Dodaj do ulubionych

Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosłych?

27.10.19, 13:46
W takim sensie że przychodzi do was koleżanka i czy pozwalacie dzieciom żeby siedziały z wami? Nie chodzi o dzieci małe tylko takie w wieku szkolnym.
U mojej koleżanki sytuacja wygląda tak, że zaprasza mnie na kawę a jej synowie (9 i 11 lat ) siadają przy nas i słuchają lub udają że nie słuchają o czym rozmawiamy ale co chwilę coś wtrącają. Koleżanka prosi ich żeby poszli do swoich pokoi ,po kilku prośbach i groźbach w końcu wychodzą ale nie mija nawet kilka minut jak znów wracają. Koleżanka jeszcze kilka razy zwraca im uwagę ale potem odpuszcza i pozwala im z nami siedzieć. Kiedyś zabrałam ze sobą mojego syna bo jest w podobnym wieku co synowie koleżanki i się lubią. No ale sytuacja wyglądała bardzo podobnie-synowie koleżanki przy nas a mój syn sam w pokoju chłopców. Nawet koleżanka spytała mnie : " Czy twoje dzieci też tak przy tobie siedzą kiedy ktoś do ciebie przychodzi?". Odpowiedziałam zgodnie z prawdą że nie, nie siedzą. I jak nad tym pomyślałam to nawet nigdy nie musiałam ich prosić aby poszli do swoich pokoi jak odwiedza mnie koleżanka bo jakoś nigdy nie interesowały ich babskie plotki. Nie wiem, może ja jakaś dziwna jestem ale nie podoba mi się że idę do koleżanki raz na ruski rok a jeszcze zbytnio nie porozmawiamy bo jej dzieci siedzą przy nas jak przykute... Obiecałam sobie że jak następnym razem mnie zaprosi to pojadę albo jak jej dzieci będą w szkole albo zaproponuję żeby to ona do mnie przyjechała...
Obserwuj wątek
    • fibi00 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 27.10.19, 13:58
      "Nie wiem, może ja jakaś dziwna jestem ale nie podoba mi się że idę do koleżanki raz na ruski rok a jeszcze zbytnio nie porozmawiamy bo jej dzieci siedzą przy nas jak przykute... Obiecałam sobie że jak następnym razem mnie zaprosi to pojadę albo jak jej dzieci będą w szkole albo zaproponuję żeby to ona do mnie przyjechała..."

      Przeczytałam to jeszcze raz i doszłam do wniosku że nie brzmi to tak jakbym chciała. Ktoś może pomyśleć że nie lubię dzieci swojej koleżanki a jest wręcz przeciwnie-to bardzo fajni chłopcy tylko to siedzenie nadstawianie uszu mi przeszkadza...
        • fibi00 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 27.10.19, 14:15
          kamin napisał(a):

          > Jako dziecko uwielbiałam słychać rozmów rodziców ze znajomymi.


          Ja kompletnie nie pamiętam czy siedziałam przy rodzicach... Muszę kiedyś mamę podpytać. Z tym że inaczej odbieram kiedy np jedziemy całą rodziną gdzieś do znajomych. Wtedy to, że dzieci (obojętnie czy nasze czy znajomych) przy nas siedzą kompletnie mi nie przeszkadza. Może dlatego że wtedy rozmowy nie są tak intymne jak właśnie rozmowy z bliską koleżanką....

          Moi siedzą z nam
          > i, bo jeszcze mali.

          To oczywiste.

          Jak chcę pogadać bez dzieci umawiam się w knajpie.”

          No w naszym przypadku to nie przyjdzie bo w pobliżu knajp brak... Jedyne rozwiązanie to tak jak już wspomniałam-kawa u mnie.

          • pole_koniczyny Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 27.10.19, 20:15
            Tez lubiłam jak byli goście, ale za tak zwanych moich czasów to nie było przyjęte. Od momentu w którym byłam na tyle duża ze byłam w stanie sama się sobą zająć (czyli w wieku szkolnym pewnie) byłam wypraszana do swojego pokoju kiedy do rodziców przyszlo goście. Na ogół wyglądało to tak, ze sąsiedzi i ludzie mieszkający w pobliżu przychodzili po prostu wieczorem, kiedy ja szlam już spać. Albo przychodzili z własnymi dziećmi i bawiliśmy się wtedy w moim pokoju, co jakiś czas ktoś do nas zajrzał czy nie robimy demolki. Od dorosłych byliśmy wypraszani, nie było opcji żeby się takim rozmowom przysłuchiwać.
          • 3-mamuska Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 29.10.19, 00:24
            potworia116 napisała:

            > Nie do mnie, ale z perspektywy matki powiem, że zerwałabym znajomość z kimś, kt
            > o „nie lubi” mojego dziecka.


            Serio , odpieluszkowe zapalenie mózgu?
            Ja nie wymagam żeby znajomi lubili moje dzieci. Dzieci jak dzieci jedne dają się lubić inne nie a jeszcze inne są tylko tolerowane.
            Kolegują się ze mną ,ja z nimi nie z dziećmi.
            Nie mówi o wrednym zachowaniu w stosunku do dzieci.
            Ale moje dzieci to nie pępki świata.
            Dziwna jesteś.

            Ja nie lubię syna znajomej , i to bardzo. Zużywa moja cała „poprawność polityczna„ jak jest blisko. Żeby być neutralna i spokojna wobec niego.
            Jest rozpieszczony wiecznie się wtrąca w rozmowy, szczypie inne dzieci mimo swoich lat. Ba nawet jego siostra rodzona go nie lubi i jak idą gdzieś to woli iść z mama lub z tata. Spędza z nim tyle czasu ile musi i wymaga od tego życie rodzinne. Tatuś zapatrzony w synalka ,zreszta mamusia nie lepsza. Ale Kolezanka jest fajna i zupełnie nie rozumiem czemu miałbym ze względu na dziecko zrywać znajomość. To 2 różne osoby. Z jedna spędzam czas z druga nie.
            Ale to z nią idę na kawę/imprezę ,spotkań z dziećmi unikam.
            --
            -----------------
            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • lily_evans11 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 29.10.19, 07:42
            A dopuszczają, że komuś twoje dzieci mogą być życzliwie obojętne i chętnie zagada je przez kwadrans o szkołę, przyjaciół czy ulubiony film, jednakże przychodzi do koleżanki i chce z nią rozmawiać, a nie słuchać "mądrości " cudzego potomstwa i hamować się z tematami przez całe spotkanie?

            --
            Nigdy nie byłam złą babą
    • miqotka Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 27.10.19, 14:36
      Moi w wieku dzieci twojej koleżanki i nigdy nie siedzieli z nami ( czy to z koleżanką czy większą rodziną). Też uważam to za niezręczne. Mam jedną koleżankę, która nie tylko pozwala dzieciom się przysłuchiwać, ale również odpowiada na ich zaczepki czy cokolwiek, nawet gdy to przerywa mnie w pół zdania😕
      Jakoś dziwnie to ostanie zdanie brzmi, ale chyba wiadomo o co chodzi.
    • katriel Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 27.10.19, 19:00
      Nie tylko pozwalam, ale zachęcam i namawiam. Nie zawsze skutecznie - zwykle posiedzą trochę, zjedzą kawałek ciasta i uciekają do swoich pokoi, ale czasem wracają. Zasadniczo obecność dzieci nie przeszkadza nam w rozmowie, może z wyjątkiem niektórych wątków okołoszkolnych, ale te stanowią niewielki procent poruszanych tematów i można je zostawić na bardziej sprzyjające okoliczności. O tzw. tematach ogólnych (np. polityce, sporcie, ekologii, nowinkach naukowo-technicznych, religii, literaturze i sztuce) dzieci w moim domu mają prawo rozmawiać z dorosłymi na równych prawach. I korzystają. Bo w sumie dlaczego nie?

      W jednym z późniejszych postów piszesz, że z przyjaciółką prowadzisz "rozmowy intymne". Może to jest ta różnica? Ja chyba w ogóle nie prowadzę rozmów intymnych, no chyba że z mężem, ale to jak dzieci śpią. A może ja nie rozumiem, co to są rozmowy intymne? Bo w pierwszym poście były "babskie plotki", a plotki, jako - było nie było - rozmowy o osobach trzecich, wydają mi się wyjątkowo nieintymne.


      --
      Chrzęskrzyboczek pacionkociewiczarokrzysztofoniczny.
      • fibi00 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 27.10.19, 19:29
        "W jednym z późniejszych postów piszesz, że z przyjaciółką prowadzisz "rozmowy intymne". Może to jest ta różnica? Ja chyba w ogóle nie prowadzę rozmów intymnych, no chyba że z mężem, ale to jak dzieci śpią. A może ja nie rozumiem, co to są rozmowy intymne? Bo w pierwszym poście były "babskie plotki", a plotki, jako - było nie było - rozmowy o osobach trzecich, wydają mi się wyjątkowo nieintymne."

        Dla mnie "intymne rozmowy" z koleżanką to rozmowy o wszelakich problemach np z mężem, dziećmi itp. Ostatnio np pokochałam kubeczek menstruacyjny i zwyczajnie krępowałaby mnie rozmowa o tym w obecności obcych dzieci. Dla mnie intymne tematy to prostu coś o czym nie rozmawiam w szerszym gronie.
        Babskie plotki czasem dotyczą osób które dzieci znają,koleżanka wtedy gimnastykuje się i mówi np " Wiesz, wczoraj taka pani która ma na imię tak samo jak twoja kuzynka która mieszka w ...,zrobiła taką awanturę ..." 😆
              • asia.sthm Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 13:31
                jola-kotka napisała:

                > Przeczytalam ale caly ten watek jest rodem z zeszlego wieku i zwyczajnie mnie r
                > azi.

                Mnie tez big_grin

                Odwiedzajac kolezanke majaca dzieci nigdy nie oczekuje ze te dzieci beda wyeksmitowane do innego pokoju. Odwiedzajac dom z dziecmi traktuje te dzieci jako pelnoprawnych domownikow. Jesli mam ochote na bardzo prywatna rozmowe z kolezanka w cztery oczy lub babskie spotkanie w kilka bab to organizuje takie na gruncie neutralnym albo w momencie gdy"chata wolna".

                Okropnie niezreczna sytuacja, chyba dla wszystkich, gdy ktos z domownikow raptem jest odizolowany.
                Co innego przekupic dzieci by dobrowolnie udaly sie na strone np. obejrzec wyjatkowo atrakcyjny film lub zajac sie nowa gra komputerowa dostarczona przez dobra, wizytujaca ciocie wraz z wlasnymi dziecmi. Jakas ekstra atrakcja powinna byc. No!
                --
                Stop! Latać tylko prawą stroną
                • 3-mamuska Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 29.10.19, 00:38
                  asia.sthm napisała:

                  > jola-kotka napisała:
                  >
                  > > Przeczytalam ale caly ten watek jest rodem z zeszlego wieku i zwyczajnie
                  > mnie r
                  > > azi.
                  >
                  > Mnie tez big_grin
                  >
                  > Odwiedzajac kolezanke majaca dzieci nigdy nie oczekuje ze te dzieci beda wyeksm
                  > itowane do innego pokoju. Odwiedzajac dom z dziecmi traktuje te dzieci jako pel
                  > noprawnych domownikow. Jesli mam ochote na bardzo prywatna rozmowe z kolezanka
                  > w cztery oczy lub babskie spotkanie w kilka bab to organizuje takie na gruncie
                  > neutralnym albo w momencie gdy"chata wolna".


                  Ale to ze dzieci idą do swojego pokoju nie oznacza ze są niepełnoprawnymi członkami rodziny.

                  > Okropnie niezreczna sytuacja, chyba dla wszystkich, gdy ktos z domownikow rapt
                  > em jest odizolowany.
                  > Co innego przekupic dzieci by dobrowolnie udaly sie na strone np. obejrzec wyja
                  > tkowo atrakcyjny film lub zajac sie nowa gra komputerowa dostarczona przez dobr
                  > a, wizytujaca ciocie wraz z wlasnymi dziecmi. Jakas ekstra atrakcja powinna by
                  > c. No!

                  Ta może powinna im jeszcze prezenty za każdym razem przynosić?

                  A nie pomyślałaś o tym za chłopcy tez maja swoje rozmowy o których nie mówią dorosłym? I jakby matka im nad głowa stała to by im się nie podobało.
                  I co jak bo mojej córki przyjdzie Kolezanka i idą do jej pokoju pogadać o chłopakach czy swoich sprawach to ja mam iść z nimi żeby nie czuć się wykluczona ?

                  Dla mnie chore. Każdej w rodzinie ma swoje sprawy i tematy o których chce pogadać z bliska osoba spoza rodziny. Np. O problemach z mężem a nie powinno się mówić przy dzieciach ,żeby nie oczerniać ojca.

                  Jak i kobiety mężczyźni i dzieci nastolatki maja swoje tajemnice i jakieś tematy do rozmów w wąskim gronie.
                  I to jest normalne. Nienormalne jest natomiast narzucać wszystkim obecności innych osób. Czy włączać do rozmowy dzieci, bo są członkini rodziny. .

                  --
                  -----------------
                  Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
      • lily_evans11 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 27.10.19, 19:45
        O rany, katriel, a nie pomyślałaś nigdy, że znajomych mogą nie interesować opinie cudzych dzieci o polityce, kulturze, czy czym tam jeszcze wymieniłaś. Jestem osobą dorosłą i lubię rozmawiać z adekwatnym, dorosłymi partnerami, a nie bawić się z cudzymi dziećmi w szkolne kółko zainteresowań wink.

        --
        Nigdy nie byłam złą babą
      • sasanka4321 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 27.10.19, 19:53
        I to dziala w obie strony? Jak do Twoich dzieci przyjda koledzy/kolezanki to Ty tez sie do nich dosiadasz i uczestniczysz w rozmowach? O panu od matematyki i Lukaszu z Ib... A w kazdym razie czujesz sie upowazniona do spedzenia czasu z nimi, jesli masz taka ochote, nie uwazasz, ze nalezaloby zostawic ich samych, we wlasnym towarzystwie?
        • czarna_kita Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 27.10.19, 20:24
          Też tego nie lubię bo prowadzę "dorosłe " rozmowy i dzieci podsluchujace zwyczajnie mnie irytują. Moje dzieci nie siedzą z dorosłymi bo zwyczajnie nie mają po co, nie interesują się o czym rozmawiam z sąsiadką .
          Ale u mojego brata tak właśnie jest, ich dzieci siadają do stołu z dorosłymi, robią sobie herbatę i wracają się w rozmowę. Strasznie tego nie lubię bo przyszłam pogadać o poważnych sprawach z bratem a dzieciak 10latek mi się tu wtrąca . Nosz !
      • mrs.solis Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 27.10.19, 21:48
        Jakbym chciala pogadac z dziecmi to bym poszla na plac zabaw , a nie do kolezanki rownolatki. Ja nie siedze z kolezankami mojej corki i nie uczestnicze w ich rozmowach, wiec dlaczego ona ma siedziec z moja i jeszcze sie wtracac? Na szczescie nie mam takich kolezanek jak ty, ktore chcialby mnie uszczesliwiac paplanina swoich dzieci.

        --
        http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
        • 3-mamuska Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 29.10.19, 00:40
          starczy_tego napisał(a):

          > Oesu, serio?? Czy Ty naprawdę uważasz, ze ktokolwiek chciałby rozmawiać z Twoim
          > i dziećmi o „polityce, sporcie, ekologii” itd? Koszmar


          PENWIE tak uważa bo jej dzieci są wiesz centrum świata dl niej. To i innych uszczęśliwia wątpliwa przyjemnością.
          --
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • escott Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 27.10.19, 21:58
      Ja byłam takim dzieckiem, które siedziało z dorosłymi i z nimi "o wszystkim" rozmawiało - teraz mam dreszcze, jak o tym pomyślę, znajomi mojej matki musieli to doprawdy uwielbiać, mądrości ośmiolatki na każdy temat... big_grin Dziś dla mnie niewyobrażalne, fundować takie rozkosze moim dorosłym znajomym. Wiem, że teraz absolutnie nie wolno i nie wypada tak mówić, bo dzieci przecież są najmądrzejsze, najwspanialsze i najwrażliwsze i każdy ma ochotę wysłuchać wyważonej opinii 10-latka na temat jego problemów życiowych oraz sytuacji politycznej, ale trzymałabym się z daleka od domów, w których jest to obowiązkowe wink

      --
      Sherlockiana - blog o SH

      Forum Sherlock Holmes
      • aandzia43 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 11:41
        escott napisała:

        > Ja byłam takim dzieckiem, które siedziało z dorosłymi i z nimi "o wszystkim" ro
        > zmawiało - teraz mam dreszcze, jak o tym pomyślę, znajomi mojej matki musieli t
        > o doprawdy uwielbiać, mądrości ośmiolatki na każdy temat... big_grin Dziś dla mnie ni
        > ewyobrażalne, fundować takie rozkosze moim dorosłym znajomym.

        No tak, ciężko ale jakoś przez te mądrości dziecięce trzeba przejść big_grin Jestem za serwowaniem niewielkiej dawki towarzystwa dziecięcego rozmawiającym na zajmujące ich tematy dorosłym. Tyle żeby dziecko się otrzaskało ze światem dorosłych i wypowiedziało bezpiecznie, ale żeby nie pacyfikowało całości rozmowy. Kilka minut, pochwalić się nową zabawką czy wrażeniami z wycieczki, pomóc w przygotowywaniu poczęstunku, ewentualnie wypowiedzieć się na jakiś inny temat, i do swojego pokoju poszedł.




        --
        "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
        • fibi00 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 12:03
          "Tyle żeby dziecko się otrzaskało ze światem dorosłych i wypowiedziało bezpiecznie, ale żeby nie pacyfikowało całości rozmowy. Kilka minut, pochwalić się nową zabawką czy wrażeniami z wycieczki, pomóc w przygotowywaniu poczęstunku, ewentualnie wypowiedzieć się na jakiś inny temat, i do swojego pokoju poszedł."

          Dokładnie, nie miałabym nic przeciwko kilku, kilkunastominutowej rozmowie z dziećmi koleżanki ale siedzenie przy nas 2-3h to lekka przesada. Czasem coś wtrącą od siebie ale najczęściej tylko siedzą i "kodują". Mnie chyba nawet bardziej denerwuje właśnie to siedzenie i milczenie. Jak jeszcze coś wtrąci w temacie to jeszcze ok ale siedzenie bez słowa to takie typowe nadstawianie uszu...
            • aandzia43 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 12:43
              O swoim życiu prywatnym, o życiu prywatnym koleżanki, o zdrowiu, sprawach intymnych. Czasem chce się opowiedzieć pieprzny dowcip albo użyć mocnego słowa. Nie wszystko jest dla uszu dziecięcych. Tak jak są filmy dozwolone od 16 lat i niedostępne dla dzieci strony internetowe.

              --
              "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
            • fibi00 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 12:46
              jola-kotka napisała:

              > O czym ty tam chcesz rozmawiac z ta kolezanka ze az tak sie boisz zeby dziecko
              > nie uslyszalo ?😀

              A choćby o cudownym wynalazku jakim jest kubeczek menstruacyjny lub sprawach damsko-męskich. Jest mnóstwo tematów o których rozmawiam z bliską koleżanką a które nie koniecznie musi słyszeć dziecko....
                • fibi00 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 13:21
                  jola-kotka napisała:

                  > Aha no ja nie mam potrzeby rozmawiac o kubeczkach w zyciu tego na oczy nie widz
                  > ialam. Zreszta nie uwazam ze to sa tematy o ktorych nalezy rozmawiac z kolezank
                  > a gdybym miala rozmawiac to z mezem.


                  Z mężem o kubeczku menstruacyjnym??? Dobre!😂 Tak,chłop najlepiej zrozumie kobietę jaki okres jest upierdliwy i jak kubeczek może ułatwić życie. 😂

                  Tematy damsko- meskie. Wynosisz z domu spr
                  > awy dotyczace twojego zwiazku?

                  A komu jak nie bliskiej koleżance można się na męża pożalić? Nie piszę w tej chwili o sobie bo rzadko kiedy mamy z mężem jakieś spięcia więc żalić się na niego nie muszę ale koleżanka owszem, czasem mi się "wypłacze" . Myślisz że dziecko powinno słyszeć że mama czasem ma dość taty, że tatę się z nią nie liczy itd? Nie trzeba rozmawiać o seksie ale o zwyczajnych problemach małżeńskich jak najbardziej. Czasem człowiek potrzebuje się wyżalić czasem oczekuje jakiejś rady. Oczywiście cała rozmowa nie dotyczy problemów małżeńskich jednakże się czasem takie tematy się zdążają i nie koniecznie nadaje się to na dziecięce uszy.
                    • fibi00 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 16:55
                      jola-kotka napisała:

                      > Nie rozmawiam o intymnych sprawach z nikim oprocz meza. Niezaleznie czego dotyc
                      > za. Na meza sie nie zali do osob trzecich a rozwiazuje problemy bezposrednio z
                      > nim. Z lozka tez wynosisz do kolezanki?

                      No i dobrze, ja mam do takich rozmów bliska koleżankę a ty męża. Czy w związku z tym rozmawiasz z mężem w obecności dzieci o tym że chyba masz grzybicę bo
                      swędzi cię srom?
                      • jola-kotka Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 23:56
                        Ide do ginekologa. Miedzy kolezanka a mezem jest taka roznica ze z mezem mozesz rozmawiac na wlasnych warunkach we wlasnym domu. Z kolezanka rozmawiasz na jej warunkach w jej domu. Widzisz roznice? A wez mi odpowiedz. Jak ta twoja kolezanka plotkuje na innych do tego stopnia ze az musi przy dzieciach prawie ich dane osobowe zmieniac to ty sie nie boisz zaraz ktos tam sie dowie ze cie srom swedzi? Nie wyobrazam sobie takich rozmow nawet z przyjaciolka.
                    • 3-mamuska Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 29.10.19, 00:47
                      jola-kotka napisała:

                      > Nie rozmawiam o intymnych sprawach z nikim oprocz meza. Niezaleznie czego dotyc
                      > za. Na meza sie nie zali do osob trzecich a rozwiazuje problemy bezposrednio z
                      > nim. Z lozka tez wynosisz do kolezanki?


                      A ze mąż nie opłacił kablówki to nie ty pisałaś?
                      Albo ze cię głaszcze po głowie i każe ci się uspokoić ? Nie taktując twoich nerwów poważnie?
                      Wiec rozmawiasz na temat męża czy nie?

                      --
                      -----------------
                      Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                • aandzia43 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 13:32
                  Z mężem o kubeczku, menstruacjach i upławach? big_grin To jakaś twoja zastępcza mamusia? Nastolatki i dorosłe kobiety mają grupy wsparcia w kobiecych tematach w koleżankcha lub siostrach. Takie przedłużenie matki, wspólnota babska, solidarność jajników. Facet to facet, nie wskazane by zaglądał swojej kobiecie w macicę. Gratuluję sposobów na podtrzymywanie napięcia erotycznego? wink

                  --
                  "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                • 3-mamuska Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 29.10.19, 00:45
                  jola-kotka napisała:

                  > Aha no ja nie mam potrzeby rozmawiac o kubeczkach w zyciu tego na oczy nie widz
                  > ialam. Zreszta nie uwazam ze to sa tematy o ktorych nalezy rozmawiac z kolezank
                  > a gdybym miala rozmawiac to z mezem. Tematy damsko- meskie. Wynosisz z domu spr
                  > awy dotyczace twojego zwiazku?


                  A co męża obchodzi twój kubeczek ? Skoro on tego nigdy nie użyje? Chyba o takich sprawach rozmowa się z inna kobieta która nas zrozumie.
                  Nie wierze ze nigdy nie rozmawiasz na takie tematy z koleżankami ,choć nie ,bo takie jak twoje koleżanki to tylko o pazurach ,rzęskach.
                  Ciekawe ze masz takie zdanie na temat szczegółów intymnych z życia rodziny, a rosę broniłaś jak wyciągła bardzo intymne szczegóły życia teściowej.

                  --
                  -----------------
                  Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
      • fibi00 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 09:36
        mgla_jedwabna napisała:

        > Następnym razem TY powiedz chłopakom, żeby wam nie przeszkadzali, bo chcesz z k
        > oleżanką porozmawiać o dorosłych sprawach. Matce mogą wchodzić na głowę, ciebie
        > może posłuchają.

        Może kiedyś się odważę. Chociaż ja jestem z tych co nie zwrócą obcym dzieciom uwagi chyba że już ostro przeginają. Ostatnio była u mnie bratowa z dziećmi i 4-letni bratanek zabawkowym plastikowym młotkiem zaczął mocno uderzać w drewniany stolik kawowy (świeżo kupiony). Bratowa przy tym była i nic ,więc bardzo delikatnie żeby nie wyszło że krzyczę zwróciłam bratankowi uwagę żeby tak nie uderzał bo się dziurki porobią. I to w zasadzie był pierwszy i chyba ostatni raz kiedy upomniałam nie swoje dziecko 😉.
      • jola-kotka Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 12:34
        Nie jest u siebie i nie ona ustala zasady. Zreszta nawet u siebie glupio jest wyprosic dziecko ktore przyszlo do nas z rodzicami do innego pokoju. Te czasy dawno minely. Ja juz czegos takiego nie pamietam z wlasnego domu. Chodzac do kolezanek ktore maja dzieci ich obecnosc wogole mi nie przeszkadza. Gdybym ja miala dziecko i kolezanka by je wyprosila bedac u mnie sama by wyleciala. U kogos ja bym wyszla. Dziecko nalezy szanowac .
        • 3-mamuska Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 29.10.19, 00:52
          jola-kotka napisała:

          > Nie jest u siebie i nie ona ustala zasady. Zreszta nawet u siebie glupio jest w
          > yprosic dziecko ktore przyszlo do nas z rodzicami do innego pokoju. Te czasy da
          > wno minely. Ja juz czegos takiego nie pamietam z wlasnego domu. Chodzac do kole
          > zanek ktore maja dzieci ich obecnosc wogole mi nie przeszkadza. Gdybym ja miala
          > dziecko i kolezanka by je wyprosila bedac u mnie sama by wyleciala. U kogos ja
          > bym wyszla. Dziecko nalezy szanowac .


          Odezwała się ekspertka od dzieci 🤣🤣🤣🤣
          Serio jolka to się śmieszne robi.
          Ty nie mogłaś nawet 4-latki odebrać z przedszkola bo kawki fryzjer i pazurki i latanie po galeriach było ważniejsze. A masz najwiecej do powiedzenia co do wychowania dzieci.
          A to ze nie możesz z Koleżankami pogada o intymnych sprawach to tylko żal. Najwidoczniej nie masz po prostu tak bliskiej przyjaciółki której możesz zaufać. A męża traktujesz jak tatusia co się dziecko przychodzi wyżalić.


          --
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • aandzia43 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 11:35
      Zależało od gościa. Jeśli był to dawno nie widziany ulubiony wujek czy ciocia to tak, uczestniczyłam. Moja córka kilkadziesiąt lat potem też tak robiła. Ale nie przez cały czas wizyty, w pewnym momencie albo kazałam się oddalić, albo sama nasyciła się towarzystwem i szła sobie. Jeśli ten ktoś przychodził z dziećmi to nigdy nie było siedzenia z dorosłymi, dzieciaki od razu zaczynały zajmować się sobą. Nie można trzymać dziecka wiecznie w pokoju dziecięcym, musi się socjalizować i z dorosłymi. Nauczyć się z nimi rozmawiać, nauczyć się manier z jednej strony, a braku lęku przed nimi z drugiej. Poza tym obcy dorośli mają czasem tyle ciekawego do opowiedzenia smile Ale wiszenie na maminym fartuchu, brak zainteresowania zabawą z gośćmi-dziećmi i nieustające wcinanie się do rozmowy to jakieś dziwne jest.


      --
      "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
      • fibi00 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 12:20
        "Poza tym obcy dorośli mają czasem tyle ciekawego do opowiedzenia"

        Ostatnio była u mnie kuzynka ale nie przyszła na pogaduchy tylko "w interesach". No ale i tak chwilę usiadła i rozmawiałysmy na różne tematy. Jakoś tak kompletnie zapomniałyśmy że siedzi z nami jej 8-letnia córka. Siedziała sobie grzecznie i przeglądała leżące na stole gazety. No i zaczęliśmy rozmawiać z kuzynką na temat biżuterii. Kuzynka przestrzegała mnie bym nigdy nie kupowała złota w (i tu podała nazwę sklepu) bo ona kupiła sobie tam bransoletkę i po krótkim czasie jakby zaśniedziała i jubiler na nowo ją pozłacał..." I w tym momencie wtrąciła się córka kuzynki. " Ale chwila,chwila! A czy ty przypadkiem nie dostałaś tej bransoletki od Świętego Mikołaja?" 😂
    • iwoniaw Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 12:18
      W takim sensie to nie. Gdy przychodzi do mnie koleżanka na kawę, to dzieci szkolne mówią jej grzecznie "dzień dobry" i znikają w swoim pokoju. Jak ktoś słusznie napisał - gdy do dzieci przychodzą koledzy, to wszak też nie siedzę z nimi wtrącając się do rozmowy o Zosi z 3B i o tym, czemu geografica nie jest ich ulubioną postacią w szkole.


      --
      'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
      'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
    • pani_tau Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 12:46
      Dzieci tolerowalabym na spotkaniu towarzyskim z rodzicem/rodzicami przez góra 15 minut. Jeśliby wyglądało na to, że ani one same nie zamierzają zająć się swoimi sprawami w swoim pokoju ani rodzice nie mają zamiaru je o to prosić to posiedziałabym góra godzinę rozmawiając o pogodzie.
      Raz jednak byłam bardzo zadowolona z obecności dziecka. Otóż dawno temu miałam taką dziwną scenę ze znajomą, która wpadła do mnie niby w interesie, ale tak naprawdę wiedziona ciekawością jak rozwija się mój nowy związek z bardzo ciekawym (chyba nie tylko dla mnie) panem.
      Znajomej towarzyszyła 11-letnia córka również żywotnie (!?) zainteresowana tematem sądząc po wyrazie twarzy.
      Ponieważ nie miałam zamiaru zwierzać się tej znajomej z czegokolwiek powiedziałam, że jest mi niezręcznie poruszać tematy natury osobistej w obecności jej córki.
      Znajoma cos tam smędziła, że córka mała to nic nie zrozumie (e no skąd, wcale), ale pozostałam uprzejmie nieugięta.
      Natomiast gdybym chciała z kimś tego typu kwestie poruszać, ten ktoś by o tym wiedział i mimo to nie poprosił by dzieci o udanie się do pokoju to dla mnie byłby jasny sygnał, że nie ma co wylatywać z takimi pomysłami.
      • iwoniaw Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 12:58
        Dzieci tolerowalabym na spotkaniu towarzyskim z rodzicem/rodzicami przez góra 1
        > 5 minut. Jeśliby wyglądało na to, że ani one same nie zamierzają zająć się swo
        > imi sprawami w swoim pokoju ani rodzice nie mają zamiaru je o to prosić to posi
        > edziałabym góra godzinę rozmawiając o pogodzie


        Dokładnie tak.

        Dla mnie rekord w tej dziedzinie pobiła koleżanka, która na spotkanie klasowe po latach (!!!) przyprowadziła swoje wczesnonastoletnie dziecię, budząc niejakie skonfundowanie reszty towarzystwa, które właśnie "rozmawiało o pogodzie" i z wspominkami sprzed lat oraz rozmowami "o polityce, sztuce i nauce" hamowało się do momentu opuszczenia lokalu przez panią z progeniturą. W sumie to nawet drinki z alko jakoś tak niezręcznie przy młodocianym było sączyć... Nie mam do dziś pojęcia, skąd fajnej skądinąd dziewczynie taki pomysł przyszedł do głowy, ale to było naprawdę niezręczne dla wszystkich.



        --
        "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
    • koronka2012 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 16:11
      Nie, nie pozwoliłabym mojemu siedzieć z dorosłymi, ani u znajomych szczęśliwie nie ma takiego zwyczaju. Co innego wpaść na chwilę i się przywitać, a co innego siedzieć plackiem i słuchać.
      Szczerze mówiąc - szybko bym się zwinęła, bo mnie to irytuje.

      Nie przychodzę do rodziny, tylko do koleżanki na pogaduszki. Obecność dzieci jest przy tym najdoskonalej zbędna.
    • evolventa Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 20:28
      Kolega mi opowiadał, że też tak mieli ze swoimi synami, do momentu, aż zrobili im z żoną dokładnie to samo jak do synów przyszli koledzy. Siedli sobie u chłopaków w pokoju i komentując to co robią dzieci przesiedzieli dobrą godzinę, oczywiście silnie nakłaniani przez synów, żeby sobie już poszli. Chłopcy są inteligentni, więc już więcej podczas wizyt dorosłych nie chcieli w nich uczestniczyć, tym bardziej, że rodzice zapowiedzieli, że jeszcze raz będzie taka akcja, to oni też swoje zachowanie powtórzą. Jako gość potwierdzam, terapia pomogła, jak u nich bywam możemy teraz swobodnie wypić kawę i porozmawiać bez wścibskich uszu ich dzieci smile
      • fibi00 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 22:11
        evolventa napisała:

        > Kolega mi opowiadał, że też tak mieli ze swoimi synami, do momentu, aż zrobili
        > im z żoną dokładnie to samo jak do synów przyszli koledzy. Siedli sobie u chłop
        > aków w pokoju i komentując to co robią dzieci przesiedzieli dobrą godzinę, oczy
        > wiście silnie nakłaniani przez synów, żeby sobie już poszli. Chłopcy są intelig
        > entni, więc już więcej podczas wizyt dorosłych nie chcieli w nich uczestniczyć,
        > tym bardziej, że rodzice zapowiedzieli, że jeszcze raz będzie taka akcja, to o
        > ni też swoje zachowanie powtórzą. Jako gość potwierdzam, terapia pomogła, jak u
        > nich bywam możemy teraz swobodnie wypić kawę i porozmawiać bez wścibskich uszu
        > ich dzieci smile

        Wydaje mi się że jest to dobry pomysł. Muszę go koleżance podsunąć jeśli sytuacja się powtórzy ( tzn jeśli będzie wypraszała chłopców a oni nie będą chcieli wyjść).
    • ewa_2009 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 28.10.19, 21:41
      Może być gorzej - spędzałam ostatniego Sylwestra u znajomych. Około 1 wrócił z imprezy ich 20-letni syn, usiadł z nami (było z 8 osób) i zaczął nas "zabawiać". Na każdy temat miał coś do powiedzenia, potem zaczął snuć opowieści o swych studiach. Rodzice nie oponowali, więc towarzystwo po godzinie się rozeszło.
    • mikams75 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 29.10.19, 01:07
      tak sie zastanawiam i doszlam do wniosku, ze chyba nigdy nie mialam takiej sytuacji/potrzeby wypraszania dziecka.
      Na jakies babskie pogaduchy wole sie umowic na miescie, bo w domu to nie tylko dziecko ale i maz do kompletu, a przeciez go nie wyprosze! Na spotkania domowe to zazwyczaj przychodza inni znajomi, tez z dziecmi, wiec po jedzeniu dzieci zajmuja sie soba, mlodsze sie paletaja miedzy doroslymi a pokojem dzieciecym. Przychodza chrzestni, bez dzieci, ale oni przeciez przychodza tez do dziecka, wiec dziecko nie jest odsylane do swojego pokoju zeby tam siedziec samotnie, tylko jest z doroslymi.
      • lily_evans11 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 29.10.19, 07:47
        No właśnie, ale sama piszesz, że dzieci zajmują się sobą albo krążą między pokojami, a nie siedzą nachalnie, spijają z ust Twoich znajomych każde słowo i komentują nieproszone sprawy, które omawiają między sobą dorośli. Ty opisujesz naturalną sytuację, normalne interakcje. Uporczywe bawienie dorosłych swoim towarzystwem i siedzenie z nimi naturalne dla dziecka nie jest, raczej nudne.

        --
        Nigdy nie byłam złą babą
        • mikams75 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 29.10.19, 10:51
          nudne? moze czasem, ale generalnie to jak dziecko ma wybor siedziec samotnie w swoim pokoju lub przysluchwac sie rozmowie doroslych, to jednak ta rozmowa doroslych jest ciekawa. Unikam takich sytuacji i na spotkania, w ktorych dziecko ma nie uczestniczyc, wychodze z domu.
          A jak sa inne dzieci, to wiadomo, dzieci sa fajniejsze.
    • aguha Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 29.10.19, 07:37
      Nie wyobrażam sobie babskich pogaduszek w towarzystwie dzieci. Czułabym się niekomfortowo. Jeżeli spotykam się z koleżanką, to nasz dzieci (obydwoje 12 lat) nie siedzą z nami. Są w takim wieku, że mają już swoje zainteresowania i nie interesuje ich za bardzo to, o czym rozmawiamy.
      • fibi00 Re: Czy pozwalacie siedzieć dzieciom przy dorosły 29.10.19, 07:47
        "Są w takim wieku, że mają już swoje zainteresowania i nie interesuje ich za bardzo to, o czym rozmawiamy."

        I to mnie właśnie dziwi, że dzieci koleżanki wolą słychać naszych rozmów niż spędzić czas z innymi dziećmi w swoim wieku. Tak jak już pisałam często koleżanka mówi do mnie szyfrem (już nie mówię o plotkach tylko choćby wyżaleniu się na męża czy teściową) i mimo to dzieci to interesuje a przecież nawet nie wiedzą o kim jest mowa...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka