Dodaj do ulubionych

Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - pytanie

28.10.19, 16:30
Zainspirowane watkiem o przemocy z przeszlosci, ktorej nie przypomina sobie nikt poza ofiara...

Czy myslicie, ze ludzie, nie mowie o ofiarach, ale sprawcy i swiadkowie naprawde takie rzeczy zapominaja?

Doswiadczylam bardzo duzo przemocy w mlodosci i dziecinstwie, wydaje mi sie ze malo kto w rodzinie o tym wie, moze nikt poza sprawca (kims z bardzo bliskiej rodziny), a wydaje mi sie ze i sprawca nie pamieta. I dobrze. Przepracowalam to sobie do jakiegos stopnia, nadal nad tym pracuje. Ze sprawca mam kontakt bardzo luzny, ale mam ze wzgledu na reszte rodziny. Nie przeszkadza mi to. Juz mi nic ta osoba nie moze zrobic, ani nikomu innemu, nie mam problemu z utrzymywaniem bardzo powierzchownego kontaktu, przeprosiny i wyjasnienia nie sa mi do niczego potrzebne, milosci i zaufania nigdy w tej relacji nie bedzie, wiec nie ma sensu do tego wracac.

A teraz pisze powiesc - nie autobiograficzna, ale, jak wiele powiesci, z elementami autobiografii. Jedna z moich postaci ma podobne doswiadczenia z przemoca w rodzinie, szczegolnie jeden incydent, w ktorym szczegoly sa zmienione, ale w rezultacie odniosla obrazenia podobne do moich, i ma to znaczenie dla fabuly... Nie chce tego zmieniac, ale GDYBY udalo mi sie te powiesc wydac, jest duza szansa ze ta osoba, ktora mnie skrzywdzila to przeczyta - czy mozliwe byloby przekonanie jej i reszty rodziny, ze to zupelna fikcja? Naprawde nie chce wracac do tych wydarzen w gronie rodzinnym, nic dobrego to nie przyniesie... Bylam na terapii, pewnie przydaloby mi sie wiecej, ale nie chce zadnych interwencji, zadnych coming outow w rodzinie... Czy to w ogole mozliwe, czy powinnam bardzo bardzo zamaskowac ten watek a moze w ogole pisac o tym tylko do szuflady?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 28.10.19, 16:40
      Część podejrzewam, że zapomina/wypiera naprawdę. Inni udają, że nic takiego nie miało miejsca, bo im głupio/wstyd/boją się konsekwencji nawet po latach.


      --
      Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
      Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
    • chicarica Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 28.10.19, 16:50
      Jeden mój znajomy pisarz mówi, że jeśli po wydaniu książki nikt z rodziny lub znajomych nie grozi mu pozwem, to on uważa książkę za nieudaną wink

      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
      • laura.chiara Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 28.10.19, 17:23
        Bo nie chce konfrontacji z ta osoba. Odpowiada mi uklad kiedy prowadzimy tylko "small talk". Zreszta moze ta osoba i sie zmienila, na pewno nie ma zadnych dzieci pod opieka i nie ma co wracac do przeszlosci. A jesli sie nie zmienila to moze probowac nastawic przeciwko mnie reszte rodziny, i po co mi to?
        • mauricella Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 28.10.19, 17:32
          nikt nie zabroni ci byc nadal w roli ofiary. ( bo : moze probowac nastawic przeciwko mnie reszte rodziny, i po co mi to? - oznacza nadal strach) .
          W tej sytuacji jak cokolwiek napiszesz to bedziesz sie bac. Zadna odpowiedz z forum tego nie zmieni.
          moim zdaniem kierowanie sie tym strachem byloby ponizej mojej godnosci, ale to ja. Kazdy jest inny.
        • djhenne Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 28.10.19, 18:07
          laura.chiara napisała:

          > Bo nie chce konfrontacji z ta osoba. Odpowiada mi uklad kiedy prowadzimy tylko
          > "small talk". Zreszta moze ta osoba i sie zmienila, na pewno nie ma zadnych d
          > zieci pod opieka i nie ma co wracac do przeszlosci. A jesli sie nie zmienila t
          > o moze probowac nastawic przeciwko mnie reszte rodziny, i po co mi to?

          No, ale najpierw ta osoba musiałaby siebie rozpoznać w postaci. Może wcale tego nie zrobić, po pierwsze. Po drugie, wątpię, żeby chciała wyciągać trupa z szafy, skoro o przemocy nikt nie wie.
          Po trzecie, przestań się przejmować innymi. Jeśli rodzina miałaby się od Ciebie odwrócić, to po co Ci taka rodzina, do small talku?
    • milamala Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 28.10.19, 17:03
      A co do pamieci to sama sie nad tym zastanawiam czy naprawde mozna zapomniec , ze sie kogos krzywdzilo.
      Moj ojciec dobrze wiedzial, ze mnie krzywdzi, ale twierdzil, ze robi to dla mojego dobra, bo jego tez bito i wyszedl na ludzi, wiec on tez bije. A ja bylam mega grzeczne dziecko i szybko bez pomyslenia mu odpowiedzialam , ze owszem wyszedl na ludzi, ale takich co bija slabszych. No nie musze opisywac jak to sie dla mnie skonczylo. Wiec moj oprawca dobrze wiedzial co robil, tylko nie uwazal, ze robi cos zlego.

      To bylo jeszcze w czasach kiedy spoleczenstwo jeszcze tak bardzo przemocy domowej nie potepialo.

      A teraz jesli sprawca dowiaduje sie, ze jego zachowanie bylo naganne, a bicie nie bylo dla dobra, no to … moze sobie zapomniec? Nie mam zielonego pojecia.
      • laura.chiara Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 28.10.19, 17:27
        Jest tez bicie i bicie. Obojgu moim rodzicom zdarzalo sie mnie uderzyc, ale w przypadku jednego byla to bardzo wyraznie nieodpowiednia, krzywdzaca, ale w zamierzeniu kara, proba wychowania, wynikajaca z ignorancji, ale bez jakichs bardzo zlych intencji, ot, powielanie schematow z domu rodzinnego, a w przypadku drugiego znecanie sie nad slabsza osoba bo mozna sobie na to pozwolic.
    • mauricella Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 28.10.19, 17:29
      Nie widze powodu dlaczego TWOJE trudne doswiadczenia maja byc problemem dla oprawcy lub jego znajomych.
      Znaczy jak ty mi wybijesz oko w napadzie szalu, pozniej klamiesz, ze to byl nieszczesliwy wypadek, to ja nie moge o tym napisac ksiazki , zeby twoje rodzenstwo nie poczulo sie gorzej???
      Kto zwariowal??
      OFIARA ma sie zastanawiac czy czasami oprawca nie bedzie rozpoznany i innym nie bedzie przykro???

    • szalona-matematyczka Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 28.10.19, 17:57
      Po pierwsze, nie boj sie, ludzie rzadko czytaja, jakis nieznaczny % czyta ksiazki. Po drugie, nawet gdyby czytali w twojej rodzinie i.zorientowali sie, ze to sie naprawde zdarzylo, to schemat jest zazwyczaj taki, ze sprawcy ( i jego swita) udaja, ze to ich nie dotyczy. Jeszcze ci ze lzami w oczach dadza wywiad jako "rodzina wielkiej autorki", beda wspolczuc bohaterowi ksiazki i opowiadac, ze w tej rodzinie tego nie bylo, bo w tej rodzinie wszyscy sie kochaja.
    • morekac Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 28.10.19, 18:26

      >Czy myslicie, ze ludzie, nie mowie o ofiarach, ale sprawcy i swiadkowie naprawde takie rzeczy zapominaja

      Łatwiej zapomina się coś, z czym nie wiązało się silnych emocji. Ofiara zawsze pamięta lepiej.

      --
      -------------------------------------------------------------
      "Pan Zenek z Bemowa: Dla mnie super sprawa, że niedziela jest wolna. Uważam, że powinni zamknąć sklepy także w sobotę. Jestem na zakupach tylko ze względu na żonę, która chciała zrobić je przed wolną niedzielą.
    • umi Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 28.10.19, 18:48
      Czy myslicie, ze ludzie, nie mowie o ofiarach, ale sprawcy i swiadkowie naprawde takie rzeczy zapominaja? - Mysle, ze sprawca nie zapomina. Najwyzej wypiera, bo mu po latach wstyd przed samym soba. Nawet najgorsze lajzy (i zwlaszcza takie) lubia sobie racjonalizowac wlasna krysztalowosc. Ze swiadkami jest roznie, bo to zalezy od wieku swiadka w chwili kiedy byl swiadkiem i od tego ile pojmowal z tego, co sie dzialo (nawet bardzo male dziecko potrafi bardzo wiele zapamietac i przytoczyc po latach o ile to, co pamieta bylo dla niego szokiem. I odwrotnie - jesli kogos cos malo dotknelo, to nawet starszy swiadek moze zapomniec, bo to nie bylo nic "niezwyklego' i mu umknie z czasem).

      Czy to w ogole mozliwe, czy powinnam bardzo bardzo zamaskowac ten watek a moze w ogole pisac o tym tylko do szuflady? - Ja osobiscie bym to olala. Jak Ci potrzebne takie "rozliczenie" sie z przeszloscia, to sie rozliczaj, na zdrowie. Nikt Ci nie kaze sie przyznawac na podstawie czyich doswiadczen napisalas taka, czy inna postac. Wazne, zeby byla prawdziwa i raczje to sie liczy dla czytelnikow. Jak Ci jakis psycholog to zanalizuje, to mozliwe, ze sie polapie, ale mozliwe tez, ze sie nie polapie. Generalnie wielu ludziom mozna zanalizowac wiele rzeczy i raczej malo sie tym przejmuja. Przeszlosc minela, takze tego... o ile ona nie jest zwiazana z podatkami, nie ma sie czym przejmowac suspicious
    • larix_decidua77 Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 28.10.19, 18:57
      Powiem ci tak. Z jednej strony, jeżeli obawiasz się, że się wyda, to znaczy, że jednak nie przepracowałaś. To nie ty masz się wstydzić tylko sprawca. Bla bla bla. Ja się odważyłam, opowiedziałam, miałam przepracowane ale... żałuję. Mam poczucie, że ludzie oceniają mnie przez pryzmat tego co się stało. Opowiadają sobie, komentują, być może przekręcają coś, być może zastanawiają się, czy może ja czegoś nie podkolorowałam. Nie jest tak, że się wstydzę ale gdybym mogła cofnąć czas, wiedziałaby tylko terapeutka. Mimo, że każdy mi uwierzył i współczuł.
      • milamala Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 29.10.19, 00:51
        larix_decidua77 napisał(a):

        cyt. " Mam p
        > oczucie, że ludzie oceniają mnie przez pryzmat tego co się stało. Opowiadają so
        > bie, komentują, być może przekręcają coś, być może zastanawiają się, czy może j
        > a czegoś nie podkolorowałam. Nie jest tak, że się wstydzę ale gdybym mogła cofn
        > ąć czas, wiedziałaby tylko terapeutka. Mimo, że każdy mi uwierzył i współczuł. "


        Kluczowe slowo "mam poczucie". Opisujesz twoje widzenie sprawy a nie rzeczywistosc. Rzeczywistosc tez zreszta opisalas, napisalas konkretnie: kazdy mi uwierzy i wspolczul.

        Wiesz, mysle, ze cala reszta to wylacznie twoje obawy. Mam zreszta podobnie, zawsze siebie pytam czy nie koloryzuje, nie przesadzam … bo przeciez w koncu ojciec mi konczyn nie polamal, nie gasil na mnie papierosa, a krew z podbiegniec nie tryskala na lewo i prawo, noi jak by nie bylo w koncu jeszcze zyje a mogl mnie zabic przeciez. Moze byl jednak calkiem przyzwoitym czlowiekiem. Kochana, mam takie same mysli.
    • 71tosia Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 29.10.19, 01:53
      lanie dzieci bylo powszechna metoda wychowawcza wiec wiekszosc doroslych nawet nie zadawala sobie pytania o to czy to moralne, ojciec zdenerwowany po wywiadowce wyciagal pasa, matka przylala scierka w kuchni a nauczycielka linijka w szkole. Wiekszosc tych samych doroslych bedac dziadkami bylaby dzis swiecie oburzona gdyby wobec ich wnukow zastosowac bicie jako metode dyscyplinowania. Bicie nie wynikalo z psychopatycznych zachowan rodzicow tylko z tradycji i powszechnej ignorancji. Wiec gdy nie dochodzilo do sytuacji drastycznych tylko lanie' miescilo sie to w 'standartach' wychowawczych tamtych lat to dzis wspomina sie to w gronie rodzinnym w sposob anegdotyczny a nie cos z czego trzeba sie tlumaczyc albo czego bardzo wstydzic.
        • 71tosia Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 29.10.19, 08:41
          jest czyms zlym ale jest jednak roznica czy w zdenerowaniu matka nawrzeszczala i walnela scierka czy skatowala dziecko . Oczywsicie ze sa metody (standarty, normy etc) wychowania, dzis standartem jest to ze nie bijemy dzieci, 50 lat temu normą bylo bicie dzieci. Dzis jak masz problem z dzieckiem to biegniesz do psychologa, 50 lat temu wizyta z dzieckiem u psychologa to byl powod do wstydu. Dzis nauczyciel wylecialby ze szkoly gdyby pobil dziecko, 100 lat temu bicie w szkole bylo codziennoscia. Etc etc
          Warto tez popatrzec na badania fundacji 'Dzieci Niczyje' czy badania szweckie (pierwszy kraj ktory wprowadzial prawny zakaz przemocy wobec dzieci) - podejscie do przemocy wobec dzieci sie zmienia, powoli ale sie zmienia, a za tymi zmianami ida inne 'standarty' wychowania.
    • black_halo Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 29.10.19, 09:41
      Nie wiem. Moja matka, która znęcała się nade mną psychicznie, uważa że po pierwsze żadna krzywda mi się nie działa. Po drugie większość wydarzeń wyolbrzymiam. Po trzecie wyszłam na ludzi więc pilunkt pierwszy - żadna krzywda. Po czwarte, nikt mnie nie bił więc żadnej przemocy nie było.

      Przypomniałam jej kilka faktów, dodając, że nigdy jej tego nie wybacze, chyba że mnie przeprosi szczerze żałując za grzechy.

      --
      memphis90: Są mężczyźni, którzy chwalą się wszem i wobec, ze owszem, czasem trzasną w stół jak trzeba. Ale nie mówią przy tym, że robią to głową, kiedy probują "wstać z kolan"
    • koronka2012 Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 29.10.19, 11:55
      Nie do końca rozumiem co chcesz osiągnąć, tak w głębi duszy.

      Bo z jednej strony - piszesz, że nie chcesz włożyć kija w mrowisko i nie chcesz żeby rodzina rozgrzebywała sprawy.
      Z drugiej - wygląda na to, że chcesz sprowokować konfrontację, może jako postscriptum do terapii, albo skutek podświadomej chęć sprowokowania sprawcy do jakiejś refleksji.

      Żeby uniknąć afery - wystarczy wszak wydać powieść pod pseudonimiem. Jeśli wydasz powieść jako np. Sandra Williams to nikt raczej nie będzie łączył wątków ze wspomnieniami - niestety nawiązań do rodzinnej przemocy w literaturze jest na kopy, raczej nikt się w nich nie doszukuje autobiograficznej nuty.

      A odnośnie pamięci - bywa bardzo wybiórcza. Nie tak dawno rozmawiałam z córką o różnych wydarzeniach - ona pamięta je zupełnie inaczej, do tego stopnia, że ja jestem przekonana, że to ona coś tam wydarzyło się z jej inicjatywy, a ona mi wmawia - że to był mój pomysł. Więc do subiektywizmu pamięci wcale nie trzeba traum i wyparcia, to działa nawet w zwykłych codziennych sprawach.
      • laura.chiara Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 30.10.19, 14:34
        Nie do końca rozumiem co chcesz osiągnąć, tak w głębi duszy.

        Bo z jednej strony - piszesz, że nie chcesz włożyć kija w mrowisko i nie chcesz żeby rodzina rozgrzebywała sprawy.
        Z drugiej - wygląda na to, że chcesz sprowokować konfrontację, może jako postscriptum do terapii, albo skutek podświadomej chęć sprowokowania sprawcy do jakiejś refleksji.
        Chce napisac te powiesc i chcialabym zeby nikt z mojej rodziny jej nie przeczytal. Tylko ze rodzina, z ta osoba ktorej sie obawiam, na czele, jest dosyc oczytana i o ile ta powiesc nie przejdzie zupelnie bez echa, jesli ta osoba o niej uslyszy, to na pewno ona i jej bliscy znajomi ja przeczytaja, to na pewno domysli sie ze to ja. Powiesc bazuje na bardzo specyficznym srodowisku w okreslonym czasie, z ktorym moja rodzina na pewno sie utozsami i bedzie chciala przeczytac, moze poczatkowo nie przypuszczajac ze to ja, ale po przeczytaniu moze to byc jasne. pomimo, ze nie jest to powiesc autobiograficzna, zawiera troche istotnych elementow z mojego zycia, rozlozonych pomiedzy roznymi sytuacjami i postaciami. Od poczatku myslalam, zeby wydac ksiazke pod pseudonimem, i nadal o tym mysle, ale to bardziej zeby uniknac wplywu na moja prace - ktory moze byc pozytywny albo negatywny, kto wie. Znajomi raczej nie wiedza tyle o mnie, zeby doszukiwac sie autobiografii, przyjaciele cos tam wiedza i moga sie czegos dopatrzec, ale i tak raczej nie dojda granicy miedzy prawda i fikcja, i to wlasciwie dla mnie bez znaczenia. Chodzi mi bardziej o te osobe, ktorej raczej na pewno ksiazka wpadnie w rece, i raczej na pewno domysli sie, ze to ja - i pseudonim tego nie zmieni.
    • ixiq111 Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 29.10.19, 12:05
      Osoby bijące dzieci często:
      - nie przyznają się, że robiły źle
      - uważają się za dobrych rodziców
      - dzieci ich zdaniem, były niegrzeczne, trudne problematyczne, to ich wina, że musiały być bite
      - obecnie dzieci są niewdzięczne, wyrodne
      - mają focha, pretensje, obrażają się gdy cokolwiek złego im się zarzuci
      - próbują wmówić, że było inaczej, "nie przypominają sobie", że bili dzieci
      - przy konkretnych zarzutach ze strony dorosłych już dzieci łapią się ze serce i ubolewają "prędzej śmierci bym się spodziewał/a niż, że usłyszę od ciebie coś takiego"
      - nigdy, ale to nigdy nie używały i nie używają w stosunku do dziecka słowa przepraszam - z reguły to dzieci zawsze musiały przepraszać
      - na starość z reguły oczekują osobistej opieki i zaangażowanie, ze strony dzieci, bo "im się należy!"

      Byłam kiedyś świadkiem takiej scenki. Spotkanie w szerszym gronie, urodziny prawie 100 seniorki rodu. Były dzieci (córki) około 40+ i byli ich rodzice (tacy wychowujący pasem). W TV leciały jakieś wiadomości, że dziecko się znęcało nad niedołężną schorowaną matką i ojcem (fizycznie i psychicznie). Wszyscy zbulwersowani jak tak można. Na to dorosła córka (40+) powiedziała coś w tym stylu:
      Ciekawe jakie oni wobec swojego dziecka stosowali metody wychowawcze? Jeśli to było lanie pasem, to mi ich nie szkoda, zasłużyli sobie. Jak wychowali tak mają. Szkoda tylko, sprawa się rypła i będą problemy. Trzeba było starych lać tak, żeby nie było śladów. Pani dorzuciła cyniczny uśmieszek w stronę rodziców.

      Miny rodziców owej córki bezcenne.
    • jowita771 Re: Dawna przemoc i amnezja rodziny/ sprawcy - py 29.10.19, 21:31
      Nie przejmowałabym się książką, bał to się będzie sprawca, że zaczniesz mówić o szczegółach, tzn. o kogo konkretnie chodzi. Przecież sprawca sam z siebie nie wyskoczy do nikogo z tekstem: ale suka z tej laury, opisała takie i takie rzeczy, które jej zrobiłem, świnia jedna.
      Będzie siedział cicho jak mysz pod miotłą, przypuszczam, że się nawet przyczai, tzn. może się mniej udzielać towarzysko, jeśli książkę przeczyta, albo ktoś mu o niej opowie, o tym, że taka sytuacja jest w niej opisana.


      --
      homoseksulaizm jest czyms
      niewlasciwym wrecz obrzydliwym [...]
      I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia
      by vibe-b

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka