Dodaj do ulubionych

Makijaż wg. blogerki

28.10.19, 14:10
Może mam skrzywione spojrzenie na zdjecia kobiet, sama przeszłam metamorfozę od bardzo mocnego makijażu w końcu lat 90.do mojego ulubionego mejkap no mejkap dzisiaj. Nie znoszę insta estetyki: brwi od linijki i 150 warstw, za to uwielbiam patrzeć na tutoriale Lisy Algride(dobrze napisane?). Nie lubię fotoszopa rodem z Gali czy Vivy, ale kiedy na zdjęciu widać mi pryszcz, czy przebarwienie, to owszem retuszuję zanim wrzucę na Fb. I oto dzisiaj przyjaciółka podesłała mi "guru od stylu". Czy tylko mnie to nie przekonuje?! ubierajsieklasycznie.pl/makijaz-wieczorowy-dla-brunetek-i-szatynek/
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 14:17
      Ale chodzi ci o to, że na zdjęciach widać pryszcze (no w naturze też widać, żaden kosmetyk nie ukryje takich rzeczy tak, jak program graficzny, choć faktem jest, że tu pani chyba nawet korektora nie użyła) czy o ogólny styl malunków?


      --
      "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
            • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 15:02
              anika772 napisała:

              > Może sądzi, że ją te znamiona wyróżniają.

              owszem, i chwała szatanowi, że nie wygląda jak te wszystkie sztuczne, często pooperowane, ostrzyknięte, zakompleksione i przefiltrowane twory-przedstawicielki przemysłu, o ironio, "beauty".
          • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 14:51
            ale jesteście bezwzględne. to smutne. przecież to ten sam (jakże pożądany) "trend" co zatrudnianie modelek o większym rozmiarze i brak obsesyjnego retuszowania ciał i twarzy jaki praktykują ostatnio duże sklepy w sieci. chciałoby się rzec: nareszcie! chcemy więcej! chcemy prawdziwych kobiet i różnorodnych modelek! ale nie, jak widać są kobiety, które ciągle na własne życzenie chcą być niewolnicami tej mizoginicznej kultury maniakalnie zafiksowanej na idealnym, nierealnym wyglądzie.
            • anika772 Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 14:58
              Nie dramatyzuj, jakie tam obsesyjne zafiksowanie na nierealnym? Usunęłam brodawki, krótki prosty zabieg, i widzę bardzo korzystny efekt. Maria źle z tymi znamionami wygląda, po prostu.
                • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 17:44
                  no dziękuję Lumeria, nareszcie, przywracasz mi wiarę w ludzi. według niektórych te panie ze zdjęć nie powinny wychodzić z domu. pewnie należałoby je wszystkie zamknąć w piwnicach, zesłać na jakąś wyspę, a może od razu, nie wiem - uśmiercić? - by nie urażały czyjegoś poczucia estetyki. to przeczulenie bo ktoś ma 3 pypcie na twarzy... : (
                  • anika772 Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 17:46
                    pewnie należałoby je wszystkie zamknąć w piwnicach, zesłać na jakąś wyspę, a może od razu, nie wiem - uśmiercić? - by nie urażały czyjegoś poczucia estetyki. to przeczulenie bo ktoś ma 3 pypcie na twarzy... : (

                    A Ty dalej dramatyzujesz. Nikt Marii Młyńskiej nie zamyka i nie uśmierca, po prostu budzi zdziwienie fakt, że nie chce się pozbyć szpecących narośli na całkiem ładnej buzi.
                    • ficus_carica Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 21:42
                      anika772 napisała:

                      > A Ty dalej dramatyzujesz. Nikt Marii Młyńskiej nie zamyka i nie uśmierca, po pr
                      > ostu budzi zdziwienie fakt, że nie chce się pozbyć szpecących narośli na całkie
                      > m ładnej buzi.


                      Ja się nie dziwię. Mam skłonność do bliznowcow i wolałabym mieć na twarzy pypec niż wypuklą, czerwoną, nieregularną szrame.

                      --
                      kiedy dorośnie wtedy on przyniesie wojnę pod twój dom
                      i ojca synów i bratu brat stawi naprzeciw pana świat
                      nie ma wiary bez niewoli nie ma bólu co nie boli
                  • 35wcieniu Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 17:48
                    Jesteśmy głęboko w d... jeżeli chodzi o tolerancję dla różnic. Nie ma takiej rzeczy do której by się ludzie nie dopieprzyli. Gruby niech schudnie, siwy niech się zafarbuje, no ostatecznie karzeł niech sobie będzie, w sumie nie jego wina, taki się urodził. Ale brodawki, podwójny podbródek, choroby skóry? Oooooo niee, tu już ten argument nie może funkcjonować, co z tego że taki się urodził, NIECH ZOPERUJE bo ludzie nie chcą na to patrzeć, fuj fuj fuj. Dramat.

                    --
                    - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
                    - Ale jak przez głowę?
                    - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
                    • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 18:16
                      35wcieniu napisał(a):

                      > Jesteśmy głęboko w d... jeżeli chodzi o tolerancję dla różnic. Nie ma takiej rz
                      > eczy do której by się ludzie nie dopieprzyli. Gruby niech schudnie, siwy niech
                      > się zafarbuje, no ostatecznie karzeł niech sobie będzie, w sumie nie jego wina
                      > , taki się urodził. Ale brodawki, podwójny podbródek, choroby skóry? Oooooo nie
                      > e, tu już ten argument nie może funkcjonować, co z tego że taki się urodził, NI
                      > ECH ZOPERUJE bo ludzie nie chcą na to patrzeć, fuj fuj fuj. Dramat.

                      ano : (
                    • chocolatemonster Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 19:20
                      Dlatego 'body positive' jest wazne. Mam wrazeniw, ze teraz kazdy musi byc gladki, piekny, podpompowany, nie za gruby, nie za chudy, wyrzezbiony, zrobiony, odessany i w ogole now taki, jak go natura zaprogramowala (pisze o urodzie a nie o zdrowiu zeby mi tu ktos noe wyskoczyl, ze np potepiam aparaty na zeby czy rehabilitacje wad postawy).
                  • lumeria Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 18:37
                    Bardzo się ciesze Elle_du_jour - uważam, ze to świetny kierunek w modzie by modelki były niezwykle - właśnie takie, by pokazać, ze nie tylko idealne piękne kobiety mogą - no właśnie - być i czuć się piękne.

                    Ostatnio trafiłam na zdjęcia Vanessy Paradis - i szok, bo ma dosyć 'niestandardowe' zęby, ale karierę zrobiła na maksa. Jej wolno, a innym nie?

                    https://keyassets-p2.timeincuk.net/wp/prod/wp-content/uploads/sites/30/2014/01/000026d28-Vanessa_Paradis.jpg
                  • 3-mamuska Re: Makijaż wg. blogerki 30.10.19, 01:34
                    elle_du_jour napisała:

                    > no dziękuję Lumeria, nareszcie, przywracasz mi wiarę w ludzi. według niektórych
                    > te panie ze zdjęć nie powinny wychodzić z domu. pewnie należałoby je wszystkie
                    > zamknąć w piwnicach, zesłać na jakąś wyspę, a może od razu, nie wiem - uśmierc
                    > ić? - by nie urażały czyjegoś poczucia estetyki. to przeczulenie bo ktoś ma 3 p
                    > ypcie na twarzy... : (


                    Nie płacz , tak i nie dramatyzuj takie brodawki znamiona można usunąć i nie maja one nic wspólnego z normalnością i naturalnością.
                    Są patologią na ciele.

                    --
                    -----------------
                    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                  • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 18:15
                    anika772 napisała:

                    > Możliwe, że jestem bezwzględna, ale odruchowo odwróciłam wzrok na widok dwóch p
                    > ierwszych zdjęć.

                    wiesz, ja cię trochę rozumiem. też mi się to zdarza. są deformacje czy wady jakichś kolosalnych rozmiarów, które bywają szokujące. ta awersja to pewnie jakiś odruch prymitywny, atawistyczny, zapewne dość naturalny, obrona przez nieznanym, czymś obcym, innym, być może potencjalnie (lub rzeczywiście) niebezpiecznym. staram się jednak te swoje odruchy mitygować, włączam szybko rozum i empatię, próbuję zrozumieć przyczynę tej wady ze strony czysto medycznej - bywa, że lecę do googla i czytam o tej przypadłości, by po prostu mieć WIEDZĘ. po prostu wolę rozumieć niż odwracać wzrok. nie lubię tych odruchów, nie akceptuję ich u siebie, odmawiam sobie prawa do umniejszania kogoś tylko dlatego, że wygląda inaczej z przyczyn niezależnych i obiektywnych.
                    • triss_merigold6 Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 18:29
                      To nie jest kwestia umniejszania, bo owe brodawki nie rzutują na kompetencje pani występującej jakimkolwiek innym charakterze niż poradnictwo estetyczne. Identycznie, nie przyjęłabym rad od dietetyczki ważącej 150 kg.
                      • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 19:27
                        no cóż, nie zgadzam się. to tak jakby powiedzieć, że ludzie bez nogi nie powinni uprawiać sportów, a jak wiemy uprawiają z powodzeniem. tak, będą mieć słabsze wyniki niż sportowcy z wszystkimi kończynami. I CO Z TEGO? przykład z chorobliwą otyłością nie jest dobry.
                        • pani_libusza Re: Makijaż wg. blogerki 29.10.19, 10:21
                          elle_du_jour napisała:

                          > no cóż, nie zgadzam się. to tak jakby powiedzieć, że ludzie bez nogi nie powinn
                          > i uprawiać sportów, a jak wiemy uprawiają z powodzeniem. tak, będą mieć słabsze
                          > wyniki niż sportowcy z wszystkimi kończynami. I CO Z TEGO? przykład z chorobli
                          > wą otyłością nie jest dobry.

                          Hmmm gruby jak się uprze schudnie, analogicznie jak sue niepełnosprawny zawazmie to noga mu odrośnie?? Stanowisko bliskie żydowskiego, tam ponoć ludzie bez nóg tez maja corocznie stawiać się przed oblicze szacownej komisji, coby mogła zweryfikować czy już im nogi poodrastaly czy jeszcze trzeba poczekać.....
                      • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 19:51
                        triss_merigold6 napisała:

                        > To nie jest kwestia umniejszania,

                        i jeszcze jedno - język bywa umniejszający: purchawki, narośla, hogaty, baba jaga. wyobraź sobie, że masz córkę z dużą brodawką na twarzy, której z przyczyn medycznych nie można usunąć. rówieśnicy wołają na nią 'baba jaga' - czujesz się z tym ok? co więcej: powiesz swojej córce, że zawód makijażystki nie dla niej, choć o nim marzy?
                          • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 20:42
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Moja córka nie ma skaz na skórze.

                            zapytałam czy możesz sobie wyobrazić, że ma i że rówieśnicy ją z tego powodu wyzywają

                            > Makijażystką - spoko. Makijażystka maluje i charakteryzuje innych, siebie nie m
                            > usi eksponować jako obiektu.

                            ogromna rzesza makijażystek prezentuje swoją pracę także na sobie.
                            ok, nieważne. trza się zgodzić, że się nie zgadzamy.
                            • memphis90 Re: Makijaż wg. blogerki 29.10.19, 10:14
                              >ogromna rzesza makijażystek prezentuje swoją >pracę także na sobie.
                              A pani jest makijazystką czy specjalistą medycyny estetycznej, żeby musiała sama sobie znamiona wycinać dla udowodnienia biegłości w sztuce?

                              --
                              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
                    • aandzia43 Re: Makijaż wg. blogerki 30.10.19, 18:57
                      Bielactwo tej pani jest nawet fajne, ale tylko dlatego, ze plamy ułożyły się symetrycznie na twarzy i nie zaburzają harmonii rysów. Co do futerek na łonie: ja z pokolenia które futerko ceniło smile

                      --
                      "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                • 3-mamuska Re: Makijaż wg. blogerki 30.10.19, 01:33
                  Szczerze ,ale mnie te modelki nie przekonują.
                  Fakt chcemy prawdziwych kobiet ale takie znamiona brodawki nie są codziennością i normalnością.
                  Popadamy w skrajności od wymuskanych zdjęć w Photoshop-e do zeszpeconych ciał.

                  Kobiety maja nierówności pieprzyki żyłki czy cellulit ale to co pokazujesz jest przesada w druga stronę.
                  I niezbyt ładne.

                  --
                  -----------------
                  Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • livia.kalina Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 18:35
            Nie wszystkie znamiona z twarzy, bez ryzyka, można usuwać. Przykładem choćby Cindy Crawford. Co nie znaczy, że nie wolno pokazywać twarzy, malować się, ciszyć się swoim wyglądem.

            --
            super_hetero_dyna:
            "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 16:08
          Po pierwsze, pani pracuje (czy tam udziela się) w branży, w której wygląd jest dość istotny. Wycięcie czegoś takiego nie kosztuje majątku nawet jak się to robi prywatnie u chirurga plastycznego, można przecież robić po jednej co jakiś czas, a z wielką brodawką na końcu nosa się wygląda na Renifer Rudolf.
          Po drugie, takie rzeczy czasem się uzłośliwiają, mojej ciotce takie wycięto i znaleziono komórki nowotworowe, mimo że brodawkę miała od lat i nie zachodziły żadne zmiany w jej wyglądzie ani rozmiarach.

          --
          – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
          – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
      • jowita771 Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 15:01
        Brodawki jak brodawki, nie ma się na to wpływu, mnie bardziej przeszkadza jej dziwna mina. Na wszystkich zdjęciach, na których się nie uśmiecha, usta ma ułożone w taki dziwny sposób, sztucznie to wygląda, nie podoba mi się.


        --
        homoseksulaizm jest czyms
        niewlasciwym wrecz obrzydliwym [...]
        I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia
        by vibe-b
      • madami Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 15:36
        Dla zdrowia powinna, a to dlatego, że twarz jest narażona na działanie czynników zewnętrznych bardziej niż inne częsci ciała, dodatkowo narażona jest na manipulacje, dotykanie, wytwory skóry jak brodawki tego bardzo ie lubią za to lubią przekształcić się coś niefajnego
            • simply_z Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 16:04
              moze wychodzi z falszywego zalozenia, ze brodawki moga zezlosliwiec, jak sie je wytnie, lub tez nie wie o takiej mozliwosci po prostu. To mila ale chyba dosc prosta dziewczyna ( bez zlosliwosci, serio)
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 16:11
            Nie ma czegoś takiego jak niegroźna forever brodawka tych rozmiarów, tego typu i w tym miejscu.

            --
            – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
            – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
            • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 16:17
              dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

              > Nie ma czegoś takiego jak niegroźna forever brodawka tych rozmiarów, tego typu
              > i w tym miejscu.

              hm, a moja ciotka z kolei ma kilkanaście takich na twarzy całe swoje życie, teraz jest po 70, i ma się świetnie. więc chyba różnie to bywa. po prostu miejmy nadzieję, że ta blogerka jest pod kontrolą dermatologiczną.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 16:53
                A mój dziadek palił po dwie paczki Klubowych dziennie i żył 85 lat.

                (Co to jest w ogóle za argument?)

                --
                – Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...)
                – To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera.
                • 35wcieniu Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 17:30
                  W kontekście słów "Nie ma czegoś takiego..." całkiem normalny. Gdybyś napisała że najczęściej takie brodawki powodują dalsze problemy to by się wszyscy zgodzili, a napisałaś że "Nie ma czegoś takiego jak niegroźna forever brodawka tych rozmiarów, tego typu i w tym miejscu", a to już nieprawda, bo owszem- zdarza się że jest.

                  --
                  - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
                  - Ale jak przez głowę?
                  - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
                • memphis90 Re: Makijaż wg. blogerki 29.10.19, 10:17
                  Taki, że wiekszosc nowotworów skory NIE powstaje w miejscu znamion, a tym bardziej innych wytworów typu brodawka lojotokowa.

                  --
                  "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 14:30
      ta blogerka moim zdaniem wygląda pięknie, z makijażem, i bez. i jeśli jej osobiście nie przeszkadzają pieprzyki to nie powinna ich retuszować/korygować. ale jeśli ktoś chce to robić - droga wolna.

      w obecnych czasach obsesja na punkcie makijażu sięgnęła zenitu. instagramowych zdjęć, tych wszystkich tutoriali nie da się oglądać bez wrażenia, że patrzy się na jakieś odczłowieczone sztuczne twory, lalki, roboty. tak, Lisa Eldrige jest fajna, bardzo kompetentna, i pomału coraz więcej kobiet/makijażystek, które stosują jej cenne rady. ale i tak sądzę, że nakręcona makijażowa mania wymknęła się spod kontroli. i cholernie wkurza mnie tu taka nierówność: mężczyźni mogą zasuwać bez korektora, tuszu do rzęs, szminek, a kobietę kultura zmusiła do nakładania sobie nowej twarzy, bo inaczej będzie postrzegana jak chora/zaniedbana/nieładna. niezła opresja.
      • nolus Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 14:51
        elle_du_jour napisała:

        > ta blogerka moim zdaniem wygląda pięknie, z makijażem, i bez. i jeśli jej osobi
        > ście nie przeszkadzają pieprzyki to nie powinna ich retuszować/korygować. ale j
        > eśli ktoś chce to robić - droga wolna.
        >
        > w obecnych czasach obsesja na punkcie makijażu sięgnęła zenitu. instagramowych
        > zdjęć, tych wszystkich tutoriali nie da się oglądać bez wrażenia, że patrzy się
        > na jakieś odczłowieczone sztuczne twory, lalki, roboty. tak,

        Najbardziej zabawne to jest jak spora część tych celebrytek gadajac o makijażu czy promujac jakies kosmetyki na Instagramie, nagrywa te filmiki pozujac z filtrami na twarzy (takie "zabawki" dostępne w Insta Stories), które odmladzaja i wyglądają twarz o dobre 10, jak nie 15 lat 😛

        --
        "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
        • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 15:09
          nolus napisała:

          > Najbardziej zabawne to jest jak spora część tych celebrytek gadajac o makijażu
          > czy promujac jakies kosmetyki na Instagramie, nagrywa te filmiki pozujac z filt
          > rami na twarzy (takie "zabawki" dostępne w Insta Stories), które odmladzaja i w
          > yglądają twarz o dobre 10, jak nie 15 lat 😛

          prawda? : ) komiczne i tragiczne zarazem. straszliwe kompleksy, niska samoocena i strach przed przemijaniem.
      • alpepe Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 14:58
        Obsesja. No dobrze, ale przecież jak się nie pomalujesz, to świat się nie skończy. Ja widzę w lustrze coraz bardziej starzejącą się facjatę, ale od dwóch miesięcy znów mi się nie chce użyć choćby tuszu do rzęs. I żyję. I jestem być może postrzegana jako zaniedbana przez kobiety, które są wymalowane. Ale niech im będzie.

        --
        "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
        • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 15:16
          alpepe napisała:

          > Obsesja. No dobrze, ale przecież jak się nie pomalujesz, to świat się nie skońc
          > zy.

          nie no jasne, dla mnie wręcz świat się zaczął gdy przestałam się malować (nie robię tego od kilku lat poza nielicznymi wyjątkami jak jakieś wieczorne wyjście). co za bezbrzeżna ulga i wspaniałe poczucie wolności.

          Ja widzę w lustrze coraz bardziej starzejącą się facjatę, ale od dwóch mie
          > sięcy znów mi się nie chce użyć choćby tuszu do rzęs. I żyję. I jestem być może
          > postrzegana jako zaniedbana przez kobiety, które są wymalowane. Ale niech im b
          > ędzie.

          tak, niech im będzie, też mi osobiście wisi ocena obcych ludzi. ale kiedyś, jak byłam młoda i głupia, to nie wisiała i bez makijażu nie ruszałam się z domu.
            • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 29.10.19, 11:59
              ola_ola_ola napisała:

              > co za bezbrzeżna ulga i wspaniałe poczucie wolności.
              > I nie trzeba ton mazideł codziennie zmywaćsmile

              no ba : ) wygoda w domu, o podróżach i wyjazdach nie wspomnę, i jeszcze jakie oszczędności, ileż to kasy idzie zazwyczaj na kolorówkę... absolutnie same korzyści z sytuacji. ale najlepszą rzeczą jest zmiana w psychice: w końcu, wreszcie polubiłam swoją twarz. podobam się sobie bez makijażu, a mam bardzo nieidealną cerę i młoda już nie jestem. lubię to uczucie lekkości, lubię swoją naturalną bladość albo widoczne rumieńce i piegi od słońca, czuję że skóra oddycha, a ja mogę bez obaw ją dotykać czy oczy pocierać. pomału dochodzi do tego, że nawet z lekkim makijażem mi źle (który czasem, z rzadka robię), czuję się wtedy jakaś "zmalowana" ; ))
              • aandzia43 Re: Makijaż wg. blogerki 29.10.19, 12:50
                a ja m
                > ogę bez obaw ją dotykać czy oczy pocierać. pomału dochodzi do tego, że nawet z
                > lekkim makijażem mi źle (który czasem, z rzadka robię), czuję się wtedy jakaś "
                > zmalowana" ; ))

                Oczu nie należy pocierać niemytymi łapami, bo to większa dla nich szkoda niż makijaż wink
                A tak serio: jak różnie ludzie odczuwają swoje ciało. Na poziomie zmysłu czucia nie stwierdzam żadnej różnicy między sytuacją zmakijażowania się i saute. Psychologicznie lepiej czuję się w makijażu bo tak podpowiada mi mój zmysł wzroku, zaś ideologii związanej z makijażem nie mam żadnej. Natomiast moja mama niegdyś malująca się i używająca kremów odżywczych, za komuny były one ciężkie i tłustawe, na starość ma problem z posmarowaniem się czymkolwiek poza kremem nawilżającym. Twierdzi ze się dusi. Czyli z wiekiem też następują zmiany w jedną i w drugą zapewne też.


                --
                "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 29.10.19, 14:10
                  > Psychologicznie lepiej czuję się w makijażu bo tak podpowiada mi mój zmysł wzroku,

                  ależ absolutnie to rozumiem i też czułam się tak odkąd skończyłam 16 lat i zaczęłam się malować, i malowałam się codziennie przez blisko 3 następne dekady. byłam pewna, że wyglądam lepiej, piękniej z makijażem niż bez. tymczasem… gdy teraz patrzę na zdjęcia z młodości (od lat 90 wzwyż) to chwilami załamuję ręce. dodam, że nigdy nie robiłam pełnego makijażu z podkładem i pudrem po całości, zawsze stosowałam je tylko miejscowo, plus tusz do rzęs, szminka, brwi, róż - standard. jednak teraz widzę, że robiłam sobie krzywdę. dziwaczna moda, chociażby na nieszczęsne wydepilowane cienkie brwi. mi szczęśliwie wszystko odrosło, ale mam koleżanki, które niemal całkowicie straciły brwi na zawsze. jakież to smutne.

                  można to tłumaczyć modą, niby nic wielkiego, większość dziewczyn i gwiazd tak wyglądała. ja jednak uważam, że to wielka strata - tak skrzywdzić swoją młodą, świeżą twarz. a dlaczego? dlatego, że ta kultura wmówiła kobietom, że ich naturalne twarze nie są ok, że zawsze trzeba coś poprawić, zmienić, podrasować. w moim odczuciu w tej chwili - to jest absolutnie chore. jakaż była nagonka na te naturalne brwi! że brzydkie! że krzaczaste! że skandal pokazać się z takimi! no i chodziły takie, przepraszam, klauny z tymi cienkimi łuczkami zamiast brwi i tęczowymi powiekami przez ile? chyba ze dwie dekady. ofiary, niewolnice “idealnego” wizerunku. uderzające bywają zdjęcia, zarówno z przeszłości jak i współcześnie, na których są kobiety i mężczyźni blisko siebie - męskie twarze naturalne w zderzeniu z przemalowanymi twarzami kobiet. mi osobiście daje to sporo do myślenia.

                  teraz na szczęście, co ciekawe, widzę spory rozdźwięk między tym co pokazują blogerki/makijażyski/fanki makijażu w mediach, na instagramie, na youtubie, a tym co jest na ulicy: otóż rzadko która kobieta ma taki makijaż jaki proponują profesjonalistki. większość jest prawie saute, w dość subtelnym makijażu. zdarzają się tylko pojedyncze egzemplarze, które przeginają. jednak presja kulturowa moim zdaniem ciagle jest obecna. media, społecznościówki atakują nas przerobionymi do granic możliwości wizerunkami, jakimiś scenicznymi makijażami, które dobrze wyglądają tylko w tv, na czerwonym dywanie, na deskach opery lub w specjalnym oświetleniu (chociażby makijaże niejakiej Magdy Pieczonki - jaka przeciętna kobieta się tak maluje??? ). ofiary tej machiny potem biegają od jednego zabiegu do drugiego, przerabiają (ładne z natury) nosy, pompują usta, wprawiają implanty w brody, i co tam jeszcze, i pomału zamieniają się w swoje karykatury (vide kilka celebrytek). my, zwykłe kobiety, chłoniemy ten przekaz świadomie i podświadomie, i stawiamy sobie potem i innym nierealne wymagania. oczywiście jedne z nas radzą sobie z presją nieźle, zachowują zdrowe podejście do makijażu, ale spore rzesze kończą z groteskowym mejkapem, inne z poczuciem, że saute są “brzydkie”, inne jeszcze z depresją i dysmorfofobią.

                  • aandzia43 Re: Makijaż wg. blogerki 29.10.19, 14:52
                    Tak, uleganie modom makijażowym to często zbrodnia na urodzie. Fryzurowym zresztą też. Bogini ślę podziękowania ze mnie uchroniła przed wyrywaniem sobie brwi w latach siedemdziesiątych/osiemdziesiątych, domalowywaniem wronich skrzydeł obecnie, nakładaniem kolorowych cieni bez umiaru czy różu od czapy. Ominęły mnie również pompowane wary, tipsy jak u Edwarda Nożycorękiego, długie paznokcie u stóp, rzęsty jak gąsiennice oraz ombre. Maluję się zgrubsza od stanu wojennego i praktycznie jest to zazwyczaj makijaż bez makijażu. Poza ustami niegdyś mocno podkreślanymi (głównie od święta). Nigdy nie używałam różu czy kolorowych cieni do powiek, brwi mam naturalne (z wiekiem podkreślane bo wyliniały), podkład nie za ciemny. Na starych zdjęciach czasem tylko powala mnie fryzura wink Ale to nawet nie ta modna w danym czasie, tylko taka co mnie się wtedy umyśliła (pomysły miewałam niestety fatalne. Może to dlatego, że nigdy nie byłam szczególnie modna.

                    --
                    "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
                    • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 29.10.19, 15:12
                      aandzia43 napisała:

                      > e za ciemny. Na starych zdjęciach czasem tylko powala mnie fryzura wink

                      o tak, fryzury to kolejny, interesujący (i często zabawny) temat : ) tyle że fryzura to mniejsza niż makijaż ingerencja w „tożsamość”, że tak to ujmę. te wszystkie próby a to zbliżenia oczu do siebie, a to oddalenia, a to zwężenia twarzy, a to poszerzenia, te wszystkie optyczne sztuczki w makijażu... czy to nie dziwne? tylko pomyślcie: żaden przeciętny mężczyzna sobie tym głowy nie zawraca. nigdy!
                      • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 29.10.19, 15:56
                        elle_du_jour napisała:

                        > tylko pomyślcie: żaden przeciętny mężczyzna sobie tym głowy nie zawraca. n
                        > igdy!

                        sorry, nie wiem dlaczego napisałam "przeciętny". ŻADEN mężczyzna w praktyce, pomijając jakiś promil celebrytów czy osób publicznych, którzy czasem sobie tu i ówdzie coś makijażem poprawią.
                  • madami Re: Makijaż wg. blogerki 29.10.19, 14:58
                    O to ja chyba mam szczęście bo na moich starych zdjęciach ma ładny makijaż big_grin oprócz małego epizodu z podstawówki gdy to największym trendem było obrysowanie oka czarną kredką wink
                    Zawsze byłam zwolenniczką naturalności, nigdy nie wyskubywałam brwi, generalnie mój makijaż teraz jest lepszy bo używam o niebo lepszych produktów, np. podkłady teraz a 20 lat temu to niebo a ziemia, wybór róży i rozświetlaczy. Ja osobiście używałam rozświetlenia i konturowania nawet gdy nie wiedziałam, że takie techniki istnieją, zaraz gdy na rynku pojawił się bronzer = zaczęłam z nim eksperymenty i całkiej fajnie mi to szło, malowałam do ślubu siebie samą i swoje koleżanki i jakoś tak idzie (choć nie pracuję jako makijażystka ale maluje sporo osób, za darmowink) jako rozwietlacza używałam sypkiego pigmentu. Nigdy nie byłam przemalowana, osoby spod mojej ręki zawsze czują się sobą w moich makijażach.
                    Większość kobiet zdecydowanie woli naturalność, to co pokazują insta media to w większości makijaże sceniczne albo sesyjne
                    • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 29.10.19, 15:37
                      madami napisała:

                      > nigdy nie wyskubywałam brwi,

                      o ty szczęściaro! : )

                      > mój makijaż teraz jest lepszy bo używam o niebo lepszych produktów, np. podkła
                      > dy teraz a 20 lat temu to niebo a ziemia, wybór róży i rozświetlaczy.

                      to prawda, kiedyś nie było takiego wyboru, 5 odcieni podkładu max, i często kosmetyki były jakieś takie ciężkie w konsystencji
                      • madami Re: Makijaż wg. blogerki 29.10.19, 21:06
                        pamiętam mój pierwszy podkład - był to eris wink szał kolorów - dwa odcienie, jeden średnio jasny, drugi mulatkowy wink
                        potem był krem koloryzujący Nivea - szał był na niego

                        co do brwi to nigdy nie wyskubywałam ale do głowy mi nie przyszło aby cokolwiek z nimi robić, więc na zdjęciach widać dokładnie każdy włosek żył własnym życiem

                        cienie pamietam Margaret Astor, - trzy beżowe cienie zużyte do ostatniego pyłka, puder Yardleya albo Max Factor ( potem kultowy podkład Maxa Factora chyba Lasting Perfection ( ale mogę pokręcić nazwę)
                  • hungaria Re: Makijaż wg. blogerki 29.10.19, 23:21
                    Po raz kolejny widzę post o tym, że coraz więcej kobiet występuje saute lub są pomalowane bardzo subtelnie. Gdzie je spotykacie? Bo ja wręcz przeciwnie - widzę coraz więcej kobiet/dziewczyn z bardzo profesjonalnie wykonanym makijażem. Niby delikatnym, ale jednak wszystko jest - eyeliner, bronzer, szminka, o podkładzie i pudrze nie wspominając. Chyba że subtelny makijaż to brak czarnej kreski na dolnej powiece.
        • livia.kalina Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 18:40
          A czemu zaraz „obsesji poprawiania wyglądu”? Prowadzi po prostu blog o makijażu. Lubię się malować, maluję się prawie codziennie ale obsesji nie ma w tym żadnej.

          --
          super_hetero_dyna:
          "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
          • jak_matrioszka Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 19:26
            O obsesji pierwsza napisała elle, ja sie odwołałam do tego stwierdzenia. Jeżeli patrzeć na świat w ten sposób, że obsesja wygladu jest w zenicie, to wypada też zauważyć, że omawiana blogerka jest cześcia tej obsesji zupełnie dobrowolnie. Mi nikt nie zarzuca udziału w tym cyrku, co wynika z faktu, że ja bloga o modzie, makijażu ani byciu idealnym nie prowadze. Pani chce sie w takich tematach wypowiadać i komentarze sa cześcia składowa i konsekwencja jej poczynań. "Nie ma ofiar, sa ochotnicy" jest tu jak najbardziej na miejscu.
            • livia.kalina Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 22:39
              Można dbać o wygląd, interesować się tematami ładnego wyglądu bez wpadania w obsesję. Dla mnie operacje plastyczne wyłącznie dla dobrego wyglądu, poza przypadkami, kiedy ten wygląd dezorganizuje całe życie, jest już wpadaniem w obsesje.

              --
              super_hetero_dyna:
              "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
              • madami Re: Makijaż wg. blogerki 29.10.19, 12:32
                Obsesja to nadmierna koncentracja na czymś, większość z nas maluje się bo lubi, bo lubi sie malować, bo lubi siebie w makijażu, niektóre nie lubią ale musza ze względu na wykonywaną pracę. malujemy się, chodzimy i zmywamy, ewentualnie w ciągu dnia go nieco poprawiamy.
                Obsesja to ciągłe myślenie o makijazu, i ciągłe noszenie makiażu - myślę, że o ile sie pojawia to raczej u osób bardzo skoncentrowanych na swoim wyglądzie albo... gdy pozycja zawodowa zależy od wyglądu....
      • znowu.to.samo Re: Makijaż wg. blogerki 30.10.19, 00:08
        Ja raz w restauracji byłam obsługiwana przez kelnerke która była posmarowana czymś tak, że wyglądała zupełnie jak lalka z gumy czy kauczuku, z taką dziwną poświatą. Strasznie dziwne to było, nie mogłam oderwać od niej oczu i korciło mnie by zapytać czym sie tak wysmarowała.

        --
        *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
    • australijka Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 14:44
      Ja już 60+ zatem bardzo, bardzo make up no make up. Nie ma gorszej rzeczy jak pani w "pewnym wieku" malująca się jak 40 lat wstecz. Pewnie, że udawanie młodszej i świeższej wymaga więcej czasu i dobrych kosmetyków.Nie rozmazujących się, nie wbijających w zmarszczki. Z wielką przykrością widzę panie będące aktorkami czy ogólnie osobami publicznymi ze słonecznymi promieniami rozgrzanej szminki wbitej w zmarszczki wokół ust. U mnie jedyną ekstrawagancja jest błękitny lub zielony tusz do rzęs używany latem.
      Urody pani nie komentuję, makijaż mi się nie podoba na tej modelce. I jako profesjonalistka odcina głowę od szyi? Idealne przejście od twarzy pokrytej kosmetykami do gołej szyi zawsze w cenie. Ale młodemu zawsze lepiej we wszystkim jak staremu. Zobaczycie emamy, gdy już ebabciami zostaniecie. Szalejcie, póki buzie gładkie i młode.
      • pole_koniczyny Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 14:54
        Maria z Ubieraj się klasycznie pisze przede wszystkim o ubraniach, szczególnie w kontekście analizy kolorystycznej. Nie jest żadnym guru od makijażu i do takiego miana nie pretenduje. To co pokazała to nie jest tutorial tylko eksperyment z własnym makijazem. Moim zdaniem średnio udany, ale znów - ona nie jest blogerka makijażowa. Te siedzą na YouTube.
      • madami Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 15:45
        No dokłądnie, po to robi się makijaż, a szczególnie make up no make up aby ujednolicic kolor skóry, to pierwsza i najważniejsza zasada. U tej dziewczyny twarz sobie a szyja sobie, jakby ktoś przyczepił nie tę głowę prawda? Zamiast obrysowywać oczy czarną kredką lepiej i świeżej wyglądałaby gdyby nałożyła podkład/ korektor/ rozświetlacz, dodatek bronzera i pominięcie ujednolicenia wprowadza, niepotrzebnie, jeszcze jeden dodatkowy kolor, powodując, że makijaż jest jeszcze bardziej niedopasowany.
      • konsta-is-me Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 16:44
        Aaaa, nie zgadzam sie.
        Otatnio widzialam pania, na oko 65 plus , ze swiezym makijazem permanentnym ust w kolorze-uwaga wisniowo -czerwonym.
        Wygladala fantastycznie !!!
        Fakt, ze akurat taki pasowal jej o typu urody.
        Pani kosmetyczka, tez mocno pomarszczona, podkreslone oko, rzesy (brunetka) i wygladalo to swietnie.
        Nie, nie jak lampucera.
        Ae tez w pewnym wieku nie ma co sie przejmowac, bo nic nie ukryje zmarszczek, nie oszukujmy sie.
        Dlatego nie warto rezygnowac z makijazu.
        Kto wymyslil ze makijaz jest dla mlodej skory tylko ???
        Precz z umartwianiem sie "bo jestem starsza pania i nie wypada".
      • jak_matrioszka Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 23:18
        "Szalejcie, póki buzie gładkie i młode."

        Jak buzie miałam gładka i młoda, to mi szaleństwa nie były potrzebna do podrasowania urody. Zawsze odkładałam to na później, a to później jakoś nie nadchodzi 😉 A Ty straszysz, że już za moment za późno 👀
    • snakelilith Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 14:54
      Nie oglądam blogerek, bo dla mnie nie są one w żadnej sposób wyznacznikiem mody. Na stronę Lisy Eldridge czasem zajrzę, bo ona jest wisażystką i można się czego nauczyć, ale nie kopiuję całych looków. A co do brwi od linijki, to one nie są już modne, w myśl zasady, "gdy coś nosi to cała ulica, to jest to już przeszłość i obciach". Dziś modne są znowu tzw. feather brows, czyli naturalne, stosunkowo długie brwi zaczesane do góry jak piórka. Przerw pomiędzy włoskami się już nie uzupełnia.
      • black_magic_women Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 15:00
        snakelilith napisała:

        > co do brwi od linijki, to one nie
        > są już modne, w myśl zasady, "gdy coś nosi to cała ulica, to jest to już przesz
        > łość i obciach". Dziś modne są znowu tzw. feather brows, czyli naturalne, stosu
        > nkowo długie brwi zaczesane do góry jak piórka. Przerw pomiędzy włoskami się ju
        > ż nie uzupełnia.

        Ja noszę właśnie takie naturalne, lekko tylko nabłyszczone, ale fenomen "insta brew" ma się chyba dobrze, patrzac po wynikach wyszukiwania googls. A tu deser images.app.goo.gl/8xGJoeNTwR5Gf4fZ7
    • triismegistos Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 15:18
      Oh jej, oh jej, musze przejrzeć fejsbuczka czy nie mam żadnego zdjęcia z pryszczem. Chociaż po namyśle, jednak nie chce mi się big_grin

      --
      Jeśli siedzisz gdzieś na ławeczce, a nagle jakiś nieznajomy siada obok ciebie, po prostu spójrz na niego i spytaj:
      - Przyniosłeś pieniądze?
    • mdro Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 15:39
      Ciekawam, czy którakolwiek z Was przeczytała wstęp i wie, czym ten makijaż był inspirowany? A poza tym pani chyba nie ma ambicji bycia blogerką makijażową.

      --
      "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
        • mdro Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 16:28
          Moim zdaniem to zabawa po prostu była, a pani wygląda w tym makijażu całkiem ładnie (mimo że zapewne nieidealny jest). Inna rzecz, że ja lubię ten typ urody, więc zapewne nie jestem obiektywna.

          --
          "mam świadomość, że jestem sterowanym botem" - 1elka26 na forum emama
          • pole_koniczyny Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 16:49
            To jest jeden z bardziej kuriozalnych wątków ostatnio.
            Blogerka pisząca o stylu i analizie kolorystycznej (a nie o makijażu) wrzuca swoje zdjęcie i dostaje jej się po kolei za to ze:
            Makijaż jest niegodny profesjonalistki (a gdzie ona niby się mieni autorytetem)

            Śmie mieć jakieś niedoskonałości na twarzy pracując w branży związanej z wyglądem (ona raczej na pewno w tym nie pracuje i nie zarabia blogiem, wystarczy spojrzeć na częstotliwość i rodzaj wpisów, nawet jeśli ten jeden jest sponsorowany to jest wyjątek)

            Śmie nie wyretuszować zmian w photoshopie (???? To jest jakiś obowiązek?)

            Naprawdę ludzie aż tak bardzo przesiąkli już tym sztucznie wykreowanym światem, ze nie chcą prawdy?? Ze wola, wręcz domagają się perfekcji, nawet jeśli stoi za nią fikcja? Niepojęte.

            • elle_du_jour Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 16:59
              pole_koniczyny napisała:

              > Naprawdę ludzie aż tak bardzo przesiąkli już tym sztucznie wykreowanym światem,
              > ze nie chcą prawdy??

              tak, przesiąkli. tak, nie chcą prawdy. też o to zapytałam, i dostałam odpowiedzi, że ma być retusz i rozmiar 0. tak z grubsza. rzeczywiście niepojęte, szczególnie na tym forum, o zacięciu raczej feministycznym, emancypacyjnym i lewicującym. bardzo zagadkowe.
              • simply_z Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 17:31
                Nie, nikt jej nie wmawia noszenia rozmiaru 0. Dziewczyna ma fajna figure, ladna twarz ale w momencie kiedy proponuje makijaz, a na zdj, widze glownie wielkie brodawy, to jak niby mam ocenic make up?
                • mrs.solis Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 19:44
                  Myslalam, ze tylko ja tak mam. W sumie strach sie wypowiedziec w tym watku, bo zaraz zarzuca ci nietolerancje i to ,ze jedynym kanonem piekna dla ciebie to jest wympompowany wypelniaczami glonojad.

                  --
                  http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
              • pole_koniczyny Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 20:08
                >rzeczywiście niepojęte, szczególnie na tym forum, o zacięciu raczej feministycznym, emancypacyjnym i lewicującym. >bardzo zagadkowe.

                No właśnie sad

                Dla mnie najsmutniejsze jest to, że tej blogerce widocznie nie przeszkadzają te pieprzyki i nie ma z ich powodu żadnych kompleksów. I tego ludzie jakby nie mogli ścierpieć. Mają jej przeszkadzać! Ma usunąć albo przynajmniej wyretuszować na zdjęciach! Nie ma prawa się z nimi dobrze czuć, prowadzić bloga, publicznie pokazywać makijażu.
                Jaki my świat fundujemy swoim córkom sad
                • triss_merigold6 Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 20:18
                  Ależ ma prawo dobrze się czuć. A ja mam prawo chcieć oglądać w charakterze doradców estetycznych, modowych, kosmetycznych ładne/piękne kobiety. Nie "oryginalne" tylko ładne, szczupłe, bez defektów skórnych itp. Nie chcę wielkiej baby plus plus size na okładce "Cosmopolitan" tylko panią bliżej Kate Moss.

                  Jak będę chciała pooglądać real life/ulicę/zwykłych ludzi/normalne kobiety to qźwa wsiądę o metra w godzinach szczytu
                  • mrs.solis Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 21:16
                    Nie przesadzaj. Nie sztuka jest zrobic makijaz na ladnej buzi bez skazy. Ja lubie ogladac tutoriale od dziewczyn, ktore maja niedoskonala cere i makijazem potrafia zdzialac cuda. Jestem wtedy pod wrazeniem ich umiejetnosci. Makijaz ma upiekszac i ukrywac defekty, pani z bloga nie wyszlo ani jedno ani drugie.

                    --
                    http://s17.rimg.info/94f1aa849ae7d6fc1cd7782d5aa29dac.gif
                  • pole_koniczyny Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 21:32
                    >A ja mam prawo chcieć oglądać w charakterze doradców estetycznych, modowych, kosmetycznych ładne/piękne >kobiety. Nie "oryginalne" tylko ładne, szczupłe, bez defektów skórnych itp. Nie chcę wielkiej baby plus plus size na >okładce "Cosmopolitan" tylko panią bliżej Kate Moss.

                    Ja właśnie takiego podejścia kompletnie nie rozumiem. Cosmo, Vogue i ogólnie wielka moda mogą się rządzić swoimi prawami. Ale ubrania do kupienia w sieciówce chętnie obejrzałabym na modelkach w różnych rozmiarach. Jak kobieta nosi rozmiar 46 (który wiele sklepów oferuje) to guzik jej pomoże w wyborze bluzki zdjęcie modeli w rozmiarze 34/36.
                    Chętnie obejrzę makijaż cery dojrzałej na kobiecie, która ma zmarszczki i makijaż dla nastolatki na dziewczynie, która zmaga się z jakimiś niedoskonałościami skóry.
            • jak_matrioszka Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 17:16
              Nikt tu całokształtu pani działalności nie analizuje, pani popełniła wpis o makijażu wieczorowym i do tego wpisu sa komentarze. Nadzwyczaj adekwatnie do sytuacji, co na ematce jest rzadkościa, bo raczej sie wyciaga prowadzenie sie psa autorki do piatego pokolenia wstecz.
            • hanusinamama Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 18:35
              Nie, Pani ma zwyczajnie źle dobrany makijaż do swojej urody. W innym wyglądałaby o niebo lepiej. I nie chdozi ani o brodawki ani o to ze makijaz jest nieidelanie wykonany. Chodzi o dobór cieni, pomadki. Poza tym skoro tak zle ze sztucznym światem to nie maluj...jakby nie patrzęć, jest to zakłamywanie rzeczywistości.
    • jola-kotka Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 16:44
      Ale gdzie ten makijaz? 😀A tak serio nie jestem fanka tak naturalnego looku. Mi by bylo szkoda czasu na zrobienie go bo on nic nie daje. Pomijam ze trzeba byc jakas dziwna osoba zeby chodzic z takimi nrodawkami na twarzy. Ta na nosie dopelnia urode tej pani 😀
    • madami Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 17:09
      Makijaż do dudy, nie chodzi o to, że bez retuszu, że ma niedoskonałości. Zwyczajnie makijaż niestarannie wykonany, niedopasowany, zamiast upiekszac to postarza i pobrzydza. Dziewczyna ślicznie wygląda bez makijazu, zwyczajnie, naturalnie. Jak już się na makijaż decydujemy to trzeba ujednolicic koloryt cery aby głowa nie wyglądała jak z innego ciała, szyja żółtawa, twarz czerwonawa + plamy z brązera. Obrysowanie oka czarną kredką zawsze pomniejsza oko i postarza, to najgorszy typ makijazu,który znamy z lat 80-90. Jeżeli chciała zrobić smokey to było by już lepiej tylko kredke trzeba starannie rozetrzeć i dodać jeszcze jeden kolor np. brąz bo rozetrzeć granice. Jedynie brwi ładnie zrobione, do ust i zębów się nie czepiam bo to sprawa mocno subiektywna, mi krzywe zęby nie przeszkadzają, usmiech ma miły.
      • mayaalex Re: Makijaż wg. blogerki 29.10.19, 08:48
        O wlasnie, problem dla mnie tkwi w tym ze ten makijaz ani nie wyglada ladnie ani niczego nowego mnie nie uczy (a po to normalnie zajrzalabym na taki blog). Ale styluzacje tez mi sie nie podobaja, to po prostu blogerka nie dla mnie. Czasem ogladam blogi zupelnie nie w moim stylu ale ciekawe i jakos tam jednak inspirujace, ten taki dla mnie nie jest (ale ma sporo fanek wiec pani chyba wcale nie robi tego zle, moze po prostu ja nie jestem targetem).
        • jola-kotka Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 17:51
          Jaki jest cel makijazu? Tu mamy cos co wyglada jak by pani litr sebum wylazlo na twarz. Oczy przerobila sobie na szparki . Konturowanie przypadkowe . Nieswiezo i nieladnie. Brodawki nieestetyczne ale i zagrazsjace zdrowiu.
          • iwoniaw Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 18:03
            No tu się zgodzę z Jolą - makijaż, w którym wyglądamy gorzej niż przed jego nałożeniem (o ile nie mówimy o charakteryzacji na Halloween) kompletnie mija się z celem. A tutaj pani namalowała sobie i starannie obfotografowała mankamenty - gdzie w tym sens?


            --
            "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
    • semihora Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 17:26
      No spoko. Naturalna kobieta. Istotnie nie jest to typ insta, ale jakie są rozbieżności między insta a życiem, to można z całą mocą zobaczyć na przykładzie patoinstagramerek.

      --
      Chwała wyklętym cukiernikom - ci nie zaznali słodyczy.
    • evolventa Re: Makijaż wg. blogerki 28.10.19, 20:58
      Nie znam się zbyt dobrze na makijażu, ale mam wrażenie, że obrysowywanie czarną kredką oczu dookoła to prosta droga na ich pomniejszenie. Nie podoba mi się ten makijaż. A co do brodawek, to mnie dermatolog mówił, że lepiej wystające znamiona powycinać. U syna wycinałam i zupełnie nie chodziło mi o efekt estetyczny, to lekarz zasugerował takie postępowanie, uzasadniając, że w dobie dziury ozonowej i częstej ekspozycji znamion na słońcu ma to zadanie profilaktyczne.