Dodaj do ulubionych

Mamy dzieci z dysfunkcjami

31.10.19, 11:45

różnymi... mam pytanie: jak reagujecie na pytanie, czy Wasze dziecko ma jakieś problemy? w sumie nawet nie wiem, jak miałoby brzmieć pytaniesad
ulicę dalej wprowadziła się rodzina z dziesięcioletnią dziewczynką, która często do nas przychodzi. ja się nie znam, ale dla mnie to dziecko zachowuje się nieadekwatnie do wieku. pisząc wprost: zachowuje się jak pięcio, sześciolatka. oprócz tego jest mega egzaltowana , nie potrafi zachować czystości ( notorycznie zostawia brudny kibelek nie spuszcza wody, biega z jedzeniem, nie myje rąk itd), . nie potrafię tego dobrze opisać ale gołym okiem widać , że coś jest nie tak. chodzi do normalnej szkoły , natomiast moje dziecko opowiadało mi że kiedyś wzięło zeszyt tamtej dziewczynki i chciało przejrzeć - matka dziewczynki natychmiast wyrwała zeszty i zabrała plecak.
dlaczego mam dylemat? moje dziecko pyta, czemu X tak się zachowuje. nie wiem, co odpowiedzieć. znamy się od trzech miesięcy, nie chcę urazić nikogo ale szczerze mówiąc goszczenie tej dziewczynki jest bardzo męczące; ciągłe zwracanie uwagi, sprzątanie po niej itd. lubimy to dziecko tylko nie mamy pojęcia , co robić?
Obserwuj wątek
    • agata_abbott Re: Mamy dzieci z dysfunkcjami 31.10.19, 11:53
      Ja na takie pytanie odpowiadam: „a kto nie ma problemówsmile”. Ale ja mam do tego dystans.
      Myśle, ze wszystko zależy od tego, kto pyta i jak pyta.
      Po tym co piszesz - ta matka raczej dystansu nie ma.

      --
      teoriachaosu.blog/
      • bukietlisci Re: Mamy dzieci z dysfunkcjami 31.10.19, 12:09
        uwierz mi, jest egzaltowana. a oprócz tego nie potrafi , mówiąc dosadnie zrobić kupki nie obs...wając całego sedesu. raz posprzątałam, drugi raz też, potem zwróciłam uwagę , pokazałam co i jak. następny raz przypominał pierwszy.
    • bei Re: Mamy dzieci z dysfunkcjami 31.10.19, 12:04
      Nie sprzątaj po niej, tylko poproś, by to zrobiła, możesz jej wytłumaczyć czym ma zrobić, w przyjaznej atmosferze- ze może się zdarzyć, ze ktoś zapomni, ale to nie przestępstwo itd
    • chocolatemonster Re: Mamy dzieci z dysfunkcjami 31.10.19, 12:48
      Generalnie jak widze/czuje, ze ktos nie pyta by szukac taniej sensacji to mowie bez problemu. Moze dziewczynka nie jest nauczona higieny albo wszystko za nia w domu robia. Moze jej powiedziec/pokazac,ze trzeba spuscic wode i uzycz 'szitolapki'. Skoro jest u Was czesto to bym sie nie krepowala i tak zrobila.
    • chocolatemonster Re: Mamy dzieci z dysfunkcjami 31.10.19, 12:52
      Gdyby moja corka u kogos byla stalym gosciem to,pomna na jej diagnoze, zapytalabym od razu jak sie sprawuje i wyjasnila o co chodzi, powiedziala jak postepowac itd. Moze ta dziewczynka nie ma zadnej diagnozy a rodzice nie widza problemu (tak sie czesto zdarza).
    • ritual2019 Re: Mamy dzieci z dysfunkcjami 31.10.19, 13:01
      Zwroc dziecku uwage ze nalezy spuszczac wode w toalecie i myc rece. Jesli zostawia brudna toalete to jej powiedz zeby wyczyscila, pokaz gdzie jest szczotka, szmatki czy co tam uzywasz.Jedzenie przy stole, nie macie wspolnego posilku, dlaczego dziecko biega z jedzeniem? Nie wiem czy z dzieckiem jest cos nie tak, moze to kwestia wychowania.
    • aqua48 Re: Mamy dzieci z dysfunkcjami 31.10.19, 13:02
      Najwyraźniej nie jest nauczona czystości. Być może jej rodzice nie przywiązują do tego wagi. Tacy ludzie też istnieją. Rozmawiaj z nią, tłumacz jakie zasady obowiązują u Was w domu i próbuj jej pilnować jeśli u Was przebywa - każ myć ręce, spuszczać wodę i sprzątać po sobie i nie biegać z jedzeniem.
    • iwoniaw Re: Mamy dzieci z dysfunkcjami 31.10.19, 13:14
      pisząc wprost: zachowuje się jak pięcio, sześciolatka.
      > oprócz tego jest mega egzaltowana , nie potrafi zachować czystości ( notoryczni
      > e zostawia brudny kibelek nie spuszcza wody, biega z jedzeniem, nie myje rąk
      > itd), . nie potrafię tego dobrze opisać ale gołym okiem widać , że coś jest nie
      > tak. chodzi do normalnej szkoły


      Znam takie dziecko, tylko lat ma 13(!), no i nie wypowiem się w kwestii użytkowania wc, gdyż nas nie odwiedza. Rodzice uważają, że wszystko jest super, tylko nauczyciele i koleżanki nie mają zrozumienia dla wrażliwości dziewczynki, stąd "niesprawiedliwie zaniżane" oceny i brak przyjaciółki w klasie (bo "same złośliwe i udające starsze niż są dziewuchy" tam chodzą) wink
      Nie czuję potrzeby pytać, czy coś jest nie tak - wychodzę z założenia, że jeśli ktoś czuje potrzebę usprawiedliwienia pewnych zachowań jakąś diagnozą, to to uczyni, a zarówno w "moim", jak i opisanym przez ciebie przypadku zachodzi raczej sytuacja odwrotna, tzn. zaklinanie rzeczywistości. Jak komuś to coś polepsza, to niech ma, czemu nie.


      --
      'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
      'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
    • thea19 Re: Mamy dzieci z dysfunkcjami 31.10.19, 13:20
      dziecko może być zaburzone ale nie mieć diagnozy bo rodzice nie widzą problemu albo to dla nich ujma na honorze mieć dziecko z zaburzeniem, może mieć diagnozę ale rodzice się jej wstydzą i nie przyznają. Zapytać możesz, odpowiedź uzyskasz jakąś, niekoniecznie taką jak oczekiwałaś.
    • takamania Re: Mamy dzieci z dysfunkcjami 31.10.19, 14:20
      Z reguły nie pytana sama mówię jeśli dziecko wchodzi w interakcje z innymi czy to dorośli czy dzieci. Ale ta odpowiedź Ci nic nie da. Ja - matka dziecka z dysfunkcjami- miałam podobne problemy tylko że zdrowymi, dziećmi. Moje dziecko bardzo lubi kolegów, nawet za bardzo i długo nie zwracał uwagi na to , że ktoś niszczy jego rzeczy a część po prostu musiała nauczyć się użytkowania ich. Bywało ,że w towarzystwie swoich rodziców. Okazało się ,że czekanie na ich reakcje często było bezcelowe. Sama zaczęłam więc robić dokładnie to co doradziła aqua 48. To jest jedyne sensowne rozwiązanie,żeby nie być stratnym ani na relacjach ani na przedmiotach 🙂 A niektórzy przestali być zapraszani. Ja mam jedno zdrowie.
    • srubokretka Re: Mamy dzieci z dysfunkcjami 31.10.19, 14:32
      Odkad zorietowalam sie, ze istnieja ludzie tak leniwi, ze podstawowych zasad dzieci nie chca nauczyc (bezstresowe wychowanie) Nie wpuszczam do mojego domu ani dzieci , ani rodzicow. Obserwowalam jeden taki typ kilka lat. Matka byla zachwycona, jak jej dziecko bylo uczone przez obcych, jak psulo zabawki u innych, jak niszczylo urzadzenia innym. Mialam cierpliwosci na kilka lat. Skonczyla mi sie, jak ksiaze zniszczyl zabawke mojemu dziecku , na ktora kilka osob sie zlozylo, bo nas nie bylo wtedy stac. Powiedzialam matce , ze ma odkupic. Foch byl okrutny (ona zamozna, ale to przeciez tylko dziecko, a ja jestem okropna skoro rzecz cenie bardziej, niz jej ksiecia). Oczywiscie nie pamietala , ze wczesniej ksiaze zniszczyl nam przedmiot za 400zl. Nawet glupio mi bylo wtedy steknac z zalu. Ona oczywiscie nawet nie przeprosila.
      Co bys zrobila, jakby okazalo sie , ze matka tej dziewczynki jest zadowolona, ze sprzatasz kibel po jej ksiezniczce?
      Oczywiscie nie twierdze, ze w waszym przypadku jest podobnie. MOze dziewczynka na jakis powazniejszy problem. Na twoim miejscu przyjrzalabym sie rodzicom.
    • takamania Re: Mamy dzieci z dysfunkcjami 31.10.19, 15:01
      Najgorzej co można zrobić to nie wymagać , również dzieci z dysfunkcjami/ niepełnosprawnościami. Jest czasami różnica taka ,że coś wydaje nam się oczywiste, czasami nawet trzeba powtarzyc kilkukrotnie. Jeśli to zrobisz a dziecko nadal nie reaguje/ niszczy whatever wtedy reagujesz od razu i powiadamiasz rodziców. I wtedy rodzic może ew. wyjaśni Ci sytuację dziecka.
      • ichi51e Re: Mamy dzieci z dysfunkcjami 31.10.19, 15:22
        Byl taki TedTalks kiedys... czlowiek bez rak wystepowal. Opowiadal ze jest bardzo wdzieczny swojej matce ze nigdy mu nie odpuszczala (np musial odkurzac swoj pokoj, mial obowiazki w domu) mowil ze nauczyla go szukac rozwiazan a nie polegac na innych.

        --
        wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
        • pani_tau Re: Mamy dzieci z dysfunkcjami 31.10.19, 16:28
          Peter Diklange też opowiadał o takim podejściu. Ma kilkoro rodzeństwa normalnego wzrostu, ale gdy chciał wziąć książkę z wyższej półki to brał stołek.
          W pierwszej chwili pomyślałam, że to okrutne, ale potem stwierdziłam, że to mu pozwoliło wyrobić charakter.
          • takamania Re: Mamy dzieci z dysfunkcjami 31.10.19, 17:14
            pani_tau napisał(a):
            > W pierwszej chwili pomyślałam, że to okrutne, ale potem stwierdziłam, że to mu
            > pozwoliło wyrobić charakter.
            Takie podejście nie tylko uczy samodzielności. W przypadku niepełnosprawności to często jedyny sposób,żeby z niektórymi dziecko sobie poradziło. I tylko takie terapie są efektywne. Tylko to jest dla samych terapeutów bardzo duże wyzwanie bo nie wystarczy dziecku kazać coś zrobić. To jest wszystko razem ton głosu, postawa, konsekwencja. Pamiętam jak syn u jednej miał problem z pisprzaranuem 3 kulek a innej nie było problemu z 30.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Mamy dzieci z dysfunkcjami 31.10.19, 16:32
      Nieważne czy z dysfunkcją czy nie, jak nie dociera prosty przekaz, nie dociera tłumaczenie i ciągle jest to samo,no to ja bym po prostu dziewczynki nie zapraszała do siebie. Z postu nie wynika, żeby to była jakaś ulubiona koleżanka córki, a zresztą nawet jeśli, to nie muszą sie spotykać u ciebie.
    • lena2222 Re: Mamy dzieci z dysfunkcjami 02.11.19, 18:35
      Wstyd się przyznać ale u nas były codziennie awantury o niespłukiwanie toalety. Nic nie pomagało, nic nie docierało. Z przerażeniem myślałam o odwiedzinach mojego dziecka w innych domach. Dziecko ma dysfunkcje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka