Dodaj do ulubionych

Scenka ematką malowana

28.10.19, 22:41
Niejednokrotnie czytałam tu o facetach, którzy są podporządkowani matkom, te robią z nimi co chcą, rozpieszczają, terroryzują, szantażują i wykorzystują.
Osobiście nie znam i nie spotkałam, to znaczy znam jedną nadopiekuńczą matkę, ale synek potrafi jej pokazać, gdzie jej miejsce. Jak potrzebuje, to pozwala się dopieszczać, jak nie to nie.

Siedziałam dziś na przystanku i przyszła kobieta z facetem. I tak kobieta, gromkim głosem cały czas do tego faceta - "Syneczku" "Aniołeczku!" "Skarbeczku". Muszę przyznać, że łypnęłam na faceta, bo uznałam, że może jest opóźniony i słabo słyszy, zarówno forma jak i natężenie dźwięku mogły o tym świadczyć. Ale facet wyglądał zdrowo, odpowiadał cicho (czyli słyszał) i grzecznie, poza tym dalsze pytania i odpowiedzi hipotezę o opóźnieniu rozwiały. A było jeszcze "Spakowałeś zapałki?!" "Wziąłeś portfel?!" "Masz kartę?!" "Gdzie spakowałaś znicze?!" "Gdzie są róże?! Nie wziąłeś!!!" "Na pewno dobrze sprawdziłeś ten tramwaj?!" Facet miał tak między 25 a 35 lat, mamusia wiek miała adekwatny, czyli tak na oko między 50 a 60, pańciowata, żadna tam babina.
Nie mogłam się powstrzymać od śmiechu, miałam ją ochotę pochwalić, że dobrze o synka dba, bo na przedszkolaka bardzo wyrośnięty. Ale mi faceta żal było, on chyba widział że na niego łypię i się duszę ze śmiechu. W sumie to mi głupio było, ale nie mogłam się powstrzymać . Ale muszę przyznać, że byłam zaszokowana, że on tak grzecznie to aniołeczkowanie znosił i te kretyńskie pytania.

Chyba muszę zweryfikować jakie błędy wychowawcze popełniłam - bo moi synowie by mnie zabili po pierwszych trzech pytaniach.
Obserwuj wątek
      • andaba Re: Scenka ematką malowana 28.10.19, 23:04
        Ja z reguły na przystankach czytam, mogłabym udawać, że to śmieszne, nawet czytając dramat, ale akurat dziś zamiast książki miałam szydełko, zajmujące ręce, ale resztę nie bardzo, więc mogłam obserwować do woli. Inna sprawa, że wrzaski mamusi wytrąciłyby mnie z czytania nawet najlepszej książki.
    • daniela34 Re: Scenka ematką malowana 28.10.19, 22:48
      Moi rodzice mają taką sasiadkę piętro niżej. Identycznie się zachowuje. Jej syn, o parę lat starszy ode mnie (czyli już bardziej 40 niż 30), oczywiście stary kawaler, zachowuje się mniej więcej jak ten na przystanku.
    • kyrelime Re: Scenka ematką malowana 28.10.19, 22:49
      Może on po prostu obiecał sobie, że ten raz w roku taki wspólny wyjazd na cmentarz przetrzyma? 😊 Trenuje sobie bycie oazą spokoju, w myśl zasady: matka jaka jest każdy widzi i na starość się nie zmieni.
    • jola-kotka Re: Scenka ematką malowana 28.10.19, 22:52
      Ja to widze srednio 3 razy w roku jak moja tesciowa przyjezdza do pl. Co prawda nie wychowala jakis ciapowatych synow obaj opuscili dom zaraz po liceum mieszkali w akademikach. Ulozyli sobie zycie bez mamusi . Maz jej zmarl gdy moj maz mial 16 lat a jego mlodszy brat 13. Jak ona przyjezdza to jest prawie jak opisalas. Oni sie nie buntuja pasuje im jak mamusia jedzonko przynosi prosi zeby jedli itd. Mnie sie tez smiac chce ale ja sie umiem powstrzymac . Na szczescie dawno wyszla ponownie za maz i wyprowadzila sie z Polski . Pytalam meza czemu to tak jest. Bo jej to sprawia przyjemnosc Co do slodkich slowek to akurat mnie to nie razi sama ich uzywam do meza.
    • miqotka Re: Scenka ematką malowana 28.10.19, 23:34
      A ja znalam 26latka, dzieciatego, żonatego trzymającego mamusię za rękę na spacerach, całującego ją w usta. Aż żona musiała interweniować i się skończyło. To było z dobre 10 lat temu. Ale pytania o umycie rąk przed jedzeniem jeszcze niedawno się zdarzały. Z tym że w tym wypadku facet już nie wytrzymał i powiedział co o tym myśli.
      Także wierzę że takich mamuś może być jeszcze sporo.
    • ninanos Re: Scenka ematką malowana 29.10.19, 00:52
      Ja ma w pracy babkę, która z męzem tak podobnie traktują swoją 34 letnią córkę, starą pannę. Słoiczki jej do mieszkania przygotowują, żeby córcia coś ciepłego zjadła, bo ona przeciez 8h pracuje, dzwoni do niej z byle pierdołą czy na pewno wzięła do pracy kanapeczki, czy się ciepło ubrała, a jak nie daj boże ma katarek to jest koniec świata. Ciamdzia się z nią tak, że to jest i śmieszne i żałosne. Jak faceta miała to przeżywała to tak, że mnie ze śmiechu skręcało, już się zastanawiała jak ona przetrwa ciąże, jak poród, bo ona taka przecież słaba i wątła (kobieta o normalnym rozmiarze).facet chyba szybko zwęszył co się dzieje i po 3 miesiącach się zawinął i biedna musiała pocieszać i użalać się miesiącami nad złamanym serduszkiem malutkiej córeczki.
        • ninanos Re: Scenka ematką malowana 29.10.19, 14:54
          ale nie chodziło o wątłe zdrowie, tylko sylwetkę, a kobieta normalna, zdrowie przynajmniej fizyczne tez bez zarzutu, bo z psychicznym to może być faktycznie słabo, skoro w wieku 34lat nie odcięła jeszcze od matki pępowiny.
    • po-trafie oj tak 29.10.19, 07:00
      w nnajblizszej rodzinie mam taka matke lat okolo 60 (zwawa, zdrowa, z zainteresowaniami i otwartym umyslem oraz mezem) ktora swoim synom lat prawie 40 i praawie 30, pracujacym, ogarnietym, starszy zonaty i mieszkajacy za granica, tak matkuje.

      Przyklady:
      - ale jak ty tym maslem chleb smarujesz, choc skarbenku ja ci pokaze
      - bieganie za synami z talerzem "ale jadles? ale moze jeszcze zjesz? nie chcesz? a to ja ci i tak zrobie, moze zechcesz" (onbydwaj wygladaja zdrowo, prawie 200cm chlopa)
      - instrukcje jak mieszac herbate, jak parkowac, jak bilet kupic
      - wieczne komentowanie wygladu "ale moze to jeszcze uprasuj" "a co ci wlosy tak dziwnie stercza?" "a zeby dzis umyles?" "TY <imie meza> PATRZ, on chyba troche przytyl! Robi ci sie brzuszek??"

      Wiem, ze to wychodzi z milosci i troski i checi pomocy, zaden z nich z nia nie mieszka, moze chce pokazac, ze dalej jest przydatna ale... no zgrzytam zebami jak to slysze, a oni w milczeniu, znosza, kiwaja glowa. Przy nastepnym spotkaniu zacznie im buty wiazac pewnie.
    • bei Re: Scenka ematką malowana 29.10.19, 08:12
      Hmmmmm😊, może rzadko widują się ( nie wytrzymałby częstych tyrad) i dlatego dzielnie znosił aniołeczkowanie, skarbeczkowanie itd.
      Może uodpornił się już?
      Przyznam, ze w domu czasami dopytam- czy spakował to i tamto, ale już przy audytorium przestrzeni publicznej pomilkuję😉, No i nie aniołeczkuję.
    • aqua48 Re: Scenka ematką malowana 29.10.19, 09:04
      Hmm, ja ostatnio miałam nieprzyjemną sytuację - zostałam z rozbabranym remontem mieszkania, bo pan się...ulotnił. Pan na oko ok. 35-45 lat. Po jakimś czasie zgłosiła się jego matka, po narzędzia i rzeczy które zostawił. Bo uroczy niuniuś taki nieodpowiedzialny jest, narobił bagna, jechał po pijaku i siedzi, a narzędzia wypożyczone trzeba oddać to..przysłał mamusię, która, elegancko ubrana dyguje te wszystkie szlifierki i wiertarki do tramwaju jęcząc czy da radę. I tak do śmierci będzie robiła za dupochron niuniusiowi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka