Dodaj do ulubionych

Dwa dni w tygodniu - czym karmic?

25.10.19, 07:38
Poniedzialek 10 lekcji, czwartek 11 lekcji. Dziecko bierze do szkoly bulki no ale ile mozna jesc bulek - przez caly dzien. Obiadowe jedzenie w pudelku odpada bo nie ma gdzie podgrzac. To szkola srednia - nie ma wiec opcji wykupienia obiadow. Maja automaty ale tam mozna jedynie kupic jakies batony. Czasami dziec napakuje do pudelka salatki grecliej czy innej - podobnej. O ile ja ja wczesniej zrobie, kupi sobie po drodze wafle ryzowe. Pytam o konkretne jedzenie dla rozwijajacego sie nastolatka. Nie o slodkie przekaski bo moj dziec za cukrem nie przepada. Podajcie mi prosze pomysly.
Obserwuj wątek
    • clio_yaga Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 07:49
      Nie wiem czy to rozwiązanie, ale w szkole mojej córki zamawiają sobie czasem jedzenie z dowozem.
      Poza tym wszelkie sałatki z ryżem, makaronem, tortille z warzywami i kurczakiem.

      --
      Władza wita Was, W nieWolności czas...
      Porządzimy w pięknym stylu BOŻE!!! Jest nas TYLU...
      Dopadniemy was.Czas uklęknąć czas.
      BezLitoŚciSKacieMój....ROZWIJAJ SZNURA ZWÓJ.
    • agab51 Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 07:51
      Oprócz pudełek są ....termosy.

      Poza tym w pudełko , oprócz salatki greckiej, można zapakować też inne sałatki, a pożywniejsze od greckiej, czyli sałatka na bazie makaronu, ryżowa, albo z dowolną kaszą ( i różne składniki, w zależności od gustu , z kurczakiem, z kukurydzą , że zblanszowanymi brokułami czy mini marchewkami itd itd itd itd) .
      Można też zapakować rzeczy ktore dobre są na gorąco ale na zimno też ujdą, np kawałek pizzy, tarta z dowolnymi warzywami, frittata ......

      --
      Wczoraj było za wcześnie. Jutro będzie za późno. Dzisiaj jest TEN DZIEŃ.
    • kanga_roo Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 08:02
      w szkole moje córki są obiady, ale część dzieci przynosi własne. w termosach obiadowych. więc wiem, że można zabrać do szkoły wszystkie gęste zupy, leczo, gulasz, dal, fasolkę w termosie. poza tym wspomniane wyżej sałatki, ale nie lekkie typu greckiego, tylko z kaszą, ryżem, makaronem, ziemniakami, burakiem. no i muffiny wytrawne, fritatta, pizzerinki, bagietka z fajnymi dodatkami, tortille, czy nawet zwykle naleśniki z nadzieniem. granole, jeśli dziecko lubi, domowe ciasto, orzechy, owoce (córka często zabiera sałatki owocowe, albo drobne warzywa do chrupania).
      • kurt.wallander Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 12:49
        kanga_roo napisała:

        > w szkole moje córki są obiady, ale część dzieci przynosi własne. w termosach ob
        > iadowych. więc wiem, że można zabrać do szkoły wszystkie gęste zupy, leczo, gul
        > asz, dal, fasolkę w termosie.

        Rany, juz widzę, jak moje dziecko rano w zatłoczonym autobusie, później metrze, tłucze się z termosem w ręce. To sie może sprawdzić, jak ktos ma bardzo blisko do szkoły, lub jest podwożony.
          • mayaalex Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 23:48
            Zmiesci sie. Mamy nieduzy termos, miesci sie spokojnie do plecaka a do niego normalny pelen obiad (u nas najczesciej makaron albo ryz z jakims miesem, moga byc klopsiki, kotlety (w malych kawalkach, takie nuggetsy), pierogi, co tam dziecko lubi). Mozesz przygotowax dzien wczesniej, rano mocno odgrzac i gorace zamknac w termosie - do pory obiadowej na pewno bedzie cieple.
            Ja mam nieduzy termos firmy thermos, jest genialny. Miejsca nie zabiera wiecej niz pudelko lunchowe, jest metalowy wiec nic sie nie stlucze, sam termos jest lekki wiec do noszenia tez ok.
          • mayaalex Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 23:55
            shop-pro.nl/thermos-bevoorradingsschip-stainless-king-0-47-liter-rood/?gclid=CjwKCAjwusrtBRBmEiwAGBPgEyszeWsR5uy8ZwQskb_O-ubCBbxB_T9s8zkP8Nk7D67oGtFZtoVhQRoC8roQAvD_BwE

            Mam mniej wiecej taki, ten ma nawet lyzke w pakiecie. Pojemnosc pol litra, jesli wsadzisz tam ryz/kasze/makaron plus jakies dobre mieso to masz zupelnie przyzwoita porcje aolidnego jedzenia, latwego do zjedzenia prosto z termosu wlasnie.
    • kosmos_pierzasty Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 08:05
      Moja (po liczbie lekcji wnoszę, że młodsza) odmówiła jedzenia kanapek. Co daję? Owoce, orzechy, owoce suszone, przekąski serowe i mięsne (takie gotowe, tylko składy sprawdzam), herbatniki i batony pełnoziarniste lub orzechowe, sezamki, jak się trafią jakieś względnie mało paprane żelki na bazie soków, to też się zdarza.
        • sandrasj Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 14:03
          Ja smażę kawałki kurczaka, przyprawione np przyprawą kebab, gotuję bulgur, kroje warzywa, pomidor, ogórek, suszony pomidor, papryka i co tam jeszcze przyjdzie mi na myśl. Kukurydza może jeszcze być. Mieszam to razem, mięso, kasza i warzywa, do tego robię sos jogurtowy, jogurt, troszkę majonezu i jakieś tam dowolne przyprawy. To jest równie dobre na zimno jak i na ciepło, z tymże jak ma być na cieplo to warzywa typu pomidor dodaje już na koniec.
        • la_mujer75 Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 17:01
          Kroję kurczaka (pierś) na kawałki, daję zioła toskańskie, trochę kurkumy, plus pieprz cayenne - co, kto lubi.
          Zalewam wodą i skrapiam oliwą- do piekarnika (170 stopni). Niepowiem na jak długo, bo robię to "na oko" - moje chłopy lubia podpieczonego, więc w pewnym momencie podwyższam temperaturę.
          I tak , jak sandrasj pisała- kroję te warzywa, które mam. Nie robię sosów. Wystarcza ten z kurczaka. I wcale nie skrapiam obficie. Ewentualnie - jak za sucho, to oliwa.
          Jest to smaczne.
    • te_de_ka Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 08:10
      Współczuję serdecznie wszystkim dzieciarom, które spędzają w szkole ponad 8 godzin zegarowych na suchym żarciu. Moje też do nich należy już chyba 5 czy 6 rok (w gimnazjum też tak było) i niestety nic mądrego nie udało mi się wymyślić, cały czas sucha pasza. W tym roku tak nam się poszczęściło sad że w jednym z tych bardzo długich dni mamy w środku zajęć okienko (religia), więc wczoraj na przykład jadłam z własnym dzieciem lunch na mieście smile))))
      • te_de_ka Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 13:51
        Nie chodzi o ciepłe, mi chodzi o to, że mało urozmaicone takie jedzenie kanapkowe. Dziecior nie chce zabierać oddzielnego pudełeczka na owoc/warzywa i wychodzi sucha pasza, a po przyjściu do domu około 17 często nie dam rady wyrobić normy pięciu porcji warzyw i owoców. Moje dzieci nie chodzą spać o północy.
        • betty_bum Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 14:27
          To wyciskaj soki i dawaj do picia oprócz wody, banan czy jabłko nie wymagają dodatkowych pojemników, pomidorki koktajlowe czy pokrojone inne warzywa można dorzucić do torebki z kanapką. Do kanapki dodaj sałatę i jakieś warzywo, wcale nie musi to być pomidor na zmianę z ogórkiem, bo jest tyle past warzywnych, które mogą zastąpić wędlinę czy ser. I nie przejmuj się tak zaleceniami, to są tylko orientacyjne ilości, nie lekarstwo, które trzeba przyjmować regularnie. U moich rodziców gotowe do zjedzenia (obrane, pokrojone) owoce są porozstawiane przed telewizorem i w innych miejscach, ręka sama leci po jakieś winogrono, śliwkę czy malinkę, ja trzymam w kuchni i widzę, że rzadziej po nie sięgamy niż tam.
          • te_de_ka Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 16:00
            Tak, soki z wyciskanych owoców daję i to się sprawdza, natomiast z warzywami do kanapek nie przeszło. Nie dziwię się wcale, bo taka rzodkiewka czy ogórek jak poleżakuje w kanapce dobrych kilka godzin tylko rozpaćka tę kanapkę do papki tak, że staje się niezjadliwa. A jeśli chodzi o takie jabłko czy banana to nie ma bata, żeby dało się je zjeść po tym, jak zaliczą ściskanie i rzucanie razem z teczką, a tego w przepełnionych szkołach raczej nie da się uniknąć, nawet w starszych klasach. A sprasowaną kanapkę, jak głód ściśnie, da się jakoś zjeść. Serce mi się wiele razy ściskało, jak widziałam po szkole takie poobijane jabłka i splaszczone banany. I złość mnie ogarniała, bo nie dość, że nie zjedzone i do wyrzucenia, to jeszcze dzieciak tachał toto cały dzień, a tornister wiecznie za ciężki.
            Moje dzieciory jedzą warzywa i owoce, zostały przyuczone w przedszkolu i w młodszej podstawówce nie tylko w domu ale i w placówkach. Później szkoła sukcesywnie marnowała ten kapitał - wielka szkoda crying
            Przychodzi mi na myśl jeszcze jedna rzecz, którą daje i jest zjadana: orzechy łuskane. Moje są szczupłe, więc nie muszę im wyliczać kalorii na szczęście.
            Ja wiem, że nie ma co wyliczać z aptekarską dokładnością, ale w tygodniu szkolnym ilość tych kanapek powoduje, że sposób żywienia nie układa się w zalecaną piramidę żywieniową i to mnie martwi. W weekendy jest już ok, ale w dni szkolne - a ich jest więcej - nie i to mnie martwi.
            • rozalia_olaboga Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 18:24
              Hm. Ja tam sobie często robiłam kanapki do pracy, bo nasz Pan Kanapka miał pyszne, ale drogie i z margaryną. Więc "zgapialam" od niego i robiłam sama. Na przykład: camembert, jabłko w plasterkach i żurawina ze słoika. Klasyczna BLT czyli bekon (boczek/szynka), sałata i pomidor. Nic nie było zgniecione ani poobijane, nie smierdzialo. A ja najczęściej robiłam te kanapki dzień wcześniej i leżały w lodówce przez noc! Więc jakoś nie kupuje argumentu o niezjadliwych kanapkach i bananach, które nie przeżyją pół dnia w plecaku... A ja do pracy wozilam ze sobą lapka i duża torebkę napakowaną wszystkim innym. I jechałam z przesiadkami jakieś 1.5 godziny.
              Z innych dan do zabrania: często jadam miszmasz z kuskusem, czyli kuskus, przyprawa jakas tam marokanska gotowa, fasola z puszki, grubo starta marchewka, pomidorki, ogórki, pietruszka, oliwa, buraczki w occie, co tam mi w rękę wpadnie... Pyszne, nieobciachowe, na zimno, zdrowe i pożywne.
              Oraz różne tarty/kisze na zimno też lubię. Dużo miejsca nie zajmują w plecaku, choć fakt, nie należy nimi rzucać.
              • mikams75 Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 26.10.19, 01:15
                ja mysle, ze to kwestia wrazliwosci, dla mnie kanapka po paru godzinach nabiera takiego dziwnego zapachu, nie wiem jak to okreslic, ale staje sie niezjadliwa. Obiektywnie wiem, ze nadal jest swieza, ale ten zapach...
                Warzywa to nalepiej przetrzymuja w oddzielnym pudelku - zdecydowana wiekszosc przetrzymuje wiele godzin w oddzielnym pudelku, odpowiednio pokrojona. Warzywa w kanapce miekna.
                • rozalia_olaboga Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 27.10.19, 13:30
                  Ja absolutnie rozumiem, że ludzie mają różne nadwrażliwości i dziwactwa (mówię bez złośliwości, ja też coś tam mam). Ale prawda jest taka, że większość ludzi spokojnie je kanapki z warzywami, a ten wątek nie jest o osobie, która nie może jeść kanapek, bo mają dziwny zapach, tylko o tym, że (upraszczajac) mama martwi się, że kanapki nie są zbilansowane odżywcze. No więc mogą być, jak najbardziej, lub przynajmniej można ich "niezdrowosc" zmniejszyc, dodając do nich warzywa i owoce. Jestem dziwnie pewna, ze gdyby dzibdziusie miały w szkole Starbucksa czy inna Coste oraz fundusze na żywienie się tam, wciagalyby te pakowane kanapki ze zlezalymi warzywami aż miło!
    • bei Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 08:23
      Sushi, mufiny wytrawne, wrapy, tortille i inne w naleśniku, kulebiaki, babeczki ryżowe z nadzieniem wytrawnym, sałatki na bazie makaronu, ryżu, kasz, paszteciki- czyli farsze w cieście drożdżowym czy innym, owoce, koktajle warzywne i owocowe, budynie z warzyw i z mięsa, paluchy drożowe z dodatkami- np z oliwkami, z szynką, z kurkami.....
    • arwena_11 Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 08:54
      Ostatnio na jakimś zwierzakowym bazarku na FB wpadł mi w oczy podgrzewany lunchbox. Nie pamiętam jakiej był firmy ale troszę poszukałam i znalazłam różne. Wygląda to tak i jest niezłą opcją.

      www.empik.com/podgrzewany-pojemnik-na-zywnosc-adler-ad-4474-szary-adler,p1136072321,dom-i-ogrod-p?gclid=Cj0KCQjwl8XtBRDAARIsAKfwtxA1SkJkLlTZAPFYWpomKQ5IEdPvCylpJVyIWBYnkEN6RMNq8cAvNi4aAgmjEALw_wcB&gclsrc=aw.ds
    • frey.a86 Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 09:00
      Moim zdaniem każdą kanapkę można urozmaicić tak, że przestaje być "suchą paszą", lecz staje się pełnowartościowym posiłkiem. Ja dzisiaj mam taki dzień, że ciepły posiłek zjem dopiero po 18:00. Na lunch zrobiłam sobie pełnoziarnistą bułkę z zielonym pesto, sałatą, mozarellą i plastrem grillowanego bakłażana z wczoraj. W przypadku braku bakłażana włożyłabym paprykę. Do tego w pudełku dwie obrane marchewki, garść orzechów i dwie kostki ciemnej czekolady. Uważam, że to wcale nie gorsze niż sałatki, makarony czy ryże na zimno, a decydowanie mniej roboty. tongue_out
    • aerra Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 10:48
      Kup termos obiadowy i możesz wtedy dać wszystko wink
      Ewentualnie na zimno sałatki, tortille, quesadille, naleśniki, różnego rodzaju placki, babeczki na ostro itp. Czy też po prostu warzywa+kabanosy+ser (są takie paluszki serowe, idealne właśnie do szkoły/na wycieczki).
      Mój tak je od przedszkola w sumie.

      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
    • ga-ti Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 10:56
      Zje gotowany, ciepły, gorący, świeży, super zdrowy posiłek, gdy wróci do domu, najwyżej w formie obiadokolacji. Nikt od tego nie padnie, serio.
      Jest sporo domów, w których gorący posiłek typu obiad je się późnym popołudniem, wieczorem i jakoś nikt się nie pochorował, nie zmalał, kanapki w ciągu dnia nie zabijają.
      Skąd ta histeria?
        • te_de_ka Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 16:21
          Licealista, który intensywnie pracuje przez 10 godzin powinien być adekwatnie do wykonywanej pracy żywiony, to nie jest problem z dupy. Pracodawców zobowiązuje się do kupowania niektórym pracownikom posiłków regeneracyjnych a w tym samym kraju intensywnie rosnące dzieci przebywają w placówkach nawet 8 - 10 godzin i nie trzeba im podać obiadu, bo to problem z dupy, ciekawa postawa. Śmiem twierdzić, że juz sama konieczność wysiedzenia w ławce na twardym i nie dostosowanym do wzrostu krześle jest mocno obciążające, a jeśli dodać do tego intensywność pracy umysłowej jaką wykonuje moje dziecko, to nie karmienie go odpowiednio w sytuacji, gdy w domu jest jedzenia pod dostatkiem uważam za mega idiotyzm i kuriozum a nie problem z dupy.
      • niktmadry Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 15:07
        Problem polega na tym, ze dziec ma po kokardke jedzenia bulek. Zatem jada jakies platki o godz 5-30 i na 7-10 musi byc w szkole. Nastepny posilek jada okolo 17 lub 18 jak wraca do domu. Bulki wracaja razem z dzieciem. Obiadow nie chce bo zimnych nie lubi, termos fajna sprawa ale jak ma tyle lekcji to juz miejsca w plecaku brakuje. Dlatego szukam pomyslow na dania inne niz bulki, smacze na zimno, nie zaumujace duzo miejsca w plecaku.
    • enigma81 Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 11:09
      Moja córka nie przepada za kanapkami (1 kl liceum) więc dostaje: wytrawne muffiny, wrapy, tortille z mięsem i warzywami, sałatki na bazie makaronu (dziś np makaron+kurczak+ananas+curry i majonez) albo kaszy. A we wtorki, kiedy ma wyjątkowo długo lekcje + trening zaraz poi to gęsta zupa/leczo/gulasz w termosie obiadowym.
    • betty_bum Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 11:22
      Są termosy, w które można wpakować wszystko. Jest mnóstwo potraw, które dobrze smakują na zimno, już dziewczyny pisały jakie.
      Można zjeść ciepłe śniadanie i kolację, jeśli dla kogoś to ważne, a dzień przeżyć na kanapkach, sałatkach i innych takich. Kanapka czy wrap z pieczonym kurczakiem, sałatą, warzywami i sosem w niczym nie jest gorsza od obiadu. Od czasu do czasu można sobie pizzę zamówić na długą przerwę.
      Może rr dałaby radę kupić kilka kuchenek mikrofalowych, jakiś czajnik?
      W szkole nie ma sklepiku?
    • mikams75 Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 11:29
      Kupic porzadny termos, jak wam na cieplych posilkach zalezy. A jak nie, to niech je na zimno sycace salatki, przegryzki typu orzechy, ser, spokojnie da sie bwz kanapek, moje dziecko nigdy nie jada kanapek, czasem kanapkowe skladniki pakuje oddzielnie. A zreszta ja to to zumiem, moja zmora szkolna byly kanapki, po paru godzinach nabieraly dziwnego zapachu. A nikt nie wpadl na to, zeby oddzielnie pakowac.
    • mama-ola Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 12:23
      > Obiadowe jedzenie w pudelku odpada bo nie ma gdzie podgrzac.

      Obiadowe można też zjeść na zimno. Wiem, że to gorsza opcja niż na ciepło, ale można. Gdy jeszcze jadałam mięso, to lubiłam kotlety mielone na zimno. Jeśli zje 2 kotlety z sycącą jarzyną (buraczki pasują), to się naje.

      A mój nastolatek wyskakuje na przerwie do żabki po hot-dogi.
    • mika_p Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 12:24
      Moje dziecko po dwoch tygodniach szkoły odmówiło jedzenia kanapek, ale nie siedzi po 10-11 godzin lekcyjnych w szkole. Jak ma mniej lekcji, zabiera jogurt i płatki/musli, a jak więcej, to sałatkę z kaszy i fety oraz wymiennie brokuła lub suszonych pomidorow (chyba że brokuły i pomidory razem). Kaszę i brokuły gotuję poprzedniego wieczora, fetę kroję, rano tylko trzeba to umieścić w jednym pojemniku.

      Ostatnio testujemy mieszanki kasz z róznymi dodatkami (feta, brokuły, pomidory niezmiennie):
      www.biedronka.pl/index.php/pl/product,id,67022,name,kasza-natural-mix-plony-natury-4x100-g
      melvit.pl/melvit/trendy-lunch/
      kupiec.pl/kategoria-produktu/lunch-mix/


      --
      "Podczas każdej oficjalnej wizyty powinno być obecne dziecko jako zapasowy temat rozmowy." J.Austen

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka