Dodaj do ulubionych

jak się emigruje?

31.10.19, 10:01
Jak nie mam gdzie, nie mam planu, ale nie chcę tu (w Polsce) mieszkać (pomińmy dyskusje polityczne!!)

Sytuacja wyjściowa:
- ja, studia jedne ścisłe (ale nie mam uprawnień, zresztą chyba polskie nic mi nie dadzą za granicą), drugie studia humanistyczne, znam angielski, kiedyś dobrze, teraz średnio (myślę, że do nadrobienia jak zacznę żyć w tym języku dość szybko). Nie mam w tej chwili jakiejś super pracy, żeby mnie to zatrzymywało. Lekko znam niemiecki i rosyjski,
- dziecko, lat 16, w LO, angielski zna, dogaduje się bez większych problemów (oczywiście mówienie gorzej, ale szybko nadrabia jak przebywa w gronie anglojęzycznym), lekko zna francuski, teraz zaczęła uczyć się hiszpańskiego. Wyjechać chce, na siłę nie ciągnę.

Nie mamy na tyle dobrych znajomych gdzieś tam, żeby ułatwili nam start, przygarnęli na początek itp. Kasy też nie mamy, żeby tam siedzieć bez pracy itp. Mam szukać pracy stąd? Czy jechać tam (sama nie wiem gdzie) i szukać na miejscu?

Jak znamy tylko angielski to zostają nam kraje anglojęzyczne? Czy w szkołach też dla starszych dzieci są jakieś zajęcia wyrównawcze z języka?

Chciałabym żyć gdzieś, gdzie jest większa tolerancja, mniej stresu na każdym kroku, bardziej uśmiechnięci ludzie, gdzie na każdym kroku nie ma jakiegoś zakichanego absurdu. Nie, nie myślę, że pojadę gdzieś tam i będzie jak w Trollach i się będziemy na każdym kroku przytulać i rzygać tęczą. Chcę tylko nie musieć na każdym kroku udowadniać, że nie jestem złodziejem, dostawać ciągle po łbie i absolutnie nie widzieć pozytywnych efektów tego, co robię i to jeszcze w atmosferze wiecznego wku...nia, nacisku, strachu czy jak to nazwać.

Aha, nie chcę jeździć na jakiś czas, żeby zarobić i tu wracać. Chciałabym po prostu wyjechać i mieszkać w jakimś normalniejszym miejscu.

Pytania może głupie, ale nie znęcajcie się nade mną. Nie muszę wyjechać, chcę tylko lepiej żyć.
Obserwuj wątek
    • alicia033 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 10:13
      ciastosliwkowe napisała:

      > Jak znamy tylko angielski to zostają nam kraje anglojęzyczne?

      kraj dowolny, natomiast pracę musisz mieć z językiem angielskim (chyba, że mówimy o pracy np. opiekuna, na zapleczu w hotelarstwie, branży restauracyjnej).

      > Czy w szkołach też dla starszych dzieci są jakieś zajęcia wyrównawcze z języka?

      zależy od kraju ale zwykle uczeń dostaje wsparcie.
      >
      > Chciałabym żyć gdzieś, gdzie jest większa tolerancja, mniej stresu na każdym kr
      > oku, bardziej uśmiechnięci ludzie, gdzie na każdym kroku nie ma jakiegoś zakich
      > anego absurdu. Nie, nie myślę, że pojadę gdzieś tam i będzie jak w Trollach i s
      > ię będziemy na każdym kroku przytulać i rzygać tęczą. Chcę tylko nie musieć na
      > każdym kroku udowadniać, że nie jestem złodziejem, dostawać ciągle po łbie i ab
      > solutnie nie widzieć pozytywnych efektów tego, co robię i to jeszcze w atmosfer
      > ze wiecznego wku...nia, nacisku, strachu czy jak to nazwać.


      rozumiem Cię doskonale.
      Skoro wyjazd miałby być z dzieckiem to nie możesz rzucać się na żywioł (znaczy jedziesz i dopiero na miejscu szukasz jakiejś pracy) i musisz znaleźć sobie pracę jeszcze z Polski.
      Nie wiem, jakie studia skończyłaś ale pewnie jednak coś po nich umiesz i udałoby się to via agencja pracy zagranicznej sprzedać. I szkoda, że nie masz uprawnień, bo w ramach UE w wielu branżach ich uznawanie jest niejako automatyczne.

      --
      z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
      volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
      • ciastosliwkowe Re: jak się emigruje? 31.10.19, 10:25
        alicia033 napisała:

        I szkoda, że nie masz uprawni
        > eń, bo w ramach UE w wielu branżach ich uznawanie jest niejako automatyczne.
        >

        Mówisz? Czyli trzeba jednak sprawdzić. Tylko egzamin najwcześniej za rok pewnie by był, ale w sumie mogłabym w międzyczasie pracować gdzieś ta (ja już nawet wizję przysłowiowego zmywaka w Anglii rozpatruję...), a uczyć się w międzyczasie i przyjechać tu go zdać. Chociaż do najłatwiejszych nie należy, ale nie wiem jak wyglądają egzaminy na te uprawnienia w innych krajach. Sprawdzę.

        Ogólnie no coś tam umiem, ogarnięta jestem, mam doświadczenia z różnych miejsc pracy, często rozbieżnych (typu kadry, stanowisko inżynierskie, własna działalność, prowadzenie biura projektu). Jeżdżę samochodem, obsługuję kilka przydatnych programów komputerowych. Jakkolwiek ostatnio chyba moja wiara w siebie podupadła, bo wydaje mi się, że to wszystko inni też potrafią i w sumie, że jednak to ja niewiele umiem...

        A może ktoś poleci jakiegoś bezpiecznego i sprawdzonego pośrednika?
        • ritual2019 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 10:31
          ciastosliwkowe napisała:

          > Ogólnie no coś tam umiem, ogarnięta jestem, mam doświadczenia z różnych miejsc pracy, często rozbieżnych (typu kadry, stanowisko inżynierskie, własna działaln ość, prowadzenie biura projektu). Jeżdżę samochodem, obsługuję kilka przydatnyc


          Tyle ze nie sa to doswiadczenia w Polsce a to zazwyczaj nie wystarczy w innym kraju bo to potrafia miejscowi czesto duzo lepiej i znaja jezyk.
            • snakelilith Re: jak się emigruje? 31.10.19, 12:47
              Ciekawe który stary antymigrancki nick ukrywa się pod ritual2019? big_grin Otóż nie, w innych krajach gotują też tylko na wodzie, czyli zawodowe doświadczenia nabyte w Polsce jak najbardziej się przydadzą. Masa stanowisk w Niemczech wymagających wyższego wykształcenia zajętych jest przez obcokrajówców i sądząc po słabszej umiejętności języka, nie są to ludzie, którzy w De studiowali i tu długo pracowali. Więc radziłabym autorce wątku kurs niemieckiego, albo któregoś z języków skandynawskich, to nie zawsze musi być UK i w zawirowaniach Brexitu lepiej szukać alternatyw.
              A o 16-latka w ogóle bym się nie martwiła. Nawet jak straci pół roku, rok na naukę języka, to co to szkodzi? Życie to nie lista do odhaczania etapów w odpowiednim czasie.
                • snakelilith Re: jak się emigruje? 31.10.19, 14:18
                  No więc właśnie, przyjechałam do Niemiech jako młoda osoba, tylko z nic nie znaczącą wtedy polską maturą, bo w tamtych czasach nawet tej nie uznawano i dałam sobie radę, dlatego akurat o 16-latka w ogóle bym się nie martwiła, bo po prostu pójdzie do szkoły i będziie miała łatwiej ode mnie.A emigrację zarobkową ludzie też jakoś ogarniają, akurat ci z wyższym wykształceniem i odrobiną inicjatywy dobrze się odnajdują, bo barierą jest tylko i wyłącznie język, a tego można się stosunkowo szybko nauczyć.
              • ciastosliwkowe Re: jak się emigruje? 31.10.19, 12:55
                snakelilith napisała:

                >
                > A o 16-latka w ogóle bym się nie martwiła. Nawet jak straci pół roku, rok na na
                > ukę języka, to co to szkodzi? Życie to nie lista do odhaczania etapów w odpowie
                > dnim czasie.

                U nas w ogóle nie będzie to problemem w ogólnym rozrachunku. Była i tak opcja wyjazdu na wymianę dla rok dla dziecka (wtedy edukacja i tak by się rok opóźniła), ale m.in. przez reformę edukacji i kilka innych spraw dziecko się nie zdecyduje.
      • ritual2019 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 10:27
        alicia033 napisała:

        > ciastosliwkowe napisała:
        >
        > > Jak znamy tylko angielski to zostają nam kraje anglojęzyczne?
        >
        > kraj dowolny, natomiast pracę musisz mieć z językiem angielskim


        Raczej nie dowolny. Niewiele prac pozwoli na prace w jezyku angielskim w krajach europejskich innych niz angielskojezyczne a tych duzo nie ma.


        > zależy od kraju ale zwykle uczeń dostaje wsparcie.

        16-latek bedzie miec ciezko i trzeba bedzie zweryfikowac nieco plany edukacyjne.
      • ciastosliwkowe Re: jak się emigruje? 31.10.19, 10:27
        ritual2019 napisał(a):

        > Kraje anglojezyczne w Europie nie daja duzego wyboru a emigracja do Kanady, US
        > czy Australii nie jest prosta.

        Jak ja kurcze żałuję, że kilka lat temu jak poznałam małżeństwo z Australii to nie zawarłam z nimi bliżej znajomości. A sami mówili, że akurat u nich bez większych problemów pracę z moim wykształceniem bym znalazła. Ale fakt, że tam wyjechać wcale nie jest łatwo.
        • barattolina Re: jak się emigruje? 31.10.19, 12:29
          Kilka słów o Australii, jeśli myślisz o niej poważnie.
          Jeśli jesteś inżynierem, to masz spore szanse na to, że Twój zawód znajduje się na liście MLTSSL (Medium and Long-term Strategic Skills List), a to daje możliwość aplikowania o, i tutaj uwaga...od razu status rezydenta (!) jeszcze w Polsce. Jeśli pomyślnie przejdziesz proces rekrutacji to od razu zostaniesz rezydentem i takie same prawa dostanie też Twoje dziecko.

          Poczytaj o tym w internecie, jeśli chcesz. To jest dużo informacji i nie ma sensu abym tutaj o tym pisała w szczegółach.
      • chicarica Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:28
        W Danii bardzo długo się czeka na obywatelstwo, zdobycie go jest mocno utrudnione, a kraj ostatnio coraz bardziej zamknięty na obcokrajowców. Just saying.

        --
        ---
        Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
    • piekna_remedios4 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 10:36
      Skandynawia? Szukać pracy z Polski, jechać na rozmowę gdy będziesz pewna, że ją masz. Negocjować pomoc w wyszukaniu zakwaterowania.
      A z takich mniej realnych - szukaj pracy w NYC albo Kanadzie, dla córki to jak wygrać los na loterii życia

      --
      Cien años de soledad
    • fantomowy_bol_mozgu Re: jak się emigruje? 31.10.19, 10:49
      A praca zdalna? Może mogłabyś zachować swoją pracę z Polski, przynajmniej na start i pracować zdalnie? Wtedy trzeba by co prawda emigrowac do kraju o porównywalnych kosztach życia, bo z polską wypłatą się raczej w Skandynawii nie utrzymasz.
    • olena.s Re: jak się emigruje? 31.10.19, 12:10
      Mozesz zacząć od zebrania zasobów w trakcie życia nomada. Poprzyglądaj się bayt.com (zatoka perska) zobacz też co dzieje się na twoim rynku w Chinach, niektórych rejonach Afryki...
      Jako nomada raczej najpierw znajdujesz pracę, potem jedziesz.
      W zatoce są setki szkół anglojęzycznych, ogromna większosc pracodawców płaci czesne lub dodatek edukacyjny na dziecko.
    • ichi51e Re: jak się emigruje? 31.10.19, 12:14
      Zwroc uwage na systemy szkolne - znajomy chcial sciagac corki (jedna w 8 klasie druga w liceum i ciezko bylo to dopasowac do tutejszego systemu szkolnego (Austria). Kraje anglojezyczne to juz chyba z brexitem sie skoncza w Europie...

      --
      wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • zawsze-w-drodze Re: jak się emigruje? 31.10.19, 12:18
      O matko.
      Jaka to będzie spektakularna porażka.
      Samotna mamusia w średnim wieku, z dorastającym dzieciakiem w samym środku edukacji, która nawet w PL "nie ma jakiejś super pracy", a angielski zna "teraz średnio", bez żadnego zaplecza na miejscu, bez oszczędności, wyjedzie dokądkolwiek, bo wszędzie będzie przecież lepiej niż tu. Bo tu się na suwerena obraziła. Może być zmywak.
      Rozważ raczej psychologa. Bo rozkminy na poziomie realizmu gdzieś z wczesnego gimnazjum.
      • zawsze-w-drodze Re: jak się emigruje? 31.10.19, 12:25
        A "lekko zna niemiecki i angielski" - czytaj - uczyła się jednego w podstawówce (czyli jest przynajmniej koło 40-tki) i zna bukwy, a że to język słowiański, to i rozumie trochę jeszze jak się wsłucha i napisy przesylabizuje, a drugiego dwie godziny tygodniowo w liceum i jeszcze pamięta jak się przedstawić i policzyć do 100.
        Studia ścisłe bez uprawnień, widać nawet w tym grajdole nie do zmonetyzowania.
        Przezabawny wątasek.
      • sumire Re: jak się emigruje? 31.10.19, 12:27
        Pani pisze, że nie chce dyskusji politycznych, a tu przychodzi zawsze-w-drodze i wjeżdża z suwerenem...

        Samotne mamusie w średnim wieku też migrują. Nawet w rodzinie mam taką jedną. Nie skończyła pod mostem.
        • zawsze-w-drodze Re: jak się emigruje? 31.10.19, 12:31
          Omiń suwerena.
          Po prostu mamusia chce żyć "gdzieś, gdzie jest większa tolerancja, mniej stresu na każdym kroku, bardziej uśmiechnięci ludzie, gdzie na każdym kroku nie ma jakiegoś zakichanego absurdu. Nie, nie myślę, że pojadę gdzieś tam i będzie jak w Trollach i się będziemy na każdym kroku przytulać i rzygać tęczą. Chcę tylko nie musieć na każdym kroku udowadniać, że nie jestem złodziejem, dostawać ciągle po łbie i absolutnie nie widzieć pozytywnych efektów tego, co robię i to jeszcze w atmosferze wiecznego wku...nia, nacisku, strachu czy jak to nazwać."
          Przezabawny wątasek, powtarzam. smile
      • alicia033 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 12:33
        zawsze-w-drodze napisała:

        > , bo wszędzie będzie przecież lepiej niż tu.

        wszędzie nie ale w bardzo wielu miejscach. Zwłaszcza w obrębie Europy Zachodniej.

        > Bo tu się na suwerena obraziła.

        cóż, władza wybrana przez tego suwerena rozwaliła tu wszystko - od systemu edukacji przez służbę zdrowia po system emerytalny.
        Więc tak, nawet ten "zmywak" w kraju zapewniającym przestrzeganie praw obywatelskich, przyzwoitą publiczną edukację, służbę zdrowia i pozwalający na zabezpieczenie sobie środków na starość jest lepszym rozwiązaniem, niż wegetowanie w tym "raju" nad Wisłą.






        --
        z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
        volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
        • rozalia_olaboga Re: jak się emigruje? 31.10.19, 13:21
          Zapewniam cię, że po 12 godzinach pracy na znywaku 6 dni w tygodniu prawa obywatelskie schodzą na dalszy plan. Edukacja i emerytura jest pewnie lepsza niż w Polsce, natomiast jeśli chodzi o służbę zdrowia, hmmm, dyskusyjne. Zależy na kogo trafisz. Na pewno lepiej się w takim UK starzec, niż w Polsce, natomiast etap prowadzący do tej starości przez zmywak jest bardzo nieprzyjemny.
          • alicia033 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 13:29
            rozalia_olaboga napisała:

            > Zapewniam cię, że po 12 godzinach pracy na znywaku 6 dni w tygodniu

            zapewne.
            Tylko nie wiem po co ktokolwiek miałby się w taki kanał ładować.

            --
            www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=YFs7-MQ-sug
          • ritual2019 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 13:32
            A skad pomysl ze bedzie pracowac po 12h przez 6 dni w tygodniu? Ludzie pracuja tu zupelnie normalnie, 37.5h tygodniowo to raczej standard I pracy zgodnej z wykszralceniem wyzszym z pl moze nie znajdzie od razu a moze wcale ale jesli usprawni jezyk i nabedzie doswiadczenia tu to moze pracowac i zyc lepiej niz w pl a jesli uzna ze nie tego oczekiwala to moze wrocic do pl.
          • tairo Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:32
            Mówisz, że jest obowiązek pracować 12 godzin na zmywaku 6 dni w tygodniu?
            Nikt z moich znajomych tak nie pracował, a zaręczam, że nie wszyscy są wąskimi specjalistami z biegłą znajomością języka. Mamy się zgłosić do odrobienia, zanim nas wyrzucą?
    • agnieszka_kak Re: jak się emigruje? 31.10.19, 12:47
      Bedziesz miala wiecej stresu na kazdym kroku nie znajac jezyka i lokalnych zwyczajow, bedziesz sie martwic o dziecko w szkole, bedziesz pracowac przy sprzataniu. Az tak ci zle w Polsce?
      Nie piszesz co umiesz, tylko o jakichs studiach sprzed wiekow. Gdyby to byly dobre studia to mialabys I w Polsce dobra prace...
      • alicia033 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 12:54
        agnieszka_kak napisała:

        > Bedziesz miala wiecej stresu na kazdym kroku nie znajac jezyka i lokalnych zwyczajow,

        autorka pisała coś o zamiarze emigracji do pierwotnych plemion w Amazonii?
        Bo poza tym to ludzie żyją dość podobnie.

        > bedziesz sie martwic o dziecko w szkole,
        jak i w Polsce.

        > bedziesz pracowac przy sprzataniu.

        to jakiś wstyd? W wielu krajach można z tego żyć lepiej, niż będąc np. nauczycielem w Polsce.

        > Gdyby to byly dobre studia to mialabys I w Polsce dobra prace...

        a świstak siedzi i zawija w papierki.


        z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
        volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
        • ciastosliwkowe Re: jak się emigruje? 31.10.19, 13:03
          Skończyłam studia wieki temu? No raczej nie... I to są dobre studia. Nadal i niezmiennie. Bo ZAWSZE będą potrzebni ludzie z takim wykształceniem. Ja nie tylko skończyłam te studia, ja ciągle pracuję zgodnie z wykształceniem, które te studia mi dały... To, że nie mam uprawnień, nie oznacza, że nie pracuję w zawodzie, heloł...

          Ja mogę sprzątać - w założeniu, że najpierw sprzątam, uczę się w międzyczasie lepiej języka, a potem idę do docelowej pracy jakiejśtam.

          W pyskowanie i dogadywanki wciągnąć się nie dam. Ale tylko powtórzę - ja mam pracę, mam mieszkanie. Pewnie mogłabym mieć pracę faktycznie lepszą jakbym wyjechała do większego miasta, bo tu gdzie mieszkam możliwości do pewnego momentu ograniczone. Ale jak mam wyjeżdżać do większego miasta, to wolę wyjechać za granicę. Bo TAK - AŻ TAK MI ŹLE W POLSCE. Na każdym kroku.

          wiem, że się źle podpięłam, ale nie chce mi się już przeskakiwać, sorry alicia wink
          • ritual2019 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 13:38
            ciastosliwkowe napisała:


            > Ja mogę sprzątać - w założeniu, że najpierw sprzątam, uczę się w międzyczasie lepiej języka, a potem idę do docelowej pracy jakiejśtam.
            >
            Radze wybrac kraj, ktorego jezyka nauczysz sie lub doszlifujesz najszybciej i nie bedziesz musiala od podstaw, to takze wazne dla corki. Skandynawie itp egzotyka (sorry ale dla mnie to egzotyka) ja bym sobie darowala wlasnie ze wzgledu na jezyk, zwlaszcza ze jak sama napisalas nie mozesz liczyc na prace w tym zaowdzie.
            • kj-78 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 21:38
              Ale przeciez szwedzkiego i norweskiego stosunkowo prosto sie nauczyc jak sie zna angielski i niemiecki. Mnostwo podobienstw, to ta sama grupa jezykowa. Dunski ma dziwaczna wymowe niestety. Duzo latwiej nauczyc sie norweskiego niz jezyka romanskiego, jesli nie zna sie jeszcze zadnego z tej grupy. Wiec jesli forumka zna angielski i niemiecki, to wlasnie jezyki skandynawskie beda najlatwiejsze do szybkiego opanowania. Poza tym w Skandynawii wszedzie i z kazdym dagadasz sie po angielsku.
            • ciastosliwkowe Re: jak się emigruje? 31.10.19, 14:18
              simply_z napisała:

              > a nie mozesz sobie zrobic uprawnien?

              mogę, nawet powinnam. tylko jakoś tak się składa ciągle, że nie robię. ale to inny temat, bo nawet jak zrobię to na "teraz" nic nie zmienia. ale może faktycznie złożę papiery i za rok do niego podejdę.
              • chococaffe Re: jak się emigruje? 31.10.19, 14:23
                ale może faktycznie złożę papiery i za rok do niego podejdę.

                A kiedy Ty chcesz emigrowac? Jak córka będzie w klasie maturalnej???

                Sorry, ale nie wierzę, aż w taki bark umiejętności planowania i przewidywania.

                Troll
                • zawsze-w-drodze Re: jak się emigruje? 31.10.19, 14:32
                  Ona nie chce emigrować. Chce się pobrandzlować wizją, że wyjeżdżą.
                  Leniwa i bierna na tyle, że nawet jej się tych mitycznych uprawnień ciągle zrobić "nie składa", może faktycznie teraz "złoży papiery".
                  Bajdu bajdu.
                  Zamiast zrobić cokolwiek tkwi w marazmie i karmi się fantazjami jak to się zbierze, wyjedzie, karierę zrobi światową i wszystkim pokaże. Bo "w tym kraju" nie ma możliwości. Ogranicza ją i dusi. Ale jak wyjedzie, to hohoho jak będzie pięknie.
                  Taki erotoman-gawędziarz, tylko emigracyjny.
                • ciastosliwkowe Re: jak się emigruje? 31.10.19, 16:40
                  chococaffe napisała:

                  > ale może faktycznie złożę papiery i za rok do niego podejdę.
                  >
                  > A kiedy Ty chcesz emigrowac? Jak córka będzie w klasie maturalnej???
                  >

                  Ale nie mam obowiazku przebywania w tym kraju do momentu zdania egzaminu chyba, nie? Moge zlozyc papiery i wrocic z emigracji na 3 dni, zeby go zdac.

                  > Sorry, ale nie wierzę, aż w taki bark umiejętności planowania i przewidywania.

                  Ja teraz wlasnie planuje i staram sie przewidywać. Nie musze wyjechac. Chce. I zastanawiam sie jak to najsensowniej zrobic. Stad moje pytania.

                  Z dwojga zlego jak mam wyjechac teraz na wariackich papierach, a za rok bez wiekszej spiny i z lepszymi perspektywami dla mnie i dziecka, to poczekamy. Tu na ematce (w większości...) madre kobiety sa. Emigrantki tez. Wiec robie rozeznanie i pytam. Nie chce mieszkac w Polsce. No nie chce. Nie chcemy.

                  A tak na marginesie jeszcze pytanie ktore mi sie wlasnie nasunelo - latwiej bedzie wyjechac w wieku tych 16 lat czy na przyklad na studiach? Pod katem dziecka patrzac. Oczywiscie zakladajac tez ze z roku na rok ten jezyk bedzie coraz lepszy.

                  Sorry za brak polskich znakow i niektorych przecinkow.
                  • chococaffe Re: jak się emigruje? 31.10.19, 16:48
                    Ależ emigruj jeżeli chcesz, ale Twoje podejscie jest tak niezborne, że aż to niewyobrażalne. Nie wiesz gdzie, nie wiesz kiedy, nie masz pojecia jak polski kalendarz etapów edukacji ma się do tego w kraju docelowym, nie masz oszczędności. Zanim to ogarniesz, to Twoje dorosłe dziecko juz samo zdecyduje gdzie i kiedy chce jechac.

                    Osoba, która chce emigrować pisze 'MOŻE" zacznę starania o uprawnienia. "Może".

                    I tak dalej.
                    • chococaffe Re: jak się emigruje? 31.10.19, 16:59
                      I jeszcze to uwagi językowe.

                      Córka "lekko zna francuski" . I co, poślesz ją do liceum francuskiego do klasy maturalnej???? I jak sie ma do tego ewentualna pomoc językowa? Nie mówimy o 10 latku tylko pewnie juz 17 latce (co najmniej) . Znajdziesz nauczyciela cudotwórcę , który ją przygotuje do francuskiej matury tak, żeby ją zdała i to dobrze? Czy córka też na zmywak?
                      • alicia033 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 18:32
                        chococaffe napisała:

                        > Córka "lekko zna francuski" . I co, poślesz ją do liceum francuskiego do klasy maturalnej????

                        weź ty najpierw sama ogarnij choć podstawy francuskiego systemu maturalnego, a potem cokolwiek o nim pisz.
                        We Francji akurat system pomocy edukacyjnej dla dzieci emigrantów jest bardzo korzystny. A z uwagi na to, że wiele dzieci "czysto francuskich", że tak to ujmę, powtarza klasy, bo od wyników zdanej matury zależą szanse dostania się na konkretne kierunki studiów, stąd rozstrzał wiekowy podchodzących do bac jest dość spory. W każdym razie 19-20 latek nikogo w tym systemie nie dziwi.

                        > Znajdziesz nauczyciela cudotwórcę , który ją przygotuje do francuskiej matury tak, żeby ją zdała i to dobrze?

                        żaden cudotwórca nie jest do tego potrzebny.



                        --
                        "Do wierzących, jazda samochodem"
                        "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
                        • chococaffe Re: jak się emigruje? 31.10.19, 18:57
                          Dzieci!!! Jeżeli nie widzisz róznicy między 17 latkiem a dzieckiem to Twój problem. A jeżeli autorki nie martwi paroletnia obsuwa 'bo to nikogo nie dziwi" to hmmm ..cóż.

                          Ogarnij sie alicia.
                          • alicia033 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:05
                            ty jednak poczytaj najpierw o francuskim systemie edukacyjnym a potem o nim pisz, chococaffe.

                            --
                            "Do wierzących, jazda samochodem"
                            "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
                  • bistian Re: jak się emigruje? 31.10.19, 17:25
                    ciastosliwkowe napisała:

                    > Z dwojga zlego jak mam wyjechac teraz na wariackich papierach, a za rok bez wie
                    > kszej spiny i z lepszymi perspektywami dla mnie i dziecka, to poczekamy. Tu na
                    > ematce (w większości...) madre kobiety sa. Emigrantki tez. Wiec robie rozeznani
                    > e i pytam. Nie chce mieszkac w Polsce. No nie chce. Nie chcemy.
                    >
                    > A tak na marginesie jeszcze pytanie ktore mi sie wlasnie nasunelo - latwiej be
                    > dzie wyjechac w wieku tych 16 lat czy na przyklad na studiach? Pod katem dzieck
                    > a patrzac. Oczywiscie zakladajac tez ze z roku na rok ten jezyk bedzie coraz l
                    > epszy.

                    Dzieci są bardzo plastyczne, dadzą sobie szybciej radę, niż dorośli, a obca szkoła zazwyczaj jest dużo lepsza od polskiej, więc jest łatwiej.
                    Nie ograniczaj się do "łatwych" krajów, jeśli sprawdzisz się w pracy, reszta się u ułoży, pracodawca pomoże, bo jemu też się opłaci.
                    Jeśli masz swoje mocne strony, to one wyjdą z czasem, choćbyś nie pracowała w zawodzie. Ja mam swoją mocną cechę, to budzi respekt. Na początku, przez tydzień czy dwa, mogę być ignorowany, potem mi się przyglądają, pytają, czy wszystko jest w porządku?

                    --
                    1elka26 odkrywa prawdę o PiS: III RP przeistoczyła się w PRL-bis
                    • chococaffe Re: jak się emigruje? 31.10.19, 18:12
                      Jakie na Boga "plastyczne dzieci". Mówimy o 16 latce, która jak dobrze pójdzie, wyemigruje jak będzie miała 17 lat. Czyli w wieku , w którym człowiek pewnie zaczyna się przygotowywywac do matury czy jej odpowiednika i która daje (lub nie ) wstęp na studia. I znajomośc języków tego "dziecka" jest nieoczywista.
                      • alicia033 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 18:19
                        chococaffe napisała:

                        > Jakie na Boga "plastyczne dzieci".

                        bardzo plastyczne.
                        Nawet jeśli dziecko autorki miałoby "stracić" 2 lata na naukę angielskiego/dowolnego innego języka (okres lightowo wystarczający do opanowania dowolnego języka na poziomie C1/2) nowego kraju to i tak, wyrywając się z Polski jest i będzie wygrane.

                        --
                        volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
                        "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
                        czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
                          • alicia033 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:03
                            nie muszę czytać.
                            Moje dziecko, "wyrwane" jako 16latek z polskiego liceum, maturę w obcym języku zaliczyło śpiewająco.
                            Drugie będzie zdawało w tym roku, w języku, którego naukę zaczęło od podstaw 1,5 roku wcześniej.



                            --
                            z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
                            volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
                            • ritual2019 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:10
                              Hmmm, nie znam sie na francuskim systemie edukacyjnym ale wiem ze np w UK nastolatkowie nagle wlozone do szkol niczego nie zdaja spiewajaco a to ze wzgledu na roznice w systemach edukacyjnych i barierze jezykowej. Oczywiscie sa jednostki np uzdolnione w przedmiotach scislych ktore w tym chca sie rozwijac I pojda w miare plynnie ale cala reszta jednak nie.
                              • alicia033 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:17
                                po tobie, trolliszcze akurat z nagła objawione, nikt niczego merytorycznego w temacie się nie spodziewa.
                                Więc spadaj z wątku na szczaw i mirabelki.


                                --
                                volta2 o uczestnictwie angazetki w białostockim Marszu Równości:
                                "a powiedz, po co tam poszłaś? jesteś lgbt+ i te wszystkie łkające licealistki też?
                                czy po prostu poszłaś po to, co chciałaś dostać? niczym ten motylek na procesji w łodzi? (podobny poziom wzięcia udziału?). w podsumowaniu: chcącemu nie dzieje się krzywda."
                                • ritual2019 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:28
                                  alicia033 napisała:

                                  > po tobie, trolliszcze akurat z nagła objawione, nikt niczego merytorycznego w t
                                  > emacie się nie spodziewa.
                                  > Więc spadaj z wątku na szczaw i mirabelki.
                                  >

                                  Alez 'pieknie' sie prezentujesz. Widac jak 'merytorycznie' i 'kulturalnie' potrafisz dyskutowac. Nie masz pojecia o tym jakie trudnosci maja nastoletnie osoby wyrzucone w zypelnie inny system edukacyjny w dodatku bez znajomosci jezyka I twoje twierdzenie ze sa w stanie spiewajaco zdac mature moze z jednorocznym obsuwem mozesz sobie darowac. Nie wprowadzaja w blad ludzi, bo im nie pomagasz. Zreszta mejerkin sie czepiasz w jakis glupi sposob, dla samego czepiania sie, bo nic z tego nie wynika. Jesli przedawkowalas dzis dawke dobowa frustracji to sie wylacz.
                                  • alicia033 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:35
                                    żałosne jesteś, trolliszcze.

                                    --
                                    45rtg o muzykach:
                                    "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
                              • alicia033 Re: jak się emigruje? 01.11.19, 09:53
                                tak, mam aktywną gazetową.

                                --
                                "Do wierzących, jazda samochodem"
                                "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
                      • bistian Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:18
                        chococaffe napisała:

                        > Jakie na Boga "plastyczne dzieci". Mówimy o 16 latce, która jak dobrze pójdzie,
                        > wyemigruje jak będzie miała 17 lat. Czyli w wieku , w którym człowiek pewnie z
                        > aczyna się przygotowywywac do matury czy jej odpowiednika i która daje (lub nie
                        > ) wstęp na studia. I znajomośc języków tego "dziecka" jest nieoczywista.

                        Znam dorosłe osoby, które w ciągu roku opanowały zupełnie nowy język na takim poziomie, że mogły pracować w pracach biuropodobnych. Moja rekordzistka potrzebowała tylko pół roku. Ja wierzę w ludzi smile Wiem, że są również osoby nie potrafiące się dogadać samodzielnie po 30 latach pobytu.
                        Przy takich poważnych zmianach trzeba rok poświęcić, często więcej, ale się opłaca.

                        --
                        1elka26 odkrywa prawdę o PiS: III RP przeistoczyła się w PRL-bis
                        • chococaffe Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:24
                          Wiesz, w zasadzie mogą jutro wsiąść w samolot, wylądowac byle gdzie i jakoś to będzie, bo "dzieci" są plastyczne i dowolnego języka sie nauczą od podstaw w pół roku tak, żeby dobrze maturę zdac. O adaptacji i nastoletnich przyjaźniach nie mówiąc. Gdzie problem? A matka jakąś robotę biuropodobną też znajdzie. Luzik. Powodzenia!
                          • alicia033 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:28
                            a ktoś tu proponuje autorce jechanie w ciemno?
                            Umyj łapy i przestań wreszcie wypisywać tu bzdury.


                            --
                            "Do wierzących, jazda samochodem"
                            "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
                          • bistian Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:38
                            chococaffe napisała:

                            > Wiesz, w zasadzie mogą jutro wsiąść w samolot, wylądowac byle gdzie i jakoś to
                            > będzie, bo "dzieci" są plastyczne i dowolnego języka sie nauczą od podstaw w pó
                            > ł roku tak, żeby dobrze maturę zdac. O adaptacji i nastoletnich przyjaźniach ni
                            > e mówiąc. Gdzie problem? A matka jakąś robotę biuropodobną też znajdzie. Luzik.
                            > Powodzenia!


                            Ja tak nie pisałem. Widzę, że poszłaś kilka kroków przede mną? big_grin
                            Polecam wyprawę na gotowe, coś powinno być załatwione, jakieś minimum typu praca i mieszkanie.
                            Matura jest przereklamowana. wink
                            Gdyby mi bliska osoba powiedziała, że od poniedziałku jesteśmy np. na Grenlandii, zacząłbym się pakować. Ale to ja.

                            --
                            1elka26 odkrywa prawdę o PiS: III RP przeistoczyła się w PRL-bis
                            • chococaffe Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:40
                              Matura jest przereklamowana.

                              Na szczęście nie jest obowiązkowa.


                              Gdyby mi bliska osoba powiedziała, że od poniedziałku jesteśmy np. na Grenlandi
                              > i, zacząłbym się pakować. Ale to ja.


                              Ja też. I co z tego?
                              • bistian Re: jak się emigruje? 31.10.19, 20:14
                                triss_merigold6 napisała:

                                > Bo nie masz nic.

                                Jak miło mieć pewność, że Ciebie tam nie będzie big_grin


                                --
                                1elka26 odkrywa prawdę o PiS: III RP przeistoczyła się w PRL-bis
                                • alicia033 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 20:26
                                  bistian napisał:

                                  > Jak miło mieć pewność, że Ciebie tam nie będzie big_grin

                                  like it!smile



                                  --
                                  z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
                                  volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
                        • ritual2019 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:32
                          bistian napisał:


                          > Znam dorosłe osoby, które w ciągu roku opanowały zupełnie nowy język na takim p
                          > oziomie, że mogły pracować w pracach biuropodobnych.

                          A niektorzy twierdza ze Elvis zyje. Praca biuropodobna (co to?) to nie to samo co zdanie egzaminow odpowiednikow matury uzyskujac rezultaty pozwalajce na studiowanie.


              • purchawka2017 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 14:28
                A w mojej branży uprawnienia zlikwidowali co oznacza, że preferowane w zatrudnieniu są osoby z nieaktualnymi, zdobytymi wcześniej uprawnieniami.
                Ja na takowe już szans nie mam więc stare dziady blokuja mi awanse i zlecenia.
                Uprawnienia zlikidował minster Gowin (?) miesiac przed końcem mojej praktyki.
    • konsta-is-me Re: jak się emigruje? 31.10.19, 12:51
      Ty sama nie wiesz czego chcesz, moze lepiej zmien srodowisko/prace na poczatek ?
      Mozesz sie zdac na lut szczescia, ale to watpliwe jest, bo liczysz ze "jakos " to bedzie i bedzie magicznie lepiej.
      A moze byc gorzej.
      Nie ma czegos takiego jak "normalniejsze miejsce"-w kazdym miejscu sa jakies zle strony, co najwyzej ich nie widzisz od razu.
    • majenkir Re: 31.10.19, 14:50
      ciastosliwkowe napisała:
      > Chciałabym żyć gdzieś, gdzie jest większa tolerancja, mniej stresu na każdym kr
      > oku, bardziej uśmiechnięci ludzie, gdzie na każdym kroku nie ma jakiegoś zakich
      > anego absurdu.



      Bo u sasiada trawa jest zawsze bardziej zielona wink.
      Serio az tak Ci w PL zle?


      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
      Abby&Prada
      • alicia033 Re: 31.10.19, 18:12
        majenkir napisała:

        > Bo u sasiada trawa jest zawsze bardziej zielona wink.

        taaaa, pocieszaj się, że trumpowe stany to nie porażka.




        --
        "Do wierzących, jazda samochodem"
        "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
        • majenkir Re: 31.10.19, 18:15
          alicia033 napisała:
          > taaaa, pocieszaj się, że trumpowe stany to nie porażka.


          ???



          --
          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
          Abby&Prada
          • alicia033 Re: 31.10.19, 18:34
            czego nie ogarniasz?
            Że dla Europejczyka twoje stany to żadna atrakcja, jeśli chodzi o miejsce do życia?


            --
            "Do wierzących, jazda samochodem"
            "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
              • alicia033 Re: 31.10.19, 18:42
                majenkir napisała:

                > Gdzie ty to wyczytalas na boga??

                co?
                Że nie mieszksz w USA?





                --
                www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=YFs7-MQ-sug
                  • alicia033 Re: 31.10.19, 19:04
                    to jak, majenkir - mieszkasz dalej w USA czy nie?


                    --
                    "Do wierzących, jazda samochodem"
                    "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
                      • alicia033 Re: 31.10.19, 19:44
                        czyli jednak trumpowe stany.
                        Co, nawet tobie wstyd się do tego przyznać, majenkir?

                        --
                        z wątku "Kto z was emigruje gdy pis wygra?"
                        volta2: "mam nadzieję , że mój mąż. Dlatego z całą premedytacją będę głosowała na pis, i nawet wszystkich dookoła namawiam, bo strasznie potrzebuję wybyć na paroletni kontrakt jako osoba towarzysząca".
        • al_sahra Re: 31.10.19, 22:49
          alicia033 napisała:

          > taaaa, pocieszaj się, że trumpowe stany to nie porażka.

          Wiesz, mieć takiego prezydenta to wstyd i np. oglądanie wiadomości jest pewnego rodzaju torturą, ale życie codzienne pozostało bez zmian, ekonomia - o dziwo - ciągle stoi dobrze. To się rypnie, ale jeszcze nie teraz. A inne szkody, jakie on wyrządza, dotykają całą planetę.
      • alicia033 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 18:10
        summerland napisała:

        > Moze zmien miejsce zamieszkania w Polsce jak ci zle tam gdzie jestes.

        i niby co to miałoby zmienić?




        --
        www.youtube.com/watch?time_continue=5&v=YFs7-MQ-sug
    • arista80 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 18:35
      Ja bym zaczęła od doinformowania się w którym kraju twój zawód i posiadane przez ciebie kompetencje są najbardziej pożądane i szukałabym bardziej pod tym kątem. Nie wiem na ile to możliwe w twoim zawodzie, ale postarałabym się o jakąś współpracę zdalną z jakąś firmą z tego (ewentualnie innego) kraju. Zawsze to ładniej wygląda cv, a może być też tak, że w którymś momencie oni sami zaproponują ci pracę u siebie. Mi się tak zdarzyło z firmą angielską (jednak ja odmówiłam). Oczywiście przypiłowałabym też mocno język, a szczególnie język branżowy (może jest możliwość zrobienia jakiegoś kursu, certyfikatu).
      I prawdę mówiąc, na twoim miejscu, jeżeli zależałobymi, to zaczęłabym już od zaraz. Odkładanie typu nauczę się, powtórzę potem, na miejscu będzie powodowało u ciebie marazm i w konsekwencji niewiele zdziałasz. A lata lecą.
      Jak już podjęłaś decyzję, to nakreśl sobie jakiś plan staraj się według niego działać. Inaczej pozostaniesz zawsze na etapie "chcialabym".
    • summerland Re: jak się emigruje? 31.10.19, 18:53
      A bylas gdzies za granica? Moze powinnas pojechac w rozne miejsca i zorientowac sie i czy by tam ci odpowiadalo zycie. Mozesz przeciez pojechac na jakis czas, jak bedzie zle/gorzej niz w Polsce to wrocisz lub przeniesiesz sie gdzie indziej. Powinnas zrobic sobie liste plusow i minusow i sobie przekalkulowac co by ci bardziej odpowiadalo.
    • chicarica Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:29
      Mogę zapytać jaki konkretnie masz zawód i doświadczenie zawodowe?

      --
      ---
      Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
    • mamtrzykotyidwa Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:30
      Nie emigruj, szkoda zachodu, nie ma to żadnego sensu w twoim przypadku.
      Tam ci będzie tak samo źle, jak tu, bo to nie kwestia miejsca, w którym jesteś, tylko twojego charakteru i widzenia świata.
      • alicia033 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:33
        mamtrzykotyidwa napisała:

        > Tam ci będzie tak samo źle, jak tu, bo to nie kwestia miejsca, w którym jesteś,
        > tylko twojego charakteru i widzenia świata.

        szklana kula ci się zepsuła



        --
        "Do wierzących, jazda samochodem"
        "Zawsze jak wsiadam do samochodu odmawiam krotka modlitwe.Wiem,ze nie raz zawierzenie uratowalo mi/nam zycie.Jak kiedys jadac na slasku, ruszajac na zielonym, kierowca z lewej z ogromna predkoscia wjechal na czerwonym i smignal nam przed maska.[...] I wiele innych pomniejszych." (ortografia oryginalna by mama.nygusa)
          • alicia033 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 20:13
            mamtrzykotyidwa napisała:

            > Nie mogła się zepsuć, bo nie mam żadnej.

            znaczy jak chococaffe treść posta wyssałaś sobie z brudnego palucha.

            Fuj!




            --
            45rtg o muzykach:
            "Do czynności grania na instrumencie nie trzeba nic, poza sprawnością manualną i ewentualnie oddechową. Nawet słuch nie jest potrzebny, chyba że do skrzypiec, albo puzonu. Wciska się określone klawisze, albo progi i gra muzyka."
    • ania.n-82 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:45
      Jak dziecko ma 16 lat to bym jednak zaczekała aż skończy szkołę średnią w Polsce, a potem możecie razem pojechać: ty do pracy, a dziecko na studia (albo też do pracy jeśli nie jest zainteresowane studiami). A w międzyczasie zdecydujcie się gdzie jechać, szkolcie język itp. Może przygotowania do międzynarodowej matury?
    • samarkande66 Re: jak się emigruje? 31.10.19, 19:56
      Wyjechalam z Polski do USA w wieku 50+
      Znalam przyzwoicie angielski przed wyjazdem.
      Znalazlam prace bedac jeszcze w Polsce. Jestem tu od 2 lat.
      Na dzis widze prawie same plusy, minusy sa, ale male.
      Oczywiscie nie zamierzam wracac.