • memphis90 Re: Doradźcie cd 26.10.19, 15:19
                                    A na świadectwie pracy są takie rzeczy...?

                                    --
                                    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                                • sundace46 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 14:26
                                  joaaa83 napisała:

                                  > A co chcesz? Żeby Cię pogłaskać po główce i powiedzieć "To nie Twoja wina Marys
                                  > iu. Przepraszamy Cię bardzo". Ułatwisz wszystkim życie, jeśli od razu powiesz o
                                  > co Ci chodzi.

                                  Chodzi mi o to, żeby ludzie normalnie się zachowywali, a takie osoby jak ty będące agresywnymi obrończyniami pracodawców i nie potrafiące czytać ze zrozumieniem prostego tekstu najlepiej w ogóle się nie wypowiadały w tym wątku.
                                  Zadowolona? Zroumialaś teraz?
                                  • memphis90 Re: Doradźcie cd 26.10.19, 15:20
                                    Na razie Ty jesteś straszniw agresywna uncertain

                                    --
                                    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                  • sundace46 Re: Doradźcie cd 25.10.19, 13:20
                    joaaa83 napisała:

                    > Naprawdę myślisz, że "Pani rękę wsadziła" to na poważnie było? To raczej głupi
                    > żart, nie na miejscu po prostu.

                    Ty się dobrze czujesz? Co to, telefon o faceta z BHP to rozrywka czy coś?
                    A może jesteś taka samą panią z BHP dzwoniącą do poszkodowanych pracowników i robiącą sobie głupie wstawki i komentarze? Może to dla ciebie normalne?
        • memphis90 Re: Doradźcie cd 26.10.19, 15:15
          No nie wiem, czy się nie nastawiasz...
          >pani sobie podobno wsadziła dłoń do maszyny.
          A nie wsadzilas? Wsadzilas.

          >Na moją odpowiedź, że ktoś w przyrodzie zawsze >musi być pierwszy, zaśmiał się.
          Zazartowalas, to się zaśmiał.

          >Człowiek, który obserwował jak czekałam na >karetkę napisał w sprawozdaniu, że bardzo dobrze >wyglądałam i nic się ze mną nie działo
          Czyli nie straciłas przytomności, nie leżałas we wstrząsie. Napisal, jak było.

          >Zapytałam, czy ten człowiek jest lekarzem, żeby >oceniać
          Coś Ty taka czepliwa? Był świadek, zeznał co widział.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • ultimate.strike Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 25.10.19, 13:59
        O, dobrze że jest BHPowiec, mam ciekawe zagadnienie.
        RBM Journal 2015
        Zgodnie z tym artykułem spodnie szkodzą mężczyznom, wszystkie spodnie zmniejszają płodność (str 17)oraz zwiększają ryzyko nasieniaka, nowotworu złośliwego u noszącego oraz szereg poważnych chorob u ich dzieci (ostatnia strona - uszkodzenie DNA nasienia). Czy spodnie zostały już uwzględnione jako poważny czynnik ryzyka na stanowiskach pracy? Czy zagrożenie to jest omawiane na szkoleniach BHP? Jak nie, to niedługo będziecie musieli się slidnie tłumaczyć, wiedza o tym odkryciu do ludu pracującego przenika i lud będzie wściekły, będzie składał pozwy wobec pracodawców i służb BHP.


        --
        Kiltowa Rewolucja! Kilt sobie kup bo to już
      • pulcino3 Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 25.10.19, 14:57
        policja, karetka do rozciętej ręki?

        współczuję pracodawcy

        Znam dziewczynę, taką fujarę, że co chwilę sobie coś robi, a to skaleczy, a to obtłucze- przytrzaśnie, poparzy. Szkło tłucze notorycznie. Ze stołu, co by nie było jak ona jest w pobliżu leci od razu na podłogę, solniczki, pieprzniczki wytłuczone, dzbanki w zmywarce sam się tłuką, a później ją szkło kaleczy. Żartowaliśmy sobie, że jej to nawet bić nie trzeba, bo sobie sama wiecznie krzywdę robi. Mimo to lubimy ją i się, wypadki przy pracy mamy za sobą. Procedury zachowane. Komisje przebyte, nigdy nie było szukania winy pracodawcy tylko samo stwierdzenie faktu, że się stało, a pracownica też nie odczuwała ataku na swoją osobę,kiedy było to z jej winy.

        --
        ...........................................................
        Skąd tyle goryczy, czy wszystko można tłumaczyć nieudaną miłością?
          • pulcino3 Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 25.10.19, 15:11
            Instrukcje obsługi u nas wiszą obok urządzeń, pracownica przeszkolona stanowiskowo, zapoznana z obsługą, wszystko bhp oznakowane (ciężary, schody, itp.), zapoznana z ryzykiem zawodowym, zaopatrzona w środki ochronne, no nic do czego można się przyczepić. Behapowiec, kontroluje teren na bieżąco, jeśli są uwagi od razu reagujemy. Nie lekceważymy zdrowia i życia ludzi, a mimo to wypadki i tak się zdarzają. Najczęściej zawodzi czynnik ludzki i tyle. I tak jak tu ktoś napisał, są to najczęściej nieszczęśliwe wypadki z winy człowieka, który był nieuważny.

            --
            ---------------------------------------------------
            i... telemark
            • profes79 Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 25.10.19, 15:21
              Ok, ale między winą pracodawcy/pracownika jest obszar "brak winy" - bo tak właśnie może wyglądać wypadek; obie strony dochowują staranności ale nie zawsze to działa. Tylko tu pracodawca od razu usiłuje obciążyć pracownika - jakby miał świadomość, że coś może być na rzeczy.

              --
              Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
        • sundace46 Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 25.10.19, 15:16
          pulcino3 napisała:
          a pracownica też nie odczuwała ataku na swoją osobę,
          > kiedy było to z jej winy.
          >
          Tylko widzisz, ja odczułam po dzisiejszej rozmowie wyraźny atak na mnie i wersję - to pani wina. Gdyby tak nie było, byłabym spokojna. Zależy mi na pracy dalej i na tym, żeby to o ile to możliwe rozeszło się po kościach. Ani nie mam zamiaru ani zdrowia targać sie z pracodawcą. Ale wiesz nie dopuszczę tez do uznania mnie za jedyną winną wypadku. Tylko o to mi chodzi.

          • pulcino3 Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 25.10.19, 15:29
            Nie wiem, trochę to odbieram, że podchodzisz bardzo honorowo i dla zasady będziesz udowadniać coś.
            Podpowiem Ci, że jedna z zasad bhp jest taka, że przed użyciem urządzenia powinnaś upewnić się, czy wszystko z nim okey.
            Jeśli zauważyłaś usterkę, powinnaś ją natychmiast zgłosić szefowi, by ją usunął, w przeciwnym razie odmawiasz pracy na wadliwym urządzeniu, nie ruszasz go i tyle.
            Trzymam kciuki, za szybkie gojenie i życzę Ci polubownego załatwienia sprawy. Nikt w tej sytuacji na pewno nie czuje się komfortowo, ty nic chcesz komuś szkodzić, ktoś Tobie też nie chciał celowo robić krzywdy. Jeśli chcesz tam nadal pracować, współpracuj, bo inaczej to że masz poczucie krzywdy nie będzie Ci ułatwiać pracy i prędzej, czy później nie będzie Ci się dobrze pracować.

            --
            ---------------------------------------------------
            i... telemark
              • sundace46 Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 25.10.19, 16:09
                profes79 napisał:

                > To na ogół działa. Tylko nie w Polsce i nie w firmach które zatrzymały się pod
                > względem technologii i zarządzania na późnym Gierku.
                >
                Niestety, ta firma taka jest. I sprzęt i lokal i podejście do wielu spraw Gierek. Tyle że blisko, bardzo blisko domu i nieźle płacą, godziny pracy też ok.
            • sundace46 Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 25.10.19, 16:08
              pulcino3 napisała:

              > Nie wiem, trochę to odbieram, że podchodzisz bardzo honorowo i dla zasady będzi
              > esz udowadniać coś.
              Nie, ja tylko nie zgodzę się na obciążanie mnie całkowitą winą.

              > Podpowiem Ci, że jedna z zasad bhp jest taka, że przed użyciem urządzenia powi
              > nnaś upewnić się, czy wszystko z nim okey.
              > Jeśli zauważyłaś usterkę, powinnaś ją natychmiast zgłosić szefowi, by ją usunął
              > , w przeciwnym razie odmawiasz pracy na wadliwym urządzeniu, nie ruszasz go i t
              > yle.

              Ale ja nie zauważyłam żadnej usterki. Odkąd przyszłam do pracy ta część, która mnie poraniła nie miała żadnej osłony.

              > Trzymam kciuki, za szybkie gojenie i życzę Ci polubownego załatwienia sprawy.

              Dzięki smile
    • magazynka Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 25.10.19, 21:33
      Jeśli wykażesz winę pracodawcy (niekompletność maszyny, brak osłon ruchomych części), to w protokole powypadkowym jest miejsce na wpisanie wniosków i musi znaleźć się tam konieczność zamontowania osłon lub wymiana przestarzałej maszyny. To wiąże się z wydatkami pracodawcy lub inwestycją, na którą nie jest gotowy.
      Może dlatego BHP-owiec insynuuje Twoją winę. Może też boi się, że nie ma udokumentowanego Twoim podpisem szkolenia BHP czy stanowiskowego. Podpisywałaś dokument szkolenia?

      Jednorazowe odszkodowanie można otrzymać od ZUS po papierze (od lekarza orzecznika ZUS) o stałym procentowym uszczerbku na zdrowiu. Kwota za każdy % jest zmieniana co kwartał i znajdziesz ją w sieci. Jeśli wszystko zagoi się/zrośnie bez dalszych skutków, to odszkodowania nie będzie.
      • sundace46 Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 26.10.19, 08:34
        magazynka napisał(a):
        Może też boi się, że nie ma udokum
        > entowanego Twoim podpisem szkolenia BHP czy stanowiskowego. Podpisywałaś dokume
        > nt szkolenia?
        >

        Podpisywałam w dniu przyjęcia do pracy taki standardowy druczek o szkoleniu BHP, ale polegało ono na godzinnym słuchaniu pana jak siedzieć przy biurku, nie bujać się na krześle etc.
        Szkolenia przy tej krwiożerczej maszynie nie było.
        • iimpala Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 26.10.19, 16:05
          >Szkolenia przy tej krwiożerczej maszynie nie było.

          znaczy, widziałaś obracjace się wałki i do głowy ci nie przyszło, żeby tam rąk nie wkładać bo moze ci zranić dłoń?
          dobrze rozumiem?
          Możesz nie wiedzieć, jak działała pralka Frania (jesli masz mniej niz 50 lat) ale...nie masz maszynki do makaronu, chocby?
          I wlaściwie czego oczekujesz od pracodawcy?
          nie sadzę, że pracodawca zechce dalej cię zatrudniać. Pomine milczeniem "dlaczego".
    • nocnamagia Re: Wypadek w pracy, doradźcie proszę. 25.10.19, 22:51
      Jeste,s mega czepliwa osobą i wcale sie nie zdziwie, jak wręczą ci to wymówienie z pracy, ale nie dlatego ze miałas wypadek, tylko jak na niego zareagowałaś. Wezwalaś karetke- po co? Nie mogłaś sama jechac na SOR? A do czego ci była potrzebna policja? Teraz pienisz się o to, ze BHPowiec zartem zareagował na twój wypadek. Jako osoba, która codziennie czyta protokoły powypadkowe sporadycznie spotykam sie z tym, ze wypadek nie zostaje uznany. Jeszcze nie masz spisanego protokołu, a już oburzasz sie na jego potencjalna treśc. Jestes przewrazliwiona osobą, wszędzie dopatrujesz sie złych intencji. Nie chciałabym miec takiego pracownika w zespole.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka