23.10.19, 23:02
Umiera macocha mojej mamy. Mieszkala we wspolnym mieszkaniu ktore bylo wlasnoscia jej i mojego dziadka - ojca mojej mamy. Dziadri mial 4 dzieci z pierwszego malzenstwa - w tym moja mame, macocha ma 3 dzieci z pierwszego malzenstwa. Dziadek juz nie zyje. Jedno z dzieci, ktore opiekowalo sie mama zaadoptowalo sobie po jej smierci jej mieszkanie. ( 70 mettow na wsi). Mnie to zwisa, mojej mamie tez. Gdyby sprawiedliwie dzielic to za duzo osob do podzialu. Dostalibysmy jakies grosze. Niech zatem ciotka, ktora 10 lat poswiecila na opieke naf matka odciazajqc tym sposobem reszte.rodziny ma cos w zamian. Napuszcie mi tylko czy.moja matka ( a po niej ja) musimy skladac w sadach jakies oswiadczenia? Musze odrzucac dpadek e imieniu

Obserwuj wątek
      • cruella_demon Re: Spadek 23.10.19, 23:15
        To nie takie proste.
        U mnie w rodzinie był podobny przypadek, tzn spadkobiercy chcieli żeby mieszkanie przypadło jednej osobie.
        Notariusz odradził odrzucenie, tylko poradził przeprowadzić sprawę spadkową i po przekazywać swoje części w darowiźnie. Bo o ile dorośli mogą sobie odrzucać co chcą, to sąd bierze pod uwagę dobro małoletnich dzieci i jeżeli spadek nie jest zadłużony to uzna, że odrzucenie to działanie na ich szkodę.
        A poza tym u was to chyba i tak już pozamiatane. Rozumiem, że twoja mama dziedziczy z części dziadka, który umarł wcześniej, a na odrzucenie spadku masz pół roku od śmierci spadkodawcy.
        • niktmadry Re: Spadek 23.10.19, 23:24
          W sumie to nie wiem jak dziedziczy bo dziadek bral slub z macocha gdy moja mama byla jeszcze niepelnoletnia. Gdyby policzyc wszystkie ich dzieci a co dopiero ich wnuki to takie grosze wykdq za to mieszkanie, ze szkoda zachodu na jakies podzialy. Niech sobie jej corka to mieszkanie zabierze - chociaz zostanie w rodzinie. Mysmy odwiedzali macoche mojej mamy kiedy nam sie chcialo - jej corka zajmowala sie nia codziennie. Nie bede sie wyklocac o 1/7 mieszkania na wsi. Ale przyznaje, ze nie bardzo mi sie chce.biegac po sadach, odrzucac spadek itd....
          • agata_abbott Re: Spadek 24.10.19, 10:55
            To bez znaczenia - dziedziczyła po ojcu, razem z rodzeństwem. W zależności od tego, kiedy ojciec umarł, i po ile % mieszkania mieli z macochą przed śmiercią - można wyliczyć część Twojej mamy i jej rodzeństwa. Teraz dziedziczą dzieci macochy - po niej. I tak jak pisze Cruella - Twoja mama już swoją część mieszkania odziedziczyła, trzeba przeprowadzić sprawę spadkową i to "przyklepać". Dzieci macochy mogą jeszcze spadek odrzucić, ale łatwiej będzie, jak go przyjmą i przekażą w formie darowizny.
            Pytanie, jak z podatkiem za części darowane przez Twoją mamę i jej rodzeństwo - bo to nie będzie jednak najbliższa rodzina.

            --
            teoriachaosu.blog/
    • mamtrzykotyidwa Re: Spadek 23.10.19, 23:16
      Ty to sobie możesz robić, albo nie robić, co chcesz, skoro ci ten spadek zwisa, ale ta ciotka, która tam została i mieszka musi uzyskać odrzucenie spadku przez wszystkich uprawnionych do spadku, aby mogła ten spadek legalnie/prawnie nabyć i aby to było jej, bo na razie to jest wspólne wszystkich spadkobierców i nie wiadomo, czy pozostali też będą tacy chętni, aby to ciotce sprezentować. Jeśli tylko ty i twoja mam się zrzekniecie, to tamci będą mieli więcej do podziału.
      A jak było dzielone po śmierci dziadka i czy w ogóle była sprawa spadkowa, bo jeśli nie to i po dziadku coś się należy i to też trzeba najpierw uregulować.
      • niktmadry Re: Spadek 23.10.19, 23:29
        Rozumiem ale to chyba ciotka powinna sie zainteresowac sprawa? Mieszkanie ma 70 metrow. Mojej mamie nalezyvsie 1/7. Jak mama odrzuci spadek to ja mam jeszcze dwie siostry - czyli z jej 1/7 mi przypada 1/3. Szkoda zaxhodu o takie pieniadze. Ale przyznaje, ze nie chce mi sie biegac po sadach.
        • kai_30 Re: Spadek 23.10.19, 23:54
          Nie, to mama powinna była się zainteresować sprawą od razu po śmierci dziadka. Ty biegać po sądach nie będziesz w żadnym scenariuszu, bo nie dziedziczysz.
        • agata_abbott Re: Spadek 24.10.19, 10:58
          Nie, nie 1/7. Jak umarł Twój dziadek, to 1/3 jego własności (połowy) odziedziczyła po nim żona, czyli macocha. Zostały 2/3, które były dzielone na 4 dzieci dziadka, czyli każde z jego dzieci dostało 1/6 z połowy, czyli 1/12.

          --
          teoriachaosu.blog/
          • koronka2012 Re: Spadek 24.10.19, 15:08
            agata_abbott napisała:

            > Nie, nie 1/7. Jak umarł Twój dziadek, to 1/3 jego własności (połowy) odziedzicz
            > yła po nim żona, czyli macocha. Zostały 2/3, które były dzielone na 4 dzieci dz
            > iadka, czyli każde z jego dzieci dostało 1/6 z połowy, czyli 1/12.

            Chyba raczej żona 1/4 z połowy (bo to minimum), a pozostałe 3/4 z połowy dziadka na 4 dzieci po równo

            • jowita771 Re: Spadek 24.10.19, 15:33
              Tak, żona ćwierć jego części, pozostałe 3/4 na czwórkę dzieci. Teraz dzieci macochy dziedziczą po niej, czyi 5/8 mieszkania dzieli się na troje.

              --
              hierarchowie nadal trzymają się opinii arcybiskupa Józefa Michalika, że wszystkiemu winne są rozpasane seksualnie dzieci, które demoralizują cnotliwych z natury księży.
              /by Pudelek/
            • agata_abbott Re: Spadek 24.10.19, 18:03
              Racja, 1/4, zatrzymałam się na wersji, ze małżonek dziedziczył minimum 1/3. Czyli matka autorki dziedziczy 1/4 z 3/4 z 1/2. Czyli 3/32, jeśli dobrze liczęsmile

              --
              teoriachaosu.blog/
        • jowita771 Re: Spadek 24.10.19, 15:31
          > Rozumiem ale to chyba ciotka powinna sie zainteresowac sprawa? Mieszkanie ma 70
          > metrow. Mojej mamie nalezyvsie 1/7.

          Nie 1/7. To bardziej skomplikowane. Jesli mieszkanie było wspólne, opjca i macochy i żadne z dzieci małżonków z poprzednich związków nie było adoptowane przez drugiego małżonka, to Twojej mamie należy się 1/4 z 3/4 z 1/2 mieszkania.


          --
          hierarchowie nadal trzymają się opinii arcybiskupa Józefa Michalika, że wszystkiemu winne są rozpasane seksualnie dzieci, które demoralizują cnotliwych z natury księży.
          /by Pudelek/
        • arwena_11 Re: Spadek 24.10.19, 18:22
          Mieszkanie wspólne. Dziadek 50% i jego żona 50%. Dziadek umiera pierwszy - dzielimy jego część i teraz w zależności od tego kiedy dziadek umarł ( zmieniały się przepisy )
          1. Macocha dziedziczy 50%( czyli 25% mieszkania ) i pozostałe 50% ( 25% mieszkania ) jest dzielone na 3 dzieci.
          2. Macocha i dzieci dziedziczą w równych częściach - każde po 1/4 z 50%.

          Jeżeli macocha nie adoptowała twojej matki i jej rodzeństwa - to po niej dziedziczą tylko jej dzieci,

                • arwena_11 Re: Spadek 24.10.19, 19:26
                  Ciekawe do kogo należało mieszkanie pierwotnie? Dziadek i macocha je kupili? A może było macochuy i jej pierwszego męża? Albo dziadka i babci autorki?
                • arwena_11 Re: Spadek 24.10.19, 19:28
                  Ale wiesz, nie wiadomo kiedy dziadek zmarł. Mam wyrok podziałowy po moim dziadku ( lata 70 ) - babcia dziedziczyła po mężu 50% ( czyli babci było potem 75% mieszkania i 50% ( 25% mieskania )dziedziczyły dzieci ( w równych częściach )

                  W sumie trzeba by poszukać kiedy to się zmieniło
    • kai_30 Re: Spadek 23.10.19, 23:30
      Trzeba zrobić dwie sprawy - dział spadku po dziadku (jeśli umarł dawniej niż pół roku temu, to mama już odziedziczyła spadek, na odrzucenie jest za późno, a sprawy spadkowej jak rozumiem nie było) i osobno sprawę spadkową po macosze (po niej mama nie dziedziczy, bo macocha miała swoje biologiczne dzieci). Zatem po dziadku dziedziczą jego wszystkie dzieci, a po macosze jej, razem 7 osób. Żeby ciotka przejęła całość, reszta spadkobierców musiałaby zrobić darowizny swojej części na jej rzecz (bo trochę mętnie napisałaś, ale rozumiem, że ciotka to córka dziadka, a nie macochy?).
        • kai_30 Re: Spadek 23.10.19, 23:50
          Jeśli ciotka to córka macochy, to w sumie nic nie zmienia, poza ułamkiem jej własności i tym, że jej sprawa spadkowa po dziadku nie dotyczy.
            • kai_30 Re: Spadek 23.10.19, 23:59
              Ale to jest sprawa spadkowa po macosze, a nie po dziadku. Najpierw trzeba przeprowadzić dział spadku / stwierdzenie nabycia spadku po dziadku, a dopiero w drugiej kolejności po macosze.
              • kai_30 Re: Spadek 24.10.19, 00:03
                Stwierdzenie nabycia spadku po dziadku to jest prosta sprawa, 10 minut w sądzie, sąd tylko przyklepuje fakt, że spadkobiercy przejęli spadek w takich a takich częściach. I w tej sprawie biorą udział tylko dzieci dziadka. Dopiero potem można przeprowadzić sprawę spadkową po macosze - i tu już udział będzie brała ciotka z rodzeństwem, za to dzieci dziadka nie.
                • panna.jezowa Re: Spadek 24.10.19, 00:07
                  Gdyby sprawa po dziadku była załatwiona wcześniej to sprawa macochy w ogóle nie byłaby potrzebna. Teraz, jeśli wszyscy spadkobiorcy się zgadzają, wystarczy jedna wizyta u notariusza.
                  • kai_30 Re: Spadek 24.10.19, 00:09
                    No tak, ale jej nie było właśnie (znaczy nie zostało to wprost powiedziane, ale można się domyśleć po pytaniach o odrzucenie wink ). Oraz u notariusza jest może szybciej, ale za to drożej.
            • cruella_demon Re: Spadek 24.10.19, 00:01
              I generalnie sprawa jest śmierdząca, bo przynajmniej tak było w naszym przypadku i nie wiem czy przepisy się nie zmieniły, ale wątpię, na sprawie spadkowej musieli być obecni wszyscy spadkobiercy, ewentualnie ich pełnomocnicy. Jedna osoba nie dojedzie i rozprawa odroczona, a na wezwaniu było stawiennictwo nieobowiązkowe, czyli jak w tej gromadzie trafi się jeden, co chce zrobić na złość, mają przerąbane.
              Tak to jest, jak się takich spraw od razu nie załatwia.
              • kai_30 Re: Spadek 24.10.19, 00:08
                Stwierdzenie nabycia spadku nie jest śmierdzące nijak, bo to jest potwierdzenie przez sąd faktu, który już zaistniał - skoro w ciągu pół roku po śmierci dziadka sprawa się nie odbyła, to spadek przeszedł na spadkobierców i już (dziedziczenie wprost albo z dobrodziejstwem inwentarza, zależy kiedy to było, bo przepisy się zmieniały). Nie muszą być obecni spadkobiercy wszyscy. Dokładnie tak się odbyła sprawa o potwierdzenie nabycia spadku po moim ojcu - byłam obecna tylko ja i moja mama, moje rodzeństwo nie, sąd postanowienie wydał bez ich udziału.

                Co innego sprawa spadkowa po macosze, jeśli zmarła mniej niż pół roku temu - bo w ciągu pół roku jest czas na ew. odrzucenie spadku.
      • kai_30 Re: Spadek 23.10.19, 23:47
        Ułamki wyjdą chyba trochę inne, nie po równo, jeśli dziadek zmarł pierwszy, to jego połowę odziedziczyła macocha (jego żona, tak?) - 1/4 tej połowy (małżonek dziedziczy razem z dziećmi, ale nie mniej niż 1/4), czyli 1/8 całości, pozostałą część po równo dla dzieci dziadka, czyli 3/4:4=3/16 połowy, czyli 3/32 całości. Więc po śmierci dziadka macocha była właścicielką 5/8 mieszkania, a każde z dzieci dziadka miało 3/32 części. I teraz dzielimy dalej - po śmierci macochy jej dzieci dziedziczą po równo te pięć ósmych, czyli każde ma 5/24, a dzieci dziadka zostają ze swoimi 3/32, bo po macosze nie dziedziczą. Nie wiem, czy ułamków nie pokręciłam, późno już wink W każdym razie rzeczywiście ten udział mamy jest minimalny.

        Trzeba by zebrać wszystkich spadkobierców dziadka i macochy i namówić ich na darowizny na rzecz ciotki. Nie odrzucenie spadku, bo spadku po dziadku odrzucić już nie można, a część po macosze przeszłaby dalej na jej wnuki/dalszych krewnych.
    • panna.jezowa Re: Spadek 23.10.19, 23:34
      To jest bardziej skomplikowane.

      Po pierwsze to nieprawda, że Twojej mamie należałaby się 1/7 tego mieszkania.

      Najpierw pytanie czy to mieszkanie było kiedyś własnością dziadka i babci czyli mamy Twojej mamy?
      Jeśli tak to czy była po niej sprawa spadkowa i schody tu są ogromne.

      Jeśli mieszkanie było tylko dziadka i macochy to sprawa spadkowa powinna być po śmierci dziadka.
      Wtedy, jeśli mieszkanie było wspólne) dzieliło się połowę dziadka (bo druga połowa była macochy).
      Ważne kiedy to było, bo proporcje podziału były różne.
      Ale część tego, co było dziadka dla macochy (chyba zawsze nie mniej niż 1/4) reszta tej połowy dziadka do podziału na jego czwórkę dzieci.
      Czyli 3/4 połowy dzielone na 4 to część Twojej mamy, nie 1/7, znacznie mniej.

      Teraz zmarła macocha.
      Twoja mama nie może odrzucić spadku po niej, ponieważ po niej nie dziedziczy.
      Nic jej się po niej nie należy.

      Jednocześnie sprawa spadkowa macochy nie odbędzie się bez sprawy spadkowej po dziadku.
      Więc najpierw dziadek.
      Jeśli zmarł dawniej niż pół roku temu mama już spadku odrzucić nie może.
      Ale może, po przeprowadzeniu sprawy spadkowej, swoją część przekazać darowizną tej osobie, do której chcecie by należało mieszkanie.

      Odrzucić spadek po macosze mogą jej dzieci.
      Ale wtedy ta część, ktora do nich należy nie przejdzie na ową ciotkę, tylko na wnuki macochy, a jeśli są nieletnie sąd nie pozwoli odrzuć spadku w ich imieniu. więc też lepiej przyjąć i dać darowiznę.
      • kai_30 Re: Spadek 24.10.19, 00:14
        A właśnie, nie pomyślałam o tym pierwszym etapie, czyli o ewentualnym spadku po mamie mamy. No niestety, ale lekceważenie spraw spadkowych potem właśnie takim bałaganem się mści.
    • jkl13 Re: Spadek 24.10.19, 10:32
      Twoja mama dziedziczy wyłącznie po swoim ojcu, po macosze - nie. Jeśli od śmierci dziadka minęło już pół roku, to minął też termin na odrzucenie spadku przez twoją mamę. Teraz jedyne co może zrobić, to darować córce macochy swoją część należnego spadku. Jednak aby to uczynić, musi być przeprowadzone postępowanie spadkowe zarówno po dziadku, jak i po macosze. Można to zrobić przed sądem, można u notariusza. Dopiero stwierdzenie nabycia spadku pozwoli na ustalenie ułamkowej części współwłasności mieszkania, bo każdy ze zmarłych ma inny krąg spadkobierców (po dziadku spadek dziedziczy macocha i dzieci dziadka, po macosze - tylko jej dzieci).
      Moim zdaniem takie postępowania powinna zainicjować i opłacić osoba najbardziej zainteresowana, a więc ta, która to mieszkanie niejako "przejęła". Twoja mama nie musi wychodzić z żadną inicjatywą, choć dobrze jest przeprowadzić takie postępowanie w miarę sprawnie, niezbyt długo po śmierci danej osoby (postępowania prowadzone np. po 30-40 lat po śmierci spadkodawcy to koszmar, bo znacznie rozrasta się krąg uczestników takiego postępowania). Jeśli pozostaje w dobrych relacjach z córką macochy, niech z nią pogada od serca, zaproponuje odstąpienie swojego udziału w majątku i namówi ją do przeprowadzenia takiego postępowania.
    • alba27 Re: Spadek 24.10.19, 11:00
      Jeśli przez pół roku mama nic nie zrobi automatycznie przyjmuje spadek. Gdy ciotka nie będzie płacić czynszu będą obciążeni wszyscy spadkobiercy. Jak odrzuci spadek to przejdzie na Ciebie a potem na dzieci. Wygodniej żeby mama spadek przyjęła i zrobiła darowiznę.
      • panna.jezowa Re: Spadek 24.10.19, 17:01
        Piszesz kompletną nieprawdę.
        Mama autorki nie może spadku przyjąć ani odrzucić, bo zmarła macocha. A po macosze matka autorki nie dziedziczy.
    • turzyca Re: Spadek 24.10.19, 15:48
      Uporządkuj, bo za trzydzieści lat coś wyjdzie i wnuki Cię będą wyklinać. Serio, lepiej mieć w papierach na czysto. Co mówię jako dziedzicząca po jednej rodzinie, która skrupulatnie wszystko przed sądem, łącznie z poletkami o powierzchni jednej ósmej hektara, oraz drugiej, której nie chciało się biegać po sądach. No to teraz ja biegam, bo pewne rzeczy trzeba poodkręcać. I muszę jeszcze odnajdywać różne akty urodzenia, zgonu, ślubu i czego jeszcze, zgroza, strata czasu i pieniędzy.

      --
      "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru i ma zaokrąglone rogi. Na rzeczenie Klienta rogi mogą pozostać ostre."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka