Dodaj do ulubionych

Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa?

03.11.19, 14:21
Z okazji listopadowego święta, w sumie to bardzo rodzinnego, naszła mnie pewna refleksja. Moja mama zmarła w zeszłym roku, a obecnie miałam okazję poznać lepiej rodzinę od jej strony. Czyli jej dwie siostry i ich dorosłe już dzieci. Nigdy specjalnie kontaktów nie trzymaliśmy. Nie, nic złego się nie działo, po prostu, jak zwykle to bywa "tak wyszło", czyli nikomu się nie chciało, nikt się nie starał, nikt nie miał potrzeby, każdy ma własne życie itp. Typowo. Ale ja nie o tym. Córka jednej z sióstr mamy, czyli moja siostra cioteczna, niedawno wyszła za mąż. Ona 29 on 36. Poznałam ich lepiej właśnie pierwszego listopada, gdy nocowałam u ich matki, oni również tam gościli. W skrócie: uprzejmi, mili, nieźle wykształcenie, całkiem oczytani, obyci -sporo podróżowali i dość zamożni (początkująca dentystka i "prywatny" dermatolog). A przy tym koszmarnie hedonistyczni i mający wszystko, co ich nie dotyczy gdzieś. Dobrali się idealnie. Pod powierzchownym uśmiechem i kulturą, zero zainteresowania czymkolwiek innym niż własny czubek nosa. Liczy się dom i jego wyposażenie, samochody, wyjazdy w egzotyczne kraje (w tym roku Seszele) i wybór bezproblemowej opiekunki do dziecka, bo ona we wczesnej ciąży. Polityka, ekologia, nawet ciut dalsza rodzina - na wszystko mają wywalone. I nie, nie są ostentacyjni, nie obnoszą się ze swoim podejściem, po prostu tacy są. Bardzo liczne przejawy, na każdym kroku, nawet jej matka (siostra mojej śp. mamy) przyznała mi w rozmowie, że wychowała skrajną egoistkę i hedonistkę, ale przynajmniej miłą, wykształconą i dobrze stojącą finansowo. Nie chcę wchodzić w kłótnie światopoglądowe, zadam więc proste pytanie: czy taka postawa, jak tych ludzi przeszkadza Wam? (Przeszkadzałaby Wam?) Czy ludzie, których interesuje tak naprawdę tylko ich wygoda, którzy jednak skądinąd są mili i uprzejmi dla innych, w jakiś sposób Was irytują, czy macie na tyle dystansu, że po prostu podchodzicie do tego na luzie? Bo ja jednak niezbyt potrafię...
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa? 03.11.19, 14:31
      Przeszkadzałaby mi, gdybym była od tych osób w jakiś sposób zależna, musiała współpracować na przykład, a to by jakoś źle na naszą współpracę wpływało. Ale tak? Poza tym - w razie czego nawet tacy na co dzień ludzie potrafią się okazać bardzo współczujący i pomocni. Wyluzuj, daj im spokój.

      --
      "Tolerancja u nas od wieków kwitła i dlatego nie musimy jej już praktykować."
    • zamyslona_ona02 Re: Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa? 03.11.19, 14:36
      W zasadzie poza szczerością niewiele się różnią od tych zainteresowanych światem. Wiele ludzi mówi o tym jak trzeba dbać o ekologię, a nic z tym nie robi, narzeka na politykę, ale swojego pomysłu nie ma. Pewnie źle się tego słucha jak ktoś wprost mówi, że liczy się jego wygoda, ale nie jest to tak niespotykane zjawisko jak się wydaje. Oczywiście nie mówię, że to dobrze. Też wolałabym towarzystwo osób, którzy biorą pod uwagę także innych.
    • escott Re: Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa? 03.11.19, 14:37
      To zależy, w jakim sensie "przeszkadzałoby". Taki skrajny egoizm i hedonizm świadczy o skrajnej głupocie i wąskich horyzontach - że oczytani, to troszkę przerażające w tym kontekście. Wszystko razem przeszkadzałoby mi na pewno w takim sensie, że nie nawiązałabym bliższej więzi, bo ani bym nie umiała ani bym nie widziala, po co, nie miałabym wspólnych tematów, a jakieś pogaduchy o wyposażeniu domu i allu na Seszelach to dla mnie troszkę tortury. Co nie znaczy, że sama nie chcę mieć ładnych rzeczy w domu i jeździć w przyjemne miejsca - po prostu to akurat najnudniejszy aspekt mojego życia niewymagający omawiania smile Zaczekałabym na to, że się nasycą konsumpcją i zmądrzeją, albo przynajmniej znudzą i zaczną rozglądać bardziej wokół. Ale czy przeszkadzałoby mi w takim sensie, że nie mogę wytrzymać jednego wspólnego posiłku itp., to pewnie zależy od tego, jak bezwzględni są w tym egoizmie, tj. jakiej rangi głupoty opowiadają z jego powodu. Jeśli pytanie jest o ocenę moralną, to tak, myślę, że ta postawa jest głęboko nieracjonalna wręcz, w takim sensie, że nie może ostatecznie prowadzić nawet do osiągnięcia tego wymarzonego osobistego i indywidualnego szczęścia, nawet nie wspominając o szerszym kontekście. Ale to taka zawsze strasznie dziwna sytuacja, jak zadajemy sobie pytanie o Ocenę Moralną innych ludzi - poza oceną anegdotycznych postaci z postów na forum raczej sobie na to nie pozwalam.

      --
      Sherlockiana - blog o SH

      Forum Sherlock Holmes
        • ichi51e Re: Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa? 03.11.19, 15:31
          No chyba ze chciala pogadac o polityce a dentystka - „PiS PO jedna sitwa na wybory nie chodzimy. Nam sie dobrze zyje ludzie zawsze beda miec chore zeby - byle biznes sie krecil”. No to zmienia temat na ekologie i narzeka ze tyle smogu, zolwie dusza sie w plastiku a ludzie nie segreguja na co panstwo „a kto to wie, plastik ekonomiczny i tani a na wakacje lubimy poleciec na drugi koniec swiata wiec coz...” no to w desperacji „a slyszeliscie co u ciotkj Ziutki?” „A kto to? Nie znam raz na slubie spotkalam za to martwie sie gdzie dobra nianie znalezc bo do pracy chce wczesnie wrocic”
          No trudno z takimi gadac jak sie nie ma co doradzic, na wakacje sie w egzotyczne miejsca nie jezdzi a polityka nam w nocy spac nie daje

          --
          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • princesse Re: Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa? 03.11.19, 14:46
      Mam takie osoby w dalszej rodzinie. Nie przeszkadza mi to. Spotykamy się raz, dwa razy do roku, a że są uprzejmi i wykształceni, rozmowa z nimi nie jest jakąś trudnością. Każdy z nas jest w mniejszym, czy większym stopniu egoistą. Póki nie jestem od nich zależna (nie grozi mi to), póki nie próbują zdobyć czegoś moim kosztem (też mi nie grozi) nie widzę powodu, dla którego ich postawa miałaby mi przeszkadzać.

      --
      "Tylko mnie poproś do tańca/ja na nic więcej nie liczę
      Od krańca świata do krańca/ od piekła do nieba bram
      Tylko mnie poproś do tańca/jakbyś mnie kochał nad życie
      Ja ci z nadziei różańca odpust dam"
    • cauliflowerpl Re: Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa? 03.11.19, 14:48
      Nie.
      Po części sama taka jestem, a obraz całościowy może się wyłonić taki, że jestem taka w całości.
      Bowiem poza czterema najbliższymi przyjaciółkami, w ogóle nie rozmawiam z ludźmi o moich poglądach na kwestie polityki/ekologii/religii i innych spraw ideologicznych.
      • sasanka4321 Re: Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa? 03.11.19, 15:32
        O, to zupelnie jak ja. Pierniczenie w kolko o polityce nudzi mnie niepomiernie. Jesli ktos ma dobry pomysl na polityke, i uwaza to za sprawe dla siebie bardzo wazna, to niech zakasa rekawy i wezmie sie za tworzenie tej polityki, zamiast uprawiac puste narzekactwo i krytykanctwo przy wigilijnym stole. To samo dotyczy ekologii. Jak ludzie chca sie wpolnie pojarac na temat, jacy to inni sa nieekologiczni, to lepiej by zrobili lecac na te Seszele, przynajmiej humor by im sie poprawil i troche dobrej energii by do swiata wniesli. A jak ktos chce cos dobrego zrobic, to stara sie swiata nie zanieczyszcac, i tyle. O czym tu rozmawiac? Ze ja segreguje smieci, i czy ty aby na pewno segregujesz, i dlaczego tyle zlych ludzi nie segreguje, i, ojej, jaki ten swiat jest zly? No to segreguje kuzynka te smieci, czy nie?
    • tak_to_nowy_nick Re: Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa? 03.11.19, 15:00
      jujtanka napisała:

      > Nigdy specjalnie kontaktów nie trzymaliśmy.
      > Poznałam ich lepiej właśnie pierwszego listopada, gdy nocowałam u ich matki

      A dlaczego nocowałaś u mało znanej rodziny zamiast w hotelu? Ile im to musiało sprawić kłopotu, ktoś obcy kręci się nocą po domu. I jeszcze ten obcy wygodniś śmie oceniać i wywlekać ich "złą" postawę na forum. Ohydne indifferent
    • agonyaunt Re: Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa? 03.11.19, 15:09
      Ich postawa nie, przeszkadza mi postawa kuzyneczek, które nie potrafią po ludzku przyznać, że zazdroszczą, więc na siłę dopatrują się wad u drugiej strony - możesz mnie zacytować. Dobra historia, ale wywaliłaś się na nocowaniu u ciotki, z którą nie utrzymujesz kontaktówsmile
    • muchy_w_nosie Re: Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa? 03.11.19, 15:52
      U znajomych których widzę sporadycznie zupełnie nie o ile jest o czym z nimi porozmawiać, bo skoro nie interesują się niczym poza swoim czubkiem nosa, to rozumiem, że nie rozmawiają w domu o noblistach, polityce, ekologi, różnych odkryciach itp.
      A jeśli można z nimi o tym porozmawiać to znaczy że jednak jest drugie dno i może nie dbają o nikogo prócz siebie a nie, że się nie interesują światem wokół.
    • umi Re: Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa? 03.11.19, 17:27
      W jakim znaczeniu oni sa tymi hedonistami? Dlatego, ze byli na Seszelach i chca znalezc opiekunke, z ktora nie ma klopotow, dlatego, ze nie interesuja sie polityka i ekologia czy dlaczego? Jesli naprawde nikt ich nie obchodzi oporcz nich samych (czyli np. maja wywalone na problemy osob z otoczenia, a dyskusja wyglada tak, ze my, my, my i my) to troche meczaca taka znajomosc z pawiami puszacymi wlasne ogonki.
      Ale jesli nie chcieli po prostu wlazic na drazliwe tematy malo Cie znajac, to nie koniecznie sa egoistycznymi hedonistami. Moze po prostu wiedza, ze sa kwestie, ktore bardzo dziela ludzi i nie chcieli z tym startowac na poczatku znajomosci.
    • nenia1 Re: Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa? 03.11.19, 17:42
      Dopiero ich poznałaś, spędziłaś z nimi parę godzin i już wiesz, że są koszmarnie hedonistyczni i nie interesują się niczym innym niż czubkiem własnego nosa? Wow, chyba pobiłaś w szybkości i "celności" wnioskowania pewną moją dawną znajomą, która widząc, że mąż koleżanki pomaga mi przy wysiadania z autobusu z wózkiem, wydedukowała, że mamy romans.
      Szczerze? To bardziej przeszkadzają mi plotkary, takie co w imię obrony szlachetny wartości obrobią d..ę bliźniemu. Hedonista, dopóki żyje sobie wygodnie i nie za moje, jakoś mi nie przeszkadza, z reguły to ludzie, którzy potrafią się cieszyć życiem, a w związku z tym skupiają się bardziej na własnym, a nie na cudzym, czego i tobie życzę.
      • jolie Re: Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa? 03.11.19, 18:19
        Moim zdaniem jak najbardziej po paru godzinach wspólnie spędzonego czasu można ocenić, że ktoś jest zupełnie nie z mojej bajki. Zdarzają się mylne oceny i każdy może pozytywnie zaskoczyć, ale to raczej rzadko. Po prostu nie ma dalszych kontaktów, po co się męczyć.
        • nenia1 Re: Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa? 03.11.19, 19:03
          Nie z mojej bajki, owszem, ale stwierdzenie, że są powierzchownie mili a wszystkich mają gdzieś, są koszmarnie hedonistyczni i skrajnie egoistyczni, to chyba trochę za daleko idące wnioski, mocno ocenne, a takich zwrotów użyła autorka w poście. Ja też się ludziom nowo poznanym nie spowiadam z tego co robię dla innych, w co się angażuję i nie znam osobiście nikogo, kto dopiero co poznany zaczyna się "spowiadać" z jakiś bardziej osobistych rzeczy czy działań.

          Na ogół się prowadzi jakiś bardziej ogólny small talk, a nie rozmawia o polityce (szczególnie w obecnej atmosferze) czy własnych działaniach na rzecz ekologii. Ja rozumiem, że tacy ludzie jak opisani przez autorkę, o ile faktycznie tacy są, mogą razić, ale tu jest bardzo radykalna ocena dwóch osób po parogodzinnej znajomości.
    • mail-na-gazecie Re: Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa? 03.11.19, 18:09
      Hmm.. spotykać się i rozmawiać o domu i wyposażeniu albo o perypetiach na lotnisku to nie dla mnie. Są ludzie, którzy mimo oczytania i podróżowania nie potrafią niczego ciekawego opowiedzieć, bo brak im tej inteligencji. Z całym szacunkiem dentystka i dermatolog, to z pewnością zacne zawody, ale tacy ludzie też mogą być zwyczajnie puści. Inna kwestia, to różnice w dochodach, tutaj też trudno się przyjaźnić jak się żyje na innej stopie. Reasumując, wiele prawdy jest w łacińskiej sentencji similis simili gaudet czyli podobne cieszy się podobnym czy też bardziej prosto ciągnie swój do swego. Sama już znasz odpowiedź.
      • takamania Re: Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa? 03.11.19, 18:35
        Jeśli ktoś nie pomiata innymi ludźmi z domieszką o ciągłym udowadnianiu swojej zayebustosci to może być. Ci więcej mam w rodzinie i wśród znajomych osoby o skrajnie odmiennych ode mnie poglądach ale lubię ich towarzystwo i potrafimy się świetnie bawić. Ale osoba o poglądach podobnych do moich ale z cechami jak w pierwszym zdaniu jest do niestrawienia nawet przez 5 minut.
    • australijka Re: Czy przeszkadzałaby Wam taka postawa? 03.11.19, 19:25
      Ha, lekarz stomatolog z prywatną praktyką i lekarz ze specjalizacją to tylko nieźle wykształceni? Czyli nie zaimponowali?
      Gdyby byli skrajnymi egoistami i hedonistami to pani by nie zaciężyła tylko po tych Seszelach z pieskim ewentualnie popylała.
      A o czym mieli rozmawiać w zasadzie z obcą osobą? O pozycjach w łóżku, religii, polityce? Paplali niezobowiązująco i tyle. Byli u matki/teściowej więc z zasadzie pewnie do niej kierowali informacje, żeby się potem nie powtarzać. Ja w zasadzie też potrafię gadać o dupie Maryni w towarzystwie osoby mało znanej i bez wiedzy na jej temat.Ale nie jestem egoistą hedonistką.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka