Dodaj do ulubionych

Wspólnie przy stole

03.11.19, 17:54
Tak mnie naszły rozmyślania po chwilach zadumy we Wszystkich Świętych...
Czy w polskich domach jada się nadal wspólnie codzienne posiłki? U mnie w tygodniu śniadania, w weekendy też obiady i kolacje. Ale widzę po bliskich i znajomych, że coraz mniej się je w domach razem.
A jak jest u was, jecie codziennie wspólnie z bliskimi? Myślicie, że to obyczaj wart podtrzymywania?
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Wspólnie przy stole 03.11.19, 18:10
      Staramy sie jesc razem obiady ale nie w domu u mnie sie nie gotuje. Raz to wychodzi raz nie. W weekendy oprocz sniadan ,wstajemy o roznych porach, , chyba ze gdzies tam sie rozchodzimy kazdy gdzie indziej, albo jedno z nas ma swoje plany.
    • asfiksja Re: Wspólnie przy stole 03.11.19, 18:14
      My jemy wspólnie codziennie i bardzo sobie chwalę. Ale faktycznie nie jest to powszechne i to chyba wynika z układu i wielkości pomieszczeń. Większość ludzi nie ma jadalni, w kuchni nie ma miejsca na stół dla wszystkich, a noszenie wszystkiego do salonu i sprzątanie z niego jest na tyle uciążliwe, że nikomu się nie chce, chyba że w Wigilię itp. Gdyby ludzie mieli warunki to by pewnie jedli razem - przecież to dużo przyjemniejsze.
      • koronka2012 Re: Wspólnie przy stole 03.11.19, 18:20
        Niekoniecznie, u nas kanapki robiło się w kuchni i po prostu przynosiło do jadalni na talerzu, bez wystawki wszystkiego co w lodówce.

        Ale wystarczy że ludzie funkcjonują w innym rytmie dobowym. Mój eks zrywał się jak skowronek o świcie, trudno żeby czekał do 10 aż otworzę oko smile córka wstawała bliżej pory obiadowej niż śniadania. Siłą rzeczy kolacje też jadaliśmy różnie, eks wcześnie, ja ok. 22. Obiady razem.

        No i jak sobie jadłam sama, to nikt mi przynajmniej nie zrzędził, żeby nie czytać przy jedzeniu (wiem, nie wypada, ale lubię).
      • bergamotka77 Re: Wspólnie przy stole 04.11.19, 10:49
        My mamy z kolei jadalnie ale wracamy o różnych porach i jemy o rożnych dlatego w tygodniu nie ma szans. W weekendy często jemy razem obiady i śniadania tez, ale tu jak komu pasuje.

        --
        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
        • kitka20061 Re: Wspólnie przy stole 03.11.19, 18:49
          W tygodniu jadamy razem obiady, w weekendy wszystkie posiłki. Bardzo o to dbam, jest to czas do wspólnych rozmów. Nie ma mowy, żeby ktoś patrzył w tym czasie w telefon czy w gazetę. I nie ważne czy jemy w jadalni czy w salonie, ważne żebyśmy byli razem. Nawet jak mieszkałam z rodzicami i była nas piątka, a mieszkanie nie było olbrzymich rozmiarów, to zawsze jedliśmy razem w dużym pokoju, nigdy nie rozchodziliśmy się po kątach.
    • lilia-anna Re: Wspólnie przy stole 03.11.19, 18:36
      Razem ja, maz, syn i córka - gdy tylko się da. U mnie w domu też tak było. U męża także. Dzieci małe jeszcze, więc łatwiej może, bo nie uciekają do siebie/przed tablet/tv itp. Jak matka zarzadzi i kuchnia wyda, tak jest wink
    • nenia1 Re: Wspólnie przy stole 03.11.19, 18:40
      Nie jest to u nas sztywna tradycja, ja po prostu lubię wspólne jedzenie, ale nie zawsze się udaje. W każdym razie jak tylko się da, wszyscy są w domu o tej samej porze i odczuwają głód, to tak, w weekendy i inne dni wolne zawsze jemy razem, żołądki nam się zsynchronizowały smile
    • default Re: Wspólnie przy stole 03.11.19, 18:55
      Jadamy razem obiady i kolacje, codziennie. Z tym ze nie przy stole, ale na kanapie, fotelach, przy stoliku kawowym.
      Jadalnie mamy, z dużym pięknym stołem na 6 osób. Używamy tylko przy gościach.
    • frey.a86 Re: Wspólnie przy stole 03.11.19, 19:08
      Jak jesteśmy w domu w czasie posiłku, to oczywiście jemy razem. Jak nie to osobno. Nie lubię jak muszę głodna czekać dajmy na to 2 godziny, aż wrócą wszyscy domownicy i można zacząć jeść obiad. Miałam tak w domu rodzinnym i źle to wspominam bo takie czekanie powodowało, że albo siedziałam zła z głodu albo podjadałam coś przed głównym posiłkiem.

      Teraz tylko w weekendy pilnujemy wspólnych obiadów. Chciałabym też śniadania, ale to odpada ponieważ wstajemy o dramatycznie różnych porach, a uważam, że sen jest ważniejszy niż wspólny posiłek.

    • kintsugi Re: Wspólnie przy stole 03.11.19, 19:13
      W tygodniu prawie zawsze jadamy wspólnie obiadokolacje, w kuchni, przy małym rozkładanym stole. W weekend wszystkie posiłki, czasem w kuchni, czasem w salonie przy stole jadalnym.
    • viridiana73 Re: Wspólnie przy stole 03.11.19, 19:44
      Jeśli jesteśmy w domu (my zmianowi), to oczywiście jemy razem przy stole. Bardzo to lubię i pilnuję tego, bo w moim rodzinnym domu nikt posiłków nie celebrował; każdy melinował się z talerzem w swoim kąciku jak, nie przymierzając, Grodzieńska z ciastkami😉
      Tylko śniadań nie jadamy razem, bo każdy ma swoje poranne rytuały: ja uwielbiam jeść w piżamie i w łóżku, zresztą budzę się najwcześniej; mąż lubi pospać, ale do śniadania siada umyty i ubrany, nigdy go nie widziałam w piżamie nad talerzem. Syn pierwsze śniadanie jada na drugie śniadanie, podziwiam, jak można tyle spać!
    • eliszka25 Re: Wspólnie przy stole 03.11.19, 20:22
      W tygodniu wszyscy schodzimy się na kolację. Obiad najczęściej jem w domu ja i najmłodszy syn, bo tylko w czwartki się całkowicie rozmijamy. W weekend wstajemy o różnych porach, więc śniadania nie da się zsynchronizować. Zwykle koło południa jest wpólny posiłek, coś pomiędzy śniadaniem i obiadem, a wieczorem jemy razem posiłek główny. Dzisiaj, to nawet jedliśmy z jednej miski, bo było fondue 😉
    • princy-mincy Re: Wspólnie przy stole 03.11.19, 20:48
      My zawsze jemy razem kolację- zawszę przynajmniej jeden rodzic siada z dziećmi, no chyba że oboje jesteśmy w domu to wtedy siadamy w czwórkę.
      W weekendy zawsze obiady jemy razem, śniadania i kolacje zazwyczaj też.
      Lubię te wspólne posiłki.
    • ga-ti Re: Wspólnie przy stole 03.11.19, 22:01
      Obyczaj wart podtrzymywania, aczkolwiek trudno czasem wcielić w życie. W tygodniu rzadko jemy razem, bo każdy jada o innej godzinie, ewentualnie jemy parami, czasem uda się kolację, ale gdy część je późny obiad to już nie je kolacji. W weekendy staramy się jeść wspólnie śniadania i obiady, kolacje różnie.
      W moim domu rodzinnym prawie zawsze jedliśmy wspólnie obiad, to był czas na rozmowy.
      • grey_delphinum Re: Wspólnie przy stole 03.11.19, 22:12
        W tygodniu każdy je posiłki o różnej porze, więc nie ma szans, by spotkać się przy stole (kolacji w ogóle nigdy nie jadamy, ewentualnie jemy jakies owoce, jogurty, inne przekąski).
        W weekendy jemy razem śniadania i obiady, przy wspólnym stole, z całą celebrą i pogaduchami. Bardzo to lubię.
    • hosta_73 Re: Wspólnie przy stole 04.11.19, 00:25
      Nie lubię rozmawiać przy jedzeniu i wolę przy jedzeniu czytać. Tak było też w moim rodzinnym domu - przy wspólnym stole ale każdy ze swoją książką czy gazetą smile.
      A już najbardziej nie lubię gadania przy jedzeniu o jedzeniu ("pyszne ziemniaczki", a "rybka jaka soczysta" itp itd) smile

      --
      Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
    • aerra Re: Wspólnie przy stole 04.11.19, 09:46
      Obiady codziennie jemy razem (no, drobne wyjątki się zdarzają, jak się całkiem dzień rozbiega), w weekendy również śniadania. Kolacji nie, bo ja nie jadam, młody je wcześniej, mąż później.

      --
      super_hetero_dyna: Ojciec (adopcyjny) jest jak krzesło (elektryczne), demokracja (liberalna) albo sprawiedliwość (społeczna).
      <*>

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka