Dodaj do ulubionych

Psiary pomocy!

04.11.19, 15:25
O kupie będzie.
Od kilku dni Lusia robi kupę na dywan. W dzień, w nocy, nie ma to znaczenia.
Na spacery chodzi regularnie, 4 razy z czego na 3 spacerach robi kupę.
Dziś na spacerze robiła o 11 i właśnie teraz narobiła na dywan. W nocy była na spacerze z kupą o 22 a o 3 rano mąż z nią leciał na dwór bo już kucała na dywanie.
Suchej karmy nie lubi i nie je.
Raz na 2-3 dni dostaje ucho wędzone. Poza tym puszki- aktualnie animonda. Czasem surowizna.
Mam wrażenie, że te kupy to odkąd je animondę.
Możliwe to?
Poza tym wszystko ok.





--
http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
Obserwuj wątek
    • piesfafik Re: Psiary pomocy! 04.11.19, 15:33
      A czym czyscisz ten dywan ? Jak just zaczela I pachnie jej kupa to bedzie robic wlasnie tam
      Musisz to wyczyscic specjalnym srodkiem ktory naprawde niweluje zapach.
        • 3-mamuska Re: Psiary pomocy! 05.11.19, 00:44
          tojamarusia napisała:

          > To nie dywan jest problemem tylko fakt, że ona nie wytrzymuje. Nie ma biegunki
          > ale kupa jest luźna.
          >

          Niezbyt dobra krem jej kupujecie.
          Powinny być bezzbożowe.

          A nie pies nie powinien jeść suchej/mokrej/czy innych drobiazgów inaczej się trawią.
          Może dlatego.

          I regularne posiłki żadnych smaczków gryzaczków do pochrupania. itp.


          --
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • australijka Re: Psiary pomocy! 04.11.19, 15:37
      To ja dopytam. Kupa lużna czy uformowana? Jakiś wstrętny zapach? Psy po surowiźnie mają luźniejszy stolec. U mnie po żwaczach dostała takiej srajdy, że nigdy więcej. Suche właśnie świetnie wyciąga wodę z jelit. Pobaw się trochę. Ja wkładałam 2-3 chrupeczki w plastikowe jajo po kinderniespodziance. I ona nadgryzała, otwierała i zjadała. A potem już sama z miseczki jadła. A poprzednia sunia była wścieklizną i zjadała chrupki, gdy w nią celowałam. Tak jakby wroga pożerała. Każdy pies inny jak człowiek. I z jedzeniem tez trzeba trafić. Jaku alergika zacznij od jednej tylko potrawy i przez 3 dni obserwuj. Potem dodaj drugą, trzecią. Trafisz co piesia tak goni.
    • lumeria Re: Psiary pomocy! 04.11.19, 16:46
      Dieta eliminacyjna - czyli odstawić stopniowo to co zostało dodane ostatnio. Potem wcześniejsze smakołyki.

      Prawdopodobnie albo puszki, albo ucho powodują rozluźnienie stolca. Albo kombinacja jednego i drugiego.

      Z tymi uszami to trzeba ostrożnie i nie za dużo. Mały kawałek może być ok, duży rozwali psu system trawienny. Tez uwaga jak jest wędzone - czasami to sa barwniki i chemikalia.

    • 35wcieniu Re: Psiary pomocy! 04.11.19, 16:51
      Jak kupa luźna, a czytam że tak, to stopniowa zmiana diety, bo nie jest największym problemem że dywan obs..., tylko że pies ma permanentne rozwolnienie. Eliminuj to co dołączyłaś ostatnio, nie masz innego wyjścia. Że od tych konkretnych puszek jej się tak dzieje to możliwe, jak najbardziej.

      --
      - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
      - Ale jak przez głowę?
      - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
    • berdebul Re: Psiary pomocy! 04.11.19, 19:33
      Strasznie dużo kup. A objętościowo jak to wyglada? Ilośc która weszła vs która wyszła. Coś nie tak z dietą, jeżeli kupy są luźne. Dużo tych uszu, proponuję naturalne, suszone. Niektóre „wędzone” to straszna chemia.
    • qs.ibidem Re: Psiary pomocy! 04.11.19, 21:36
      Moja tak miała po puszkach właśnie Animondy (ale to było z 10 lat temu), jak napisałaś nazwę to mi się przypomniało; robiła strasznie dużo kup i miały zapach identyczny jak te puszki.
      • 3-mamuska Re: Psiary pomocy! 05.11.19, 00:48
        qs.ibidem napisała:

        > Moja tak miała po puszkach właśnie Animondy (ale to było z 10 lat temu), jak na
        > pisałaś nazwę to mi się przypomniało; robiła strasznie dużo kup i miały zapach
        > identyczny jak te puszki.


        Takie puszki są niezbyt dobre.
        No chyba ze naprawdę super jakości.
        Ile bym nie kupiła i jakich firm to zwierzaki maja po niej skrobiowe luźne stolce.

        Jeszcze w pl mój pierwszy pies jak dostał żarełko z puszki to aż piszczał przy kupię z bólu.
        Wyglada jak nietolerancja niby nie szkodzi a jednak.

        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • joanna05 Re: Psiary pomocy! 04.11.19, 21:57
      Idź Ty z nią do weterynarza, co?
      Moja po jednorazowej nocnej wpadce była i okazało się, że po prostu chora. Brała zastrzyki i różniaste leki przez tydzień gdzieś, podobno w naszej okolicy wiele psów to miało, coś jakby psi rotawirus. To nie kwestia diety była, tylko po prostu złapała paskudztwo. Generalnie biegunka kilkudniowa (zdrowy pies robiący w domu to biegunka przecież) jest dla zwierzaka niebezpieczna, odwadnia i osłabia. Zbadałabym.
    • marusia.00 Re: Psiary pomocy! 04.11.19, 23:38
      Moja suka nie tolerowała żadnych puszek, po wszystkich miała luźne kupy, rozwolnienia itp. One zawierają podroby, polepszacze smaku, ogólnie syf. Nawet te najdroższe, renomowanych firm. Jak pies jest odporny to ok ale jak delikatny, to małe szanse, że się przyzwyczai. Może spróbuj zmienić firmę ? U nas niestety zmiana nie pomogła.
      Takich psów jest wiele.
      U nas wet kazał gotować mięso, ryż, marchewkę - nic jej po tym nie było, świetnie tolerowała. Tylko ja miałam więcej roboty niestety. wink
      • joanna05 Re: Psiary pomocy! 05.11.19, 09:40
        U nas gotowany ryż, kleik i kurczak to była dieta podczas choroby. A potem wróciliśmy do chrupek. Puszek nie daję wcale, tylko suchą karmę o dobrym składzie lub właśnie gotowane mięso.
        • rosapulchra-0 Re: Psiary pomocy! 05.11.19, 13:32
          No mój pies ani chrupek, ani puszkowego żarcia nie ruszy. Gotuję jej mielone mięso wołowe z ryżem i warzywami.
          A ostatnio miała biegunkę dosłownie i nie bardzo wiedzieliśmy z jakiego powodu. Wet dał nam kilka puszek dietetycznego żarcia dla niej i lekarstwo, które miałam do każdego podanego jedzenia jej dodawać. Ponieważ była przegłodzona przez tę biegunkę, to jadła to puszkowe, dietetyczne jedzenie, ale bez entuzjazmu. Potem jej zaczęłam mieszać jej jedzenie z puszkowym, aż wróciła do tylko swojego ulubionego. Biegunka skończyła się w ciągu dwóch dni.

          --
          "Dobre wychowanie polega nie na tym, że nie oblejesz obrusa sosem, lecz na tym, że nie zauważysz, kiedy to zrobi ktoś inny" Antoni Czechow

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka