Dodaj do ulubionych

Wszy - ankieta

26.10.19, 17:09
Taka mała sonda:

Jeśli mogę prosić o wypowiedzi dlaczego, zwłaszcza w przypadku odpowiedzi NIE.
Młoda złapała wszy, co nie jest jakimś ewenementem, natomiast dziwi mnie, że dowiaduję się o wszach w szkole dopiero teraz, gdy wszy ma moja córka, tymczasem wszawica w szkole panuje od początku września i nikt do tej pory słowa w temacie nie powiedział.
Obserwuj wątek
    • eliszka25 Re: Wszy - ankieta 26.10.19, 17:31
      gdybym w domu zauwazyla, ze moje dziecko ma wszy, to zawiadomilabym szkole. przy czym u nas wszawica tepiona jest dosc skutecznie. kilka razy w roku wszystkie dzieci maja sprawdzane glowy i jesli u ktoregos cos znajda, to do domu dziecko wraca z informacja dla rodzicow, ze znaleziono u niego wszy/gnidy oraz potraktowano glowe preparatem x i wytycznymi, co robic dalej. co konkretnie sie robi dalej, to akurat nie wiem, bo u moich dzieci nigdy nic na glowach nie znaleziono i przynosily do domu jedynie info, ze mieli sprawdzane glowy. co moim zdaniem jest najlepszym dowodem na to, ze w szkole z wszawica walczy sie skutecznie.
    • kaka-llina Re: Wszy - ankieta 26.10.19, 17:47
      Ja z Uk. Od zawsze info o wszach ze szkoły przychodzi. Moje dzieci dostały raz w lipcu tego roku, nie wiem które przyniosło wiec zadzwoniłam do obu szkół. Tego samego dnia dostałam (zbiorcze) smsy z obu szkół, ze zgłoszono wszy i zeby rodzice sprawdzili dzieciom włosy. Takie info dostajemy przynajmniej kilka razy w roku, dzieci wszy mogą złapać również w innych miejscach. Moje dzieci (jedno od 8 lat w placówkach, drugie 6) wszy złapały tylko raz.
      • yuka12 Re: Wszy - ankieta 26.10.19, 18:38
        U nas w jednej z poprzednich szkół takie info dzieci przynosiły niemal co tydzień. O moich bojach z wszami u córki w tamtym okresie już pisałam. Ostatnie 2 lata w owej szkole były "czyste", kiedy z rejonu wyprowadziła się pewna wielodzietna rodzina (z 2 dziewczynkami córa chodziła do klasy). Zresztą od tamtej pory już nigdy dzieci, chociaż potem zmieniały szkoły, nie przyniosły wesz i problemy się skończyły.

        --
        "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
        • fredzia098 Re: Wszy - ankieta 26.10.19, 23:58
          No i właśnie przez takie durne plotkary ludzie nie będą informować gdy znajdą wszy u swojego dziecka. Nikt nie odważy się być tym pierwszym, bo zaraz jakaś kretynka uzna że dzieciak brudny, zaniedbany, z wielodzietnej patologii i dlatego wszy roznosi.
        • fawiarina Re: Wszy - ankieta 27.10.19, 06:56
          Matko kochana, byłam dzieckiem z "dobrego domu" a wszy łapałam notorycznie, choć w domu był pefantyczny porządek. Wesz to nie fiskus, nie wie kto ma jakie dochody i wykształcenie, to bardzo egalitarne stworzenie i bierze jak leci.
        • obrus_w_paski Re: Wszy - ankieta 27.10.19, 08:19
          Ja chodziłam do zwykłej rejonowej podstawówki we wczesnych latach 90, z dziećmi z rodzin naprawdę patologicznych również i nigdy nie miałam wesz.
          Czego to dowodzi? Niczyjego, podobnie jak twój komentarz o rodzinie wielodzietnej i sugestia ze oni byli źródłem wesz. Przecież dzieci mogą je złapać gdziekolwiek, wszy nie maja nic wspólnego z posiadaniem wiele rodzeństwa
          • spanish_fly Re: Wszy - ankieta 27.10.19, 09:15
            Przy większej liczbie dzieci mieszkających pod jednym dachem szybciej się roznoszą. Wystarczy, że u jednego z rodzeństwa się pojawią, zaraz będzie miała np. piątka, jeśli chodzą do różnych klas to pół szkoły może mieć problem. Nie wspomnę już o tym, że zwalczenie wszy u piątki dzieci wymaga 5 razy tyle pracy, co u jednego, a wystarczy jedna niedobita gnida i cała zabawa zaczyna się od początku.

            Z patologią nie ma to nic wspólnego, raczej z epidemiologią.
      • hanusinamama Re: Wszy - ankieta 27.10.19, 12:34
        MOja raz przyniosła z kina na 100%. Tam są wysokie zagłowki wiec tak naprawde bardzo łatwo złapać. Podobnie w salach zabaw. Do parku linowego idziemy ze swoim kaskiem.
    • majenkir Re: Wszy - ankieta 26.10.19, 17:50
      Moja corka raz przyniosla wszy (nie wiem czy ze szkoly czy z baletu), nic nikomu nie mowilam (jej tez zakazalam), glowe wyczyscilam i kazalam uwazac wink.

      Zaglosowalam wiec na nie.

      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
      Abby&Prada
    • milamala Re: Wszy - ankieta 26.10.19, 18:00
      Szkola sprawdza i to ja zawsze dostaje info, ze moja ma wszy. Dziekuje zawsze i ide prosto do apteki po plyn, i tak do nastepnego razu. Ja prawde mowiac nawet nie wiem jak wsza na glowie wyglada. Nic nigdy sama nie zauwazylam. Ale szkola na szczescie czuwa.
      Ostatnio dostalam list ogolny, ze szkola zostala powiadomiona o wszach, wiec pewnie ktos zglosil.
    • jak_matrioszka Re: Wszy - ankieta 26.10.19, 18:05
      Nie wiem czy warto psuć statystyke głosem spoza granic Polski wink
      Zawiadomiłabym, bo taki tutaj klimat. Od razu mówie też rodzicom najlepszej przyjaciółki dziecia, bo siedza łeb w łeb i nie ma mowy, żeby tylko jedna miała.
    • iberka Re: Wszy - ankieta 26.10.19, 18:07
      Moja młoda przyniosła MAC temu. Zawiadomiłam szkołę, ale anonimowo, bo mam "plotkary", które dorabiają teorie do wszystkiego.
      Szkoła nic z informacją nie zrobiła. Po MSC młoda od wczoraj znowu z cudami we włosach 😏
    • b.bujak Re: Wszy - ankieta 26.10.19, 18:27
      zagłosowałam "tak" - i rzeczywiscie zadzwoniłam kiedys do szkoły z informacją o odkryciu wszy we włosach dzieci...


      --
      5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
    • andaba Re: Wszy - ankieta 26.10.19, 19:05
      Tak i nie jest to sytuacja hipotetyczna, bo jak znalazłam u syna wszy, to poleciałam do jego wychowawczyni zaraz na drugi dzień i powiedziałam, że u swojego znalazłam, więc pewnie w klasie złapał, niech załatwi kontrolę dzieciaków u higienistki.
    • iwoniaw Re: Wszy - ankieta 26.10.19, 19:25
      Oczywiście, że bym zawiadomiła, napisałabym od razu do wychowawcy via dziennik, bo jeśli moje dziecko by przyniosło zwierzątka, to przecież wiadomo, że już w całej klasie, a prawdopodobnie i w innych, hulają po głowach i raczej ciężko będzie je skutecznie wybić bez zmasowanej akcji.


      --
      'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
      'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
    • solejrolia Re: Wszy - ankieta 26.10.19, 20:23
      Oczywiście, że bym zawiadomiła szkołę/przedszkole.

      Moja córka miała 2 latka, i siedziałam z nią w domu, gdy po raz pierwszy złapała wszy. Nie wiemy ani kiedy, w jakich okolicznościach, ani od kogo mogła te wszy złapać.
      Potem w podstawówce raz miała, w 1 lub 2 klasie. Po informacji, że wszyscy rodzice mają skontrolować głowy swoich dzieci, znalazłam u córki gnidy, nawet nie wszy, a żadnych objawów nie widzieliśmy.
      I od tamtej pory spokój.

      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    • julita165 Re: Wszy - ankieta 26.10.19, 22:03
      Dziwne. W dwóch przedszkolach i w szkole jak tylko pojawiły się wszy wręcz bily po oczach wielkie plansze z napisami "Uwaga wszy". Syn standardowo nosi fryzurę "na rekrura", to dość łatwo byłoby coś zauważyć, a też łatwiej ewentualnie zlikwidować. Na szczęście nigdy nic nie zlapal. Gdyby jednak uznałabym że należy o tym szkole powiadomić, podobnie jak o poważnej chorobie zakaźnej.
    • ichi51e Re: Wszy - ankieta 27.10.19, 08:27
      4 rozne przedszkola nigdy wszy nie bylo... raz widzialam ogloszenie (w panstwowym) moje nie mialo nigdy mimo dlugich wlosow

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • arista80 Re: Wszy - ankieta 27.10.19, 11:57
      Ja nigdy nic nie mówiłam. Jak córka ma wszy, wdrazam szybko leczenie i na drugi dzień nie puszczam do szkoły. Ale nie dzielę się tą wiadomością z nikim.
    • hanusinamama Re: Wszy - ankieta 27.10.19, 12:19
      BO to nadal jest wstyd i nadal kojarzy się z brudem. ja powiedziałam kolezance ze wizyta u mnie udowołana bo mamy wszy i kwarantannę....to usłyszałam, ze ona swoje dzieci myje. I nie wie jak mozna doprowadzić dzieci do takiego brudu ze mają wszy.
      • aerra Re: Wszy - ankieta 27.10.19, 21:35
        A to akurat nie tak - wszy lubią czyste włosy wink

        --
        super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
        <*>
    • fibi00 Re: Wszy - ankieta 27.10.19, 12:44
      U mnie sytuacja wyglądała tak że w sierpniu zadzwoniła do mnie mama kolegi mojego syna czy bym nie ostrzygła jej syna bo prawdopodobnie z obozu przywiózł wszy. Jeśli chodziłoby o kogoś obcego to bym się nie zgodziła ale strzyżenie miało się odbyć u niej w domu, z użyciem jej grzebienia a tylko moich nożyczek których nie używam. I tylko dlatego się zgodziłam. Po rozmowie pierwsze co zrobiłam to sprawdziłam synom głowy bo akurat starszy kilka dni wcześniej nocował właśnie u tego kolegi z wszami. No i okazało się że obaj mają po kilka osobników! Oczywiście zaraz do apteki pojechałam i choć w moich włosach mąż nic nie znalazł to też profilaktycznie się odwszawiłam. Trochę zła byłam na mamę tego kolegi bo gdyby nie chciała syna obciąć to nawet by do mnie nie zadzwoniła a dobrze widziała że przecież mój syn mógł się zarazić wszami od jej syna. I tak be sobie z tymi wszami moi synowie chodzili, zarazili by nas a potem inne dzieci w szkole. Ja do teraz mam schizy , swędzi mnie głowa i mam wrażenie że coś mi we włosach chodzi (mąż sprawdzał mi głowę już kilka razy twierdząc że nic nie ma a gdybym coś miała to by się już dziadostwo musiało nieźle rozmnożyć od sierpnia).
    • saszanasza Re: Wszy - ankieta 27.10.19, 17:02
      Zadne z moich dzieci nigdy nie mialo wszy😁 Natomiast zawiadomiłabym, na pewno, w trosce o własne dziecko. Co z tego, że wypleniłabym dziadostow, jak zlapaloby z powrotem od innych nie leczonych.

      --
      „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” S.Kisielewski
    • aerra Re: Wszy - ankieta 27.10.19, 21:34
      Oczywiście, że zawiadomiłam.
      Przecież od kogoś te wszy złapał (akurat u nas była opcja, że tylko ze szkoły mogł w tym momencie) - więc, co z tego, że ja wytruję, skoro zaraz złapie znowu?
      I wiem, że nie tylko myśmy zawiadomili, bo za chwilę poszedł mail do wszystkich, że kilkoro rodziców poinformowało, że zostały zauważone przypadki wszawicy i prosi się wszystkich o sprawdzenie głów dzieci i przedsięwzięcie odpowiednich środków.

      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>
    • odnawialna Re: Wszy - ankieta 28.10.19, 08:57
      Wynik sondy jak widać pozytywny. Aż trudno uwierzyć, że szkoła nie wiedziała o wszawicy. Tymczasem nie zrobili nic, żadnej informacji, o sprawdzeniu głów przez pielęgnaiarkę nie wspominając.
      Młoda drapała się już w środę, ale pech chciał, że akurat kupiłam nowy szampon i pomyślałam, że to jego wina. Obejrzałam włosy i nic nie znalazłam. Gdybym wiedziała o wszach, natychmiast poszłabym do apteki. W piątek Młoda nadal się drapała i już znalazłam gnidy. Czyli conajmniej kilka dni chodziła do szkoły z wszami i pewnie rozdawała innym dzieciom. Jak zaczęłam mówić o wszach nagle okazało się, że juz ktoś miał w jej klasie, w innej klasie też, a szlag mnie trafił, jak usłyszałam od jednej matki, że jej dziecko zaraz w pierwszym tygodniu września przyniosło wszy. Summa summarum w ciągu kilku godzin w piątek dowiedziałam się o 6 przypadkach. Oczywiście od razu napisałam do wychowawczyni. Ciekawe, czy coś się zadzieje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka