Dodaj do ulubionych

Dwa dni w tygodniu - czym karmic?

      • te_de_ka Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 16:53
        Szykuję jedzenie przed szkołą, do szkoły i po szkole, ponieważ mój licealista przebywa w szkole 38 godzin zegarowych w tygodniu - jak etat, nie? Do tego musi odrabiać zadania domowe, czytać lektury (taka Lalka = 30 godzin audio) i jeszcze przygotowuje się do konkursu. Nie ma korepetycji szczęściarz. W tygodniu ma 8 matematyk, na które ma obowiązek przyjść przygotowany tzn. z przerobionymi zadaniami. Podejrzewam, że uczniowie, którzy muszą nadrabiać pracowitością, poświęcają na naukę poza szkołą dużo ponad 20 godzin zegarowych w tygodniu, moje szczęście pewnie około 20. To daje co najmniej 50 jak nie 60 godzin zegarowych pracy w tygodniu. Szkoła niestety nie zaspokaja potrzeb ruchowych takiego człowieka, więc trzeba zadbać, aby miał czas na zajęcia ruchowe w czasie wolnym. Wypadałoby dać mu również czas na odpoczynek i jakieś hobby i czytanie - na szczęście wychowałam stworzenie czytające. W takim trybie młodziak nie ma czasu na przygotowywanie sobie jedzenia innego niż zwykła kanapka. Ja robię wymyślne sałatki, ale to wymaga czasu, którego on nie ma. Zakładam, że jeśli będę go dobrze żywić teraz, wykształci w sobie pożądane nawyki żywieniowe i w odpowiednim czasie będzie umiał sam sobie przygotowywać posiłki jako i jego ojciec potrafi a nawet lubi, gdy tylko ma czassmile
        • te_de_ka Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 17:03
          Mam znajomą, która tak sobie w swoich szkolnych czasach brała z lodówki, co chciała. Lodówka zawsze była pełna, rodziców nigdy nie było w domu, bo intensywnie pracowali. Poznałam dziewczynę, gdy już miała dobrze ponad 100 kg, korzystała z pomocy dietetyka, aby choc troche schudnąć, niestety bezskutecznie. Po jakimś czasie dietetyk rozłożył ręce i wysłał ją do psychologa, u którego dowiedziała się, że przyczyny jej chorobliwej otyłości tkwią w tej nieszczęsnej lodówce, z której zawsze brała sobie, co chciała.
      • niktmadry Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 17:04
        Dziecko niedlugo skonczy 14 lat. Ma w szkole sredniej 39 godz tygodniowo i do tego w popoludniowej muzycznej okolo 10 godz tygodniowo. Na szzescie w te dni gdy ma muzyczna ma tez czas.miedzy szkolami na zjedzenie posilku. Te 10 i 11 lekcji to tylko w sredniej. Jesli moge jej jakos pomoc to nie wiem dlaczego mialabym tego nie robic. Gdyby sama miala.sobie robic posilki to i tak musze zadbac o to by miala.z.czego. zrobic odpowiednie zakupy.
        • te_de_ka Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 17:12
          A pomyśleć, że są takie kraje w Europie, gdzie jest obowiązek podania dziecku obiadu w placówce szkolnej. Ale my mamy w kraju ważniejsze sprawy na głowie niż jakieś obiady dla dzieci, przecież mogą sobie wziąć, co chcą z lodówki albo łyknąć energetyka w zamian.
    • ailia Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 16:32
      Moi noszą małe termosy z ikei. Termos idzie do małej torebki lanczowej, takiej jak do bento. Plecak na plecy, ew torba na sport na wierzch, a do ręki lanczówka. I nawet jak jest zapchane metro, to jakoś działa. W ogóle zauważyłam, że się zrobiła moda na takie torebki - może dlatego, że u nas dużo Azjatów? Sporo firm takie robi, a noszą je i dzieci szkolne, i panowie w gajerkach.
    • elenelda Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 17:22
      Lunchbox na każdy dzień cz. 1 i 2. Książki kucharskie odkryte na ematce. Szybkie dania do pudełka do jedzenia na zimno i na ciepło. Córka zachwycona do tego stopnia, że zaczęła sama sobie gotować (z naszą drobną pomocą).
    • segregatorwpaski Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 25.10.19, 20:46
      Młoda robi sobie najprostsze na świecie spaghetti: na oliwie z oliwek podsmażyć delikatnie pokrojoną w kosteczkę ostrą papryczkę i wyciśnięte ząbki czosnku, dodać makaron al dente i trochę poszatkowanej pietruszki, trochę razem na oliwie i do pudełka, posypuje parmezanem. Albo jak piszesz - sałatki typu: kasza/ryż/makaron ryżowy/makaron zwykły plus pokrojony i podsmażony z ziołami filet z kurczaka, pomidorki koktajlowe, ogórek, papryka, ser w kosteczkę, albo pleśniowy w plastry, no zależy co masz w lodówce i co dzieć lubi, sos typu oliwa/miód/cytryna, wariantów na prawdę można wiele wymyślić. Albo naleśniki: robię z mąki gryczanej botak lubimy plus farsz typu chilli con carne z obiadu, zapieczone z serem żółtym, albo po prostu z serkiem/dżemem.
    • wlazkotnaplot Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 27.10.19, 09:19
      Też niedawno o to oytalam🙂 Kupiłam mały termos, syn dostaje zupę. Najczęściej zupa krem plus bułka. Je chętnie, nie wytrzymałby do 17.30 o kanapnach nawet pięciu. Tortilla, ryż z kurczakiem na zimno. Córka z kolei wstydzi się brać termos, "pachnące" jedzenie i ledwo wytrzymuje..
    • wapaha Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 27.10.19, 09:27
      Owsianka na gęsto w różnych wariacjach - z owocami, orzechami, mlekiem kokosowym miodem itd
      Mozarella, pomiory, oliwy bazylia
      Kasza jaglana +owoce
      Kasza jaglana/kuskus/pęczak/bulgur- z warzywami
      Grillowamy filet z kurczaka z ryżem + surówka

      Jak najbardziej te dania można jeść na zimno, są wartościowe, nie zepsują się przez kilka godzin - są smaczne, można je zanieść w plastikowym pojemniku, nie wydzielają mocnej woni ( jak ryba czy jajka )
      • mika_p Re: Dwa dni w tygodniu - czym karmic? 27.10.19, 13:50
        > Mam taki co podgrzewa posilek w 10 min.

        Akurat tyle co przerwa w szkole

        --
        ze skarpetkami to jest tak: w każdej parze jest silniejszy i słabszy osobnik i w pewnym momencie po prostu ten silniejszy pożera tego słabszego

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka