Dodaj do ulubionych

why we hate

01.11.19, 08:10
www.wirtualnemedia.pl/artykul/gwiazdy-tvn-hejterskie-komentarze-na-swoj-temat-akcja-whywehate-wideo
Mam mieszane uczucia. Komentarze w internecie w stosunku do znanych osób ale także współdyskutantów to często rynsztok. Polityczki i politycy rozliczane za wyglad (ja też nie lubie Pawłowicz, no ale...), komentowanie każdej zmarszczki, wulgarny sposób wyrażania niechęci, itp. Temat rzeka.

Ale tutaj mamy:
a) Pracowników stacji, która w swoich początkach miała być stacją dla inteligenta, a zaczęła gonić Polsat w rynsztokowej rozrywce, sama różne odmiany tej rozrywki promując.
c) Celebrytów i częściej celebrytki znane właściwie tylko z bywania i pokazywania tyłka, więc co się dziwić, że tyłek ten jest komentowany, to w jakiej formie to osobna kwestia. To samo jest z pokazywaniem dzieci i partnerów - ja nie wiem, jak wygladają np. mąż i dzieci Agnieszki Chylińskiej, więc widocznie można inaczej, nawet bedąc osobą popularną.
c) Pomieszanie z poplątaniem, czyli rasistowskie komentarze na temat Omeny kontra krytyka warsztatu zawodowego jakiejś chyba aktorki.

Poza tym osoby występujące w tym filmie czytają komentarze, na które łatwo teatralnie się oburzać. Ale jakoś nie czytają takich, które trudniej byłoby zdementować (pani która mówi, gdzie nie ma silikonu czy inna celebrytka, która pokazuje w portalach społecznosciowych dzieci, ale jakoś nie odnosi się do pogłosek, że wpadła ze swoim pracodawcą).
Czyli moim zdaniem zamysł i moytywacja ok, ale wykonanie słabe i pozbawione wiarygodności.
Obserwuj wątek
    • sumire Re: why we hate 01.11.19, 08:38
      Ja nie mam mieszanych uczuć. Nigdy nie kumałam przekonania, że jednych hejtować nieładnie, a innych można, bo mają znaną buzię czy nazwisko. Zwłaszcza że znam kogoś, kto na własnej skórze doświadczył komentarzy "publiczności" i widziałam, jak to guano potrafi dotknąć nawet człowieka, który powinien teoretycznie być na to przygotowany.

      Kwestii dementowania komentarzy typu "czyje są dzieci" nie rozumiem zupełnie, po co ktoś miałby to robić?...
      • ck2 Re: why we hate 01.11.19, 10:51
        Może przeczytaj jeszce raz co napisałam, bo chyba dyskutujesz z czymś innym. Nie odnosilam się do samej kwesti bycia znanym, bo znani są też np. Janusz Gajos, Zygmunt Miłoszewski czy Anna Dymna, ale jakby z czegoś innego niż zawodowi celebryci. I wyraźnie piszę o (celowym moim zdaniem) miksowaniu hejru z krytyką.

        Co do dzieci, to jeśli ktoś już robi z nich osoby publiczne, to nic dziwnego, ze pojawiaja sie komentarze, że np. nie są one progeniturą przystojnego pana z którym sa na zdjeciach, tylko wpływowego szefa celebrytki. Gdyby nie kupczenie dziećmi i ciążami, to takich komentarzy zapewne by nie było.

        PS. a rozumiesz trend robienia z prostytutek celebrytek i stawiania ich za wzór dla nastolatek?
        • dziennik-niecodziennik Re: why we hate 01.11.19, 10:56
          Komentarze odnosnie genetyki dzieci nie powinny sie NIGDY pojawiac, chyba ze ktos dzierży w dloni test DNA na poparcie swych slow. To nie jest dosrywanie pani, tylko dosrywanie dzieciom,Bogu ducha winnym.

          --
          "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
          Pietrek + Solejuk wink
          • ck2 Re: why we hate 01.11.19, 11:34
            Robię sobie zdjecie z twoim mężem z którym na potrzeby przykładu mam romans i wrzucam owo zdjęcie na insta z podpisem, ze to mój mąż. Ktoś pisze, ze to mąż Dziennika, a mój co najwyżej kochanek. Kto tutaj komu dosrywa?
            • dziennik-niecodziennik Re: why we hate 01.11.19, 11:47
              Wychodzi na to ze Ty mi, bo ja bym nue chciala zeby mi ktos publicznie wytykal ze jestem zona puszczajacego sie meza smile
              Poza tym - mowa byla o dzieciach.

              --
              "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
              Pietrek + Solejuk wink
        • alpepe Re: why we hate 01.11.19, 10:57
          Haha, co ty tak tej Wędzikowskiej nie lubisz?

          --
          "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
        • memphis90 Re: why we hate 01.11.19, 11:02
          >Co do dzieci, to jeśli ktoś już robi z nich osoby >publiczne, to nic dziwnego, ze pojawiaja sie >komentarze, że np. nie są one progeniturą >przystojnego pana
          Może dla Ciebie to "nic dziwnego". Jak się stawia dzieci na swieczniku, to owszem, będą na swieczniku, ale dlaczego Maryna z Koziejdubki miałaby rozważać w internetach kto kto komu włożył w celu ich poczęcia?

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • ck2 Re: why we hate 01.11.19, 11:29
            Czyli jesli pani zarabia na dzieciach, macierzynstwie i idealnym wizerunku rodziny ro dobrze, ale jeśli ktos zwroci uwage, ze ten idealny wizerunek to sciema dla ciemnego ludu, to źle?
            • memphis90 Re: why we hate 02.11.19, 11:34
              A ta "ściema" polega na tym, że ck2 z Koziejdubki rozważa do kogo bardziej dzieci podobne i z wypiekami na twarzy powtarza plotki kto komu wsadził?

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
          • flegma_tyczka Re: why we hate 01.11.19, 12:14
            Zależy też kim jest Maryna. Jeśli to jakaś aktoreczka to nie można, ale już E-mateczki wiele razy rozważały o ojcostwie dzieci Marty Kaczyńskiej i nikt się o to już nie burzył.

            --
            Wolność wypowiedzi - dla każdego.
            • memphis90 Re: why we hate 02.11.19, 11:32
              W przypadku Kaczyńskiej nie chodzi o faktycznego plodzimierza jej dzieci, ale o wycieranie sobie gęby wartościami typu rodzina, malzenstwo uswiecone słowem boskim (hy, hy), wierność- przy jednoczesnym zaprzeczaniu im w praktyce.

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • sumire Re: why we hate 01.11.19, 11:21
          Nie. Nawet, jeśli ktoś sam wrzuca zdjęcie swojego dziecka na Instagram, to nikomu nie daje prawa do debatowania, kto jest tatusiem, a celebrytka nie ma żadnego obowiązku tłumaczenia się tłuszczy z ojcostwa jej dzieci. Bez przesady, na litość boską. To już jest chamówa czystej wody.

          Poza tym, co do tego miksowania hejtu z krytyką, to bardzo wielu ludzi myli te dwa pojęcia, i to najzupełniej świadomie, co najgorsze. Oni przecież tylko krytykują. Przecież tylko napisali, że ktoś ma sztuczne cycki, że wygląda jak anorektyk,oczy ma przepite, dziecko brzydkie (no brzydkie i co poradzić) et cetera.
          Serio, gdybym nie widziała na własne oczy, jaki wpływ hejt może mieć na człowieka, który niby od lat robi w tzw. szołbiznesie, więc powinien być odporny, to bym może uwierzyła w to, że celebryty są przewrażliwione, a ludzie tylko krytykują. Ludzie, jeśli tylko mają okazję, to nigdy nie poprzestaną na "tylko krytyce".
          • ck2 Re: why we hate 01.11.19, 11:31
            Czyli kupczenie życiem prywatnym cię nie oburza, ale hejt a nawet krytyka już tak? Ok.
            Rzeczywiscie, wiele osób myli te pojecia nazywając każdą krytykę i negatywną opinię hejtem.
            • sumire Re: why we hate 01.11.19, 11:44
              Publikowanie swoich zdjęć z rodziną nie jest od razu "kupczeniem życiem prywatnym", nie popadajmy w moralizatorskie tony.
              Krytykę od hejtu stosunkowo łatwo odróżnić, bo ta pierwsza z zasady nie jest wymierzona w osobę. To jest dość proste, wiesz. Dla przykładu, można powiedzieć "nie poradził pan sobie z tą rolą", a można powiedzieć "ch...owy z pana aktor". No wiem, wiem, to drugie to po prostu szczera opinia, oczywiście, dlaczego miałaby kogoś urazić?...

              W niedawnym ścieku o dziecku Lewandowskich masz bardzo wiele przykładów "negatywnych opinii" w rodzaju "paskudny dzieciak, nic dziwnego, że go nie pokazywali".
              • ck2 Re: why we hate 01.11.19, 20:52
                Przecież celebrytki zarabiają na pokazywaniu prywatności i życia rodzinnego, łapią kontrakty reklamowe, nabijają sobie popularność. To nie takie samo wrzucanie zdjęcia jak w przypadku anonimowej koleżanki zza biurka.
                Można też powiedzieć "kiepski z pana aktor".
            • dziennik-niecodziennik Re: why we hate 01.11.19, 11:51
              Dopoki ktos kupczy SWOIM zyciem prywatnym - to jego sprawa i nic mi do tego...

              --
              "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
              Pietrek + Solejuk wink
      • bialeem Re: why we hate 01.11.19, 12:00
        To się nazywa "osoba publiczna". Osobami publicznymi są np politycy, dziennikarze, aktorzy, dyrektorzy instytucji itd. W związku z wykonywanymi przez nich zawodami są siłą rzeczy oceniani. W niektórych przypadkach ta ocena dotyczy różnych rzeczy. Np jeżeli polityk wzywa do jakiegoś zachowania i głosuje wg jakichś zasad moralnych czy przekonań a sam je łamie w życiu prywatnym, to te zachowania mogą być krytykowane. Siłą rzeczy osoby publiczne część swojego życia prywatnego wystawiają pod publikę.
        I teraz powiedz, że nigdy nie skrytykowałaś kaczki, Martusi, Niesioła, Pawłowicz... i zawsze to była merytoryczna krytyka dotycząca ich pracy, a nie zachowania czy wyglądu.
        • sumire Re: why we hate 01.11.19, 12:14
          Osoba publiczna pozostaje mimo wszystko OSOBĄ. Wiem skądinąd, że tacy ludzie wytwarzają sobie megagrubą skórę i jasne, że ich kiepskie zachowania (zwłaszcza w zestawieniu z głoszonymi poglądami) będą i być powinny piętnowane - ale jak sama piszesz, wystawiają część swojego życia pod publikę. Część. W tym rzecz. Nawet, jeśli człowiek ze znanym nazwiskiem musi sobie wytworzyć jakiś pancerz ochronny, wzmocnić skórę, to nie ma szans, żeby nigdy nic go nie dotknęło. A wielu myśli, że skoro ktoś jest popularny, to można o nim mówić wszystko, a on powinien to po cichu znosić, bo przecież sam chciał pracować w mediach/filmie/polityce. Nope.
          • bialeem Re: why we hate 01.11.19, 12:30
            Wszystko nie, ale dużo. Bez sensu jest czytanie komentarzy przez takie osoby.
            Pani Omenie np wypomina się, że w początkach kariery występowała w wannach świecąc cycem. Ona to próbuje aktualnie z internetu wyczyścić jakby się nigdy nie stało. Otóż to tak nie działa. Idziesz na osobę publiczną, to musisz być świętszy od papieża ze swoim wizerunkiem. Jak nie jesteś - jest krytyka.
            Natomiast oczywiście czym innym jest obrażanie i wytykanie ludziom rzeczy na które nie mają wpływu, kwestie rasistowskie itd, groźby itd.
            Słówko hejt zostało upowszechnione i wykrzywione do granic możliwości. Doszła mityczna mowa nienawiści i to wszystko zostało wrzucone do jednego gara z krytyką i ludzie przestali rozumieć, że o ile można powiedzieć o x, że na zdjęciu brzydko wyszedł, ma wory pod oczami i w ogóle jak na osobę zarabiającą twarzą wygląda źle, to nie można powiedzieć "trzeba go skopać" - namawianie do przemocy, nie powinno się pisać "to debil, nie wiem jak szkołę skończył" - zwykłe wyzwiska (często stosowane np w stosunku do nielubianych polityków).
      • flegma_tyczka Re: why we hate 01.11.19, 12:12
        Naprawdę? A czy to samo tyczy się też forum i użytkowników? Bo jakoś nie widzę, żebyś mię broniła przed hejtem (który też mi się przytrafia), a czasem nawet w nim sama bierzesz udział.

        --
        Wolność wypowiedzi - dla każdego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka