Dodaj do ulubionych

"Niech toną"

01.11.19, 11:47
w sobotę o 20.00 w TVN w Superwizjerze. O rodzinach, które szukają lepszego życia podejmują ryzyko płynięcia na pontonach przez Morze Śródziemne. W swietle rezolucji PE o ratowaniu tonących uchodźców, której nie chcieli podpisać nasi posłowie, warto zobaczyć.


--
Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: "Niech toną" 01.11.19, 12:05
      Nie potrafię. Może dlatego, że w pracy wciąż towarzyszę cierpieniu, nie mam już rezerw.
      Ale jakiś czas temu oglądałam film Fuocoamare. Pomyślałąm wtedy, ze z jego bohaterem, doktorem Pietro Bartolo, zamieniłabym się na życie. Chodzi o stopień poczucia sensu życia.
      Doktor Bartolo jest zwykłym lekarzem na Lampeduzie, gdzie się też urodził. Nie wybierał, że będzie tym, kto spotka każdego docierającego tam uchodźcę, żywego i martwego.
      W tym roku został posłem do Parlamentu Europejskiego. Czasem zdarza się coś dającego nadzieję.

      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
      • zofijkamyjka Re: "Niech toną" 01.11.19, 12:11
        Właśnie Doktor Bartolo płakał w PE gdy rezolucja przepadła dwoma głosami, chyba z bezsilności

        --
        Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
              • yva-na Re: "Niech toną" 02.11.19, 12:42
                Chętnych ubogacenia zapraszamy do Rimini.
                Włoski dziennik Corriere della Sera opublikował zeznania 26-letniej Polki. Zrozpaczona kobieta do końca swojego życia nie zapomni nocy z 25 na 26 sierpnia, gdy najpierw została napadnięta, a później wielokrotnie zgwałcona przez bezwzględnych oprawców. – Jeden z nich mnie skrępował, dusił, a inny gwałcił. Potem się zmieniali. Mój przyjaciel, z którym byłam na plaży, a wcześniej piłam piwo bezalkoholowe i paliłam papierosy, nic nie mógł zrobić. Nie mógł mi pomóc – zeznała płacząc 26-latka.
                Gdy 26-letnia Polka była gwałcona, jej przyjaciela katowali pozostali członkowie gangu, którego szefem był 20-letni Kongijczyk Guerlinz Butungu. – Przyjaciel leżał bez ruchu i wówczas dali mu spokój. Po kilku godzinach tortur, wielokrotnych gwałtów, których dopuścili się wszyscy bandyci, oprawcy zostawili mnie i uciekli – dodała w swoich zeznaniach skrzywdzona Polka."
            • yva-na Re: "Niech toną" 02.11.19, 12:36
              16- latka w Rzymie zwabiona i gwałcona non-stop ponad 12 godzin
              Zaj..li ją na śmierć.
              "Włosi mają już dość braku kontroli władz nad Rzymem. Handlarze narkotyków przejmują kolejne budynki. Mieszkańcy Wiecznego Miasta boją się wychodzić na ulice, ponieważ historii takich jak ta jest o wiele więcej. Za gwałt oraz morderstwo Desiree Mariottini odpowie czterech mężczyzn. Pośród nich znalazł się Nigeryjczyk, Gambijczyk oraz dwóch obywateli Senegalu. Żaden z napastników nie miał prawa przebywać na terenie Włoch. Dwóch ubiegało się o zezwolenie na pobyt we Włoszech z pobudek humanitarnych. Pozostali otrzymali nakaz opuszczenia Italii. Wszyscy byli karani oraz spisywani za posiadanie oraz handel narkotykami."
      • olena.s Re: "Niech toną" 01.11.19, 15:48
        Nanga, czy ty czasem nie uczysz polskiego?
        Bo tak mi ostatnio chodzi po głowie ten cytat z Fausta, zapożyczony przez Bułhakowa do motta "Mistrza": – Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.

        Mefistofeles tak określił siebie i piekielnych towarzyszy.
        A mi się wydaje, że ludzie są odwrotnością.
            • bywszy Etam 02.11.19, 00:34
              A cóż to za spolszczenie? Według jakiej zasady go dokonano?

              Rosjanie nie przerabiają polskiego (polskiego? - raczej ukraińskiego) łh na лг - Jan Bułhak to po rosyjsku Ян Булхак.
              My nie przerabiamy rosyjskiego лг na łh (bo niby dlaczego mielibyśmy to robić) - Юрий Долгорукий zapisany po polsku to Jurij Dołgorukij, a w formie spolszczonej Jerzy Dołgoruki.

              W rosyjskiej historii jest wiele postaci o nazwisku Булгаков, wszystkie one (włącznie z ojcem autora Mistrza i Małgorzaty!!!) występują w polskiej pisowni jako Bułgakow.
              Nawet Ukraińcy nie próbują "ukrainizować" tego nazwiska i piszą je (nazwisko Michaiła też!) przez лг: klik

              "Michaił Bułhakow" to najzwyklejszy błąd, który rozplenił się tylko dlatego, że popełnili go (nie wiadomo, dlaczego) pierwsi polscy tłumacze Mistrza i Małgorzaty. Fantastyczna popularność powieści zatarła poprawną pisownię nazwiska autora, stosowaną przez wcześniejszych tłumaczy jego innych dzieł.
              Co nie oznacza jednak, że do końca świata powinniśmy trwać w fałszu. suspicious

              Chyba że uznamy Michaiła za przypadek analogiczny do Гитлер -> Hitler. Tylko ten "Ян Булхак" wchodzi w paradę... uncertain
              • olena.s Re: Etam 02.11.19, 00:40
                No ślicznie, ale idźżeż z tym do wydawnictw. Ja przywykłam do BułHakowa i cześć, inaczej ze mną nie pójdzie.
                Dla mnie jest to spolszczenie jak Kolonia czy Norymberga. Jest przyjęte i tyle - a nim ewentualne zmiany wejdą w uzus, to osobiście mam w planach rozstac się z tym światem, i albo mieć wszystko w nosie, albo osobiście rozprawiać z mistrzem Michaiłem (niby dlaczego "ch" w zasadzie? Wszak w oryginale to Mihaił, nie?) o jego manichejskiej wizji świata.
                • bywszy Re: Etam 02.11.19, 01:14
                  olena.s napisała:

                  > No ślicznie, ale idźżeż z tym do wydawnictw.

                  Wydawnictwa radzą sobie beze mnie:

                  https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/51BE9cy4GXL._SX349_BO1,204,203,200_.jpg

                  https://s.znak.com.pl//files/covers/card/f1/T280508.jpg


                  > Ja przywykłam do BułHakowa i cześć, inaczej ze mną nie pójdzie.

                  Bez przesady, skoro nauczyliśmy się nawet mówić "Auschwitz-Birkenau" zamiast przyjętego wcześniej "Oświęcim-Brzezinka", to h na g w nazwisku Michaiła też dałoby się zmienić.

                  > Dla mnie jest to spolszczenie jak Kolonia czy Norymberga. Jest przyjęte i tyle

                  Jest przyjęte, ale jest kompletnie nonsensowne (tylko dlatego się czepiam) - ojciec Michaiła znany jest po polsku jako Afanasij Bułgakow.

                  > ... (niby dlaczego "ch" w zasadzie? Wszak w oryginale to Mihaił, nie?)

                  Niby dlatego, że "ogólnorosyjskie" x jest bezdźwięczne. Dźwięczne bywa x ukraińskie, tyle że Ukraińcy piszą nazwisko Michaiła po bożemu, przez г.
                  • baltycki Re: Etam 02.11.19, 12:12
                    bywszy napisał(a):

                    > olena.s napisała:
                    >
                    > > No ślicznie, ale idźżeż z tym do wydawnictw.
                    >
                    > Wydawnictwa radzą sobie beze mnie:

                    "Jeśli uznać, że jest to nazwisko rosyjskie, to urzędowa transkrypcja byłaby
                    BułGakow. Jeśli jednak uznać, ze było to nazwisko ukraińskie, to urzędowa
                    transkrypcja wyglada BułHakow. Bułhakow urodził się w Kijowie i większość
                    swojego życia tam spędził. W dokumentach miał wpisane Булгаков. Sam Bułhakow
                    jak i inni jego ziomkowie wymawiali to nazwisko BułHakow. H - dźwięczne,
                    którą zwyczajowo i urzędowo w polskim oddaje się literą H. Należałoby więc
                    uznać jednak pisownie z H jako bardziej wiernie odtwarzająca faktyczną
                    wymowę nazwiska. Na Ukrainie uznaje się go za rosyjskojęzyczną osobę
                    narodowości ukraińskiej. Co do tłumaczy, to nic tu nie mieli do wymyślania.
                    Obecne przpisy nakazują dokonać transliteracji, ale w czasach kiedy
                    dokonywano pierwszych przekładów nikt tego nie stosował i ustalono
                    najbardziej prawidłową formę wynikającą z transkrypcji i tak już tradyja to
                    potem "uchwaliła". Podobnie jak z Jerzym Waszyngtonem, czy nawet naszym
                    rodzimym Szopenem smile Nawet prawo usankcjonowało poprawność takiego zapisu."

                    dK

                    Bułhakow czy Bulgakow.
                    groups.google.com/forum/#!topic/pl.hum.polszczyzna/WVUcNiYiKSU
                    • bywszy Re: Etam 03.11.19, 19:04
                      baltycki napisał:

                      > "Jeśli uznać, że jest to nazwisko rosyjskie, to urzędowa transkrypcja byłaby
                      > BułGakow. Jeśli jednak uznać, ze było to nazwisko ukraińskie, to urzędowa
                      > transkrypcja wyglada BułHakow. Bułhakow urodził się w Kijowie i większość
                      > swojego życia tam spędził.


                      Dzisiaj może wystarczy urodzić się i mieszkać w Kijowie, żeby zostać uznanym za Ukraińca. W XIX wieku - niekoniecznie. Szczególnie z pochodzeniem Michaiła.
                      Jego ojciec urodził się w briańskim ujeździe guberni orłowskiej, w połowie drogi z Moskwy do Kijowa.
                      Do Kijowa trafił nie jako Ukrainiec łaknący Ukrainy (szukanie jej w XIX-wiecznym Kijowie byłoby zresztą dość osobliwie), ale jako prawosławny duchowny na studia magisterskie w Kijowskiej Akademii Duchownej, uczelni rosyjskiej cerkwi prawosławnej. Później został wykładowcą tej uczelni.

                      > Na Ukrainie uznaje się go za rosyjskojęzyczną osobę narodowości ukraińskiej.

                      Narodowości ukraińskiej? Naprawdę? shock

                      Czwarte zdanie hasła z ukraińskiej Wikipedii:
                      (Михайло) Булгаков був симпатиком білогвардійців, зневажливо ставився до української мови, мав українофобські погляди та був противником незалежності України і українського національного руху. klik

                      > Co do tłumaczy, to nic tu nie mieli do wymyślania.

                      Ja też mam długi cytat:

                      Irena Lewandowska i Witold Dąbrowski od razu zadecydowali, iż nazwisko pisarza będzie brzmiało po polsku „Bułhakow”, a nie „Bułgakow”, mimo że tę ostatnią, prawidłową w istocie formę nazwiska pisarza stosowali w Polsce w latach 1960–1968 kolejno — Jerzy Jędrzejewicz, Jerzy Pomianowski, sama Lewandowska z Dąbrowskim, Jadwiga Urbańska, Gabriel Karski, Andrzej Drawicz oraz Wit Tarnawski. Co zatem było powodem tej brzemiennej w skutki aż do dziś decyzji pierwszych tłumaczy Mistrza i Małgorzaty? Pytana o to Irena Lewandowska tłumaczy przyjęcie takiego rozwiązania dosyć niekonsekwentnie — raz twierdzi, że „nazwisko Bułhakowa trzeba było przetłumaczyć na polski […] ze względu na jego ukraińskie korzenie”, w innym miejscu odwołuje się do faktu, że w języku polskim istnieje nazwisko „Bułhak”*. Niezależnie od faktu, że decyzja tłumaczy była wielce kontrowersyjna, w zasadzie niesłuszna, dziś już trudno wyobrazić sobie, że uda się komuś przywrócić polszczyźnie prawidłową w istocie rzeczy formę nazwiska „Bułgakow”. „Bułhakow” bowiem — zaakceptowany notabene już w latach 1968–1969 roku przez Jadwigę Urbańską, Andrzeja Drawicza i Stanisława Barańczaka, a potem reprodukowany nieomal milion razy w pierwszym i drugim (autorstwa Andrzeja Drawicza) polskim tłumaczeniu Mistrza i Małgorzaty — przyjął się u nas już na zawsze.
                      ______________________
                      * Wspomina Robert Stiller: „Wymyślili to nazwisko po prostu jego tłumacze: Irena Lewandowska i Witold Dąbrowski. Zresztą spytałem ich kiedyś: co im strzeliło do głowy? Osłupiałem, gdy okazało się, że jedynym, lecz nieodpartym argumentem na rzecz samowolnego przekręcenia nazwiska Bułgakowa jest fakt, że w Polsce istnieje nazwisko BUŁHAK. Więc… nazwisko pisarza też koniecznie trzeba przetłumaczyć. Rzekomo na polskie […]. Z takiego punktu widzenia już zupełnym nieporozumieniem jest używanie po polsku nazwiska Gogol. Wszak to rodowity Ukrainiec, więc skoro Bułgakow (choć nie każdy) został apodyktycznie przemianowany na Bułhakowa, Gogolowi tym bardziej wypadałoby poprawić nazwisko na Hohol”. R. Stiller, Pokaż język! Czyli rozróbki i opowieści o polszczyźnie, Etiuda, Kraków 2001, s. 63

                      Grzegorz Przebinda "Sto dwadzieścia jedna Małgorzata. O tekście pierwszego polskiego przekładu Mistrza i Małgorzaty" ("Przegląd Rusycystyczny" 2017, nr 2)
                      • baltycki Re: Etam 03.11.19, 19:40
                        * Wspomina Robert Stiller: „Wymyślili to nazwisko po prostu jego tłumacze: Irena Lewandowska i Witold Dąbrowski.

                        polona.pl/item/fatalne-jaja,MTc2NzM4MQ/2/
                        polona.pl/item/fatalne-jaja,MTc2NzM4MQ/2/#index
                      • iwles Re: Etam 03.11.19, 23:21
                        Czyli sam widzisz, ze forma Bulgakow jest zrusyfikowana ukrainskiej formy Bulhakow.

                        A czy nalezy Michaila Bulhakowa traktowac jak Ukrainca czy jak Rosjanina to juz sam zdecyduj, co jest ci blizsze, biorac pod uwage historie Polski podczas rozbiorow: bylismy Polakami czy Rosjanami, Austriakami, Prusakami?
                        Czy istnieje prawo do tożsamosci narodowej, czy odmawiasz przyznawania takiego prawa?


                        --
                        Paweł

                        Moje dziecko powiedziałosmile
                        • bywszy Re: Etam 04.11.19, 00:18
                          iwles napisała:

                          > Czyli sam widzisz, ze forma Bulgakow jest zrusyfikowana ukrainskiej formy Bulha
                          > kow.

                          Jeśli kierujesz tę konkluzję do mnie, i jeśli wywodzisz ją z czegoś, co ja napisałem bądź zacytowałem, to lepiej przeczytaj to jeszcze raz, bez nerwów.

                          > A czy nalezy Michaila Bulhakowa traktowac jak Ukrainca czy jak Rosjanina to juz
                          > sam zdecyduj, co jest ci blizsze, biorac pod uwage historie Polski podczas roz
                          > biorow: bylismy Polakami czy Rosjanami, Austriakami, Prusakami?

                          Za kogo ja go mam i co mnie jest bliższe, nie ma tu nic do rzeczy.
                          Mowa jest o człowieku, który całkiem sprawnie posługiwał się językiem, w piśmie też. Dzięki czemu nie ma chyba wątpliwości co do jego samoidentyfikacji.

                          > Czy istnieje prawo do tożsamosci narodowej, czy odmawiasz przyznawania takiego
                          > prawa?

                          Dzisiejszym Ukraińcom raczej nie podoba się odpowiedź, której Michaił udzielał na takie pytanie. Do tego stopnia, że chyba niezbyt go lubią.



              • iwles Re: Etam 02.11.19, 01:01
                bywszy napisał(a):

                > A cóż to za spolszczenie? Według jakiej zasady go dokonano?
                >
                > Rosjanie nie przerabiają polskiego (polskiego? - raczej ukraińskiego) łh
                > na лг - Jan Bułhak to po rosyjsku Ян Булхак.
                > My nie przerabiamy rosyjskiego лг na łh (bo niby dlaczego mieliby
                > śmy to robić) - Юрий Долгорукий zapisany po polsku to Jurij Dołgorukij, a w for
                > mie spolszczonej Jerzy Dołgoruki.
                >
                > W rosyjskiej historii jest wiele postaci o nazwisku Булгаков, wszystkie one (wł
                > ącznie z ojcem autora Mistrza i Małgorzaty!!!) występują w polskiej piso
                > wni jako Bułgakow.



                Nie masz racji.
                W językach ruskich począwszy od XIV wieku zaczęło pojawiać sie wschodniosłowiańskie przejście głoski g w h, która stała się po jakimś czasie formą dominującą także na ziemiach polskich.
                Stad dlugo funkcjonowaly wymiennie gloski "g" i "h", czego najdobitniejszym przykladem sa dwie formy imienia Bogdan/Bohdan.

                Dlatego BułHakov jest jak najbardziej forma poprawna, tak jak i Bułgakov.




                --
                Paweł

                Moje dziecko powiedziałosmile
                • bywszy Re: Etam 02.11.19, 01:23
                  Powtarzam:

                  Nie ma żadnego powodu pisać przez h nazwiska człowieka, którego ojciec znany jest w polskiej pisowni jako Bułgakow.
                  • iwles Re: Etam 02.11.19, 02:04
                    A w ogole to masz, poczytaj sobie:


                    pl.m.wikipedia.org/wiki/%D0%93
                    No i wlasnie zgidnie z zasada poludnioworosyjska i ukrainska przyjela sie w Polsce pisownia Bulhakow.


                    --
                    Paweł

                    Moje dziecko powiedziałosmile
              • baltycki Re: Etam 02.11.19, 09:42
                bywszy napisał(a):

                > "Michaił Bułhakow" to najzwyklejszy błąd, który rozplenił się tylko dlat
                > ego, że popełnili go (nie wiadomo, dlaczego) pierwsi polscy tłumacze Mistrza
                > i Małgorzaty
                . Fantastyczna popularność powieści zatarła poprawną pisownię
                > nazwiska autora, stosowaną przez wcześniejszych tłumaczy jego innych dzieł.

                Np.

                http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ri/qb/gx5h/kMiJj8yoJ87vB7TDMB.png

                polona.pl/item/fatalne-jaja,MTc2NzM4MQ/2/#index
        • nangaparbat3 Re: "Niech toną" 01.11.19, 19:58
          Myślę, ze nie do końca. W końcu czasem robią coś dobrego. Nawet dość często. Tylko buduje się, leczy, wychowuje długo, powoli. Żeby zniszczyć wystarczy chwila. Może stąd wrażenie, ze zawsze na odwrót wychodzi? A jeszcze inna kwestia to racjonalizacje.

          --
          "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
        • tiszantul Re: "Niech toną" 02.11.19, 08:24
          "Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro.

          Mefistofeles tak określił siebie i piekielnych towarzyszy. A mi się wydaje, że ludzie są odwrotnością"

          Oczywiście uniwersalistyczna refleksja, że ludzie czynią zło nie dotyczy lewaków, gejów, imigrantów z Bliskiego Wschodu, kodziarzy i Trzaskowskiego
          • nangaparbat3 Re: "Niech toną" 02.11.19, 09:55
            Poczytaj sobie Simone Weil (filozofki, mistyczki) o cieniu, jaki pojawia się w związku ze wszystkim, co czynimy. W Twoich kategoriach była skrajną lewaczką.

            --
            "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
      • zofijkamyjka Re: "Niech toną" 01.11.19, 12:28
        flegma_tyczka napisała:

        > W końcu prawdziwe rodziny? Czyli mniej więcej połowa z nich to kobiety?
        tak, połowa uchodźców to kobiety.




        --
        Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
      • tiszantul Re: "Niech toną" 02.11.19, 08:38
        "W końcu prawdziwe rodziny? Czyli mniej więcej połowa z nich to kobiety?"

        To nie słyszałaś o lewicowych koncepcjach? Dwóch mężczyzn jak najbardziej może tworzyć rodzinę. Trzech i czterech też. Najwyraźniej imigranci z Bliskiego Wschodu są bardziej postępowi niż my, przybywają same rodziny gejowskie. Warto odnotować, ze przy galopującym homoseksualizmie przyrost naturalny w społeczeństwach Bliskiego Wschodu jest bardzo wysoki. Można? Można

        • iwles Re: "Niech toną" 02.11.19, 08:46
          tiszantul napisała:

          > "W końcu prawdziwe rodziny? Czyli mniej więcej połowa z nich to kobiety?"
          >
          > To nie słyszałaś o lewicowych koncepcjach? Dwóch mężczyzn jak najbardziej może
          > tworzyć rodzinę.



          Musisz uswiadomic swoich ziomkow w polskim rzadzie i prezydenta Adriana, zeby nie wlazili tak mozno w d...e Stanom Zjednoczonym, bo to taaaaaaki lewacki kraj 😄😄😄

          >




          --
          Paweł

          Moje dziecko powiedziałosmile
        • 1matka-polka Re: "Niech toną" 02.11.19, 10:59
          "Najwyraźniej imigranci z Bliskiego Wschodu są bardziej postępowi niż my, przybywają same rodziny gejowskie."
          😂😂😂

          --
          "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
          Kurt Vonnegut
          • sofia_87 Re: "Niech toną" 02.11.19, 11:04
            Dzięki, wreszcie zalapalam jak można, widocznych na kaxdym filmie, młodych byczkow nazywać "rodzinami z dziećmi".
            Te nastolatki z zakolami i zmarszczkami, to po prostu dzieci adoptowane przez gejów 😀
    • demodee Re: "Niech toną" 01.11.19, 12:26
      > W swietle rezolucji PE o ratowaniu tonących uchodźców,

      Ktoś może przybliżyć temat?
      Przecież na morzu jest obowiązek ratowania tonących, teraz trzeba podpierać się jakimiś rezolucjami PE?
      • zofijkamyjka Re: "Niech toną" 01.11.19, 12:30
        jest obowiązek ale sie go nie przestrzega. Gdzie Ty żyjesz?

        --
        Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
          • nangaparbat3 Re: "Niech toną" 01.11.19, 12:49
            Stwórca już dawno doszedł do tego wniosku i zesłał potop. A potem oznajmił, że nie ma rady, więc zawiera przymierze, i na jego znak rozpiął nad Ziemią TĘCZĘ.
            W sumie idzie zwariować sad

            --
            "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
              • nangaparbat3 Re: "Niech toną" 01.11.19, 12:59
                Niezupełnie:
                20 Noe zbudował ołtarz dla Pana i wziąwszy ze wszystkich zwierząt czystych i z ptaków czystych złożył je w ofierze całopalnej na tym ołtarzu. 21 Gdy Pan poczuł miłą woń, rzekł do siebie: «Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest złe już od młodości1. Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego, co żyje, jak to uczyniłem. 22 Będą zatem istniały, jak długo trwać będzie ziemia: siew i żniwo, mróz i upał, lato i zima, dzień i noc».
                (...)
                8 Potem Bóg tak rzekł do Noego i do jego synów: 9 «Ja, Ja zawieram przymierze4 z wami i z waszym potomstwem, które po was będzie; 10 z wszelką istotą żywą, która jest z wami: z ptactwem, ze zwierzętami domowymi i polnymi, jakie są przy was, ze wszystkimi, które wyszły z arki, z wszelkim zwierzęciem na ziemi. 11 Zawieram z wami przymierze, tak iż nigdy już nie zostanie zgładzona wodami potopu żadna istota żywa i już nigdy nie będzie potopu niszczącego ziemię». 12 Po czym Bóg dodał: «A to jest znak przymierza, które ja zawieram z wami i każdą istotą żywą, jaka jest z wami, na wieczne czasy: 13 Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią. 14 A gdy rozciągnę obłoki nad ziemią i gdy ukaże się ten łuk na obłokach, 15 wtedy wspomnę na moje przymierze, które zawarłem z wami i z wszelką istotą żywą, z każdym człowiekiem; i nie będzie już nigdy wód potopu na zniszczenie żadnego jestestwa. 16 Gdy zatem będzie ten łuk na obłokach, patrząc na niego, wspomnę na przymierze wieczne między mną a wszelką istotą żyjącą w każdym ciele, które jest na ziemi».
                17 Rzekł Bóg do Noego: «To jest znak przymierza, które zawarłem między Mną a wszystkimi istotami, jakie są na ziemi».

                --
                "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
                • disco-ball Re: "Niech toną" 01.11.19, 13:13
                  ciekawe
                  "jak długo trwać będzie ziemia: siew i żniwo, mróz i upał, lato i zima" czyli zmiany klimatyczne i zanik por roku wieszczy koniec ziemi, tak, jak tlumacza uczeni... Wszystko sie zgadza,
        • odnawialna Re: "Niech toną" 01.11.19, 18:25
          》》jest obowiązek ale sie go nie przestrzega. Gdzie Ty żyjesz?

          Ja też myślałam, że tonących się ratuje. Polecasz reportaż, dziewczyna dopytuje, a Ty ustawiasz ją do kąta. Sądzisz, że z kąta bardziej zaangażuje się w temat?
          • zofijkamyjka Re: "Niech toną" 01.11.19, 20:10
            odnawialna napisała:

            > Ja też myślałam, że tonących się ratuje. Polecasz reportaż, dziewczyna dopytuje
            > , a Ty ustawiasz ją do kąta. Sądzisz, że z kąta bardziej zaangażuje się w temat
            najlepiej niech obejrzy to sie dowie jesli jest tak mało zorientowana w tym co sie na Morzu dzieje. Tam dziennie topi sie około 10 ludzi a ludzie, którzy próbuja udzielac pomocy maja ogromne problemy, niektórzy siedza w więzieniach.




            --
            Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
    • chococaffe Re: "Niech toną" 01.11.19, 12:41
      Oni nie toną dlatego, że ich nie ratują, tylko dlatego, że nie mają wiz. Ergo - należałoby znieśc wizy dla mieszkanców Afryki.

      Tylko o tym łatwiej nie rozmawiać.
        • alpepe Re: "Niech toną" 01.11.19, 12:47
          Niemcy już zabierają ich samolotami. więc spoko, co ma wisieć, nie, tu taki żarcik, utonie.

          --
          "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
        • chococaffe Re: "Niech toną" 01.11.19, 12:55
          Chodzi tylko o uczciwość dyskusji - nie wyrażam swojego zdania nigdzie. Prawda jest taka, że toną bo nie mają wiz. Tylko ciekawe czy osoby typu zofiamyjka itd są za ich zniesieniem. Czy pozwalają, żeby tonęli, uspokajające sumienie wpisami na forum.
          • cruella_demon Re: "Niech toną" 01.11.19, 13:00
            Toną, bo nielegalnie szturmują granicę obcego państwa. Nikt ich nie zmusza.
            Zwalanie winy na zuuych Europejczyków, którzy nie chcą dać im wiz, to manipulacja. Sami są sobie winni.
            Mamy prawo, a nawet powinność bronić Europę przed najeźdźcami.
              • nangaparbat3 Re: "Niech toną" 01.11.19, 14:17
                To są ludzie i jako tacy niczym sie od ciebie nie różnią.
                Zgłosiłam twoj post moderacji, odczłowieczanie grupy to prosta droga do ludobójstwa.

                --
                "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
                • sofia_87 Re: "Niech toną" 01.11.19, 14:24
                  Masz rację, to są tacy sami ludzie jak my, ale faktem jest, że niekoniecznie muszą mieszkać w Europie.
                  A ludobójstwo to raczej grozi Europejczykom, jeśli wciąż będziemy wpuszczać tu każdego
                      • nangaparbat3 Re: "Niech toną" 01.11.19, 14:32
                        A Wy, Sofio i Cruello, gdzie mieszkacie? Bo jeśli w Polsce, to na razie sami się skutecznie mordujemy, jakieś 10 osób dziennie na drogach, drugie tyle w samobójstwach.

                        --
                        "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
                        • elle_du_jour Re: "Niech toną" 01.11.19, 14:47
                          hm, otóż to.
                          to tak jak Amerykanie i ich paniczny strach przed terroryzmem, tymczasem nie dostrzegają największych "terrorystów" we własnym kraju, najczęściej białych mężczyzn z karabinami mordujących setki ludzi rocznie.
                          • nangaparbat3 Re: "Niech toną" 01.11.19, 14:59
                            Wiele lat temu mój nauczyciel angielskiego, Amerykanin, powiedział, ze zrobiono badania, z których wynikało, że przeciętny Amerykanin najbardziej boi się przypadkowej śmierci z ręki strzelającego frustrata. Ale to rzeczywiście było dawno temu, lata 80, może się zmieniło.


                            --
                            "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
                            • elle_du_jour Re: "Niech toną" 01.11.19, 15:15
                              oczywiście to się zmienia, co roku, co kilka lat, co dekadę te lęki się nieco zmieniają.
                              znalazłam ciekawe tabele na ten temat:
                              blogs.chapman.edu/wilkinson/2018/10/16/americas-top-fears-2018/
                              lęk przed terroryzmem i atakami był niedawno dość wysoko.
                            • nangaparbat3 Re: "Niech toną" 01.11.19, 20:03
                              Skorumpowani urzędnicy rządowi na pierwszym miejscu robią wrażenie. Aż nabrałam podejrzeń, że jakieś tendencyjne to badanie big_grin

                              --
                              "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
                              • olena.s Re: "Niech toną" 01.11.19, 23:04
                                To nie jest korupcja w precyzyjnym, zawężonym znaczeniu polskim (łapownictwo, pieniądze za przysługę kosztem społeczeństwa). Raczej generalna degeneracja moralna, brak śladowej 'integrity', czyli kręgosłupa moralnego.
                          • lily_evans11 Re: "Niech toną" 01.11.19, 15:11
                            cruella_demon napisała:

                            > Dlatego nie ma potrzeby wpuszczać dodatkowych gwałcicieli i terrorystów.
                            Nie bój się, PIS wystarczająco dużo nie wiadomo kogo nawpuszczał, ludzie nie znający żadnego europejskiego języka przyjeżdżają niby do pracy, mieszkają w jakichś kontenerach, a mafie na nich biznes kręcą. I to wolno robić, i to jest cacy. Filipinczycy, Hindusi, nie znający żadnego europejskiego języka i też całkowicie obcy kulturowo. Poczytaj, jak choćby Phoolan Devi wypowiada się o swoich wspolziomkach, są zdolni do tego samego, czego się boisz ze strony uchodźców. Ale ktoś za to komuś w łapę daje, więc się tych nieszczęsnych współczesnych niewolników sprowadza. Ale uchodźcy są fuj i be.
                            BTW wczoraj pomagała bardzo egzotycznemu chłopakowi obsłużyć bankomat. Nie kumał nawet po angielsku, co ma zrobić, żeby sprawdzić saldo, bo nie mógł wypłacić kasy. Nie rozumiał poleceń banku ani moich wyjaśnień, ja mu w koncu to saldo wklepalam. Równie fajnie się odnajduje w europejskiej rzeczywistosci jak uchodźcy właśnie.




                            --
                            Nigdy nie byłam złą babą
                            • lauren6 Re: "Niech toną" 01.11.19, 17:07
                              No więc nie chodzi o sam fakt emigracji do Polski, bo dzisiaj w centrum Warszawy rzadziej usłyszysz język polski, niż inne języki.
                              Chodzi o samą formę tego jak ci ludzie dostają się do Europy. Mówiąc brutalnie: dopóki dobre duszyczki będą naciskać by ludzi z pontonów relokować w Europie zamiast odesłać do Afryki tym więcej osób będzie próbować dostać się tym kanałem do Europy. Tym więcej dzieci utopi się w morzu.
                              • triss_merigold6 Re: "Niech toną" 01.11.19, 17:12
                                Zgadza się.
                                Skądinąd, tłumy śniadych niby studentów są ściągane do Polski hurtowo, pakietami po kilkaset osób na rzekome zamówienie pracodawców. To cały zorganizowany przemysł handlu ludźmi.
                                Nie trawię centrum Warszawy, a Nowy Świat i okolice Świętokrzyskiej wyglądają teraz jak mały Kabul.
                              • araceli Re: "Niech toną" 01.11.19, 17:18
                                lauren6 napisała:
                                > zamiast odesłać do Afryki tym więcej osób będzie próbować dostać się tym kanałem
                                > do Europy. Tym więcej dzieci utopi się w morzu.

                                I naiwnie sądzisz, że oni pokornie "w Afryce" zostaną?



                                --
                                Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
                                      • araceli Re: "Niech toną" 01.11.19, 17:40
                                        olena.s napisała:
                                        > Nie marnuj śliny. Sofie, płacące gazety, Józie nie chcą zrobić niczego poza
                                        > strzelaniem. Takie sa fakty, a że tu owijają w bawełnę....


                                        A nie nie nie! Oni chcą, żeby inni za nich strzelali.




                                        --
                                        - What if people try to corroborate all this information?
                                        - Don't worry. They won't.
                                        • olena.s Re: "Niech toną" 01.11.19, 17:49
                                          Prawdopodobnie. Bez znaczenia w tym kontekście.
                                          Ma w tym kontekście natomiast znaczenie, że prędzej by im rąsie poschły niżby mieli sięgnąć nimi do (swoich) kieszonek, żeby pomóc komukolwiek w czymkolwiek. Tak samo jak nie dadzą grosza, żeby komuś pomóc tu, tak samo nie będą płacić za nawadnianie afrykańskiej gleby, nie będą płacić za fair trade, nie będą fundować szkół ani uniwersytetów, i nie pogonią firm, dostarczających im szyte przez bangladeskie dzieci gacie. I dlatego to, co mówią, to pic i fotomontaż: z całego lania wody zostaje im tylko strzelanie.
                                          Co jest w cholerę zabawne, ponieważ - znów, odchodząc od moralności - nie dadzą rady wystrzelać wszystkich (kwestia proporcji) a wiec jak nie oni, to ich dzieci będą mierzyć się z napływem ludzi, którym wcześniej wystrzelali rodziców i braci.