Dodaj do ulubionych

Mąż mnie osłabił

29.10.19, 16:49
Jak w temacie smile
Po drodze z pracy robił zakupy, napisałam mu sms, żeby kupił imbir przyprawę, dla mnie to oczywiste, ze chodzi o sproszkowany w torebce wink
A on przytargał mi 3 wielkie korzenie imbiru big_grin
Poradźcie mi co ja mam z tym teraz zrobić, bo świeżego imbiru w takich ilościach nie używam i prędzej spleśnieje, niż zdążę go zużyć.

Za uprzejme sugestie, ze mogłam napisać "imbir w proszku", z góry dziękuję, sama już na to wpadłam tongue_out
Obserwuj wątek
    • flegma_tyczka Re: Mąż mnie osłabił 29.10.19, 16:53
      Ja też bym nie wiedziała o co Ci konkretnie chodzi i pierwsze jednak co by mi przyszło do głowy to warzywo - imbir.
      Jak Ci się chce (ja raz robiłam i nawet wyszedł całkiem spoko i tańszy w przeliczeniu niż gotowy ze sklepu) imbir marynowany, przepis na necie pewnie gdzieś jest.

      --
      Wolność wypowiedzi - dla każdego.
    • snakelilith Re: Mąż mnie osłabił 29.10.19, 16:59
      Pokroić, obrać i zamrozić w porcjach. Świeży imbir smakuje zresztą inaczej niż sproszkowany, więc może zasmakujesz i zechcesz częściej używać. Bardzo szybko zużyjesz też imbir używając go jako rozgrzewający napój (zaparzyć plasterki gorącą wodą ja herbatę), np. w kombinacji z sokiem cytrynowym. Podobno idą mrozy z północy, będzie w sam raz.
    • nenia1 Re: Mąż mnie osłabił 29.10.19, 16:59
      No ja kupuję wyłącznie korzeń, podobnie zresztą jak kurkumę, może faktycznie nie 3 korzenie i nie wielki, bo jak wielki to pewnie chiński. Ja ze świeżego imbiru z kurkumą robię napój do picia, jeszcze trochę cytryny do tego i miodu, świetne jesienią na rozgrzewkę.
      • milka_milka Re: Mąż mnie osłabił 29.10.19, 17:53
        I niszczysz wszystkie witaminy.

        --
        Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
    • piataziuta Re: Mąż mnie osłabił 29.10.19, 17:10
      Dobrze ci mąż zrobił.
      Imbir w proszku to abominacja - biorąc pod uwagę dostępność imbiru w korzeniu.

      Po pierwsze - herbata (albo gorąca woda) z imbirem, cytryną i miodem - kroi się duże ilości imbiru w cienkie plasterki (wystarczy umyć, nie trzeba obierać) - w sam raz na chłodniejsze dni.
      Po drugie, imbir z czosnkiem, ostrą papryczką i kurkumą to podstawa każdego curry (możesz tam wrzucić naprawdę wszystko), albo tajskiej zupy, jeśli dokupisz kaffir i trawę cytrynową.
      Po trzecie, imbir, czosnek, sos rybny, sojowy - to podstawa wietnamskiej kuchni.

      Poszperaj w necie i podziękuj mężowi, że zmusił cię do wybicia z kiepskiej rutyny.
      • senin1 Re: Mąż mnie osłabił 30.10.19, 08:24
        no wlasnie curry, albo inne azjatyckie
        najczesciej trzeba dodac imbir I czosnek

        ja obieram imbir I czosnek - mniej wiecej taka sama ilosc, kroje I traktuje blenderem. Wychodzi z tego pasta imbirowo czosnkowa, ktora pakuje do sloika I trzymam w lodowce.
        dodaje do kazdej potrawy azjatyckiej, ktora ma oba skladniki w przepisie (curry, tajskie I indyjskie I inne

        wygoda, nie trzeba kroic I trzec do kazdej potrawy
        mozna dodac troche oliwy - konserwacja

        sprobuj
        ja nawet casami kupuje litrowy sloik tej pasty w sklepie indyjskim, bo u mnie schodzi sporo
      • cauliflowerpl Re: Mąż mnie osłabił 29.10.19, 17:16
        Nie, lepiej nie. Chyba że Ci się go uda naprawdę hermetycznie zamknąć. Nie wiem, w słoiku może się uchowa.
        Bo jemu się też pięknie zsycha wierzchnia warstwa tam, gdzie się odkroiło. Skórka chroni przed zeschnięciem, ale tam, gdzie ostatnio tarłam, zawsze trzeba odrobinę odkroić.
          • pulower8 Re: Mąż mnie osłabił 29.10.19, 18:33
            Ja wrzucam normalnie w kawalku do zamrażarki a potem ścieram potrzebna ilość. Czytałam opinie w necie ze ciężko z takiego zamrozonego obrać ze skórki, ale jakoś mi sie nigdy nie zdarzyło.
          • hanusinamama Re: Mąż mnie osłabił 30.10.19, 13:45
            Ja zamrazam w całości. Tak samo papryczki chili. Jak potrzebuje to wyjmuje z zamrazarki i scieram odcinam ile trzeba (od zamrozonego) i reszta bach do zamrażarki. Tak samo robie z chili. Imbir w zamrazarce mam w małym kawałkiu (jakby zabrakło) bo jednak świezy ładnie sie przechowuje. Natomiast papryczek chili mam stale torbe. Taką zamrożona chili sie lepiej tni niz świeżą L)
        • senin1 Re: Mąż mnie osłabił 30.10.19, 08:30
          kalafiorowa ma racje

          wgmnie przyprawy a nawet potrawy zamrozone traca zapach I smak - niewiele ale jednak

          sprobuj tarcia z czosnkiem - w takiej mieszance to nawet zapach czosnku sie niweluje

          ja poza tym uzywam tej pasty do 'leczenia' stanow przedgrypowych/ przed przeziebieniowych. Lyzka tego specjalu + Panadol I jestem zdrowiusienka jak ryba po godzinie. Na prawde polecam
      • kk345 Re: Mąż mnie osłabił 29.10.19, 18:58
        >Pójdę na łatwiznę i starty zamrożę smile

        Jestem leniem patentowanym i kiedyś zamroziłam taki w kawałkach. Jak musiałam wyjmować, kombinować z obraniem (zimne cholerstwo), a tarka stawiała opór, natomiast odmrożony stawał się flaczkiem niezdatnym do tarcia to stwierdziłam, ze szkoda produktu.
        Od tego czasu obrabiam go wstepnie, czyli obrany i siekany/starty płasko do woreczka i odłamanie koniecznej ilości- wszytko zejmuje sekundę i nie muszę się już z niczym bawić.
    • shmu Re: Mąż mnie osłabił 29.10.19, 17:20
      Herbatke z imbiru - lyzka startego imbiru i sok z cytryny plus miod. Mozesz tez parzyc plasterki ale m mniej intennsywny smak.
      Ciasto z imbirem i gruszkami z kwestii smaku. Rewelka.
      Zupe marchewkowa z imbirem.
    • berdebul Re: Mąż mnie osłabił 29.10.19, 17:35
      Układasz plastry (ścięte obieraczka) na przemian z cytryną, pomarańcza (w plastrach, mogą być nabite goździkami), zalewasz miodem. Po dobie masz najlepszy dodatek do herbaty na tej planecie. smile
    • mamolka1 Re: Mąż mnie osłabił 29.10.19, 17:40
      Zamrozić to już wiesz..
      Ja z tych dziwnych i imbir sote żrę.. Herbatki i inne napoje też lubię. Ale i tak korzeń imbiru na tydzień po prostu kawałeczkami zjadam..

      --
      zrzutka.pl/wjy9h2
    • obrus_w_paski Re: Mąż mnie osłabił 29.10.19, 18:21
      Używam imbiru wywalczenie w korzeniach nawet nie wiedziałam ze jest w proszku wink
      Korzeń wytrzymuje brązowy długo w lodowce, bo ucięta cześć się „zasklepia”, tzn wyrasta na niej skórka, wiec możesz spokojnie przetrymac jakis czas.
      Używam imbiru do wszelkiego rodzaju jednogarnkowych curry, do napoju imbirowego (gotujesz kawałki imbiru w wodzie z cynamonem i innymi przyprawami, potem dodajesz cytryna, miód...),

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka