Dodaj do ulubionych

Wyjąć godzinami pies.

30.10.19, 10:41
U sąsiadów na górze. Jeśli jest zostawiony na 6 godzin, to wyje 6 godzin. W zasadzie bez przerwy. A dziś obudził mnie o 7 rano. Jestem chora, liczyłam na trochę odpoczynku, nie, skąd, kundel nadaje jak maszyna.

Skargę do administracji złożę, do straży miejskiej też. Co jeszcze?


--
Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
Obserwuj wątek
          • asia.sthm Re: Wyjąć godzinami pies. 30.10.19, 14:29
            > Uzyskałam odpowiedź, "gdzie mogę, to go biorę, on sobie musi powyć ".

            i ta odpowiedz cie zadowolila na tyle ze juz nic wiecej nie "obiecalas" sasiadce?

            Przyjmujesz powazny ton i komunikujesz co zrobisz: skarga pisemna do administracji, wzywanie strazy miejskiej za kazdym razem, meldunek na policji za zaklocanie spokoju, skontaktowanie sie z towarzystwem przyjaciol zwierzat.
            I wszytkie te "obietnice " wprowadzasz w czyn natychmiast.

            U mnie starczylo napisanie kartki wsunietej w drzwi: Pies wyje cale dnie, prosze cos zrobic zeby byl szczesliwszy to i my, sasiedzi tez bedziemy. Dziekuje.
            Pomoglo.


            --
            Z pana Otello jak z gazety firanki!.. Można, ale biedą jedzie!
              • asia.sthm Re: Wyjąć godzinami pies. 30.10.19, 15:19
                > Asiu, w jaki sposób sąsiedzi uciszyli psa?

                Prawde powiedziawszy: nie wiem.
                To byli mieszkancy sasiedniej klatki w tym samym budynku, w ktorym moja firma miala siedzibe. Wspolnie z kolezanka dostalysmy sie podstepem do sasiedniej klatki, podstepem wjechalysmy na sama gore i namierzylysmy mieszkanie z nieszczesnikiem - nikt oczywiscie nie otworzyl - kartka byla przygotowana. Juz nastepnego dnia bylo cicho. Oni chyba nie wiedzieli, ze pies tak cierpi. Moze to byl pies przybywajacy tylko w goscine, bo wyl kilka dni na zmiane z kilkoma dniami cichymi, nie mozna bylo przewidziec kiedy. Za to jak juz zaczal, to nie konczyl do konca dnia pracy.

                --
                Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
            • bergamotka77 Re: Wyjąć godzinami pies. 30.10.19, 14:39
              ładnie napisaliście smile Wyjące psy to koszmar podobnie szczekające. Niedaleko nas szczeka czasem pies pozostawiony sam na podwórku i to jest też denerwujące.

              --
              bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

              morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
              • iimpala Re: Wyjąć godzinami pies. 30.10.19, 15:59
                niedaleko mnie, baaardzo niedaleko bo na przeciwko, szczeka pies, właściwie 2 psy, biegajace po przydomowym (przymieszkaniowym - na parterze) ogródku, podczas kiedy właściciele siedzą w środku!
                Jakos im to nie przeszkadzało!
                Rozmawiałam kilka razy, w zasadzie bezskutecznie bo trudno nazwać "skutecznościa" wolania właścicielki "Fifi, uspokój sie!" po godzinie regularnego darcia ryja przez psy.
                Po wyglądzie psów wywnioskowałam, że to mamusia ze swoim przychówkiem. Mamusia zeszła była (chyba) któregoś roku. I co? Ano sąsiadka sprawiła sobie nowgo kundla, także drącego ryja. Co uznałam za wyjatkowa bezczelnosc bo skoro małpa (sąsiadka) wiedziała, że ma upierdliwe psy to powinna poprzestac na przygarnianiu małych szkaradnych kundli, drących ryja a ich naturalne zejscie przywitać z westchnieniem ulgi (albo wyprowadzić sie na wieś).
                Ludzie są bezczelni! dlatego ja także jestem (już) bezwzględna dla takich chamow.
                A na psy sprawiłam sobie odstraszacz. Skuteczny.
    • indra2 Re: Wyjąć godzinami pies. 30.10.19, 10:47
      U mnie było to samo. Ja na macierzyńskim więc całe dnie słuchałam wycia. Pisałam do administracji i nic dopiero telefon na straż miejska pomógł. Przyjechali porozmawiali z właścicielka chyba zagrozili mandatami i teraz wyje tylko czasami krótko. Chyba już go nie zostawia jak idzie do pracy bo nie wyje całymi dniami. Także u mnie straż pomogła.
        • m.y.q.2 Re: Wyjąć godzinami pies. 30.10.19, 13:17
          Lata temu pies sąsiadów mieszkających piętro wyżej też wył. Zaczęło się od wtórowaniu dzwonom w pobliskim kościele. Siedziało to psisko na kanapie w pokoju nad moim, gdzie ja próbowałam przespać się po nocnym dyżurze i wyło. Z początku tylko z dzwonami, później wycie było coraz dłuższe. Zaczynało się ok. 6:00, w końcowej fazie trwało całe 8 godzin. Weterynarz przepisał psu środki uspokajające, ale one tylko wzmagały jego aktywność, potrafił poprzewracać mniejsze sprzęty, pościągać narzuty z łóżek, sąsiedzi wróciwszy z pracy myśleli, że ktoś się włamał do mieszkania. Skończyło się (chyba) uśpieniem lub oddaniem psa.

          --
          — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
          TerryPratchett
          • justyna-anna Re: Wyjąć godzinami pies. 31.10.19, 10:29
            Dla mnie to dziwne. Lęk separacyjny mają młode psy nienauczone samego zostawiania w domu. 15-letni pies to raczej całe dni przesypia, czasami nie słyszy, nie widzi. Może ten pies jest chory i wyje nie z samotności a z bólu?
    • mid.week Re: Wyjąć godzinami pies. 30.10.19, 14:23
      Tylko eko straż ci pozostaje. SM nie ma uprawnień żeby wejść do mieszkania, Administracja niewiele może... Takie sprawy zaleca się załatwiać rozmową, ale widzę że już próbowałaś sad Chyba trzeb ich męczyć skargami na psa, tak jak pies męczy wyciem was.
    • memphis90 Re: Wyjąć godzinami pies. 30.10.19, 15:29
      U nas straż miejska ma to w d..., bo "wie pani, to piesek, pieski szczekają" (tja, 12h non stop...). Policja w ogóle niezainteresowana. Właściciele tym bardziej w d... mają, bo byli informowani, że pies wywalony z domu do ogrodka wyje do ich powrotu, chyba, że do cna zmeczy go upał i brak wody. Cale wakacje walczyłam o uciszenie wyjca i tyle mojego, że jesien przyszła, więc wyjec już nie ląduje w ogródku dzień w dzień na 12h.

      --
      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • berdebul Re: Wyjąć godzinami pies. 31.10.19, 09:17
        Brak wody i schronienia to akurat argumenty dla ToZ, czy straży miejskiej do podjęcia interwencji.
        Jeżeli pies siedzi 12h sam, to opieka sprawowana jest nieprawidłowo. Nie rozumiem, dlaczego tacy ludzie w ogóle biorą psy uncertain
    • alin9 Re: Wyjąć godzinami pies. 30.10.19, 16:52
      Czy pies dziennie wyje przez 6 godzin?Tęskni to tak trudno zrozumieć.Łatwiej wytłumaczyć właścicielowi psa,żeby rozwiązał problem niż matce kilkulatka.Psy przeszkadzają ale już dzieci walące po grzejnikach i drące się sąsiadom nie?
      • nisar Re: Wyjąć godzinami pies. 30.10.19, 17:25
        Pies wyje często i długo, poprzednim razem np całe popołudnie w niedzielę. Co do jego tęsknoty, zrozumienie tego nie spowoduje ciszy. Moje dziecko nie wrzeszczy i nie wali w kaloryfery więc nie rozumiem związku.

        --
        Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
        • alin9 Re: Wyjąć godzinami pies. 30.10.19, 17:42
          Zarówno niektórzy opiekunowie zwierząt i niektórzy rodzice zwyczajnie nie wywiązują się z danych ról.Ot cała tajemnica.Rozmawiałaś z właścicielami?Czy tylko pretensje na zewnątrz?Nie ty jedna masz dziecko.
                • m.y.q.2 Re: Wyjąć godzinami pies. 01.11.19, 14:03
                  anorektycznazdzira napisała:

                  jest zas***m obowiązkiem właścicieli psa ogarnąć psa.

                  A niby w jaki sposób? Takie stwierdzenie to hipokryzja, psa można jedynie uśpić lub oddać, tylko kto przyjmie stare, wyjące psisko? Tertium non datutr.






                  --
                  Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
                  St. Jerzy Lec
    • onanieona Re: Wyjąć godzinami pies. 31.10.19, 00:14
      A nie możesz zaproponować żeby pies pobył u Ciebie? Miałby towarzystwo i może byłby spokojniejszy, miałabyś też okazję do spaceru, bo pies, jak człowiek, to max 5-6 godzin bez sikania.
      • agnstep Re: Wyjąć godzinami pies. 31.10.19, 20:59
        My mieliśmy taki sam problem. Był dzielnicowy. Tego samego dnia wieczorem właścicielka zaczęła złośliwie tupać i chodzić całymi dniami w szpilkach po domu - niosło się po całej klatce a inni sąsiedzi widząc, że ci mają najwyraźniej coś z głową nabrali wody w usta. Właściciel pieska śpiewał weselne przyśpiewki na całe gardło do punkt 22 i dalej od 6 rano. Policja była gotowa przyjechać i z miejsca wystawić i mandat, tym razem za złośliwe nękanie - cuudem doszło do zawieszenia broni, gdy poinformowałam sąsiadów, że tym razem to już nie będzie mandat za zakłócanie porządku, a sprawa w sądzie za uporczywe nękanie z karą pozbawienia wolności włącznie. I tak sobie żyjemy w stanie zimnej wojny - na szczęście kundel się z wiekiem uspokoił a coraz więcej sąsiadów z różnych powodów przekonuje się o ich buractwie. Książkę można by napisać o nich...
    • asia_i_p Re: Wyjąć godzinami pies. 31.10.19, 22:42
      Mamy naprzeciwko szkoły takiego. Nie jest zamknięty, leży na ganku i co jakiś czas wyje, ewidentnie z nudów, bo koleżanka mówi, że przestaje, jak się do niego zagada.

      --
      The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
    • onanieona Re: Wyjąć godzinami pies. 01.11.19, 10:28
      Co, ma starego bidaka oddać do schroniska? Czy zrezygnować z pracy?
      Ja chętnie bym Miśka wzięła, kiedyś zaproponowałam sąsiadce, bo w w-e jej pies wył, gdy jeździła do pracy dodatkowej, gratis
      • anorektycznazdzira Re: Wyjąć godzinami pies. 01.11.19, 13:52
        nie no lepiej niech sąsiedzi zrezygnują z prawa do odpoczynku i normalnego życia big_grin
        autorka pisze: "jest zostawiony na 6 godzin, to wyje 6 godzin. W zasadzie bez przerwy. A dziś obudził mnie o 7 rano. Jestem chora, liczyłam na trochę odpoczynku" - zalecasz jej, żeby wstawała o 6:30, żeby zdążyć przejąć opiekę nad psem zanim właściciele wyjdą? Pomijam w ogóle to, że nie każdy musi lubić psy i chcieć je u siebie w mieszkaniu. Można je nawet uwielbiać a i tak nie mieć mocy przerobowych na opiekowanie się czyimś czworonogiem. Za to właściciele wzięli na siebie (n.a. s.i.e.b.i.e.) obowiązek opieki i dopilnowania zwierzaka. Tak więc nie jest problemem budzonych bladym świtem sąsiadów, że co oni teraz ojojoj mają zrobić. Trzeba myśleć jak się psa bierze do bloku.



        --
        '[Zwierzęta: I to zadziała???] Nie!!! A nawet tak!!! Maurce, powiedz im. [Maurice: Tak z 50%...] by król Julian
        • flegma_tyczka Re: Wyjąć godzinami pies. 01.11.19, 15:23
          Szkoda, że ludzie rozmnażający się nie biorą pod uwagę tego, że jest prawdopodobieństwo, że bachor będzie darł ryja bo będzie miał kolki i to często po 22.00 lub wcześnie rano, a mimo to decydują się na mieszkanie w bloku. Dzieciaci - won do domów jednorodzinnych.

          --
          Wolność wypowiedzi - dla każdego.
          • asia.sthm Re: Wyjąć godzinami pies. 01.11.19, 20:01
            flegma_tyczka :
            > że bachor będzie darł ryja ...

            produkujac takie teksty potem sama drzesz ryja jak ci sie obrywa. A nie, ty na litosc teraz bierzesz: oj, ja taka chora i fajtlapa od urodzenia, albo mnie hejtuja albo ignoruja.
            Flegma, ty leki bierz, moze wtedy zasluzysz na sympatie.


            --
            Stop! Latać tylko prawą stroną

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka