Dodaj do ulubionych

PPK - zostajecie, wypisujecie się?

24.10.19, 10:15
Mowa oczywiście o etatowcach z większych firm. Odkładacie na emeryturę z państwem, jednak sami, czy kwestię w ogóle olewacie?
Obserwuj wątek
      • spanish_fly Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 10:42
        Jak sobie jeszcze przypomnę jak to działa w państwie PIS... Historie Chrzanowskiego z KNF, Sokala, Glapińskiego, Kowalczyka wepchniętego do RN GPW przez nie wiadomo kogo, bo nikt się do tego potem nie chciał przyznać, Banaś na czele NIK, Kamiński na czele wszelkich służb, fakt, że przejmują coraz to kolejne banki, żeby mieć jak największą kontrolę nad rynkiem finansowym - to mnie ciary przechodzą i mam ochotę zamienić wszelkie oszczędności na złote blaszki i sobie je wszyć pod ubranie.
          • spanish_fly Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 11:25
            Czy gdzieś się pomyliłam?

            Czy Chrzanowski stojąc na czele Komisji Nadzoru Finansowego pod osłoną szumideł nie żądał 40 mln łapówki od prezesa banku insynuując, że w przeciwnym razie odbiorą mu bank za złotówkę?

            Czy Glapiński w obstawie blond dwórek nie bronił kryształowej uczciwości Chrzanowskiego?

            Czy prawnik, którego Chrzanowski chciał wcisnąć Czarneckiemu nie trafił w niewyjaśnionych okolicznościach do Rady Nadzorczej Giełdy Papierów Wartościowych?

            Jest jeszcze PIS-owski ziomal Bierecki, odpowiedzialny przez lata za nadzór nad systemem SKOK, co skończyło się koniecznością wypłaty 4 mld zł odszkodowań. Oczywiście sam nie poniósł żadnej straty, bo zawczasu wyprowadził sobie kilkadziesiąt milionów złotych do Luksemburga - ja takiego majątku nie mam, więc zostają mi te złote blaszki...

            Itd., Itd.
      • gaskama Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 12:31
        Poczytałam, kim ta pani jest. Wow. Fajnie, że przesłałaś ten link. Byłam prawie pewna, że się wypiszę. Teraz jestem na 100% pewna.

        --
        "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
      • araceli Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 12:40
        iwoniaw napisała:
        > Ja się zgadzam z tą panią:

        Pani owszem 'mądra' ale z drugiej strony wali farmazon w stylu: "Polacy potrzebują sprawnie funkcjonującego publicznego systemu emerytalnego, opartego na solidarności pokoleń. To jeden z filarów państwa, o który trzeba dbać, dostosowując go do zmieniającej się sytuacji demograficznej. "

        No właśnie emerytury kapitałowe SĄ 'dostosowaniem do sytuacji demograficznej'.



        --
        - What if people try to corroborate all this information?
        - Don't worry. They won't.
        • iwoniaw Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 12:45
          Nie w takiej formie, niestety - z powodów, o których mówi w wywiadzie zresztą. No ale każdy może (póki co) postąpić, jak uważa, nieprawdaż.


          --
          Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
          Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
          • araceli Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 13:38
            iwoniaw napisała:
            > Nie w takiej formie, niestety - z powodów, o których mówi w wywiadzie zresztą.

            Taką formę ma większość inwestycji kapitałowych. Nie da się uniknąć ryzyka, opłat, renta dożywotnia nie jest możliwa przy założeniu dziedziczenia itd.




            --
            Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
    • nosorozecwlochaty Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 13:13
      Olewam. Będzie co będzie i nie da się tego przewidzieć.

      W 1914 roku trzydziestolatek z Warszawy dostawał pensję w rublach i mógł sobie robić plany i kalkulacje ile będzie miał tych rubli gdy skończy 65 lat.

      Prześledźmy historię:
      - wybucha wojna, na moment do Warszawy wchodzą Niemcy
      - Niemcy wychodzą, Polska odzyskuje niepodległość
      - o mało co do Warszawy nie wchodzą bolszewicy
      - jednak Polska zostaje niepodległa ale szaleje hiperinflacja
      - jest reforma Grabskiego, inflacja opanowana
      - w Ameryce wybucha Wielki Kryzys, znów jest bieda
      - kryzys jest opanowany
      - wybucha kolejna wojna, wchodzą hitlerowcy
      - hitlerowcy przegrywają, wchodzą Ruskie
      - wprowadzony jest komunizm i nacjonalizacja

      I nasz 30 latek w tym momencie kończy 65 lat i dostaje emeryturę od komunistów.
      Kilka razy zmieniło się państwo, władze i waluta.
      I co, dało się w 1914 roku przewidzieć jaka decyzja odnośnie emerytury będzie najlepsza? smile)))
    • fantomowy_bol_mozgu Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 13:21
      Wypisałam się, nawet nietylko ze względu na brak zaufania do rządu. Ale:
      To pracodawca odpowiada za wybór instytucji, która będzie inwestowała kapitał. Jak zmienisz pracodawcę, to zmieniasz PPK, więc dla osób na początku kariery zawodowej może to oznaczać posiadanie wielu różnych PPK (aktualnie bodaj 19 firm może obsługiwać PPK).
      Wyboru firmy obsługującej PPK dokonuje pracodawca przy udziale przedstawicieli załogi (albo związku zawodowego). Średnio widzę, żeby ktokolwiek interesował się w takiej sytuacji tym, na ile sprawnie zarządzane są fundusze i jakie przynoszą zyski. Ewentualna zmiana instytucji finansowej to będzie pewnie droga przez mękę (albo po prostu nikt się tym nie będzie przejmował, a co się będzie działo z kasą to nie problem pracodawcy).
      Instytucja finansowa bierze też prowizję (opłatę za zarządzanie PPK). A o tym jak będzie wyglądało wypisanie się w przyszłości to ktoś już wyżej napisał.
      Ja tego nie kupuję w każdym razie.
    • huexido Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 13:27
      Nie wypisuję się, dopłata pracodawcy jest dość atrakcyjna, ale... Przetestuję opcję zwrotu i zamierzam dokonywać regularnych zwrotów, na każde 100 zł wpłacone przeze mnie na czysto po odjęciu podatków, potrąceń, prowizji, przesunięc do ZUS itd. przy wcześniejszym zwrocie odzyskam na czysto dodatkowo ok 70 zł (przy założeniu braku straty). Jeśli ograniczą możliwość dokonywania wielokrotnych zwrotów w dowolnym momencie, będę musiała podjąć decyzję co dalej. Teoretycznie rezygnację można złożyć w każdej chwili. Tymczasem zaryzykuję i potestuję.
      Natomiast mam kilka dylemtów, jeśli miałabym sobie to zostawić. Po 60 roku życia ustalana jest kwota wypłaty, pieniądze mogą zostać wypłacone z podatkiem od zysków jednorazowo lub 25% od razu i 75% min. 120 ratach bez podatku. Na moje pytanie co w międzyczasie z tymi 75% padła odpowiedź, że są inwestowane dalej bez gwarancji kapitału za prowizją roczną (czyli mimo ustalenia kwoty do wypłaty nadal nie jest pewna) lub idą na specjalną lokatę w UWAGA bankach spółdzielczych (???). Mam nadzieję, ze to nieprawda, choć przeciez gdzies te pisiewicze muszą czerpać garsciami z korytka. Tja...
      Tutaj też trochę jest obawa, bo to nie jest moja prywatna umowa z tfi ale coś regulowane ustawą, którą można w każdej chwili zmienić.
      Program ma dla mnie subiektywnie wadę - brak gwarancji kapitału ulokowanego i brak powiązania prowizji za zarządzanie z indywidualnie wypracowanym wynikiem. Czy się stoi czy leży zarządzającemu się należy sad
      Ja mimo że mam z tym do czynienia, to osobiście uważam, że na funduszach nie znam się na tyle, by budowac sobie strategię, ryzykować jakiekolwiek oszczędności w tego typu instrumenty, machać tymi podziałkami, obmyślać strategie, a doświadczenia od strony obserwatora mam niestety negatywne. Ale ktoś może mieć pozytywne i jak się zna to czemu nie? Pamiętam, że wielokrotnie notowania niektórych istniejacych funduszy na rynku były takie, że indeksy o które były oparte nie dawały szansy na zysk. I wciskano to dziadkom, a potem był lament, bo 5 lat, zysku brak a prowizje zeżarły część kapitału... Z punktu widzenia przepisów MIFID nie powinnam w tym uczestniczyć wink
      Mam też dylemat, bo żadne z tych funduszy nigdy nie były notowane, to są nowe specjalnie na te cele utworzone, nie ma tego nawet jak porównać z danymi historycznymi. W symulacjach jakie widziałam na 20 lat na bazie innych danych z innych funduszy teoretycznie nigdy nie wchodzi się na własny kapitał, ewentualne straty w symulacjach ciągle mieściły się w zakresie dopłat państwa i pracodawcy. Ale od tych dopłat podatek płaci się teraz, więc to trochę marne pocieszenie.
      Zbyt dużo wątpliwości, choć uważam, że jak komuś niewiele zostało do emerytury i ma fajną dopłatę od pracodawcy, to potencjalnie może coś tam zyskać.
      No a dla młodszych - w teorii inwestowanie w długim okresie powinno przynieść zysk. Powinno... Dlatego uważam, że nie trzeba z góry przekreślać tego, bo oszczędzanie na emeryturę to mus. Tylko trzeba się zastanowić, czy wiedząc o pewnych wadach jest się w stanie zaryzykowac swoją kasę tu i teraz licząc na korzyści z wszelkich dopłat i inwestycji.
      • koronka2012 Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 14:57
        huexido napisał:

        > Pamiętam, że wielokrotnie notowania niektórych
        > istniejacych funduszy na rynku były takie, że indeksy o które były oparte nie d
        > awały szansy na zysk. I wciskano to

        Wiesz, ja na funduszach Arka straciłam 20% a w tym samym czasie otrzymywałam z banku radosne listy jak świetną stopę zwrotu ma ta inwestycja.... nie mam pojęcia jak to liczyli, że tak im to wyszło tongue_out.

        > Zbyt dużo wątpliwości, choć uważam, że jak komuś niewiele zostało do emerytury
        > i ma fajną dopłatę od pracodawcy, to potencjalnie może coś tam zyskać.

        No właśnie moim zdaniem takim osobom to się najmniej opłaca. W moim przypadku PPK oferuje wyłącznie inwestycję w nisko oprocentowane obligacje, więc cała operacja wydaje mi się funta kłaków niewarta - prowizja za obsługę pochłonie te "benefity".
        Wypisałam się z miejsca.
        • huexido Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 15:32
          Nie, to w co inwestujesz jest wejściowo określone i zależy od wieku, ale możesz sama zmienić strukturę. Zgodnie z ustawą nie mogą Ci proponować ryzykownych instrumentów, ale Ty masz wybór i możesz zmienić dowolnie strukturę nawet przez internet.
          Załóżmy, ze został Ci rok, zarabiasz 5000 brutto, zgarniesz premię za start 250, za rok PPK 240, załóżmy ze miesięcznie wsadzisz 200, pracodawca swoje minimum 150. Musisz odliczyć od tego 18 % podatku z części od pracodawcy. Niektóre fundusze w 1 roku nie pobieraja prowizji, w kolejnych latach nie więcej niz 0,5%, a często na zachętę jest to 0,2%, w internecie masz spos funduszy z prowizjami w poszczególnych latach. Przy założeniu, że nie ma strat ani zysków, bo byly to "bezpieczne" obligacyjne fundusze i fundusz nic nie pobral w 1 roku, to przy przejściu na emeryturę za rok zyskasz 240+250+12*150 co daje 2290 minus podatek od części pracodawcy 324 minus prowizja funduszu. Razem ze swoja częścią wypłacisz cos kolo 4300, a zainwestowałas 12*200. Im wyższy % daje pracodawca tym więcej zyskasz. No i tu jest założenie, że nie ma strat. Nadal twierdzę, że Ci co maja niewiele do emerytury mogą zyskać.
            • aankaa Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 17:59
              No i tu jest założenie, że nie ma strat

              a jak po wszystkich opłatach wyjdzie okrąglutkie zero, a później straty ?
              dalej będziesz namawiać ? big_grin


              --
              jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
              • huexido Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 18:57
                Ależ ja nikogo nie namawiam i mam nadzieję, że również nie zniechęcam wink Jesli odbierasz to jako namawianie, to cóż... Piszę tylko co ja zrobię i jak kalkulowałam ryzyko, co budzi moje wątpliwości itd. czytajże ze zrozumieniem dokładnie moje wcześniejsze wypowiedzi. Ten program nie ma gwarancji kapitału, ale dla obliczeń musisz coś przyjąć. Oby były same zyski, kokosy i kraina mlekiem i miodem płynąca czego wszystkim oszczędzającym czy inwestującym zyczę. Oby. Ale moze być tez tak że wejdziesz w straty na dopłatach od pracodawcy, dopłatach od państwa a nawet swoich środkach. To są fundusze, to nie jest lokata.
                • kochamruskieileniwe Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 25.10.19, 07:13
                  no dobra. założenie, że nie ma strat, biorąc pd uwagę prognozowany (bardzo mocno na ematce również) kryzys związany z rozdawnictwem i zadłużaniem jest dla mnie zbyut optymistyczne. Doświadczenie z ofe dowodzi tego aż nad to wyraźnie.
                  Poza tym, czy wysokość rocznej dopłaty będzie waloryzowana? Teraz jest te 240 zł. A za 10 lat? (przykład 500+ po 4 latach się kłania....)
          • koronka2012 Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 21:45
            huexido napisał:

            > Załóżmy, ze został Ci rok, zarabiasz 5000 brutto, zgarniesz premię za start 250
            > , za rok PPK 240, załóżmy ze miesięcznie wsadzisz 200, pracodawca swoje minimum
            > 150.

            Musisz odliczyć od tego 18 % podatku z części od pracodawcy. Niektóre fun
            > dusze w 1 roku nie pobieraja prowizji, w kolejnych latach nie więcej niz 0,5%,
            > a często na zachętę jest to 0,2%, w internecie masz spos funduszy z prowizjami
            > w poszczególnych latach. Przy założeniu, że nie ma strat ani zysków, bo byly to
            > "bezpieczne" obligacyjne fundusze i fundusz nic nie pobral w 1 roku, to przy p
            > rzejściu na emeryturę za rok zyskasz 240+250+12*150 co daje 2290 minus podatek
            > od części pracodawcy 324 minus prowizja funduszu. Razem ze swoja częścią wypła
            > cisz cos kolo 4300, a zainwestowałas 12*200.

            Podatek od części pracodawcy to od pewnego momentu 32%, a nie 18%.
            Nie wiem w jakiej wysokości będzie pobierana opłata za obsługę PPK, ale to chyba nie jest to samo, co publikowane prowizje funduszy? Nie sądzę też, żeby firma obsługująca PPK niczego nie pobierała, bo i jaki miałaby w tym interes?

            > Nadal twierdzę, że Ci co maja niewiele do emerytury mogą zyskać.

            Wiesz, może i zyskają jakieś grosze, ale raczej pod warunkiem, że będą się trzymać bezpiecznych obligacji, które są oprocentowane na około 2%, więc kokosów z tego nie będzie.
      • huexido Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 15:39
        Dokładnie tak twierdzę. Nie ma pewności co do długofalowych zysków i sytuacji, ale w krótkim czasie przy najbezpieczniejszej strukturze nie licząc na zyski kapitalowe i mając w nosie dopłaty państwa twierdzę, że mozna zyskać. Wszystko zależy od wysokości dopłaty pracodawcy, nie wszystkie firmy jadą na 1,5%, niektóre dają 2, a nawet tyle co zadeklarował pracownik czyli Ty deklarujesz 4 i pracodawca daje 4. Są takie firmy. To wszystko trzeba przeliczyć sobie i obmyśleć strategię.
          • huexido Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 16:46
            Co miesiąc tuz po wpływie od pracodawcy? wink
            Na spotkaniu dokładnie o to wypytywalismy, podając nawet ten przykład, przeglądaliśmy zapisy, regulamin z TFI z pracownikiem z tfi i prawnikami z firmy. To są twoje środki, karą jest utrata kasy od państwa + 30 % od pracodawcy plus uwzględniasz podatek zapłacony w pensji miesięcznej od części pracodawcy plus prowizja roczna tfi no i oczywiście ryzyko strat. Ale jeśli np. za rok się znudzi comiesięczna zabawa, to możesz oszczędzać i nie tracisz kolejnej premii rocznej. Możesz zrezygnować co miesiąc lub zrobić zwrot (czyli wypłacasz, ale jestes dalej) co miesiąc. Możesz zrezygnować co miesiąc i przystąpić co miesiąc, zapewne kadry Cię za to pokochają wink
            Dlatego ja to przetestuję.
            Pytanie kiedy ustawą zmienią sprawę zwrotów lub kiedy ograniczą coś. Bo, że będzie coś to jestem pewna.
            • miedzymorze Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 18:43
              Nie lubię ściemek - nie ma żadnej kasy od państwa. Jest kasa od pracownilka (procent pensji brutto potrącany z kwoty nrtto) jest kasa pracodawcy - i to jest realny profit i jest kasa z Funduszu pracy czyli również od pracodawcy więc państwo NIC do PPK nie dokłada od siebie, tylko przeznacza jakąś cząsteczkę tego co pracodawcy wpłacili.
              Zastrzeżeń ciąg dalszy:
              -podobnie jak huexido - brak gwarancji kapitału, w jakiś czarnym scenariuszu możemy faktyczne dostac NIC
              -brak uzależnienia prowizji od zysku - wg mnie jeśli fundusze nie zarabiają to nie powinny pobierać opłat
              -obowiązek inwestowania przez fundusze środków w spółki z WIG20, z których duża część to spółki skarbu państwa obsadzone kolesiami (chociaż oprocentowanie w porównaniu ze zwykłymi funduszami inwestycyjnymi jest faktycznie ścięte mocno)
              - przymus inwestowania w obligacje - czyli państwo de facto wprowadza ustawę która mu przepompuje częściowo środki od pracowników i pracodawcy
              - założenie wypłat na 10 lat czyli od 60 roku życia do 70, kiedy do zdrowie jeszcze jako tako dopisuje, jak się ustawi kalkulator na stronie moje ppk na 20 albo 25 lat to kwoty robią się mniejsze...
              - ograniczenie dopłat z funduszu pracy w przypadku krótkich okresów zatrudnienia w ciagu roku - to jest wg mnie paskudne, bo pozbawia tych niewielkich kwot osób w najtrudniejszej sytuacji czyli pracujących za najniższe kwoty/mające problemy z utrzymaniem pracy. Gdyby faktycznie państwo chciało się wykazać jakąś troską o to, żeby Ci najbiedniejsi pracujący byli jakoś kapitało zabezpieczeni, to to wsparcie powinno być większe przy mniejszych zarobkach

              Ogólnie to najsensowaniej wygląda przystąpienie, i potem w zależnośći od tego w jakie widełki wiekowe się wpadnie wypłata coroczna i kupienie za to samodzielnie obligacji , lub samodzielne inwestowanie jeśli ktoś się na tym zna i ma zacięcie.
              Ew można wypłacać środki z PPK i wpłać na IKE albo IKZE wink

              pozdr,
              mi
    • zasiedziala Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 16:23
      Wpisałam się tak jak większość znanych mi osób. Licząc opłaty za zarządzanie, podatek od części oplacanej przez pracodawcę i podatek na wycofaniu środków wyszło mi że zarobię na tym max. 240zl rocznie plus ok 0,1% wynagrodzenia. Za duże ryzyko utraty własnych środków, żeby w to wchodzić. Liczę na siebie.

      --
      Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
    • ruscello Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 17:41
      Od początku byliśmy sceptyczni, bo przez te 30 lat wiele może się zmienić. Na początku myślałam jeszcze, żeby spróbować na kilka lat, ale skoro przepada składka od państwa, częściowo od pracodawcy i jeszcze dochodzi podatek od swoich oszczędności, to nie widzę sensu.
    • aankaa Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 21:49
      przypomnijcie sobie, albo spytajcie rodziców, jakie cuda-wianki-na-kiju obiecywały OFE
      super zyski w czasach, gdy prowizje sięgały max dopuszczalnych i rok po roku coraz niższe...

      w tym przypadku będzie jeszcze gorzej, bo od "dopłat" od pracodawcy i budżetu zapłacicie, na bieżąco, podatek
      kolejny przy wypłacie (o ile będzie co wypłacić)

      a za 5-10-15 lat ktoś szczerze big_grin powie : sorry, nie sprawdziło się



      --
      jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
          • bialeem Re: PPK - zostajecie, wypisujecie się? 24.10.19, 23:04
            Pół biedy że zabierają. Ja chcę wiedzieć kiedy na co i jak się z tego rozliczają. Absolutnie nie biorę matury do siebie. Zrobiłam wszystko żeby nie musieć jej pisać i mieć dłuższe wakacje zanim pójdę na studia. Każdemu polecam pół roku przerwy w życiorysie i mimo wszystko znajomość podstaw matematyki, logiki i statystyki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka