Dodaj do ulubionych

Taka sytuacja drogowa

25.10.19, 20:38
Dobry wieczór dziewczyny. Spójrzcie na to, co dziś miałam na drodze. Stoję na podporządkowanej z zamiarem skrętu w lewo. Od prawej strony skręca długi autobus, stanął w poprzek i widać, że kierowaca uznaln, że bedzie czekać, az cofnę, aby zmieścił się na tym moim zdaniem źle przez niego rozpoczetym manewrem skręcania. Lekko cofnelam, naprawdę to były naprawdę milimetry. Za mną przedstawiciel handlowy, ktory pieklił sie do skrętu na prawo. Zatrzymal się za mna w bardzo bliskiej odległości, nie zachowując przepisowego odstepu. Nawet ja nie poczulam, ze go dotknęłam. U mnie na zderzaku nic nie ma, u niego... byl zderzak odstajacy na odległość grubych palców u rąk. Jego auto to taka osobowka z drzwiami otwieranymi z tyłu. Kiedy zatrzymaliśmy się do wyjaśnienia, on sie pyta, ze pewnie policji nie chcę? Ja do niego, ze jak pan uważa. On nanto, ze będziemy czekać ze dwie godziny. Zaproponowal, żebym dała mu stówę i sie rozjezdzamy. Niestety nie mialam orzy sobie stu zlotych, wzięłam nr tel. i ustaliliśmy, ze jak nie uda munsie docisnac tego zderzaka, to mu przeleję na konto. Nr konta wyslal mi smsem. Moje auto mniejsze, lekko cofnelam, i tak rozkminiam, czy az tak bylby jego zderzak uszkodzony, a mój nic? Ja sie nienusprawiedliwiam, ale gdybym nie przesunela sie do przodu, to kierowca autobusu przytarlby mi przedni zderzak jak nic. Nie raczył ustawic się do skrętu, tak aby wykonac ten manewr dluugim autobusem. Jaka jest Wasza opinia? Zdarzyło Wam sie cos takiego? Jak jeżdżę od lat, to pierwsza taka sytuacja.
--
"Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
Coco Chanel
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 20:42
      Uderzyłaś w auto za tobą? Uderzyłaś. Czy autobus cię zepchnąl z drogi, powodując to uderzenie? Nie. Jeśli nie wezwaliście policji, to już po ptakach. Podpisałaś coś temu poszkodowanemu?
        • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 20:49
          Ja nie jestem pewna, czy uderzylsm. U mnie nie ma sladu tego uderzenia. A on mi pokazał zderzak, ktory przy lampie odstawał na szerokosc palcow, zarysowan u niego na zderzaku nie bylo zadnych.

          --
          "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
          Coco Chanel
          • cauliflowerpl Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 20:54
            Olałabym pana ciepłym moczem. Na przyszlosc niech wzywa policje albo nalega na spisanie oswiadczenia i zalatwianie sprawy przez ubezpieczyciela, a nie "da Pani stowke". Zablokuj numer telefonu i nigdy Cie tam nie bylo, nie bylo zadnego cofania i zadnego stukania.
            • kk345 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 20:57
              Pytanie, czy nie zapisał sobie danych tego autobusu, który, jeśli to normalny autobus miejski, ma monitoring i może mieć nagrany moment stłuczki, skoro właśnie skręcał smile Dziwi mnie jednak to niewymienienie się podstawowymi danymi- to sugeruje, ze pan chce zarobić do kieszonki na wystraszonej babce
              • cauliflowerpl Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:06
                Dokladnie. I tej wersji bym sie trzymala w razie swiadkow: bylismy sami, wystraszylam sie ze mi cos zrobi i zgodzilam sie na "ugode" byle dal mi spokoj. Ewentualne straty niech ocenia rzeczoznawca, pies trącał zniżkę.
                • kk345 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:15
                  Bo o ile może być autobusowe nagranie z tego zdarzenia (albo przedstawiciel handlowy mógł mieć kamerkę) to raczej nie ma nagrania rozmowy, wiec mogła brzmieć: aaaa, szkoda czasu, nie spisujmy nic, ten zderzak i tak tani był. Papieru żadnego nie ma big_grin
                  • 35wcieniu Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:22
                    Szkoda tylko że wszystkie rozpatrujecie to od jednej strony. Równie dobrze facet mógł pomyśleć: "miła kobieta, pewnie zdenerwowana, nie będę jej robił problemu, za stówkę mi kumpel naprawi i luz". Gdyby wiedział że będzie rozpatrywana opcja żeby w razie czego mówić: "bylismy sami, wystraszylam sie ze mi cos zrobi i zgodzilam sie na "ugode" byle dal mi spokoj" na pewno wezałby policję i autorka miałaby mandat, punkty i utratę zniżek.

                    --
                    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
                    - Ale jak przez głowę?
                    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
                    • kk345 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:24
                      Tak sobie myślę, ze wtedy dla własnego spokoju cyknąłby choć fotkę jej prawa jazdy, czy cuś...albo jakieś oświadczonko na kolanie by wziął, skoro się okazało, ze pani stówki nie ma i może przelać... Ale może pan był ze Skandynawii i ma duże zaufanie do współobywateli
                      • 35wcieniu Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:31
                        Albo po prostu nie przyszło mu do głowy że osoba, która dzięki jego uprzejmości uniknęła mandatu, punktów i straty zniżek uzna że jak jej tak dobrze w tym dniu idzie, to i tę stówkę przyoszczędzi. Cóż...

                        --
                        - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
                        - Ale jak przez głowę?
                        - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
                        • 45rtg Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:36
                          35wcieniu napisał(a):

                          > Albo po prostu nie przyszło mu do głowy że osoba, która dzięki jego uprzejmości
                          > uniknęła mandatu, punktów i straty zniżek uzna że jak jej tak dobrze w tym dni

                          Mandat i punktu nie są do niczego potrzebne, bo nie ma w ogóle obowiązku wzywania policji. Wystarczy oświadczenie do ubezpieczalni.
                    • cauliflowerpl Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:33
                      Ok, troche rozumiem. Ja to rozpatruje w tej kategorii moze dlatego, ze nie mam bladego pojecia o slynnych znizkach, ktorych utrata z jakiegos powodu jawi sie jako koniec swiata.
                      Plus zyje w miejscu, w ktorym jak raz w roku spadnie snieg to policja apeluje "w razie stluczki prosimy o spisanie protokolu i przekazanie sprawy rzeczoznawcom a nie zawracanie nam gitary, bo nie nadążamy z obsluga 50 stluczek na godzine, musimy odblokowywac zakorkowabe ronda a nie wlepiac mandaty na prawo i lewo (swoja droga zaluje, ze nie zostalam blacharą - doslownie, nie w przenosni - bo ponoc w mojej prowincji jest 70 stluczek dziennie a jest to obszar wielkosci wojewodztwa opolskiego).

                      Wiec ja widze sprawe jasno: jest stluczka, jest ubezpieczyciel, niech on sie martwi.
                      • 35wcieniu Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:40
                        Koniec świata nie, ale OC jest drogie i co chwilę drożeje, jak sobie człowiek policzy zniżki plus mandat plus punkty karne to naprawdę na czystą logikę wychodzi że facet zrobił jej uprzejmość i głupio mu obiecanej stówki nie zapłacić.
                        Co to niewzywania policji to i owszem, nasza policja też ma podobne zdanie, sama spowodowałam stluczkę, a technicznie rzecz biorąc drasnęłam inny samochód. Bilans - godzina oczekiwania na policję, 500 zł, nie pamiętam ile punktów - chyba 6, utrata zniżek właściciela samochodu (nie był mój) i pan policjant mruczący: "jakby się nie dało załatwić bez nas, nic się tu przecież nie stało".

                        --
                        - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
                        - Ale jak przez głowę?
                        - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
                      • boogiecat Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 22:22
                        cauliflowerpl napisała:
                        "
                        > w razie stluczki prosimy o spisanie protokolu i przekazanie sprawy rzeczoznawco
                        > m a nie zawracanie nam gitary, bo nie nadążamy z obsluga 50 stluczek na godzine
                        > , musimy odblokowywac zakorkowabe ronda a nie wlepiac mandaty na prawo i lewo
                        >
                        > Wiec ja widze sprawe jasno: jest stluczka, jest ubezpieczyciel, niech on sie ma
                        > rtwi.

                        u mnie policja nie musi o cos takiego apelowac, nikomu by nie przyszlo do glowy wzywac policje na stluczke, niezaleznie od warunkow na drodze, spisuje sie dokladnie i wysyla do ubezpieczyciela
                        ugodowa stowke zaproponowalam raz, w mlodosci, jak na parkingu wjechalam cofajac w przod czekajacego za mna samochodu i go troche uszkodzilam, prawie jak w przykladzie autorki, ale bylam nie swoim samochodem i nie wiedzialam czy wlasciciel mial ubezpieczenie na obcych kierowcow

                        kiedys stalam w korku na stromej drodze, w dol, i po kolejnym polmetrowym podjechaniu do przodu moj samochod zamiast zachamowac zeslizgnal sie na samochod z przodu , tak ze nie dalo sie nie zauwazyc ani poczyc, ze w niego rypnelam- ale i ja i kierowca z przodu wiedzielismy ze zadnych szkod z tego nie ma, najwyzej minimalnie wiec facet nawet nie wyszedl z samochodu tylko mi machnal reka

                        do autorki- zadzwonilabym do faceta i wytlumaczyla jak to widze, podejrzewam, ze zrozumie, a jak sie bedzie rzucal to zobaczysz z kim masz doczynienia i raczej utwierdzi cie to w poczatkowych watpliwosciach




                        --
                        Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
                    • 45rtg Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:35
                      35wcieniu napisał(a):

                      > Szkoda tylko że wszystkie rozpatrujecie to od jednej strony. Równie dobrze face
                      > t mógł pomyśleć: "miła kobieta, pewnie zdenerwowana, nie będę jej robił problem
                      > u, za stówkę mi kumpel naprawi i luz". Gdyby wiedział że będzie rozpatrywana op

                      To jest jakaś bzdura. Naprawa zderzaka to wcale nie jest "stówka", tylko większe pieniądze, zwłaszcza, jeżeli coś pod spodem się wykrzywi. A wzięcie numeru ubezpieczenia w zasadzie właśnie zdejmuje z człowieka wszelkie problemy, tyle, że ewentualnie te ulgi odpadają. Jak z reguły nie mam takich paranoiczno-januszoywch wizji, tak tutaj chyba facet chciał tę "stówkę" po prostu zarobić.
            • nenia1 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:18
              cauliflowerpl napisała:

              > Olałabym pana ciepłym moczem. Na przyszlosc niech wzywa policje

              Jakby policja przyjechała pewnie autorka dostałby mandat i wyszłoby więcej niż 100 zł.
              • kk345 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:22
                Swoją drogą kierowca, który nieudolnie ucieka przed autobusem i cofając uderza w auto za sobą ale nawet nie jest pewien, czy uderzył, nie bardzo odpowiada charaktrystyce kierowcy "jeźdże od lat, to pierwsza taka sytuacja" big_grin
          • kk345 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 20:55
            Uderzenie jadącym autem w stojące mogło tak przenieść energię, ze jedno nie ma sladu a drugie ma.
            Nic nie spisaliście, nie wymieniliście się oświadczeniami i danymi, sama musisz zdecydować, czy chcesz panu płacić. Z jednej strony stówa to na pewno mniej, niż utrata zniżki, z drugiej-jest opcja, ze pan jeździ tak od miesiaca i postanowil wykorzystać okazję, która sama się wepchnęła w ręce.
      • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:02
        Autobus kursowy. Co do tego faceta, to widsc, że nie chciał wzywać policji. Bo ja powiedziałam mu, ze jak pan uważa. Co mnie zdziwiło, to to, ze u niego na zderzaku nie bylo zadnej rysy, zadnego śladu. Patrząc na odstajacy zdetzak z widoczną dziurą, pomyslalam, ze to dziwne, ze z uderzenia nie ma na zderzaku sladu. A przestrzeń odstajaca pomiedzy zderzakiem a lampą spra, na szerokosc grubych palców.

        --
        "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
        Coco Chanel
        • kk345 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:13
          Nie musi być rysy, mogłaś nacisnać swoim zderzakiem tak, ze tamten odskoczył z zaczepów. Twoja wina jest w zasadzie bezdyskusyjna, uderzyłaś to uderzyłaś, autobus przed tobą, czy zderzak za tobą nie mają znaczenia dla sprawy. Następnym razem nie puszzaj hamulca, dopóki auto za obą nie zacznie sie cofać.
          • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:32
            kk345 napisała:

            > Nie musi być rysy, mogłaś nacisnać swoim zderzakiem tak, ze tamten odskoczył z
            > zaczepów. Twoja wina jest w zasadzie bezdyskusyjna, uderzyłaś to uderzyłaś, au
            > tobus przed tobą, czy zderzak za tobą nie mają znaczenia dla sprawy. Następnym
            > razem nie puszzaj hamulca, dopóki auto za obą nie zacznie sie cofać.

            Yhmm, taaa ty juz wiesz, ze bezdyskusyjna. Jak cie znam już tu trochę, to zawsze musisz, bo inaczej sie udusisz. Ja nie sism, czy uderzylam, ty wiesz! 😁
            Słowem, dobrze, ze mi to uświadomiłaś. 🤣

            --
            "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
            Coco Chanel
              • 45rtg Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:43
                arkanna napisała:

                > Ale ma rację. Jeżeli myślałaś że facet kombinuje( stłuczka stara) to trzeba
                > bylo wezwać policję.

                Ale do czego wezwać policję? "Halo, policja, pan mówi, że go stuknęłam, proszę przyjechać dać mu mandat"?

              • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:49
                kk345 napisała:

                > Wiem, wina była wszystkich wokól i jeszcze pambuk sie przyczynił. Strach spotka
                > ć na drodze takiego kierowcę

                O kobieto, ty to juz przechodzisz samą siebie. 😁Nie bój się, ty wszystkich zaszczekasz, zanim sie do ciebie zbliżą.

                --
                "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
                Coco Chanel
          • 45rtg Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:42
            kk345 napisała:

            > Nie musi być rysy, mogłaś nacisnać swoim zderzakiem tak, ze tamten odskoczył z
            > zaczepów. Twoja wina jest w zasadzie bezdyskusyjna, uderzyłaś to uderzyłaś, au

            Skoro mówi, że nie poczuła, to wina jak najbardziej dyskusyjna. Ten zderzak mógł tak wyglądać od dawna. Poza tym - od kiedy to "bezdyskusyjne" dla policji jest, że winny jest ten samochód, który jest z przodu?
        • 35wcieniu Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:16
          Nie wiem co to są te grube palce, o których piszesz już któryś raz, ale to że nie ma śladu nie jest niczym niesamowitym. Na Twoim tez nie ma, nie musi byc zeby coś odpadło albo zmieniło położenie.


          --
          - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
          - Ale jak przez głowę?
          - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
        • tyggrysio Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 22:12
          We mnie tez kiedys wycofalo auto tak ze jenu odpadl zderzak a u mnie nie bylo nic widac.
          Tez bym stwierdzila, ze czlowiek probowal zalatwic sprawe jak najlagodniej dla wszystkich. Ale ja sie juz troche odzywczailam od myslenia, ze wszyscy probuja mnie oszukac. Skoro sie umowilas, ze mu przeslesz stowke to przelej kase i napisz w tytule przelewu za co.

          I zastanow sie, jakie rozwiazanie byloby dla Ciebie najlepsze, gdyby cos takiego zdarzylo sie ponownie; bedziesz przygotowana smile
          • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 22:17
            tyggrysio napisała:

            > We mnie tez kiedys wycofalo auto tak ze jenu odpadl zderzak a u mnie nie bylo n
            > ic widac.
            > Tez bym stwierdzila, ze czlowiek probowal zalatwic sprawe jak najlagodniej dla
            > wszystkich. Ale ja sie juz troche odzywczailam od myslenia, ze wszyscy probuja
            > mnie oszukac. Skoro sie umowilas, ze mu przeslesz stowke to przelej kase i napi
            > sz w tytule przelewu za co.
            >
            > I zastanow sie, jakie rozwiazanie byloby dla Ciebie najlepsze, gdyby cos takieg
            > o zdarzylo sie ponownie; bedziesz przygotowana smile

            Oczywiście, ze tak bym zrobiła. Tylko po tym wszystkim, jak tu mi osoby napisały, to czy nie okaze sie, że ten człowiek bedzie żądał kolejnych pieniędzy. Ponieważ na szczęście takie zdarzenie mialo miejsce pierwszy raz, a jeżdżę autem juz 20 lat, to nie mialam doświadczenia w takich sytuacjach.


            --
            "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
            Coco Chanel
      • arkanna Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:36
        Niby ok. Wrzucasz wsteczny i używasz klaksonu Ale auto za tobą może 3 sekundy po tobie zacząć cofać i bum. Twoja wina . Pan może i cwaniak, A może i nie. Na dwoje babka wróżyła.

        --
        prawda o krótkim terminie ważności (kosheen4)
      • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:56
        berdebul napisała:

        > Nie załatwiam niczego na gębę, zawsze policja. Po wrzuceniu wstecznego, użyłaby
        > m klaksonu, żeby pan za mną wycofał i zostawił mi miejsce. Pan raczej cwaniak.

        Jako, że na szczęście pierwszy raz taka sytuacja mnie spotkała, to nie wiedzialam jak sie zachować.
        Na przyszłość gdyby... Dibra rada, dziękuję.
        --
        "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
        Coco Chanel
        • 35wcieniu Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 22:00
          Na przyszłość w identycznej sytuacji wezwij policję, a później tu wróć i opowiedz, które konsekwencji podobały ci się bardziej.

          --
          - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
          - Ale jak przez głowę?
          - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
          • 45rtg Re: Taka sytuacja drogowa 26.10.19, 00:01
            35wcieniu napisał(a):

            > Na przyszłość w identycznej sytuacji wezwij policję, a później tu wróć i opowie
            > dz, które konsekwencji podobały ci się bardziej.

            A po co ona ma wzywać policję? To facet twierdzi, że w ogóle cokolwiek zaszło.
    • muchy_w_nosie Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:02
      Tak, wrzucam wsteczny patrzę w lusterko aż jegomość za mną też zacznie wycofywać, inaczej niech wszyscy stoją zblokowani przez autobus, o ile dziecko mi nie umiera to mam czas.
      Na szczęście wszyscy cofają grzecznie.
    • kk345 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:16
      No i prośba: następnym razem niezaleznie od powodu cofaj ostrożniej, patrząc wczesniej w lusterka-bo nie chciałabym, zebyś znalazła się w takim momencie przede mną big_grin
        • kk345 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:48
          No i to jest to, co mnie niepokoi najbardziej big_grin Doświadczony kierowca, który nie poczuł faktu stłuczki/braku stłuczki. A sprawdziłś, czy może jeszcze pod samochodem nikt ci nie leżał? Bo wiesz, moze tam jeszcze jakiegoś pieszego nie zauwazyłaś? big_grin
          • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:53
            kk345 napisała:

            > No i to jest to, co mnie niepokoi najbardziej big_grin Doświadczony kierowca, który n
            > ie poczuł faktu stłuczki/braku stłuczki. A sprawdziłś, czy może jeszcze pod sam
            > ochodem nikt ci nie leżał? Bo wiesz, moze tam jeszcze jakiegoś pieszego nie zau
            > wazyłaś? big_grin


            No ciebie tam z pewnością nie było. Pod moim autem. 😃

            --
            "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
            Coco Chanel
          • 45rtg Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:46
            kk345 napisała:

            > No i to jest to, co mnie niepokoi najbardziej big_grin Doświadczony kierowca, który n
            > ie poczuł faktu stłuczki/braku stłuczki. A sprawdziłś, czy może jeszcze pod sam
            > ochodem nikt ci nie leżał? Bo wiesz, moze tam jeszcze jakiegoś pieszego nie zau
            > wazyłaś? big_grin

            Pieprzysz głupoty. Skąd w ogóle śmieszne założenie, że na pewno była stłuczka? Jakieś ślady na samochodach pasujące do siebie? Czy tylko obwisły zderzak i facet absurdalnie domagający się "stówki", za którą nie naprawi żadnego zderzaka, zamiast oświadczenia do OC?
            • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:54
              45rtg napisał:

              > kk345 napisała:
              >
              > > No i to jest to, co mnie niepokoi najbardziej big_grin Doświadczony kierowca, k
              > tóry n
              > > ie poczuł faktu stłuczki/braku stłuczki. A sprawdziłś, czy może jeszcze p
              > od sam
              > > ochodem nikt ci nie leżał? Bo wiesz, moze tam jeszcze jakiegoś pieszego n
              > ie zau
              > > wazyłaś? big_grin
              >
              > Pieprzysz głupoty. Skąd w ogóle śmieszne założenie, że na pewno była stłuczka?
              > Jakieś ślady na samochodach pasujące do siebie? Czy tylko obwisły zderzak i fac
              > et absurdalnie domagający się "stówki", za którą nie naprawi żadnego zderzaka,
              > zamiast oświadczenia do OC?

              Nie tłumacz jej. Ona jak nie dowali, to chora. Jak się kobieta zdrowiej poczuje, to niech sobie poużywa. Widac tylko na forum może. Nie bez powodu tak sie zachowuje. Współczuć tylko takiego myślenia.

              --
              "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
              Coco Chanel
      • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:37
        kk345 napisała:

        > No i prośba: następnym razem niezaleznie od powodu cofaj ostrożniej, patrząc wc
        > zesniej w lusterka-bo nie chciałabym, zebyś znalazła się w takim momencie przed
        > e mną big_grin

        Ja tym bardziej bym nie chciala, abym spotkała wszechwiedzacego pyskacza! 😃

        --
        "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
        Coco Chanel
      • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:35
        panna.jezowa napisał(a):

        > Trzeba było powiedzieć, że chcesz wezwania policji.
        > Jeśli pan chciał Cię naciągnąć to by się natychmiast zmył.

        No w zasadzie tak, powiedziałam, ze jak pan uważa.

        --
        "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
        Coco Chanel
      • muchy_w_nosie Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:35
        Błagam, i by poczekała i dostała jeszcze mandat, spisanie protokołu, wyższe ubezpieczenie.
        Nie raz widziałam różnie pomięte auta przy tym samym wypadku, może miał juz rozwalony zderzak może nie, policja nie wnika o ile nie brakuje pół przodu.
        • panna.jezowa Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:38
          Na nic by nie czekała, bo pan by odjechał.
          A jeśli faktycznie w niego wjechała to z policją znacznie bezpiecznie. Jeśli pan nie jest uczciwy po tej stówie może się domagać kolejnych pieniędzy.
          • 35wcieniu Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:44
            A jeżeli jest uczciwy, to po tym jak mu autorka nie zapłaci - przestanie być. Pomysli: "chciałem być miły a mnie oszukała, nigdy więcej". I kiedyś któraś forumka na niego trafi i będzie opisywala jaki to skończony łajdak, ledwo go dotknęła, a ten leci z telefonem i policję wzywa, pieniędzy nie chce, dokumentacje fotograficzną robi.... Tak będzie.

            --
            - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
            - Ale jak przez głowę?
            - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
              • 35wcieniu Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:52
                No, i autorka po wezwaniu policji miałaby mandat i punkty. Uniknęła, to idzie za ciosem i stówkę też przyoszczędzi.

                --
                - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
                - Ale jak przez głowę?
                - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
              • 45rtg Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:51
                panna.jezowa napisał(a):

                > I dlatego w takich sytuacjach wzywa się policję.

                Jak się jest poszkodowanym facetem. Który z dziwacznych powodów nie chce normalnie załatwiać sprawy z ubezpieczeniem - a to już jest podejrzane. Oderwany zderzak to spokojnie może być tysiąc złotych, a temu wystarcza "stówka"?

                Jak się jest kierowcą, który nie czuł w ogóle zderzenia, a któremu jakiś dziwak z tyłu opowiada historyje tragiczne, to się mówi, że przecież nie było żadnego zdarzenia i czego on chce, niech sobie woła policję, jak mu tak trzeba, a my powiemy swoje i nich on się tłumaczy, dlaczego samochód z tyłu ma uszkodzony przód.

        • 45rtg Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:47
          muchy_w_nosie napisał(a):

          > Błagam, i by poczekała i dostała jeszcze mandat, spisanie protokołu, wyższe ube
          > zpieczenie.
          > Nie raz widziałam różnie pomięte auta przy tym samym wypadku, może miał juz roz
          > walony zderzak może nie, policja nie wnika o ile nie brakuje pół przodu.

          Gdyby policja nie wnikała, to by zaczęła od tego, że pan z tyłu dostałby mandat za wjazd w bagażnik samochodu przed nim.
    • piataziuta Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:31
      Jakiej odpowiedzi się spodziewasz?
      Kierowcy są różni.

      Moja matka wygięła drzwi w swoim samochodzie na lewą stronę, bo nie zauważyła, że są otwarte i NIE POCZUŁA.
      Ja z kolei jestem przewrażliwiona na wszelkie samochodowe dźwięki.
      Krótko po zrobieniu prawa jazdy, oparłam się o cudzy zdrzerzak wyjeżdżając z miejsca parkingowego. Poczułam to - a śladów nie było żadnych, na żadnym z samochodów.

      Patrzyłaś w tylne lusterko, czy nie?

      Dobry, doświadczony kierowca, który patrzy w tylne lusterko, nie oprze się w stojący z tyłu samochód (o ile dzień wcześniej nie zmienił smarta na jeepa), a jak już się oprze to będzie wiedział, że to zrobił.

      Odpowiedz sobie sama jak jest w twoim przypadku.


      No i o stówę nie ma co zawracać sobie głowy.
      • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:41
        piataziuta napisała:

        > Jakiej odpowiedzi się spodziewasz?
        > Kierowcy są różni.
        >
        > Moja matka wygięła drzwi w swoim samochodzie na lewą stronę, bo nie zauważyła,
        > że są otwarte i NIE POCZUŁA.
        > Ja z kolei jestem przewrażliwiona na wszelkie samochodowe dźwięki.
        > Krótko po zrobieniu prawa jazdy, oparłam się o cudzy zdrzerzak wyjeżdżając z mi
        > ejsca parkingowego. Poczułam to - a śladów nie było żadnych, na żadnym z samoch
        > odów.
        >
        > Patrzyłaś w tylne lusterko, czy nie?
        >
        > Dobry, doświadczony kierowca, który patrzy w tylne lusterko, nie oprze się w st
        > ojący z tyłu samochód (o ile dzień wcześniej nie zmienił smarta na jeepa), a ja
        > k już się oprze to będzie wiedział, że to zrobił.
        >
        > Odpowiedz sobie sama jak jest w twoim przypadku.
        >
        >
        > No i o stówę nie ma co zawracać sobie głowy.

        Zgadza sie, o stówę nie chodzi. Wiesz Ziutka, tylko o to kto zawinił. Ale niektórzy tu stwierdzili, że na bank ja.


        --
        "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
        Coco Chanel
          • 35wcieniu Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:49
            I dalej się zastanawiasz? Ja pierdzielę, trafiłaś na miłego faceta, który nie chciał Ci robić problemu. Uniknęłaś:
            - czekania na policję
            - mandatu
            - punktów
            - ewentualnej straty zniżek jeśli masz
            Miałaś wątpliwości, facet pewnie po czasie reakcji już wie że zrobił błąd i nie zobaczy złamanego grosza, więc pisze bo ma nadzieję że może jednak, ale Ty masz dalsze wątpliwości, bo może ściemnia i tak strasznie się wzbogaci Twoim kosztem, czy o co chodzi? Stuknęlaś jego auto? Stuknęłaś. Nie zapłacisz 50 zł bo "może te szkody były tam wcześniej"? Sory, ale żenada do kwadratu.

            --
            - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
            - Ale jak przez głowę?
            - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
          • cauliflowerpl Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:33
            Hahahahaha i on serio sugeruje, że naprawi ten zderzak za 50 PLN?
            To jest na 100 % stara usterka i chce wyłudzić kasę.
            Idźdo najbliższego warsztatu, opisz sytuację i zapytaj ile by za to wzięli.
            Japierdzielę, 50 PLN to by wzięli za zamontowanie nowego błotnika w samochodzie, w którym montowanie błotnika jest ostatnim procesem montowania frontu, i polega na wpasowaniu zaczepów, dociśnięciu i poklepaniu pięścią big_grin przy założeniu, że na przykład nie trzeba w tym celu demontować świateł. Bo za to to się mnoży razy 10.
            • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:40
              cauliflowerpl napisała:

              > Hahahahaha i on serio sugeruje, że naprawi ten zderzak za 50 PLN?
              > To jest na 100 % stara usterka i chce wyłudzić kasę.
              > Idźdo najbliższego warsztatu, opisz sytuację i zapytaj ile by za to wzięli.
              > Japierdzielę, 50 PLN to by wzięli za zamontowanie nowego błotnika w samochodzie
              > , w którym montowanie błotnika jest ostatnim procesem montowania frontu, i pole
              > ga na wpasowaniu zaczepów, dociśnięciu i poklepaniu pięścią big_grin przy założeniu,
              > że na przykład nie trzeba w tym celu demontować świateł. Bo za to to się mnoży
              > razy 10.

              Ano widzisz, a już niektóre "oceniły",że jestem winna, a jakże a do tego naciągaczka. Dobrze, ze jeszcze w niektorych oczach nie jestem mordercą zderzaka. Brak słów. A ten facet to samarytanin i tak sobie ręką machnął. A co!

              --
              "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
              Coco Chanel
              • cauliflowerpl Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:49
                nota_bene0, 50 PLN płacisz mniej więcej za oryginalną wycieraczkę dla przeciętnego auta samochodowego.
                I musisz ją sobie sama zamontować.
                Więc wyobraź sobie teraz, że warsztat za tę samą cenę: demontuje zderzak, naprawia jakiś złamany zaczep (bo skoro odpadł to raczej coś się złamało) i montuje zderzak z powrotem (a niech im będzie i nawet na trytytki go przyczepią, ale to musza przynajmniej dziurkę w zderzaku wywiercić). I bierze za to... 50 PLN big_grin No bosko, chcę namiary na tych Samarytan!
                • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:58
                  cauliflowerpl napisała:

                  > nota_bene0, 50 PLN płacisz mniej więcej za oryginalną wycieraczkę dla przeciętn
                  > ego auta samochodowego.
                  > I musisz ją sobie sama zamontować.
                  > Więc wyobraź sobie teraz, że warsztat za tę samą cenę: demontuje zderzak, napra
                  > wia jakiś złamany zaczep (bo skoro odpadł to raczej coś się złamało) i montuje
                  > zderzak z powrotem (a niech im będzie i nawet na trytytki go przyczepią, ale to
                  > musza przynajmniej dziurkę w zderzaku wywiercić). I bierze za to... 50 PLN big_grin
                  > No bosko, chcę namiary na tych Samarytan!

                  To zobacz jak tu mnie jedna oskarżyła, ze chcę się wymigac od płacenia i dawnonpowinnam przelać mu pieniądze. 😁

                  --
                  "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
                  Coco Chanel
            • agonyaunt Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:49
              O, to to. Znajoma sama sobie rozwaliła zderzak głupim puknięciem w wystający krawężnik to w warsztacie zostawiła coś koło tysiaka. Ta stówka też mi dziwnie wygląda - dlatego wołałabym fakturę.
          • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:52
            kk345 napisała:

            > >niektórzy tu stwierdzili, że na bank ja
            > A kto? jakie masz propozycje?

            Typuję ducha świętego. Zadowolona? 🤣

            --
            "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
            Coco Chanel
          • 45rtg Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:54
            kk345 napisała:

            > >niektórzy tu stwierdzili, że na bank ja
            > A kto? jakie masz propozycje?

            W (rzekomym) zdarzeniu uczestniczyły dwa pojazdy. Jakie masz zatem propozycje?
        • arkanna Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:53
          Kurczę bo jeżeli cofajac walnęłaś to Ty. Inna kwestia czy faktycznie uszkodzilaś mu zderzak. Bo może to stara szkoda i facet chce 100 zarobić

          --
          prawda o krótkim terminie ważności (kosheen4)
          • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:58
            arkanna napisała:

            > Kurczę bo jeżeli cofajac walnęłaś to Ty. Inna kwestia czy faktycznie uszkodzil
            > aś mu zderzak. Bo może to stara szkoda i facet chce 100 zarobić
            >

            No i właśnie dokładnie sie zastanawiam.
            --
            "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
            Coco Chanel
        • piataziuta Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 22:00
          "Zgadza sie, o stówę nie chodzi. Wiesz Ziutka, tylko o to kto zawinił. Ale niektórzy tu stwierdzili, że na bank ja."

          Zaufaj sobie.
          Tylko ty wiesz jaka jest szansa, że Cię naciąga, a jaka, że faktycznie się oparłaś.

          • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 22:04
            piataziuta napisała:

            > "Zgadza sie, o stówę nie chodzi. Wiesz Ziutka, tylko o to kto zawinił. Ale niek
            > tórzy tu stwierdzili, że na bank ja."
            >
            > Zaufaj sobie.
            > Tylko ty wiesz jaka jest szansa, że Cię naciąga, a jaka, że faktycznie się opar
            > łaś.
            >

            Tak zrobie, dzięki. To tez sprawa sumienia mojego, ale tez nie chcialabym, aby sie cieszył, ze kogoś naciągnąć mu sie udało i będzie mial na naprawę starej szkody.


            --
            "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
            Coco Chanel
            • nenia1 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 22:53
              O rany...ty zrobiłaś błąd, bo to ty cofałaś nie patrząc w lusterko. Po fakcie ustaliłaś coś z tym facetem i byłaś skłonna zapłacić, jak sama twierdzisz jednak nie miałaś gotówki przy sobie. Jak dla mnie to świadczy jednak o tym, że w pierwszym odruchu nie miałaś dylematu kto zawinił i co się stało. Potem rozjechaliście się i zaczynasz mieć dylematy. Kojarzy mi się to trochę z mechanizmem, który powstaje u ludzi, którzy nie oddają pożyczonych pieniędzy. Pożyczając obiecują solennie że oddadzą i faktycznie w to wierzą, ale jak przychodzi do zwrotu zaczynają się doszukiwać o pożyczkodawcy różnych wad, aż w końcu nagromadzą ich tak dużo, że dochodzą do wniosku, "takiemu ch... nie warto oddawać".
              • piataziuta Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:10
                Jesteś żałosna w tej swojej pewności siebie dotyczącej możliwych w sytuacji, w której nie uczestniczyłaś.

                Człowiek uczciwy, oskarżony o spowodowanie straty, w pierwszym odruchu przeprasza i stara się łagodzić sytuację - zachowuje się się tak, jakby sam chciał żeby się wobec niego zachowano.
                Dopiero po czasie zaczyna dopuszczać, że może jednak ktoś go zrobił w trąbę.
                • boogiecat Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:18
                  oczywiscie ze tak, na szybko ludzie nie bedacy cwaniaczkami i roszczeniowcami latwo akceptuja swoja wine, a na chlodno mozna sie zastanowic biorac pod uwage same fakty, a nie obecnosc drugiego potencjalnie poszkodowanego czlowieka
                  dlatego zawsze najlepiej jest spisac protokol ubezpieczeniowy, bo piszac i rysujac sprawa sie rozjasnia, a jak twoja wersja sie nie zgadza z druga strona to ubezpieczyciele rozstrzygna i nie ma az takiego dylematu i poczucia zrobienia w trabe

                  --
                  Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
                  • nenia1 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:48
                    boogiecat napisała: (...)


                    TWA widzę czuwa big_grin

                    Stuknęła? Stuknęła. Ona jechała na wstecznym, facet stał. Ona też mogła stać dalej, ale widocznie uległa presji kierowcy autobusu, jej sprawa, podjęła decyzję o cofaniu, nie sprawdziła w jakiej odległości ktoś stoi za nią. Jej wina, o czym tu dyskutować. Wątek powinien posłużyć jako przykład dla wszystkich tych, którym ktoś stuka w samochód i chcą się dogadać polubownie. No nie da się w tym kraju inaczej, wzywać policję i niech stukacze bulą mandaty.

                    • 45rtg Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:57
                      nenia1 napisała:

                      > boogiecat napisała: (...)
                      >
                      >
                      > TWA widzę czuwa big_grin
                      >
                      > Stuknęła? Stuknęła. Ona jechała na wstecznym, facet stał. Ona też

                      Stuknęła? Nic na to nie wskazuje, nie czuła stuknięcia i tylko facet z tyłu coś twierdzi.
                    • boogiecat Re: Taka sytuacja drogowa 26.10.19, 00:26
                      nenia1 napisała:

                      > boogiecat napisała: (...)
                      >
                      >
                      > TWA widzę czuwa big_grin
                      >
                      > Stuknęła? Stuknęła. Ona jechała na wstecznym, facet stał. Ona też
                      > mogła stać dalej, ale widocznie uległa presji kierowcy autobusu, jej sprawa, p
                      > odjęła decyzję o cofaniu, nie sprawdziła w jakiej odległości ktoś stoi za nią.
                      > Jej wina, o czym tu dyskutować. Wątek powinien posłużyć jako przykład dla wszys
                      > tkich tych, którym ktoś stuka w samochód i chcą się dogadać polubownie. No nie
                      > da się w tym kraju inaczej, wzywać policję i niech stukacze bulą mandaty.
                      >
                      tak jasne neniu, albo jakies polubowne dziwne sumy pod presja i na gebe, albo sztab policji wzywac do centymetrowego uszkodzenia- w tym kraju wszystkim bedzie sie wtedy zylo lepiej!

                      straszenie policja na kazdym kroku jest chore, we wszystkich watkach to wylazi
                      jak i kombinatorstwo
                      nic pomiedzy- za trudno

                      a jak ktos sie z toba nie zgadza, to oczywiscie TWA czy inny szit- ile ty masz lat?


                      --
                      Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
                      • nenia1 Re: Taka sytuacja drogowa 26.10.19, 00:40
                        Ależ skąd, nikomu nigdy na forum TWA nie zarzucam, ale nie da się ukryć, że wy dwie tworzycie tu trochę dziwną i zadziwiająco zgodną parę...i dalej tematu nie ciągnę, bo wiem, że długo tak możecie, z tym, że mnie to nudzi.

                        Wracając do tematu głównego, ja akurat jestem zawsze za tym, żeby sprawy załatwiać polubownie, ale tu autorka chyba sama nie wie czego chce, a najzabawniejsze że cała sprawa dotyczy już 50 zł., mnie się jakoś wydaje mało prawdopodobne, że ten facet czaił się za autorką z wywalonym zderzakiem licząc, że może ktoś w niego wjedzie i wyłudzi kasę, tym bardziej, że autorka nie zaprzecza, że cofała a samochody stały blisko siebie, już pomijam wydumane akcje z jeżdżeniem do ASO czy badaniami komputerowymi, co spowoduje, że wyda znacznie więcej niż 50 zł., co to da jej da, że wyjdzie na jej? Można i tak. Nie chce niech nie płaci, przecież chłop jej ścigał nie będzie, ale jeśli faktycznie zniszczyła mu zderzak, to niestety w tej sytuacji facet źle zrobił, że odpuścił, dlatego piszę, że jednak jak komuś zależy na pieniądzach specjalnie innego wyjścia nie ma, bo widać właśnie jak się kończy "dogadywanie".
                        • boogiecat Re: Taka sytuacja drogowa 26.10.19, 13:38


                          nenia1 napisała:



                          .i dalej tematu nie

                          ciągnę, bo wiem, że długo tak możecie, z tym, że mnie to nudzi.



                          Ale mleko sie juz rozlalo! Dzieki tobie neniu moglam uzyc tego wyrazenia w poprawnym znaczeniu.

                          A zupelnie powaznie- jak mnie cos nudzi to nawet nie zaczynam tematu, tylko przechodze do sedna zamiast robic glupie przytyki.

                          --
                          Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
                          • piataziuta Re: Taka sytuacja drogowa 27.10.19, 14:31
                            Nawet sobie nie wyobrażacie ile radości sprawiło mi czytanie tej jateczki. Jak ja tęsknię za jateczkami!

                            I to "TWA"!
                            Długo sprawdzałam w necie.
                            "Twa" to grupa etniczna złożona z pigmejskiej ludności w Afryce (Pasujemy tam, Bugi? Mnie pasuje!), nazwa linii lotniczych w Ameryce, zespół diskopolowy (choć mnie się marzy na nazwę diskopolowego zespołu: "Odpady Komunalne") i jakieś katolickie pierdy umysłu.

                            Dopiero gdy kliknęłam w ostatniej kolejności link zatytułowany "Kobiecym okiem" (czyli coś najgłupszego na świecie, bo nie ma czegoś takiego jak KOBIECE OKO, może być oko ludzkie, albo krowie, ale nie kobiece) - wtedy to dopiero zrozumiałam, o co chodziło neni.
                            Całe szczęście, że istnieją takie głupie treści w necie, bo inaczej nigdy bym nie zrozumiała, że neni chodzi o "towarzystwo wzajemnej adoracji" - skrót stosowany tylko na forach i w mediach społecznościowych. Ufff...
                            A byłam pewna, że to nowa choroba psychiczna.
                            • boogiecat Re: Taka sytuacja drogowa 30.10.19, 23:25
                              Dobra jatke to trzeba kuc, poki goraca- a nie po dwoch dniach.

                              Mnie by do pigmejskiego TWA niestety nie przyjeli z racji wzrostu.
                              Ale mozemy ten zespol discopolo robic- ty spiewasz a ja sie wije, moze w strojach od aerobiku sportowego? Mieciu by pobrzdakal na gitarze; przeciez nawet milosnicy jazzu musza od czasu do czasu zrobic plodozmian dla higieny intelektualnejbig_grin;
                              Moja referencja w tym temacie:




                              Ja TWA musialam sprawdzac przy ostatniej jateczce, chyba w watku o dylemacie moralnym, gdzie ktos juz tego uzyl;

                              Jedno mnie urzeka w calej historii- masz w swoich aktywach 12 lat forum i do tej pory nigdy ci nie pojechano TWA- teraz mozesz umrzec spokojnie.

                              Bo mnie w sumie ten zwrot kojarzy sie bardzo pozytywnie- taka jezykowa magdalenka: w dziecinstwie rezydowalam z bratem i kuzynami regularnie pol lata u naszej babci na wsi gdzie spedzalismy cale dnie w terenie z dziecmi jej sasiadow, takze kiedy odmawialismy jedzenia jarzynowej z porcelany przy stole, babcia robila nam wielka uprzejmosc i dawala do lapy zawiniety w chleb kawalek wiejskiej posmarowany keczupem/musztarda- warunek tego dealu byl jeden- mialo byc zarte w terenie, do domu wstep wzbroniony, a juz na pewno na pokoje na pietrze; z tym ze tzw. pokoj dziadka- najbardziej zabroniony ze wszystkich- byl nasza sekretna kwatera generalna, bo bylo w nim pelno fajnych rzeczy oraz wyjscie na taras, przy ktorym rosl wielki orzech ktorym nauczylismy sie wlazic i zlazic na ten taras, zeby dostac sie do pokoju dziadka nie przechodzac przez dom. Jako recydywisci, oprocz okruchow, zawsze cos umazalismy tymi keczupami w pokoju. Wiec jak nas babcia uslyszala z dolu, ze jestemy w pokoju, to leciala krzyczac, ze zaraz rozgoni to towarzystwo wzjemnej adoracji!big_grin A my spieprzalismy przez tego orzecha. Cudowne czasy.




                              --
                              Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
                  • cauliflowerpl Re: Taka sytuacja drogowa 26.10.19, 00:12
                    "dlatego zawsze najlepiej jest spisac protokol ubezpieczeniowy, bo piszac i rysujac sprawa sie rozjasnia, a jak twoja wersja sie nie zgadza z druga strona to ubezpieczyciele rozstrzygna i nie ma az takiego dylematu i poczucia zrobienia w trabe"

                    Ale wtedy straci się zniżkę!!!! Bo wisz-rozumisz, Janusza stać na samochód, ale na ubezpieczenie już NIE!
                    • boogiecat Re: Taka sytuacja drogowa 26.10.19, 00:37
                      wlasnie zdalam sobie sprawe, ze bym sobie byla audi nowke kupila za wszystkie stracone znizki ze stluczek jakich narobilam za mlodu;p

                      --
                      Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
                      • cauliflowerpl Re: Taka sytuacja drogowa 26.10.19, 00:43
                        Ja mam wgniecione nadkole, sprawcy parkingowy monitornig nie pokazał a ubezpieczenie takie, że za wyklepanie musiałabym z własnej kieszeni wysupłać trzy stówki, ubezpieczyciel zapłaci tylko różnicę.
                        No to czekam na pierwszą śnieżycę. W górzystym terenie wyklepanie tego za cudze pieniądze będzie dziecinnie proste suspicious
                        • boogiecat Re: Taka sytuacja drogowa 26.10.19, 00:53
                          nie czekaj, przeciez nawet w lecie na tej autostradzie z francji do San seb jest peeeelno wypadkowbig_grin

                          jeszcze dla uciechy opowiem jak kiedys wjechalam w tylek pieknemu porszakowi, a ze za naprawe takiego porszaka musi sie tracic bardzo duzo znizki, to facet ze wspolczuciem mnie zapytal czy tata bedzie bardzo zlybig_grinD

                          --
                          Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
    • thea19 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:55
      zazwyczaj na takich skrętach pojazd typu autobus, ciężarówka z naczepą mający pierwszeństwo, przepuszcza osobówkę, która mu koliduje. W życiu bym się nie zdecydowała na cofanie mając za sobą pojazd. Skoro już do kolizji doszło, to jednak bym uważniej wszystko obejrzała. Jeśli pan miał kamerkę, to na nagraniu będzie widać czy puknęłaś go czy nie, być może ma wszystko nagrane i nie będzie problemu z ustaleniem sprawcy, który rozkminia czy warto dać stówę czy nie, baaa, jak nagrywa dźwięk, to ma i przebieg rozmowy nagrany jak byłaś w pobliżu mikrofonu. I tak, można w coś wjechać i się nie uszkodzić, można w coś wjechać i uszkodzić się a tego czegoś nie.
      • memphis90 Re: Taka sytuacja drogowa 26.10.19, 15:38
        Uwierz mi, jak widzisz zbliżającą się kolizję, to najpierw działasz odruchowo, a dopiero potem mozg się włącza i analizuje...

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • alba27 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 21:58
      Umowilas się z facetem to słowa dotrzymaj. Chciałabyś być po drugiej stronie? Uniknełas mandatu i kilku straconych godzin. Straszne to jest że dorosły człowiek narozrabia i kombinuję jak tu uniknąć odpowiedzialności a jednocześnie wymagamy dotrzymywania obietnic ze strony innych. Kiedyś zahaczyłam o bramę i też nic nie poczułam. Miałaś wątpliwości to trzeba było wezwać policję. Osobiście wolałabym zapłać tą stówkę a nie żyć ze świadomością że kogoś okłamalam.
      • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 22:02
        alba27 napisała:

        > Umowilas się z facetem to słowa dotrzymaj. Chciałabyś być po drugiej stronie? U
        > niknełas mandatu i kilku straconych godzin. Straszne to jest że dorosły człowie
        > k narozrabia i kombinuję jak tu uniknąć odpowiedzialności a jednocześnie wymaga
        > my dotrzymywania obietnic ze strony innych. Kiedyś zahaczyłam o bramę i też nic
        > nie poczułam. Miałaś wątpliwości to trzeba było wezwać policję. Osobiście wola
        > łabym zapłać tą stówkę a nie żyć ze świadomością że kogoś okłamalam.

        Alez oczywiście, ze hym nie chciała. ASO myślę, ze zbada mi samochód i bedzie jasność, czy uderzylam w jego. Ja nie chcę uniknac odpowiedzialnosci, jesli zawinilam, ale nie chcę byc tez oszukana, jakby to byla stara szkoda tego człowieka.
        Wszystko w temacie, dziękuję za dyskusję.
        --
        "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
        Coco Chanel
        • 45rtg Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:59
          nota_bene0 napisała:

          > Alez oczywiście, ze hym nie chciała. ASO myślę, ze zbada mi samochód i bedzie j

          ASO? Chyba na głowę upadłaś. Obejrzyj po prostu zderzak, czy są na nim jakiekolwiek ślady w odpowiednim miejscu. Po wafla Ci płacenie kosmicznych pieniędzy ASO, żeby zrobiło to samo?
          • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 26.10.19, 00:05
            45rtg napisał:

            > nota_bene0 napisała:
            >
            > > Alez oczywiście, ze hym nie chciała. ASO myślę, ze zbada mi samochód i be
            > dzie j
            >
            > ASO? Chyba na głowę upadłaś. Obejrzyj po prostu zderzak, czy są na nim jakiekol
            > wiek ślady w odpowiednim miejscu. Po wafla Ci płacenie kosmicznych pieniędzy AS
            > O, żeby zrobiło to samo?

            Ja nic nie widzę, bliscy moi tez nie. Ale myślałam o jakims badaniu komuterowym, czy tam wewnątrz, czy po bokach wszystko ok...


            --
            "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
            Coco Chanel
            • thea19 Re: Taka sytuacja drogowa 26.10.19, 00:12
              jak zaczepy zderzaka masz na miejscu, nie ma pęknięć to badanie jest bez sensu (jak chcesz kawałek plastiku podpiąć pod komputer?). wydasz zdecydowanie więcej niż 100zł.
    • agonyaunt Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 22:40
      Jeśli faktycznie mu ten zderzak uszkodziłaś, to poproś o fakturę za naprawę i pokryj rzeczywisty koszt. Jeśli nie, to zgłoś na policję próbę wyłudzenia.

      A następnym razem nie wyjeżdżaj tak, żebyś musiała cofać. Albo nie cofaj, tylko odbij w prawo.
      • nocnamagia Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 22:56
        Dokładnie. Musiałaś wjechac za bardzo na srodek skrzyzowania, skoro autobus nie mógł skręcić, sama popełnilaś błąd a zarzucasz brak umiejętności kierowcy autobusu. Załozę się ze sa duzo większe od twoich.
        • cauliflowerpl Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:39
          Nie musiała. Mam takie sytuacje na co dzień, bo pracuję na poligonie przemysłowym, tylko w roli autobusu występują TIRy.
          Z tą różnicą, że ruch jest mały i często to TIR ustępuje osobówce na zasadzie "wyjedź sobie spokojnie i wtedy ja wjadę"
          Niektóre drogi są zaprojektowane na samochody krótsze, niż przeciętny autobus. Czy TIR.
        • agonyaunt Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:41
          Nie no, z tymi umiejętnościami kierowców autobusów to ja bym nie przesadzała, dwa dni temu prawie bym się na takiego wtarabaniła, bo postanowił najpierw wyjechać z zatoczki, a dopiero potem puścić migacz - całość jakieś 20 metrów przed skrzyżowaniem, ja migam, że skręcam w prawo, a ten mi się tuż przed nosem pcha na lewy pas. Gdybym akurat nie zwalniała, to pewnie bym przydzwoniła i jeszcze by uznano, że to moja wina (chyba pora zainwestować jednak w kamerkęsmile).
        • memphis90 Re: Taka sytuacja drogowa 26.10.19, 15:35
          Nie macie racji. Ja stałam przed wymalowaną linią stop, a skrecajacy autobus by mnie zahaczyl.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • anorektycznazdzira Re: Taka sytuacja drogowa 27.10.19, 19:11
          Autobus żeby nie mógł skręcić, to wystarczy, że źle się do tego zabrał i "ściął" zakręt. Kierowcy MPK to nie ideały, muszę ci powiedzieć smile


          --
          'Na słońcu jest rzeczywiście znacznie mniej cienia, wiesz?' by król Julian
    • reinadelafiesta Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 22:54
      Nota_bene0
      Sama musisz rozstrzygnąć, czy cofając samochód, uderzyłaś w ten zderzak, forum tego Ci nie powie.
      Ale...mnie zastanawia coś innego. Jeśli rzeczywiście uderzyłaś, to dlaczego ten facet zgodził się na sto zł? Przecież za te pieniądze zderzaka nie nareperuje. A tym bardziej za pięćdziesiąt zł. Na zdrowy rozum - jeśli byłaś winna, to facet powinien żądać pokrycia naprawy szkody w całości. Naprawić zderzak, wziąć rachunek, przedstawić Ci go i poprosić o zwrot kosztów. Więc te pięć dych których teraz chce to czym ma niby być? Odpuścił Ci naprawienie szkody w całości, zadowalając się paroma groszami, bo? Takie dobre serce miał?

      --
      Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
    • sineado Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:39
      Miałam podobną sytuację z mojej winy. U mnie zero śladu, kompletnie nic, a na drugim samochodzie wgnieciony zderzak. Więc to że u ciebie nie widać, zupełnie nic nie znaczy.
      • nota_bene0 Re: Taka sytuacja drogowa 25.10.19, 23:41
        sineado napisała:

        > Miałam podobną sytuację z mojej winy. U mnie zero śladu, kompletnie nic, a na d
        > rugim samochodzie wgnieciony zderzak. Więc to że u ciebie nie widać, zupełnie n
        > ic nie znaczy.

        Liczę na ASO niech zbada moj samochód, potem poproszę o rachunek za naprawę.


        --
        "Alter schuetzt vor Liebe nicht, aber Liebe vor dem Alter"
        Coco Chanel
    • ras.szamra Re: Taka sytuacja drogowa 26.10.19, 10:53
      Po czym poznałaś że to przedstawiciel handlowy? Po oznakowanym firmowym samochodzie? Bo jeśli Tak, to nie byl jego samochod i nie mial prawa sobie niczego zslatwiac przelewami na konto. To samochod albo firmy albo (co bardziej prawdopodobnie) leasingodawcy. W takim wypadku samochody nie są robione u znajomego pana Miecia, więc pan stówą od Ciebie nic nigdzie nie załatwi. Przytuli ja sobie i tyle. Za ew szkodę zapłaci ktoś inny (firma z AC).
    • memphis90 Re: Taka sytuacja drogowa 26.10.19, 15:33
      Tak, zdarzyło mi się dokładnie coś takiego. Uciekając przed skrecajacym autobusem, który zahaczylby o moją maske, walnełam gościa za mną. Ale tam była tylko peknieta ramka od tablic, więc rozstalismy się w zgodzie. Dziwię się, że nic nie poczułas, bo ja moje lupniecie poczułam zdecydowanie, a szkody nie było żadnej. Tak samo, jak puknął mnie dostawczak, gruchnelo aż milo, a tylny zderzak miałam ledwie otarty.

      --
      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • kokosowy15 Re: Taka sytuacja drogowa 26.10.19, 17:37
        Zastanawiam się, czy każda rysa na samochodzie to jest powód do debatowania na forach, zgłaszania do ubezpieczyciela. Przecież to tylko przedmiot, z racji użytkowania narażony na otarcia, porysowania. Nie umniejsza to w najmniejszym stopniu walorów użytkowych, a jeżeli to plastikowy zderzak, to przecież służy do zderzania i nie traci funkcjonalności.
        • alicia033 Re: Taka sytuacja drogowa 26.10.19, 21:32
          kokosowy15 napisał(a):

          > Zastanawiam się, czy każda rysa na samochodzie to jest powód do debatowania na
          > forach, zgłaszania do ubezpieczyciela. Przecież to tylko przedmiot, z racji uży
          > tkowania narażony na otarcia, porysowania.

          w normalnych krajach owszem. Ale nie w tym raju nad Wisłą. Tu nad samochodami trzęsą się bardziej, niż nad własnym dzieckiem.




          --
          z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
          volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
    • anorektycznazdzira Re: Taka sytuacja drogowa 27.10.19, 19:06
      Jeśli chodzi czy zderzak przedni mógł być tak uszkodzony a twój tylny nie- mnie się zdarzyło, że walnęłam w auto przed sobą (na skręcie), ja miałam do wymiany zderzak, grill, lampę i błotnik a facet wysiadł, swój zderzak zapiął z powrotem na zaczep, życzył mi miłego dnia i odjechał. Mało tego: cofałam kiedyś jak Ty, puknęłam auto sąsiadki- u mnie nic, u niej do wymiany zderzak i lampa, która wyglądała najpierw na nieuszkodzoną, ale po rozkręceniu miała coś popękane.
      Więc ja mówię, że technicznie jak najbardziej jest to możliwe i ta stówa, to małe miki. Naprawa mojej sąsiadki to prawie 2 koła.
      A w kwestii czyja wina: niestety Twoja. Ty wykonujesz manewr, to masz go nie wykonywać, dopóki nie będziesz miała gdzie. Było stać aż się przedstawiciel też cofnie, a nawet wyjść i iść mu to kazać zrobić "Panie, nie widzisz pan, że autobus stoi", ale nie cofać jak nie masz dokąd. Niestety.

      --
      Dzisiaj samochody same wiedzą, gdzie ich pas ruchu, kiedy ze zbyt dużą prędkością zbliża się przeszkoda, potrafią odczytywać znaki drogowe. Słowem, przeciętne niemieckie auto jest inteligentniejsze od przeciętnego polskiego kierowcy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka